nie musimy byc na granicach plci

  liczba postów: 15
na dół strony  
nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 00:23
swiat trans to nie tylko walka o zmiane plci, to takze a moze rpzede wszystkim, istnienie miedzy plciami
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 00:34
W pewnym sensie tak, ale co do istnienia między płciami to androgynia może bardziej.
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 01:13
nie prawda

pojecie trans zostalo tu zawlaszczone przez osoby co chca zmienic plec,

nas jest wiecej

w roznych nieznnaych polsce konfiguracjach

ktos chce miec piersi i czlonka, ktos chce sie lekko zmienic.

nie jestesmy w swiecie czarnobialym kobiet i mezczyzn nas jest wiecej
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 01:45
laylah pisze:
nie prawda

pojecie trans zostalo tu zawlaszczone przez osoby co chca zmienic plec,

nas jest wiecej

w roznych nieznnaych polsce konfiguracjach

ktos chce miec piersi i czlonka, ktos chce sie lekko zmienic.

nie jestesmy w swiecie czarnobialym kobiet i mezczyzn nas jest wiecej
To nie jest tak że jest zawłaszczone, ponieważ to o czym Ty mówisz to transgenderyzm, a transgenderyzm ma wiele odcieni. Jednak transseksualizm to jest coś w wersji hardcore.
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 17:29
i co z tego? to jest portal tylko dla osob co chca zmien plec?


Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 18:11
[autor]
Jednak transseksualizm to jest coś w wersji hardcore.

ta, jaaasne :D

Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 18:50
A co hikaru?
Myślisz że życie osoby transseksualnej to jak przyjemny spacerek w piękny pogodny letni wieczór? Życie przed zmianą to jak iść pod górę, pod wiatr, po schodach i w deszcz. To absolutny hardcore. 
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 21:27
[autor]

Nie neguję, że twoje życie Barbwire mogło być ciężkie. Ale to nie znaczy, że ogólnie życie osób transseksualnych jest szczególnie ciężkie ze względu na sam transseksualizm. Najgorsze jest na pewno nieakceptowanie nas społeczne, co powodue wyrzucanie z domu na bruk, awantury, przemoc i inne złe rzeczy, oraz często stawianie absurdalnych wymagań dotyczących leczenia bądź życia, ale ta sytuacja się poprawia; poza tym wcale to nie jest takie powszechne jak się niekiedy sądzi.

zmian: 3, ostatnia: hikaru - 2013.10.09, 21:35
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 23:02
laylah:
i co z tego? to jest portal tylko dla osob co chca zmien plec?


A po co ta agresja? Ktoś mówi, że forum nie jest dla wszystkich? Przecież nikt tu nie napisał że ci co nie chcą zmienić płci są jakoś gorsi.


barbwire:
A co hikaru?
Myślisz że życie osoby transseksualnej to jak przyjemny spacerek w piękny pogodny letni wieczór? Życie przed zmianą to jak iść pod górę, pod wiatr, po schodach i w deszcz. To absolutny hardcore.  


O matko... Wiesz co, to ja jestem ts a mimo to myślę, że tg jednak mają większy hardkor w życiu tak na co dzień. My mamy dle tylko do pewnego momentu, potem jest o niebo lepiej.
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.09, 23:55
jak ktos chce sobie robic martyrologie z siebie i obosic sie z cierpieniem jego sprawa.

mnie cieszy bycie trans.

chcecie z tym cierpiec wasza sprawa


Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.10, 00:03
aj hef noł dżender :p
laylah pisze:
jak ktos chce sobie robic martyrologie z siebie i obosic sie z cierpieniem jego sprawa.

mnie cieszy bycie trans.

chcecie z tym cierpiec wasza sprawa


Mnie to nie cieszy - mnie to mega dołuje i coraz częściej mam z tego powodu depresje. W sumie, przyglądając się z boku, nie wiem jak można się z tego cieszyć. To tak jakby ktoś miał radochę z tego, że jest chory, odmienny i nie w pełni sprawny i ja tak się właśnie czuję. Poza tym rozmawiam z różnymi osobami ts na gg i odnoszę wrażenie że z tym NIE DA SIĘ nie cierpieć. W mojej ocenie to taka kula u nogi. A osobiście to mam na głowie więcej problemów niż transseksualizm i z żadnym sobie nie umiem dać rady. Więc powodów do radości nie ma.
Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.10, 00:26
emilymae pisze:
laylah pisze:
jak ktos chce sobie robic martyrologie z siebie i obosic sie z cierpieniem jego sprawa.

mnie cieszy bycie trans.

chcecie z tym cierpiec wasza sprawa


Mnie to nie cieszy - mnie to mega dołuje i coraz częściej mam z tego powodu depresje. W sumie, przyglądając się z boku, nie wiem jak można się z tego cieszyć. To tak jakby ktoś miał radochę z tego, że jest chory, odmienny i nie w pełni sprawny i ja tak się właśnie czuję. Poza tym rozmawiam z różnymi osobami ts na gg i odnoszę wrażenie że z tym NIE DA SIĘ nie cierpieć. W mojej ocenie to taka kula u nogi. A osobiście to mam na głowie więcej problemów niż transseksualizm i z żadnym sobie nie umiem dać rady. Więc powodów do radości nie ma.
myslisz ze to powod by zatruwac zycie innym? 

Re: nie musimy byc na granicach plci 2013.10.10, 20:46
laylah pisze:
myslisz ze to powod by zatruwac zycie innym? 
A skąd wiesz, że zatruwa życie innym? Aha, dodam że forum się nie liczy - nikt nie musi go czytać.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj