Kontrolujący rodzice

  liczba postów: 4
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Kontrolujący rodzice 2014.09.13, 20:14
[autor]
Hej, jestem Julek. Od jakiegoś czasu obserwuję to forum, lecz jakoś nigdy nie udzielałem się.
Niedługo mnie czekają mnie pierwsze wizyty u lekarzy. A raczej dopiero je planuję. Już dawno bym na nich był, gdyby nie matka, która twierdzi, że w terapii powinni uczestniczyć też rodzice i uparcie mi truje, bym poczekał. Fakt, że mam 22 lata nie obchodzi ją.
Chciałbym wiedzieć, czy są jakieś specjalne spotkania dla rodziców osób trans, które bym mógł polecić, czy może też powinna chodzić na osobne wizyty u psychologów? Nie chciałbym, by nagle razem ojcem mi kontrolowała terapię.
Może to brzmi śmiesznie, ale to jest dla mnie poważny problem i boję się, że przez nich mogę mieć same utrudnienia.
Re: Kontrolujący rodzice 2014.09.13, 20:29
[autor]
W Warszawie odbywają się regularnie spotkania takie jak to:
http://transfuzja.org/pl/artykuly/zapowiedzi_trans/2014_09_05_warszawa_spotkanie_dla_bliskich_osob_transplciowych.htm

Lekarz prowadzący, którego sobie wybierzesz zapewne też nie będzie miał nic przeciw jakiejś wspólnej wizycie ty + rodzic/rodzice, być może będzie nawet na coś takiego nalegał, bo tego typu spotkanie pomaga rodzinie w oswojeniu się z problemem i zrozumieniu go, chociaż nie należy raczej spodziewać się, że na każdą wizytę będziesz chodzić z rodzicami, bo w końcu (od czterech lat) jesteś dorosłym człowiekiem.

Z tego też faktu należy wyciągnąć wnioski, gdyby się okazywało, że twoi rodzice będą ci się starali/próbowali jakoś utrudniać życie. Jesteś dorosły i masz prawo wyprowadzić się, zarabiać na siebie i żyć na własny rachunek, a jeśli się uczysz, to do 26 roku życia należą ci się ze strony rodziców alimenty.
Re: Kontrolujący rodzice 2014.09.13, 20:48
[autor]
Właśnie stąd są moje obawy, bo niby właśnie już jestem dorosły, a wszelkie moje próby usamodzielnienia się spotykały się z awanturami, w których już chyba usłyszałem chyba najbardziej absurdalne argumenty, jakie tylko można (praca? ale jak to? przecież nie pogodzisz z zajęciami, co je masz trzy dni w tygodniu, a poza tym to za zbyt marne 1800, no i czemu w ogóle nie mówisz, że szukasz?). Poza tym wcześniej już miałem parę miesięcy temu taką wizytę ja+rodzice, która była w ogóle z zaskoczenia i dopiero się o niej dowiedziałem, jak ten psychiatra już był przed domem i zdążył sobie z rodzicami pogadać. Ogromny stres i nie umiałem sam powiedzieć nic konkretnego.
Plus, rodzice otwarcie mi mówią, że będą robili wszystko, bym był "naprawiony", toteż tym bardziej się boję porażki.
Re: Kontrolujący rodzice 2014.09.13, 22:57
[autor]
juliusz_czeski pisze:
Plus, rodzice otwarcie mi mówią, że będą robili wszystko, bym był "naprawiony", toteż tym bardziej się boję porażki.
Powtórzę: jesteś dorosły. Możesz pracować, zmienić płeć, możesz wejść w związek małżeński, możesz wyjechać do Tybetu i zostać mnichem, możesz zamieszkać w tajdze polować na zające. I możesz robić to wszystko bez pytania nikogo o zgodę, jedyny warunek jest taki, żebyś miał na to pieniądze. Zatem jeżeli twoi rodzice nadal mówią ci co masz robić, to tylko i wyłącznie dlatego, że im na to pozwalasz.

Jeśli to są maksymalnie konfliktowi ludzie, to myśl po prostu o wyprowadzce i szukaj pracy.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj