Tsy

  liczba postów: 27
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Tsy 2014.06.02, 05:28
[autor]
Niedługo moje dziewiętnaste urodziny. Biologicznie jestem mężczyzną. To, że jestem osobą trans czuję bardzo mocno. To, że chcę być kobietą jest pewne, jednak jest "ale". Czy rozpoczęcie pierwszych kroków w kierunku zmiany płci w wieku 19 lat, dadzą dobry efekt? Nie chcę wyglądać jak "potwór" lub mocno wybrakowana kobieta.
Re: Tsy 2014.06.02, 10:12
[autor]
Najpierw to się zdiagnozuj.

Nie chcę wyglądać jak "potwór" lub mocno wybrakowana kobieta.
Jest duża szansa że nie będziesz wyglądać jak aktorka porno; jeżeli to dla ciebie przekreśla sens zmiany płci to może lepiej zostać chłopakiem?
zmian: 2, ostatnia: ksi - 2014.06.02, 10:14
Re: Tsy 2014.06.02, 10:16
[autor]
tsy pisze:
Niedługo moje dziewiętnaste urodziny. Biologicznie jestem mężczyzną. To, że jestem osobą trans czuję bardzo mocno. To, że chcę być kobietą jest pewne, jednak jest "ale". Czy rozpoczęcie pierwszych kroków w kierunku zmiany płci w wieku 19 lat, dadzą dobry efekt? Nie chcę wyglądać jak "potwór" lub mocno wybrakowana kobieta.
A jeśli nie dadzą to co?

Nikt ci nie powie jak możesz wyglądać "po". Kwestia genów.
Re: Tsy 2014.06.02, 22:40
[autor]
- A jeśli nie dadzą to co?
Przychodzą mi do głowy dwie opcje: czarna oraz kosztowna.

- Jest duża szansa że nie będziesz wyglądać jak aktorka porno; jeżeli to dla ciebie przekreśla sens zmiany płci to może lepiej zostać chłopakiem?
Boginią seksu być nie muszę(, chociaż ciało aktorki porno brzmi kusząco). Cudownie byłoby się zmieścić w granicy przeciętnie ładnych. Jako kobieta chcę wyglądać i być traktowana jako kobieta. Proste i logiczne.

Do lekarza, o jakiej specjalności, iść się zdiagnozować?
zmian: 1, ostatnia: tsy - 2014.06.02, 22:42
Re: Tsy 2014.06.03, 00:15
[autor]
ciężko diagnozę wystawić co do toku twojej przyszłej feminizacji. Jeśli chcesz to jedynie zdjęcia mogą dać trochę podstawy do krytyki, bez nich nie ma od czego zaczynać. Jeśli ciało jest całkiem filigranowe, niezbyt rozbudowane, to całkiem prawdopodobne że efekty i będą całkiem całkiem.
Z kosztami trzeba zawsze się liczyć, ale na ogól zaczynając w twoim wieku efekty feminizacji twarzy powinny być dosyć dobre.
Re: Tsy 2014.06.03, 09:00
[autor]
<wyciąga szklaną kule i siada wygodnie>

Widzę.... widzę..... widzę.... [ciach] widzę.

To tyle odnośnie co Cię czeka jak podejmiesz tą decyzję.

Miłego dnia.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2014.06.03, 09:31
Re: Tsy 2014.06.03, 10:10
[autor]
inna pisze:
ciężko diagnozę wystawić co do toku twojej przyszłej feminizacji. Jeśli chcesz to jedynie zdjęcia mogą dać trochę podstawy do krytyki, bez nich nie ma od czego zaczynać. Jeśli ciało jest całkiem filigranowe, niezbyt rozbudowane, to całkiem prawdopodobne że efekty i będą całkiem całkiem.
Z kosztami trzeba zawsze się liczyć, ale na ogól zaczynając w twoim wieku efekty feminizacji twarzy powinny być dosyć dobre.
No... niekoniecznie :P
Jeśli ktoś nie był wrażliwy na testo - na estro też wcale nie musi być.
"Rozbudowanym" m/k często wychodzą fajniejsze efekty od tych "bezpłciowych" przed terapią.

Wiek się aż tak nie liczy jak geny (i tak jest już po dojrzewaniu płciowym).
zmian: 2, ostatnia: prolaktynka - 2014.06.03, 10:13
Re: Tsy 2014.06.03, 14:58
[autor]
Gdyby to tylko było ciach...

Co do urody, to i tak lepiej będę się czuła jako ona niż on...
... więc nie zostaje mi nic innego jak zrobić krok do przodu. :) (będzie co będzie)

Łatwo przyszło mi napisać to, co u góry, jednak czuję jakąś małą obawę, którą nie mam czym usprawiedliwić ani nawet jak konkretniej określić.
zmian: 1, ostatnia: tsy - 2014.06.03, 18:51
Re: Tsy 2014.06.05, 10:15
[autor]
Tak czytając niektóre posty uważam, ze niektóre osoby w pewnych wątkach nie powinny się wypowiadać bo to, że same sobie rozwaliły w ten czy inny sposób urodę to tylko wina ich lenistwa i "depresji" a nie htz. Rozumiem że macie pewne problemy z postrzeganiem siebie samej ale proszę was - nie róbcie z innych ts ofiary losu i zdołowanych leni.

Autorko najważniejsza jest praca, praca, praca i jeszcze raz praca. Znam osobiście ts, która wyglądała mega aseksualne a teraz jest tą przysłowiową aktorką porno bo wziela sie za siebie i nie wydała ani złotówki. Zdjęcia nie zamieszcze bo "szanowne grono frustratów" zapewne odnajdzie zawsze jakieś mankamenty :D

Wogóle ts to chyba najbardziej samodołujące i samoproblemowe (znajdujace zawsze dziure w calym zarówno u siebie jak u innych) istoty jakie kiedykolwiek w życiu spotkałam.
Re: Tsy 2014.06.06, 18:15
[autor]
tsy pisze:
Gdyby to tylko było ciach...

Co do urody, to i tak lepiej będę się czuła jako ona niż on...
... więc nie zostaje mi nic innego jak zrobić krok do przodu. :) (będzie co będzie)

Łatwo przyszło mi napisać to, co u góry, jednak czuję jakąś małą obawę, którą nie mam czym usprawiedliwić ani nawet jak konkretniej określić.
Hm. Masz tyle lat ile ja. Będziesz wyglądać prawdopodobnie jak męska laska.
Zależy od wymiarów, bo niektóre ubrania odpadają (np. dla mnie sukienki, bo mam za szerokie barki).
Generalnie im wcześniej zaczniesz, tym mniejsza szansa na wydanie dużych ilości pieniędzy na operacje.
1. Jak chcesz poprawić wygląd, to poza hormonami polecam dobranie sobie odpowiedniej diety, bo nabierając masy nie będziesz wyglądać bardziej kobieco (chyba, że ważysz naprawdę mało).

2. Zapoznaj się też z modą, bo w 90% przypadków odpowiednie ubranie pomaga lepiej niż hormony.

3. Wybierz się do kosmetyczki i fryzjera, bo to kolejne dwie rzeczy, które musisz zrobić.

4. Ćwicz głos.
Re: Tsy 2014.06.07, 09:05
[autor]
Ale kitty nie ma co jej tak zrażać do tego, nie koniecznie musi wyglądać jak męska laska, widzisz np ty mówisz że masz szerokie bary a zaczęłaś w wieku 19 ja w wieku 21 i jakoś barów szerokich nie mam, tak samo np to że ona przykładowo, bo nie wiem jak jest wygląda już męsko to może się okazać że będzie jeszcze wyglądać bardzo kobieco, wystarczy że jest wrażliwa na estro i ogólnie, najważniejsza jest też budowa twarzy i głos, jeżeli nie ma kobiecego głosu naturalnie, to zazwyczaj lepiej mówić zwykłym jaki się ma bo ćwiczenia często sprawiają że brzmi się groteskowo i każdy zczai że to jest udawane, co do twarzy to np jeżeli ma dzielony podbródek czy głęboko osadzone oczy to jeszcze nic, problemy się zaczynają jak ma spory najazd na czole, typowo męską twardą skórę na twarzy zniszczoną, ogólnie taki przepity głos, albo bardzo niski bass, wtedy faktycznie trudno udawać kobietę, szerokie bary i do tego strasznie męska twarz też nie są porządane.
Re: Tsy 2014.06.07, 13:29
[autor]
kokosowa pisze:
jeżeli nie ma kobiecego głosu naturalnie, to zazwyczaj lepiej mówić zwykłym jaki się ma bo ćwiczenia często sprawiają że brzmi się groteskowo i każdy zczai że to jest udawane
Na początku i raczej nie da się przeskoczyć tego etapu, ale z czasem głos się wyrabia.
Re: Tsy 2014.06.07, 16:21
[autor]
tego się nie da tamtego się nie da, jedynie nie udaje się tym którzy wątpią, natomiast ci którzy dążą do sukcesu, choćby cały czas pod górkę, do niego dojdą!
Re: Tsy 2014.06.07, 16:22
[autor]
Inna cwaniakujesz bo ffsa miałaś.
Re: Tsy 2014.06.07, 18:31
[autor]
kokosowa pisze:
Ale kitty nie ma co jej tak zrażać do tego, nie koniecznie musi wyglądać jak męska laska, widzisz np ty mówisz że masz szerokie bary a zaczęłaś w wieku 19 ja w wieku 21 i jakoś barów szerokich nie mam, tak samo np to że ona przykładowo, bo nie wiem jak jest wygląda już męsko to może się okazać że będzie jeszcze wyglądać bardzo kobieco, wystarczy że jest wrażliwa na estro i ogólnie, najważniejsza jest też budowa twarzy i głos, jeżeli nie ma kobiecego głosu naturalnie, to zazwyczaj lepiej mówić zwykłym jaki się ma bo ćwiczenia często sprawiają że brzmi się groteskowo i każdy zczai że to jest udawane, co do twarzy to np jeżeli ma dzielony podbródek czy głęboko osadzone oczy to jeszcze nic, problemy się zaczynają jak ma spory najazd na czole, typowo męską twardą skórę na twarzy zniszczoną, ogólnie taki przepity głos, albo bardzo niski bass, wtedy faktycznie trudno udawać kobietę, szerokie bary i do tego strasznie męska twarz też nie są porządane.
A nie będzie tak? Jeżeli zaszło u niej męskie dojrzewanie płciowe, to tego się nie da odwrócić. Nie zmienisz układu kości, nie zmienisz wąskich bioder. Są pewne rzeczy, których nie przeskoczysz, a nie wszystkie da się zmienić operacyjnie.
Poza tym, nie ma czegoś takiego jak wrażliwość na estrogen. Każdy facet nie ma po prostu receptorów, które odbierają ten hormon. Z czasem się one wytwarzają, dlatego jechanie od początku na dawkach od libera jest bez sensu, bo i tak tego ogromnego stężenia estradiolu we krwi twój organizm nie wykorzysta.

Kolejna rzecz. To, że ty nie masz szerokich barków, nie oznacza, że typowy facet ich nie ma. Do tego szerokich barków nie mam w sensie męskim. W sensie kobiecym już tak i o ile tego nie widać z powodu tyłka o średnicy 2km, to na początku to przeszkadzało, bo robiło mi z sylwetki literę T.

Twarz się zmieni, niewiele, ale jednak. Cera się poprawi, a stosowane kosmetyki pozwolą wyglądać lepiej. Po roku/dwóch hormonów powinno być OK.

Jeszcze jedno - wszyscy tutaj krzyczą jaka ta tranzycja jest dobra i fajna, a tak naprawdę cudów nie ma. Nie można się oszukiwać, nie będzie się wyglądać jak normalna, naturalna kobieta, o ile się nie zaczęło przed/w trakcie okresu dojrzewania.
Wiem, że to jest jedyne wyjście, ale ktoś tu wejdzie, pomyśli że jest cudownie, a skończy z wyglądem obojnaka, bo HRT nie zadziałało jako pigułki na szczęście.
Istnieje wielu trans, którzy mimo tranzycji dalej nie są zadowoleni.
Jedno zdanie mnie zastanowiło kiedyś, po tranzycji, co dalej. Osiągniemy swój cel, będziemy normalną płcią, a co dalej z nami? Czy będziemy potrafili sobie ułożyć życie, czy zostaniemy z pustką, bo byliśmy tak pochłonięci sobą, że zapomnieliśmy o reszcie świata?
Re: Tsy 2014.06.07, 18:55
[autor]
Choć za często nie piszę na forum, to tu się wypowiem.
kittyolusia pisze:
Jedno zdanie mnie zastanowiło kiedyś, po tranzycji, co dalej. Osiągniemy swój cel, będziemy normalną płcią, a co dalej z nami? Czy będziemy potrafili sobie ułożyć życie, czy zostaniemy z pustką, bo byliśmy tak pochłonięci sobą, że zapomnieliśmy o reszcie świata?

To jest właśnie problem wielu TS, bo nie myślą o swojej przyszłości, i od tego w sumie powinno się zaczynać całą terapie - 'co zrobisz jak już zostaniesz kobietą/mężczyzną?'.
One/oni myślą tylko o przyszłości zwanej tranzycja, a potem? Po całej tranzycji jest tylko 'osiągnięta nicość'.

Problem w sumie dotyczy w większości młodych tsek, bo 'młode ciele to nie wie'. 'Dorosłe' tski to już w branży siedzą, to wiedzą 'jak żyć'.

Każda/y ts powinien myśleć o swojej przyszłości, pracować, uczyć się, robić COKOLWIEK innego razem z całą terapią.
To jest w ogóle bez sensu nie pracować czy uczyć się, podczas terapii. Ja bym zniosła jajo, jak bym nie musiała nic robić. Za młoda jestem, żeby się lenić :D

TS to trzeba oddzielną drogą robić, i nie blokować sobie drogi pracy, 'bo jestem ts, bo się nazywam marian a nie mariola, itp' (genialne argumenty na lenistwo). A potem ciekawe co powie taki pracodawcy pytając co się z nim działo w latach tych i tych. ;)

Nawet jak się ma bogatych rodziców, to bez planu (porządnego planu) to nic nie wyjdzie. Zwykły kowalski, który wygrał w lotto jak szybko pieniądze zdobył, tak samo szybko je straci.


kokosowa pisze:
Inna cwaniakujesz bo ffsa miałaś.
A to co? Nie wolno już mieć ffsa i mówić o marzeniach?
zmian: 1, ostatnia: xyz - 2014.06.07, 18:56
Re: Tsy 2014.06.07, 19:08
[autor]
kokosowa pisze:
Inna cwaniakujesz bo ffsa miałaś.
Przeczytaj jeszcze raz co napisałam, zastanów się, i wtedy wypowiedz się na temat!
Co ja miałam czy czego nie miałam to jedynie moja sprawa w dążeniu do wizerunku.

"tego się nie da tamtego się nie da, jedynie nie udaje się tym którzy wątpią, natomiast ci którzy dążą do sukcesu, choćby cały czas pod górkę, do niego dojdą!"


Znaczy czegokolwiek potrzeba, tak jak FFS, SRS, pieniędzy, jeśli uparcie dążysz do tego, to wypracujesz, nawet jeśli będzie to nieludzka praca po 12 godzin po nocach sprzątając kible!!!
Ale każdy ma prawo do siedzenia na stołeczku i narzekania na swoja bezsilność, a wiec wybór jest twój!

Good Luck!
Re: Tsy 2014.06.07, 19:59
[autor]
kokosowa pisze:
Ale kitty nie ma co jej tak zrażać do tego, nie koniecznie musi wyglądać jak męska laska, widzisz np ty mówisz że masz szerokie bary a zaczęłaś w wieku 19 ja w wieku 21 i jakoś barów szerokich nie mam, tak samo np to że ona przykładowo, bo nie wiem jak jest wygląda już męsko to może się okazać że będzie jeszcze wyglądać bardzo kobieco, wystarczy że jest wrażliwa na estro i ogólnie, najważniejsza jest też budowa twarzy i głos, jeżeli nie ma kobiecego głosu naturalnie...
Zrażać? To jest raczej optymistyczna wersja...
Żadna m/k nie ma "kobiecego głosu naturalnie", no chyba że ją wykastrowali w młodym wieku.
Każdy facet nie ma po prostu receptorów, które odbierają ten hormon
Tu się mylisz - ilość receptorów jest uwarunkowana genetycznie.
zmian: 1, ostatnia: prolaktynka - 2014.06.07, 20:06
Re: Tsy 2014.06.07, 23:48
[autor]
xyz:
To jest w ogóle bez sensu nie pracować czy uczyć się, podczas terapii. Ja bym zniosła jajo, jak bym nie musiała nic robić. Za młoda jestem, żeby się lenić :D

Ja miałem (i miałbym nadal) tysiącpięćset rzeczy do robienia w domu zamiast pracy/nauki :P Nigdy się nie nudziłem.


xyz:
A potem ciekawe co powie taki pracodawcy pytając co się z nim działo w latach tych i tych.

Gdyby mnie kto pytał, powiedziałbym że powody zdrowotne.
Re: Tsy 2014.06.08, 00:11
[autor]
w pewnym momencie życia każdej z ts, bardziej sprawia problem skąd wziąć na nowe buty albo na czynsz, niż to czy mam męski, damski a moze pol/pol glos.

serio, wyglad to nie wszystko.


niektorzy co się tutaj wypowiadają powinni najbardziej zalowac tylko jednego, czego nie mają i raczej nie nabędą tego zbyt szybko :

mózgu.

Bywa i tak.
Re: Tsy 2014.06.08, 20:30
[autor]

*Mój teraźniejszy problem polega na tym: gdzie znajdę dobrego psychologa, do którego mogę się udać?

*Waga 74 Kg; 179 cm wzrostu; należę raczej do osób słabych fizycznie; szerokość moich barów powinien zredukować odpowiedni ciuch; oczy głęboko usadzone; nos dość szeroki, brwi "jak u faceta", co do ogółu twarzy mam mieszane uczucia; (Raczej nieistotne, ale: Przez całą swoją edukację pamiętam, że co roku, na Dzień Kobiet, chcieli mnie przebierać w damskie kamaszki, jednak to mi ani trochę nie pasowało. Nie jestem TV.)

*Swojej fotki nie pokażę, bo brak mi odwagi, a po drugie nie chcę umieszczać swoich zdjęć w sieci.

*Nie mam bogatych rodziców. Na operacje muszę uzbierać sobie sama. Koszty terapii w większości muszę pokryć ja, a jak nie będę wyrabiać finansowo, to mnie będą (trochę) wspierać. „Praca po rodzinie to nie praca”, lecz moje wakacje będą zapracowane.

* Jak się przebadam i wyjdzie, że jestem TS(, a tego jestem pewna), to ujawnię się reszcie rodziny i mam nadzieję, że siostry mi pomogą, jeżeli chodzi o modę i urodę. (Obecnie wiedzą rodzice, a najmłodszy brat raczej wie.)

*Obecnie jestem w technikum, planuję też studiować. Liczę, że terapia mnie nie wykluczy z życia. Bardzo ciągnie mnie w kierunku napisania własnej książki. Po studiach mój plan na życie kończy się…


zmian: 1, ostatnia: tsy - 2014.06.08, 20:31
Re: Tsy 2014.06.08, 20:43
[autor]
Siema Tsy

Jeśli chcesz mogę Ci pokazać swoje zdjęcia przed i po. Bardzo męski ---> bardzo kobieca.
Re: Tsy 2014.06.08, 22:02
[autor]
Jeżeli nie jest to dla Ciebie problem, to bardzo chętnie.
Mam dodany w profilu @mail.
Re: Tsy 2014.07.13, 22:15
[autor]
tsy pisze:
Niedługo moje dziewiętnaste urodziny. Biologicznie jestem mężczyzną. To, że jestem osobą trans czuję bardzo mocno. To, że chcę być kobietą jest pewne, jednak jest "ale". Czy rozpoczęcie pierwszych kroków w kierunku zmiany płci w wieku 19 lat, dadzą dobry efekt? Nie chcę wyglądać jak "potwór" lub mocno wybrakowana kobieta.
To jakie będą efekty , w dużej mierze zależy od twojego obecnego wyglądu . Jeżeli wyglądasz typowo , bardzo męsko to efekty terapii hormonalnej nie będą porywające , natomiast jeśli wyglądasz tak pomiędzy płciami , lub jak wyglądasz z lekka kobieco to efekty mogą być nawet bardzo spektakularne . Nawet jak efekty nie będą zachwycające to przecież zawsze pozostaje ci chirurgia plastyczna i ogólnie medycyna estetyczna
zmian: 1, ostatnia: paula14q - 2014.07.13, 22:16
Re: Tsy 2014.07.14, 01:36
[autor]
paula14q pisze:
To jakie będą efekty , w dużej mierze zależy od twojego obecnego wyglądu . Jeżeli wyglądasz typowo , bardzo męsko to efekty terapii hormonalnej nie będą porywające , natomiast jeśli wyglądasz tak pomiędzy płciami , lub jak wyglądasz z lekka kobieco to efekty mogą być nawet bardzo spektakularne .
To nie jest żadna reguła. Są osoby o androgynicznej urodzie którym HRT dużo nie dało jak i cała masa osób o iście spartańskiej aparycji które doczekały bardzo dobrych efektów...


A co do (pewnie nieaktualnego już) pytania tsy
Nie chcę wyglądać jak "potwór" lub mocno wybrakowana kobieta.
Skoro tego nie chcesz, to nie rób zmian... wtedy ryzyko zerowe.

"Transpłciowość" faktycznie wydaje się być ostatnio zaraźliwa...

na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj