Strach

  liczba postów: 142
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Strach 2015.02.12, 13:05
[autor]
Hej. mam na imię Dawid i od czterech lat żyłem myślą, iż chcę zmienić płeć. W 2014 we wakacje jeździłem do psycholożki, do Poznania. Zrobiłem testy i wstępnie wyszło, że jestem kobiecym mężczyzną, powiedziała, że nie da mi opnii o transseksualności, zaproponowała, żeby poczekać pół roku.. Nigdy nie byłem pewien czy na pewno chcę zmienić płeć, zawsze się tego bałem, ale cały czas to we mnie siedziało, często byłem nawet pewien, że tego chce.
We wrześniu skończyły się spotkania, a ja obciąłem włosy, znalazłem chłopaka, byliśmy jakiś czas ze sobą (w miarę szczęsliwi) i zerwaliśmy.. ale to nie jest problem :)
Teraz znowu kogoś poznałem.. Zdałem sobie sprawę, że przez te 4 lata żyłem iluzją siebie jako kobiety, lecz boje się, że te myśli będą mnie cały czas nękać.. Boje się, że wejdę w związek i nagle coś mi znowu strzeli, że jednak chcę zmienić tą płeć.. Nie czuje obrzydzenia do swojego "męskiego" ciała, nie chciałem nigdy popełnić samobójstwa.. lecz cały czas ten temat transpłciowości we mnie siedzi... Minęło pół roku od ostatniej wizyty u psycholożki, a ja nadal nie wiem kim jestem, jako kto się czuję.. Boję się wejść w związek, bo obawiam się, że zranię tego chłopaka... Proszę o pomoc.. Jakąkolwiek
Re: Strach 2015.02.12, 14:47
[autor]
Powiedz mi, co jest złego w byciu po prostu gejem, i czy aby nie obwiniasz o swoje niepowodzenia w związku swoją orientację?

Myślisz, że heteryckie związki są takie jak na filmach? Poznali się, pobrali, żyli długo i szczęśliwie?

Związki są takie, że czasmi się udają, czasami nie. Obojętnie czy ktoś jest homo chłopakiem czy hetero dziewczyną.
zmian: 3, ostatnia: sfusfu - 2015.02.12, 14:49
Re: Strach 2015.02.12, 15:50
[autor]
Gabi, ja już znam twoje teorie nt. związków homo ale w miejscu gdzie są autentyczne osoby homoseksualne mogłabyś sobie darowac.
Re: Strach 2015.02.12, 17:02
[autor]
Tylko cały czas się zastanawiam czy jednak nie jestem trans :) wiem, że bycie gejem byłoby o wiele łatwiejsze.. ale jednak cały czas coś w głowie siedzi :(
Re: Strach 2015.02.13, 01:37
[autor]
sfusfu pisze:
Gabi, ja już znam twoje teorie nt. związków homo ale w miejscu gdzie są autentyczne osoby homoseksualne mogłabyś sobie darowac.
ok sorki, faktycznie nie znam się na homoseksualizmie. Nigdy nie byłam z osobą homo i nie mam zamiaru. Ale faktycznie przepraszam myślałam, że autorka, autor tekstu jest osobą TS.
Re: Strach 2015.02.13, 11:16
[autor]
Przez 4 lata myślałem, że jestem trans.. Lecz stwierdziłem, że muszę jeszcze spróbować żyć jako ja.. w męskiej formie.. ściąłem włosy i funkcjonuje jako chłopak i nie cierpię jakoś bardzo, nie mam obrzydzenia do swojego ciała i pomimo ogólnej melancholii jestem raczej radosnym człowiekiem.. lecz myśl że jestem trans cały czas siedzi mi w głowie... Ktoś ma jakąś radę może?
Re: Strach 2015.02.13, 11:33
[autor]
Wyobraź sobie pewną sytuacje - dostajesz opinie od psychologa, psychiatry, a lekarz ci przepisuje hormony. Czy pójdziesz do apteki po leki, a do sądu z papierkami o zmianę danych osobowych?
Re: Strach 2015.02.13, 13:20
[autor]
Prawdopodobnie byłbym zbyt przerażony.. zbyt przerażony, żeby zacząc zmieniać swoje życie.. Chociaż możliwe, że zacząłbym brać te tabletki by zobaczyć jak się czuję, jak moja psychika i ciało reagują na te zmiany :)
Re: Strach 2015.02.13, 22:49
[autor]
Nic na siłę. jak masz wątpliwości to znaczy, że myślisz. Opinia psychologa? - a to idź do drugiego na przykład? Mnie przez 10lat psycholożka i Robacha mówiły, ze jestem facetem, od 3 lat mówią "proszę Pani" Tylko trochę czasu szkoda, ale z drugiej strony - jeśli Ja nie wiedziałam to one nie mogły mi powiedzieć czegoś wbrew temu co czułam, choć nie wiedziałam co czuję...musiało dojrzeć. TYlko o jedno Cię proszę - nie ukrywaj w związkach tego bo Ci to partner wywlecze wcześniej czy później :(

Re: Strach 2015.02.13, 23:24
[autor]
Ja uważam podobnie jak Fizia - nic na siłę.Generalnie jest tak, że płeć się koryguje jak groza życia w tej starej już nie daje żyć :) A jeśli Ty sobie radzisz i jakoś to się kręci i mówisz nawet że w sumie jesteś szczęśliwy... to nic nie rób może. Żyj po prostu i bądź szczęśliwy nadal :) Naprawdę nie musisz JUŻ wiedzieć niczego, dopóki nie cierpisz - jest ok tak jak jest, a wątpliwości cóż... każdy z nas jakieś ma :) nie przejmuj się nimi jeśli poza tym jest ok.
Re: Strach 2015.02.14, 17:00
[autor]
Ja to wszystko wiem.. tylko co z moim życiem prywatnym.. nie mogę wejść w żaden związek, bo boje się że zranię drugą osobę, wyjeżdżając nagle ze zmianą płci..
Re: Strach 2015.02.14, 17:22
[autor]
kreweta882 pisze:
Ja to wszystko wiem.. tylko co z moim życiem prywatnym.. nie mogę wejść w żaden związek, bo boje się że zranię drugą osobę, wyjeżdżając nagle ze zmianą płci..

To może się najpierw zdecyduj
Re: Strach 2015.02.14, 19:40
[autor]
kreweta882 pisze:
nie mogę wejść w żaden związek, bo boje się że zranię drugą osobę, wyjeżdżając nagle ze zmianą płci..
no to może przed każdym związkiem po prostu powiedz, że takie problemy masz?
Re: Strach 2015.02.14, 20:06
[autor]
Moim marzeniem jest znalezienie odpowiedzi na to kim jestem, marzy mi sie jakis rezonans mozgu, ktory wskazalby czy jestem w srodku mezczyzna czy dziewczyna... mam juz dosyc cierpienie.. dosc poszukiwania, jeszcze do tego dochodzi ta nerwica natrectw, idzie sie wykonczyc.. ale dziekuje wam za odpowiedzi, wiem ze staracie sie pomoc jak mozecie :)
Re: Strach 2015.02.14, 20:14
[autor]
kreweta882 pisze:
Moim marzeniem jest znalezienie odpowiedzi na to kim jestem, marzy mi sie jakis rezonans mozgu, ktory wskazalby czy jestem w srodku mezczyzna czy dziewczyna...
Wielu z nas o czymś takim marzyło, ale nie ma po prostu takich technik.
Musisz to samodzielnie ocenić i zdecydować.
Re: Strach 2015.02.14, 20:16
[autor]
Ale nie wszyscy sa tez po zmianie szczesliwi, prawda ?
Re: Strach 2015.02.14, 20:19
[autor]
kreweta882 pisze:
Ale nie wszyscy sa tez po zmianie szczesliwi, prawda ?

Jeśli zmiana jest dla Ciebie receptą na rozwiązanie wszystkich problemów to tak - będziesz czuć się osobą zawiedzioną i żałującą operacji.
Re: Strach 2015.02.14, 21:44
[autor]
A czy uwazacie ze mozna to sobie wmowic? Ja mam tak ze jak ogladam jakis film z jedna z moich idolek, Julia Roberts, Jennifer Aniston czy Sandra Bullock, wtedy sobie mysle, boze chcialbym wygladac tak jak one... Boje sie ze moj problem polega na tym, iz wydaje mi sie ze jak zmienie plec to bede piekna, szczesliwa osoba.. ta iluzja chyba jest taka dobitka :(
Re: Strach 2015.02.14, 22:03
[autor]
*łorning - ryzykowne*
Możesz zawsze zacząć brać leki, i zobaczyć czy efekty Ci się podobają czy nie - wtedy będziesz wiedział/a czy tranzycja jest ok.
*koniec łorningu*
:P
zmian: 1, ostatnia: xyz - 2015.02.14, 22:32
Re: Strach 2015.02.15, 01:35
[autor]
gabi pisze:
kreweta882 pisze:
Ja to wszystko wiem.. tylko co z moim życiem prywatnym.. nie mogę wejść w żaden związek, bo boje się że zranię drugą osobę, wyjeżdżając nagle ze zmianą płci..

To może się najpierw zdecyduj
Toteż właśnie tu pisze po to...


@kreweta882
Przestań aż tak się przejmować, facet sobie poradzi ;) Albo jak już ktoś poradził - mów na początku związku o swoich wątpliwościach. Ale nie rób nic na siłę... Tak naprawdę, moim zdaniem, to nie ma innej opcji niż ta którą podałem: nie rób nic skoro tak też potrafisz cieszyć się z życia :) Żyj i ciesz się. A potem się zobaczy.
Re: Strach 2015.02.15, 02:08
[autor]
kreweta882 pisze:
A czy uwazacie ze mozna to sobie wmowic? Ja mam tak ze jak ogladam jakis film z jedna z moich idolek, Julia Roberts, Jennifer Aniston czy Sandra Bullock, wtedy sobie mysle, boze chcialbym wygladac tak jak one... Boje sie ze moj problem polega na tym, iz wydaje mi sie ze jak zmienie plec to bede piekna, szczesliwa osoba.. ta iluzja chyba jest taka dobitka :(
Wmówić sobie można wszystko jak się chce. Tylko po co?
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.02.15, 02:11
Re: Strach 2015.02.15, 10:21
[autor]
kreweta - jeśli nie masz pewności to poczekaj ale ja Ci dorzucę do pieca ze swojej historii: bardzo długo,jakiekolwiek myśli, że mogę być TS torpedowałam "w zarodku"...no bo jak JA?, facet? , syn? , który kocha mamę i tatę i nie chce ich zawieść? "no może jestem transwestyta, ale transseksualisci?...przecież Oni mają silną niechęć do organów płciowych, od zawsze chcieli byc innej płci itd...- nie,to nie ja!!!...przecież interesują mnie dziewczyny....nie...przemoge to,ścisnę, przejdzie mi...."
Wiesz ile mi się udało tak "bujać" ? tak od 13 tego do 35 roku życia, z czego dziesięć lat "pod kontrolą" spotkań z seksuologiem i psychologiem......Stałe było tylko: codzienny żal, zazdrość do kobiet i ciągłe pytanie: KIM JESTEM ?
W "międzyczasie" poznałam dziewczynę, jako że nie potrafiłam sobie wyobrazić bycia w związku, w którym będę okłamywała partnerkę to powiedziałam jest o transwestytyzmie na drugiej randce. Przyjęła to z szokiem ale dobrze. No i jesteśmy formalnie już naście lat, ja (na nasze nieszczęście) dojrzałam już do tego co czuję i kim jestem i mamy problem....ale nie mam kaca, że oszukałam kogoś.

Być może kluczem do tego co czujesz jest STRACH? - nie mogąc na razie znieść świadomości, że jesteś TS (bo to zajebiasty problem jest) robisz wszystko aby to rozmydlić i dać sobie jakieś ..ALE.
W sumie dobrym wyjściem jest oparcie diagnostyki transseksualizmu na stresie życia w złej roli, a nie na niechęci do organów i takich tam. Po prostu - jeśli życie jako facet Cię wkurza, jest źródłem nieustającego stresu i myślisz o zmianie płci to (po wykluczeniu chorób psychicznych i zaburzeń psyche) jesteś transseksualistą ...i tyle. Będąc TS wcale nie musisz robić zmian, możesz je robić w zakresie jaki się Tobie podoba, w tempie jakie akceptujesz - wszystko zależy od Ciebie. Tomografia na razie tu niewiele da - choć warto ją zrobić podczas wykluczania guzów mózgu itp. Opinia pojedynczego psychologa- jeśli idziesz do psychologa i mówisz, że nei wiesz kim jesteś , mówisz z męskimi końcówkami i wyglądasz jak facet to psycholog nie zgadnie za Ciebie kim jesteś, a z zasady nie będzie Cie namawiał to popełniania drastycznych zmian związanych ze zmianą bo znacznie łatwiej jest mimo wszystko zacząć zmiany później niż odkręcić zmienione dokumenty i ciało (praktycznie niemożliwe).

Co Ci mogę poradzić:
- słuchaj tylko swojego serca w diagnostyce,
- w postępowaniu słuchaj swojego rozumu,
- w kontaktach z potencjalnymi partnerami nie oszukuj i nie ukrywaj tego

- osoby nieprzydatne dla Ciebie Cię odrzucą, ale zapewniam Cię - chodzi po ziemi dużo osób dla których transwestytyzm, czy nawet transseksualizm partnera/ki nie są jakąś ogromną wadą...czasem mogą być zaletą i stworzysz sobie takie warunki, że będzie Ci dobrze, niezależnie od opinii psychologów i lekarzy :)


zmian: 1, ostatnia: fizia - 2015.02.15, 10:23
Re: Strach 2015.02.15, 13:50
[autor]
Fiziu, kochanie, dziękuję za tak szczerą i długą wypowiedź :)
Lecz co mnie, jako obserwatora swojego życia ciekawi jest to, że np. kiedy już ściąłem te włosy, znalazłem w listopadzie chłopaka, w ogóle przestałem myśleć o transseksualiźmie.. Sprawdzałem, tylko od czasu do czasu co u was słychać, ale na co dzień o tym nie myślałem.. Dzisiaj także usiadłem przed lustrem i patrzyłem się na siebie przez jakiś czas. Widziałem ładnego chłopaka, bez bólu, bez cierpienia.. Pamiętam, że jak miałem długie włosy, często nie mogłem patrzeć w lustro, bo nos nie taki, bo broda za bardzo męska, jak wyszło mi zdjęcie, na którym wyglądałem jak dziewczyna, byłem przeszczęśliwy.. Więc trochę siebie nie rozumiem.. Tutaj jeszcze w sierpniu, lipcu, jestem skrajnie zaangażowany w myślenie o transseksualiźmie, listopad i grudzień - zero myślenia o transseksualiźmie.. - możliwość wejścia w nowy związek - powrót myśli o transseksualiźmie... WTF? :D może to moja nerwica tak działa..
a co do chorób psychicznych, to testy, które zostały wykonane u seksuologa, wykluczyły choroby psychiczne..
Re: Strach 2015.02.15, 19:03
[autor]
Może jesteś takim człowiekiem, któremu dobrze byłoby w obu rolach :) W takim przypadku też nie warto nic zmieniać.
Re: Strach 2015.02.15, 20:06
[autor]
Kreweta - a co z ciuchami babskimi - spalone czy wyrzucone? - bo w fazie wyparcia generalnie te dwa sposoby funkcjonują :) Mówisz, że już prawie pół roku minęło? Są tacy co wytrzymują po kilka lat nawet, ale później najczęściej to wraca, tylko mocniej, silniej i boleśniej. Oczywiście, życzę Ci aby to nie był transseksualizm, ale jakby był to musi przyjść taki czas kiedy warto się przestać z nim szarpać i zacząć żyć zgodnie ze sobą a nie z innymi. Piszesz teraz, że Ci w ogóle przeszły myśli o TS-to dobrze to fajnie, masz luzik, ale w kontekście związków - no nie wiem....a co będzie jak nie powiesz , a to wróci? Ile Ty masz lat -tak przy okazji zapytam?
Re: Strach 2015.02.15, 20:16
[autor]
Fizia, nie każdy jest taki jak ty.

Kreweta nie ma żadnego wyparcia. Nie napisał nic co wskazywałoby na transseksualizm.

Przekonując każdego żeby zmienił płeć tylko aby samą siebie utwierdzić w przekonaniu, że nie był to błąd - robisz im krzywdę.
zmian: 1, ostatnia: sfusfu - 2015.02.15, 20:25
Re: Strach 2015.02.15, 20:18
[autor]
może to moja nerwica tak działa
Też tak myślę.

Po prostu bądź sobą i nie myśl tyle nad zmianami. Wielu gejów czasem chciałoby być dziewczynami, ale nie zmieniają płci. I nigdy nie zmienią. Dobrze ci jest z takim ciałem jakie masz, nie kreuj sobie dodatkowych problemów bo życie jako transseksualna dziewczyna jest ciężkie.
Re: Strach 2015.02.15, 20:32
[autor]
sfusfu pisze:
może to moja nerwica tak działa
Też tak myślę.

Po prostu bądź sobą i nie myśl tyle nad zmianami. Wielu gejów czasem chciałoby być dziewczynami, ale nie zmieniają płci. I nigdy nie zmienią. Dobrze ci jest z takim ciałem jakie masz, nie kreuj sobie dodatkowych problemów bo życie jako transseksualna dziewczyna jest ciężkie.
Dokładnie. Nie zmieniaj nic na siłę, w momencie w którym możesz żyć bez tego.

xyz pisze:
Wyobraź sobie pewną sytuacje - dostajesz opinie od psychologa, psychiatry, a lekarz ci przepisuje hormony. Czy pójdziesz do apteki po leki, a do sądu z papierkami o zmianę danych osobowych?
Słaby "test". Osoba nakręcona zrobi to wszystko w pół roku, a dopiero potem zastanowi się czy to było rzeczywiście dla niej.
zmian: 8, ostatnia: ktynka - 2015.02.15, 20:44
Re: Strach 2015.02.15, 20:38
[autor]
sfusfu pisze:
Fizia, nie każdy jest taki jak ty.

Kreweta nie ma żadnego wyparcia.

Przekonując każdego żeby zmienił płeć tylko aby samą siebie utwierdzić w przekonaniu, że nie był to błąd - robisz im krzywdę.


ja przepraszam, jeśli zostały moje wpisy odebrane jako namawianie do zmiany -jeśli tak więcej osób odbiera to odszczekuję - nie było moja intencją namawianie do zmiany.

Ja tylko piszę, że temat jest na tyle ważny, że warto jeśli to możliwe słuchać tego przez co inni przeszli -zanim doszli do jasnej decyzji że jednak są transseksualni i tak się składa z moich doświadczeń, że jakby podliczyć znane mi osoby które poznałam jako trans MK to z nich znam dwie osoby które okazały się nie trans- jedną która przeszła zmianę niestety :( i jedną która na szczęście tej zmiany nie zrobiła. Pozostałe kilkanaście przypadków miało po drodze fazy wyparcia, zawracania, przerywania terapii, palenia ciuchów, bycia macho....po czym wracały na drogę życia TS - część zrobiła zmianę, część - tak jak ja - żyje bez formalnej zmiany w pewnym zawieszeniu...niemniej przestały się szarpać ze sobą.

Z tego własnie powodu, że formalnie i cieleśnie jestem wciąż facetem nie mam podstaw ani interesu - abym jak piszesz - "utwierdziła się w przekonaniu, że dobrze zrobiłam" Ja wiem, że dobrze zrobiłam przyznając, że jestem TS, przechodząc diagnostykę i robiąc powolny comming out, ale było to okupione okrutnym kosztem ponad 20-lat bicia się ze sobą - nikt mi tych lat nie zwróci, znam wiele podobnych przypadków i dlatego jeśli mogę to staram się młodszym doradzać tak aby w miarę możliwości szli szybko do swojego prawdziwego ja (jakiekolwiek ono jest) bez zatrzymywania się w mieliznach ułudy.

Kreweta - daj sobie jeszcze pół roku, rok - tak jak psycholog powiedziała

Re: Strach 2015.02.15, 20:49
[autor]
Fizia, odpowiadając na twoją wcześniejszą wypowiedź, mam prawie 19 lat, ale czuje się jak stary człowiek po przejściach :)
Wydaje mi się, że akurat nigdy nie uzyskam odpowiedzi na pytanie kim jestem.. Jeszcze jakieś 6 miesięcy temu nie byłem pewny czy chcę tej zmiany (właśnie dlatego poszedłem do seksuolożki), ale wtedy stresującą myślą, była dla mnie myśl "nie uda Ci się zmienić płci", teraz moja stresująca myśl to " będziesz musiał zmienić płeć bo inaczej nie odnajdziesz pokoju i szczęścia "..
Nie wydaje mi się, żeby pół roku, czy rok coś dało.. ale trudno, co ma być to będzie..
Ale tak samo było z efektem wyparcia.. Gdy rozmawialiśmy o tym z psycholożką, mówiłem, że nigdy nie mógłbym być homoseksualistą, bo na pewno nim nie jestem, na 100%... wypierałem absolutnie myśl, że mógłbym być homo.. teraz gdy wydaje mi się, że jestem homo z troszkę nadszarpniętą tożsamością płciową, nadal nie czuje spokoju...
Napisałem chłopakowi przedwczoraj, że na razie nie jestem gotowy na związek (przedstawiłem problem), że możemy zostać przyjaciółmi na razie, do puki sprawy w moim mózgu się nie poukładają.. on napisał, że i tak chciałby się spotkać, co było bardzo ładne z jego strony.. ale całą sobotę przepłakałem.. nad wszystkim i na niczym.. :)
Re: Strach 2015.02.15, 21:00
[autor]
No takie czasem smutne te nasze losy są :(
Masz 19lat ...to rób na razie inne sprawy na które teraz jest czas - nauka, albo zdobywanie doświadczenia zawodowego.... Masz jeszcze spoko kilka lat na decyzję (lepiej poczekać nawet do 30-tki niż się pomylić w wieku 20-lat)
ja Ci tylko jeszcze coś powiem - nigdy nie mów nigdy :) Jesteś tu gdzie jesteś, tu i teraz, wiesz co było, ale nie wiesz co będzie, życie nas zaskakuje, dojrzewanie naszych myśli nas zaskakuje....Ja Ci życzę abyś był szczęśliwym człowiekiem...spełnionym...w takiej płci, roli społecznej jaka Ci będzie pasowała. A odpowiedzi ---gwarantuję Ci - przyjdą z czasem :)
Re: Strach 2015.02.15, 21:03
[autor]
Bo największym błędem jest kiedy chłopak gej bierze się za ts. Nie wiem czy po to by łatwiej poderwać innego chłopaka, czy co? To błąd bo prędzej poderwie hetero niż geja i znów będzie nie tak. Ale jak już jest po zmianie wtedy jest rozpacz. Dobrze, Jeśli ktoś zda sobie z tego sprawę przed.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.02.16, 00:50
Re: Strach 2015.02.15, 21:09
[autor]
Dziękuję kochani za wsparcie i rady :) Mam nadzieję, że odpowiedzi przyjdą a wszystko się ułoży.. na piątkowej studniówce zazdrościłem dziewczynom sukienek, ale nie byłem załamany, tak jak kiedyś, kiedy wierzyłem w myśl, że jestem nieszczęśliwy... bawiłem się świetnie :) Taki już chyba jestem zmienny i nic z tym nie można zrobić...
Tak jeszcze chciałem dodać coś co pomogło mi się uspokoić na pewien czas, wtedy gdy myślałem, że koniecznie muszę coś zmienić bo jak nie to wybuchnę.. te książki uspokoiły mnie na pewien czas i pomimo, że teraz myśli o transseksualiźmie powróciły, były to chyba jedne z najważniejszych książek w moim życiu...
Byron Katie - Kochaj co masz
Eckhart Tolle - Potęga teraźniejszości
Re: Strach 2015.02.16, 15:42
[autor]
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCYQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.photoblog.pl%2Ferajstopki%2F70179491&ei=_QDiVLLHJMHnas6EgMgE&usg=AFQjCNEXtjwGwdNIg4NlmnU8_bPii-4PUQ

ja też na studniówce dziewczynom zazdrościłem ich sukien:)
Re: Strach 2015.02.16, 19:15
[autor]
A duzo znacie przypadkow w ktorych osoba po zmianie jest nieszczesliwa ?
Re: Strach 2015.02.16, 20:26
[autor]
Czesc chlopakow ma cechy dziewczynskie tj np nie lubia walki agresji rywalizacji bicia sie maja cechy bycia poslusznym usluznym itp [...] a jeszcze inni chcieliby miec pochwe i nawet ubierac sie jak kobieta ,jeszcze inni maja do tego swiadomie lub podswiadomie pragnienia masochistyczne, pytanie jest czy gej to jakby kobieta ts bo podobno geje maja kobiece mozgi
zmian: 1, ostatnia: freja - 2015.02.16, 22:24
Re: Strach 2015.02.16, 22:13
[autor]
kreweta882 pisze:
A duzo znacie przypadkow w ktorych osoba po zmianie jest nieszczesliwa ?

Co to znaczy nieszczęśliwa?
- czy nie żałują zmian?

Znane mi osoby po zmianie mówią w większości (tak z 9/10 osób) , że było warto. Reszta mówi, że zastanowiłaby się dobrze bo się nie polepszyło. Poznałam też osobiście jedną osobę, która przeszła zmianę mimo, że jej nie powinna robić - i na tej podstawie Ci właśnie pisałam - jak masz wątpliwości to nie spiesz się....i rzetelnie przeprowadź ocenę psychologiczną i psychiatryczną - osobiście na kilku spotkaniach a nie zaocznie, przez internet czy podobnie niechlujnie :)
Re: Strach 2015.02.16, 22:37
[autor]
kreweta882 pisze:
A duzo znacie przypadkow w ktorych osoba po zmianie jest nieszczesliwa ?

Nawet jeśli, to oficjalnie mało kto się przyzna, ale są a nawet na tym forum, tylko trzeba czytać między wierszaami.
Re: Strach 2015.02.16, 22:44
[autor]
kreweta882 pisze:
A duzo znacie przypadkow w ktorych osoba po zmianie jest nieszczesliwa ?
Ja słyszałem tylko o jednym.
Re: Strach 2015.02.16, 23:54
[autor]
kreweta882:
A duzo znacie przypadkow w ktorych osoba po zmianie jest nieszczesliwa ?


Źle postawione pytanie. Ale pewnie chodzi Ci o tych co żałują: nie znam nikogo. Ale pomyłki się pewnie zdarzają.


forcedbekamilla:
pytanie jest czy gej to jakby kobieta ts bo podobno geje maja kobiece mozgi


To ciekawe jakie mózki mają w tym kontekście homoseksualani k/m :D


Gabi:
Nawet jeśli, to oficjalnie mało kto się przyzna, ale są a nawet na tym forum, tylko trzeba czytać między wierszaami.


A Ty to chyba mu podajesz tych, którzy i po zmianie zdają sobie sprawę z problemów w swoim życiu :P ale to przecież nie znaczy, że żałują zmiany. Także... no zależy o co pyta w sumie.
Re: Strach 2015.02.17, 11:05
[autor]
Płeć mózgu po raz n-ty. xD

Ludzie, to jakiś bullshit sprzed lat że 'geje mają kobiece mózgi'. Masa zwykłych heteroseksualnych mężczyzn ma bardziej stereotypowo 'kobiece' mózgi ale to nie wpływa w żaden sposób na ich orientację. Homoseksualiści w dodatku inaczej reagują na feromony niż hetero i z tego co kojarzę badania naukowe wykazały, że transi k/m o homoseksualnej orientacji mają mózgi reagujące bardziej jak mózgi cis-gejów, a nie kobiet.

To że wielu gejów przejęło przegięte kobiece zachowania i trochę z subkultury queer nie wynika z tego, że są bardziej naturalnie kobiecy, to po prostu to taki gejowski styl, subkultura.

Transseksualizm też nie ma nic wspólnego z płcią mózgu, ani z orientacją seksualną. Rozkład 'płciowości' mózgu i orientacji seksualnej u m/k nie różni się w żaden sposób od populacji innych osób z taką jak one biologią czyli biologicznych mężczyzn. Źródło transseksualizmu najprawdopodobniej (choć nie ma dowodów ofc ale poszlaki są dla mnie bardzo przekonujące) wynika z tego samego co innych różnic w postrzeganiu swojego ciała u ludzi jak poczucie obcości kończyn, czy odczuwanie kończyn fantomowych - czyli z budowy pewnego konkretnego obszaru mózgu odpowiedzialnego za obraz własnego ciała i orientowanie go w przestrzeni.
zmian: 4, ostatnia: sfusfu - 2015.02.17, 11:12
Re: Strach 2015.02.17, 12:23
[autor]
Sfusfu.. Oglądałem kiedyś taki program, gdzie była mowa o mężczyźnie (zdrowym fizycznie), który za wszelką cenę chciał sobie odciąć zdrową nogę.. Ponoć dopiero po tym zaznał szczęścia :) może tu jest podobnie..
Ja np.. nie mam odrazy do swojego ciała, lecz cały czas, gdy pomyślę o przemianie, mam w myślach obraz Julii Roberts, i mam wrażenie, że mój mózg próbuje mi wmówić, że jak zmięnię płeć to będę wyglądać jak ona :D ale to już chyba nerwica natręctw xd
Re: Strach 2015.02.17, 12:49
[autor]
nigdy nie wiadomo napewno czy po operacji bedzie się zadowolym/zadowoloną czy nie okazę się że to był zwykły fetysz a nie transseksualizm lub że jednak jest się gejem a nie transem
zmian: 1, ostatnia: forcedbekamilla - 2015.02.17, 12:50
Re: Strach 2015.02.17, 12:56
[autor]
forcedbekamilla pisze:
nigdy nie wiadomo napewno czy po operacji bedzie się zadowolym/zadowoloną czy nie okazę się że to był zwykły fetysz a nie transseksualizm lub że jednak jest się gejem a nie transem
Nie przesadzajmy.
Są ludzie, którzy od początku nie mają żadnych wątpliwości.
Są też tacy, którzy swoją pewność co do chęci dokonania zmiany budują powoli i w bólach na zasadzie, że: jeśli wykluczymy wszystko inne, to to co zostanie musi być prawdą, nawet jeśli ta prawda nas trochę przeraża.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2015.02.17, 12:57
Re: Strach 2015.02.17, 19:48
[autor]
nigdy nie wiadomo napewno czy po operacji bedzie się zadowolym/zadowoloną czy nie okazę się że to był zwykły fetysz a nie transseksualizm lub że jednak jest się gejem a nie transem
Zawsze wiadomo.

Problem w tym że są ludzie którzy nie myślą nad tym zbyt głęboko a mimo to do tych operacji dążą. Ale to już są zaburzenia psychiczne, sam fetyszyzm nie wystarczy.

Są też tacy, którzy swoją pewność co do chęci dokonania zmiany budują powoli i w bólach na zasadzie, że: jeśli wykluczymy wszystko inne, to to co zostanie musi być prawdą, nawet jeśli ta prawda nas trochę przeraża.
Są też tacy którzy sukcesywnie pracują nad tym żeby rozwinąć w sobie dysforyczne postrzeganie swojego ciała i problemy takie jak oczekuje społeczeństwo i środowisko transowe aby inni uznali ich prawo do bycia sobą, albo żeby zająć się czymś łatwiejszym niż pozostałe problemy. 'Otherkin dysphoria' itp. zjawiska są doskonałym tego przykładem.
zmian: 5, ostatnia: sfusfu - 2015.02.17, 19:53
Re: Strach 2015.02.17, 20:26
[autor]
sfusfu pisze:Witajcie,
czytam te madre posty, poparte suchymi regulkami pojecia Transseksualizmu, czyzbyscie zapomnieli, aly o sferze psychicznej, czuciu sie kobieta, bycia spragniona komplementow z ust Mezczyzny, sfera duchowosci, uniesienia, euforii, szczescia ze ktos Was docenia i pozada, martwi sie , mowi cieple slowa. To jest dla mnie najwazniejsze, reszta to poprawki, ktore musze przejsc , bo mam mala wade jeszcze. Aska
nigdy nie wiadomo napewno czy po operacji bedzie się zadowolym/zadowoloną czy nie okazę się że to był zwykły fetysz a nie transseksualizm lub że jednak jest się gejem a nie transem
Zawsze wiadomo.

Problem w tym że są ludzie którzy nie myślą nad tym zbyt głęboko a mimo to do tych operacji dążą. Ale to już są zaburzenia psychiczne, sam fetyszyzm nie wystarczy.

Są też tacy, którzy swoją pewność co do chęci dokonania zmiany budują powoli i w bólach na zasadzie, że: jeśli wykluczymy wszystko inne, to to co zostanie musi być prawdą, nawet jeśli ta prawda nas trochę przeraża.
Są też tacy którzy sukcesywnie pracują nad tym żeby rozwinąć w sobie dysforyczne postrzeganie swojego ciała i problemy takie jak oczekuje społeczeństwo i środowisko transowe aby inni uznali ich prawo do bycia sobą, albo żeby zająć się czymś łatwiejszym niż pozostałe problemy. 'Otherkin dysphoria' itp. zjawiska są doskonałym tego przykładem.

Re: Strach 2015.02.17, 20:38
[autor]
Trudno sie jest samookreslic czy jest sie fetyszysta gej czy trans bo np kobiety tez podobno maja tzw masochistyczne fantazje dostosowawcze i bycie ubranym kobieco moga odczuwac podobnie jak fetyszysci ,sa tez kobiecy geje glownie tzw pasywy i nie wiadomo czy jest sie tylko fetyszysta i /lub kobiecym pasywnym gejem czy takze transem a lekarz psycholog tez rzadko kiedy trafnie odgadna co mamy w glowie:(
Re: Strach 2015.02.17, 20:55
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Trudno sie jest samookreslic czy jest sie fetyszysta gej czy trans
Ale kwestie tożsamości seksualnej i orientacji seksualnej są rozbieżne.

Możesz:
- być ts / nie być ts
i, niezależnie od tego, podniecać się:
- facetami i/lub kobietami i/lub uległością i/lub dominacją i/lub wąchaniem skarpetek
. (<- kropka)
Re: Strach 2015.02.17, 20:56
[autor]
Czy to naprawde takie wazne , jak ktos Nas zaszufladkuje, wazne by samej byc szczesliwa i spelniona.
Czasami to kreta droga, tak samo jak nasze cale zycie , sklada sie z trudnych decyzji, chcialam powiedziec ze dla mnie osobiscie wazniejsze sa uczucia, niz suche formulki.
zawsze wiedzialam ze jestem inna niz moi koledzy, a zrozumienie problemu trwalo latami, bez internetu i szaerokiego dostepu do mediow.
Patrzac jednak teraz z perspektywy czasu, nigdy nie czulam sie tak wzniosle jak teraz, w trakcie moich przemian narodzonych w bolu i strachu, mozna kogos latwo skrzywdzic wkladajac Go do niewlasciwej szuflady, wszystko da sie splycic i obrzydzic, ale przeciez nie o to chyba chodzi!

Re: Strach 2015.02.17, 21:25
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Trudno sie jest samookreslic czy jest sie fetyszysta gej czy trans
Ale kwestie tożsamości seksualnej i orientacji seksualnej są rozbieżne.

Możesz:
- być ts / nie być ts
i, niezależnie od tego, podniecać się:
- facetami i/lub kobietami i/lub uległością i/lub dominacją i/lub wąchaniem skarpetek
. (<- kropka)

ale wiesz np fetyszyscie damskich ciuchow ktory w dodatku jest kobiecym gejem pasywnym ciezko jest odpowiedziec sobie samemu na pytanie czy jest jeszcze do tego takze transem czyli kobieta w ciele faceta
Re: Strach 2015.02.17, 21:33
[autor]
forcedbekamilla pisze:
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Trudno sie jest samookreslic czy jest sie fetyszysta gej czy trans
Ale kwestie tożsamości seksualnej i orientacji seksualnej są rozbieżne.

Możesz:
- być ts / nie być ts
i, niezależnie od tego, podniecać się:
- facetami i/lub kobietami i/lub uległością i/lub dominacją i/lub wąchaniem skarpetek
. (<- kropka)

ale wiesz np fetyszyscie damskich ciuchow ktory w dodatku jest kobiecym gejem pasywnym ciezko jest odpowiedziec sobie samemu na pytanie czy jest jeszcze do tego takze transem czyli kobieta w ciele faceta
Ty ciagle swoje, a jezeli nie czuje zadnego podniecenia ,zakladajac damskie ciuchy, jezeli to jest normalna rzecz, pociagaja go faceci, ale nie chodzi o sam sex,wiesz co to milosc, pewnie stan otumanienia, kierowanie sie irracjonalnoscia, lub inne bzdurne formulki
Re: Strach 2015.02.17, 21:58
[autor]
forcedbekamilla pisze:
ale wiesz np fetyszyscie damskich ciuchow ktory w dodatku jest kobiecym gejem pasywnym ciezko jest odpowiedziec sobie samemu na pytanie czy jest jeszcze do tego takze transem czyli kobieta w ciele faceta
Poznaj innych ludzi (ts / tv / fetysz), poznaj ich historie, przeżycia, myśli, emocje. Zastanów się, jak byś (pomijają seks) chciał żyć tak na co dzień. W jakim ciele byś się zwyczajnie lepiej czuł. Zastanów się, czego tak naprawdę chcesz i do czego się ew. boisz sam przed sobą przyznać. I, w ogólności, staraj się nad sobą więcej zastanawiać, a nie tylko epatować nas swoimi fetyszami.

Nie wiem, czy cię pocieszę, ale był taki czas, kiedy sama zastanawiałam się nad tym, czy nie jestem po prostu biseksualnym fetyszystą
Re: Strach 2015.02.17, 22:18
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze: To swietna rada, posluchaj starszych kolezanek z forum, ktore nie z jednego pieca chleb jadly. Aska
ale wiesz np fetyszyscie damskich ciuchow ktory w dodatku jest kobiecym gejem pasywnym ciezko jest odpowiedziec sobie samemu na pytanie czy jest jeszcze do tego takze transem czyli kobieta w ciele faceta
Poznaj innych ludzi (ts / tv / fetysz), poznaj ich historie, przeżycia, myśli, emocje. Zastanów się, jak byś (pomijają seks) chciał żyć tak na co dzień. W jakim ciele byś się zwyczajnie lepiej czuł. Zastanów się, czego tak naprawdę chcesz i do czego się ew. boisz sam przed sobą przyznać. I, w ogólności, staraj się nad sobą więcej zastanawiać, a nie tylko epatować nas swoimi fetyszami.

Nie wiem, czy cię pocieszę, ale był taki czas, kiedy sama zastanawiałam się nad tym, czy nie jestem po prostu biseksualnym fetyszystą

Re: Strach 2015.02.17, 22:28
[autor]
Ja pamiętam, że gdy jeszcze jeździłem do psychloga i byłem ogólnie bardzo w tematach transseksualnych, czasem się malowałem i dochodziło wtedy u mnie do wzwodu.. Nawet zdarzała mi się wtedy masturbować.. I pamiętam, że wtedy za wszelką cenę wmawiałem sobie, że to jest normalne dla transseksualistów, że nadal mieszczę się w metryczce i, że na pewno jestem trans.. Nie wiecie co może oznaczać takie zachowanie?
Re: Strach 2015.02.17, 22:38
[autor]
Czy naprawdę ludzka egzystencja jest przez was postrzegana przez pryzmat seksualności? Oczywiście ja wiem, że seksualność jest zwykle nieodłączną częścią codzienności ale czy jest najważniejsza? A co z ludźmi, którzy potrafią się obejść bez seksu lub choćby bez fizycznego partnera? Kim oni są? gejami, lesbijkami? A może autofetyszystami? Czy ma to dla nich znaczenie?
Re: Strach 2015.02.17, 22:39
[autor]
Wszystko sie powtarza, posluchaj Frei, zastanow sie gleboko jak chcesz dalej zyc, co jest najwazniejsze, to nic zlego, kazda z Nas to przechodzila na swoj sposob, testosteron dziala, jezeli sie zdecudujesz kiedys wreszcie kim chcesz byc, leki pomoga Ci, lub uswiadomia blad, jezeli jestes tylko transwestyta.
Daj sobie czas, byc kobieta to nie tylko ciuchy i makijaz, to przedewszystkim sfera duchowa, nasze marzenia,pragnienia, czesto zycie w iluzji i pod kloszem, musisz to poczuc, oprocz samych bodzcow seksualnych, wtedy bedziesz wiedzial.pozdrawiam Aska
Re: Strach 2015.02.17, 22:46
[autor]
kreweta882 pisze:
... czasem się malowałem i dochodziło wtedy u mnie do wzwodu.. Nawet zdarzała mi się wtedy masturbować.. Nie wiecie co może oznaczać takie zachowanie?
Wszystko i nic. Jedna osoba powie fetysz, inna tv a jeszcze inna ts. Ale tak na prawdę nie oznacza to nic. Nic ponadto, że podziałał na Ciebie bodziec, który wywołał podniecenie, taki sam jaki może podziałać na faceta jak i na kobietę. Często mężczyzn podniecają umalowane kobiety ( czyt. prawie zawsze;-)) Ale i kobiety też podnieca ich własna seksualność inaczej nie starały by się wyglądać "sexi" a przecież mężczyźni również potrafią się ekscytować swoją męskością inaczej nie było by tyle ambarasu w okół "wielkości". Tylko wszyscy wyrażają to w inny specyficzny sposób, i bardzo często dają upust swoim namiętnością bądź to z partnerem bądź solo. Ale i w tedy na każdego działa coś innego, jedni wolą oglądać filmy inni czytać a jeszcze inni posługują się wyobraźnią.
zmian: 2, ostatnia: gabi - 2015.02.17, 22:54
Re: Strach 2015.02.17, 23:50
[autor]
kreweta882 pisze:
Ja pamiętam, że gdy jeszcze jeździłem do psychloga i byłem ogólnie bardzo w tematach transseksualnych, czasem się malowałem i dochodziło wtedy u mnie do wzwodu.. Nawet zdarzała mi się wtedy masturbować.. I pamiętam, że wtedy za wszelką cenę wmawiałem sobie, że to jest normalne dla transseksualistów, że nadal mieszczę się w metryczce i, że na pewno jestem trans.. Nie wiecie co może oznaczać takie zachowanie?

trzeba zapytać seksuologa. TS MK czy TV czasem mają taki wstyd co do masturbacji, że nawet idąc do lekarza czy psychologa omijają ten temat a później się tłuką z myślami i poczuciem winy. Sporo moich koleżanek TS sprawia wrażenie jakby były aseksualne a fetyszystyczne fotki i linki na Facebooku to tylko ich gust estetyczny :) Mi seksuolożka powiedziała, że masturbacja może być wynikiem wielu spraw - tego , że mam męską "hormonalność", że rozładowuję tym emocje. A co do "jarania się" ciuchami - byłam zaskoczona kiedy usłyszałam od heteronormatywnej genetycznej kobiety, że jest dla niej naturalne i zna takie koleżanki, które podobnie jak ona czują fizyczne podniecenie mając na sobie seksowne ciuchy czy choćby kolejne nowe szpilki i siedzą w pracy....i nie chodzi o to że fantazjują , że właśnie obejmuje je Antonio Banderas czy George Clooney, tylko z tego , że po prosty mają na sobie seksowne szpilki :)
zmian: 1, ostatnia: fizia - 2015.02.18, 00:20
Re: Strach 2015.02.17, 23:59
[autor]
fizia pisze:
kreweta882 pisze:
Ja pamiętam, że gdy jeszcze jeździłem do psychloga i byłem ogólnie bardzo w tematach transseksualnych, czasem się malowałem i dochodziło wtedy u mnie do wzwodu.. Nawet zdarzała mi się wtedy masturbować.. I pamiętam, że wtedy za wszelką cenę wmawiałem sobie, że to jest normalne dla transseksualistów, że nadal mieszczę się w metryczce i, że na pewno jestem trans.. Nie wiecie co może oznaczać takie zachowanie?

powinnaś zapytać seksuologa. TS MK czy TV czasem mają taki wstyd co do masturbacji, że nawet idąc do lekarza czy psychologa omijają ten temat a później się tłuką z myślami i poczuciem winy. Sporo moich koleżanek TS sprawia wrażenie jakby były aseksualne a fetyszystyczne fotki i linki na Facebooku to tylko ich gust estetyczny :) Mi seksuolożka powiedziała, że masturbacja może być wynikiem wielu spraw - tego , że mam męską "hormonalność", że rozładowuję tym emocje. A co do "jarania się" ciuchami - byłam zaskoczona kiedy usłyszałam od heteronormatywnej genetycznej kobiety, że jest dla niej naturalne i zna takie koleżanki, które podobnie jak ona czują fizyczne podniecenie mając na sobie seksowne ciuchy czy choćby kolejne nowe szpilki i siedzą w pracy....i nie chodzi o to że fantazjują , że właśnie obejmuje je Antonio Banderas czy George Clooney, tylko z tego , że po prosty mają na sobie seksowne szpilki :)
Poza tym kobiety masturbują się częściej niż mężczyźni tylko się do tego nie przyznają ;-) A żeby było ciekawiej mogą to robić gdzie chcą i kiedy chcą. Mam koleżankę która kiedyś się wygadała, że własnie robi to w pracy siedząc za biurkiem. Jak nie wiem bo nie sprzedała szczegółów ;-) ale powiedziała, że jest na to tysiące sposobów. Od sposobu siedzenia po wymyślne dyskretne urządzenia. Tak więc W tej dziedzinie raczej faceci nie mają szans.
Re: Strach 2015.02.18, 00:12
[autor]
kiedy usłyszałam od heteronormatywnej genetycznej kobiety, że jest dla niej naturalne i zna takie koleżanki, które podobnie jak ona czują fizyczne podniecenie mając na sobie seksowne ciuchy czy choćby kolejne nowe szpilki i siedzą w pracy...
Tak ci powiedziały? :O

W takim razie ja już nic nie ogarniam; podejrzewam że coś tu jest nie tak, albo ściema, albo zła interpretacja, albo masz jakieś dziwne koleżanki...

Tak zwana autoginefilia (podobno :P) moze występować u biologicznych kobiet ale nie tak często jak piszesz, i częściej u niehetronormatywnych właśnie. Czyli takich które pociąga kobiecość. I nie objawia się tak jak piszesz. Autoginefilia - podniecanie się własną kobiecością, swoim własnym ciałem. Nie butami na obcasie, bynajmniej. Heteroseksualne kobiety pociąga męskie ciało, nie buty. Ciekawe swoją drogą co myślą te, które to czytają, bo muszą mieć z naszych rozmów niezły polew...

Transseksualizm z tego nie wynika. Kierowanie się fetyszyzmem TV w zmianie płci kiedyś było jeszcze uważane za ok i od tego pojawiło się właśnie dużo detranzycji. :P

W każdym razie występowanie takich motywacji to raczej przeciwwskazanie do zmiany płci niż coś 'normalnego u TS'. I osoba taka choć może być owszem TS (to tego nie wyklucza) to wcale nie musi! I powinna porządnie się zastanowić czy nie jest tak że zmienia płeć żeby zaspokoić swoje fetysze. A że ludzie potrafią dużo nagiąć, to przyda się przy tym też zewnętrzna opinia kogoś kto się na tym zna.

Akurat osoby które znam które zrobiły detranzycję wpadły właśnie w ten błąd...
zmian: 16, ostatnia: sfusfu - 2015.02.18, 00:29
Re: Strach 2015.02.18, 00:25
[autor]
@gabi
Skąd masz to info. Bo moim zdaniem nie jest tak jak piszesz.

W ogóle mnie często rozwalają tematy pod tytułem 'późne zmiany piszą jak to jest być kobietą' szczególnie gdy mówią o swoich naciąganych interpretacjach tych zachowań ich koleżanek i partnerek o których im powiedziały. :P
zmian: 2, ostatnia: sfusfu - 2015.02.18, 00:37
Re: Strach 2015.02.18, 00:38
[autor]
sfusfu pisze:
@gabi
Skąd masz to info. Bo moim zdaniem nie jest tak jak piszesz.
Powiedzmy, że przez dwa lata pracowałam wśród samych bab do tego co niektóre myślały, że lubię chłopców więc nie miały do mnie dystansu ;-)
Re: Strach 2015.02.18, 00:48
[autor]
sfusfu pisze:
kiedy usłyszałam od heteronormatywnej genetycznej kobiety, że jest dla niej naturalne i zna takie koleżanki, które podobnie jak ona czują fizyczne podniecenie mając na sobie seksowne ciuchy czy choćby kolejne nowe szpilki i siedzą w pracy...
Tak ci powiedziały? :O

W takim razie ja już nic nie ogarniam; podejrzewam że coś tu jest nie tak, albo ściema, albo zła interpretacja, albo masz jakieś dziwne koleżanki...

Tak zwana autoginefilia (podobno :P) moze występować u biologicznych kobiet ale nie tak często jak piszesz, i częściej u niehetronormatywnych właśnie. Czyli takich które pociąga kobiecość. I nie objawia się tak jak piszesz. Autoginefilia - podniecanie się własną kobiecością, swoim własnym ciałem. Nie butami na obcasie, bynajmniej. Heteroseksualne kobiety pociąga męskie ciało, nie buty. Ciekawe swoją drogą co myślą te, które to czytają, bo muszą mieć z naszych rozmów niezły polew...

Transseksualizm z tego nie wynika. Kierowanie się fetyszyzmem TV w zmianie płci kiedyś było jeszcze uważane za ok i od tego pojawiło się właśnie dużo detranzycji. :P

W każdym razie występowanie takich motywacji to raczej przeciwwskazanie do zmiany płci niż coś 'normalnego u TS'. I osoba taka choć może być owszem TS (to tego nie wyklucza) to wcale nie musi! I powinna porządnie się zastanowić czy nie jest tak że zmienia płeć żeby zaspokoić swoje fetysze. A że ludzie potrafią dużo nagiąć, to przyda się przy tym też zewnętrzna opinia kogoś kto się na tym zna.

Akurat osoby które znam które zrobiły detranzycję wpadły właśnie w ten błąd...

No może mam "dziwne" koleżanki :)....widocznie przyjaciółka mnie kłamała, widocznie nie ma dzieci, męża, nie zna kobiet, i nie ma prawa wg Ciebie być kobietą, ale istnieje i dobrze się ma ze swoją kobiecością, od urodzenia :) A dopuszczasz fetyszyzm u kobiet?

a co do fetyszyzmu to oczywiście sam z siebie nie powinien być przyczyną do zmiany płci
Re: Strach 2015.02.18, 00:49
[autor]
sfusfu pisze:
@gabi
Skąd masz to info. Bo moim zdaniem nie jest tak jak piszesz.

W ogóle mnie często rozwalają tematy pod tytułem 'późne zmiany piszą jak to jest być kobietą' szczególnie gdy mówią o swoich naciąganych interpretacjach tych zachowań ich koleżanek i partnerek o których im powiedziały. :P
Bo widzisz, są osoby zgorzkniałe, którym nic nie pasuje i które w nic nie wierzą i które nie potrafią nawiązać przyjaźni ale i są osoby, które w brew pozorom są lubiane i szybko zaskarbiają sobie zaufanie i potrafią to odwzajemnić oczywiście w normalnym otoczeniu gdzie nikt nie sieje teorii spiskowych i ziaje jadem.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.02.18, 00:51
Re: Strach 2015.02.18, 01:02
[autor]
forcedbekamilla:
ale wiesz np fetyszyscie damskich ciuchow ktory w dodatku jest kobiecym gejem pasywnym ciezko jest odpowiedziec sobie samemu na pytanie czy jest jeszcze do tego takze transem czyli kobieta w ciele faceta

Aż tak ciężko? To popatrz na to od całkiem innej strony: wyłącz seks całkowicie, pomyśl sobie, że go nie ma, w sumie go nie ma u osób TS bardzo często. To co nam przeszkadza to życie codzienne (nie łóżkowe), czucie się ze sobą źle - takie rzeczy. A jeżeli Ty zaczynasz od seksu i jest to w ogóle jakaś istotna kwestia... to stawiam jednak na fetyszyzm :) Ale to dobrze, fetyszyzm to nic złego, pewne nawet fajne urozmaicenie, a korekta jest jednak trudniejsza.


Gabi:
Czy naprawdę ludzka egzystencja jest przez was postrzegana przez pryzmat seksualności? Oczywiście ja wiem, że seksualność jest zwykle nieodłączną częścią codzienności ale czy jest najważniejsza? A co z ludźmi, którzy potrafią się obejść bez seksu lub choćby bez fizycznego partnera? Kim oni są? gejami, lesbijkami? A może autofetyszystami? Czy ma to dla nich znaczenie?


No właśnie, to właśnie to o czym piszę. Najpierw jest czucie się ze sobą dobrze, potem dochodzi seks. Wiem coś o tym :P
Re: Strach 2015.02.18, 02:46
[autor]
gabi pisze:
Bo widzisz, są osoby zgorzkniałe, którym nic nie pasuje i które w nic nie wierzą i które nie potrafią nawiązać przyjaźni ale i są osoby, które w brew pozorom są lubiane i szybko zaskarbiają sobie zaufanie i potrafią to odwzajemnić oczywiście w normalnym otoczeniu gdzie nikt nie sieje teorii spiskowych i ziaje jadem.
Bo kiedy ktoś podważa twoje wymysły, to najlepiej temu komuś pojechać prawda? Dużo prostsze niż prowadzenie dyskusji na poziomie. A jakże sympatyczne, "zaskarbiające zaufanie" i wcale niekojarzące się z "pluciem jadem"......

Masz mnóstwo błędnych przekonań na swój temat, albo po prostu non-stop kłamiesz.
zmian: 6, ostatnia: ktynka - 2015.02.18, 02:48
Re: Strach 2015.02.18, 08:57
[autor]
widocznie przyjaciółka mnie kłamała, widocznie nie ma dzieci, męża, nie zna kobiet, i nie ma prawa wg Ciebie być kobietą
Nadinterpretujesz...

Każdy ma prawo, tylko nie jest tak, że każda kobieta ma fetysz TV, właściwie to generalnie kobiety biologiczne rzadko mają jakiekolwiek fetysze i dlatego się zdziwiłam tym co piszesz.

Bo cóż, ale no na przykład ja tak nie mam, dlatego mnie to dziwi.

A nigdzie nie napisałam że to wyklucza transseksualizm. Nie wyklucza, ale go nie oznacza.

Powiedzmy, że przez dwa lata pracowałam wśród samych bab do tego co niektóre myślały, że lubię chłopców więc nie miały do mnie dystansu ;-)
Czyli wiesz wszystko z drugiej ręki. Za esencję prawdziwej kobiecości uważasz to, co ty zauważyłaś i zinterpretowałaś u innych. :P

Nie rozumiem nie pierwszy raz twojego podejścia. Często piszesz sama zakładając że jesteś mężczyzną (pisałaś coś o związkach homoseksualnych, mimo że masz żonę i dzieci to sama się za homoseksualną osobę nie uważasz) albo że inne transseksualistki to mężczyźni (więc ich doświadczenia są mniej ważne niż twoje interpretacje doświadczeń 'prawdziwych kobiet') ale to mi się tutaj zarzuca że neguję czyjąś płeć. :P

A ja wspomniałam tylko że fetyszyzm TV wcale nie jest tak powszechnym zjawiskiem jak piszecie, zarówno u biologicznych kobiet jak i u TS. Tego rodzaju fetyszyzm występuje prawie wyłącznie u biologicznych mężczyzn - a jako że kobiety TS maja męską biologię, to też oczywiście mogą go mieć, tak samo jak też i inne fetysze - bo transseksualizm jest z tym niezwiązany.
Ale nie może być podstawą do diagnozy transseksualizmu a często jest pułapką która może kogoś pchnąć do zmiany płci mimo że nie jest TS.

Nie lubię tylko tego nastawienia 'TS to normalne kobiety' i forsowanie tego mimo wszystko. Jeżeli transseksualne kobiety mają jakąś transwestytyczną cechę to zamiast się z tym pogodzić i uznać za cechę właściwą TS, trzeba uparcie forsować że wszystkie kobiety to transwestyci. Bo przecież nie zaneguje się własnych cech, ale trzeba być na siłę tą zwykłą, normalną.
zmian: 12, ostatnia: sfusfu - 2015.02.18, 09:14
Re: Strach 2015.02.18, 10:04
[autor]
ktynka pisze:
gabi pisze:
Bo widzisz, są osoby zgorzkniałe, którym nic nie pasuje i które w nic nie wierzą i które nie potrafią nawiązać przyjaźni ale i są osoby, które w brew pozorom są lubiane i szybko zaskarbiają sobie zaufanie i potrafią to odwzajemnić oczywiście w normalnym otoczeniu gdzie nikt nie sieje teorii spiskowych i ziaje jadem.
Bo kiedy ktoś podważa twoje wymysły, to najlepiej temu komuś pojechać prawda? Dużo prostsze niż prowadzenie dyskusji na poziomie. A jakże sympatyczne, "zaskarbiające zaufanie" i wcale niekojarzące się z "pluciem jadem"......

Masz mnóstwo błędnych przekonań na swój temat, albo po prostu non-stop kłamiesz.

Może. W końcu ty znasz mnie lepiej praawda? Ale ok chcesz konstruktywnej dyskusji? Proszę bardzo. Przedstaw mi dowody na podstawie, których twierdzisz, że kłamię.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.02.18, 10:45
Re: Strach 2015.02.18, 10:53
[autor]
kreweta882 pisze:
Nie wiecie co może oznaczać takie zachowanie?
Może oznaczać mnóstwo różnych rzeczy. Kluczowe nie jest to, czy coś cię potrafi podniecać, tylko to, czy masz nieusuwalnego "pierdolca", żeby wyglądać inaczej niż wyglądasz, funkcjonować na stałe w innej roli, posiadać inne narządy itp. Nawet jeśli o tym "pierdolcu" czasami udaje się zapomnieć, jak skupisz się akurat na innych sprawach.
Bo transwestyci, których poznałam przeważnie czuli się jednak facetami, dobrze im z tym było i facetami chcieli pozostać i żałowali tylko, że nie mogą się przebierać, kiedy ich najdzie ochota.
Re: Strach 2015.02.18, 11:09
[autor]
Okey, uspokójcie się ludzie.. Chyba doznałem oświecenia na tle duchowo-płciowo-ogólnym.
Po medytacji i rozmowie z samym sobą doszło do mnie, że mogłem sobie wkręcać ten cały transseksualizm.
1. Chyba nigdy nie chciałem mieć piersi. Pamiętam, że kiedyś rozmawiałem z przyjaciółką, że ona ma takie duże, więc mogłaby się ze mną podzielić, ale nie wiem czy mówiłem to wtedy przekonany, że tego chce, czy dlatego, że tak osoba transseksualna powinna mówić.
2. Lubię swojego penisa.
3. Zawsze lubiłem towarzystwo dziewczyn, ale geje już tak mają, że często zadają się z dziewczynami.
4. Kiedyś przeczytałem, że jakaś osoba transseksualna ma problem, żeby iść na basen i się rozebrać. Wcześniej nie mając z tym żadnego problemu, specjalnie zacząłem mysleć, że także czuję ogromny dyskomfort przy rozbieraniu się na basenie.
5. Kiedyś przeczytałem, że jakaś osoba transseksualna, źle czuje się w garniturach. Ja, który wcześniej nie maiłem żadnego problemu z garniturami, zacząłem myśleć, że nienawidzę garniturów, chociaż tak naprawdę nie mam problemu z założeniem garnituru.
6. W wieku 15-17 lat oglądałem serial Sex w wielkim mieście, gdzie kobiety grają główną rolę, a mężczyzna gej nie przyjaźni się z nimi tylko jest postacią drugoplanową. Zacząłem mysleć, że jako gej nigdy nie będę mógł się przyjaźnić z dziewczynami tak jak dziewczyny (co jest raczej nie prawdą) i że nie będę gwiazdą w swoim własnym filmie czyli życiu.
7. Wkręcałem sobie, że malowanie się i ubieranie damskich ubrań daje mi ogromną satysfakcję. Podczas gdy po malowaniu oczu, szczypały mnie one strasznie i nie mogłem czytać książki :D Poza tym geje czasem też interesują się takimi dziewczęcymi sprawami.
8. Tak na prawdę nigdy nie byłem pewien czy chcę zmieniać płeć. Kocham siebie i akceptuję takim jakim jestem. Moje wizje mnie po zmianie były tak nieprawdziwe (Piękna gwiazda na czerwonym dywanie) a jednak się z nimi utożsamiałem.
9. Za cholerę nie chciałem przyjąć do wiadomości, że mogę być homoseksualistą, który lubi po prostu czasem damskie sprawy.
10. Kiedy patrzę w lustro potrafię się do siebie uśmiechnąć, powiedzieć sobie, że jestem piękny.

A więc to tyle.. Tyle przyniosło moje olśnienie :) nie wiem, czy teraz myśli o transsekusalizmie przeminą, lecz wiele udało mi się udowodnić :)
zmian: 1, ostatnia: kreweta882 - 2015.02.18, 11:13
Re: Strach 2015.02.18, 11:12
[autor]
Tak sobie jeszcze pomyślałam, doczytawszy resztę dyskusji, że u osób, które (przynajmniej fizycznie) są facetami przychodzi taki czas (u mnie to było gdzieś między 12-16 lat), że wszystko, ale to absolutnie wszystko dookoła jest seksualne. Kawałek dekoltu, kawałek nogi, pomalowane oczy, etc, etc, etc... Zwyczajnie przejść się nie da ulicą, bo wszystko dookoła tylko ocieka seksem i rozprasza człowieka.

No i tak sobie myślę, że jak się znajduje akurat w takim okresie życia, to cholernie trudno jest rozpatrywać cokolwiek cielesnego w oderwaniu od spraw seksu, niemniej jeśli ktoś chce się poważnie zastanawiać nad swoją tożsamością i przyszłością, to musi się jednak postarać zdobyć na taki wysiłek.
Re: Strach 2015.02.18, 11:16
[autor]
kreweta882 pisze:
2. Lubię swojego penisa.
Jak dla mnie, szczera odpowiedź na to pytanie, to najkrótszy możliwy test na transseksualizm.
Re: Strach 2015.02.18, 11:54
[autor]
sfusfu:
właściwie to generalnie kobiety biologiczne rzadko mają jakiekolwiek fetysze


A może inaczej: rzadko u kobiet genetycznych stwierdzane są jakiekolwiek fetysze? - może to jest raczej zdanie prawdziwe?
Bo to przecież trochę tak jak ze wszystkim innym - jak się kobieta ubierze w spodnie - ok. Facet - pedał, zboczeniec. Jak kobieta ubierze marynarkę - spoko, są przecież damskie marynarki. Jak się facet ubierze w coś bardziej stereotypowo kobiecego - jak wyżej zboczeniec. Itd. Wcale bym się nie zdziwił gdyby w kwestii fetyszy u kobiet było podobnie. Z resztą jest podobnie z pedofilią - no gdzie tam, kobieta pedofilem? przecież nie ma czym krzywdy zrobić... Podczas gdy kobiety właśnie przez swoją bliskość z dziećmi i takie ignoranckie podejście bardzo często jej nadużywają... (czego nawet same nie są często świadome - z fetyszyzmem może być podobnie).


sfusfu:
Czyli wiesz wszystko z drugiej ręki. Za esencję prawdziwej kobiecości uważasz to, co ty zauważyłaś i zinterpretowałaś u innych. :P


No a co z tym dziwnego, że obserwuje koleżanki? Gdyby napisała, że sama tak ma, to też by dostała łatkę fetyszysty :P Więc tak źle i tak niedobrze.


kreweta882:
(co jest raczej nie prawdą)


Nie jest :) to nie zależy od płci ale od człowieka.


kreweta882:
A więc to tyle.. Tyle przyniosło moje olśnienie :)


I super, mówiłem że tak będzie :)
Re: Strach 2015.02.18, 13:24
[autor]
freja pisze:
kreweta882 pisze:
2. Lubię swojego penisa.
Jak dla mnie, szczera odpowiedź na to pytanie, to najkrótszy możliwy test na transseksualizm.
Moja odpowiedź to "nie przeszkadza mi", jestem najgorszą transką :(
Re: Strach 2015.02.18, 13:27
[autor]
Bo to przecież trochę tak jak ze wszystkim innym - jak się kobieta ubierze w spodnie - ok. Facet - pedał, zboczeniec. Jak kobieta ubierze marynarkę - spoko, są przecież damskie marynarki. Jak się facet ubierze w coś bardziej stereotypowo kobiecego - jak wyżej zboczeniec. Itd.
Okej tylko zauważ że gdy wiele kobiet mówi 'o mam taki fetysz' ma na myśli coś innego niż seksualne przywiązanie do jakiegoś przedmiotu, np. ciucha, tylko raczej to, że on się jej bardzo podoba. Podobnie też samej mi się zdarza używać tego słowa, ale to bardziej metaforyczne znaczenie, nie dosłowne.

Nie twierdzę że nie ma kobiet z różnymi nietypowymi skłonnościami seksualnymi ale według statystyk nawet najczęściej występujący u biologicznych kobiet masochizm wielokrotnie częściej można zaobserować u biologicznych mężczyzn. To nie wynika z jakiejś esencji męskości czy kobiecości ani nie neguje niczyjej płci - po prostu tak działają horomny płciowe na organizm. Zauważ że kmowie w internecie są też znacznie mniej 'fetyszowi' niż mki. Dopiero po HRT nam się to często odwraca.

Pedofilia itd. owszem może się też zdarzyć u biologicznych kobiet ale jakie jest w tym porównanie, to z tego co kojarzę jak 99% do 1%.

Dlatego, naprawdę serio nie kupuję teorii, że biologiczne kobiety kupują buty na obcasie aby się nimi podniecać albo się w nich masturbować (i to jeszcze częściej niż mężczyźni). :P

Gdyby napisała, że sama tak ma, to też by dostała łatkę fetyszysty :P Więc tak źle i tak niedobrze.
Tak, a tak nie dostanie takiej łatki, po prostu będzie przekonywała że wszystkie kobiety to fetyszyści. Tylko co gdy okaże się że jakaś nie jest?

Akurat dość dużo rozmawiałam z TV fetyszystami i to jest naprawdę coś innego niż seksualność TS m/k, tylko bardzo powierzchowne i niedokładne przejrzenie może wrzucać to do jednego worka - no bo jedno i drugie to sytuacja gdy fizyczny mężczyzna wyobraża sobie że jest kobietą podczas fantazji seksualnych... Tylko, że u większości mk źródłem podniecenia nie jest podniecanie się sobą-w-kobiecej-roli, więc samo to że ktoś tak robi w żaden sposób nie oznacza że jest transseksualną osoba.
zmian: 14, ostatnia: sfusfu - 2015.02.18, 13:41
Re: Strach 2015.02.18, 14:21
[autor]
sfusfu pisze:
Bo to przecież trochę tak jak ze wszystkim innym - jak się kobieta ubierze w spodnie - ok. Facet - pedał, zboczeniec. Jak kobieta ubierze marynarkę - spoko, są przecież damskie marynarki. Jak się facet ubierze w coś bardziej stereotypowo kobiecego - jak wyżej zboczeniec. Itd.
Okej tylko zauważ że gdy wiele kobiet mówi 'o mam taki fetysz' ma na myśli coś innego niż seksualne przywiązanie do jakiegoś przedmiotu, np. ciucha, tylko raczej to, że on się jej bardzo podoba. Podobnie też samej mi się zdarza używać tego słowa, ale to bardziej metaforyczne znaczenie, nie dosłowne.

Nie twierdzę że nie ma kobiet z różnymi nietypowymi skłonnościami seksualnymi ale według statystyk nawet najczęściej występujący u biologicznych kobiet masochizm wielokrotnie częściej można zaobserować u biologicznych mężczyzn. To nie wynika z jakiejś esencji męskości czy kobiecości ani nie neguje niczyjej płci - po prostu tak działają horomny płciowe na organizm. Zauważ że kmowie w internecie są też znacznie mniej 'fetyszowi' niż mki. Dopiero po HRT nam się to często odwraca.

Pedofilia itd. owszem może się też zdarzyć u biologicznych kobiet ale jakie jest w tym porównanie, to z tego co kojarzę jak 99% do 1%.

Dlatego, naprawdę serio nie kupuję teorii, że biologiczne kobiety kupują buty na obcasie aby się nimi podniecać albo się w nich masturbować (i to jeszcze częściej niż mężczyźni). :P

Gdyby napisała, że sama tak ma, to też by dostała łatkę fetyszysty :P Więc tak źle i tak niedobrze.
Tak, a tak nie dostanie takiej łatki, po prostu będzie przekonywała że wszystkie kobiety to fetyszyści. Tylko co gdy okaże się że jakaś nie jest?

Akurat dość dużo rozmawiałam z TV fetyszystami i to jest naprawdę coś innego niż seksualność TS m/k, tylko bardzo powierzchowne i niedokładne przejrzenie może wrzucać to do jednego worka - no bo jedno i drugie to sytuacja gdy fizyczny mężczyzna wyobraża sobie że jest kobietą podczas fantazji seksualnych... Tylko, że u większości mk źródłem podniecenia nie jest podniecanie się sobą-w-kobiecej-roli, więc samo to że ktoś tak robi w żaden sposób nie oznacza że jest transseksualną osoba.

chyba ze te fetyszystyczno transwestyczne fantazje zajda tak daleko ze osoba fantazjujaca chce zmiany plci?
Re: Strach 2015.02.18, 19:53
[autor]
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
Re: Strach 2015.02.18, 20:15
[autor]
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Re: Strach 2015.02.18, 20:26
[autor]
fizia pisze:
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Jest.
Re: Strach 2015.02.18, 20:42
[autor]
ktynka pisze:
fizia pisze:
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Jest.

Nie jest ;-) a propo czekam na odpowiedź ;-)
Re: Strach 2015.02.18, 21:13
[autor]
gabi pisze:
ktynka pisze:
fizia pisze:
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Jest.

Nie jest ;-) a propo czekam na odpowiedź ;-)
Uwazam ze jest, ale kazda moze miec swoje zdanie na tym forum ,ja i wiele innych starszych TS probowalysmy samookaleczenia,sa takie co przyplacily to zyciem, ale moge sie przeciez mylic, mozna to przeciez podciagnac pod chorobe psychiczna, lub histerie, dla nich bylo to ostatnie rozwiazanie i krzyk rozpaczy.Aska
Re: Strach 2015.02.18, 21:54
[autor]
Nie spodziewałem się, że mój penis, którego lubię wywoła na na tym forum taką dyskusje :D
to bardzo miłe z waszej strony :) chyba
zmian: 1, ostatnia: kreweta882 - 2015.02.18, 21:55
Re: Strach 2015.02.18, 22:34
[autor]
Najpierw sie zastanow co piszesz, i nie prowokuj, bo sa ludzie na tym forum co potrzebuja naprawde rady i pomocy.Aska
Re: Strach 2015.02.18, 23:20
[autor]
Strach że smród z pod pach !
Re: Strach 2015.02.18, 23:34
[autor]
sfusfu:
Okej tylko zauważ że gdy wiele kobiet mówi 'o mam taki fetysz' ma na myśli coś innego niż seksualne przywiązanie do jakiegoś przedmiotu, np. ciucha, tylko raczej to, że on się jej bardzo podoba. Podobnie też samej mi się zdarza używać tego słowa, ale to bardziej metaforyczne znaczenie, nie dosłowne.


Zgadzam się, ale to zupełnie inna sprawa o tym w ogóle nie pisałem.


sfusfu:
Zauważ że kmowie w internecie są też znacznie mniej 'fetyszowi' niż mki.


No nie wiem :P Ale ok, ci przed hormonami może faktycznie.


sfusfu:
Pedofilia itd. owszem może się też zdarzyć u biologicznych kobiet ale jakie jest w tym porównanie, to z tego co kojarzę jak 99% do 1%.


No właśnie o tym napisałem... bo to są jakieś udokumentowane, potwierdzone przypadki jakiegoś faktycznego molestowania seksualnego... A te bardziej subtelne w ogóle nie są odnotowywane. Dlatego nikt o tym nie wie, nikt o tym nie mówi. http://mamdziecko.interia.pl/wychowanie/news-sprawdz-jak-uchronic-dziecko-przed-kobieca-pedofilia,nId,1054885 - pierwsze wideo (trzecia grupa) - baa, jestem przekonany, że większość z tych kobiet nie ma nawet świadomości że dopuszcza się zachowań pedofilnych. Tak samo jak genetyczne kobiety mogą podniecać się swoim wyglądem w szpilkach i nawet nie mieć świadomości, co je podnieca, albo że to właśnie fetyszyzm. Te granice są nieostre.


sfusfu:
Dlatego, naprawdę serio nie kupuję teorii, że biologiczne kobiety kupują buty na obcasie aby się nimi podniecać albo się w nich masturbować (i to jeszcze częściej niż mężczyźni). :P


No ja też nie kupuję, że po to to robią :P Natomiast jestem przekonany, że mogą nie wiedzieć po co to robią :P
Re: Strach 2015.02.19, 00:02
[autor]
wendigo pisze:
sfusfu:
Okej tylko zauważ że gdy wiele kobiet mówi 'o mam taki fetysz' ma na myśli coś innego niż seksualne przywiązanie do jakiegoś przedmiotu, np. ciucha, tylko raczej to, że on się jej bardzo podoba. Podobnie też samej mi się zdarza używać tego słowa, ale to bardziej metaforyczne znaczenie, nie dosłowne.


Zgadzam się, ale to zupełnie inna sprawa o tym w ogóle nie pisałem.





Tak samo jak genetyczne kobiety mogą podniecać się swoim wyglądem w szpilkach i nawet nie mieć świadomości, co je podnieca, albo że to właśnie fetyszyzm. Te granice są nieostre.


sfusfu:
Dlatego, naprawdę serio nie kupuję teorii, że biologiczne kobiety kupują buty na obcasie aby się nimi podniecać albo się w nich masturbować (i to jeszcze częściej niż mężczyźni). :P


No ja też nie kupuję, że po to to robią :P Natomiast jestem przekonany, że mogą nie wiedzieć po co to robią :P
Chciała bym tylko dodać, że różnica polega w samym odbieraniu zachowań damskich i męskich. To bardzo proste. Zarówno kobiety jak i mężczyźni zupełnie inaczej reagują jak i odbierają różne bodźce. Do tego w społeczeństwie panuje jeszcze prehistoryczny pogląd, że kobieta nie ma prawa się podniecać i w ogóle podniecają się tylko faceci co jest wierutną bzdurą, kobiety też się podniecają ale co innego na nie działa i zupełnie inaczej. Dla faceta widok kobiety w szpilkach i pończochach zazwyczaj powoduje podniecenie seksualne oraz erekcję. Kobieta zazwyczaj jest podekscytowano swoim wyglądem, po prostu się sobie podoba. A co za tym idzie może (bo ma prawo) wyobrażać sobie siebie w tym stroju z mężczyzną w łóżku co bez wątpienia wywoła u niej podniecenie seksualne. Inna sytuacja Mężczyzna oglądający mecz piłki nożnej jakiś tam ważny, będzie się podniecał samym meczem inaczej mówiąc ekscytował, będzie skakał krzyczał itp. Kobieta na pewno nie odczuje nic, no chyba, że wyobrazi sobie owych piłkarzy po meczu pod prysznicem co z kolei w mężczyzny nie wywołało by a przynajmniej u większości mężczyzn żadnej reakcji. I choć może to się wydawać dla niektórych dziwne, że kobieta może się podniecać swoim wyglądem, to niestety poniekąd jest to prawda. I żeby ktoś znów nie oskarżył mnie o kłamstwa podam przykład mojej kuzynki z którą jesteśmy bliżej niż rodzeństwo i potrafimy rozmawiać o sprawach naprawdę intymnych. Kiedy kupowała nową seksowną bieliznę ( bo lubią z mężem bawić się w bieliźnie) zawsze w trakcie przymierzania odczuwała wielkie podniecenie i musiała potem dać sobie upust bo nie wytrzymała by do powrotu męża z pracy.
Re: Strach 2015.02.19, 00:13
[autor]
aska pisze:
gabi pisze:
ktynka pisze:
fizia pisze:
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Jest.

Nie jest ;-) a propo czekam na odpowiedź ;-)
Uwazam ze jest, ale kazda moze miec swoje zdanie na tym forum ,ja i wiele innych starszych TS probowalysmy samookaleczenia,sa takie co przyplacily to zyciem, ale moge sie przeciez mylic, mozna to przeciez podciagnac pod chorobe psychiczna, lub histerie, dla nich bylo to ostatnie rozwiazanie i krzyk rozpaczy.Aska
Każdy ma prawo się samo-okaleczyć jeśli odczuwa taką potrzebę, tylko że to nie ma najmniejszego sensu. Czy jak zrobi ci się odcisk na pięcie , który cię uwiera i przeszkadza to odrąbiesz sobie siekierą nogę? Ten stary stereotyp, że mki tak nienawidzą swojego ptasia, że ciachają go sobie jest bardzo zły i szkodliwy gdyż doprowadza młodzież do tragedii. Młode mki tak bardzo chcą udowodnić swoją transpłciowośc, że mogą sięgnąć po ten stereotyp i narobić sobie więcej krzywdy niż pożytku. A przecież penis to nic innego jak przyszła łechtaczka, dlaczego miałabym ją nienawidzić? jeśli go utniesz to o łechtaczce możesz zapomnieć już na zawsze. Mki nie pozbywają się penisów jak to się utarło w świecie a jedynie zmieniają jego kształt i przeznaczenie.
Re: Strach 2015.02.19, 08:37
[autor]
Re: Strach 2015.02.19, 08:47
[autor]
Wydaje mi sie ze dodatkowym waznym czynnikiem kiedy te transwestyczno fetyszystyczne fantazje doprowadzaja do zmiany plci jest tez masochizm czy tez masochistyczne fantazje takiej osoby a te opisane tu relacje ze kobiety tez podnieca fakt bycia w damskich ciuchach to moga byc te masochistyczne fantazje dostosowawcze ,zrodlem masochizmu moze byc poczucie ze jest sie obiektem meskiego pozadania sexualnego i ze jest sie wystrojona jak lalka i ozdoba:)
Re: Strach 2015.02.19, 09:04
[autor]
@gabi
I choć może to się wydawać dla niektórych dziwne, że kobieta może się podniecać swoim wyglądem, to niestety poniekąd jest to prawda.
Może, mężczyzna też może. Tylko wcale nie jest to tak częste jak sugerowała Fizia, ani u osób transseksualnych chyba też nie jest wcale częstsze niż u cis. I tym bardziej transseksualizm nie wynika z autoerotyzmu, dlatego ciągle pisanie o podniecaniu się własnym wyglądem w kontekście TS tylko wypacza obraz tego zjawiska.

tl; dr jeżeli kręci kogoś ubieranie seksownej bielizny to spoko, ale to jest bez związku z tożsamością płciową

Mężczyzna oglądający mecz piłki nożnej jakiś tam ważny, będzie się podniecał samym meczem inaczej mówiąc ekscytował, będzie skakał krzyczał itp.
...że co?!

Akurat jest wiele zwykłych dziewczyn które ekscytują się meczami piłki nożnej, nie tylko grając ale oglądając, nie ma to nic wspólnego z seksualnym podnieceniem ani lol z wyobrażaniem sobie seksu z piłkarzem. Jak jest u mężczyzn nie wiem ale nigy nie pomyślałabym że chodzi im o seksualne podniecenie. Kolejny raz odnoszę wrażenie Gabi że się zagalopowałaś w genderyzowaniu różnych zachowań ludzi. :P

@samookaleczanie
Gabi ma tu w zasadzie rację, zresztą skłonności do samookaleczeń wskazują że ktoś ma problemy z emocjami więc raczej nie powinien podejmować decyzji o tranzycji zbyt pochopnie. :P

@forcedtobekamila
Źle ci się wydaje. Po tobie widzę że twoje fantazje pchają cie tylko do pisania o nich dużo w internecie natomiast o żadnym konkretnym działaniu nie ma mowy. :P

@wendigo
Natomiast jestem przekonany, że mogą nie wiedzieć po co to robią :P
Dlaczego miałyby nie wiedzieć? Poza tym skoro sama nie wie, to kto wie lepiej? Wiele razy słyszałam różnych oświeconych ludzi którzy twierdzili że lepiej wiedzą czemu coś robię niż ja sama - zwykle w kontekście TS. :P Mam wrażenie że takie interpretacje są jeszcze mniej wiarygodne niż własne.
zmian: 17, ostatnia: sfusfu - 2015.02.19, 10:53
Re: Strach 2015.02.19, 11:34
[autor]
sfusfu pisze:
@wendigo
Natomiast jestem przekonany, że mogą nie wiedzieć po co to robią :P
Dlaczego miałyby nie wiedzieć? Poza tym skoro sama nie wie, to kto wie lepiej?
Przychodzą mi tu do głowy dwie koncepcje:

1. Inna niż u mężczyzn fizjologia. Pamiętam jakieś francuskie badania, w których pokazywano badanym materiały erotyczne i analizowano reakcje ich narządów seksualnych (w przypadku kobiet to były jakieś cuda z wziernikami), pytając jednocześnie, czy odczuwają podniecenie w danym momencie. No i okazało się, że w przypadku kobiet często było tak, że występowały u nich fizjologiczne reakcje na pokazywane materiały, chociaż same kobiety twierdziły jednocześnie, że nie czują nic. Bo, dla porównania, w przypadku faceta trudno jest raczej nie zauważyć erekcji.

2. Wyparcie wynikające z socjalizacji piętnującej/tabuizującej pewne zachowania. Jeśli coś jest społecznie nieakceptowane a ty zinternalizowałeś sobie (choćby nieświadomie) te społeczne stereotypy, to możesz wypierać świadomość faktu, iż odczuwasz określone popędy, posiadasz pewne upodobania itp.
Re: Strach 2015.02.19, 11:39
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Wydaje mi sie ze dodatkowym waznym czynnikiem (...) moga byc te masochistyczne fantazje dostosowawcze ,zrodlem masochizmu moze byc poczucie ze jest sie obiektem meskiego pozadania sexualnego i ze jest sie wystrojona jak lalka i ozdoba:)
Wydaje mi się, że wszyscy na całym świecie muszą mieć świra na punkcie księżyców Jowisza (w szczególności zaś na punkcie Europy).

No przecież - skoro ja tak mam - to inni też pewnie muszą


Re: Strach 2015.02.19, 14:11
[autor]
Ja troche znam to poczucie bycia podziwianym/podziwiana z autopsji bo np zdarzylo sie ze matula w ramach troche zartu czy troche kary ubrala w jej damski fartuch zapiela guziki i zaprodzila do pokoju gdzie siedzial ojciec i jak mnie wprowadzala do tego pokoju powiedziala :idzie nasza malgosia patrz jak ja ladnie wystroilam ,a ja czulem totalne upokorzenie
Re: Strach 2015.02.19, 15:09
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Ja troche znam to poczucie bycia podziwianym/podziwiana z autopsji bo np zdarzylo sie ze matula w ramach troche zartu czy troche kary ubrala w jej damski fartuch zapiela guziki i zaprodzila do pokoju gdzie siedzial ojciec i jak mnie wprowadzala do tego pokoju powiedziala :idzie nasza malgosia patrz jak ja ladnie wystroilam ,a ja czulem totalne upokorzenie
W Europie najbardziej fascynuje mnie fakt, iż jest to chyba ostatnie miejsce w Układzie słonecznym, w którym mamy jeszcze szansę odnaleźć obce formy życia. Amerykanie wyasygnowali nawet już jakieś środki na sondę, którą wyślę na ten księżyc, no i jak sobie pomyślę, jak taki lądownik wypuszcza penetrator, który następnie przetapia się przez 10 km lodu, aż do oceanu pod spodem, to mam normalnie ciary na skórze
Re: Strach 2015.02.19, 15:31
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Ja troche znam to poczucie bycia podziwianym/podziwiana z autopsji bo np zdarzylo sie ze matula w ramach troche zartu czy troche kary ubrala w jej damski fartuch zapiela guziki i zaprodzila do pokoju gdzie siedzial ojciec i jak mnie wprowadzala do tego pokoju powiedziala :idzie nasza malgosia patrz jak ja ladnie wystroilam ,a ja czulem totalne upokorzenie
W Europie najbardziej fascynuje mnie fakt, iż jest to chyba ostatnie miejsce w Układzie słonecznym, w którym mamy jeszcze szansę odnaleźć obce formy życia. Amerykanie wyasygnowali nawet już jakieś środki na sondę, którą wyślę na ten księżyc, no i jak sobie pomyślę, jak taki lądownik wypuszcza penetrator, który następnie przetapia się przez 10 km lodu, aż do oceanu pod spodem, to mam normalnie ciary na skórze
+1 :D
Re: Strach 2015.02.19, 15:46
[autor]
No i okazało się, że w przypadku kobiet często było tak, że występowały u nich fizjologiczne reakcje na pokazywane materiały, chociaż same kobiety twierdziły jednocześnie, że nie czują nic. Bo, dla porównania, w przypadku faceta trudno jest raczej nie zauważyć erekcji.
To może oznaczać dwie różne rzeczy:
1. Naukowcy lepiej wiedzą co czuje kobieta podczas oglądania materiałów erotycznych.
LUB
2. U tych kobiet reakcja narzadów płciowych nie była skorelowana z psychicznym podnieceniem.

Co wydaje mi się sensowne, ponieważ sama znam wiele osób zarówno z męską, jak i z żeńską biologią, u których podniecenie psychiczne nie zawsze wywoluje reakcję narządów płciowych, a owa reakcja może się pojawic także z innych przyczyn fizjologicznych (np. stres).

Te badania 'erekcja = podniecenie' opierają się na bardzo uproszczonym poglądzie na ludzką seksualność.

BTW Nie uważam że fizjologia mężczyzn i kobiet się różni aż tak bardzo, raczej to jest głównie działanie hormonów.

Wyparcie wynikające z socjalizacji piętnującej/tabuizującej pewne zachowania. Jeśli coś jest społecznie nieakceptowane a ty zinternalizowałeś sobie (choćby nieświadomie) te społeczne stereotypy, to możesz wypierać świadomość faktu, iż odczuwasz określone popędy, posiadasz pewne upodobania itp.
Wyparcie zazdrości o penisa i chęci przelecenia własnej matki, bla bla bla.
zmian: 2, ostatnia: sfusfu - 2015.02.19, 16:26
Re: Strach 2015.02.19, 17:36
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Ja troche znam to poczucie bycia podziwianym/podziwiana z autopsji bo np zdarzylo sie ze matula w ramach troche zartu czy troche kary ubrala w jej damski fartuch zapiela guziki i zaprodzila do pokoju gdzie siedzial ojciec i jak mnie wprowadzala do tego pokoju powiedziala :idzie nasza malgosia patrz jak ja ladnie wystroilam ,a ja czulem totalne upokorzenie
W Europie najbardziej fascynuje mnie fakt, iż jest to chyba ostatnie miejsce w Układzie słonecznym, w którym mamy jeszcze szansę odnaleźć obce formy życia. Amerykanie wyasygnowali nawet już jakieś środki na sondę, którą wyślę na ten księżyc, no i jak sobie pomyślę, jak taki lądownik wypuszcza penetrator, który następnie przetapia się przez 10 km lodu, aż do oceanu pod spodem, to mam normalnie ciary na skórze

frejo co chciałaś przez to powiedzieć?
Re: Strach 2015.02.19, 17:41
[autor]
sfusfu pisze:
1. Naukowcy lepiej wiedzą co czuje kobieta podczas oglądania materiałów erotycznych.
LUB
2. U tych kobiet reakcja narzadów płciowych nie była skorelowana z psychicznym podnieceniem.
1. A to takie dziwne? Świadomej percepcji podlega jedynie ułamek naszych doznań. Ktoś mający wgląd w naszą fizjologię może wiedzieć więcej o naszych doznaniach niż sam zainteresowany. Przeprowadzono np. bardzo ciekawe badania, pokazujące że monitoring aktywności elektrycznej mózgu potrafi przynieść informację o decyzjach, jakie podejmiemy na kilka sekund przed tym, nim zdamy sobie z nich sprawę (trzn. w naszym subiektywnym odczuciu nim podejmiemy je właśnie).

2. Reakcja narządów nie musi być skorelowana z bodźcami seksualnymi. Prowadzono np. badania, z których wynika, że u facetów erekcję może wywołać pierdylion nieerotycznych bodźców, np... odtworzenie hymnu państwowego.

Ale jeżeli masz wyraźną i powtarzalną korelację: ekspozycja erotycznego obrazu -> reakcja fizjologiczna, to widać wyraźnie, że ciało i umysł reagują nawet jeżeli świadomie nie zdajesz sobie z tego sprawy.

sfusfu pisze:
Jeśli coś jest społecznie nieakceptowane a ty zinternalizowałeś sobie (choćby nieświadomie) te społeczne stereotypy, to możesz wypierać świadomość faktu, iż odczuwasz określone popędy, posiadasz pewne upodobania itp.
Wyparcie zazdrości o penisa i chęci przelecenia własnej matki, bla bla bla.
Jeżeli zamierzasz prowadzić swoją argumentację na zasadzie blablabla, to ja blablabla podziękuję ci blablabla za dalszą dyskusję blablabla.

Wracając natomiast do meritum, to choćby po samej sobie widzę, jak strasznie broniłam się przed przyznaniem się do tego, że kręcą mnie faceci. Właściwie to chyba dopiero po oficjalnym zadeklarowaniu się jako ts przestałam tutaj coś sama przed sobą udawać.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2015.02.19, 17:42
Re: Strach 2015.02.19, 17:47
[autor]
forcedbekamilla pisze:
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Ja troche znam to poczucie bycia podziwianym/podziwiana z autopsji bo np zdarzylo sie ze matula w ramach troche zartu czy troche kary ubrala w jej damski fartuch...
W Europie najbardziej fascynuje mnie fakt, iż jest to chyba ostatnie miejsce w Układzie słonecznym, w którym mamy jeszcze szansę odnaleźć obce formy życia...
frejo co chciałaś przez to powiedzieć?
Chciałam ci uświadomić, że takich sprawach, to jesteśmy na tym forum takie ufoludki. I - owszem - możemy tu sobie pisać o swoich ufoludkowych sprawach (czy to będą fascynacje astrofizyką, czy forced feminization), ale inni będą wtedy na nas patrzeć jak na ufoludki właśnie

p.s. Też mam swoje fetysze, ale nie widzę sensu tu o nich w kółko gadać.
Re: Strach 2015.02.19, 18:21
[autor]
Ktoś mający wgląd w naszą fizjologię może wiedzieć więcej o naszych doznaniach niż sam zainteresowany.
Ciekawe na jakiej podstawie to wnioskujesz.

Jeżeli zamierzasz prowadzić swoją argumentację na zasadzie blablabla, to ja blablabla podziękuję ci blablabla za dalszą dyskusję blablabla.
Tak, ja też podziękuję za taką dyskusję bo z podejściem 'pan z tytułem naukowym wie lepiej od ciebie' nie da się dyskutować. :/

Na tej samej zasadzie wmawia się transseksualistkom właśnie to że są fetyszystami których glówną motywacją jest zajmowanie kobiecej przestrzeni i wypędzanie stamtąd normalnych kobiet. xD Też jest na to masa mądrych analiz przy zignorowaniu zdania samych interpretowanych bo kto by to przecież brał pod uwagę.

Standardowe podejście w badaniu 'kobiecości'. Kobiecość to to, co naukowcy (głównie mężczyźni) zinterpretują u kobiet ignorując ich opinię.

A pokażę ci ten styl argumentacji. Nie, w ogóle nie pociągają cię faceci, po prostu podnieca cię (tak jak i każdą inną osobę m/k) poniżenie do kobiecej roli przez homoseksualny kontakt z innym, silniejszym mężczyzną. Taka internalizacja heteronormy która ma usprawiedliwić przed sobą autoginefiliczny fetyszyzm i podkreślić swoją 'kobiecość' związaną nieodłącznie z heteroseksualnością oraz życiową słabością. A poza tym to wynika z nierozwiązanego kompleksu Edypa i kastrującej matki.

I co, deal with it :P <wywraca oczami>
zmian: 14, ostatnia: sfusfu - 2015.02.19, 18:31
Re: Strach 2015.02.19, 19:05
[autor]
sfusfu pisze:
Ktoś mający wgląd w naszą fizjologię może wiedzieć więcej o naszych doznaniach niż sam zainteresowany.
Ciekawe na jakiej podstawie to wnioskujesz.
Na podstawie przykładów i wyników badań ukazujących sytuacje, gdy ktoś stojący z boku wie więcej o reakcjach naszego układu nerwowego niż my świadomie na ten temat wiemy:

Wspomniany już Eksperymenty Benjamina Libeta:
http://www.swiatnauki.pl/8,666.html
Libet zauważył na elektroencefalogramach, że u osób, którym polecono w dowolnie wybranej chwili nacisnąć przycisk, kora motoryczna mózgu uaktywniała się na pół sekundy przed świadomym podjęciem przez nie decyzji. Późniejsze badania wykazały, że czas pomiędzy podkorowym pobudzeniem mózgu a uświadomieniem sobie dokonanego wyboru wynosi nawet 7–10 s. W jednym z najnowszych eksperymentów naukowcy odkryli, że, monitorując aktywność niewielkiej grupy 256 neuronów, można z 80% trafnością przewidzieć, co wybierze badany człowiek, zanim on sam zda sobie z tego sprawę

Zjawisko ślepowidzenia:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_widzenia_mimo_%C5%9Blepoty
niespójność doświadczeń percepcyjnych polegająca na tym, że pacjent nieświadomie spostrzega bodziec, rozpoznaje jego cechy i może werbalnie go opisać, z jednoczesnym przekonaniem, że nic nie widzi.

Cała komunikacja niewerbalna i reakcje źrenic:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Komunikacja_niewerbalna
zespół niewerbalnych komunikatów nadawanych i odbieranych przez ludzi na wszystkich niewerbalnych kanałach jednocześnie. Informują one o podstawowych stanach emocjonalnych, intencjach, oczekiwaniach wobec rozmówcy, pozycji społecznej, pochodzeniu, wykształceniu, samoocenie, cechach temperamentu itd. Komunikaty te nadawane są i odbierane najczęściej na poziomie nieświadomym
Re: Strach 2015.02.19, 19:17
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Ja troche znam to poczucie bycia podziwianym/podziwiana z autopsji bo np zdarzylo sie ze matula w ramach troche zartu czy troche kary ubrala w jej damski fartuch...
W Europie najbardziej fascynuje mnie fakt, iż jest to chyba ostatnie miejsce w Układzie słonecznym, w którym mamy jeszcze szansę odnaleźć obce formy życia...
frejo co chciałaś przez to powiedzieć?
Chciałam ci uświadomić, że takich sprawach, to jesteśmy na tym forum takie ufoludki. I - owszem - możemy tu sobie pisać o swoich ufoludkowych sprawach (czy to będą fascynacje astrofizyką, czy forced feminization), ale inni będą wtedy na nas patrzeć jak na ufoludki właśnie

p.s. Też mam swoje fetysze, ale nie widzę sensu tu o nich w kółko gadać.

frejo a to jakie ty masze fantazje fetyszowe ?:) ps. Masz prawo mi nie wierzyc ale moja mocno zakrecona matula naprawde mi kiedys zrobila taki spektakl jaki tu opisalem;(
Re: Strach 2015.02.19, 19:17
[autor]
sfusfu pisze:
Jeżeli zamierzasz prowadzić swoją argumentację na zasadzie blablabla, to ja blablabla podziękuję ci blablabla za dalszą dyskusję blablabla.
Tak, ja też podziękuję za taką dyskusję bo z podejściem 'pan z tytułem naukowym wie lepiej od ciebie' nie da się dyskutować. :/
Wiesz, ale to nie trzeba mieć bóg wie jakich tytułów i wiedzy naukowej, żeby oceniać czyjeś postawy i zachowania trafniej niż osoba, która je przejawia. Czasami wystarczy zwyczajnie nie być emocjonalnie zaangażowanym w jakąś kwestię, żeby być bardziej obiektywnym niż ktoś, kto akurat kocha/nienawidzi i wszystko postrzega w kontekście tych emocji.

sfusfu pisze:
A pokażę ci ten styl argumentacji. Nie, w ogóle nie pociągają cię faceci, po prostu podnieca cię (tak jak i każdą inną osobę m/k) poniżenie do kobiecej roli przez homoseksualny kontakt z innym, silniejszym mężczyzną. Taka internalizacja heteronormy która ma usprawiedliwić przed sobą autoginefiliczny fetyszyzm i podkreślić swoją 'kobiecość' związaną nieodłącznie z heteroseksualnością oraz życiową słabością. A poza tym to wynika z nierozwiązanego kompleksu Edypa i kastrującej matki.
ROTFL! Punkt za poczucie humoru

Tylko widzisz: niezależnie od tego, czy kręcą mnie po prostu samcy homo sapiens (bo nie ukrywam, że tak) czy też kręci mnie uległość (bo nie ukrywam, że też). To, tak czy siak, zapierałam się swego czasu przed sobą tego faktu.

Pamiętam, że dopiero jak w wieku lat 17 wyczytałam w jakiejś "mądrej" gazetce, że 20% hetero facetów zdarza się fantazjować o innych facetach, to poczułam się "usprawiedliwiona", żeby sobie na takie fantazje pozwalać. Ale - co ciekawe - nadal byłam przekonana, że jestem hetero facetem, bo przecież te 20%...
Re: Strach 2015.02.19, 19:30
[autor]
forcedbekamilla pisze:
freja pisze:
p.s. Też mam swoje fetysze, ale nie widzę sensu tu o nich w kółko gadać.
frejo a to jakie ty masze fantazje fetyszowe ?:)
BDSM-owate. Więc zaczęło się od tego, że jak byłam w przedszkolu, to chciałam być konikiem (bo taki serial o mądrym koniu wtedy w TV leciał) i opowiadałam wszystkim dookoła, że jak już urosnę, to zostanę koniem. Wtedy moi rodzice, chcąc mnie chyba przekonać, że bycie czworonogiem, to raczej kiepski pomysł, wytłumaczyli mi, że takim koniom, to się zakłada wędzidła i zaprzęga do powozów i uznali najwidoczniej, że to mi powinno wybić z głowy głupie, dziecięce pomysły. Ale trochę im nie wyszło, bo pamiętam, że jak sobie później siadłam i próbowałam coś takiego wyobrazić, to odkryłam, że taka fantazja niezmiernie mnie fascynowała, aż gdzieś tak w środku w brzuchu. Ale na szczęście miałam tyle rozumu, żeby się wtedy do tego nie przyznawać.

A później w okresie dojrzewania miałam jeszcze mnóstwo innych, najdzikszych pomysłów, niemniej nie zadręczałam opowieściami o nich swojego otoczenia
Re: Strach 2015.02.19, 19:53
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
freja pisze:
p.s. Też mam swoje fetysze, ale nie widzę sensu tu o nich w kółko gadać.
frejo a to jakie ty masze fantazje fetyszowe ?:)
BDSM-owate. Więc zaczęło się od tego, że jak byłam w przedszkolu, to chciałam być konikiem (bo taki serial o mądrym koniu wtedy w TV leciał) i opowiadałam wszystkim dookoła, że jak już urosnę, to zostanę koniem. Wtedy moi rodzice, chcąc mnie chyba przekonać, że bycie czworonogiem, to raczej kiepski pomysł, wytłumaczyli mi, że takim koniom, to się zakłada wędzidła i zaprzęga do powozów i uznali najwidoczniej, że to mi powinno wybić z głowy głupie, dziecięce pomysły. Ale trochę im nie wyszło, bo pamiętam, że jak sobie później siadłam i próbowałam coś takiego wyobrazić, to odkryłam, że taka fantazja niezmiernie mnie fascynowała, aż gdzieś tak w środku w brzuchu. Ale na szczęście miałam tyle rozumu, żeby się wtedy do tego nie przyznawać.

A później w okresie dojrzewania miałam jeszcze mnóstwo innych, najdzikszych pomysłów, niemniej nie zadręczałam opowieściami o nich swojego otoczenia

Re: Strach 2015.02.19, 20:03
[autor]
wiesz ja uwazam ze takie fantazje maja osoby z wielka wyobraznia fantazja byc moze do tego bardzo inteligentne i bardzo wrazliwe.ps. Fantazjowalem ze musze stac jako zywy manekim w sukni balowej w oknie wystawowym butiku i wcale jeszcze nie wiedzialem ze podobne fantazje maja osoby w swiecie anglosaskim:)!
Re: Strach 2015.02.19, 20:14
[autor]
Jak gdzies czytalem kazda relacja damsko meska to relacja sado maso, facet sobie mysli ze kobieta zostala stworzona taka piekna i sie ubiera tak uwodziecielsko specjalnie dla niego dla faceta!
Re: Strach 2015.02.19, 20:21
[autor]
forcedbekamilla pisze:
wiesz ja uwazam ze takie fantazje maja osoby z wielka wyobraznia fantazja byc moze do tego bardzo inteligentne i bardzo wrazliwe
Też mi się kiedyś tak kiedyś wydawało: jestem nieprzeciętnie wrażliwa, inteligentna i mam oszałamiającą i unikalną fantazję (także erotyczną). Tak mi się wydawało, a potem odkryłam hentai
Re: Strach 2015.02.19, 20:29
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Jak gdzies czytalem kazda relacja damsko meska to relacja sado maso, facet sobie mysli ze kobieta zostala stworzona taka piekna i sie ubiera tak uwodziecielsko specjalnie dla niego dla faceta!
No dobra, a co jak jest fetyszystką i ubiera się tak po prostu dlatego, że to ją podnieca? I co? I łyso ci?

p.s. Skończmy może ten temat, bo czuję, że zaczynam już łapać głupawę
Re: Strach 2015.02.19, 20:37
[autor]
Wiesz, ale to nie trzeba mieć bóg wie jakich tytułów i wiedzy naukowej, żeby oceniać czyjeś postawy i zachowania trafniej niż osoba, która je przejawia.
No tak, czasem wystarczy 'mądrość ludu'. :P

A to ciekawe, że musisz się odwoływać do jakichś zjawisk neurologicznych aby uzasadnić, że ktoś coś robi właśnie nie z tego powodu, z którego twierdzi, tylko z tego powodu, z jakiego ktoś inny twierdzi na podstawie arbitralnie założonej tezy.

Nie, to tak nie działa.

Tak samo to można tłumaczyć czyjeś zachowanie horoskopem.
zmian: 1, ostatnia: sfusfu - 2015.02.19, 20:40
Re: Strach 2015.02.19, 20:40
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
wiesz ja uwazam ze takie fantazje maja osoby z wielka wyobraznia fantazja byc moze do tego bardzo inteligentne i bardzo wrazliwe
Też mi się kiedyś tak kiedyś wydawało: jestem nieprzeciętnie wrażliwa, inteligentna i mam oszałamiającą i unikalną fantazję (także erotyczną). Tak mi się wydawało, a potem odkryłam hentai

co to jest hentai?
Re: Strach 2015.02.19, 20:40
[autor]
co to jest hentai?
nie oglądaj tego xD
Re: Strach 2015.02.19, 20:42
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Jak gdzies czytalem kazda relacja damsko meska to relacja sado maso, facet sobie mysli ze kobieta zostala stworzona taka piekna i sie ubiera tak uwodziecielsko specjalnie dla niego dla faceta!
No dobra, a co jak jest fetyszystką i ubiera się tak po prostu dlatego, że to ją podnieca? I co? I łyso ci?

p.s. Skończmy może ten temat, bo czuję, że zaczynam już łapać głupawę

wkraczamy w kraine oczow szeroko zamknietych :)bo nic nie jest takie jak sie wydaje:)
Re: Strach 2015.02.19, 20:44
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Jak gdzies czytalem kazda relacja damsko meska to relacja sado maso, facet sobie mysli ze kobieta zostala stworzona taka piekna i sie ubiera tak uwodziecielsko specjalnie dla niego dla faceta!
No dobra, a co jak jest fetyszystką i ubiera się tak po prostu dlatego, że to ją podnieca? I co? I łyso ci?

p.s. Skończmy może ten temat, bo czuję, że zaczynam już łapać głupawę

jak fetyszystke podnieca bycie kobieta tzn ze jest masochistka:)
Re: Strach 2015.02.19, 20:59
[autor]
forcedbekamilla pisze:
co to jest hentai?
Taka manga dla gimnazjalistów.
Re: Strach 2015.02.19, 21:03
[autor]
sfusfu pisze:
A to ciekawe, że musisz się odwoływać do jakichś zjawisk neurologicznych aby uzasadnić, że ktoś coś robi właśnie nie z tego powodu, z którego twierdzi, tylko z tego powodu, z jakiego ktoś inny twierdzi na podstawie arbitralnie założonej tezy.
Tylko widzisz, teorie psychologiczne mogą być albo przykładem mniemanologii i tak je sobie właśnie dziadziuś Freud w dużej mierze z cybucha fajki wysysał, ale mogą być też (i współcześnie właśnie tak się raczej robi) budowane w oparciu o materiał badawczy i sprawdzalne, powtarzalne eksperymenty. I wtedy, jeśli różnym badaczom wychodzi np., że są w stanie na kilka sekund przed tobą określić, który guzik naciśniesz, to trudno się z takimi wynikami kłócić.
Re: Strach 2015.02.19, 21:38
[autor]
Jak tak czytam posty forcedbekamilla, to w głowie słyszę pytanie, które zwykł zadawać niektórym pewien nauczyciel: ''telefon jest dodatkiem do ciebie, czy ty dodatkiem do telefonu?''. Tutaj należy tylko wstawić zamiast telefonu fetysz. :D
zmian: 1, ostatnia: momoko - 2015.02.19, 21:38
Re: Strach 2015.02.19, 21:46
[autor]
momoko pisze:
Jak tak czytam posty forcedbekamilla, to w głowie słyszę pytanie, które zwykł zadawać niektórym pewien nauczyciel: ''telefon jest dodatkiem do ciebie, czy ty dodatkiem do telefonu?''. Tutaj należy tylko wstawić zamiast telefonu fetysz. :D

fetysz to część sexualnosci a sexualnosc to integralna część naszego istnienia:)
Re: Strach 2015.02.19, 22:35
[autor]
Powietrze to część oddychania, a oddychanie to integralna część naszego istnienia. :)
Re: Strach 2015.02.19, 22:46
[autor]
budowane w oparciu o materiał badawczy i sprawdzalne, powtarzalne eksperymenty
Tak, i potem ten materiał badawczy i sprawdzalne, powtarzalne eksperymenty, interpretowane w odpowiedni sposób służą właśnie do dowodzenia wcześniej założonych arbitralnie tez. :P

To działać może świetnie w fizyce bo elektron zupełnie nie będzie zainteresowany jakim rodzajem istnienia w twojej interpretacji będzie - u ludzi to już tak nie działa przynajmniej zakładając ze wszyscy jesteśmy świadomymi jednostkami żyjącymi w społeczeństwie i zależnymi od tego jak postrzegają nas inni. ;)

#post-popperowska filozofia nauki
zmian: 3, ostatnia: sfusfu - 2015.02.19, 22:52
Re: Strach 2015.02.19, 23:00
[autor]
gabi pisze:
aska pisze:
gabi pisze:
ktynka pisze:
fizia pisze:
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Jest.

Nie jest ;-) a propo czekam na odpowiedź ;-)
Uwazam ze jest, ale kazda moze miec swoje zdanie na tym forum ,ja i wiele innych starszych TS probowalysmy samookaleczenia,sa takie co przyplacily to zyciem, ale moge sie przeciez mylic, mozna to przeciez podciagnac pod chorobe psychiczna, lub histerie, dla nich bylo to ostatnie rozwiazanie i krzyk rozpaczy.Aska
Każdy ma prawo się samo-okaleczyć jeśli odczuwa taką potrzebę, tylko że to nie ma najmniejszego sensu. Czy jak zrobi ci się odcisk na pięcie , który cię uwiera i przeszkadza to odrąbiesz sobie siekierą nogę? Ten stary stereotyp, że mki tak nienawidzą swojego ptasia, że ciachają go sobie jest bardzo zły i szkodliwy gdyż doprowadza młodzież do tragedii. Młode mki tak bardzo chcą udowodnić swoją transpłciowośc, że mogą sięgnąć po ten stereotyp i narobić sobie więcej krzywdy niż pożytku. A przecież penis to nic innego jak przyszła łechtaczka, dlaczego miałabym ją nienawidzić? jeśli go utniesz to o łechtaczce możesz zapomnieć już na zawsze. Mki nie pozbywają się penisów jak to się utarło w świecie a jedynie zmieniają jego kształt i przeznaczenie.
Krotko odpowiem, bo jestem skonana po 16 godzinach w pracy.Pisalam o czasach sprzed ery komputerow, wiec nie masz najmniejszego pojecia co mogly czuc takie osoby nie otrzymujace znikad rady ani pomocy.Pozdr.Aska

Re: Strach 2015.02.20, 00:23
[autor]
aska pisze:
gabi pisze:
aska pisze:
gabi pisze:
ktynka pisze:
fizia pisze:
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Jest.

Nie jest ;-) a propo czekam na odpowiedź ;-)
Uwazam ze jest, ale kazda moze miec swoje zdanie na tym forum ,ja i wiele innych starszych TS probowalysmy samookaleczenia,sa takie co przyplacily to zyciem, ale moge sie przeciez mylic, mozna to przeciez podciagnac pod chorobe psychiczna, lub histerie, dla nich bylo to ostatnie rozwiazanie i krzyk rozpaczy.Aska
Każdy ma prawo się samo-okaleczyć jeśli odczuwa taką potrzebę, tylko że to nie ma najmniejszego sensu. Czy jak zrobi ci się odcisk na pięcie , który cię uwiera i przeszkadza to odrąbiesz sobie siekierą nogę? Ten stary stereotyp, że mki tak nienawidzą swojego ptasia, że ciachają go sobie jest bardzo zły i szkodliwy gdyż doprowadza młodzież do tragedii. Młode mki tak bardzo chcą udowodnić swoją transpłciowośc, że mogą sięgnąć po ten stereotyp i narobić sobie więcej krzywdy niż pożytku. A przecież penis to nic innego jak przyszła łechtaczka, dlaczego miałabym ją nienawidzić? jeśli go utniesz to o łechtaczce możesz zapomnieć już na zawsze. Mki nie pozbywają się penisów jak to się utarło w świecie a jedynie zmieniają jego kształt i przeznaczenie.
Krotko odpowiem, bo jestem skonana po 16 godzinach w pracy.Pisalam o czasach sprzed ery komputerow, wiec nie masz najmniejszego pojecia co mogly czuc takie osoby nie otrzymujace znikad rady ani pomocy.Pozdr.Aska

X-D)))))))))))))))) Skąd ta wrogość Droga Asiu? Pojawiłam się na tym świecie na długo przed pierwszym ZX-81 Sinclaira. Ba, nawet zanim Wpadli na pomysł stworzenia jego poprzednika czyli ZX-80 ;-) więc nie mów mi o czasach zanim pojawiły się komputery. I bez urazy bo ja Ciebie rozumiem ale to nie znaczy , że będę popierała takie zachowania jak samookaleczenia.
Re: Strach 2015.02.20, 00:45
[autor]
@sfusfu pisze:
transseksualizm nie wynika z autoerotyzmu, dlatego ciągle pisanie o podniecaniu się własnym wyglądem w kontekście TS tylko wypacza obraz tego zjawiska.
No dokładnie, i całkowicie się z tym zgadzam

@sfusfu pisze:
Akurat jest wiele zwykłych dziewczyn które ekscytują się meczami piłki nożnej, nie tylko grając ale oglądając, nie ma to nic wspólnego z seksualnym podnieceniem ani lol z wyobrażaniem sobie seksu z piłkarzem.
całkowicie się i z tym zgadzam. Podobnie jak są mężczyźni tańczący w balecie, co jednak nie znaczy, że wszyscy faceci interesują się baletem. Prawda?

@sfusfu pisze:
Jak jest u mężczyzn nie wiem ale nigy nie pomyślałabym że chodzi im o seksualne podniecenie. Kolejny raz odnoszę wrażenie Gabi że się zagalopowałaś w genderyzowaniu różnych zachowań ludzi. :P
O ale z tym się już nie zgodzę. Nie zagalopowałam się bo jeśli uważnie przeczytasz moje słowa znajdziesz słowo EKSCYTUJĄ co wcale nie oznacza podniecenia seksualnego. Z resztą rozbawiła mnie snuta przez ciebie niby moja wizja siedzących pięciu facetów przed telewizorem , oglądających mecz Polska-Niemcy i ...męcząca swoje wacki X-D)))))))))))))))
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.02.20, 00:45
Re: Strach 2015.02.20, 02:15
[autor]
Gabi:
A przecież penis to nic innego jak przyszła łechtaczka, dlaczego miałabym ją nienawidzić?

Penis to pochwa, tylko nie w tą stronę wywinięta! :D


forcedbekamilla:
zrodlem masochizmu moze byc poczucie ze jest sie obiektem meskiego pozadania sexualnego i ze jest sie wystrojona jak lalka i ozdoba:)


Albo sadystycznego, że się dzięki temu wystrojeniu może uwieść i sobie owinąć każdego faceta wokół palca ;) Już przestań z tym masochizmem (znaczy stereotypowo, to masz rację, ale nie wszystkie kobiety to masochistki, są też dominy).


sfusfu:
Dlaczego miałyby nie wiedzieć?


Z tego samego powodu, dla którego kobiety nadużywające bliskości dziecka nie zdają sobie sprawy, że wykazują zachowania pedofilskie. Bo granica bywa nieostra.
Dlatego, że czasami możemy chcieć się jakoś ładnie ubrać i nie dostrzegamy nawet kiedy to przeradza się w podniecenie.
Plus to co Freja pisze.


sfusfu:
Tak, ja też podziękuję za taką dyskusję bo z podejściem 'pan z tytułem naukowym wie lepiej od ciebie' nie da się dyskutować. :/


A nie wie? To równie dobrze można powiedzieć, że transseksualizm to zboczenie i tych zboczeńców należy leczyć elektrowstrząsami, bo Kowalski ze szwagrem tak uważają, a to co mówi "pan z tytułem naukowym" jest nieważne, bo przecież on nie wie lepiej od nich :P


sfusfu:
Na tej samej zasadzie wmawia się transseksualistkom właśnie to że są fetyszystami których glówną motywacją jest zajmowanie kobiecej przestrzeni i wypędzanie stamtąd normalnych kobiet. xD


Co? Który "naukowiec" tak wmawia? :D Bo moim zdaniem jest wręcz przeciwnie.
Re: Strach 2015.02.20, 05:41
[autor]
gabi pisze:
aska pisze:
gabi pisze:
aska pisze:
gabi pisze:
ktynka pisze:
fizia pisze:
aska pisze:
Dokladnie, skoro lubisz SWOJEGO penisa, to tez uwazam ze wszystko wyjasnione, nie jestes TS.
Pozdrawiam Aska
To nie jest takie pewne :(
Jest.

Nie jest ;-) a propo czekam na odpowiedź ;-)
Uwazam ze jest, ale kazda moze miec swoje zdanie na tym forum ,ja i wiele innych starszych TS probowalysmy samookaleczenia,sa takie co przyplacily to zyciem, ale moge sie przeciez mylic, mozna to przeciez podciagnac pod chorobe psychiczna, lub histerie, dla nich bylo to ostatnie rozwiazanie i krzyk rozpaczy.Aska
Każdy ma prawo się samo-okaleczyć jeśli odczuwa taką potrzebę, tylko że to nie ma najmniejszego sensu. Czy jak zrobi ci się odcisk na pięcie , który cię uwiera i przeszkadza to odrąbiesz sobie siekierą nogę? Ten stary stereotyp, że mki tak nienawidzą swojego ptasia, że ciachają go sobie jest bardzo zły i szkodliwy gdyż doprowadza młodzież do tragedii. Młode mki tak bardzo chcą udowodnić swoją transpłciowośc, że mogą sięgnąć po ten stereotyp i narobić sobie więcej krzywdy niż pożytku. A przecież penis to nic innego jak przyszła łechtaczka, dlaczego miałabym ją nienawidzić? jeśli go utniesz to o łechtaczce możesz zapomnieć już na zawsze. Mki nie pozbywają się penisów jak to się utarło w świecie a jedynie zmieniają jego kształt i przeznaczenie.
Krotko odpowiem, bo jestem skonana po 16 godzinach w pracy.Pisalam o czasach sprzed ery komputerow, wiec nie masz najmniejszego pojecia co mogly czuc takie osoby nie otrzymujace znikad rady ani pomocy.Pozdr.Aska

X-D)))))))))))))))) Skąd ta wrogość Droga Asiu? Pojawiłam się na tym świecie na długo przed pierwszym ZX-81 Sinclaira. Ba, nawet zanim Wpadli na pomysł stworzenia jego poprzednika czyli ZX-80 ;-) więc nie mów mi o czasach zanim pojawiły się komputery. I bez urazy bo ja Ciebie rozumiem ale to nie znaczy , że będę popierała takie zachowania jak samookaleczenia.
Wrogosc, to slowo jest mi obce, czy chociaz jednym slowem poparlam samookaleczenie?, nie ,sama stchorzylam na szczescie i zachowalam material na lechtaczke w nienaruszonym stanie, ale nie oceniam tamtych osob, ktore nawet nie zdawaly sobie w PRL-u sprawy z tego ze sa TS, pozdrawiam , musze zarabiac na moje srs, a niemiec lubi punktualnosc, Milego dnia.Aska
Re: Strach 2015.02.20, 09:02
[autor]
Ejj, niby teraz nie chce nic zmieniac, ale boje sie ze transseksualizm do mnie powroci... boje sie wchodzic w zwiazek, bo jestem przerazony ze problem wroci polatach. Co robic?
Re: Strach 2015.02.20, 10:57
[autor]
wendigo pisze:
Gabi:
A przecież penis to nic innego jak przyszła łechtaczka, dlaczego miałabym ją nienawidzić?

Penis to pochwa, tylko nie w tą stronę wywinięta! :D


forcedbekamilla:
zrodlem masochizmu moze byc poczucie ze jest sie obiektem meskiego pozadania sexualnego i ze jest sie wystrojona jak lalka i ozdoba:)


Albo sadystycznego, że się dzięki temu wystrojeniu może uwieść i sobie owinąć każdego faceta wokół palca ;) Już przestań z tym masochizmem (znaczy stereotypowo, to masz rację, ale nie wszystkie kobiety to masochistki, są też dominy).


sfusfu:
Dlaczego miałyby nie wiedzieć?


Z tego samego powodu, dla którego kobiety nadużywające bliskości dziecka nie zdają sobie sprawy, że wykazują zachowania pedofilskie. Bo granica bywa nieostra.
Dlatego, że czasami możemy chcieć się jakoś ładnie ubrać i nie dostrzegamy nawet kiedy to przeradza się w podniecenie.
Plus to co Freja pisze.


sfusfu:
Tak, ja też podziękuję za taką dyskusję bo z podejściem 'pan z tytułem naukowym wie lepiej od ciebie' nie da się dyskutować. :/


A nie wie? To równie dobrze można powiedzieć, że transseksualizm to zboczenie i tych zboczeńców należy leczyć elektrowstrząsami, bo Kowalski ze szwagrem tak uważają, a to co mówi "pan z tytułem naukowym" jest nieważne, bo przecież on nie wie lepiej od nich :P


sfusfu:
Na tej samej zasadzie wmawia się transseksualistkom właśnie to że są fetyszystami których glówną motywacją jest zajmowanie kobiecej przestrzeni i wypędzanie stamtąd normalnych kobiet. xD


Co? Który "naukowiec" tak wmawia? :D Bo moim zdaniem jest wręcz przeciwnie.

Re: Strach 2015.02.20, 11:01
[autor]
ja wiem ze kobiety to tez czasami sadystki to chyba z zemsty ze nie maja penisa:) np do zachowan sadystycznych zaliczam to jak mi moja matula zakladala damski fartuch trzymiac jeden jego koniec w jednej rece a drugi w drugiej tak ze fartuch byl otwarty i jakby zapraszal mnie do siebie w niewole kobiecosci a matula gonila mnie po pokoju mowiac zaloz to no zaloz to a jak zalozylem to szybko zaczela zapinac guziki zeby szybko uwiezic mnie w kobiecosci;(
Re: Strach 2015.02.20, 13:06
[autor]
Chyba będzie trzeba dodać w regulaminie podpunkt: zakaz snucia na forum opowieści erotycznych niezależnie od ich charakteru :/
Re: Strach 2015.02.20, 18:59
[autor]
freja pisze:
Chyba będzie trzeba dodać w regulaminie podpunkt: zakaz snucia na forum opowieści erotycznych niezależnie od ich charakteru :/

Oraz opowieści o garderobie kuchennej ;-)
Re: Strach 2015.02.21, 23:26
[autor]
niee, Freja, nie rób nam tego :D nam erotomanom gawędziarzom :D
Re: Strach 2015.02.21, 23:47
[autor]
Może zrobić jakieś specjalne miejsce na tego typu opowiastki dostępne tylko dla zalogowanych i starszych bywalców forum których wiek jest znany. Na szczęście mnie to nie dotyczy bo seks mnie nie dotyczy, nie pociąga, nie porusza ani nie wzrusza i nie zmusza ani opowiazdki o nim i jego uprawianiu.
Re: Strach 2015.02.22, 12:35
[autor]
michaelaneta pisze:
Na szczęście mnie to nie dotyczy bo seks mnie nie dotyczy, nie pociąga, nie porusza ani nie wzrusza i nie zmusza ani opowiazdki o nim i jego uprawianiu.
Nawet w fartuszku?
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj