lekki przypał...

  liczba postów: 9
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
lekki przypał... 2015.01.06, 19:57
[autor]
Od razu zastrzegam sobie, ze nie szukam tutaj krytyki - tą akurat zapewniam sobie sam, bo wbrew pozorom nie jestem pozbawionym rozumu troglodytą :)
Sytuacja wygląda następująco. Kilka lat temu poznałem przez pewien portal gejowski fajnego faceta. Nie wyszedł z tego żaden związek, jedynie przyjaźń przez telefon. Kontakt urwał się po jakimś czasie i nie zdążyliśmy się spotkać. Wtedy też nie powiedziałem mu o tym, że jestem trans bo po prostu się tego bałem (zresztą miałem jakieś 15/16 lat.)
Teraz po jakimś czasie milczenia udało mi się znów nawiązać z nim kontakt. Nadal nie mówiłem mu o tym, że jestem transfacetem, doszedłem do wniosku że dla naszej relacji (dzwonienie i wiszenie na telefonie dwa razy na miesiąc) nie ma to jakiegoś wielkiego znaczenia.;Jednak teraz sprawy się skomplikowały. Otóż hm..określmy to tak że nieco pomogłem mu w pracy którą wykonuje (albo raczej on dał mi możliwość zarobienia również jakichś pieniędzy - specjalnie nie mówię konkretnie o co chodzi bo nie o tym jest wiadomość, chodzi o branżę muzyczną). No i będą mu potrzebne moje dane typu pesel, imię, nazwisko itp.
Problemem jest to, ze boję się wyznać mu prawdę. Dla mnie to nie jest żaden problem, boję się tylko jego reakcji albo raczej tego że nie zrozumie mojego podejścia. Nie oszukiwałem go, bo uznawałem że akurat ta informacja nie zmienia nic w naszej relacji. Jedyna moja obawa to taka że on nie zrozumie tego i poczuje się bardzo oszukany. A ja, wiadomo, nie chcę zranić człowieka. Jak myślicie, czy argumenty takie jakie przedstawiłem tutaj czyli na początku strach a potem świadomość, iż ten fakt nie ma tak naprawdę w naszej znajomości dużego znaczenia, pomogą? Jeszcze raz, proszę bez krytyki. Mam świadomość jak bardzo zagmatwana jest ta sytuacja.
Re: lekki przypał... 2015.01.06, 20:34
[autor]
Mógłbyś podać adres tego portalu, na którym się poznaliście? Sorry za offtop :)

Szczerze mówiąc, nie do końca zrozumiałam o co chodzi z tymi danymi, ale jeśli masz pewność i facet jest w porządku to zrozumie. Jeśli nie masz pewności i znacie się tylko na odległość, to polecam się zastanowić, czy naprawdę potrzebuje Twoich danych do transakcji, czy też chce je wyciągnąć od Ciebie, żeby Cię znaleźć. Taka tylko luźna myśl, może jestem zbyt podejrzliwa :)
Re: lekki przypał... 2015.01.06, 20:56
[autor]
fellow.pl :D

Hmm no nie wiem zastanawiam się. Myślę, że przez te kilka lat miał okazję zrobić to już dawno więc raczej nie jestem podejrzliwy. Pewnie po prostu spotkam się z nim w cztery oczy, tak będzie łatwiej.
Dzięki za odp :)
Re: lekki przypał... 2015.01.06, 23:40
[autor]
forever_lost:
Od razu zastrzegam sobie, ze nie szukam tutaj krytyki - tą akurat zapewniam sobie sam, bo wbrew pozorom nie jestem pozbawionym rozumu troglodytą :)


Tu nie ma nic co zasługiwałoby na krytykę, normalnie się zachowałeś.


forever_lost:
Dla mnie to nie jest żaden problem,


Chyba jednak jest, skoro się boisz... (nie żebym Ciebie teraz krytykował, bo dla mnie to jest mega-problem i jakbym był w takiej sytuacji, to byłbym o wiele jeszcze bardziej przerażony ;) ).


forever_lost:
Jak myślicie, czy argumenty takie jakie przedstawiłem tutaj czyli na początku strach a potem świadomość, iż ten fakt nie ma tak naprawdę w naszej znajomości dużego znaczenia, pomogą?

Nie wiem na jakim etapie leczenia jesteś - im dalej tym lepiej. Ale może powiedz coś w stylu: "tu są moje dane, niestety jeszcze stare, ale już niedługo zmieniam" - czyli tak trochę może właśnie nie mów mu o strachu, tylko przyjmij podejście "luzik, to tylko taki drobiazg", ja bym tak zrobił :P (mimo tego ogromnego strachu ;) ). To że my się boimy to jedno, ale inni ludzie lepiej jak nie wiedzą, że to dla nas taki problem.
Re: lekki przypał... 2015.01.07, 20:32
[autor]
forever_lost pisze:
jedynie przyjaźń przez telefon.... (zresztą miałem jakieś 15/16 lat.)

Jak myślicie, czy argumenty takie jakie przedstawiłem tutaj czyli na początku strach a potem świadomość, iż ten fakt nie ma tak naprawdę w naszej znajomości dużego znaczenia, pomogą?
1. miałeś 15 lat (napewno więc byłeś wtedy przed leczeniem) i rozmawialiście przez tel i on się nie domyślił z głosu że nie jesteś genetycznym facetem ?

2. to zależy jakie ten mężczyzna ma poglądy i wogóle trudno powiedzieć jak zareaguje, możliwe że nie poczuje się oszukany i wasza relacja się nie zmieni, ale możliwe też że się obrazi, ja mogę tylko na swoim przykładzie powiedzieć że poznawałem 3 dziewczyny przez neta które myślały że jestem genetyczny i po dowiedzeniu się prawdy żadna z nich nie była zadowolona
Re: lekki przypał... 2015.01.08, 01:02
[autor]
wendigo pisze:
forever_lost:
Od razu zastrzegam sobie, ze nie szukam tutaj krytyki - tą akurat zapewniam sobie sam, bo wbrew pozorom nie jestem pozbawionym rozumu troglodytą :)


Tu nie ma nic co zasługiwałoby na krytykę, normalnie się zachowałeś.


forever_lost:
Dla mnie to nie jest żaden problem,


Chyba jednak jest, skoro się boisz... (nie żebym Ciebie teraz krytykował, bo dla mnie to jest mega-problem i jakbym był w takiej sytuacji, to byłbym o wiele jeszcze bardziej przerażony ;) ).


forever_lost:
Jak myślicie, czy argumenty takie jakie przedstawiłem tutaj czyli na początku strach a potem świadomość, iż ten fakt nie ma tak naprawdę w naszej znajomości dużego znaczenia, pomogą?

Nie wiem na jakim etapie leczenia jesteś - im dalej tym lepiej. Ale może powiedz coś w stylu: "tu są moje dane, niestety jeszcze stare, ale już niedługo zmieniam" - czyli tak trochę może właśnie nie mów mu o strachu, tylko przyjmij podejście "luzik, to tylko taki drobiazg", ja bym tak zrobił :P (mimo tego ogromnego strachu ;) ). To że my się boimy to jedno, ale inni ludzie lepiej jak nie wiedzą, że to dla nas taki problem.
Niestety jestem jeszcze przed leczeniem, ale zaczynam je w tym roku, więc myślę, że i tak spróuję podejścia bardziej "luźnego". W końcu i tak mnie nie zje przez ten telefon...Chyba :D

Re: lekki przypał... 2015.01.08, 01:04
[autor]
danny pisze:
forever_lost pisze:
jedynie przyjaźń przez telefon.... (zresztą miałem jakieś 15/16 lat.)

Jak myślicie, czy argumenty takie jakie przedstawiłem tutaj czyli na początku strach a potem świadomość, iż ten fakt nie ma tak naprawdę w naszej znajomości dużego znaczenia, pomogą?
1. miałeś 15 lat (napewno więc byłeś wtedy przed leczeniem) i rozmawialiście przez tel i on się nie domyślił z głosu że nie jesteś genetycznym facetem ?

2. to zależy jakie ten mężczyzna ma poglądy i wogóle trudno powiedzieć jak zareaguje, możliwe że nie poczuje się oszukany i wasza relacja się nie zmieni, ale możliwe też że się obrazi, ja mogę tylko na swoim przykładzie powiedzieć że poznawałem 3 dziewczyny przez neta które myślały że jestem genetyczny i po dowiedzeniu się prawdy żadna z nich nie była zadowolona
1. No właśnie nie domyślił się. Jako muzyk pewnie spotkał się już z ''cienko piejącymi'' chłopcami w tym wieku. Ale mój głos nigdy nie był też przesadnie wysoki czy kobiecy. Jest raczej mylący, powiedziałbym..Więc moze na początku był zdziwiony ale potem się przyzwyczaił.

2.Wiesz, jest bardzo otwarty, sam jest bi i generalnie ma w sobie bardzo wiele empatii zwłaszcza do ludzi których lubi i na których mu zalezy. To dodaje mi trochę otuchy. Anyway, i tak muszę zareagować...A co do tych dziewczyn, to myślę, że tutaj jednak zadziała pewnie trochę inny mechanizm. Się zobaczy.

Dzięki :)
Re: lekki przypał... 2015.01.09, 01:16
[autor]
forever_lost pisze:
Niestety jestem jeszcze przed leczeniem, ale zaczynam je w tym roku, więc myślę, że i tak spróuję podejścia bardziej "luźnego".

Słusznie, też bym tak zrobił :) Nie pokazuj, że to dla Ciebie problem - wtedy masz większą szansę, że dla niego też nie będzie. Zwłaszcza jak jest bi :P
Re: lekki przypał... 2015.02.26, 17:27
[autor]
Ja juz chodze do collegu dwie mc oe femmne i przynajmniej tam chodze z przyjemnoscia. Poza tym laski troche mi zazdroszcza figury ale sa bardzo ciekawe jako krecje sobie skomponuje. Bardzo ich lubie a oni mnie.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj