Nastoletni trans

  liczba postów: 150
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Nastoletni trans 2011.07.27, 01:48
[autor]
Witam!
Przepraszam z góry za przydługawy post, ale wydaje mi się ze najlepiej to scharakteryzuje jaka mam sytuacje.
Od razu powiem ze mam 16 lat i jestem m/k.
Od 9 roku życia wiem ze jestem 'inna' niż moi rówieśnicy, ale nie wiedziałam w sumie duzo o świecie, hormonach, itd. Poza tym balam się mówić o tym rodzicom, zwłaszcza ojcu który wiedzialam już ze nienawidzi gejów. Gdy miałam 11 lat ojciec zginał, przez około rok nie mogłam sie pozbierać, problemy finansowe, stres, popsucie się ocen, itd. Jakos to przeszlo, ale po tym wszystkim trochę oddaliłam sie od znajomych, i zaczełam zajmowac sie bardziej komputerem, by zapomnieć o moich problemach. Gralam(W grach o wiele lepiej sie czuje jako zenska postac, po prostu lepiej mi sie gra, nie jestem w stanie wytlumaczyc dlaczego, bardziej mi pasuje), uczylam sie grafiki, rozne rzeczy, to nie ważne  Jakos przeszły te lata, i bylam juz 14 latka. Wtedy zaczalam czytac o podobnych ludziach jak ja. Zaczalam także czytac o Kim Petras.. roznie. Niestety.. dalej nie bylam w stanie powiedziec tego matce, i dalej nie wiedzialam jak to wszystko zaczac gdy czytalam ceny wszystkiego.. - Dlatego zwracam sie do was, powiedziano mi ze mozecie mi pomoc, nie jestem zbyt bogata osoba, ale na HRT co miesiac jakos bym pozbierala. Ale jest pare innych problemow. Mam juz 16 lat, To jest juz prawie koniec dojrzewania. Mam pare pytan do was:
-Jak to zaczac, jak wyjsc ze "skorupy" i powiedziec to matce.(Jesli w ogole powinnam mowic)
-Jak to widzicie jezeli czeka mnie jeszcze liceum?
-Co powinnam zrobic, jesli matka inaczej zareaguje niz sie spodziewam?
-Jak jest z hormonami w polsce? Czy moge zaczac HRT przed 18?
-Czy jesli zaczne terapie hormonalna w te wakacje, czy bedzie jakas DUZA roznica gdybym zaczela powiedzmy za 2lata? (Gdyż nie wiem w jakim 'stanie' dojrzewania jestem, i czy sie jeszcze da cos 'zatrzymać')
-Ogólnie pytanie "Co powinnam zrobić?"
Na nurtujace pytania ktore mogly by jakos mi pomoc, lub wskazac droge odpowiem z checia.
PS. Przepraszam za braki polskich znakow, jestem leniwy zeby je wszystkie pisac.

zmian: 3, ostatnia: morrigan - 2012.05.07, 19:30
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 03:45
[autor]
Heyka, masz dużo pytań na które nie mogę odpowiedzieć bo nie znam sytuacji w Polsce. Natomiast powiem tobie co jest oczywiste. Terapia anty endrogenowa jest tym bardziej skuteczna czym wcześniej zaczęta. Stopowanie testosteronu przyczynia się do zastopowania dorastania chłopięcego i udostępnia więcej czasu na hormony feminizujące. Nie mając 18 lat nie wiem jak to widziane legalnie w Polsce ale wiem o przypadkach na zachodzie gdy 16 latki podjęli terapie HRT i są na bardzo dobrej drodze do feminizacji.

Po drugie a powinno być pierwsze, terapia!!!!!!
Dobry terapeuta do spraw trans i rozpoczęcie dochodzenia do sedna nawet przed oznajmieniem matce. Po takiej terapii albo i w czasie niej mogla byś matkę przyprowadzić do psychologa i oznajmić. W tych sytuacjach rodzice rozumieją bardziej twój stan ale nie przeczę ze ona sama by nie zaakceptowała, po prostu jej charakteru nie znam.

Z twojego postu widzę aczkolwiek ze jesteś gotowa aby zacząć drogę ku prawdzie, a tutaj znajdziesz grono dziewuch i chłopaków którzy dokładnie wiedza co czujesz.

Calusy kochana, i nie bój się mówić o sobie tak jak się czujesz, tutaj to normalka bez obaw :)
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 03:49
[autor]
-Jak to zaczac, jak wyjsc ze "skorupy" i powiedziec to matce.(Jesli w ogole powinienem mowic) nie masz wyjscia o ile planujesz zmieniac dokumenty w sadzie - matka jest pozwana. a dwa nie ma odpowiedzi na to JAK POWIEDZIEC, nie znamy twojej matki.
-Jak to widzicie jezeli czeka mnie jeszcze liceum? normalnie, hormony nic nie zmieniaja poza wygladzeniem cery i malymi cyckami ktore wygladaja jak ginekomastia wiec nikt nawet nie zauwazy
-Co powinienem zrobic, jesli matka inaczej zareaguje niz sie spodziewam? nic, poczekac do 18stki i dzialac
-Jak jest z hormonami w polsce? Czy moge zaczac HRT przed 18? - mozesz o ile masz zgode rodzicow
-Czy jesli zaczne terapie hormonalna w te wakacje, czy bedzie jakas DUZA roznica gdybym zaczal powiedzmy za 2lata? (Gdyż nie wiem w jakim 'stanie' dojrzewania jestem, i czy sie jeszcze da cos 'zatrzymać') - jest duza roznica, kazdy miesiac w tym okresie jest na wage zlota
-Ogólnie pytanie "Co powinienem zrobić?" - nie wiem
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 03:51
[autor]
Inna mam prosbe, nie jestes w polsce to nie gadaj glupot co? Mieszasz tylko ludziom w baniach, w polsce NIE MA dobrych terapeutow od spraw ts a dwa ze zeby cokolwiek zaczac robic to trzeba meic zgode rodzicow/18 lat. nie ma innej opcji
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 04:33
[autor]
morrigan dwa lata czekac to dosyc duzo. Ja bylam piekna zgrabniutka kobieta w tym wieku, Pewnego dnia sie obudzilam i juz mialam szersze bary. Na szczescie chyba nie jest az tak zle.... wkurzaja mnie tez dlugie rece ale ich nie utne. Jezelibys zaczela terapie hormonalna w tym wieku 16/17lat efekt bylby lepszy i szanse sa takie zeby Ci siębardziej kosci nie rozzrosly. Ja zalatwilam hormony w wieku 18lat bo juz bylam na skraju zalamania kiedy zaczeely mi sie np pojawiac wlosy na twarzy:) pozdrawiam
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 04:35
[autor]
Nie musisz nic gadać matce teraz, możesz brać hormony i poczekać do pełnoletności. Albo ogólnie załatwić hormony, powiedzieć matce kim sie czujesz i zapisać się do lekarza. trzy w jednym
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 15:28
[autor]
harajuku:
Chyba po prostu nie powiem "Czesc mamo jestem ts i chce zmienic plec".
Poza tym dokumenty to najmniejszy bol, z nimi mozna poczekac do 18 - a dorasta sie raz w zyciu

magneticgirl:
Skad wziasc hormony bez recepty jesli wiekszosc stron internetowych nie wysyla do Polski.

inna:
harajuku ma racje, polska to polska, malo tu profesjonalistow w jakiejkolwiek dziedzinie, a zwlaszcza takich jak ts.
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 15:40
[autor]
Nie wiem czy czytasz uwaznie - czy bedziesz miala 16 czy 18 czy 38, dopoki twoja matka zyje to bedzie jako strona pozwana w sadzie. Takze i tak sie dowie i tak. Nie wiem jakiej ty sie odpowiedzi spodziewasz, kazdy rodzic jest inny, ja moim powiedzialam wprost i tyle, inni musza kombinowac. Nie da sie na to odpowiedziec.
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 16:09
[autor]
podaj mi swoje GG to CI napiszę skąd :) napisz je tutaj :) jak coś to mój nr zaczyna się na 1234... :P więc z tego napiszę.
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 16:48
[autor]
@magneticgirl
/Skasowalam GG-Jak chcesz mi cos powiedziec, napisz wiadomosc/post. /




@harajuku - postaw sie w mojej sytuacji, i zauwaz ze mam jedna szanse zeby to zrobic - nie bedzie juz drugiej by to naprawic. I dodaj do tego problemy
zmian: 3, ostatnia: morrigan - 2011.07.28, 14:39
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 19:03
[autor]
Nadal chyba nie czytasz co do ciebie pisze
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 19:53
[autor]
Ty chyba po prostu nie rozumiesz - kazdy mi powtarza zebym nie odkladala hormonow na pozniej - dlatego zaczne, ale matka nie musi tego wiedziec JUZ. Albo to przelknie, albo po prostu zaakceptuje, - w kazdym razie, inaczej bedzie na mnie patrzec.
zmian: 1, ostatnia: morrigan - 2012.05.07, 19:56
Re: Nastoletni trans 2011.07.27, 20:21
[autor]

musi wiedziesz jesli zamierzasz brac hormony przed 18 bo sama musi na to wyrazic zgode.


jesli boisz sie powiedziec wprost - wybadaj najpierw teren. Powiedz, ze snilo Ci sie ze bylas kobieta i byl to fajny sen, zobacz jak zareaguje. "Traf przypadkiem" na jakas strone o trans, gdy bedziecie razem siedziec przy kompie. Pokaz jej filmik na youtubie gdzie dziewucha spiewa pieknie po czym przechodzi na niski mocny meski glos. Pomysl, poza tym to ty znasz ja najlepiej

Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 06:00
[autor]
morrigan pisze:
Ty chyba po prostu nie rozumiesz - kazdy mi powtarza zebym nie odkladal hormonow na pozniej - dlatego zaczne, ale matka nie musi tego wiedziec JUZ. Albo to przelknie, albo po prostu zaakceptuje, - w kazdym razie, inaczej bedzie na mnie patrzec.

No patrzeć na Ciebie inaczej napewno będzie. Może też zwyczajnie wyrzucić to z pamięci i udawać, że nic się nie stało (syndrom wyparcia), albo wyrzucić Ciebie z domu.


Powodzenia z braniem leków bez wiedzy nikogo. Powodzenia z wydawaniem 150-200+ zł miesięcznie i w liceum, gdy zaczną rosnąć Ci cycki, zmieniać się twarz, rozmieszczenie tłuszczu. Szczególnie powodzenia na wfie i u lekarzy pierwszego kontaktu!


btw. skoro jesteś kobietą to może warto się zastanowić nad pisaniem jako kobieta?

Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 11:06
[autor]
na pewno najlepszym rozwiązaniem i pod względem samopoczucia i efektów jest szybka diagnoza i podjęcie terapii, to prawda, ale jednoczesne ukrywanie tego i działanie na własną rękę może spowodować że nasze ciało wypięknieje ale wnętrzności i umysł ucierpią strasznie, czy jest to tego warte, zastanów się dobrze.
Pamiętaj tylko prawda jest tym co daje Ci wolność i pewność siebie. Nie ma czegoś takiego jak dobra wróżka co w jedną noc cię zmieni, to trwa a ty żyjesz, będziesz się zmieniać, nie wszystko można ukrywać. Czeka cię wiele chwil dobrych i bardzo złych a nie wiem czy dobrze przeżywa się je w samotności. To nie prowadzi do niczego dobrego.
pozdrawiam.

a tak na marginesie, 16 lat? czy można sobie określić precyzyjnie samemu kim jesteśmy? może to coś w rodzaju buntu, może działanie hormonów w tym wieku, może jakieś nieudane pierwsze miłości? a może zupełnie coś innego. Ja w tym wieku sama nigdy nie podjęłabym próby określenia samej siebie.
zmian: 1, ostatnia: anitaaa - 2011.07.28, 11:15
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 11:41
[autor]
autumn:
Wybacz, po prostu trudno sie przestawic z codziennosci.
Na wf i tak nie chodze, a 150zl na miesiac sie znajdzie.

anitaa:
Jak juz mowilam, nie jest to po prostu "chce byc kobieta", trwalo to bardzo dlugo, rozmawialam tez z ludzmi o podobnych sytuacjach w przeszlosci, i bardzo zaluja ze tego nie zrobili wczesniej.
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 12:24
[autor]

Jezeli masz mozliwosci (NIE POLECAM ALE...) to bierz jak najszybciej blokery i chociaz minimalne dawki hormonu. W tym momencie dla ciebie bloker jest najwazniejszy bo jestes w okresie kiedy organizm bedzie produkowal mega duze dawki testosteronu.

Jezeli nie chcesz nikomu mowic - nie mow, nie musisz poki co. (btw. tak autumn zmieni jej sie twarz, prosze cie. po 2 dniach nikt jej nie pozna lol) Nie musisz sie szprychowac estradiolem, najwazniejsze jest zeby zatrzymac testosteron. Rownie dobrze z samym hormonem mozesz poczekac do 18stki.

Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 12:25
[autor]
jakie 150zł ? o czym ty piszesz? licz ok 300 jak masz receptę, a to musisz mieć od lekarza a lekarz powinien w twoim wieku rozmawiać o tym z twoją matką. Jeśli liczysz na zakup bez recepty licz sobie ok x2.
troszkę realizmu. 
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 12:37
[autor]
Nie wiem skad wzielas 300zl, 150zl mi wyszlo za miesiac androcur i estrafem patrzac ceny na stronie.
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 12:43
[autor]
jeśli uważasz ze to wszystko to naprawdę życzę Ci powodzenia a co do samoleczenia to oby nie nadszedł taki czas byś kiedyś tego żałowała.
pozdrawiam i życzę szczęścia.
to są ceny z apteki, trzeba mieć receptę, patrz co pisałam wyżej.
zmian: 1, ostatnia: anitaaa - 2011.07.28, 12:45
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 12:50
[autor]
Na pewno inhousepharmacy lub drugstore.. tam tez sa "2x" ceny z tego co mi powiedziano.
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 12:59
[autor]
nie szkoda ci czasu na szukanie tego typu informacji. Ja próbowałabym raczej udać się do dobrego specjalisty oraz rozmowy z rodzicami. Od dobrego fachowca otrzymasz konkretne odpowiedzi na twoje pytania i zalecenia co dalej. Na tym powinnaś się teraz skoncentrować i na budowaniu odpowiedniego klimatu w domu. 
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 13:14
[autor]
harajuku pisze:

Jezeli nie chcesz nikomu mowic - nie mow, nie musisz poki co. (btw. tak autumn zmieni jej sie twarz, prosze cie. po 2 dniach nikt jej nie pozna lol) Nie musisz sie szprychowac estradiolem, najwazniejsze jest zeby zatrzymac testosteron. Rownie dobrze z samym hormonem mozesz poczekac do 18stki.

2 lata bez hormonów płciowych? osteoporoza gotowa i pewna. A i powodzenia wątrobie :)


Nie napisałam nigdzie o 2 dniach, ale ma przed sobą 2 lata brania leków na lewo i całe liceum konfrontowania z młodzieżą swojej zmiany. Jeśli nie wpadnie na pomysł brania samych blokerów to kości w tym wieku zaczną się kształtować nie w męskie kształty.

Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 13:21
[autor]

Ludzie którzy będą ją widzieli na codzien nie zauważą nawet różnicy. Co do wątroby - tak samo obciążona jest u Ciebie wiec wiesz na co sie pisalas.

Co do osteoporozy - jaaaaaha, szkoda ze jak mialam niecale 16 lat to wlasnie dostalam tylko blokery od mojego endokrynologa zanim mialam diagnoze - czyli +/- do 17,5 roku zycia je bralam i jestem okazem zdrowia. Skoro lekarze to wypisuja to wiedza co robia.

Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 13:42
[autor]
Jak to powiedzieć rodzicom? Może zostaw mamie list i jakieś materiały mówiące o tym, co to jest transseksualizm, który przeczyta, gdy akurat nie będzie Cię w domu. Ja mam zamiar tak zrobić choć swoim rodzicom o tym jeszcze nie powiedziałam.

A dojrzewanie trwa cały czas. Czym wcześniej zaczniesz cokolwiek robić tym lepiej...
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 14:56
[autor]
anitaaa pisze:
nie szkoda ci czasu na szukanie tego typu informacji. Ja próbowałabym raczej udać się do dobrego specjalisty oraz rozmowy z rodzicami. Od dobrego fachowca otrzymasz konkretne odpowiedzi na twoje pytania i zalecenia co dalej. Na tym powinnaś się teraz skoncentrować i na budowaniu odpowiedniego klimatu w domu. 
Fachowca w polsce? prosze cie.. wszyscy 'fachowcy' opuszczaja ten kraj - wcale im sie nie dziwie.
Poza tym od fachowca uslysze bardzo podobne info. Nie, nie szkoda mi czasu gdyz i tak ludzie mnie irytuja z mojego miasta + ciagle pada.

I tak juz podjelam decyzje - zamierzam brac blokery i hormony za jakis czas. 
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 15:15
[autor]
Hmmm Anita powiem Ci coś. Ja i moja koleżanka zaczełyśmy brac hormony na własną rękę i się nic nam nie stało :) Tak samo robią latynoskie shemale, zaczynają brać hormony w wieku 12lat ? i co stało im się coś ???? umarły ???? sory, ale nawet jeśliby tak było to ja bym wolała umrzeć niż stawać się z dnia na dzień coraz bardziej męska... Załatwiłam hormony w wieku 18lat i żałuję, ze dopiero tak późno. Co do harajuku to ma racje, nikt tego nie zauważy, że się zmieni, chyba, że babcia która nie widziała jej lata hah. Co do piersi to może ukrywać pod bandażem. Trzeba być pewnym siebie i dążyć do spełnienia marzeń!!!!!
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 15:17
[autor]
zapomnialam dodac, ze biore sama zastrzyki i tabletki i nic mi sie nie stalo:)
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 17:17
[autor]
magneticgirl pisze:
Hmmm Anita powiem Ci coś. Ja i moja koleżanka zaczełyśmy brac hormony na własną rękę i się nic nam nie stało :) Tak samo robią latynoskie shemale, zaczynają brać hormony w wieku 12lat ? i co stało im się coś ???? umarły ????

"A mój dziadek palił dwie paczki dziennie i dożył stu lat"

ergo: papierosy nie szkodzą :-P
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 17:30
[autor]
Lepsze szczesliwsze zycie przez powiedzmy 50lat niz 80lat zalowac i zyc w zlym ciele!
Takie moje zdanie. :P
zmian: 1, ostatnia: morrigan - 2011.07.28, 17:31
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 17:36
[autor]
Branie hormonów bez kontroli lekarskiej jest zabawą typu "uda się, albo się nie uda". Niemniej jeśli ktoś zdając sobie sprawę z ryzyka, chce je świadomie podjąć, to jest to już jego własna decyzja. W sumie, gdybym sama była w podobnym wieku, możliwe, że tak samo bym kombinowała. Miej tylko świadomość, że to jest jednak ruletka.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2011.07.28, 17:37
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 17:52
[autor]
Co moze sie nie udac i jakie jest ryzyko oprocz wiekszej szansy na niektore choroby?
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 17:53
[autor]
Z jednej strony popieram Frejkę, a z drugiej, sama byłam określona już w tym wieku i żałuję... żałuje jak cholera, że nie zaczęłam jakoś... Teraz za późno na żale, ale na radę nie...
1. do 18 matka nie ma prawa wyrzucić dziecka z domu, a jeśli się uczy to do 26.
2. możliwe, że zrozumie i poprze wysiłki (choć pewnie wnuków będzie żałować, że nie będzie).
3. im wcześniej, tym lepiej.
4. lepiej z lekarzem lada jakim niż na lewo.
5. POWODZENIA i do matki z rozmową marsz!!!
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 18:13
[autor]
morrigan pisze:
Co moze sie nie udac i jakie jest ryzyko oprocz wiekszej szansy na niektore choroby?
Wiesz co... jesteś w sieci... ciocia google Ci podpowie jak możesz rozpieprzyć wątrobę, nerki, serce i co tam jeszcze biorąc na lewo... aż do momentu kiedy się okaże, że jesteś zdiagnozowaną TSką, ale nieoperowalną, ze względu na... stan zdrowia. (nieoperowalną w sensie wskazań medycznych w Polsce, bo na lewo to spoko... najwyżej zejdziesz pod nożem)

Latynoskie shemale nie operują sobie raczej genitaliów i nie wiem czy są badania dotyczące umieralności zanim zaczną kręcić pornosy i sprzedawać zadek... ale może i takie coś znajdziesz.
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 18:15
[autor]
Ty tez rozwalasz sobie serce, watrobe i zoladek. To ze ty masz hormony z recepty niczego nie zmienia jezeli ona bedzie miala z innego zrodla te same leki. 
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 18:18
[autor]
Nawet nie myslalam o zadnej operacji wykonywanej w polsce. Chyba ze nie o to ci chodzi.
Poza tym nie wydaje mi sie ze takimi dawkami tak bardzo zepsuje sobie zdrowie..Nie bardziej niz ci co maja leki z recepta i od lekarza. Nie mam na mysli nikogo urazac! Po prostu lekarz bedzie musial zaczekac w mojej sytuacji.
Poczytam o tym doglebnie.
zmian: 1, ostatnia: morrigan - 2011.07.28, 18:20
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 18:18
[autor]
Probowalam dodac nowy watek ale jakos sie nie powiodlo wiec zapytam tutaj.Mam 26 lat.Umowiona na pierwsza wizyte U Robachy jestem dopiero w listopadzie wiec i ewentualne hormony dopiero po roku i moje pytanie brzmi.Czy wedlug was takie odwlekanie zaczecia hormonow bedzie mialo jakis znaczacy wplyw na moj wyglad.Glownie chodzi mi o twarz bo mam dosc lagodne rysy i niechce aby przez rok zmienila mi sie na kanciasta i meska.Pewnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi ale zawsze warto spytac:-)
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 18:45
[autor]
sebastiano60 pisze:
Probowalam dodac nowy watek ale jakos sie nie powiodlo wiec zapytam tutaj.Mam 26 lat.Umowiona na pierwsza wizyte U Robachy jestem dopiero w listopadzie wiec i ewentualne hormony dopiero po roku i moje pytanie brzmi.Czy wedlug was takie odwlekanie zaczecia hormonow bedzie mialo jakis znaczacy wplyw na moj wyglad.Glownie chodzi mi o twarz bo mam dosc lagodne rysy i niechce aby przez rok zmienila mi sie na kanciasta i meska.Pewnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi ale zawsze warto spytac:-)
To zależy jaki masz kształt twarzy. Masz 26lat i do tego czasu Ci się nie zmieniła to wątpię, czy się zmieni przez kolejny rok......ale..... wszystko się może zdarzyć :) A po za tym w tym wieku już niestety hormony niewiele pomogą... Sfeminizuje Cię na jakiś czas, a później ponoć wszystko wróci do normy. im będziesz starsza to nie będziesz ładniejsza. Szłoby gdybać bo wiele też zalezy od GENOW ;p
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 18:52
[autor]
harajuku pisze:
Ty tez rozwalasz sobie serce, watrobe i zoladek. To ze ty masz hormony z recepty niczego nie zmienia jezeli ona bedzie miala z innego zrodla te same leki. 
Teoretycznie tak, a praktycznie raczej lekarz wie więcej od nas na przykład to kiedy pasowałby zrobić próby wątrobowe czy jakiekolwiek badania dodatkowe. Ja się na tym nie znam na przykład.

Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 18:56
[autor]
Magnetic??? Właśnie kolejny raz czytam o feminizacji na jakiś czas... gdzie poszukać czegoś bliżej??? I po polsku... 
Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 21:30
[autor]
wiecie co, ja przechodzę przez ulicę bez rozglądania się, tyle lat nic mnie nie przejechało więc róbcie tak samo jak ja co wam może grozić . Porównajcie sobie to do waszych niektórych rad,

Re: Nastoletni trans 2011.07.28, 21:53
[autor]
Bozena, wiem ze leczysz sie u Libera, takze naprawde nikomu nic bardziej watroby nie rozwali niz jego dawki kosmicznych lekow :)
Re: Nastoletni trans 2011.07.29, 15:38
[autor]
Bożena, ja to wiem z różnych źródeł, głównie stron amerykańskich. Znam w miare jako tako język (ale nie na perfect) :P Po za tym pisałam z wieloma TS po feminizacji twarzy i przed, także ze starszymi. Od harajuku, jak kiedyś pisałśmy dowiedziałam się, że kości się i tak po jakimś czasie rozrosną jeżeli hormony zaczełaś brać po okresie dojrzewania. ( Harajuku chyba nic nie przekręciłam, co ? :P) wystarczy spojrzeć na Dane International, jak wyglądała w wieku 17lat a jak wygląda teraz. Wygląda jak transwestyta, bynajmniej dla mnie. Może jestem przewrazliwiona. ALe pokazalam ja teez moim znajomym i tez mysleli ze to facet. Chyba moze dlatego, że sporo już wiedzą na temat transeksualizmu? Bożena co chcesz dokładnie wiedzieć?
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 06:23
[autor]
harajuku pisze:
Bozena, wiem ze leczysz sie u Libera, takze naprawde nikomu nic bardziej watroby nie rozwali niz jego dawki kosmicznych lekow :)
Jak na razie próby wątrobowe są w porządku ;>
Flutamid (sama poprosiłam zamiast Androcuru ze względów $, ale teraz może to zmienię), Estrofem, Estreva... no i osłonówki na wątrobę... takie mało kosmiczne nazwy.
Teraz chcę jeszcze od niego jakiś progesteron wydębić jeszcze. Jak patrzę na to co te leki zawierają to nie widzę, żeby były astralne jakieś. No i efekty są. jeszcze niewielkie, bo krótko biorę, ale jak na taki czas to ponoć nieźle (choć może na to jeszcze ma wpływ to, że jednego guza się pozbyłam, a drugi popsułam :) )
zmian: 2, ostatnia: bozena - 2011.07.30, 07:28
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 06:28
[autor]
magneticgirl pisze:
Bożena, ja to wiem z różnych źródeł, głównie stron amerykańskich. Znam w miare jako tako język (ale nie na perfect) :P Po za tym pisałam z wieloma TS po feminizacji twarzy i przed, także ze starszymi. Od harajuku, jak kiedyś pisałśmy dowiedziałam się, że kości się i tak po jakimś czasie rozrosną jeżeli hormony zaczełaś brać po okresie dojrzewania. ( Harajuku chyba nic nie przekręciłam, co ? :P) wystarczy spojrzeć na Dane International, jak wyglądała w wieku 17lat a jak wygląda teraz. Wygląda jak transwestyta, bynajmniej dla mnie. Może jestem przewrazliwiona. ALe pokazalam ja teez moim znajomym i tez mysleli ze to facet. Chyba moze dlatego, że sporo już wiedzą na temat transeksualizmu? Bożena co chcesz dokładnie wiedzieć?
Hormony to ja zaczęłam brać długo po tym jak moje dziecko skończyło okres dojrzewania... hyhyhy
A ja się chciałam dowiedzieć w sumie różnych rzeczy, między innymi właśnie o trwałości FFSu, możliwym zaniku biustu... generalnie o regresie i powtórnej maskulinizacji mimo leków brania.

PS. Wlaznełam na różne fotki Dany I. i chyba faktycznie Twoi znajomi już za dużo wiedzą, a i Ty również. Jeśli patrzeć tak po prostu i zwyczajnie to nie widzę w niej żadnego faceta. Chyba, że celowo będę szukać męskich cech i się wpatrywać i w ogóle. Znam po prostu z ulicy, z pracy sporo kobiet genetycznych, które z chęcią by się zamieniły z nią na wygląd. I chodzi mi o właśnie o cechy męskie/kobiece.
zmian: 1, ostatnia: bozena - 2011.07.30, 07:10
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 11:26
[autor]

FFS to operacja plastyczna wiec o jakiej trwalosci mowa? Dopoki nie zderzysz sie twarza z tirem to efekt jest dozywotni.

A co do zaniku biustu to sprawa prosta, wystarczy male zawachanie hormonalne i nie ma.


"Jak na razie próby wątrobowe są w porządku ;> 
Flutamid (sama poprosiłam zamiast Androcuru ze względów $, ale teraz może to zmienię), Estrofem, Estreva... no i osłonówki na wątrobę... takie mało kosmiczne nazwy.:
Flutamid jest 10x mniej szkodliwy niz Andro i niestety tak samo malo skuteczny przy blokowaniu TST. Androcur to morderca watroby, jak chcesz miec dobry bloker a masz juz wystarczajaco mocno zbity poziom TST to spironolakton.


"Teraz chcę jeszcze od niego jakiś progesteron wydębić jeszcze. "
Wybory pomysl. Wnioskujac ze jestes 40+ to naprawde mysle ze wiecej zarostu i klakow na ciele ci nie trzeba. Progesteron/progestin ma dzialanie uboczne androgenizujace wiec polecam go glownie mlodym TSkom i to w ilosciach tak okrojonych jak 10mg na tydzien. Ale powodzenia, moze po prostu lubisz bol usuwania owlosienia.


 "Jak patrzę na to co te leki zawieraNo i efekty są. jeszcze niewielkie, bo krótko biorę, ale jak na taki czas to ponoć nieźle" 

I juz lepszych nie bedzie. Hormony nie zmienia ci budowy ciala ani kosci twarzy. Takze o jakich efektach mowimy, o ginekomastii czy o tym ze wlosy przestaly sie przetluszczac?

zmian: 1, ostatnia: harajuku - 2011.07.30, 11:57
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 19:10
[autor]
głupia sprawa
kolega (wtajemniczony w "problem") pyta mnie, co zrobić, by PALEC WSKAZUJĄCY BYŁ DŁUŻSZY OD SERDECZNEGO?
Za nic nie wiem co mu odpowiedzieć.
:/
J.B.
PS
Hajaruku, jak tam Twoje podboje niebios?
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 19:20
[autor]

Moj wskazujacy jest dluzszy :) Kwestia hormonow w zyciu plodowym.
Moje podobje jak najbardziej ok Panie zazdrosny Julito

Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 20:12
[autor]
Jak sobie mierzycie te palce? Po prostu liniijką? Ja mam chyba takie same. 
zmian: 1, ostatnia: jul7 - 2011.07.30, 20:13
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 20:49
[autor]

magneticgirl pisze:
Hmmm Anita powiem Ci coś. Ja i moja koleżanka zaczełyśmy brac hormony na własną rękę i się nic nam nie stało :)

hehehe, na razie :D
A tak poważnie - np. wspomniana wyżej osteoporoza może się ujawnić dopiero w późniejszym wieku (no raczej nie teraz).

morrigan pisze:
Lepsze szczesliwsze zycie przez powiedzmy 50lat niz 80lat zalowac i zyc w zlym ciele!
Takie moje zdanie. :P

Ale tu to się zgadzam.
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 21:25
[autor]
O co dokladnie chodzi z dlugoscia palca serdecznego i wskazujacego? Jak wpisalam w google wiele 'teori' wyskakuje.
Re: Nastoletni trans 2011.07.30, 22:31
[autor]
Mezczyzni teoretycznie maja dluzszy serdeczny a kobiety wskazujacy. Ale to bzdura totalna, duzo moich kumpli ma wlasnie wskazujacy dluzszy (w tym ja no a genetyczna kobieta nie jestem) i tak samo masa kolezanek ma krotszy. To jest wplyw hormonow matki w czasie ciazy, ale niektorzy ludzie dorobili sobie teorie :P
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 05:22
[autor]
harajuku pisze:

FFS to operacja plastyczna wiec o jakiej trwalosci mowa? Dopoki nie zderzysz sie twarza z tirem to efekt jest dozywotni. No nie do końca. W późniejszym wieku następuje starczy rozrost kości i chrząstek, więc w zależności od rodzaju i zakresu operacji efekty mogą być bardzo różne po jakimś czasie.

A co do zaniku biustu to sprawa prosta, wystarczy male zawachanie hormonalne i nie ma.

Tu też jak widzę są różne opinie. Na niebieskim napisane jest, że raz "urośnięty" biust nie zanika...


"Jak na razie próby wątrobowe są w porządku ;> 
Flutamid jest 10x mniej szkodliwy niz Andro i niestety tak samo malo skuteczny przy blokowaniu TST. O i to jest ważne info. Androcur to morderca watroby, jak chcesz miec dobry bloker a masz juz wystarczajaco mocno zbity poziom TST to spironolakton. Poczytam o tym specyfiku w takim razie :) Dzięki za podpowiedź :)


"Teraz chcę jeszcze od niego jakiś progesteron wydębić jeszcze. "
Wybory pomysl. Wnioskujac ze jestes 40+ to naprawde mysle ze wiecej zarostu i klakow na ciele ci nie trzeba. Progesteron/progestin ma dzialanie uboczne androgenizujace wiec polecam go glownie mlodym TSkom i to w ilosciach tak okrojonych jak 10mg na tydzien. Ale powodzenia, moze po prostu lubisz bol usuwania owlosienia. No a jak myślałaś? :) Masochistka pierwszej wody jestem ;>  A na poważniej, to wyczytałam, że ma ten hormon wpływ na "porost biustu", może warta skórka wyprawki???


 I juz lepszych nie bedzie. Hormony nie zmienia ci budowy ciala ani kosci twarzy. Takze o jakich efektach mowimy, o ginekomastii czy o tym ze wlosy przestaly sie przetluszczac?

Tak, o ginekomastii mowa. Na to hormony wpływ mają, podobnie jak na dystrybucję tłuszczu w tkance podskórnej ponoć, Tyłek na boki nie urośnie, ale kształt powinien się troszkę zmienić, podobnie jak i uda, w pewnym zakresie. Również, estradiol ma mieć podobnoż wpływ na tkankę chrzęstną, więc liczę jednak na złagodzenie rysów twarzy, choć cudów się nie spodziewam, a liczę na to, bo już taki efekt otoczenie zauważyło. Minimalnie, ale się twarz zmieniła. Ja tego nie widzę, ale ktoś kto mnie rok na oczy nie widział tak stwierdził. Mam nadzieję, że to nie była siła sugestii li tylko. A włosy nie tylko, że się nie przetłuszczają, ale stały się grubsze i chyba gęstsze przy skórze. Zauważam również wypłycanie się zakoli.


zmian: 1, ostatnia: bozena - 2011.07.31, 16:57
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 14:53
[autor]
A propos teorii tworzonych na kanwie różnic w budowie fizycznej ludzi.
Można by wyssać sobie z palca kolejną:
Mężczyźni mają dłuższy palec serdeczny, a kobiety- wskazujący.
W takim razie widocznie faceci są serdeczni, a kobiety wskazują wszystkim, jak mają postępować.
Słyszałem sporo podobnych interpretacji. Ale tej akurat nie spotkałem.
Sporo metafor religijnych ma podstawę w budowie fizycznej człowieka.
Natomiast u mnie najdłuższym palcem u ręki jest ten środkowy (nazywany potocznie "fuck you"). I wiecie co, tutaj "filozofia anatomiczna" mogłaby się nie pomylić.
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 16:32
[autor]
. U kobiet palec drugi jest wyższy od czwartego, u mężczyzn odwrotnie. Niektórzy naukowcy usiłują wyciągać z tego wnioski na temat stężeń testosteronu w życiu płodowym. Kobiety z męskimi palcami miałyby mieć go wówczas więcej. Przypuszcza się też, że wyższy poziom testosteronu wpływa na rozwój mózgu Đ takie kobiety mają większą agresywność życiową, charakterystyczną dla mężczyzn.

to powyżej jest skopiowane z jakiejś tam strony, ale czy w to wierzyć to nie wiem
zmian: 2, ostatnia: anitaaa - 2011.07.31, 16:37
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 17:00
[autor]
I widzisz morrigan co narobiłaś??? :) Będą teraz pewnie sobie palce mierzyć, ciąć, wariować... hahahahaha ... mnie się podoba... jest ruch na forumie :)
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 17:13
[autor]
Temat długości palców poruszyłam ujęta wywodami Szanownego Kolegi Harajuki.
:)
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 17:41
[autor]
http://www.youtube.com/watch?v=1DiBahoXJEk
hyhyhyhy
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 19:19
[autor]
Przepraszam! :<
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 19:38
[autor]
Pomimo niektórych nieco agresywnych wypowiedzi, aczkolwiek często także prawdziwych, jesteśmy gronem ludzi trans z tymi samymi troskami i problemami. Nigdy już więcej nie chciałabym abyś się poczuł/poczuła ze twoje pytanie nie powinno być zadane. To jest forum wspierania a nie wypowiedzi kto się nadaje a kto nie. Przykro mi ze doszło do tego ze przepraszasz ale zaprawdę nie masz za co. 
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 20:52
[autor]
Nie wiem czy się tymi dłońmi należy przejmować tak bardzo, na przykład mój znajomy gej ma wyraźnie dłuższy serdeczny a mówi, że kobiety by w życiu nie tknął - co oznacza, że jednak może ma bardziej kobiecy mózg... I rozmawiałam z jakąś transką po diagnozie i HRT z zagranicznego forum która też pisała, że serdeczny ma odrobinę dłuższy... Jest też wiele osób bez problemów z płcią czy nieheteroseksualną orientacją którzy te palce mają "na odwrót".      


Morrigan, nie martw się takimi forumowymi kłótniami. :) One tak często robią. :P

zmian: 4, ostatnia: jul7 - 2011.07.31, 20:55
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 21:35
[autor]
Nie martwie, po prostu bylam ciekawa, wiele razy sie z tym spotkalam a w sumie nie wiedzialam o co chodzi :D
Re: Nastoletni trans 2011.07.31, 22:54
[autor]
Hmm, ja mam też dłuższy wskazujący, ale koleżanka ma dłuższy serdeczny (a jest genetyczną kobietą) :P Więc nie wiem czy brać to pod uwagę.


Powiem wam, że mając prawie 18 lat, bez hormonów zaczęłam mieć coraz bardziej kobiece rysy. Po prostu, nie wiem jakim cudem :) Fakt, że pojawił się zarost na twarzy :/ Ale jestem bardzo często brana za kobietę (będąc ubrana, jak normalny chłopak, mając krótkie włosy), więc myślę, że może nasz umysł tez ma na to jakiś wpływ. Sama nie wiem :) Mam nadzieję, że już się dużo nie zmienię ;)

A póki co też nie ruszyłam na razie z terapią czy coś. W pewnym sensie zaakceptowałam na razie siebie, taką jaka jestem. Poznałam ludzi, których moje zachowanie już tak nie dziwi, czuję się o wiele lepiej niż wtedy, gdy pisałam o problemach w gimnazjum. Liceum to inne życie i chociaż są czasami zaczepki, to i tak nie jest źle ;)

P.S. Bądzie dobrej myśli :)
zmian: 1, ostatnia: kasia - 2011.07.31, 22:57
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 00:25
[autor]
Julita zazdrosc z ciebie tak kipi ze az ci wlosy deba staja. Jestes dorosla a bawisz sie w klotnie jak nastolatka, brawo ;D
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 07:06
[autor]
nie ma się co martwić jakimiś tam szczegółami anatomii (chodzi o palce, nos czy tam kto co sobie jeszcze wymyśli ), czy to ja mam męskie czy żeńskie, ja np mam 40 lat nie mam ani jednego siwego włoska, nie mam problemów z łysieniem, jak na faceta którym jestem dla świata mam 159cm wzrostu i 50kg wagi, to tez chyba jakieś zaburzenie w budowie.
Wracając do głównego tematu, jaki rozpoczęła Morrigan, wydaje mi się że otrzymała wskazówki co powinna dalej robić, teraz należy ją tylko wspierać by miała siłę by przez to przejść.
A tak na marginesie jeszcze, nie uważam za słuszne polecać komuś samodzielnego leczenia, to że któraś czy ktoś z nas tak robi to przecież jego sprawa ale wiecie przecież czym to grozi dla zdrowia.

A co do forum, dyskusje są jak najbardziej wskazane, każdy niech swoje opinie wyraża kiedy chce i jak chce lecz pamiętajmy o tym by nikt nie poczuł się urażony, prawdopodobnie dla wielu osób to jedyne miejsce gdzie może swobodnie porozmawiać o swoich problemach, więc starajmy się dla siebie być milszymi.

buziaczki dla wszystkich.
 
zmian: 1, ostatnia: anitaaa - 2011.08.01, 07:09
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 09:22
[autor]
Harajuku
Ja Ci nie mam czego zazdrościć. Ja Ci raczej współczuję, bo ciężkie życie przed Tobą.
Znajdujesz się w kręgu osób zgromadzonych wokół problemu trans, a już starasz się kopać wszystkich dokoła.
Uczestników wyborów trans, bo są mało kobiecy i psują Ci opinię. Osoby leczące się w Polsce, że leczą się w Polsce, a tutejsi lekarze niczego nie potrafią. Wchodzisz w kompetencje lekarskie radząc takie czy inne leki. Starasz się zgrywać gwiazdę z sobie tylko wiadomych powodów.
Miej świadomość, że obecne tutaj osoby możesz czymś urazić, bo z takich czy innych względów będą się tutaj operować i leczyć u polskich lekarzy. Że będą wyglądać gorzej, itd.
....................................................
Kiedy do mnie się zwracasz "per" Pan Julita, to jest wszystko ok, ale jeśli Ci odpłacę tym samym, już to nazywasz kłótnią. Przyjmij zatem do wiadomości, że będę Ci odpłacać podobnym traktowaniem, jakim Ty się popiszesz wobec innych.
..............................
I jeszcze jedno.
Póki jesteś tutaj - wśród "swoich" szukaj relacji koleżeńskich, bez względu na czyjś wygląd, itp.
Bo wkrótce przyjdzie Ci się zmierzyć z prawdziwym życiem - wśród tych tzw. "zdrowych", dla których jakby co możesz do końca być tą najgorszą, której wiele osób chętnie spuści łomot, podstawi nogę, czy utrudni karierę zawodową.
J.B.
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 17:18
[autor]
Jupiiii :) wraca życie na forum i normalne relacje, takie zwykłe, ludzkie... i o to chodzi!!! A nie żebyśmy się tu licytowali/ły, która najpiękniejszą.
Ja na przykład wiem, ze będę brała leki od p. dr n.med Libera, zoperuje się w Polsce.... bo kurde, banalne... nie mam pieniędzy. Ale będę sobą... Czego i Wam Łobuzice i Łobuzy życzę.
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 18:06
[autor]

Julita jak juz mowilam iles razy, o mnie oprocz ludzi na forach tematycznych nikt nie wie i sie nie dowie. Nie wiedza ani znajomi, ani chlopak ani pracodawcy :) Dlatego nie wiem, moze ciebie spotkalo cos zlego z tego powodu ale to nie znaczy ze to samo ma spotkac kazda TSke. Nie musisz mnei straszyc zyciem bo jakos sie tego nie boje, zmienilam totalnie srodowisko X lat temu, teraz mieszkam w na stale poza Polska i naprawde wszystko mi sie uklada tak jak powinno. Jezeli ty masz takie nastawienie to robisz wieksza krzywde osobom ktore zaczynaja przemiane niz moje gadanie o slabych efektach wizualnych u niektorych osob. Jakies 7 lat temu wolalabym uslyszec ze moge byc brzydka niz ze cale zycie bedzie ciagnelo sie za mna pietno zmiany i to na pewno by mnie zniechecilo do jakiegokolwiek dzialania. DA SIE ZYC NORMALNIE po zmianie i da sie zyc tak zeby nikt w zyciu nie podejrzewal, dlatego wazne jest zeby wpasowac sie w ta "normalna" czesc spoleczenstwa o ktorej mowisz zamiast katowac sie mysleniem o niepotrzebnych sprawach. 


Poza tym - z calym szacunkiem, ale ograniczasz moja wolnosc slowa. Mam prawo wyrazic zdanie na kazdy temat (na temat wyborow Miss tez) nawet jezeli jest ono nieprzychylne. Nie po to tyle przechodzimy w zyciu zeby potem nas kazdy glaskal po glowkach, a jak ktos nie potrafi przyjac krytyki to niech od razu skoczy z mostu - podczas calej zmiany tyle razy ludzie kopia nas po dupach ze moje slowa na temat wyborow miss czy czegokolwiek to NIC.

zmian: 1, ostatnia: harajuku - 2011.08.01, 18:08
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 20:02
[autor]
Przeczytałam cały ten wątek i Morrigan uważam,że robisz bardzo dobrze bo przede wszystkim wiesz czego chcesz i nie zwracaj uwagi na rady życiowych nieudaczników,którzy wiecznie żalą się wszystkim,że dobiegli "czterdziestki"i się nigdy nie zdecydowali na zmianę a teraz to już "po herbacie" Anitaa sorki ale jak sama nigdy nie miałaś odwagi na ten krok to przynajmniej nie zniechęcaj osób,które wiedzą czego chcą w życiu i wiedzą to już wieku 16 lat,to jest właśnie bardzo dobry wiek na rozpoczęcie leczenia, a jakieś takie dziwne Twoje teorie,że to może jest młodzieńczy bunt czy efekt zawodu miłosnego to totalna bzdurą.Anitaaa przyjmij do wiadomości,że są na tym śweicie ludzie,którzy maja odwagę na ten krok i przynajmniej nie zniechęcaj takich ludzi do zmiany swojego życia.To co ma jak Ty nagle obudzić się w wieku lat czterdziestu i powiedzieć sobie "ojej przecież ja miałam zmienić płeć"I na prawdę to czy bierze się hormony wypisane legalnie przez lekarza czy załatwione na lewo to na prawdę nie ma znaczenia dla ich ewentualnej szkodliwości,na prawdę nie jest tak,że to na lewo są bardziej szkodliwe.Ja akurat biorę legalnie ale Morrigan Ty jesteś w takiej sytuacji w jakiej jesteś i jeśli na prawdę tego chcesz to załatwiaj sobie hormony i bierz się za to wszystko bo w wieku w którym Ty jesteś za dwa lata może być już prawie za pozno,nie jesteś w stanie przewidzieć jak u Ciebie przebiegnie proces dojrzewania a może być i tak,że za dwa lata nabierzesz takich męskich cech,że już żadne dawki hormonów nic tu nie zmienią i co wtedy powiesz jej Anitaaa?Wezmiesz wtedy odpowiedzialność za jej przyszłe życie?Czy powiesz coś w stylu "a nie musiałas słuchać moich rad"Anitaaa lepiej podziwiaj Morrigan za jej odwagę a przynajmniej nie zniechęcaj jej.Bo ona ma odwagę dokonać tego wszystkiego w przeciwieństwie do Ciebie
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 20:53
[autor]
supernata wszystko to pięknie ujęłaś ;*
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 21:11
[autor]
Trzeba się brać za to wszystko i to jak najwcześniej a nie jeszcze zniechęcać inne osoby
Re: Nastoletni trans 2011.08.01, 21:55
[autor]
dokładnie...
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 04:20
[autor]
Przede wszystkim lekarz, badania i diagnoza!
I żadnej samowoli.

Kupowanie leków niewiadomego pochodzenia i przyjmowanie ich bez kontroli może się bardzo źle skończyć.
Hormony to nie cukierki, które można jeść do woli i co najwyżej człowieka zemdli.


Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 07:01
[autor]
Julita, przecież sama widzisz że niektórych już zemdliło po tych cukierkach.

proszę mi powiedzieć czym ja kogoś zniechęcam, tym że polecam by udać się do lekarza.

A to co ja robiłam przez 40 lat to moja sprawa, wiedz jednak że niektórych rzeczy które ja
osiągnęłam przez ten czas ty już nigdy, nie będziesz miała.

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 07:10
[autor]
Prócz moralno-zdroworozsądkowego podejścia do zalecania komuś kuracji we własnym zakresie, pragnę zwrócić uwagę, że macie do czynienia z osobą, która ma 16 lat, a zatem niepełnoletnią.
Obawiam się, czy w takim przypadku nie podpadacie pod paragraf.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 12:13
[autor]
anitaaa pisze:
A to co ja robiłam przez 40 lat to moja sprawa, wiedz jednak że niektórych rzeczy które ja
osiągnęłam przez ten czas ty już nigdy, nie będziesz miała.

Nie spłodzi dzieciakow jako facet? Doprawdy jakie to kobiece, spelnienie marzen.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 13:27
[autor]
Ale ja nikogo nie namawiam,żeby od samego początku do końca brać hormony bez niczyjej kontroli.Ale uznałam,że Morrigan jest konkretnie w takiej sytuacji,że ja osobiście na jej miejScu właśnie tak bym postąpiła,dokładnie tak jak to napisałam.Załatwiłabym sobie na lewo leki i do "osiemnastki" brała na własną rękę,a od osiemnastego roku rozpoczęłabym normalną legalną kurację.Ktoś może napisać po przeczytaniu tego,a że przecież w pl jest takie prawo,że można i wcześniej rozpocząć leczenie za zgodą rodziców ale przecież życie jest jakie jest i jeśi ktoś w wieku lat 15-16 powie rodzicom,że chce zmienić płeć to w 90 na 100 przypadków kończy się to ostrym sprzeciwem rodziców i absolutnym zakazem rozpoczynania leczenia w tym wieku,gdzie jest to właśnie najwłaściwszy wiek na rozpoczęcie leczenia,a jak napisałam w poprzednim poście po upływie następnych 2-3 lat to już mozna sobie tylko pomażyć o wyglądzie prawdziwej kobiety.Oczywiście wszystkie chciałybyśmy żeby to wszystko ładnie i normalnie przebiegało,że w wieku lat 9-10 mówimy o tym rodzicom, a rodzice wyrażają pełna aprobatę dla naszej decyzji i w wieku 12 lat rozpoczynamy leczenie i wszyscy nasi znajomi teraz to jeszcze bardziej nas lubią niż poprzednio wogóle jest pięknie i różowo.Ja osobiście nie znam takiego wzorcowego przypadku wyleczenia się z TS,chociaż może u Kim Petras mogło to wyglądać podobnie, a w praktyce jest tak,że trzeba sobie wywalczyć samą siebie, często postawić się niemalże wszystkim wokół,niech wezmą to sobie do serca teoretycy zmiany płci,że to zawsze w absolutnie każdym przypadku trzeba póść do lekarza,wszytkim o tym powiedzieć itd, no każda tak by chciała ale ja znam przypadki,że rożnie to się kończyło dla takich osób a czasem i bardzo tragicznie.Jeszcze raz to napiszę nikogo nie namawiam do nielegalnego leczenia ale uważam,że są takie sytuacje,że jeśli mamy osiągnąć nasz cel to przez jakiś czas lepiej może się okazać brać leki w tajemnicy,żeby odpowiednio wcześnie zacząć się leczyć a od osiemnastego roku życia należy rozpocząć normalna legalną kurację.
I w żadnym wypadku nie uważam,że hormony to coś w rodzaju mm's czy Tik Taki a każdy kto mnie zna osobiście potwierdzi,że zawsze krytykuje takie właśnie traktowanie kuracji hormonalnej i jako jedna z niewielu biorę wszystkie leki dokładnie tak jak zalecił mi lekarz.

Anitaa nie ma co unosić się honorem ,że jakoby Ty coś osiągnęłaś czego ja nigdy nie osiągnę,wybacz ale mimo wszystko nigdy nie rozwiązałaś najbardziej podstawowego dla siebie problemu,problemu najbardziej fundamentalnego dla Ciebie,możliwe,że odniosłaś sukcesy w innych sferach zycia ale w przypadku takich osób jak my,to całe życie należy rozpocząć od wyprostowania problemu z płcią ,a dopiero potem należy brać się za działalność w innych sferach życia.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 13:57
[autor]
I na prawdę to czy bierze się hormony wypisane legalnie przez lekarza czy załatwione na lewo to na prawdę nie ma znaczenia dla ich ewentualnej szkodliwości,na prawdę nie jest tak,że to na lewo są bardziej szkodliwe.Ja akurat biorę legalnie ale Morrigan Ty jesteś w takiej sytuacji w jakiej jesteś i jeśli na prawdę tego chcesz to załatwiaj sobie hormony i bierz się za to wszystko bo w wieku w którym Ty jesteś za dwa lata może być już prawie za pozno,nie jesteś w stanie przewidzieć jak u Ciebie przebiegnie proces dojrzewania a może być i tak,że za dwa lata nabierzesz takich męskich cech,że już żadne dawki hormonów nic tu nie zmienią

to jest fragment tego co napisałaś wyżej, porównaj z tym co później piszesz. 

nie namawiasz, ale dobrze doradzasz, no fakt to WIELKA RÓŻNICA.

a co do tego co pisze Harajuku:
 gdybym mogła urodzić się jeszcze raz to wiedz że zostałabyś moją idolką, przykładem do naśladowania, jaka powinna być prawdziwa kobieta.
zmian: 2, ostatnia: anitaaa - 2011.08.02, 14:07
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 14:06
[autor]
Anitaaa ja nie widzę sensu żebyśmy bawiły się w rozbiór logiczno-gramatyczny moich postów, w ostatnim poście uściśliłam to wszystko co napisałam w poprzednim, i nie widzę sensu żebyśmy się licytowały co ja miałam na myśli pisząc poprzedniego posta.Wyciągaj wnioski jakie chcesz a ja nie będę Cie przekonywała na siłę.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 14:25
[autor]
same musicie przyznać że dzisiejsze czasy są inne niż te w których ja i podobne mi wiekiem osoby musiały dorastać, nie było internetu tak dostępnego dziś, nie było książek, nie było prawie żadnych info w TV. To były inne czasy, dziś każdy może dowiedzieć się praktycznie wszystkiego czego chce, wszystko jest podane jak na tacy, co robić, kiedy, nawet macie podanych lekarzy którzy się tym zajmują a i społeczeństwo wydaje mi się że jest bardziej świadome. Ciekawi mnie sytuacja gdyby ten rozwój informacji nie nastąpił, ile z was byłoby dziś w trakcie leczenia lub dalej. 
A spróbujcie zastanowić się jak mogło być jeszcze wcześniej, zanim zaczęto się nad tym problemem poważnie zastanawiać, ilu ludzi z takimi problemami uznano za chorych psychicznie i zamykano w szpitalach, prawdopodobnie i dziś jeszcze znajdą się lekarze którzy tak by się zachowali.  
Nie uważam więc za słuszne, mówić dziś o tym kto ma odwagę a kto nie, ale skoro mamy tyle wiedzy, tyle informacji, tyle pomocy to warto z tego korzystać a nie działać samemu.

jeszcze taka mała uwaga, któraś napisała o tych zmianach, zastanówcie się, biorę sama hormony, mam 16 lat, nikt o tym nie może wiedzieć, zgadza się że w tym czasie jest najlepszy czas na zmiany i  one nastąpią, jak ma wtedy ukrywać to w tajemnicy, chować to co chce osiągnąć, ok jakiś czas tak można ale ile? i nie mówcie że tego nikt nie zauważy.
zmian: 3, ostatnia: anitaaa - 2011.08.02, 14:45
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 14:50
[autor]
Pierwszą operację m/k przeprowadzono w Polsce w latach 60 więc nie tłumaczcie się tym brakiem informacji, bo skoro ludzie już wtedy leczyli się i operowali w Polsce to jednak bylo to mozliwe, po prostu najlatwiej bylo isc wyznaczonym szlakiem a nie poszukiwac informacji na temat wlasnej odmiennosci. Cokolwiek Morrigan by nie zrobila - jezeli zacznie teraz to NIGDY nikogo nie skrzywdzi, nie splodzi dzieci, nie wezmie slubu i nie zniszczy nikomu zycia. Tyle ode mnie.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 15:04
[autor]
jak rozumiem to było do mnie, więc odpowiem, nie żałuję że mam dzieci, nie żałuję że mam kobietę, oni mnie rozumieją i przed nimi nie mam tajemnic, teraz już także przed lekarzami w moim szpitalu, nikomu z mojej rodziny nie zniszczyłam życia, jest jak jest i tyle, a ty co taka odważna teraz jesteś, bo jesteś tam gdzie nikt nie zna twojej przeszłości i pewnie modlisz się by nikt jej nie poznał, uznanie i szacunek za taką odwagę.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 15:18
[autor]
Tak tak Harajuku.
W latach 70-80-tych wystarczyło odpalić kompa, wrzucić hasło, kliknąś myszką i już wszystko było podane jak na tacy.
C A C Y
................................
a w nawiązaniu do "załatwianych hormonów", miejcie świadomość, że dziś fałszuje się wszystko, co tylko może mieć zbyt. Od ciuchów, części samochodowych, po leki (w tym hormony).
Pół biedy jeśli najecie się jakiejś kredy. Będzie problem, jeśli traficie na jakieś świństwo.

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 15:55
[autor]
Anitaaa to przeczytaj sobie książkę "Apokalipsa płci" i dowiesz się z niej ,że ludzie w pl właśnie już w latach 70-tych zmieniali płeć, kto na prawdę chciał rozwiązać ten problem to w końcu wyszukał np w gazetach artykóły o ts i w końcu dostawał się do seksuologa zajmującego się tym.Jasne,że nie było wtedy takiego dostępu do wiedzy na ten temat jak dzisiaj ale na prawdę kto bardzo się postarał to w końcu znajdował seksuologa od ts.To jest takie klasyczne tłumaczenie starszych osób ts,a że wtedy to nie było takiego dostępu do wiedzy jak dzisiaj,ale chyba już w latach 70-tych wiedziałaś,że ts leczy się hormonami i operacjami,jestem pewna,ze tyle choćby wiedziałaś a to już wystarczająca wiedza żeby rozpocząć leczenie.
Ok ja rozumiem Twój ból z tego powodu ale na prawdę to nie jest powód do tego żeby czepiać się innych ts na przykład Harajuku,że ona to wcale nie jest odważna bo zmieniła miejsce zamieszkania.Ale jak widzisz coś zrobiła w całej tej sprawie.

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 16:16
[autor]
A ja mam 26 lat i mozna powiedziec ze tez powinnam juz dawno byc wtajemniczona w temat ts bo i inernet mam i ogolna wiedza jest wieksza a jakos dopiero niedawno zaczelam szukac odpowiedzi a wczesniej niby wiedzialam ze sa tacy ludzie.Kazdy inaczej sie rozwija,kazdy ma inna psychike i harakter wiec nie mozna miec do kogos zalu ze juz w wieku 16 lat zaczal sie zmieniac bo mial na tyle odwagi tak jak nie mozna kogos obrazac za to ze dopiero w wieku 40 lat rozpoczal swoje zmiany bo tej odwagi nie mial.Ta klotnia tutaj zaczyna byc co najmiej smieszna.Jak bym  byla swiadkiem klotni dzieci w piaskownicy ktore sie przekrzykuja kto ma ladniejsza zabawke.Kazde z was ma po trochu racji ale i kazde sie myli a jesli ktos uwaza ze zna cala prawde i tylko jego trzeba sluchac to szczerze wspolczuje.To taka moja opinia na ten temat.Lagodzmy klutnie a nie podsycajmy je wzajemnymi racjami.KAzdy jest inny i kazdego trzeba uszanowac:-)
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 16:34
[autor]
Supernato
Przykłady o których piszesz są wyjęte z kontekstu czasów, w których miały miejsce, więc traktuj je raczej jako świadectwo eksperymentów medycznych, prowadzonych gdzieś, przez kogoś i w dodatku po cichu.
W PRL-u z diagnozą "zespół dezaprobaty płci" prędzej byś trafiła do psychiatryka na przymusowe leczenie, niż otrzymała hormony, czy trafiła na stół. 
:)
To były zupełnie inne czasy.
Porozmawiaj na ten temat z rodzicami.
J.B.

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 16:40
[autor]

Ale Imieliński i Dulko już wtedy leczyli TS wiec naprawde dajcie spokoj w licytacjach.

Anitaaa przymknij sie, naprawde, mialam niecale 19 lat kiedy polecialam sama jak palec na drugi koniec swiata na operacje, sama przechodzilam cala rehabilitacje po operacji, sama musialam sobie radzic przed po i w trakcie, sama podjelam decyzje o wyjezdzie i sama o sobie stanowie, wiec to ze teraz mieszkam tam gdzie nikt nie wie to zwykly SKUTEK WYBORU. ty takiego wyboru nie masz i nie bedziesz miala, masz dzieci i zawsze bedziesz OJCEM, zawsze bedzie ciagnelo sie za toba cos z bycia facetem - u ciebie rodzina, u mnie wspomnienia najblizszych. a to OGROMNA roznica.  jak smiesz mowic cokolwiek o odwadze, czytalam twoje wywody, 40 lat sikalas w gacie i balas sie podjac decyzje, GDZIE TU ODWAGA?

zmian: 1, ostatnia: harajuku - 2011.08.02, 16:41
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 17:00
[autor]
harajuku pisze:
Pierwszą operację m/k przeprowadzono w Polsce w latach 60 więc nie tłumaczcie się tym brakiem informacji, bo skoro ludzie już wtedy leczyli się i operowali w Polsce to jednak bylo to mozliwe, po prostu najlatwiej bylo isc wyznaczonym szlakiem a nie poszukiwac informacji na temat wlasnej odmiennosci.
Niektóre osoby potrafią wyrosnąć z dziecinnego egocentryzmu i wykazać się zdolnością do empatii już kiedy mają ze 20 lat. Ja rozumiem, że w tym w tym wieku inaczej funkcjonuje jeszcze układ nerwowy, inny jest zasób doświadczeń, inaczej reaguje się na hormony, ale skoro niektórzy potrafią się wznieść się ponad psychosomatyczne ograniczenia typowe dla swojego wieku, to jednak jest to możliwe. Rozumiem naturalnie, że dużo łatwiej jest płynąć na falach "burzy i naporu", zamiast poszukiwać informacji na temat kontaktowania się ze swoim otoczeniem w sposób świadomy i przemyślany.

p.s.
Po powyższym poście czekam już tylko, jak z podobnym znawstwem zaczniesz się wypowiadać np. na temat problemów życia codziennego działaczy antykomunistycznych w okresie stanu wojennego.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 17:04
[autor]
Karajuku
Na tym mniej więcej polega różnica, że w PRL-u wieku 19lat nikt by Cię za granicę nie puścił.
WKU bardzo dbało o każdego przyszłego żołnierza. A przyznać się na komisji wojskowej, że czujesz się dziewczyną?.... oznaczało wizytę u psychiatry i psychiatryk (bo żaden psychiatra by tak ciekawego przypadku z rąk nie wypuścił)
Poznałam kilka osób po przymusowych kuracjach psychiatryczno-hormonalnych w zamkniętych zakładach psychiatrycznych.
Odnotuj to jako ciekawostkę, nad którą możesz w wolnym czasie pomyśleć
:)

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 17:04
[autor]

Nie interesuje mnie stan wojenny ani czyjeś problemy, bo każdy jakieś ma. Na empatie trzeba zasluzyc to raz. A dwa - sa osoby 40+ ktore tez wczesniej z roznych przyczyn NIE MOGLY zaczac zmiany i jako przyklad moge podac osobe stad, czyli Barbwire. Ona jakos nie niszczyla nikomu zycia, nie zakladala rodziny, nie mieszala dzieciom w glowach tym ze nagle tatus staje sie mamusia, zaczela zmiane na czysto, nawet jezeli bedac przed 40stka. 


Julita ale ja nie mam obowiazku wczuwac sie w sytuacje biednych transow za czasow PRLu w Polsce. W moim kraju też musiałabym służyć w wojsku czy jako m czy k i jakoś bym to przeżyła.
A co do reszty to wyjaśniłam wyżej.

zmian: 1, ostatnia: harajuku - 2011.08.02, 17:07
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 17:09
[autor]
Jak będziesz mieć 40+ lat, podsumujesz z pewnością własne życie i własne dokonania.
Póki co skup się na tym, aby nie krzywdzić innych.
:)
I do przodu
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 17:15
[autor]
Ja i tak zostane przy swoim,że nawet w tamtych czasach jak ktoś bardzo chciał to wywalczył to sobie,trzeba było walczyć o to jak o "zwyczajną"albo przydział na "malucha".Bo wiem,że i w tamtych bardzo ciężkich czasach ludzie na prawdę zaradni potrafili nawet wywalczyć wczasy w Bułgarii,więc mimo wszystko nie przemawiają do mnie argumenty przytaczane przez Anitę czy Julitę.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 17:24
[autor]
harajuku pisze:

Nie interesuje mnie stan wojenny
A powinien, bo najwidoczniej nie wiesz, czym był.

harajuku pisze:

Anitaaa przymknij sie, naprawde, mialam niecale 19 lat kiedy polecialam sama jak palec na drugi koniec swiata na operacje

Wyobraź sobie zatem, że:
Są lata 80-te, masz kilkanaście lat. Twój ojciec i matka zarabiają miesięcznie po 20-50 dolarów. Mięso i cukier są na kartki, ale nie kupuje się ich, tylko "poluje na nie" stojąc w kolejkach. Człowiek niosący ulicą pęto rolek papieru toaletowego budzi zazdrosne spojrzenia tych, którzy dziś rano podcierali se d... starymi gazetami. Na ulicach ZOMO gania demonstrantów. W domu masz czarnobiały telewizor z dwoma programami telewizji, z których większość czasu zajmuje pieprzenie o wyższości komunizmu nad zgniłym zachodem. Dla równowagi połowa twojej rodziny siedzi w jakimś podziemiu antysystemowym i emocjonuje się walką z komuną. Na drugi koniec świata to możesz sobie polecieć jak jesteś Marylą Rodowicz, albo dzieckiem wysoko postawionego partyjniaka. Żeby pojechać do Czechosłowacji trzeba mieć paszport (którego wcale nie muszą ci wydać) i wizję (j.w.). A... był taki fajny okres kiedy nawet na wyjazd do województw przygranicznych trzeba było mieć pozwolenie. O transseksualizmie czytałaś 2 krótkie notki w encyklopedii i 2 artykuły w prasie i po ich przeczytaniu nie masz pojęcia, czy jesteś TS czy może np. biseksualnym TV. Nie znasz nikogo takiego osobiście, a jedyny trans jakiego widujesz na swoim mieście wygląda jak typowy "neandertalski" transwestyta i zastanawiasz się, czy tak się właśnie wygląda po zmianie płci. Twoja matka (podobnie jak większość matek twoich kolegów) ma problem z kupieniem ci (bo w sklepach nie ma, co najwyżej czasem "rzucają") nowych butów i kurtki, bo ze starych zaczynasz już wyrastać. I teraz bardzo cię proszę, powiedz jej, że chciałabyś zacząć terapię, bo to przecież najlepszy wiek - powodzenia

Ja nie chcę tu się bawić w jakąś martyrologię, ale do k... n... Hajaruki przestań p.... o rzeczach, o których nie masz (jak widzę) bladego pojęcia.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 17:43
[autor]
Freja ale co mnie to obchodzi, wy macie swoj kraj i jego historie a ja swoj i jego historie i nie mam zamiaru się zagłębiać w historię stanu wojennego z prostego powodu - do niczego mi to nie jest potrzebne. Zgadzam sie z Natą co do słowa i na tym koncze bezsenswna wymiane zdan.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 18:01
[autor]
harajuku pisze:
Freja ale co mnie to obchodzi, wy macie swoj kraj i jego historie a ja swoj i jego historie i nie mam zamiaru się zagłębiać w historię stanu wojennego z prostego powodu - do niczego mi to nie jest potrzebne.
Ależ przecież właśnie to robisz: oceniasz cudze wybory i decyzje z innego kraju w innym czasie, usiłując je przyrównywać do swoich wyborów i decyzji ze swojego kraju i swojego czasu. Zagłębiasz się zatem w kwestie, co do których oceny - jak sama stwierdzasz - brakuje ci kompetencji i - jak sama stwierdzasz - nie zamierzasz owych kompetencji nawet nabywać. Przy takiej postawie dyskutanta jak twoja, rozmowa ta faktycznie jest jedynie bezsensowną wymianą zdań.

Równie zasadnie ja mogę sobie np. pyszczyć na temat efektywności pracy np. fizyków kwantowych.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 18:12
[autor]
Czytaj to co pisze, chodzilo mi tylko i wylacznie o rzecz o ktora napisalam i przywolalam przyklad Barbwire
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 18:23
[autor]
supernata pisze:
Ja i tak zostane przy swoim,że nawet w tamtych czasach jak ktoś bardzo chciał to wywalczył to sobie,trzeba było walczyć o to jak o "zwyczajną"albo przydział na "malucha".Bo wiem,że i w tamtych bardzo ciężkich czasach ludzie na prawdę zaradni potrafili nawet wywalczyć wczasy w Bułgarii
Sama zauważ, że jako wyznacznik sukcesu podajesz tu "malucha" i wczasy w Bułgarii, zaś ich wywalczenie (podkreślam: wywalczenie) przedstawiasz jako probierz skuteczności. Pamiętaj jednak, że już w tamtych czasach istniały normalne samochody, a ludzie jeździli na wczasy również na Wyspy Kanaryjskie. Zatem zasadnicza różnica pomiędzy "tam i wtedy" a "tu i teraz"  jest również dla ciebie zauważalna, chociaż próbujesz jej właśnie zaprzeczać za pomocą owego "malucha".

BTW: przypomniał mi się właśnie dowcip z epoki, który dość dobrze oddaje jej ducha i zacytuję tutaj:

Polak, Niemiec i Amerykanin wybrali się na wycieczkę samochodową (każdy swoim autem). Niestety Amerykanin wkrótce rozbił się w górach. Shiet - mówi - cały miesiąc na tego dżipa pracowałem, a teraz się rozbił. Ale nic to, przesiadł się do Polaka i jedzie dalej. Wtedy rozbił się Niemiec. Scheise - mówi - całe pół roku na to BMW pracowałem, a teraz się rozbił. Ale nic to, przesiadł się do Polaka i jadą dalej. Niestety Polak wkrótce również rozbił się w górach. Wychodzi z samochodu i rozpacza. O k.... całe życie na tego malucha zbierałem, a teraz się rozbił. Na co Amerykanin i Niemiec wywalają gały i pytają: To po coś taki drogi kupował!?

A poza tym co do zaradności, to chciałam zauważyć, że postawy życiowe nie rodzą się na kamieniu. Kultura sukcesu jest owocem obecnej epoki i co by złego nie mówić o obecnym polskim kapitalizmie, to jednak w jednej kwestii komuniści mieli rację "Byt określa świadomość". W świecie, w którym właśnie zdechła gierkowska propaganda sukcesu, komuna chrzaniła coś (bez większego przekonania) na temat wyższości przodującego systemu nad "zgniłym zachodem", a dom rodzinny karmił cię tylko martyrologią, walką narodowowyzwoleńczą i narodowokatolickim fatum zniewolonej ojczyzny, a szczęśliwy byłeś, jak raz do roku, na Boże Narodzenie zjadłeś pomarańczę i czekoladę z orzechami, trudno było budować w sobie świadomość zdobywcy i człowieka sukcesu, jeśli nie miałaś dla swojego myślenia żadnych innych odniesień.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 18:28
[autor]
harajuku pisze:
Czytaj to co pisze, chodzilo mi tylko i wylacznie o rzecz o ktora napisalam i przywolalam przyklad Barbwire

Ależ oczywiście, że czytam, co piszesz. Mogę ci to nawet zacytować. Otóż niejaka harajuku napisała była:

Nie interesuje mnie stan wojenny ani czyjeś problemy, bo każdy jakieś ma.

I słusznie prawisz moja droga, zważ tylko, że w zależności od czasu i miejsca, te problemy mogą być w ogólności większe, lub mniejsze i jakieś 20 lat temu, w kraju nad Wisłą problemy te dużo większe były. Nie tylko dla transseksualistów, ale też dla ludzi, którzy zwyczajnie starali się przeżyć następny dzień.

Przy okazji: współcześnie też nie każdego 19 latka stać na lot i operację na drugim końcu świata. Jeśli na jedno i drugie nie zarobiłaś własnymi rękami, to bardzo cię proszę zamknij buzię i nie oceniaj innych.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 18:51
[autor]
coś ty się tak przyczepiła mnie i moich dzieci, zazdrosna jesteś czy co? już raz pisałam że nikogo nie krzywdzę wiedza o tym i to akceptują, ubzdurałaś sobie coś coś z tym krzywdzeniem. A żalu nie mam do nikogo.
kiedyś naskoczyłaś na INNA ze nie wie co mówi nie mieszka w tym kraju, a ty co mówisz panno święta wszechwiedząca wyrocznio, też tu nie mieszkasz a prowadzisz wywody jakbyś nie wiadomo kim była, dorośnij i spójrz czasem w lustro. 
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 19:02
[autor]
teraz możesz pisać to na co masz ochotę, ja już nie podejmę z Tobą żadnej dyskusji, nie widzę takiej potrzeby by dodatkowo wzmagać emocje żyj dalej w swoim bajkowym świecie, w którym jesteś królewną, bylebyś się nie obudziła z tego cudownego snu.
Jak przypuszczam kilka osób ma podobne zdanie do mojego, ale widzę ty lubisz brylować w towarzystwie, masz więc wolną drogę. KOBIETY PRZODEM
zmian: 1, ostatnia: anitaaa - 2011.08.02, 19:05
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 19:06
[autor]
anitaaa pisze:
coś ty się tak przyczepiła mnie i moich dzieci, zazdrosna jesteś czy co? już raz pisałam że nikogo nie krzywdzę wiedza o tym i to akceptują, ubzdurałaś sobie coś coś z tym krzywdzeniem.
Trudno powiedzieć tak w oparciu o same wypowiedzi na forum. Człowieka należy poznawać w kontekście jego otoczenia - dopiero ono potrafi o nim dużo powiedzieć.
[tu się zapędziłam i kasuję]
zmian: 1, ostatnia: freja - 2011.08.02, 19:43
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 19:21
[autor]
harajuku pisze:

Patrze codziennie w lustro i podziwiam :)

Polecam: Kiley Dan - Syndrom Piotrusia Pana

Kapitan Hak: Czy masz jeszcze inne imie?
Piotrus Pan: Ay, ay, kapitanie.
Hak (niecierpliwie): Roslina?
Piotrus: Nie.
Hak: Minerał?
Piotrus: Nie.
Hak: Zwierze?
Piotrus (po konsultacji z przyjaciółka): Tak.
Hak: Meczyzna?
Piotrus (z pogarda): Nie.
Hak: Chłopiec?
Piotrus: Tak.
Hak: Zwykły chłopiec?
Piotrus: Nie!
Hak: Cudowny chłopiec?
Piotrus (ku zmartwieniu Wendy): Tak!


harajuku pisze:
freja a co za roznica czy zarobilam czy dostalam czy wygralam kase czy moze jestem dziedziczka hiltonow? TWOJA SPRAWA? ten sam bol operacji przezywa osoba ktora sama zarobila kase i osoba ktorej ktos ja sponsoruje, ale co ty o tym wiesz?
Wiesz - tak a'probos bólu. To znam ts-a, który jest po 1-ce i nie ma kasy na 2-kę. Zasadniczo, to czeka, aż mu się zrobią zmiany nowotworowe w jajnikach, żeby móc je usunąć na NFZ. A... w kwestii bólu: dostaje tramal, to jest taki kilerski przeciwbólowy środek dla rakowców, ale raka mu jeszcze nie zdiagnozowali, więc póki co musi się męczyć z napadami bólu i prochami. Dla ciebie jedynym problemem był ból operacji. Dla innych ból operacji + ból zebrania na nią kasy. No ale, co taka "złota młodzież" jak ty, której wszystko zasponsorowali tatuś i mamusia może o tym wiedzieć?

harajuku pisze:

 takze zamiast skupiac sie na kwestii PIENIEDZY skup sie moze na ISTOCIE rzeczy. chcesz takie forum jak to gdzie beda siedzialy same osoby ktore nie wiedza nawet od czego i jak zaczac


Dla wielu osób istotą rzeczy jest np. zebranie kasy, przeżycie do następnego dnia itp. Dla nich od czego zacząć jest bardziej złożone, bo oznacza nie tylko decyzję o zabiegu, ale też decyzję o dalszym życiu, o sposobach utrzymania, o zwykłym przetrwaniu. Wybacz, ale z perspektywy przeciętnego mieszkańca tego kraju, ty nie masz pojęcia, od czego zacząć. Ty to dostałaś. Osobiście wolałabym, żeby na podobne tematy wypowiadały się tutaj osoby, które mają o tym jakieś pojęcie.

Co do samych procedur i operacji naturalnie doceniam wiedzę i osobiste doświadczenie. Jeśli zechcesz się nim dzielić z innymi, możesz im pomóc.

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 19:35
[autor]
harajuku pisze:
a i jeszcze cos, zajebisty z ciebie moderator, pisalam swojego posta w ukrytym dziale zeby widzialo go PARE OSOB a ty piszesz o moich prywatnych sprawach ktore wiesz ze moga mi zaszkodzic na ogole, JESTES ZALOSNA. skasuj tego posta o moim facecie i to jest PROSBA.

Wywaliłam wątek, sorki forum nie zawsze czytam. Osoby zakładające wątek chyba też mają z resztą taką możliwość (takie czerwone x w nagłówku). Jak ktoś chce mieć pewność kontaktu, to proszę na maila. Co do mojego posta, to oczywiście również mogę go skasować, zaraz po tym, jak skasujesz swoje posty, w których piszesz o cudzych prywatnych sprawach i jeszcze ich z tych spraw agresywnie rozliczasz.

harajuku pisze:
JESTES ZALOSNA
Wiesz co jest najzabawniejsze w takich osobach jak Ty? Otóż to, że kąsając, plwając i warcząc na wszystkich dookoła, oceniając ich i rozliczając z ich przewinień, stawiając się za wzór, którym inni nie są zdolni sprostać, jednocześnie... sami własnymi słowami ukręcają bat na siebie, który wystarczy potem jedynie wykorzystać, wpychając im ich własne słowa do gardła.

[tu się zapędziłam i kasuję]

(Mat. 7:3-5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.
zmian: 4, ostatnia: freja - 2011.08.02, 19:50
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 19:37
[autor]
Freja przywołujesz tu słynną myśl "klasyka",że byt określa świadomość, a ja właśnie cały czas zmierzam do tego ,że nawet w tej szarej komunistycznej Polsce, ludzie pomimo dramatycznego braku wiedzy o ts ,jednak jakimś cudem zdobywali starą pożółkłą gazetę gdzie opisano zjawisko ts i był adres placówki,która wówczas zajmowała się leczeniem ts,o ile dobrze pamiętam z książki "Apokalipsa płci"to od połowy lat 70-tych zupełnie oficjalnie i legalnie zajmował się tym Zakład Seksuologii w Warszawie pod ówczesnym kierownictwem Dr Imielińskiego,i nie były to żadne badania eksperymentalne,tylko normalne,legalne leczenie.
Wszystko jest kwestią zaradności,jak to jest,że niektóre osoby w latach 70-tych, jak twierdzą za nic nie mogły znaleść informacji na ten temat, na przykład wspomnianej przeze mnie książki "Apokalipsa płci"gdzie na pewno w latach 70-tych i 80-tych ta książka spokojnie leżała sobie na pułkach w księgarniach, a ja zdobyłam tą książkę ponad 30 lat po wyczerpaniu jej nakładu.Więc na prawdę nie ma co zganiać na system tylko trzeba spojrzeć na siebie.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 19:47
[autor]
harajuku pisze:

mam cie prosic na kolanach o to czy trzeci raz olejesz moje bezpieczenstwo i prywatnosc i nie skasujesz tego o co prosilam?   

Świnia nie jestem. Skasowałam tamten wątek i drażliwy fragment mojego posta.

harajuku pisze:
ps. jestem zydowka i nowy testament to dla mnie herezja
Kochana, ja jestem ateistką i dla mnie to wszystko bajki. Ale nawet w religijnych bajkach znajdzie się czasem trochę niegłupiej, literackiej prawdy na temat człowieka.

harajuku pisze:
ps2. chcesz dyskutowac o moim facecie i moich grzechach prosze bardzo, najpierw przenies swoj post do dzialu prywatnego i tam dokonczymy rozmowe bo tu nie zamierzam 
Nie chcę i nie zamierzam, chciałam tylko, żebyś zobaczyła, jak się może czuć osoba ts, którą próbujesz rozliczać z krzywdzenia innych.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2011.08.02, 19:51
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 19:56
[autor]
Ja też uważam,że publiczne forum to nie jest miejsce na ujawnianie faktów z czyjegoś życia prywatnego,chyba że osoba taka sama, z własnej woli ujawni takie fakty.Dyskusja ok,ale bez wchodzenia w czyjeś prywatne życie.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 20:15
[autor]
supernata pisze:
"Apokalipsa płci"gdzie na pewno w latach 70-tych i 80-tych ta książka spokojnie leżała sobie na pułkach w księgarniach, a ja zdobyłam tą książkę ponad 30 lat po wyczerpaniu jej nakładu.Więc na prawdę nie ma co zganiać na system tylko trzeba spojrzeć na siebie.
Mam "Apokalipsę płci" kupiłam kilka lat temu z zamiarem sprezentowania swojej matce. W stopce wydawniczej widnieje:

Wydawcnictwo "Glob" Sczecin 1989 r.
Wydanie pierwsze. Nakład 25 tys egz.
Druk ukończono we wrześniu 1989

Zatem to jest już książka z innego czasu.
Z epoki, którą Joanna Szczepkowska zaanonsowała, mówiąc w telewizji:
"Proszę Państwa. 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm".


supernata pisze:
Freja przywołujesz tu słynną myśl "klasyka",że byt określa świadomość, a ja właśnie cały czas zmierzam do tego ,że nawet w tej szarej komunistycznej Polsce, ludzie pomimo dramatycznego braku wiedzy o ts ,jednak jakimś cudem zdobywali starą pożółkłą gazetę gdzie opisano zjawisko ts i był adres placówki,która wówczas zajmowała się leczeniem ts,
Są ludzie, którzy nie mając rąk, malują. Są ludzie, którzy nie mając nóg, biegają. Są niewidomi, którzy robią zdjęcia, a Betowen (nawet już głuchy) wciąż komponował. Jeśli masz żelazną wolę i charakter, możesz dokonywać cudów. Większość ludzi nie ma jednak żelaznej woli i charakteru. Transseksualizm jest nawet obecnie dla wielu osób ogromnym wyzwaniem. Rewolucją w życiu, skokiem na główkę do nieznanego basenu, w "epoce niedoborów" i "erze przedinformacyjnej" był wyzwaniem jeszcze większym. Osobiście podejrzewam, że gdybym urodziła się 20 lat później, moje życie byłoby bardziej podobne do życia hajaruku.

Nie uderzam tu w żałobne tony, nie domagam się hołdów za życie w popieprzonych czasach. Obecnie cieszę się życiem, cieszę się myślą o przyszłości, o tym co robię i co będę robić. Wkurza mnie jednak, kiedy ktoś próbuje przymierzać do siebie osiągnięcia z dwóch totalnie odmiennych światów.

BTW: Niedawno rozmawiałam o podobnych sprawach ze swoją matką (która nadal jest wyznawczynią filozofii: nie uda się, a jak uda się to tylko cwaniakom). W pewnym momencie, wkurzona tym czarnowidztwem, zapytałam ją: no i co ty tą swoją filozofią w życiu osiągnęłaś.

Odpowiedziała mi: to były inne czasy.

I przy wszystkich moich obiekcjach względem niej musiałam się zgodzić, że to jednak były inne czasy nieporównywalne nawet z latami 80-tymi, skoro ona do pierwszych klas szkoły podstawowej chodziła na bosaka, a żeby pójść do 7-mej klasy, zbierała w lecie jagody, żeby zarobić na podręczniki.

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 20:21
[autor]
Kiedyś, znajoma informatyczka postawiła na forum tzw. "bota".
Tak się złożyło, że na niego się natknęłam.
Słowo daję, sytuacja podobna do tej, z którą tutaj mam do czynienia.
:)
mogę tłumaczyć, sięgać po argumenty, przywoływać czasy, w jakich się wychowywałam,.... i nic.
Zero zrozumienia, reakcji,... po prostu B O T !
A że opatrzony ładnym zdjęciem?...
Cóż znaczy opakowanie, kiedy produkt nim opakowany jest lichej jakości i nic prócz mdłości sobą nie reprezentuje?
Sorki Harajuku (jeżeli nie jesteś botem, a rozumiesz co mówię, spróbuj to przemyśleć)
Opakowanie to ładny papierek, w który zazwyczaj zawija się najgorszy chłam.
Wyroby warte swojej ceny, nie wymagają reklamy.
:)
A lustro?... 
Lustro odbija tylko światło,... i narysowany nim obrazek.
Dusza jest wielokroć więcej warta.
J.B.

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 20:28
[autor]
Dupa i dupa.... generalnie... wiecie? Byłoby bosko jakby w latach 80 i 90+ było w Polsce jak dziś z diagnostyką może bym się nie truła nieudanie... a dziś, żeby było jak wtedy z operowalnością i refundacją...
Idę spać po tej lekturze... rycząc i mając nadzieję, że jutro nagle coś... się zmieni... dzięki wsiem za doła...
Jutro... będzie lepiej? Będzie jakieś lepsze jutro? raczej nie... i po to ten cholerny sen... zebrać siły na spotkanie zwykłego, nie lepszego jutra.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 20:37
[autor]
Z tego co ja pamiętam to moje wydanie jest gdzieś początku z lat 80-tych nie mam teraz,tej książki bo pożyczyłam ją koleżance ale jak tylko będę miała to obiecuję,że jeszcze raz to sprawdzę.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 20:40
[autor]
julita_borowska pisze:
Opakowanie to ładny papierek, w który zazwyczaj zawija się najgorszy chłam.
Wyroby warte swojej ceny, nie wymagają reklamy.
:)
A lustro?... 
Lustro odbija tylko światło,... i narysowany nim obrazek.
Dusza jest wielokroć więcej warta.
J.B.

juz to slyszalam, szkoda ze najczesciej od osob ktore same nie sa zbyt urodziwe i tlumacza sobie piekne wnetrze = brzydka twarz, piekna twarz = okropne wnetrze. jestem tu taka jaka chce zebyscie mnie widzieli. dlatego nie posuwaj sie za daleko z wnioskami, bo zastanow sie czy slowa ktore tu nie raz wypowiedzialas wypowiedzialabys w zyciu realnym, skoro wspominasz juz o pieknej duszy.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 20:45
[autor]
Błąd
Raczej należałoby tę myśl rozumieć:
"Mercedes nie wymaga reklamy"
:)
Skoro interesujesz się reklamą, nie powinno to być dla Ciebie odkrywcze
J.B.


Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 20:55
[autor]
proponuję zakończyć ta dyskusję, z której i tak każdy wyciągnie swoje wnioski jakże różne od innych. Wydaje mi się że to forum czytają także inne osoby tylko z ciekawości.
Jeżeli chcemy innego lepszego traktowania da siebie, nie pokazujmy światu naszych różnic, w związku z tym proponuję cały wątek usunąć. Obawiam się że to do niczego nie prowadzi.
kto jest za niech się wypowie, a kto przeciw też. Pomimo że tak wiele na dzieli jest jedna sprawa która nas łączy, może warto pójść na ustępstwa by mówić jednym głosem w naszej sprawie.

zmian: 2, ostatnia: anitaaa - 2011.08.02, 21:01
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:03
[autor]
Ja pierwszy raz próbowałam dokonać zmiany w latach 90-92 a u lekarza byłąm od 88 więc nie było tak żle z tą diagnostyką i brałam hormony w zastrzykach. I była sprawa w sądzie niestety nasze Państwo wylało takie jak ja z kąpielą. I wiesz co żałuje że wtedy nie udało mi się zabić bo uniknęłabym bardzo wielu cierpień. I wiecie co ja wciąż jestem zdecydowana na samobójstwo. Mam wszystko przygotowane i jeżeli teraz przegram w sądzie to po prostu zakończę ten koszmar raz na zawsze. Wtedy w latach 90 nikt mi nie pomógł i musiałam  udawać faceta przez następne 15 lat co skończyło się 3 próbą samobójczą. Teraz walczę o swoje ale nie jestem przesadnie przywiązana do życia.  Prawda jest taka że to nas spotkało to z czym się urodziłyśmy to prawdziwa tragedia. Gdyby w 90 latach miała kasę też byłabym piękna. I wiesz Harajaku? Tobie się udało jesteś piękna młoda życie przed tobą ale to nie powód żeby innym odbierać nadzieję. Powinnaś pomagać a nie gnoić teski. Wszyscy mi mówią że mam złote i kochające serce ale ciebie nie lubię. 
Jesteś jedyną tską której nie lubię.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:03
[autor]
Zostawić!
Niech straszy. Zbyt łatwo się wszystko usuwa, a w dobie internetu i komputerów, takie można odnieść wrażenie
Delete i NIE MA
........................
Nie ma tak łatwo
J.B.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:08
[autor]
barbwire pisze:
I wiesz Harajaku? Tobie się udało jesteś piękna młoda życie przed tobą ale to nie powód żeby innym odbierać nadzieję. Powinnaś pomagać a nie gnoić teski. Wszyscy mi mówią że mam złote i kochające serce ale ciebie nie lubię.  
Jesteś jedyną tską której nie lubię.
Bo laczy nas TYLKO I WYLACZNIE transseksualizm, tak jak czarnoskorych melanina w skorze a japonczykow skosne oczy, lol, masz 40 lat a piszesz jak dziecko. Na sympatii ofiar losu mi nie zalezy :)

Ciekawe kto ci mowil o zlotym sercu, chyba nie twoi wspolpracownicy i szefowie ktorych niemalze oskarzasz o pogrom wobec siebie :(

PS. ja nie pomagam? litosci, gdyby nie ja to X tsek wlasnie z polski ktore teraz opisuja swoje wyprawki do Tajlandii na niebieskim forum nie mialoby o tym pojecia a X innych nie zaczeloby terapii hormonalnej albo trulo sie chorymi dawkami gdyby nie to ze konsultowalam je z farmaceutami/znajomymi endokrynologami. Dlatego waż słowa.


Julita - wiem o co ci chodzi, a ja ci po raz 3 napisze - jestesmy na forum internetowym i to ja decyduje o tym kim jestem w waszych oczach - mercedesem, bmw czy zwykla zmija. I kazdy robi tak samo.
zmian: 2, ostatnia: harajuku - 2011.08.02, 21:11
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:14
[autor]
Wiesz Harajuku?
Gdyby to ode mnie zależało, dostałabyś natychmiast bana.
Co jakiś czas pojawiają się wśród nas jednostki żerujące na uczuciach innych.
Karmiące się czyimś bólem. 
A Twoje posty sprawiają mi ból.
Naprawdę.
....................
Skoro więc masz w nosie nas, nasze problemy, nasz kraj i wszystko co nas dotyczy, zajmij się swoim krajem, swoją urodą i swoją karierą.
Ja ze swej strony natychmiast daję Ci ostrzeżenie, wnioskując o BANA.
Inni niech decydują.
J.B.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:21
[autor]
ja powiem wprost, przywalasz się do mnie zadufana w sobie księżniczko ok, ale jak widzę że robisz to nagminnie i do każdej osoby tego znieść nie mogę, coraz wiecej osób jest zamieszanych w ten spór, tylko dzięki tobie. Zastanów się czy pomagasz czy szkodzisz?, co ja zresztą piszę jak ktoś taki może się zastanawiać............
wielka bogini wszechwiedząca, krytyczna skarbnica wiedzy, a gdy wyszło coś z twojej przeszłości, (nie wiem nie wnikam i nie chcę wiedzieć) to wystraszyłaś się jak dziecko....

zmian: 2, ostatnia: anitaaa - 2011.08.02, 21:27
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:44
[autor]

harajuku pisze:

laczy nas TYLKO I WYLACZNIE transseksualizm, tak jak czarnoskorych melanina w skorze a japonczykow skosne
Tu masz świętą rację.

harajuku pisze:

Na sympatii ofiar losu mi nie zalezy :)
Wiesz hajaruku, dzielę ludzi na dwie kategorie: tych którym powinnam okazywać szacunek i tych którym nie muszę okazywać szacunku.

Przy czym do kategorii pierwszej należy się obligatoryjnie, nawet jak jest się małym, słabym, a nawet zwykłą ofiarą losu. Przykładowo: dwuletni siostrzeniec, osoba niepełnosprawna umysłowo, kulturalny rozbitek społeczny sączący co prawda codziennie "jabola" lecz nieagresywny wobec przechodniów.

Żeby natomiast znaleźć się w tej drugiej kategorii, to trzeba już sobie zasłużyć i... powiem ci nie jest wcale łatwo. Zwykle daję ludziom drugą, trzecią i czwartą szansę.

Niemniej muszę ci pogratulować: niniejszym znalazłaś się w dość "elitarnym" gronie osób, których to nie uważam za godne szacunku.

Ze swoje strony możesz zaś skreślić to forum jako kolejne, na którym Cię nie lubią i mają wobec Ciebie jakieś "wąty". (Mogę przytoczyć stosowne cytaty z samej hajaruu, ale chyba tego nie chcesz?). Mamy u nas w Polsce takie powiedzenie:
"Kiedy 2 lub 3 osoby mówią ci, że jesteś pijany, to idź się przespać".

Pozostałym użytkownikom forum, przypominam zaś, że mamy tu takie dwa guziki:
= ignoruj użytkownika (żałuję, ale jako moderatorka nie mogę tego zrobić )
= daj ostrzeżenie, gdzie 5 ostrzeżeń od 5 różnych osób = miesiąc wakacji od forum




zmian: 1, ostatnia: freja - 2011.08.02, 21:46
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:45
[autor]

Anitkaaa nie potrafi czytac i robi wycieczki osobiste jak widac.

Julita, ale prosze bardzo - ty jestes taka altruistka to dlaczego nigdzie nie widze twoich postow o udanym malzenstwie, o SRSie, o adopcji waszych dzieci. Dlaczego? Moze ja chcialabym wiedziec cos na ten temat, dlaczego ty nie dzielisz sie swoja wiedza?  Ja juz swoje wnioslam na to forum, dlatego wybacz - ban bylby smieszny, moze odzywam sie nieelegancko i dosadnie ale przynajmniej POMAGAM a ty tylko wchodzisz tu skomentowac cos co ci sie nie podoba, ewentualnie skrytykowac mnie. 
Popytaj mlodsze tski stad ile wiedza wlasnie ode mnie i nie oczekuje zadnych podziekowan. Natomiast CO TY WNIOSLAS? jestes starsza, jestes mezatka, masz dzieic, czemu TY NIC NIE WNOSISZ? Jezeli ktos mialby dostac bana to WLASNIE TY. :) tyle ode mnie

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:49
[autor]
Freja, TSI maja to do siebie ze boja sie krytyki, chca zeby ich glaskac po glowkach i przytakiwac. To wasz problem. Niczego nie osiagniecie w ten sposob. Nawet jezeli jestem brutalnie szczera to jednak szczera, wy natomiast wolicie sie ludzic i oklamywac :) Ja juz nie zamierzam tu niczego pisac, radzcie sobie sami w elitarnym gronie gdzie 99% nawet nie zaczelo hormonow, nie wie nic o formalnej stronie a pozostaly 1% czyli Julita nie zamierza nikomu pomoc... bo nie. Czyli powrot transfuzji do korzeni czyli siedziby transwestytow. 
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:53
[autor]
a z tej chorągiewki to skorzystam, to że napisałaś coś do mnie, nie robi na mnie wrażenia, ale co do innych osób to już przegięłaś
starałam się wyciągnąć do Ciebie rękę na zgodę, ale ty tego nie widzisz, no cóż......
zmian: 1, ostatnia: anitaaa - 2011.08.02, 21:55
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 21:55
[autor]
anitaaa pisze:
a z tej chorągiewki to skorzystam, to że napisałś cos do mnie, nie robi na mnie wrażenia, ale co do innych osób to już przegięłaś

Pisalam tylko do ciebie, z tym ze ty nie umiesz czytac ze zrozumieniem.


REKE NA ZGODE? Hipokryzja, nazywasz mnie tylko ksiezniczka i wypominasz przeszlosc :)


dobra neiwazne, znikam stad juz bo szkoda czasu na takie dramy, powodzenia w przemianie z takim nastawieniem, ja juz sie nie udzielam w zadnym temacie dotyczacym pomocy przy czymkolwiek

zmian: 2, ostatnia: harajuku - 2011.08.02, 21:57
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 22:06
[autor]
julita_borowska pisze:
Wiesz Harajuku?
....Twoje posty sprawiają mi ból.
Naprawdę........
J.B.

Julita - Ty nie masz czego robić?, nie masz z kim maili pisać?, tyle masz fajnych kolezanek a Ty jakąś "Barbie" Hajaruku nawracasz. (-zrobiłam edycję żeby było wiadomo że nie chodzi o naszą fajną i rzeczową koleżankę z którą się nawet kiedyś spotkałam - Barbwire; tylko o naszą, szczęśliwie-byłą, "pisarkę" Hajaruku) 

 Życie Ci się udaje, masz tyle koleżanek i kolegów a Ty tutaj marnujesz czas na nawracaniu kamienia.

Nie no laska - Ty mi na taką poważną wygladałaś :)

 

Przy okazji - rzadko tu wchodze ale po wyjaśnieniach  Freji o guzikach weszłam i poczyniłam swój obywatelski obowiązek - bo co dyskusji to pomysłu nawet nie miałam ale że mi się już czytac nie chce niekończącego się i monotonnego ciagu wymyślin jednej księżniczki to złożmy się i zafundujmy Jej wakacje :)

Niech się dziewczyna robi dalej na bóstwo a my tu sobie pogadamy głupie i brzydkie o realnych sprawach.

A teraz - pomiziajmy guziczki :)

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2011.08.03, 10:36
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 22:11
[autor]

Frejka - coś Ty zrobiła!!! ;)  - nie zdążyłam nawet kopsnąc księzniczki..... Nie będę tu wchodziła.... Gupie i brzytkie jesteście :) :) :)

 

ale sobie kliknijcie http://www.youtube.com/watch?v=eiNc5JS4AXk

Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 22:21
[autor]
przepraszam że się niewinnie zapytam, ile ja dostałam ostrzeżeń?
wiem że też potrafię być złośliwa gdy ktoś nadepnie mi na odcisk, ale nie mogłam wytrzymać po przeczytaniu tego jak odniosła się do Barbwire.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 22:28
[autor]
fizia pisze:

Frejka - coś Ty zrobiła!!! ;)

Ja nic. Laska sama skasowała sobie konto i chwała jej za to.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 22:36
[autor]
anitaaa pisze:
przepraszam że się niewinnie zapytam, ile ja dostałam ostrzeżeń?
Nic od nikogo nie dostałaś. W edycji profilu, ostatnia opcja na dole, można sobie zobaczyć.
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 22:49
[autor]
to ja wam dla odmiany napiszę co się stało w ostatnich niecałych dwóch tygodniach.
Odszukałam panią psycholog, ze szpitala w którym leczę się na serce, zwierzyłam jej się z mojego problemu, w sumie nie było to takie straszne na jakie wyglądało. Zaproponowała mi rozmowę z moim kardiologiem o tym. Fakt jest taki że wyniki mam kiepskie odnośnie serca.
Rozmowy były długie m. in to że moje wyniki są odzwierciedleniem mojego samopoczucia.
Na drugiej wizycie tydzień później usłyszałam, takie zdanie. Proszę najpierw zająć się problemem  z określeniem siebie i terapią a serce zostawić na później. Troszkę mnie to podbudowało, mój lekarz kardiolog i psycholog zaoferowali mi pomoc w konsultacjach, problemem małym pozostaje jeszcze znaleźć seksuologa, takowego w szpitalu nie ma.
Ale cóż poszukam w moim mieście, może się uda i otworzy to drogę dla innych osób. Podkreślam że wszystko załatwiam na NFZ.
więc nie taki diabeł straszny....
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 23:02
[autor]
anitaaa pisze:
Na drugiej wizycie tydzień później usłyszałam, takie zdanie. Proszę najpierw zająć się problemem  z określeniem siebie i terapią a serce zostawić na później.
Ja się nie znam na kardiologii, ale wiem, że jeśli w człowieku brakuje woli życia, to i ciało słabuje. Znane są np. przypadki osób terminalnie chorych, którym dawano dni życia, a które potrafiły dotrwać do określonego wydarzenia w życiu swoim lub swoich bliskich i... umrzeć, gdy ono się wypełniło. A i nieterminalnie chorym, wizja, cel i przekonanie, że w przyszłości czeka ich jeszcze coś dobrego potrafi dawać siłę do walki z chorobą i życia zwyczajnie
Re: Nastoletni trans 2011.08.02, 23:09
[autor]
co ciekawe dodam jeszcze czego się dowiedziałam, w przypadku gdy ja mam dzieci nie potrzebuje robić badań chromosomów (co jest długotrwałe) na początku, wynik takiego badania podobno w takim przypadku jest potrzebny tylko dla sądu.

jeszcze coś dodam co mnie się przypomniało a nie wiem czy ktoś o tym wspominał.
warto przeczytać sobie książkę "płeć mózgu" ciekawa lektura. jeśli ktoś nie zna a chciałby poznać, jest w necie dostępna wersja czytana. link podam prywatnie jak ktoś chce, bo nie wiem czy tu można.
zmian: 1, ostatnia: anitaaa - 2011.08.02, 23:18
Re: Nastoletni trans 2011.08.03, 03:06
[autor]
Gwoli wyjaśnienia. Harakajaku wspomniała o hormonach i tak dalej, więc wyjaśniam. Hormony biorę od połowy października (legalnie). Jako ja żyję już rok. Z wyników działania hormonów jestem zadowolona, jak na mój wiek działają bardzo dobrze. Sprawa w sądzie toczy się 8 miesiąc, więc ma się tak jakby ku końcowi. W pracy też się wszystko pomyślnie układa więc ogólnie jest OK. Oczywiście miewam lepsze i gorsze dni jak każda z nas, a i hormony potrafią zrobić psikusa. Pomagam kilku ts i cieszę się z ich postępów. Wiem, że minionego czasu nie cofnę, ale staram się iść naprzód z podniesioną głową. Chcę być tak szczęśliwa jak tylko mi się to uda a jeżeli mogę pomóc innym w tej trudnej drodze i oszczędzić im kilku cierpień to z wielką chęcią to zrobię. Wiem, że urodzić się osobą ts to prawdziwy koszmar i nie życzę tego nikomu. Zbyt wiele z nas ginie z własnej ręki bo nie znalazło pomocy, wsparcia i zrozumienia i trzeba to zmienić. Niestety wciąż jesteśmy grupą społeczną o najwyższym współczynniku śmiertelności w wyniku samobójstw.
Re: Nastoletni trans 2011.08.03, 06:18
[autor]
inna pisze:
Ale prawda jest jedna, jestesmy wszyscy trans, czy chcemy czy nie
Stygmatyzujemy się niestety nawzajem sami, a tak być nie powinno. Osobiście uważam hasło "trans" za określenie stanu przejściowego od czasu diagnozy, kiedy dowiedzieliśmy się o naszej przypadłości, aż do symbolicznego "wyleczenia". Po "wszystkim" możemy się nazywać jak chcemy - transem, transką, ts-ką, mężczyzną, czy kobietą. Istotne jest to, abyśmy to MY - ZAINTERESOWANI mogli o tym decydować, a nie inni, niekoniecznie życzliwi, pragnący przykleić nam taką, a nie inną łatkę.
Tak jak na crossdressingu od jakiegoś czasu propaguje się teorię o niezmienialności płci - czyli skoro urodziłeś się facetem, możesz zmieniać co chcesz (dokumenty, wygląd, kształt i przeznaczenie narządów, itd) to i tak pozostaniesz mężczyzną. Przypuszczam że takie stawianie sprawy (bardzo bolesne dla nas) spowodowane jest jakimś kompleksem autorów. Nic nie wnosi, a gdzieś w świadomości burzy tak upragniony przecież spokój.
...............................
Pytam, co jeszcze mam zrobić, by wolno mi było nazywać się kobietą? A nie facetem po przejściach, teesem, lub teeską?
:)
Odpowiedź brzmi - NIC.
:)
bo to już ode mnie nie zależy. To zależy właśnie od Ciebie INNA, od Harajuku, od moderatorów Crossdressingu, od polityków, księży na ambonach, itd itd.
:)
W sumie mnie już to ani ziębi, ani grzeje jeśli chodzi o mnie. Ale jeśli trafia w moich znajomych - tych słabszych ode mnie, to już szlag mnie trafia. Bo ja mimo pozorów buntowniczki, w życiu szukam spokoju.
J.B.
Re: Nastoletni trans 2011.08.03, 07:01
[autor]
anitaaa pisze:
warto przeczytać sobie książkę "płeć mózgu" ciekawa lektura. jeśli ktoś nie zna a chciałby poznać, jest w necie dostępna wersja czytana. link podam prywatnie jak ktoś chce, bo nie wiem czy tu można.
Niestety nie można, ale kto zechce i tak znajdzie sobie na chomiku. Nasze prawo pozwala legalnie kopiować cudze utwory (wyjąwszy oprogramowanie), dzielić się nimi z rodziną i znajomymi, ale publikowanie ich już nie jest legalne.

USTAWA
o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Rozdział 3

Treść prawa autorskiego

Oddział 3

Dozwolony użytek chronionych utworów

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego.


2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostałych w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.


(...)

Art. 33. Wolno rozpowszechniać:

1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku,

2) utwory wystawione w publicznie dostępnych zbiorach, takich jak muzea, galerie, sale wystawowe, lecz tylko w katalogach i w wydawnictwach publikowanych dla promocji tych utworów, a także w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach w prasie i telewizji, jednakże w granicach uzasadnionych celem informacji.

3) w encyklopediach i atlasach - opublikowane utwory plastyczne i fotograficzne, o ile nawiązanie porozumienia z twórcą celem uzyskania jego zezwolenia napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody. Twórcy przysługuje wówczas prawo do wynagrodzenia.

Re: Nastoletni trans 2011.08.03, 23:22
[autor]
Polecam też książke  Skok Anioła
Re: Nastoletni trans 2011.08.04, 22:29
[autor]


harajuku pisze:

PS. ja nie pomagam? litosci, gdyby nie ja to X tsek wlasnie z polski ktore teraz opisuja swoje wyprawki do Tajlandii na niebieskim forum nie mialoby o tym pojecia a X innych nie zaczeloby terapii hormonalnej albo trulo sie chorymi dawkami gdyby nie to ze konsultowalam je z farmaceutami/znajomymi endokrynologami. Dlatego waż słowa.



Czy wiesz, że czasem dobre słowo jest warte więcej niż WSZYSTKO inne?
No ale skoro usunęła konto to się już nie dowie...


freja pisze:

Wiesz hajaruku, dzielę ludzi na dwie kategorie: tych którym powinnam okazywać szacunek i tych którym nie muszę okazywać szacunku.

Przy czym do kategorii pierwszej należy się obligatoryjnie, nawet jak jest się małym, słabym, a nawet zwykłą ofiarą losu. Przykładowo: dwuletni siostrzeniec, osoba niepełnosprawna umysłowo, kulturalny rozbitek społeczny sączący co prawda codziennie "jabola" lecz nieagresywny wobec przechodniów.

Żeby natomiast znaleźć się w tej drugiej kategorii, to trzeba już sobie zasłużyć i... powiem ci nie jest wcale łatwo. Zwykle daję ludziom drugą, trzecią i czwartą szansę.

No popatrz... już któryś raz okazuje się, że mam zupełnie takie samo podejście do czegoś jak Ty :)


freja pisze:
anitaaa pisze:
warto przeczytać sobie książkę "płeć mózgu" ciekawa lektura. jeśli ktoś nie zna a chciałby poznać, jest w necie dostępna wersja czytana. link podam prywatnie jak ktoś chce, bo nie wiem czy tu można.
Niestety nie można, ale kto zechce i tak znajdzie sobie na chomiku. Nasze prawo pozwala legalnie kopiować cudze utwory (wyjąwszy oprogramowanie), dzielić się nimi z rodziną i znajomymi, ale publikowanie ich już nie jest legalne.

Ale podanie linka nie jest publikacją, jest nieodpłatnym korzystaniem z już rozpowszechnionego utworu. A my na forum pozostajemy w stosunku towarzyskim.
Re: Nastoletni trans 2011.08.05, 20:50
[autor]
ja tam sie tu czuje jak w rodzinie :P
Re: Nastoletni trans 2011.08.05, 21:16
[autor]
wendigo pisze:
No popatrz... już któryś raz okazuje się, że mam zupełnie takie samo podejście do czegoś jak Ty :)
Zatem chyba najwyższa pora rozpocząć pracę nad podwalinami własnej szkoły filozoficznej. Nazwiemy ją wendigizm-frejizm ;) Bo wiesz, mnie to od zawsze pociągała ta walka płci i dialektyczne podejście do tożsamości płciowych.


wendigo pisze:
Ale podanie linka nie jest publikacją, jest nieodpłatnym korzystaniem z już rozpowszechnionego utworu. A my na forum pozostajemy w stosunku towarzyskim.
Jeśli pytasz o moje prywatne zdanie, to jestem za daleko posuniętą liberalizacją prawa autorskiego.

Jeśli pytasz o stan prawny to sprawa jest śliska. W zasadzie nic się nie powinno stać, dopóki nie nadepniesz komuś dużemu na odcisk, ale była już w naszym kraju np. kampania rozsyłania przez ZAIKS pism z propozycją odprowadzania tantiem przez strony, które tylko embedowały obce materiały wideo. Staram się publicznie posuwać tak daleko jak się tylko da w ramach obowiązującego prawa, ale nie dalej.
Re: Nastoletni trans 2011.08.06, 21:58
[autor]

freja pisze:
Zatem chyba najwyższa pora rozpocząć pracę nad podwalinami własnej szkoły filozoficznej. Nazwiemy ją wendigizm-frejizm ;)

dobrze, podoba mi się ;D


freja pisze:
Jeśli pytasz o moje prywatne zdanie, to jestem za daleko posuniętą liberalizacją prawa autorskiego.

O, i tu też się zgadzamy ;)


freja pisze:
Jeśli pytasz o stan prawny to sprawa jest śliska.

wiem, tyle że jak jest śliska to ja bym właśnie podciągał ją na korzyść :P
Re: Nastoletni trans 2011.08.07, 10:51
[autor]
wendigo pisze:

freja pisze:
Jeśli pytasz o stan prawny to sprawa jest śliska.

wiem, tyle że jak jest śliska to ja bym właśnie podciągał ją na korzyść :P
Pamiętam, czytałam kiedyś wykładnię powyższych przepisów w kwestii tego, czy zamknięty klub np. "Badaczy Owadzich Nogów" może prowadzić repozytorium materiałów podlegających ochronie prawnoautorskiej i dostępnej do kopiowania dla wszystkich członków klubu i odpowiedź była odmowna. Natomiast pomiędzy sobą każdy z tych członków może naturalnie udostępniać innemu co chce, bo to się będzie działo właśnie w ramach dozwolonego użytku osobistego i w oparciu o stosunek towarzyski.

A poza tym to nawet nie jest zamknięte forum. Tu może wejść każdy, choćby z googla.
Re: Nastoletni trans 2011.12.12, 17:17
[autor]
Hej! Napisałabyś do mnie na GG?

7793345
Spoko, ja tez mam 16 lat tylko mam odwrotny problem... =/

Proszę, napisz, chciałbym pogadać z kimś o tym wszystkim w swoim wieku.
Re: Nastoletni trans 2011.12.13, 13:35
[autor]
Amerykankom zabrali Cyproteron to muszą od razu nawracać TS-ki z całej Europy na Spironolankton, a same na swoich forach wylewają żale, że nie mają do niego dostępu. Resztę przemilczę, bo dawno już to było ale odnośnie leków nie mogłam przejść obojętnie.

Jeszcze co do wieku leczenia 16 a 18 to niekoniecznie musi być jakaś różnica, może być żadna. Więc nie ma co tu gloryfikować wieku 16 lat. W wieku 12 lat rozpocząć leczenie to może byłoby coś (kobiecość i uroda to rzeczy, które nie zawsze idą w parze), więc nie ma co się napalać na widok TSek, które rozpoczęły wcześnie i wyglądają super, odpowiednie predyspozycje genetyczne+wczesny wiek leczenia, ale nie zawsze to idzie w parze.
zmian: 1, ostatnia: shayla - 2011.12.13, 13:42
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj