kim jestem?

  liczba postów: 16
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
kim jestem? 2014.11.29, 23:58
[autor]
‹!--[if gte mso 9]› Witam, jestem tutaj nowy i biologicznie jestem chłopakiem, widzę u siebie oznaki transseksualizmu ale nie wiem czy chcę stać się kobietą. tzn opiszę wszystko od początku: mam 19 lat rocznik 95 i urodziłem się jako chłopak, od dziecka przypisywali mi w rodzinie role męskie a ja od dziecka zawsze chciałem być dziewczyną zawsze jak się bawiłem to byłem dziewczyną (nie pamiętam czy kiedykolwiek wgl bawiłem się jako chłopak) nawet bawiąc się z innymi ja w "swojej głowie" byłem dziewczyną.. od dziecka bawiłem się lalkami, w wieku przedszkolnym malowałem przy mamie paznokcie jej lakierami, używałem jej kosmetyków "bawiąc się nimi" - ale jakoś mama nie traktowała tego jako "niezdrowy" objaw.. Miałem tez grupkę znajomych były to same dziewczyny i zawsze jak się bawiliśmy ja zazwyczaj tez byłem dziewczyną... jako dziecko zastanawiałem się czemu ja jestem chłopcem a nie dziewczyną i że ja chce być dziewczyną. W podstawówce w szkole nigdy nie mówiłem że chce być dziewczyną ale w swojej głowie "bawiłem się" jako dziewczyna i nadal w domu przebierałem się w mamy ciuchy i udawałem że jestem kobietą.. na początku gimnazjum szkoły postanowiłem że czas dojrzeć i przestać się tak "bawić". Wytrzymałem z dwa tygodnie a potem jakoś samo wróciło i zapomniałem o postanowieniu. W pierwszej klasie zostałem tez pobity na wf i od tej pory przez całe trzy lata byłem gnębiony, zastraszany, wyśmiewany mimo że nie było zewnętrznych podstaw żeby ktoś coś mi zarzucił. Po prostu od dziecka miałem delikatną urodę i jeden z popularnych chłopaków wyczuwał że jestem gejem choć ja sobie tego nie uświadamiałem jeszcze i wgl nie zwracałem na to uwagi, w fantazjach ja byłem dziewczyną i zawsze kochałem się z chłopakiem a normalnie w życiu codziennym mówiłem i chciałem być heteroseksualistą.. Zaczęły się też wyzwiska "gej", "pizda", "lubisz w dupe" itp. itd. Wtedy tez zacząłem zastanawiać się nad swoją seksualnością i w trzeciej klasie wiedziałem już że jestem gejem ale nadal myślałem że mi to przejdzie (gdzieś przeczytałem o tym że to tylko w wieku dojrzewania tak jest a potem samo przechodzi).. Na początku liceum postanowiłem że jestem osobą heteroseksualną osobą i zmieniam swoje życie - nie dam się już gnębić i będę silny.. Na pczątku roku szkolnego spodobała mi się dziewczyna i myślałem że będziemy razem ale ja jej się chyba nie podobałem. A w październiku- listopadzie zakochałem się (a raczej zauroczyłem) w chłopaku i jakoś to zaakceptowałem że jestem gejem, pogodziłem się z tym i wszystko było ok, nadal od czasu do czasu udawałem dziewczynę ale już naprawde rzadko i jakoś to mi przechodziło te "złe nawyki", wydaje mi się że wpływ na to miała tez moja konserwatywna rodzina i zadupie w którym mieszkam.. bo zauważyłem że to jest złe.. W między czasie spodobał mi się styl- wygląd Michała Szpaka, Madoxa, Jeffree Star i ogólnie osoby androgeniczne sam tez zacząłem dążyć do tego żeby byc jeszcze bardziej androgeniczny im bardziej byłem mylony z dziewczyna tym bardziej mi się to podobało.. na przełomie 17-18 lat doszedłem do wniosku że jestem crossdresserem (ale teraz czytając o tym bardziej doszedłem do wniosku że jest to błędne określenie - w moim znaczeniu oznacza to że chce być osobą androgeniczną, nosić ubrania damskie i męskie pomijając sukienki ponieważ w nich jakoś nieswojo się czuje choć nie wszystkie - są pojedyncze mega długie zazwyczaj określane te jako "koszula nocna" lub wieczorowe/ malować się - wyglądać jak kobieta a być facetem coś jak jeffree star..), ale po 18stce był bum i zaczęly zaznaczać mi się bardziej męskie rysy twarzy, pojawił się zarost (który od momentu pojawienia mam zamiar usunąć) i ogólnie idę w stronę męską co mi się za bardzo nie podoba i walczę z tym jak tylko mogę... Ostatnio zacząłem zastanawiać sie jak to jest ztą zmianą płci - przypominałem sobie też jak od zawsze nawet teraz zazdroszczę dziewczyną że mają łatwiej, lepiej, ogólnie fajnie jest być dziewczyną i tyle zarąbistych kolesi.. :D (na to ostatnie patrzcie z przymrużeniem oka..). I po wielu przemyśleniach wiem że chce wyglądać jak kobieta, zachowywać się jak kobieta , mieć kobiece rysy ale jeśli chodzi o narządy męskie to nie mam potrzeby ich usuwania i przerabiania ich na narządy żeńskie dodam jeszcze że jak patrzę na narządy żeńskie to bierze mnie obrzydzenie (bez obrazy dla każdego z Was) - nie wyobrażam sobie uprawiać seksu z kobieta a już tym bardziej samemu mieć takie narządy, penis mi nie przeszkadza, jeśli chodzi o piersi to czasami byłoby mi wszystko jedno (jeśli już by były to nie za duże takie "kobiece"-"dziewczęce") a czasami raczej tez ich nie chcę. Zacząłem zastanawiać się nad przyjmowaniem hormonów i jestem na to zdecydowany bo przekonało mnie na plus zwiększenie włosów na głowie (z tym mam problem - łysienie androgenowe się zaczyna po ojcu - pier**ny testosteron ;/) i zmniejszenie na reszty ciała a także zmienienie rysów twarzy na jeszcze bardziej delikatne i kobiece oraz zatrzymanie bycia facetem.. I to było by super ale wiem że nie chce być facetem ale nie do końca też chce być 100% kobietą (czyli to co opisałem powyżej). Wiem żeby osiągnąć to co chcę to jest to ostatni moment bo później mogę być już zbyt męski.. Jestem prawie zdecydowany na przyjmowanie hormonów ale nie wiem czy mi sie to uda przy moich wymaganiach... I tu moje pytania do Was:

- kim ja jestem? :)

- co w ogóle o tym myślicie?

- czy mam szansę na zostanie zdiagnozowanym pozytywnie i dostanie hormonów od lekarza?

- czy wiąże się to z obowiązkowym zmienieniem narządów płciowych i zmienieniem potem danych z m-k?

- czy jeśli zacząłbym brać hormony możliwe że poprzestawia mi się i zapragnę być 100% kobietą?

- czy głos zmieniłby mi sie na bardziej kobiecy? będzie bardziej melodyjny czy piszczący?

- mniej-więcej realnie jak zmieni się moje ciało tylko przez hormony?

- czy istnieje obawa że przytyję przez same leki?

- I NAJWAŻNIEJSZE: jeśli zdecyduję się pójść do lekarza to nie chcę przyjmować teraz odrazu, hormonów chciałbym zaczekać do czerwca ponieważ w tym roku 14/15 mam maturę i boję się że jeśli zacznę przyjmować teraz hormony damskie to moge przez to zawalić maturę a tego nie chcę? Czekać czy nie czekać? Jak zacznę teraz i wszystko pójdzie pozytywnie i po mojej myśli to kiedy dostanę pierwsze hormony? Czy może te pare miesięcy - pól roku mnie nie zbawi?

Z góry dziękuję za pomoc

‹!--[if gte mso 9]› Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE
Re: kim jestem? 2014.11.30, 00:46
[autor]
polowajablka pisze:

- kim ja jestem? :)

Z tego co piszesz po prostu kobiecym gejem :P

- czy wiąże się to z obowiązkowym zmienieniem narządów płciowych i zmienieniem potem danych z m-k?
To nie są leki, na których możesz jechać dłużej niż kilka lat. Bez co najmniej kastracji daleko na nich nie zajedziesz.

- czy wiąże się to z obowiązkowym zmienieniem narządów płciowych i zmienieniem potem danych z m-k?
Nie ma żadnego obowiązku (poza zdrowotnymi konsekwencjami brania tych leków).

- czy jeśli zacząłbym brać hormony możliwe że poprzestawia mi się i zapragnę być 100% kobietą?
Na pewno nie od hormonów.

- czy głos zmieniłby mi sie na bardziej kobiecy? będzie bardziej melodyjny czy piszczący?
Nie.

- mniej-więcej realnie jak zmieni się moje ciało tylko przez hormony?
http://en.wikipedia.org/wiki/Hormone_replacement_therapy_%28male-to-female%29

- czy istnieje obawa że przytyję przez same leki?
Mi weszło z 5 kg na samym początku i po kilku latach dalej mam niedowagę. Zależy od metabolizmu.

- I NAJWAŻNIEJSZE: jeśli zdecyduję się pójść do lekarza to nie chcę przyjmować teraz odrazu, hormonów chciałbym zaczekać do czerwca ponieważ w tym roku 14/15 mam maturę i boję się że jeśli zacznę przyjmować teraz hormony damskie to moge przez to zawalić maturę a tego nie chcę?
Nie bierz hormonów. Może dogadasz z jakimś lekarzem dobranie jakichś lekkich blokerów, które nie rozwaliłyby ci organizmu/nie skutkowały hipermaskulinizacją po odstawieniu, ale hormonalna terapia dla transseksualistek to raczej nie jest opcja dla ciebie.

zmian: 3, ostatnia: ktynka - 2014.11.30, 00:59
Re: kim jestem? 2014.11.30, 01:32
[autor]
ktynka pisze:
polowajablka pisze:

- kim ja jestem? :)

Z tego co piszesz po prostu kobiecym gejem :P

- czy wiąże się to z obowiązkowym zmienieniem narządów płciowych i zmienieniem potem danych z m-k?
To nie są leki, na których możesz jechać dłużej niż kilka lat. Bez co najmniej kastracji daleko na nich nie zajedziesz.

- czy wiąże się to z obowiązkowym zmienieniem narządów płciowych i zmienieniem potem danych z m-k?
Nie ma żadnego obowiązku (poza zdrowotnymi konsekwencjami brania tych leków).

- czy jeśli zacząłbym brać hormony możliwe że poprzestawia mi się i zapragnę być 100% kobietą?
Na pewno nie od hormonów.

- czy głos zmieniłby mi sie na bardziej kobiecy? będzie bardziej melodyjny czy piszczący?
Nie.

- mniej-więcej realnie jak zmieni się moje ciało tylko przez hormony?
http://en.wikipedia.org/wiki/Hormone_replacement_therapy_%28male-to-female%29

- czy istnieje obawa że przytyję przez same leki?
Mi weszło z 5 kg na samym początku i po kilku latach dalej mam niedowagę. Zależy od metabolizmu.

- I NAJWAŻNIEJSZE: jeśli zdecyduję się pójść do lekarza to nie chcę przyjmować teraz odrazu, hormonów chciałbym zaczekać do czerwca ponieważ w tym roku 14/15 mam maturę i boję się że jeśli zacznę przyjmować teraz hormony damskie to moge przez to zawalić maturę a tego nie chcę?
Nie bierz hormonów. Może dogadasz z jakimś lekarzem dobranie jakichś lekkich blokerów, które nie rozwaliłyby ci organizmu/nie skutkowały hipermaskulinizacją po odstawieniu, ale hormonalna terapia dla transseksualistek to raczej nie jest opcja dla ciebie.

Co masz na mysli mówiąc ze na tych lekach daleko nie zajadę? Czy operacyjne zmienienia płci powoduje ze odstawia sie te leki? Czyli jeśli to nie jest dla mnie to co jest dla mnie ? :D tzn ze tak czy siak mam isc do seksuologa i on mi pomoże? Wiesz moze cos więcej na temat tych blokerow?
P.s dziękuję za odpowiedź :)
Re: kim jestem? 2014.11.30, 01:40
[autor]
polowajablka pisze:
Co masz na mysli mówiąc ze na tych lekach daleko nie zajadę? Czy operacyjne zmienienia płci powoduje ze odstawia sie te leki?
Tych leków się już nie odstawia bierze się je do końca życia, jakkolwiek długo będzie ono trwało (w przypadku TS). A dlaczego długo na nich nie pojedziesz? bo bez usunięcia operacyjnego jąder czeka cię rak owych "klejnotów" oraz inne choroby związane z koglem moglem hormonalnym.
zmian: 2, ostatnia: gabi - 2014.11.30, 01:42
Re: kim jestem? 2014.11.30, 02:01
[autor]
polowajablka pisze:

Co masz na mysli mówiąc ze na tych lekach daleko nie zajadę?
Jest, jak pisze Gabi. Poza tym, oprócz żeńskich hormonów do czasu kastracji bierze się jeszcze blokery testosteronu i ich się nie da brać zbyt długo, bo rozwalają wątrobę.

Czy operacyjne zmienienia płci powoduje ze odstawia sie te leki?
Kastracja uwalnia cię od przyjmowania blokerów testo. Żeńskie hormony bierzesz potem już już stale, bo po kastracji nie produkujesz żadnych własnych. Odstawienie ich brania grozi efektami jak przy menopauzie, rzeszotnienie kości itp.

Czyli jeśli to nie jest dla mnie to co jest dla mnie ? :D tzn ze tak czy siak mam isc do seksuologa i on mi pomoże?
No to jest pytanie. W zasadzie mógłbyś brać hormony, zmienić dane na żeńskie itp, nie robiąc operacji (tzn. ograniczyć się do samej kastracji), ale potem może być różnie z erekcją, jeśli to dla ciebie ważne. No i taka opcja zawęża ci wybór ew. partnerów do takich, którzy zaakceptują taki stan rzeczy.
Jest też możliwość, że z czasem zmienisz zdanie i zechcesz jednak "pójść na całość".
Re: kim jestem? 2014.11.30, 11:18
[autor]

Nikt z was nie wspomniał, że po zaczęciu brania hormonów i blokerów trochę zmienia się psychika, pogłębiają się odczuwane emocje, zmienia się postrzeganie świata, przez pierwszych kilka msc przez burzę hormonalną człowiek nie jest sobą bo ma silne wahania nastroju.

Może on potrzebować opieki psychologa przez krótki czas albo i dłuższy, aby siebie nie zniszczyć. Jak się nie jest osobą TS to może być naprawdę droga donikąd - branie hormonów.

Jeszcze jeden aspekt, lekarz w takim wypadku jak on, nie powinien przepisywać terapii hormonalnej, jeśli on nie chce być kobietą, to po co brać HRT? Dla własnej satysfakcji?

Re: kim jestem? 2014.11.30, 12:12
[autor]
EDIT: fuck, to miało być w temacie "nagły transseksualizm, czy to minie?" Pomyliły mi się wątki.

A tak na marginesie - dziwię się, że na tym forum tyle wspomina się o autogynefilii - przecież Blanchard w swojej śmiechu wartej "typologii" dzielił TS na młode osoby o jednoznacznym pociągu do mężczyzn (homosexual TS), zaczynających odczuwać dysforię wcześnie, dążących przeważnie do SRS etc. i "całą resztę" (przy czym sugerował, że wszystkie późne zmiany to faceci z parafilią).
Nie chce mi się już rozpisywać nt. ilości błędów w blanchardowych wydumkach ale chyba jest to trochę nie po linii z teoriami większości starszych osób na tym forum nt. ich dysforii :P


zmian: 5, ostatnia: ktynka - 2014.11.30, 14:01
Re: kim jestem? 2014.11.30, 12:29
[autor]
Zwracam uwagę, że określenie "homosexual transsexual" używane w tym znaczeniu jest bardzo obraźliwe, bo oznacza klasyfikowanie osób transpłciowych według ich pierwotnej, niechcianej płci...
Re: kim jestem? 2014.11.30, 13:02
[autor]
emu pisze:
Zwracam uwagę, że określenie "homosexual transsexual" używane w tym znaczeniu jest bardzo obraźliwe, bo oznacza klasyfikowanie osób transpłciowych według ich pierwotnej, niechcianej płci...
Zwracam uwagę, że ta teoria ma 30 lat, a jeśli się nie mylę to w literaturze seksuologicznej do dzisiaj przeważają opisy w tym typie (biologia jako podstawa). :P
zmian: 2, ostatnia: ktynka - 2014.11.30, 13:03
Re: kim jestem? 2014.11.30, 13:13
[autor]
ktynka pisze:
emu pisze:
Zwracam uwagę, że określenie "homosexual transsexual" używane w tym znaczeniu jest bardzo obraźliwe, bo oznacza klasyfikowanie osób transpłciowych według ich pierwotnej, niechcianej płci...
Zwracam uwagę, że ta teoria ma 30 lat, a jeśli się nie mylę to w literaturze seksuologicznej do dzisiaj przeważają opisy w tym typie (biologia jako podstawa). :P

I tak w myśl tego wychodzi, że mk szukające chłopaka to pedzie a km szukający dziewczyn to lesbijki A cała reszta to hetero zboki X-D
Re: kim jestem? 2014.11.30, 13:28
[autor]
gabi pisze:

I tak w myśl tego wychodzi, że mk szukające chłopaka to pedzie a km szukający dziewczyn to lesbijki A cała reszta to hetero zboki X-D
W skrócie tak. Zwolennicy teorii Blancharda mocno się zdziwili gdy wyszło, że istnieją w ogóle jacykolwiek androfiliczni k/mowie, ale standardowo... na temat k/m było mało badań, bo mainstream seksuologii się tym dużo mniej interesuje.
EOT z mojej strony - zaspamowałam niewłaściwy wątek :D
zmian: 4, ostatnia: ktynka - 2014.11.30, 13:39
Re: kim jestem? 2014.11.30, 13:51
[autor]
O ile prostrzy był by świat gdyby ustalono, że bez względu na płeć, rasę i gatunek. Te osobniki, które gustują w samcach to gesie. Natomiast gustujące w samicach to lesie. X-D A tak nawiasem mówiąc gdyby normą był bisexualizm nie było by z niczym problemu X-D
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2014.11.30, 15:07
Re: kim jestem? 2014.11.30, 17:14
[autor]
no jak jak widzę fajnego chłopaka to pożądam go tak jakby on był kobietą:)
zmian: 1, ostatnia: forcedbekamilla - 2014.11.30, 17:14
Re: kim jestem? 2014.12.02, 00:45
[autor]
polowajablka:
ogólnie fajnie jest być dziewczyną i tyle zarąbistych kolesi..


No kurde, coś w tym jest :D


A co do Twoich pytań to już inni odpowiedzieli, więc ja odpowiem tylko (jeszcze raz) na jedno:

- czy jeśli zacząłbym brać hormony możliwe że poprzestawia mi się i zapragnę być 100% kobietą?


Bardzo możliwe. U mnie też apetyt zaczął rosnąć w miarę jedzenia :P


ktynka:
Z tego co piszesz po prostu kobiecym gejem :P


No nie wiem... Kobiecy gej mimo wszystko chybaby nie chciał wyglądać zupełnie jak kobieta...


forcedbekamilla:
no jak jak widzę fajnego chłopaka to pożądam go tak jakby on był kobietą:)


Yyy, a to jest jakaś rożnica w pożądaniu drugiej osoby? :P
Re: kim jestem? 2015.01.16, 17:10
[autor]
mysle ze najlepszym sposobem zebys uzyskal odpowiedzi na swoje pytania jest pojscie do seksuologa. Udzieli Ci wszelkich informacji dotyczacych przyjmowania hormonow i o wszystkim dokladnie Ci opowie. Tak samo Ty bedziesz mogł mu opowiedziec o sobie, bardziej poznasz samego siebie a seksuolog podpowie Ci co moze dziac się w Tobie ze masz takie a nie inne odczucia. Z osobistego doswiadczenia polecam serdecznie Stanisława Dulko ! bardzo pomocny i doświadczony seksuolog specjalizujacy się w tych tematach
Re: kim jestem? 2015.01.17, 01:16
[autor]
transik_transik pisze:
mysle ze najlepszym sposobem zebys uzyskal odpowiedzi na swoje pytania jest pojscie do seksuologa. Udzieli Ci wszelkich informacji dotyczacych przyjmowania hormonow i o wszystkim dokladnie Ci opowie. Tak samo Ty bedziesz mogł mu opowiedziec o sobie, bardziej poznasz samego siebie a seksuolog podpowie Ci co moze dziac się w Tobie ze masz takie a nie inne odczucia. Z osobistego doswiadczenia polecam serdecznie Stanisława Dulko ! bardzo pomocny i doświadczony seksuolog specjalizujacy się w tych tematach
a jak chcesz poważnej diagnostyki to zawsze można ją zrobić też u kogoś innego
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj