I co dalej?

  liczba postów: 20
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
I co dalej? 2015.03.05, 18:52
[autor]
Czeeść wam wszystkim!
Od 2014 zacząłem w miarę aktywniej o to wszystko walczyć i napotkałem w tym momencie nie lada problem. Jestem po wizycie u psychologa (Która nie dała nic), u psychiatry (tak samo), seksuologa (Zero rozmowy), kariotyp, badania hormonalne. Wyniki są, niedawno byłem znowu u seksuologa i... No i cóż, nic. A raczej gorzej - dostałem hormony, ha, ale żeńskie. Bo za mało estrogenów. Znów pół roku czekania.
Da się cokolwiek z tym zrobić, żeby to jakkolwiek ruszyło dalej? Nie ukrywam, że chętnie zmieniłbym w ogóle seksuologa - Poznań, ktokolwiek, cokolwiek?
Re: I co dalej? 2015.03.05, 18:57
[autor]
silv pisze:
Jestem po wizycie u psychologa (Która nie dała nic), u psychiatry (tak samo), seksuologa (Zero rozmowy)
A coś ty im mówił?
Re: I co dalej? 2015.03.05, 19:01
[autor]
Odpowiadałem na pytania. Jednakże ostatecznie poszli w zupełnie inną stronę i zamiast na ts skupili się raczej na moich problemach ze snem |D
Re: I co dalej? 2015.03.05, 19:09
[autor]
Źle zacząłeś. Jeśli wiesz, że dolega Ci TS, to powinieneś iść do lekarza, który się zajmuje leczeniem TS. Jeśli więc jesteś pewien tego kim jesteś, wejdź na www.transseksualizm.pl i wybierz sobie lekarzy z tamtych list. Inaczej to rzeczywiście za dużego sensu nie będzie miało...
Re: I co dalej? 2015.03.05, 19:16
[autor]
wendigo pisze:
Źle zacząłeś. Jeśli wiesz, że dolega Ci TS, to powinieneś iść do lekarza, który się zajmuje leczeniem TS. Jeśli więc jesteś pewien tego kim jesteś, wejdź na www.transseksualizm.pl i wybierz sobie lekarzy z tamtych list. Inaczej to rzeczywiście za dużego sensu nie będzie miało...
Mkay, zapewne faktycznie był to falstart, ale ja to jeszcze szczeniak jestem |D No i skoro w tym momencie jest to faktycznie na etapie "okay-badamy-pod-tym-kątem" nie wiem, czy i tak latać po kimś innym czy próbować dobijać się do obecnych lekarzy.
Re: I co dalej? 2015.03.05, 19:25
[autor]
silv pisze:
nie wiem, czy i tak latać po kimś innym czy próbować dobijać się do obecnych lekarzy.
Jeśli to byli faktycznie ludzie "z łapanki", to daj sobie z nimi spokój i szukaj lekarzy stąd:

http://www.transseksualizm.pl/p55
http://www.transseksualizm.pl/p56
http://www.transseksualizm.pl/p57
Re: I co dalej? 2015.03.05, 19:31
[autor]
freja pisze:
silv pisze:
nie wiem, czy i tak latać po kimś innym czy próbować dobijać się do obecnych lekarzy.
Jeśli to byli faktycznie ludzie "z łapanki", to daj sobie z nimi spokój i szukaj lekarzy stąd:

http://www.transseksualizm.pl/p55
http://www.transseksualizm.pl/p56
http://www.transseksualizm.pl/p57
Mam spisane dwa numery i chyba faktycznie to ogarnę. To żeby nie zaśmiecać forum przy okazji - Orientuje się ktoś z was czy mogę sam tam iść przed osiemnastką? Akurat moja poprzednia psycholog wymagała obecności opiekuna. No i w jakich granicach cenowych to będzie, mniej więcej? Wycenę jednej pani mam i chyba wolałbym zamknąć się w stówie za wizytę - bo i płacić za to muszę sam.
Re: I co dalej? 2015.03.05, 19:36
[autor]
silv:
nie wiem, czy i tak latać po kimś innym czy próbować dobijać się do obecnych lekarzy.

No to rzeczywiście jest Twoja decyzja i trudno doradzić. Choć ja bym chyba zaczął ze sprawdzonymi :P
A ceny to są różne, zależy od lekarza... przy większości na Niebieskiej Stronie podany jest chyba cennik wizyt.
Re: I co dalej? 2015.03.05, 20:10
[autor]
Dlaczego żeńskie? :o
Re: I co dalej? 2015.03.05, 20:22
[autor]
silveira pisze:
Dlaczego żeńskie? :o
Bo niedobór wyszedł na badaniach.
Re: I co dalej? 2015.03.05, 20:40
[autor]
silv pisze:
Orientuje się ktoś z was czy mogę sam tam iść przed osiemnastką? Akurat moja poprzednia psycholog wymagała obecności opiekuna.
Najprawdopodobniej przynajmniej jakaś zgoda prawnego opiekuna będzie konieczna.
A do tych poprzednich chodziłeś o tak z ulicy?

silv pisze:
i chyba wolałbym zamknąć się w stówie za wizytę - bo i płacić za to muszę sam.
Może być i drożej, np. 130 zł za 15 minut (cała wizyta).


Re: I co dalej? 2015.03.05, 20:42
[autor]
freja pisze:
silv pisze:
Orientuje się ktoś z was czy mogę sam tam iść przed osiemnastką? Akurat moja poprzednia psycholog wymagała obecności opiekuna.
Najprawdopodobniej przynajmniej jakaś zgoda prawnego opiekuna będzie konieczna.
A do tych poprzednich chodziłeś o tak z ulicy?

silv pisze:
i chyba wolałbym zamknąć się w stówie za wizytę - bo i płacić za to muszę sam.
Może być i drożej, np. 130 zł za 15 minut (cała wizyta).



Nie, nie. W momencie, w którym mnie wywalono do drugiego domu mój ojciec zapisał mnie do jakiejś psycholog - Nawet nie miałem o tym pojęcia, tak więc nie mogłem nic o niej poczytać.

Rany, to już brzmi niefajnie i bardzo nie na mój budżet. Co oznacza, że muszę chyba jeszcze trochę dozbierać, uh.
Re: I co dalej? 2015.03.06, 00:35
[autor]
silv pisze:
Odpowiadałem na pytania. Jednakże ostatecznie poszli w zupełnie inną stronę i zamiast na ts skupili się raczej na moich problemach ze snem |D
Pamiętaj, że w Polsce TS jest traktowany jak choroba zakaźna wysokiego ryzyka, która uaktywnia się i roznosi droga kropelkowa po jej ujawnieniu. Dlatego większość tzw. specjalistów unika tego tematu jak diabeł święconej wody. Jeśli chcesz faktycznie zostać "nosicielem ;-) " to udaj się do lekarzy, który poświęcili sporo czasu na rozkminienie tego zagadnienia a nie do tych, którzy na słowo TS dostają zimnych dreszczy.
Re: I co dalej? 2015.03.06, 10:17
[autor]
silv pisze:
Rany, to już brzmi niefajnie i bardzo nie na mój budżet. Co oznacza, że muszę chyba jeszcze trochę dozbierać, uh.
Tak Π × drzwi sama diagnoza:

  • EEG;
  • rtg czaszki;
  • badanie dna oka i pola widzenia;
  • badanie krwi i moczu;
  • opinia psychiatryczna;
  • opinia psychologiczna;
  • opinia seksuologiczna;
  • kariotyp (nawet do 600zł).

Koszt badań:
od 0 do kilku tysięcy złotych, w zależności od tego ile można zrobić w ramach NFZ. Pojedyncza prywatna wizyta u specjalisty to koszt około 100zł.
Re: I co dalej? 2015.03.06, 10:33
[autor]
freja pisze:
silv pisze:
Rany, to już brzmi niefajnie i bardzo nie na mój budżet. Co oznacza, że muszę chyba jeszcze trochę dozbierać, uh.
Tak Π × drzwi sama diagnoza:

  • EEG;
  • rtg czaszki;
  • badanie dna oka i pola widzenia;
  • badanie krwi i moczu;
  • opinia psychiatryczna;
  • opinia psychologiczna;
  • opinia seksuologiczna;
  • kariotyp (nawet do 600zł).

Koszt badań:
od 0 do kilku tysięcy złotych, w zależności od tego ile można zrobić w ramach NFZ. Pojedyncza prywatna wizyta u specjalisty to koszt około 100zł.
Matko jedyna :o a jakby do tego doliczyć koszt przejazdów, zależy gdzie kto mieszka :o
Re: I co dalej? 2015.03.06, 15:38
[autor]
Mam zrobiony kariotyp, badania hormonalne, krew i USG. Ha, nic innego mi nie zostało jak zbierać :P

W ogóle, ktoś ma pomysł co mogę zrobić z sytuacją gdzie inny k/m jeździ po mnie cały czas i publicznie i prywatnie i stwierdza, że dopóki nie dostanie dowodu, że jestem k/m będzie to robił? :|
zmian: 1, ostatnia: silv - 2015.03.06, 17:37
Re: I co dalej? 2015.03.06, 19:10
[autor]
...o co chodzi z tym kariotypem, tak w ogóle? Najpoważniejsze badanie, jakie miałam, to densytometria, więc nie ogarniam :c
Re: I co dalej? 2015.03.06, 20:05
[autor]
silveira:
Matko jedyna :o a jakby do tego doliczyć koszt przejazdów, zależy gdzie kto mieszka :o

No to mnie z dojazdami wyniosło 3000zł, ale bez EEG, RTG, oczu i kariotypu, bo Liber tego nie wymagał :P (teraz kariotypu już wymaga), a można było też trochę taniej, bo ja krwi itp. robiłem u niego, a mogłem w zwykłej przychodni na NFZ. No ale to było paaarę lat temu, teraz to pewnie z 4000zł trzeba by liczyć, a może nie aż tak dużo? może 3500?

@ozma
Z kariotypem to chodzi o to że teraz sądy tego wymagają :P Tyś pewnie tak jak ja - z tych starszych, co jeszcze nie musieli wszystkiego badać ;)
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2015.03.06, 20:06
Re: I co dalej? 2015.03.06, 20:25
[autor]
Whoah co, ja nic o tym nie wiedziałam

Lew nic mi nie powiedział o tym :c Czuję się oszukana.
Re: I co dalej? 2015.03.07, 14:09
[autor]
silv pisze:
W ogóle, ktoś ma pomysł co mogę zrobić z sytuacją gdzie inny k/m jeździ po mnie cały czas i publicznie i prywatnie i stwierdza, że dopóki nie dostanie dowodu, że jestem k/m będzie to robił? :|
Prywatnie wrzucić sobie jego adres/login do filtra.

Publicznie? A gdzie on to robi publicznie? Zgłosić administracji np.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj