Malutki kroczek naprzód...albo i nie

  liczba postów: 6
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Malutki kroczek naprzód...albo i nie 2014.09.09, 00:03
[autor]
Ehh... wywaliło mi długiego posta i nie mam zamiaru go ponownie pisać. W sumie chciałem tylko napisać, że ujawniłem się mojej jedynej przyjaciółce i nie było tak źle (chociaż doslownie trzęsły mi się ręce kiedy jej to mówiłem). Rodzicom jeszcze nie powiem, boję się. :-( Zastanawiam się też jak mam mówić, kiedy jestem z nią sam na sam. Bo szczerze mówiąc trochę głupio się czuję, kiedy używam męskiej osoby, a wyglądam całkiem jak dziewczyna, mam damski głos itd. Gdybym chociaż miał krótkie włosy, ale mama nie pozwala mi się tak ściąć. Może gdyby wiedziała, że jestem ts to by mi pozwoliła...albo wręcz przeciwnie . Oczywiście jest tylko jeden sposób, żeby się o tym przekonać...

Re: Malutki kroczek naprzód...albo i nie 2014.09.09, 15:06
[autor]
luka24 pisze:
Ehh... wywaliło mi długiego posta i nie mam zamiaru go ponownie pisać. W sumie chciałem tylko napisać, że ujawniłem się mojej jedynej przyjaciółce i nie było tak źle (chociaż doslownie trzęsły mi się ręce kiedy jej to mówiłem). Rodzicom jeszcze nie powiem, boję się. :-( Zastanawiam się też jak mam mówić, kiedy jestem z nią sam na sam. Bo szczerze mówiąc trochę głupio się czuję, kiedy używam męskiej osoby, a wyglądam całkiem jak dziewczyna, mam damski głos itd. Gdybym chociaż miał krótkie włosy, ale mama nie pozwala mi się tak ściąć. Może gdyby wiedziała, że jestem ts to by mi pozwoliła...albo wręcz przeciwnie . Oczywiście jest tylko jeden sposób, żeby się o tym przekonać...

Moim zdaniem przy koleżance powinieneś mówić tak jak Ci wygodnie. Gdy miałem swoje początki to również rozmawiałem z koleżanką w formie damskiej bo po prostu nie czułem się komfortowo mówiąc z końcówkami męskimi. Lecz po pewnym czasie zacząłem mówić i tak i tak, zależalo o czym mówiłem, jaki miałem nastrój i tak dalej. W końcu gdy się do niej przyzwyczaję i będę pewny, że jest prawdziwą przyjaciółką to będę mówił w formie męskiej. Co do rodziców... Każdy się boi... Ja również się bałem ale przemogłem się i powiedziałem mamie, ojcu nigdy sam nie powiedziałem, jeśli coś wie to od mamy. W moim przypadku mama już wcześniej się czegoś domyślała ( pewnie, że jestem lesbijką ). Zacznij małymi kroczkami, np gdy będą wiadomości i będzie tam Anna Grodzka to zapytaj ich co o niej myślą, czy wiedzą czym jest transseksualizm. Nie wal z grubej rury bo to nic dobrego nie da.
Re: Malutki kroczek naprzód...albo i nie 2014.09.09, 19:17
[autor]
I tu jest pies pogrzebany, bo od dawna wiem co moi rodzice myślą o Pani Grodzkiej. Popierają jej poglądy, a poza tym są tolerancyjni wobec trans- i homoseksualistów. Dodatkowe wypytywanie ich o to byłoby zbyt ryzykowne. Jakiś rok temu nawet rozmawiali przy mnie o transseksualizmie. Mniej więcej wiedzą na czym to polega ( jak na osoby cis, oczywiście ;-) ). Poza tym podobają mi się faceci. Rodzice o tym wiedzą i uznają, że wszystko jest w porządku. Gdybym wolał kobiety mógłbym ostatecznie zaryzykować i powiedzieć im, że jestem lesbijką. Miałbym przynajmniej pojęcie jak traktują tego typu odmienność u własnego dziecka. Jednak tak nie jest i nie mam zamiaru kłamać (to chyba najgłupsza rzecz, jaką mógłbym zrobić... )

Re: Malutki kroczek naprzód...albo i nie 2014.09.09, 20:11
[autor]
Gdybyś wolał kobiety i powiedział, że jesteś lesbijką, to w rzeczy samej popełniłbyś głupstwo, ponieważ musiałbyś później odkręcać, że to jednak nie lesbijstwo, tylko ts. :P Jeszcze przez to uznaliby Cię za niezdecydowanego tudzież niedojrzałego.
Jeśli mają pozytywne zdanie - spróbuj.
Choć muszę przyznać, że nie zawsze wszystko jest tak proste, jakby się zdawało. Moi dziadkowie też niby mieli pozytywne zdanie, a tu się okazało, że jednak nie akceptują moich "zachcianek" i woleliby mnie jako homo (cóż, prawie wyszło - jestem bi/pan, a w połączeniu z genderfluidem wychodzi taka ćwierć-lesbijka c:, niewielka różnica).
luka24 pisze:
Dodatkowe wypytywanie ich o to byłoby zbyt ryzykowne.
To byłby dobry sposób na sprowokowanie sytuacji, w której "mimochodem" można by się ujawnić.
Re: Malutki kroczek naprzód...albo i nie 2014.09.09, 21:51
[autor]
luka24:
Bo szczerze mówiąc trochę głupio się czuję, kiedy używam męskiej osoby

Rozumiem, ja też tak miałem dość długo. Jeśli jednak jednocześnie nie chcesz mówić w damskiej (ja nie chciałem skoro się już ujawniłem), to mów po prostu bezosobowo :) i uwierz mi - da się. Np. zamiast powiedzieć: "widziałem wczoraj fajne spodnie" - czyli zdanie stwierdzające cośtam ale z użyciem rodzaju, możesz powiedzieć: "będąc wczoraj w mieście udało mi się natrafić na fajne spodnie, nie mówię że je kupię, pewnie nie, ale podobały mi się" - zdanie jest o wiele dłuższe, ale przekazujesz to samo i bezrodzajowo :D Może to brzmi nieco skomplikowanie ale do mnie takie rzeczy same przychodziły i sam z siebie tak mówiłem :P


luka24:
Gdybym chociaż miał krótkie włosy, ale mama nie pozwala mi się tak ściąć.


A jak to motywuje? Tzn. znaczy no... bo trochę nie rozumiem. Rozumiem, że do pełnoletności rodzice o nas decydują, ale no.. o naszym wyglądzie?
Re: Malutki kroczek naprzód...albo i nie 2014.09.09, 22:28
[autor]
wendigo pisze:
Rozumiem, ja też tak miałem dość długo. Jeśli jednak jednocześnie nie chcesz mówić w damskiej (ja nie chciałem skoro się już ujawniłem), to mów po prostu bezosobowo :) i uwierz mi - da się. Np. zamiast powiedzieć: "widziałem wczoraj fajne spodnie" - czyli zdanie stwierdzające cośtam ale z użyciem rodzaju, możesz powiedzieć: "będąc wczoraj w mieście udało mi się natrafić na fajne spodnie, nie mówię że je kupię, pewnie nie, ale podobały mi się" - zdanie jest o wiele dłuższe, ale przekazujesz to samo i bezrodzajowo :D Może to brzmi nieco skomplikowanie ale do mnie takie rzeczy same przychodziły i sam z siebie tak mówiłem :P
Akurat to staram się stosować już od dłuższego czasu, ale wiadomo nie zawsze jest taka możliwość, czasem trzeba coś szybko przekazać... Ostatecznie mogę jeszcze mówić "Kali jeść, Kali pić". ;) Hmm... dlaczego mi się wydaje, że to nie przejdzie?

na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj