jak powiedzieć rodzicom?

  liczba postów: 117
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.24, 19:06
[autor]
Witam. Mam 15 lat i od dłuższego czasu zaglądam na forum, lecz dopiero teraz postanowiłem coś napisać. Otóż jestem transseksualistą k /m. W przyszłości zamierzam zmienić płeć. Myślę o tym juz dobrych kilka lat. Właściwie od małego. Problem jest w tym że moi rodzice zawsze tłumili to we mnie. Do dziś kłóce się z nimi o zwykłe ścięcie włosów. Mama codziennie pilnuje żebym zakładał kolczyki. Nigdy nie byli wyrozumiali. Porostu tragedia. Nie chce już dużej żyć w ukryciu, chce im powiedzieć co czuje, ale nie wiem jak... :-( I
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.24, 19:37
[autor]
masterchief1999 pisze:
Witam. Mam 15 lat i od dłuższego czasu zaglądam na forum, lecz dopiero teraz postanowiłem coś napisać. Otóż jestem transseksualistą k /m. W przyszłości zamierzam zmienić płeć. Myślę o tym juz dobrych kilka lat. Właściwie od małego. Problem jest w tym że moi rodzice zawsze tłumili to we mnie. Do dziś kłóce się z nimi o zwykłe ścięcie włosów. Mama codziennie pilnuje żebym zakładał kolczyki. Nigdy nie byli wyrozumiali. Porostu tragedia. Nie chce już dużej żyć w ukryciu, chce im powiedzieć co czuje, ale nie wiem jak... :-( I
wiesz że są nieprzychylni i chcesz się ujawniać? gratki za rozsądek
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.24, 19:48
[autor]
Poprostu nie wiem co robić. Nie mam z kim o tym porozmawiać, już mnie to męczy
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.24, 20:04
[autor]
49480352 odezwij się na gadu, może jakoś pomogę
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.24, 20:04
[autor]
Ja już chyba nie wierzę w niewinność ludzi tu postujących :D

Ale przy założeniu, że to nie kolejna fetish story... na początek może naucz się ich olewać? Z domu cię nie wyrzucą, pobić (raczej) nie pobiją. Nijak cię nie potraktują serio jeśli dajesz się ubierać mamie :p
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.24, 20:06
[autor]
Spróbuj ich jakoś oswoić z tematem
Może jak nie z rodzicami to spróbuj porozmawiać z psychologiem szkolnym (on akurat jest pod ręką). Nie bardzo wiem co Ci podpowiedzieć. Były już takie tematy na forum.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.24, 23:20
[autor]
Z tego co piszesz wynika, że Twoi rodzice to konserwatyści a z takimi lepiej nie zadzierać. Wychowują dziewczynki na przyszłe inkubatorki a chłopców na pięściarzy. No chyba, że mama sprawdza te kolczyki w celach zdrowotnych, żeby ci uszy nie zarosły. Moja rada, uważać na to co się mówi i robi.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 00:27
[autor]
Z tymi kolczykami to aż brzmi niewiarygodnie. To może na początek ich nie zakładaj?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 06:39
[autor]
Trochę źle wam przedstawiam sytuacje, ponieważ ubieram się tak jak mi się to podoba, a nie jak ona tego chce. Jeśli chodzi o kolczyki to nie zakładam ich, ale gdy ona to przyczai, to kończy się na tym że i tak je zakładam. Nie jestem w stanie jej przegadać. Jednak myślę że powoli zaczyna się domyślać co jest grane, dlatego od kilku tygodni próbuje się przełamać i jej wszystko powiedzieć.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 06:48
[autor]
masterchief1999 pisze:
Trochę źle wam przedstawiam sytuacje, ponieważ ubieram się tak jak mi się to podoba, a nie jak ona tego chce. Jeśli chodzi o kolczyki to nie zakładam ich, ale gdy ona to przyczai, to kończy się na tym że i tak je zakładam. Nie jestem w stanie jej przegadać. Jednak myślę że powoli zaczyna się domyślać co jest grane, dlatego od kilku tygodni próbuje się przełamać i jej wszystko powiedzieć.
jak nie umiesz przeciwstawić się matce w sprawie zakładaniu sobie kolczyków, to jak zamierzasz zmienić płeć?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 10:29
[autor]
wendigo pisze:
Z tymi kolczykami to aż brzmi niewiarygodnie. To może na początek ich nie zakładaj?
Albo wrzuć w kościele na tacę, albo lepiej do jakiejś skarbonki na cele charytatywne i powiedz, że poczułeś gwałtowną. wewnętrzną potrzebę zrobienia tego :)p
zmian: 1, ostatnia: freja - 2014.11.25, 10:30
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 11:54
[autor]
fancy pisze:
masterchief1999 pisze:
Trochę źle wam przedstawiam sytuacje, ponieważ ubieram się tak jak mi się to podoba, a nie jak ona tego chce. Jeśli chodzi o kolczyki to nie zakładam ich, ale gdy ona to przyczai, to kończy się na tym że i tak je zakładam. Nie jestem w stanie jej przegadać. Jednak myślę że powoli zaczyna się domyślać co jest grane, dlatego od kilku tygodni próbuje się przełamać i jej wszystko powiedzieć.
jak nie umiesz przeciwstawić się matce w sprawie zakładaniu sobie kolczyków, to jak zamierzasz zmienić płeć?
Z drugiej strony nie demonizowałbym tak procesu korekty. Czasem wystarczy jeden przeskok... i dalej już wszystko też jakoś idzie, a człowiek jak był tak pozostaje tchórzem :D co najwyżej z jednym zrywem pomiędzy :D
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 15:36
[autor]
masterchief1999 pisze:
Jeśli chodzi o kolczyki to nie zakładam ich, ale gdy ona to przyczai, to kończy się na tym że i tak je zakładam. Nie jestem w stanie jej przegadać.
Kończy się tak, bo...?
Szczerze nie rozumiem... jeśli nie stosuje szantaży, szlabanów itd. to po co w ogóle potrzebujesz ją przegadywać?

Z drugiej strony nie demonizowałbym tak procesu korekty. Czasem wystarczy jeden przeskok... i dalej już wszystko też jakoś idzie, a człowiek jak był tak pozostaje tchórzem :D co najwyżej z jednym zrywem pomiędzy :D
No nie wiem. U mnie jeden zryw nie wystarczył, bo pokrył tylko rozpoczęcie leczenia. A trzeba je jeszcze kiedyś dokończyć :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 20:01
[autor]
Fajnie, że mając 15 lat wiesz już, że coś cię gryzie i czego chcesz. Naprawdę!!! - ja w tym wieku ledwie wiedziałam, że coś jest nie tak. Co do rodziców to trzeba im dać czas. Co do kolczyków to jak się mama upiera to możesz nosić małe srebrne kulki - wielu fajnych facetów takie nosi.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.11.25, 20:20
[autor]
Szczerze dziękuję za wszystkie komentarze;-) . Przyznam że trochę mnie nakierowały. Może rzeczywiście trzeba dać im więcej czasu. Czas na powolne oswajanie z tematem Pozdrawiam
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2014.12.15, 20:09
[autor]
moje dziecko zasugerowało, że chce popełnić samobójstwo. poszliśmy z nim do psychiatry i tam dopiero nam powiedział. czekał z tym 4 lata! ale się bał. chodzil nawet do psychologa ale nie powiedział. także to jest jeden ze sposobów. jak zasugerował, że chce się zabić. jak przyjechliśmy do domu to odsunięte były diniczki z okna "jakby próbował skoczyć"
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.02.02, 23:30
[autor]
Podejrzewam, że mogę mieć problem z chrześnicą. Od pewnego czasu właśnie widze dziwne zachowanie, niepokojące a jednocześnie skrycie. Zawsze przejawiała zainteresowaniem męskimi rzeczami... myślicie, że może to się wiazac z tym?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.02.03, 01:17
[autor]
Zależy ile ma lat i podział na rzeczy "męskie" i "damskie" jest jedynie kulturowy. Nie ma znaczenia czy lubi grzebać w autach czy spawać, to czynność, nie ma płci. Co innego gdy chce być widziana jako mężczyzna, tak być odbierana, takiej formy używa i tak się identyfikuje. Najprościej jej spytać.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 22:00
[autor]
Cześć wszystkim! Potrzebuję waszej porady. Dwa dni temu moja mama się wkurzyła i wywaliła mi prawie połowę rzeczy z szafy.Stwierdziła że ma dość mojego stylu ubierania się (chodzi tu o męskie bluzy, których część wywaliła).Nastały ciche dni, mnie cała sytuacja zzaczęła przygniatać.Pytała co mi jest, czemu się smuce,ale ja rzecz jasna słowem się nie odezwałem.Dziś popołudniu wrócił mój tata z pracy (jest kierowcą), dowiedziałem się, że jutro czeka mnie poważna rozmowa po powrocie ze szkoły. Wiem tyle że mają dość mojego stylu ubierania się i nie mają zamiaru tego tolerować i że jutro na ten temat pogadamy. I teraz pytanie w waszą stronę, co powinienem zrobić, co im jutro powiedzieć? Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 22:03
[autor]
masterchief1999 pisze:
Cześć wszystkim! Potrzebuję waszej porady. Dwa dni temu moja mama się wkurzyła i wywaliła mi prawie połowę rzeczy z szafy.Stwierdziła że ma dość mojego stylu ubierania się (chodzi tu o męskie bluzy, których część wywaliła).Nastały ciche dni, mnie cała sytuacja zzaczęła przygniatać.Pytała co mi jest, czemu się smuce,ale ja rzecz jasna słowem się nie odezwałem.Dziś popołudniu wrócił mój tata z pracy (jest kierowcą), dowiedziałem się, że jutro czeka mnie poważna rozmowa po powrocie ze szkoły. Wiem tyle że mają dość mojego stylu ubierania się i nie mają zamiaru tego tolerować i że jutro na ten temat pogadamy. I teraz pytanie w waszą stronę, co powinienem zrobić, co im jutro powiedzieć? Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :)

Dodam tylko tyle że ponoć nie spała przeze mnie(moje zachowanie) dwie noce :(
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 22:24
[autor]
masterchief1999 pisze:
Dodam tylko tyle że ponoć nie spała przeze mnie(moje zachowanie) dwie noce :(

To jest klasyczny szantaż emocjonalny i klasyczne "Nie kłóć się ze mną, bo się rozchoruję". czyli w ogólności nieuczciwa zagrywka względem drugiej osoby. Patrz np:


http://www.psychologia-lodz.pl/Szantaz-emocjonalny.html
http://www.przyjaciele.org/czytelnia.php?id=15

podpunkt "biczownik"

Dorośli są bardziej wyrafinowani, ale zasada jest identyczna. Informują nas, że jeśli nie zrobimy tego, czego chcą, to będą smutni i może nawet nie będą mogli normalnie funkcjonować.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 22:29
[autor]
Wiem, że dyskutowanie z rodzicami, to często coś w rodzaju boksu z rękami związanymi z tylu, ale uświadom sobie jedno: nie robisz niczego złego, nieetycznego itp. Jeżeli twoim rodzicom nie podoba się twój styl ubierania, to świadczy to wyłącznie o ich uprzedzeniach.

Mogą cię zakrzyczeć, pozbawić ulubionych ubrań itp, ale nie pozwól im sprawić, byś myślał, że robisz coś złego.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 22:40
[autor]
freja pisze:
Wiem, że dyskutowanie z rodzicami, to często coś w rodzaju boksu z rękami związanymi z tylu, ale uświadom sobie jedno: nie robisz niczego złego, nieetycznego itp. Jeżeli twoim rodzicom nie podoba się twój styl ubierania, to świadczy to wyłącznie o ich uprzedzeniach.

Mogą cię zakrzyczeć, pozbawić ulubionych ubrań itp, ale nie pozwól im sprawić, byś myślał, że robisz coś złego.

Masz rację, dzięki , ale ja dalej nie wiem co zrobić, zgodzić się na ich warunki i dać sprawie odpocząć, czy może raczej uujawnić się i mieć to za sobą?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:02
[autor]
masterchief1999 pisze:
Masz rację, dzięki , ale ja dalej nie wiem co zrobić, zgodzić się na ich warunki i dać sprawie odpocząć, czy może raczej uujawnić się i mieć to za sobą?
Nie potrafię ci odpowiedzieć, na to pytanie, nie znając twoich rodziców.

Mogłoby być tak, że ujawnienie się, pomogłoby ci zacząć układać sobie życie tak, jak chciałbyś, żeby ono wyglądało.

Ale mogłoby być i tak, że dopiero w tym momencie twoi rodzice wpadliby w prawdziwy amok i zaczęli cię intensywnie "leczyć" różowymi sukienkami w kwiatki.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:04
[autor]
masterchief1999 pisze:
freja pisze:
Wiem, że dyskutowanie z rodzicami, to często coś w rodzaju boksu z rękami związanymi z tylu, ale uświadom sobie jedno: nie robisz niczego złego, nieetycznego itp. Jeżeli twoim rodzicom nie podoba się twój styl ubierania, to świadczy to wyłącznie o ich uprzedzeniach.

Mogą cię zakrzyczeć, pozbawić ulubionych ubrań itp, ale nie pozwól im sprawić, byś myślał, że robisz coś złego.

Masz rację, dzięki , ale ja dalej nie wiem co zrobić, zgodzić się na ich warunki i dać sprawie odpocząć, czy może raczej uujawnić się i mieć to za sobą?
Wiesz co to jest włoski strajk? To taki strajk w którym pracownicy wykonują swoją pracę wręcz fanatycznie nadgorliwie co doprowadza władzę do jeszcze większej wściekłości niż obijanie się pracowników. w rezultacie czego zazwyczaj się kończy słowami "ok róbcie po swojemu tylko przestańcie już świrować" . Chcą dziewczynkę? to im ją daj w najbardziej możliwy sposób aż zaczną się bać że zamiast dziewczynki mają dorosłą kobietę. A szybko stwierdzą, że już lepiej było przedtem. ( to taki strach rodziców przed dorośnięciem dzieci, zwłaszcza działa w przypadku dziewczynek) ;-)
Może nie przybliży Cię to do celu ale da wytchnienie od rodzinnej presji.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.03.03, 23:06
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:07
[autor]
Kumpel k/m mi kiedyś opowiadał, jak ubrał się w sukienusię, a potem biegał po domu, udając motylka i pytał:
- Chcecie żebym tak wyglądał? Naprawdę chcecie, żebym tak wyglądał?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:24
[autor]
Wiecie może to świrowanie z dorastaniem to nie taki zły pomysł, ale ja w sumie nie posiadam żadnych sukienek, nie wiem co w kosmetyczce mojej mamy jest czym,ani do czego służy i co z tym zrobić, a jej raczej o to nie spytam.Swoją drogą to nie wiem czy na tą scenę z motylkiem niezareagowaliby pozytywnie,chyba ich na to stać. Nie ukrywam że byłoby to dla mnie trochę krępujące. No cóż chyba pójdę na żywioł wrócę, zobaczę jak zaczną, co będą mówić i wtedy zdecyduje czy warto coś mówić czy zgodzić się tymczasowo na ustępstwa i odłożyć sprawę na dalszy termin.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:29
[autor]
haha, jeżeli tylko jest w stanie to może się tak wygłupiać :D
ale jak nie jest... to może jednak coming out?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:29
[autor]
Wiesz, w najgorszym razie pozostaje jeszcze takie rozwiązanie: wychodzisz z domu ubrany, jak życzą sobie rodzice, w torbie masz łachy na zmianę i przebierasz się na półpiętrze / podwórku / gdzie tam jest możliwość. Taki myk stosuje niejedna osoba w okresie dojrzewania i to nawet nie dlatego, że jest ts, tylko dlatego, że nie chce publicznie wyglądać jak slodziusi cikieleczek mamuluni.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:36
[autor]
masterchief1999 pisze:
ale ja w sumie nie posiadam żadnych sukienek, nie wiem co w kosmetyczce mojej mamy jest czym,ani do czego służy i co z tym zrobić, a jej raczej o to nie spytam.
Ha i to jest Twój as w rękawie. Własnie spytaj, mało tego powiedz, że chcesz się malować i żeby cię nauczyła i kupiła cały komplet kosmetyków. I powiedz legendarne "ja nie mam co na siebie włożyć" i zabierz mamę na zakupy do ekskluzywnych butików i oczywiście wybieraj to co najdroższe i najseksowniejsze ;-)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:38
[autor]
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:40
[autor]
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:40
[autor]
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2015.03.03, 23:43
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.03, 23:58
[autor]
gabi pisze:
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
*pada na ziemię* o moje biedne słabe serce ;_; :D ale rzeczywiście, kłótnia to żadne rozwiązanie, ale co robić, jak "wiedzą lepiej"? U mnie to matka jest taka zaraza, nawet kiedyś o niej pisałem, raz że ciągle posyłałaby mnie do spowiedzi, a dwa, to denerwuje mnie jej gadanie, wszystko w stylu "Zobacz jak się inne dziewczyny ubierają, nie możesz tak wyglądać", albo "Masz tyle ładnych ubrań, a chodzisz jak facet jakiś", z wyrzucaniem włącznie, połowa mi znikła nie wiadomo gdzie ._. także jestem w stanie zrozumieć, jak kolega autor się czuje, ale pomóc to nie bardzo :(
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 00:02
[autor]
silveira pisze:
gabi pisze:
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
*pada na ziemię* o moje biedne słabe serce ;_; :D ale rzeczywiście, kłótnia to żadne rozwiązanie, ale co robić, jak "wiedzą lepiej"? U mnie to matka jest taka zaraza, nawet kiedyś o niej pisałem, raz że ciągle posyłałaby mnie do spowiedzi, a dwa, to denerwuje mnie jej gadanie, wszystko w stylu "Zobacz jak się inne dziewczyny ubierają, nie możesz tak wyglądać", albo "Masz tyle ładnych ubrań, a chodzisz jak facet jakiś", z wyrzucaniem włącznie, połowa mi znikła nie wiadomo gdzie ._. także jestem w stanie zrozumieć, jak kolega autor się czuje, ale pomóc to nie bardzo :(
Na przymusowe spowiedzi jest jedna dobra rada ;-) powiedz, że po tej spowiedzi się tak dobrze czujesz, a ksiądz jest taki wspaniały, całą spowiedź trzymał cię za rękę, i był taki miły i taki ciepły, że az serce się rwało. ;-)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 07:39
[autor]
Albo powiedzieć, że przymusowa spowiedź i tak się "nie liczy" :D
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 08:05
[autor]
Ja mam 16 lat kiedys tez mnie matka dręczyła babskimi rzeczami ale się jej sprzeciwiłem i bylem a nawy jestem chłopczyca...i oni tez niewiedza ze mam w glowie niezłą rozkmine czy ja na serio jestem trans...zastanawia mnie to ale czekam do 18 i jesli nadal tak będzie to cos z tym zrobię 😆
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 09:20
[autor]
masterchief1999 pisze:
Wiecie może to świrowanie z dorastaniem to nie taki zły pomysł, ale ja w sumie nie posiadam żadnych sukienek, nie wiem co w kosmetyczce mojej mamy jest czym,ani do czego służy i co z tym zrobić, a jej raczej o to nie spytam.Swoją drogą to nie wiem czy na tą scenę z motylkiem niezareagowaliby pozytywnie,chyba ich na to stać. Nie ukrywam że byłoby to dla mnie trochę krępujące. No cóż chyba pójdę na żywioł wrócę, zobaczę jak zaczną, co będą mówić i wtedy zdecyduje czy warto coś mówić czy zgodzić się tymczasowo na ustępstwa i odłożyć sprawę na dalszy termin.

Sukienki są przereklamowane. ^^
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 10:57
[autor]
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
*pada na ziemię* o moje biedne słabe serce ;_; :D ale rzeczywiście, kłótnia to żadne rozwiązanie, ale co robić, jak "wiedzą lepiej"? U mnie to matka jest taka zaraza, nawet kiedyś o niej pisałem, raz że ciągle posyłałaby mnie do spowiedzi, a dwa, to denerwuje mnie jej gadanie, wszystko w stylu "Zobacz jak się inne dziewczyny ubierają, nie możesz tak wyglądać", albo "Masz tyle ładnych ubrań, a chodzisz jak facet jakiś", z wyrzucaniem włącznie, połowa mi znikła nie wiadomo gdzie ._. także jestem w stanie zrozumieć, jak kolega autor się czuje, ale pomóc to nie bardzo :(
Na przymusowe spowiedzi jest jedna dobra rada ;-) powiedz, że po tej spowiedzi się tak dobrze czujesz, a ksiądz jest taki wspaniały, całą spowiedź trzymał cię za rękę, i był taki miły i taki ciepły, że az serce się rwało. ;-)
:D matko, żebym był młodszy to bym powiedzial, że pedofilią zawiewa XD
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 11:06
[autor]
wytrych pisze:
Albo powiedzieć, że przymusowa spowiedź i tak się "nie liczy" :D
Powiedzieć tak mojej matce... XD wg niej to my wszyscy tutaj jesteśmy nienormalni i mamy grzech ciężki ;_; :D
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 11:19
[autor]
silveira pisze:
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
*pada na ziemię* o moje biedne słabe serce ;_; :D ale rzeczywiście, kłótnia to żadne rozwiązanie, ale co robić, jak "wiedzą lepiej"? U mnie to matka jest taka zaraza, nawet kiedyś o niej pisałem, raz że ciągle posyłałaby mnie do spowiedzi, a dwa, to denerwuje mnie jej gadanie, wszystko w stylu "Zobacz jak się inne dziewczyny ubierają, nie możesz tak wyglądać", albo "Masz tyle ładnych ubrań, a chodzisz jak facet jakiś", z wyrzucaniem włącznie, połowa mi znikła nie wiadomo gdzie ._. także jestem w stanie zrozumieć, jak kolega autor się czuje, ale pomóc to nie bardzo :(
Na przymusowe spowiedzi jest jedna dobra rada ;-) powiedz, że po tej spowiedzi się tak dobrze czujesz, a ksiądz jest taki wspaniały, całą spowiedź trzymał cię za rękę, i był taki miły i taki ciepły, że az serce się rwało. ;-)
:D matko, żebym był młodszy to bym powiedzial, że pedofilią zawiewa XD
Na tym polega żart :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 11:58
[autor]
ozma pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
*pada na ziemię* o moje biedne słabe serce ;_; :D ale rzeczywiście, kłótnia to żadne rozwiązanie, ale co robić, jak "wiedzą lepiej"? U mnie to matka jest taka zaraza, nawet kiedyś o niej pisałem, raz że ciągle posyłałaby mnie do spowiedzi, a dwa, to denerwuje mnie jej gadanie, wszystko w stylu "Zobacz jak się inne dziewczyny ubierają, nie możesz tak wyglądać", albo "Masz tyle ładnych ubrań, a chodzisz jak facet jakiś", z wyrzucaniem włącznie, połowa mi znikła nie wiadomo gdzie ._. także jestem w stanie zrozumieć, jak kolega autor się czuje, ale pomóc to nie bardzo :(
Na przymusowe spowiedzi jest jedna dobra rada ;-) powiedz, że po tej spowiedzi się tak dobrze czujesz, a ksiądz jest taki wspaniały, całą spowiedź trzymał cię za rękę, i był taki miły i taki ciepły, że az serce się rwało. ;-)
:D matko, żebym był młodszy to bym powiedzial, że pedofilią zawiewa XD
Na tym polega żart :P
Staruszka by zawału dostała XD
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 15:40
[autor]
silveira pisze:
ozma pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
*pada na ziemię* o moje biedne słabe serce ;_; :D ale rzeczywiście, kłótnia to żadne rozwiązanie, ale co robić, jak "wiedzą lepiej"? U mnie to matka jest taka zaraza, nawet kiedyś o niej pisałem, raz że ciągle posyłałaby mnie do spowiedzi, a dwa, to denerwuje mnie jej gadanie, wszystko w stylu "Zobacz jak się inne dziewczyny ubierają, nie możesz tak wyglądać", albo "Masz tyle ładnych ubrań, a chodzisz jak facet jakiś", z wyrzucaniem włącznie, połowa mi znikła nie wiadomo gdzie ._. także jestem w stanie zrozumieć, jak kolega autor się czuje, ale pomóc to nie bardzo :(
Na przymusowe spowiedzi jest jedna dobra rada ;-) powiedz, że po tej spowiedzi się tak dobrze czujesz, a ksiądz jest taki wspaniały, całą spowiedź trzymał cię za rękę, i był taki miły i taki ciepły, że az serce się rwało. ;-)
:D matko, żebym był młodszy to bym powiedzial, że pedofilią zawiewa XD
Na tym polega żart :P
Staruszka by zawału dostała XD

No chyba by dostała. Za pół godziny wróci z pracy.Jakbym w ciągu tygodnia się nie odezwał, to znaczy że mi neta oodcięła i prędko nie wrócę. Także za wczasu mówię wszystkim do zobaczenia! :)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 15:46
[autor]
masterchief1999 pisze:
silveira pisze:
ozma pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
wendigo pisze:
no w sumie jak zrobi zakupy za 3-5 tysięcy to może im przejdzie :D
Niezawodny trik ;-) wiem bo ...wiem X-D

silveira pisze:
Jakoś ta sytuacja jest dla mnie dziwnie znajoma :x tyle że u mnie mało co idzie zrobić, więc jedyne co to się kłócę, a to też nie jest dobre wyjście.
Kłótnia nigdy nie prowadzi do dobrego, a w najlepszym przypadku odsunie to w czasie.
*pada na ziemię* o moje biedne słabe serce ;_; :D ale rzeczywiście, kłótnia to żadne rozwiązanie, ale co robić, jak "wiedzą lepiej"? U mnie to matka jest taka zaraza, nawet kiedyś o niej pisałem, raz że ciągle posyłałaby mnie do spowiedzi, a dwa, to denerwuje mnie jej gadanie, wszystko w stylu "Zobacz jak się inne dziewczyny ubierają, nie możesz tak wyglądać", albo "Masz tyle ładnych ubrań, a chodzisz jak facet jakiś", z wyrzucaniem włącznie, połowa mi znikła nie wiadomo gdzie ._. także jestem w stanie zrozumieć, jak kolega autor się czuje, ale pomóc to nie bardzo :(
Na przymusowe spowiedzi jest jedna dobra rada ;-) powiedz, że po tej spowiedzi się tak dobrze czujesz, a ksiądz jest taki wspaniały, całą spowiedź trzymał cię za rękę, i był taki miły i taki ciepły, że az serce się rwało. ;-)
:D matko, żebym był młodszy to bym powiedzial, że pedofilią zawiewa XD
Na tym polega żart :P
Staruszka by zawału dostała XD

No chyba by dostała. Za pół godziny wróci z pracy.Jakbym w ciągu tygodnia się nie odezwał, to znaczy że mi neta oodcięła i prędko nie wrócę. Także za wczasu mówię wszystkim do zobaczenia! :)
A nie masz neta w telefonie czy coś? :o

Coś mi mówi, że mamy rodziców tego samego typu :D trochę ciężka sprawa ._.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 16:27
[autor]
a może ty potnij nożyczkami ulubione ciuchy matki i powiedz ja nie mogę męskich to ty nie możesz twoich:P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 17:02
[autor]
Matka by tam szału dostała pewnie :D :D
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 19:02
[autor]
freja pisze:
Wiesz, w najgorszym razie pozostaje jeszcze takie rozwiązanie: wychodzisz z domu ubrany, jak życzą sobie rodzice, w torbie masz łachy na zmianę i przebierasz się na półpiętrze / podwórku / gdzie tam jest możliwość. Taki myk stosuje niejedna osoba w okresie dojrzewania i to nawet nie dlatego, że jest ts, tylko dlatego, że nie chce publicznie wyglądać jak slodziusi cikieleczek mamuluni.
Koleżance matka ostatnio wcisnęła w sklepie jakąś bluzę z czachą (!!)... koleżanka przyjechała do mnie i zaraz się przebrała w sukienkę (zresztą prezent ode mnie). Wozi w torbie te sukienki, nawet damskie buty, żeby w Warszawie móc je ponosić...
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 19:21
[autor]
emu pisze:
Koleżance matka ostatnio wcisnęła w sklepie jakąś bluzę z czachą (!!)...
to jeszcze nic nie znaczy, też mam bluzkę z czachą... taką świecącą, że mogłaby uchodzić za damską XD
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 19:24
[autor]
emu pisze:
freja pisze:
Wiesz, w najgorszym razie pozostaje jeszcze takie rozwiązanie: wychodzisz z domu ubrany, jak życzą sobie rodzice, w torbie masz łachy na zmianę i przebierasz się na półpiętrze / podwórku / gdzie tam jest możliwość. Taki myk stosuje niejedna osoba w okresie dojrzewania i to nawet nie dlatego, że jest ts, tylko dlatego, że nie chce publicznie wyglądać jak slodziusi cikieleczek mamuluni.
Koleżance matka ostatnio wcisnęła w sklepie jakąś bluzę z czachą (!!)... koleżanka przyjechała do mnie i zaraz się przebrała w sukienkę (zresztą prezent ode mnie). Wozi w torbie te sukienki, nawet damskie buty, żeby w Warszawie móc je ponosić...
To jest też ciężka sytuacja :( a tak zapytam, koleżanka to m/k jest?

A jeszcze tak nie lubię tzw. uszczęśliwiania na siłę :x wszyscy widzą, jak wyglądam i w co się ubieram, ale nie - trzeba mnie poratować babskimi ciuchami, bo przecież nie mam gustu i nie umiem się ubrać, to wymaga interwencji. XD Tylko jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy, że wyglądam tak, jak JA CHCĘ.
Matka też, wciska mi babskie ubrania, bo JEJ się podobają. Sama niech nosi w takim razie.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 19:37
[autor]
wendigo pisze:
emu pisze:
Koleżance matka ostatnio wcisnęła w sklepie jakąś bluzę z czachą (!!)...
to jeszcze nic nie znaczy, też mam bluzkę z czachą... taką świecącą, że mogłaby uchodzić za damską XD
Nie wiem czemu, ale takie te świecące z czachami to mi się kojarzą z Tokio Hotel XD
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 21:13
[autor]
No na szczęście matka wróciła zmordowana z roboty. miała reklamowe z jakimiś bluzeczkami i mówiła że to dla mnie. Ostatecznie z braku siły pokrzyczyła, poburczała, pojęczała i tyle. Tata to samo tylko w ostrzej odsłonie . Powiedziała że jak nie będę w nich chodzić to całą resztę bluz też mi wywali. Jednym uchem wpuściłem a drugim wypuściłem. :)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.04, 21:21
[autor]
masterchief1999 pisze:
No na szczęście matka wróciła zmordowana z roboty. miała reklamowe z jakimiś bluzeczkami i mówiła że to dla mnie. Ostatecznie z braku siły pokrzyczyła, poburczała, pojęczała i tyle. Tata to samo tylko w ostrzej odsłonie . Powiedziała że jak nie będę w nich chodzić to całą resztę bluz też mi wywali. Jednym uchem wpuściłem a drugim wypuściłem. :)
Ty jednak masz gorszą sytuację ode mnie :O u mnie chociaż ojciec toleruje mój wygląd :x
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 04:30
[autor]
A ja to w ogóle nie rozumiem jak można dziecku narzucać wygląd :/ Na całe szczęście nigdy tak nie miałem (nawet sobie nie wyobrażam). Owszem, wygląd dziecka może się rodzicom nie podobać i mogą to dawać w różny sposób do zrozumienia. Ale groźby, szantaż, wyrzucanie ciuchów?! no nie ogarniam, dla mnie to patologia... (przepraszam, ale już samo wyrzucanie sprawnych przedmiotów/nie zniszczonych ubrań nie jest normalne moim zdaniem)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 07:50
[autor]
Bo nie jest :O a u mojej matki to norma, i co mnie wkurza, że mam 25 lat, a traktuje mnie tak, jakbym miał 5 ._. tyle że kolega autor ma gorzej, bo u niego oboje rodziców takich :x
Jak to jest, że niektórzy rodzice nie kochają swojego dziecka, tylko jakiś wymyślony ideał, który nie istnieje?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 08:11
[autor]
Czy istnieje jakis powid dla ktorego wciaz mieszkacie z rodzicami? ^^'
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 08:20
[autor]
ozma pisze:
Czy istnieje jakis powid dla ktorego wciaz mieszkacie z rodzicami? ^^'
Istnieje, jestem ubogi i mam żółte papiery T.T
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 08:26
[autor]
O ile cie nie ubezwlasnowolnili, to to drugie nic nie przeszkadza :P


Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 08:45
[autor]
Nieeee, aż tak to nie, ale chyba się boją, że mi odbije i będę się uczył latać na parapecie :D a w sumie to tylko czekam aż będę mieć wystarczająco kasy żeby się wynieść :x
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 09:53
[autor]
silveira pisze:
Bo nie jest :O a u mojej matki to norma, i co mnie wkurza, że mam 25 lat, a traktuje mnie tak, jakbym miał 5 ._.
Jezzu, człowieku Masterczif ma 15-16 i ciągle podlega władzy rodziców. Ty jesteś od dawna dorosły i pozwalasz sobie na takie numery? 8-|
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 10:02
[autor]
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 10:03
[autor]
No jest takie troche upokarzajace ze sie kogos do czegos zmusza a szczegolnie jak to jest np zmuszanie do noszenia damskich ubran! Nie jest to prostu zalozenie innego ubrania jest to jakby jednoczesnie cos w rodzaju degradacji niestety
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 10:31
[autor]
freja pisze:
silveira pisze:
Bo nie jest :O a u mojej matki to norma, i co mnie wkurza, że mam 25 lat, a traktuje mnie tak, jakbym miał 5 ._.
Jezzu, człowieku Masterczif ma 15-16 i ciągle podlega władzy rodziców. Ty jesteś od dawna dorosły i pozwalasz sobie na takie numery? 8-|
No o ._. ale młodszy czy nie, jego rodzice i tak grubo przesadzają, to jest nadużycie władzy. :x a moja matka też ma problem z głową, ojca traktuje identycznie.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 10:42
[autor]
silveira pisze:
No o ._. ale młodszy czy nie, jego rodzice i tak grubo przesadzają, to jest nadużycie władzy. :x a moja matka też ma problem z głową, ojca traktuje identycznie.
Acha. No to chyba masz w domu takie same klimaty jak ja swego czasu.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 11:49
[autor]
silveira pisze:
freja pisze:
silveira pisze:
Bo nie jest :O a u mojej matki to norma, i co mnie wkurza, że mam 25 lat, a traktuje mnie tak, jakbym miał 5 ._.
Jezzu, człowieku Masterczif ma 15-16 i ciągle podlega władzy rodziców. Ty jesteś od dawna dorosły i pozwalasz sobie na takie numery? 8-|
No o ._. ale młodszy czy nie, jego rodzice i tak grubo przesadzają, to jest nadużycie władzy. :x a moja matka też ma problem z głową, ojca traktuje identycznie.
Chyba nie sądzisz, że jakikolwiek sąd uzna to za nadużycie władzy rodzicielskiej :f
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 12:20
[autor]
Jakis odpowiedni sad powinien zadecydowac czy rodzice maja prawo ubierac swoje dzieci w dziewczece ciuchy
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 18:06
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Jakis odpowiedni sad powinien zadecydowac czy rodzice maja prawo ubierac swoje dzieci w dziewczece ciuchy
Tylko najpierw ich trzeba podać do sądu w tej kwestii :P
A poza tym, moim zdaniem to można podciągać pod znęcanie się - zadzwoń na Niebieską Linię. No chyyyba, że się komuś to podoba, to tylko się cieszyć :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 19:55
[autor]
Tak tylko ze jak kiedys zadzwonilem na tel zaufania ze mama siostre w kiecke wciska to pani psycholog nie widziala w tym nic nieprawidlowego jak rowniez jak sie poskarzylem ze czasem jestem ubierany jak dziewczyna to psycholozka z tel zauf powiedziala ze mi to nie zaszkodzi! Uwazam ze gwalt przeciw rowuprawnieniu zmuszac dziewczyny do sukienek i kiecek! Uwazam ze sejm czy parlament europejski powinien wprowadzic przepis ze niepelnoletnim dziewczynom nie wolno chodzic w sukienkach kieckach wogole w zadnych dziewczecych strojach!
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 19:59
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Uwazam ze sejm czy parlament europejski powinien wprowadzic przepis ze niepelnoletnim dziewczynom nie wolno chodzic w sukienkach kieckach wogole w zadnych dziewczecych strojach!
Ale nie popadajmy w przesadę..
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:20
[autor]
Tak bo dziewczecy stroj to poczatek dyskryminacji to zaproszenie do molestowania !a tak by bylo jasne jestes niepelnoletnia lub jestes pelnoletnia ale mieszkasz z rodzicami to musisz sie ubierac w ciuchy dla chlopakow ,krotko sciete wlosy zero makijazu i niemalowanie paznokci!
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:22
[autor]
Widzę, że kolega forcedbekamilla ewoluował na kolejny level. :v
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:24
[autor]
Tzn jaki wg ciebie:)?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:24
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Tak bo dziewczecy stroj to poczatek dyskryminacji to zaproszenie do molestowania !a tak by bylo jasne jestes niepelnoletnia lub jestes pelnoletnia ale mieszkasz z rodzicami to musisz sie ubierac w ciuchy dla chlopakow ,krotko sciete wlosy zero makijazu i niemalowanie paznokci!
Ale... Niektóre dziewczyny lubią wyglądać dziewczęco. CHCĄ wyglądać dziewczęco. Czemu chcesz im coś narzucić?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:25
[autor]
momoko pisze:
Widzę, że kolega forcedbekamilla ewoluował na kolejny level. :v
Matko :D :D jak to zabrzmiało XD
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:29
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Tzn jaki wg ciebie:)?
No mówię: kolejny. :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:32
[autor]
Ale momoko a co jest ukoronowaniem tych poziomow:)?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:33
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Ale momoko a co jest ukoronowaniem tych poziomow:)?
Przesada, tak zakładam.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:36
[autor]
Gdzież takiemu śmiertelnikowi jak ja wiedzieć takie rzeczy? Nie ja mam fetysz przymusowej feminizacji... a może i maskulinizacji. :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:43
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Tak bo dziewczecy stroj to poczatek dyskryminacji to zaproszenie do molestowania !
Ta... pewnie...


Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:47
[autor]
Czyli Frejo uwazasz ze nie ciuch a cialo:)?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:51
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Ale momoko a co jest ukoronowaniem tych poziomow:)?


Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:52
[autor]
silv pisze:
forcedbekamilla pisze:
Ale momoko a co jest ukoronowaniem tych poziomow:)?
Przesada, tak zakładam.
Ja tam odnoszę wrażenie, że kolegę podnieca takie pisanie.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:53
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Czyli Frejo uwazasz ze nie ciuch a cialo:)?
Uważam, że masz spaczone postrzeganie branży tekstylnej widzianej tylko przez pryzmat swoich fetyszy
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:53
[autor]
Ale jednak uwazam ze delegalizacja dziewczecych ubran jest konieczna zeby juz nikogo rodzice nie straszyli: ubieraj sie jak dziewczyna ,ubierzemy cie jak dziewczyne
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:54
[autor]
silveira pisze:
silv pisze:
forcedbekamilla pisze:
Ale momoko a co jest ukoronowaniem tych poziomow:)?
Przesada, tak zakładam.
Ja tam odnoszę wrażenie, że kolegę podnieca takie pisanie.
Eeee, niemożliwe. :P Naaaaprawdę?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 20:56
[autor]
Frejo siegam tam gdzie wzrok nie siega podtrzymuje moja opinie ze dziewczece damskie ciuchy to zalazek dyskryminacji i molestowania
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:00
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Frejo siegam tam gdzie wzrok nie siega podtrzymuje moja opinie ze dziewczece damskie ciuchy to zalazek dyskryminacji i molestowania
To lepiej nie sięgaj. Pisanie na forum z jedną ręką w majtkach musi być bardzo niewygodne :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:08
[autor]
momoko pisze:
silveira pisze:
silv pisze:
forcedbekamilla pisze:
Ale momoko a co jest ukoronowaniem tych poziomow:)?
Przesada, tak zakładam.
Ja tam odnoszę wrażenie, że kolegę podnieca takie pisanie.
Eeee, niemożliwe. :P Naaaaprawdę?
Tak wiem, nie ja jeden mam takie odczucie XD
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:13
[autor]
Zastanowmy sie naukowo nad dziewczecymi i damskimi ciuchami : one maja za zadanie uwydatnic figure kobiety jej kobiece ksztalty i kusic faceta zapraszac do sexu , polyskujace ciuchy czynia z kobiety objekt zwracajacy uwage otoczenia , ozdoby czynia ja piekniejsza , ciuchy maja tez robic wrazenie ze kobieta jest stworzona do uslugiwania facetom i by im robic dobrze
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:15
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Zastanowmy sie naukowo nad dziewczecymi i damskimi ciuchami : one maja za zadanie uwydatnic figure kobiety jej kobiece ksztalty i kusic faceta zapraszac do sexu , polyskujace ciuchy czynia z kobiety objekt zwracajacy uwage otoczenia , ozdoby czynia ja piekniejsza , ciuchy maja tez robic wrazenie ze kobieta jest stworzona do uslugiwania facetom i by im robic dobrze
Wiele bzdur już słyszałem ale ta zaczyna niebezpiecznie oscylować na początkach listy.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:19
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Zastanowmy sie naukowo nad dziewczecymi i damskimi ciuchami : one maja za zadanie uwydatnic figure kobiety jej kobiece ksztalty i kusic faceta zapraszac do sexu , polyskujace ciuchy czynia z kobiety objekt zwracajacy uwage otoczenia , ozdoby czynia ja piekniejsza , ciuchy maja tez robic wrazenie ze kobieta jest stworzona do uslugiwania facetom i by im robic dobrze
Aż mnie kusi, żeby zadać pewne pytanie, ale nie będę się wyrażać, przez szacunek dla obecnych tu kobiet.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:27
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Zastanowmy sie naukowo nad dziewczecymi i damskimi ciuchami : one maja za zadanie uwydatnic figure kobiety jej kobiece ksztalty i kusic faceta zapraszac do sexu , polyskujace ciuchy czynia z kobiety objekt zwracajacy uwage otoczenia , ozdoby czynia ja piekniejsza , ciuchy maja tez robic wrazenie ze kobieta jest stworzona do uslugiwania facetom i by im robic dobrze

A' propos nauki - proponuję zacząć od słowników ortograficznych i reguł interpunkcyjnych. Grunt to podstawa. Na doktorat z nowego nurtu fetyszo-filozoficznego przyjdzie czas.
zmian: 1, ostatnia: momoko - 2015.03.05, 23:23
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:44
[autor]
Cześć, nie wiem jak to się stało, ale powiedziałem jej prawdę, wczoraj. Tragedii nie było. Poleciało trochę łez. Rozmowa trwała 2 albo 3 godziny, nie wiem. Na początku była przerażona. Powiedziała że jest w stanie zaakceptować ubiór, ale nie akakceptuje moich planów. Później powiedziała to na spokojnie tacie, wiedziałem,że gorzej to zniesie, więc mama poprosiła go, aby nie poruszał ze mną tego tematu. Dzisiaj Wszystko wróciło do rzeczywistosci, jakby nic się nie zmieniło,mama tylko mówi że i tak będzie próbować przekabacić mnie na babską strone , no i ja czuję się znacznie lepiej. Kolejna rozmowa za tydzień. :) Pozdrawiam, było warto. :D
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 21:59
[autor]
Gratulacje. :) Ważne, że Ty się po tym lepiej czujesz, a skoro Twoja mama zrobiła postęp i teraz jest w stanie akceptować ubiór, to może w przyszłości zdobędzie się na coś więcej.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 22:02
[autor]
I ja również cieszę się wraz z Tobą, teraz już będzie tylko lepiej :3
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 22:13
[autor]
silveira pisze:
I ja również cieszę się wraz z Tobą, teraz już będzie tylko lepiej :3

Taką mam nadzieję :), po tej wczorajszej rozmowie byłem taki zmęczony,że po przyłożeniu głowy do poduszki niemal że od razu zasnąłem :)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.05, 22:22
[autor]
masterchief1999 pisze:
silveira pisze:
I ja również cieszę się wraz z Tobą, teraz już będzie tylko lepiej :3

Taką mam nadzieję :), po tej wczorajszej rozmowie byłem taki zmęczony,że po przyłożeniu głowy do poduszki niemal że od razu zasnąłem :)
No ale ten wysiłek był czegoś wart, prawda? :3 musi być lepiej, najtrudniejsze masz za sobą :3
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 19:39
[autor]
Normalnie padłem, kocham Was XD


forcedbekamilla:
Zastanowmy sie naukowo


:D :D :D :D :D :D


forcedbekamilla:
one maja za zadanie uwydatnic figure kobiety jej kobiece ksztalty i kusic faceta zapraszac do sexu


One mają za zadanie po prostu mieścić kobiece części ciała - jak sobie wyobrażasz ubranie np. bez miejsca na biust? To jakby musiały nosić przymusowy binder :D
To tak jakbyś powiedział że męskie majtki mają za zadanie uwydatnić penisa :D a nie po prostu go zmieścić...


masterchief1999:
Pozdrawiam, było warto. :D


Super :)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 19:40
[autor]
Jednak przynajmnie niektore kobiety dostosowuja sie do meskiego pozadania jak najnowsza odslona slynnej kim kardashian jako blondynki gdzie ona pozuje z tak wyexponowanymi posladkami jakby one byly od klaczy i wchodzi przy ni to do worka ni to do spodnicy - przy takim scenariuszu ktory jest nawet lekkim sado maso facet traktuje taka kobiete jak prezent jak objekt sexualny:),;(?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 19:50
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Jednak przynajmnie niektore kobiety dostosowuja sie do meskiego pozadania jak najnowsza odslona slynnej kim kardashian jako blondynki gdzie ona pozuje z tak wyexponowanymi posladkami jakby one byly od klaczy i wchodzi przy ni to do worka ni to do spodnicy - przy takim scenariuszu ktory jest nawet lekkim sado maso facet traktuje taka kobiete jak prezent jak objekt sexualny:),;(?
Ale... Może one chcą tak wyglądać. Nikt tu nie traktuje nikogo jako obiekt seksualny. Jeśli chce tak wyglądać, niech sobie wygląda. Chyba się widzi. Trochę też tego nie rozumiem, to jak zakładanie bluzek z dekoltem do pępka i pretensje, że ktoś się gapi. Jasne, że się gapi, ale nie będzie Cię obmacywał ani nic. Wkładasz to co na siebie wkładasz bo możesz, ale licz się z reakcją ludzi.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 19:50
[autor]
Wendigo:) ja jednak obstaje przy tym ze damski ciuch to rodzaj kostiumu majacego za zadanie nakrecac meskie pozadanie u facetow wobec kobiet ,kobieta wkladajac ten kostium jakgdyby godzi sie na bycie objektem sexualnym i godzi sie na przyjecie swojej kobiecej roli i to w takiej formie w jakiej faceci to sobie wymyslili;(
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 20:15
[autor]
forcedbekamilla:
jak najnowsza odslona slynnej kim kardashian jako blondynki gdzie ona pozuje z tak wyexponowanymi posladkami jakby one byly od klaczy i wchodzi przy ni to do worka ni to do spodnicy


O Jezu, jaki paskudny tyłek :/ i jak tu nie być potem gejem XD
Ale serio, tak odpychające dla mnie zdjęcie... mnie zniesmaczyć jest ciężko, a właśnie się to tej fotce udało...


forcedbekamilla:
ja jednak obstaje przy tym ze damski ciuch to rodzaj kostiumu


No ja wiem, że Ty obstajesz, bo to Twój fetysz :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 20:23
[autor]

forcedbekamilla pisze:
Wendigo:) ja jednak obstaje przy tym ze damski ciuch to rodzaj kostiumu majacego za zadanie nakrecac meskie pozadanie u facetow wobec kobiet ,kobieta wkladajac ten kostium jakgdyby godzi sie na bycie objektem sexualnym i godzi sie na przyjecie swojej kobiecej roli i to w takiej formie w jakiej faceci to sobie wymyslili;(
Jeżeli nie przestaniesz pisać "sex", to przebiję cię przez pół metra ołowianej ściany

Przyjazne ostrzeżenie

A Kim Kardashian wygląda super. <3
zmian: 1, ostatnia: ozma - 2015.03.06, 20:24
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 20:27
[autor]
Wendigo mnie sie niesmialo wydaje ze moja konstatacja na temat dziewczecych damskich ciuchow jest jednak objektywna bez wplywu moich prywatnych preferencji:), ps cardashian jako klacz zwierze czyli my jako zwierzeta przesyceni zwierzecymi instynktami:)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 20:43
[autor]
forcedbekamilla pisze:
ps cardashian jako klacz zwierze czyli my jako zwierzeta przesyceni zwierzecymi instynktami:)
Do mojego ostrzeżenia dołącza się Hume i Popper
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 20:58
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Wendigo mnie sie niesmialo wydaje ze moja konstatacja na temat dziewczecych damskich ciuchow jest jednak objektywna bez wplywu moich prywatnych preferencji:), ps cardashian jako klacz zwierze czyli my jako zwierzeta przesyceni zwierzecymi instynktami:)
Już wiem, skąd to nawiązanie do zwierząt (i do klaczy): http://d1.stern.de/bilder/stern_5/lifestyle/2014/KW46/Kim-Kardashian-Po-BreakTheInternet-Paper-Cover_maxsize_2048_1536.jpg
;o Jesteś mało kreatywny. Zawiodłem się.
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 21:01
[autor]
A kto to jest Hume i Poper??:)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 21:48
[autor]
forcedbekamilla pisze:
A kto to jest Hume i Poper??:)
aha kumam to byli Profesorzy filozofii bo mysłałem ze jakies stwory z Odysei Kosmicznej:)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.06, 22:22
[autor]
@forcedbekamilla

Twoim problemem nie jest fakt, że jesteś fetyszystą. Wielu ludzi ma fetysze seksualne. Ja też mam i podejrzewam, że twoje fetysze przy moich fetyszach, to są słabe fetysze :p

Twoim problemem natomiast jest fakt, że notorycznie zamęczasz wszystkich dookoła opowiadaniem o swoim fiksum dyrdum i działasz jak samopowtarzalny karabin, repetując w kółko 2-3 te same teksty.

Z punktu widzenia innych ludzi wygląda to trochę tak, jakbyś biegał dookoła z fajfusem na wierzchu, w efekcie czego w krótkim czasie zaczynają mieć ciebie dość, ew. zaczynają w końcu podzierać z ciebie łacha.


Chcesz zacząć dyskusję o fetyszyzmie? Ok, spróbuj w ten deseń:
---------------------------
Słuchajcie, strasznie mnie kręci fantazjowanie o tym, że jestem zmuszany do ubierania się w kobiece, seksowne ubrania i sprowadzony do roli czyjejś zabawki seksualnej. Normalnie bez przerwy o czymś takim myślę, i jak tylko zobaczę na ulicy jakąś fajną laskę, to zaraz sobie wyobrażam, jak by to było, gdyby ktoś mi się kazał ubrać tak jak jej i potem idąc ulicą, widziałbym dookoła siebie pełno męskich głodnych spojrzeń, dla których byłbym chodzącą ofertą seksualną.

Nie bardzo wiem, co z tym robić. Nie wiem na ile to normalne i czy wiele osób też tak ma. Wstydzę się o tym komuś powiedzieć, zwłaszcza moim kolegom, bo zapewne by mnie wyśmiali, więc piszę o tym tutaj. Nie ukrywam, że pisanie takich rzeczy podnieca mnie.

Czy ktoś z was też tak ma/miał i jak sobie z tym poradził i w ogólności poukładał z tym życie? Realizowaliście takie fantazje w rzeczywistości? Czy to jest tylko fetyszyzm, czy może ja powinienem zmienić płeć? Jak sądzicie? A jeśli to tylko fetysz, to czy istnieją dziewczyny, które chciałby być z kimś o takich upodobaniach i może nawet je realizować?
---------------------------

zmian: 1, ostatnia: freja - 2015.03.06, 22:24
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 01:45
[autor]
freja pisze:
Twoim problemem natomiast jest fakt, że notorycznie zamęczasz wszystkich dookoła opowiadaniem o swoim fiksum dyrdum i działasz jak samopowtarzalny karabin, repetując w kółko 2-3 te same teksty.

Z punktu widzenia innych ludzi wygląda to trochę tak, jakbyś biegał dookoła z fajfusem na wierzchu, w efekcie czego w krótkim czasie zaczynają mieć ciebie dość, ew. zaczynają w końcu podzierać z ciebie łacha.

:D :D :D mam nadzieję, że mam grube ściany w bloku, bo jest cisza nocna, a ja miewam donośny śmiech :D :D :D
Ale dobrze mówisz :P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 09:32
[autor]
momoko pisze:
forcedbekamilla pisze:
Wendigo mnie sie niesmialo wydaje ze moja konstatacja na temat dziewczecych damskich ciuchow jest jednak objektywna bez wplywu moich prywatnych preferencji:), ps cardashian jako klacz zwierze czyli my jako zwierzeta przesyceni zwierzecymi instynktami:)
Już wiem, skąd to nawiązanie do zwierząt (i do klaczy): http://d1.stern.de/bilder/stern_5/lifestyle/2014/KW46/Kim-Kardashian-Po-BreakTheInternet-Paper-Cover_maxsize_2048_1536.jpg
;o Jesteś mało kreatywny. Zawiodłem się.

Momoko to teraz wiesz że inne cytowane przeze mnie kontrowersyjne teorie tez istnieją naprawdę:)
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 09:36
[autor]
freja pisze:
@forcedbekamilla

Twoim problemem nie jest fakt, że jesteś fetyszystą. Wielu ludzi ma fetysze seksualne. Ja też mam i podejrzewam, że twoje fetysze przy moich fetyszach, to są słabe fetysze :p

Twoim problemem natomiast jest fakt, że notorycznie zamęczasz wszystkich dookoła opowiadaniem o swoim fiksum dyrdum i działasz jak samopowtarzalny karabin, repetując w kółko 2-3 te same teksty.

Z punktu widzenia innych ludzi wygląda to trochę tak, jakbyś biegał dookoła z fajfusem na wierzchu, w efekcie czego w krótkim czasie zaczynają mieć ciebie dość, ew. zaczynają w końcu podzierać z ciebie łacha.


Chcesz zacząć dyskusję o fetyszyzmie? Ok, spróbuj w ten deseń:
---------------------------
Słuchajcie, strasznie mnie kręci fantazjowanie o tym, że jestem zmuszany do ubierania się w kobiece, seksowne ubrania i sprowadzony do roli czyjejś zabawki seksualnej. Normalnie bez przerwy o czymś takim myślę, i jak tylko zobaczę na ulicy jakąś fajną laskę, to zaraz sobie wyobrażam, jak by to było, gdyby ktoś mi się kazał ubrać tak jak jej i potem idąc ulicą, widziałbym dookoła siebie pełno męskich głodnych spojrzeń, dla których byłbym chodzącą ofertą seksualną.

Nie bardzo wiem, co z tym robić. Nie wiem na ile to normalne i czy wiele osób też tak ma. Wstydzę się o tym komuś powiedzieć, zwłaszcza moim kolegom, bo zapewne by mnie wyśmiali, więc piszę o tym tutaj. Nie ukrywam, że pisanie takich rzeczy podnieca mnie.

Czy ktoś z was też tak ma/miał i jak sobie z tym poradził i w ogólności poukładał z tym życie? Realizowaliście takie fantazje w rzeczywistości? Czy to jest tylko fetyszyzm, czy może ja powinienem zmienić płeć? Jak sądzicie? A jeśli to tylko fetysz, to czy istnieją dziewczyny, które chciałby być z kimś o takich upodobaniach i może nawet je realizować?
---------------------------


Frejo to jestem ciekawy jakie Ty masz fantazje i fetysze ?;)moze bysmy na privie o tym podyskutowali:)? no bo ja tez mam bardzo rozległe a nie ktorych to sie juz tu jednak krępuje pisać:) no fakt to jest tak że widzę atrakcyjną laskę to fantazjuję że Ona to Ja:) i tak jak kiedys niedawno tu napisałem że można tak głęboko wejsc w fetysz i masochizm i nawet sie nie zauważy jak sie juz bedzie po tzw operacji zmiany płci:)
zmian: 1, ostatnia: forcedbekamilla - 2015.03.07, 09:58
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 11:59
[autor]
forcedbekamilla pisze:
momoko pisze:
forcedbekamilla pisze:
Wendigo mnie sie niesmialo wydaje ze moja konstatacja na temat dziewczecych damskich ciuchow jest jednak objektywna bez wplywu moich prywatnych preferencji:), ps cardashian jako klacz zwierze czyli my jako zwierzeta przesyceni zwierzecymi instynktami:)
Już wiem, skąd to nawiązanie do zwierząt (i do klaczy): http://d1.stern.de/bilder/stern_5/lifestyle/2014/KW46/Kim-Kardashian-Po-BreakTheInternet-Paper-Cover_maxsize_2048_1536.jpg
;o Jesteś mało kreatywny. Zawiodłem się.

Momoko to teraz wiesz że inne cytowane przeze mnie kontrowersyjne teorie tez istnieją naprawdę:)

Ciekawe tylko, skąd pochodzą; z kwejka czy redtuba? ;P
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 13:21
[autor]
freja pisze:
Z punktu widzenia innych ludzi wygląda to trochę tak, jakbyś biegał dookoła z fajfusem na wierzchu, w efekcie czego w krótkim czasie zaczynają mieć ciebie dość, ew. zaczynają w końcu podzierać z ciebie łacha.

Najpierw to drugie, a potem to pierwsze, no bo ile można drzeć łacha z tego samego?
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 13:24
[autor]
momoko pisze:
forcedbekamilla pisze:
momoko pisze:
forcedbekamilla pisze:
Wendigo mnie sie niesmialo wydaje ze moja konstatacja na temat dziewczecych damskich ciuchow jest jednak objektywna bez wplywu moich prywatnych preferencji:), ps cardashian jako klacz zwierze czyli my jako zwierzeta przesyceni zwierzecymi instynktami:)
Już wiem, skąd to nawiązanie do zwierząt (i do klaczy): http://d1.stern.de/bilder/stern_5/lifestyle/2014/KW46/Kim-Kardashian-Po-BreakTheInternet-Paper-Cover_maxsize_2048_1536.jpg
;o Jesteś mało kreatywny. Zawiodłem się.

Momoko to teraz wiesz że inne cytowane przeze mnie kontrowersyjne teorie tez istnieją naprawdę:)

Ciekawe tylko, skąd pochodzą; z kwejka czy redtuba? ;P
Toć przecie na redtube sami naukowcy siedzą, nocami prowadzą tajne intensywne badania, a ich wyniki zamieszczają na kwejku. :D
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 13:31
[autor]
forcedbekamilla pisze:
Frejo to jestem ciekawy jakie Ty masz fantazje i fetysze ?;)moze bysmy na privie o tym podyskutowali:)?
Mój mail nie jest tajemnicą. Ale ile ty masz lat chłopie? Bo nie chciałabym, żeby wyszło na to, że tu jakichś nieletnich deprawuję :p

forcedbekamilla pisze:
tak jak kiedys niedawno tu napisałem że można tak głęboko wejsc w fetysz i masochizm i nawet sie nie zauważy jak sie juz bedzie po tzw operacji zmiany płci:)
A co do fetyszy i co do tego, czy z fetyszyzmu ts może wyniknąć odpisuję w osobnym wątku, tutaj:
http://forum.transfuzja.org/pl/watek/portal/a_co_z_fetyszyzmem/fetyszyzm_a_transseksualizm/1.htm#post
Re: jak powiedzieć rodzicom? 2015.03.07, 15:47
[autor]
freja pisze:
forcedbekamilla pisze:
Frejo to jestem ciekawy jakie Ty masz fantazje i fetysze ?;)moze bysmy na privie o tym podyskutowali:)?
Mój mail nie jest tajemnicą. Ale ile ty masz lat chłopie? Bo nie chciałabym, żeby wyszło na to, że tu jakichś nieletnich deprawuję :p

forcedbekamilla pisze:
tak jak kiedys niedawno tu napisałem że można tak głęboko wejsc w fetysz i masochizm i nawet sie nie zauważy jak sie juz bedzie po tzw operacji zmiany płci:)
A co do fetyszy i co do tego, czy z fetyszyzmu ts może wyniknąć odpisuję w osobnym wątku, tutaj:
http://forum.transfuzja.org/pl/watek/portal/a_co_z_fetyszyzmem/fetyszyzm_a_transseksualizm/1.htm#post

Świetna robota ;-)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj