nagły transseksualizm? czy to minie?

  liczba postów: 39
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.27, 23:14
[autor]
Witam mam na imię Mateusz, mam 17 lat. Mój problem polega na tym że wydaje mi się że moja identyfikacja płciowa została zaburzona. Od miesiąca codziennie zastanawiam sie czy nie pojawił się u mnie transseksualizm. Nigdy nie uważałem sie za transsekualistę ani nawet za transwestytę, gdyż nie miałem szczególnej potrzeby przebierania się ani nie tworzyłem sobie drugiej, kobiecej osobowości. Uważałem się zawsze za normalnego chłopaka, czasem tylko lubiłem przebierac sie w damskie rzeczy. Zacznę od tego że zawsze utożsamiałem się z płcią męską, nigdy w najmniejszym stopniu z dziewczynami, lecz miesiąc temu pojawiły się u mnie myśli przez które mam teraz prawdziwy bajzel w głowie. Zacznę od tego że w wieku ok. 6 lat przymierzyłem kozaki Mamy. Było to dla mnie bardzo przyjemne, kozaki od tamtego czasu niesamowicie na mnie działają. W późniejszych latach często pod nieobecność rodziców lubiłem chodzić w kozakach po domu. W połowie podstawówki (10 albo 11 lat) przestałem je zakładaći i nie czułem potrzeby zakładania ich, kompletnie o tym zapomniałem. W wieku 13 lat zacząłem sie masturbować i moje fantazje były zawsze heterosekualne. W wieku 14 lat postanowiłem znów ubrac kozaki co nie mnie bardzo podnieciło. Pewnego razu ubrałem również rajstopy a z biegiem czasu zacząłem przebierac się cały co zawsze silnie mnie podniecało. Lubiłem wtedy przeglądać się w lustrze i masturbować się. Czasem przy przebieraniu zdarzało mi sie fantazjowac o seksie z mężczyzną ( nie pociągają mnie mężczyźni ale lubię się "upokarzać" będąc przebranym) jednak zawsze ponad przebieraniem się górował pociąg do kobiet np. często wyobrażałem sobie pierwszy raz z jakąś dziewczyną.
Dodam że cierpię na zaburzenia osobowości przejawiające się wysokim lękiem i obsesjami myślowymi np. kiedyś cały czas bałem się wylewu lub zawału. Do psychologa udałem się gdyż bardzo bałem się schizofreni i innych chorób psychicznych. Psycholog przeprowadził MMPI i inne mniejsze testy i stwierdził właśnie u mnie takie nerwicowe zaburzenia jak pisałem wcześniej. Strach przed chorobą psychiczną ustąpił dopiero samoistnie po paru miesiącach.
Miesiąc temu pojawiły się u mnie natrętne myśli o tym czy tracę pociąg do dziewczyn. Przeglądając rożne strony przeczytałem na jednej że transwestytyzm fetyszystyczny może przerodzić się w transseksualizm. I wtedy wszystko się zaczeło. Wciąż myśle o tym czy utożsamiam sie z kobietami czy z mężczyznami. Gdy widzę ładną dziewczynę to myślę jakbym się czuł będąc nią. Wciąż myśle o tym by się przebrać, choć wcześniej przebierałem się raczej sporadycznie. Moje fantazje również wypełnia przebieranie sie choć wcześniej tak nie było. Od dłuższego czasu zawsze przy masturbacji mam przedwczesny wytrysk, a do erekcji potrzebuje np. pomyśleć że mam szpilki na nogach (wcześniej również tak nie było). Wciąż myślę o zmianie płci której nie chcę a jednak podnieca mnie ta perspektywa tylko że ja chce pozostać mężczyzną, chce mieć dziewczynę, ożenić się i w przyszłości być ojcem do cholery.. :( Zawsze przecież byłem chlopakiem.. cieszyłem się gdy pojawił się u mnie zarost, gdy barki mi się poszerzały, podobałem się sobie choć zawsze chciałem nabrać trochę masy ( jestem dość chudy i niski co pewnie przyczyniło sie do powstania u mnie nieśmiałości i kompleksów ;/ ). Chciałbym poczuć sie znowu sobą a wciąż czuje jakby w moim umyśle część męska walczyła z kobiecą.. Zrobiłem kilka intenetowych testow na identyfikacje płciową takich jak SAGE lub COGIATI i zawsze wychodzi mi że jestem takim kobiecym mężczyzną. Czuje się jakbym był w pułapce i stracił własną tożsamość płciową. Czy mogę tak z dnia na dzień przestać identyfikować się z mężczyznami? Nie wiem czy mogę wytłumaczyć to nerwicą choć wiem jak lęki mogą wpływac na myśli. Proszę was o pomoc i jakieś sugestie, rady. Byłbym bardzo wdzięczny. Za 4 miesiące skończę 18 lat i zamierzam wybrac się do seksuologa jeśli te myśli nie ustąpią więc możecie również polecić jakiegoś specjalistę z Wielkpolski lub sąsiednich województw ;) Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.27, 23:29
[autor]

Trochę dużo tego, masz naprawdę spory bagaż przemyśleń i doświadczeń. To co opisujesz, przynajmniej na razie, transseksualizmem nie jest. Skoro czujesz się dobrze jako mężczyzna i widzisz siebie w tej roli w przyszłości. Transseksualizm nie polega też na tym, że nagle "musisz" się zmienić, Twoje problemy wyglądają mi na jakieś zupełnie inne schorzenie, choć nie potrafię tego zdiagnozować. Nie przez neta no i nie jestem specjalistką. Potrafisz otwarcie powiedzieć czego pragniesz, co Cię przeraża, co podnica, więc wizyta u psychologa znającego temat powinna bardzo Ci pomóc. Co prawda nikgo z wlkp Ci polecić nie mogę (nie znam), ale poszukaj na niebieskim forum (transseksualizm.pl), tam jest spis lekarzy.


To czy minie i jak się bedziesz dalej czuł musisz rozpracować sam, nikt Ci nie odpowie. Mogę powiedzieć jedynie z doświadczenia że transseksualistki, obojętne w jakim wieku zaczynają leczenie, o "byciu kobietami" marzą od dzieciństwa. To nie pojawia się nagle, po prostu nagle ta potrzeba przesłania wszystko inne i staje się nie do zniesienia. Również raczej nie jest tak, że transwestytyzm fetyszystyczny przeradza się w transseksualizm, chodzi raczej albo o błędną diagnozę (czasem specjalnei zaburzaną przez pacjentki które chcą np. osiągnąć "status TS"), albo o to, że osoba tak bała się swojej tożsamości TS, że wydawało jej się, że przebieranki ją tylko podniecają. Tak było na przykład u mnie, od dzieciństwa przebieranie mnie podniecało, osiągałam orgazm a potem nienawidziłam tego co zrobiłam, nienawidziłam siebie za to. Próbowałam z tym walczyc na wiele sposobów, karałam siebie za każdą chwilę słabości, starałam się być męska do granic. Aż pękłam psychicznie i zaczęłam przemianę, teraz żyję jako kobieta bez żadnych zastrzeżeń, podniecają mnie "normalne" rzeczy.


Tutaj nikt Twoich problemów nie rozwiąże, jedyne co mogę Ci poradzić to konsultacje ze specjalistą, tym bardziej, że tak jak mówiłam, masz poukładane w głowie i jesteś otwarty na zwierzenia. A to ogromnie ważne, żeby być szczerym ze sobą samym.

Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.27, 23:38
[autor]
Po mojemu to to jest raczej transwestytyzm + twoje zaburzenia lękowe. Kiedyś się wkręcałeś w zawał/wylew, teraz się wkręcasz utratę tożsamości seksualnej. Dodatkowo rozwala cię to, że usiłujesz z tym walczyć / boisz się tego i prawdopodobnie pomogłoby ci, gdybyś dał sobie w tej kwestii luz, uświadamiając sobie, że fantazje erotyczne to tylko fantazje. Można mieć nawet najbardziej pokręcone i nie oznacza to, że od samego fantazjowania staniesz się kimś innym. Fantazje, które usiłujesz zwalczać lub czujesz się z ich powodu winny wywołują emocje w dwójnasób, jeśli zaś podejdziesz do nich jak do czegoś normalnego, to bardzo możliwe, że... po jakimś czasie się zwyczajnie opatrzą.

A poza tym polecam dalszy kontakt z psychologiem.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.28, 01:42
[autor]
Ja napiszę, że nie wiem kim jesteś. Transseksualizm nie zawsze musi być "od zawsze" zauważalny, nawet przez samą zainteresowaną osobę. Jego jedynym objawem przez długie lata może być fetyszyzm transwestytyczny. A kwestią tego czy jesteś homo czy hetero to się nie przejmuj w ogóle. Większość znanych mi transkobiet dawała w pełni radę uchodzić przed sobą i światem jako heteroseksualni mężczyźni, a po zmianie życia albo zostawały lesbijkami, albo bi, ale sporo z wielką chęcią i obopólną radością współżyje z mężczyznami jako żony czy kochanki. Jedno co Ci poradzę-to kontakty z psychologiem aby trochę odwinąć tego co masz w sobie.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.28, 02:32
[autor]
Wypisz wymaluj rozwijający się fetysz TV + lekka obsesja. Gdzie tu transseksualizm?

Przeglądając rożne strony przeczytałem na jednej że transwestytyzm fetyszystyczny może przerodzić się w transseksualizm.
Nie może. To zupełnie odrębne rzeczy i nie można w to "wyewoluować" z fetyszu.
zmian: 2, ostatnia: ktynka - 2014.11.28, 02:36
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.28, 05:27
[autor]

Mogę polecić z Poznania na początek dr. Halembę. W Poznaniu myślę, że jest kilku seksuologów. Zawsze możesz najpierw do szpitala na Polnej na NFZ (dość szybkie tam są wizyty, obsługa przyjazna TS). Nic nie zapłacisz, a seksuolog może za friko nakierować cię w odpowiednią ścieżkę, którą jak zrozumiesz, to będziesz podążać ku szczęściu.


Kiedyś uważałam ją z złą lekarkę. Ona stwierdziła u mnie rozdwojenie tożsamości. Najgorsze, że nie wytłumaczyła mi tego na czym to może odkładnie polegać. Teraz po przejściu jeszcze kilku psychologów i seksuologów, zrozumiałam, że ona miała rację, tylko popełniła błąd nie tłumacząc dokładnie o co chodzi.


Już postawiliście diagnozę dla MATEK'a


Z własnego doświadczenia powiem, że przez długie lata uważałam się za fetyszystkę, a nie za TS. Dopiero w bardzo późnym okresie swojego życia poczułam się inaczej. Psycholodzy tylko mi pomogli w zrozumieniu siebie, pomogli poukładać całe życie.


Ja bym żadnej diagnozy nie stawiała, bo można go skrzywdzić w ten sposób. Jak po napisaniu kilku zdań o sobie ktoś może powiedzieć kim się jest. To jest zarys jego zachowań, które mogą mieć podłoże na tle transseksualnym lub nie, ale nie nam to oceniać.


Testy internetowe nic tak naprawdę ci nie powiedzą. Psycholog musi je z interpretować, wtedy naprawdę może tobie o tobie dużo ciekawych rzeczy powiedzieć, które na początku wydają się nie realne, ale z biegiem czasu nabierają prawdziwości.

Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.28, 14:36
[autor]
matek pisze:
Przeglądając rożne strony przeczytałem na jednej że transwestytyzm fetyszystyczny może przerodzić się w transseksualizm. I wtedy wszystko się zaczeło.

Cześć, Matku :)
Przyłączam się do wcześniejszych głosów o nerwicy. To może być efekt tego, jak się przedstawiłeś, ale wydajesz się typowym hipochondrykiem, który wyszukuje u siebie kolejne problemy zdrowotne i się w nie wkręca. Prawdopodobnie znowu przejdzie Ci za kilka miesięcy. Nie brzmisz jak osoba transseksualna, brzmisz jak chłopak, który obawia się, że może jest transseksualny.

Na Twoim miejscu poszedłbym do psychoterapeuty ze specjalizacją z seksuologii. Z dwiema rzeczami.
Pierwszą są Twoje zaburzenia nerwicowe, w tym zwłaszcza to wkręcanie się w choroby (może Ci w przyszłości bardzo utrudniać życie, na przykład w przypadku transseksualności trudno wyeliminować tak do końca to, że jesteś transseksualny do czasu, aż nie opanujesz objawów nerwicy).
Drugą jest fetyszyzm. Same fetysze są OK i nie ma w nich nic złego, ale tylko jeżeli Ty je kontrolujesz. Kiedy fetysze zaczynają kontrolować Ciebie - a z natręctwami to bardzo łatwe - pojawia się problem. W konsekwencji może Ci być trudno znaleźć sobie partnerkę i stworzyć z nią satysfakcjonujący Was oboje związek - a że Ci na tym zależy, warto dać sobie pomóc :)

Psychoterapeutę ze specjalizacją z seksuologii poleciłem Ci dlatego, że te problemy są ze sobą powiązane (jeden nakręca drugi) i dobrze byłoby, gdyby pracowała z nimi jedna osoba, ale oczywiście jeśli kogoś takiego nie znajdziesz, to sam psychoterapeuta albo sam seksuolog też będzie w stanie Ci trochę pomóc.
Fajnie, że szukasz dla siebie pomocy i - pomimo nerwicy - masz sporo samoświadomości. To dobrze wróży na przyszłość :)

Trzymaj się.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.28, 17:22
[autor]
Czy tym przebierankom zawsze towarzyszy silne podniecenie? Czy tylko wtedy jesteś podniecony na 100% gdy masz na sobie np kozaki na szpili , pończochy i sexi body?
W czasie podniecenia można wyobrażać sobie różne rzeczy. Nawet to, że jest się piękną kobietą uprawiającą sex z facetem. I co z tego? To jeszcze nic.
Ale gdy już podniecenie się spełni to czy bez żalu wracasz do swojej męskiej skóry? zgadza się ?
Jesteś dumny ze swego męskiego ciała? A z tego co masz między nogami w szczególności ? I za żadne skarby dobrowolnie nie pozbędziesz się tego?
Jeżeli tak , to nie jesteś osobą trans. Jesteś facetem hetero , tyle że fetyszystą damskiej odzieży i damskich butów. To właściwie nic złego, ale żyje się z tym trochę trudno. Skąd te nerwice, bo żyjesz w nieustannym napięciu ( niepotrzebnym!!! nie jesteś gorszy w niczym od innych ludzi ) a organizm i siły psychiczne mają swoją wytrzymałość i mogą puszczać. Już teraz jedziesz "po bandzie" skoro masz stany lekowe , a masz Chłopie jeszcze z 50-60 lat przed sobą. Jakoś je trzeba przeżyć!
Musisz sam siebie zaakceptować, bo się wykończysz na własne życzenie.
I znajdź dziewczyną która Cię pokocha i w PEŁNI zaakceptuje takim jaki jesteś.
To trudne, ale wykonalne - jedyna rada: nie cykaj się niczym i próbuj jej szukać aż do skutku. Bo jeżeli ONA z chęcią założy do łóżka te kozaki i pończochy - to ...już nie będziesz tracił czasu na rozważnia czy jesteś osobą trans czy nie. Tego Ci życzę. BO TO NIE MINIE NIGDY.


zmian: 1, ostatnia: jurekaleks - 2014.11.28, 17:28
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 00:18
[autor]
A czego byś tak na prawdę chciał?
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 14:04
[autor]
Dzięki wszystkim za odpowiedzi i że chciało wam się to wszystko czytać :) co do tego kim chciałbym być to nie mam wątpliwości że mężczyzną i transwestytyzm tak naprawde by mi nie przeszkadzał pod warunkiem że zachował bym swoją męską osobowość a przebieranie praktykował tak jak wcześniej od czasu do czasu. Oczywiście gdybym miał możliwość to bym się tego pozbył ale wiem że to chyba niemożliwe.. jednak co mnie martwi to to że straciłem jakby ten pierwotny popęd do kobiet. Nadal oczywiście jestem hetero ale nie pożądam kobiet tak jak wcześniej tylko najpierw jakby wyobrażam sobie siebie jako ta kobietę i to mnie chyba wykańcza w największym stopniu :/ natrętne myśli o zmianie płci nadal mam no ale gdybym rzeczywiście tego pragnął to miałbym chyba ten cały zespół dezaprobaty płci a przecież mnie moje męskie ciało nie odrzuca w żaden sposób... A co do przebierania to gdy jestem przebrany i podniecenie opadnie to ubrania raczej chętniej bym ściągnął. Chciałem się jeszcze spytac czym jest autogynefilia o której przeczytałem. Pisze że polega ona na wyobrażaniu sobie siebie jako kobietę, i biegiem czasu pojawia się silna potrzeba zmiany płci. Pisze też że autogynefilia dotyczy większości fetyszystów TV. To znaczy że każdy fetyszysta z biegiem czasu będzie chciał zmiany płci? Na forum crossdressing ktoś napisał żartobliwie że transwestytę od transseksualisty dzielą 3 lata.. Już sam nie wiem co o tym myśleć :/
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 15:26
[autor]
Wiele z tego co piszesz jest mi bliskie - może nawet z 90%.
I wiem co może być dalej , bo jestem 30 lat starszy od Ciebie.
Choć nie powiem , czasy są inne i Ty dostajesz teraz inne bodźce niż ja w swoim czasie - ale wtedy nie było internetu i nikt nie słyszał o kimś takim jak np Andrea Pejica czy Lea T. ( mój avatar). Różnie może się zatem potoczyć Twoje życie : jedne głosy twierdzą że ts-ką się rodzi , a inne że się nią zostaje. Kto ma rację nie wiadomo - pewnie prawda leży po środku.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
A gdzie mieszkasz? Nie musisz podawać tego dokładnie , jeżeli boisz się to zdradzać.
Wystarczy dokładność do powiedzmy 50-100 km.
zmian: 1, ostatnia: jurekaleks - 2014.11.29, 15:50
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 15:55
[autor]
Matek- idź do psychologa od transów porozmawiać.
Nic w tym co piszesz, nie wyklucza i nie potwierdza transseksualizmu. To co teraz robisz wygląda mi na moje poszukiwania siebie sprzed kilku lat. Próbujesz się wsadzić w szufladę a dajmy na to - złamanie kości złamaniu kości nierówne. Jeden upada po złamaniu paluszka u stopy a są tacy co przejdą spory kawałek ze złamaną kością udową.
Z moich ustaleń dla siebie odkryłam na przykład, że "niechęć do własnego ciała" nie jest u wszystkich TS tak samo silna i różnie wygląda. Nie dyskredytuje transseksualności KM, że zdażało mu się pod presją otoczenia wyglądać jak bogini seksu, z kolei mnóstwo MK przed leczeniem chodzi w garniturach czy np służy we wojsku 15-20 lat, latając z brodą po pustyni i anihilując "terrorystów".
To rozbieranie się z damskich ciuchów...nazwijmy to po ludzku - "po orgazmie" uzyskanym na skutek fantazji i zabawiania się z własnym ciałem może być z poczucia winy, które tylko pokrywa się z zaspokojeniem seksualnym. Może Cię też dziwić, że z przyjemnością korzystasz z dolnej części ciała do osiągania rozkoszy...a jak masz się zakochiwać mając męskie ciało, męskie hormony, reagujące na żeńskie feromony?
Jak dla mnie jedyną w miarę stałą cechą transseksualizmu jest "ciągłe i narastające (do czasu leczenia) poczucie życia w złej roli i ciele"
Dodatkowo - bezcenne dla mnie było posłuchanie szczerych wyznań KMów , którzy idą do świata pragnień dokładnie w przeciwnym kierunku niż MK. I skoro ja słyszę od "obcej" osoby( urodzonej jako dziewczynka, wychowywanej jako taka, w innej rodzinie, w innych warunkach) moje słowa i moje historie których nigdy nikomu nie mówiłam. To albo czytaliśmy tą samą książkę i oboje zmyślamy :), albo to jest właśnie transseksualizm.

W historii, którą tu przytaczasz na "nie" "dla transseksualizmu jest to "nagłe pojawienie się" ...to może być skutek samouświadamiania, ale może być też spowodowane prze choroby ciała czy psyche - dlatego, jeśli Cięto boli - niestety psycholog i seksuolog muszą Cię zobaczyć

Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 16:06
[autor]
no ja tak to odczuwam że lepiej bym się czuł w sukience niż w dresie
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 16:17
[autor]
forcedbekamilla pisze:
no ja tak to odczuwam że lepiej bym się czuł w sukience niż w dresie
:) to nie ma wiele wspólnego z TS Napisz mi lepiej czy dasz sobie za tą "ideę" uciąć "ptaszka", wydać ogromną kasę na usuwanie zarostu, leczenie, operacje? Czy jesteś gotów stracić większość starego życia, znajomych, osiągnięć i żyć codziennie jako kobieta?
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 16:23
[autor]
fajnie być podziwianą pożądaną i jak silny facet Cię przytula:)
zmian: 1, ostatnia: forcedbekamilla - 2014.11.29, 16:26
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 16:39
[autor]
forcedbekamilla pisze:
no ja tak to odczuwam że lepiej bym się czuł w sukience niż w dresie
ja natomiast w damskich rzeczach nie czuję się jakoś naturalnie, po prostu mnie podnieca sam fakt oraz widok siebie w lustrze. Czasem myslę czy te nagłe zaburzenia identyfikacji u mnie nie zrodziły się z kompleksów że nie dorównuje kolegom i że wciąż nie mam dziewczyny ;/ czasem myślę że jakbym był kobietą to miałbym łatwiej choć w tej roli wogóle sobie siebie nie wyobrażam. No i dochodzi do tego transwestytyzm. Gdy wyobrażam sobie siebie jako kobietę w sensie że miałbym żyć jako kobieta to myślę że raczej by to było wbrew mojej naturze. Nurtuję mnie też pytanie czy istnieją transwestyci którzy są już w podeszłym wieku i nadal wystarcza im przebieranie? Czy jednak zawsze transwestyta w pewnym momencie będzie dążył do zmiany płci?
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 16:43
[autor]
Dodam że jako chłopak zawsze starałem się dobrze wyglądać i gdy np. dobrze się uczesałem albo jakoś fajnie ubrałem to zawsze sprawiało mi to dużą satysfakcję. W garniturze czułem się bardzo dobrze. Więc dobija mnie też fakt że straciłem tą satysfakcję z tego jak wyglądam jako przystojny chłopak bo zawsze podnosiło to moje poczucie własnej wartości...
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 17:28
[autor]
Nie chodzi o to czy czujesz się JAK kobieta będąc w damskich ciuchach ale o to czy czujesz się kobietą nawet w męskich ciuchach.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 17:39
[autor]
fizia pisze:
skoro ja słyszę od "obcej" osoby( urodzonej jako dziewczynka, wychowywanej jako taka, w innej rodzinie, w innych warunkach) moje słowa i moje historie których nigdy nikomu nie mówiłam. To albo czytaliśmy tą samą książkę i oboje zmyślamy :), albo to jest właśnie transseksualizm.
I like it!
Miałam tak samo
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.11.29, 18:11
[autor]
matek pisze:

jednak co mnie martwi to to że straciłem jakby ten pierwotny popęd do kobiet. Nadal oczywiście jestem hetero ale nie pożądam kobiet tak jak wcześniej tylko najpierw jakby wyobrażam sobie siebie jako ta kobietę i to mnie chyba wykańcza w największym stopniu :/

A przez ile lat miałeś okazję doświadczać tego "pierwotnego popędu do kobiet"? Bo 17 lat to (nie obraź się) jeszcze bardzo mało jeśli chodzi o jakąś samowiedzę seksualną i jesteś raczej na etapie rozpoznawania swojej seksualności i dowiadywania się tego, co cię najbardziej kręci.

Poza tym nasze upodobania seksualne z wiekiem faktycznie mogą się zmieniać i odblokowywać na zachowania, które pierwotnie usiłujemy wypierać jako "złe" i "dziwne".

Jeśli jakaś fantazja cię podnieca, to jej po prostu używaj do podniecania i staraj się tego nie przeżywać/oceniać. Nie zmienisz raczej swoich upodobań "silnym wewnętrznym postanowieniem", więc staraj się ułożyć sobie jakoś z nimi życie.

Chciałem się jeszcze spytac czym jest autogynefilia...
Tak jak dalej piszesz, podobno to jedna z odmian transseksualizmu, który ujawnia się późno (powiedzmy koło 40) a wcześniej wygląda raczej jak transwestytyzm fetyszystyczny, ale chyba nie spotkałam jeszcze takiej osoby. Tski, które znam, już od pierwszych lat życia czuły, że coś jest nie tak, nawet jeśli nie bardzo rozumiały co, i nawet jeśli na jakimś etapie sądziły, że są TV.

Pisze też że autogynefilia dotyczy większości fetyszystów TV. To znaczy że każdy fetyszysta z biegiem czasu będzie chciał zmiany płci? Na forum crossdressing ktoś napisał żartobliwie że transwestytę od transseksualisty dzielą 3 lata.
To akurat nie jest prawda. Równie dobrze można powiedzieć, że katar od grypy dzielą trzy dni. I w zasadzie to prawda, ale nie każdy katar rozwija się w grypę. Podobnie jest z tutaj.

czy istnieją transwestyci którzy są już w podeszłym wieku i nadal wystarcza im przebieranie?
Jak najbardziej. Dzięki lepszemu poznaniu transwestytów, zrozumiałam z resztą kiedyś, że nie jestem TV. Bo, jak zobaczyłam człowieka, który po "zrobieniu się", wyglądał lepiej niż większość lasek na ulicy, a jednocześnie nie chciał zmienić się na stałe, to dotarło do mnie, że on musi mieć pod sufitem coś zupełnie innego niż ja.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 00:35
[autor]
fizia:
a jak masz się zakochiwać mając męskie ciało, męskie hormony, reagujące na żeńskie feromony?

A skąd wiesz, że to tak działa? :P Męskie ciało niekoniecznie musi reagować na żeńskie feromony chyba...


forcedbekamilla:
fajnie być podziwianą pożądaną i jak silny facet Cię przytula:)


No pewnie fajnie, ale co, jako facet nie możesz tego mieć? :P

Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 00:57
[autor]
jako facet raczej ciężko być podziwianą i pożądaną
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 01:04
[autor]
Ale można być podziwianym i pożądanym (zmienia się tylko końcówka ;) ) i przytulanym przez silnego faceta :P /aż się rozmarzyłem /
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2014.12.02, 01:04
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 04:38
[autor]
fizia pisze:
Matek- idź do psychologa od transów porozmawiać.
Nic w tym co piszesz, nie wyklucza i nie potwierdza transseksualizmu.
Wyklucza. Ale zaraz i tak wszyscy mu wmówią, że jest TS i żeby poszedł do "speców od TS" w rodzaju Dulki i jego bandy, gdzie go nakręcą na "zmianę płci".

Jeśli ma problem z fetyszem to niech pójdzie do pierwszego lepszego psychoseksuologa. Ale po cholerę mu mieszać w głowie takimi postami?
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 16:25
[autor]
NIE WYKLUCZA, oj nie.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 16:33
[autor]
ktynka pisze:
fizia pisze:
Matek- idź do psychologa od transów porozmawiać.
Nic w tym co piszesz, nie wyklucza i nie potwierdza transseksualizmu.
Wyklucza. Ale zaraz i tak wszyscy mu wmówią, że jest TS i żeby poszedł do "speców od TS" w rodzaju Dulki i jego bandy, gdzie go nakręcą na "zmianę płci".

Jeśli ma problem z fetyszem to niech pójdzie do pierwszego lepszego psychoseksuologa. Ale po cholerę mu mieszać w głowie takimi postami?
ktynka ma rację - chłopak ma problemy, przeżywa je mocno i warto pójść do psychologa lub psychiatry. Ale zwykłego , a nie takiego "od transów". Bo to tak jakbyś sam sobie już postawił diagnozę a lekarz tylko miał ją potwierdzić, Nie nakręcaj sam siebie . Nie można niczego zaczynać od końca . Najpierw zajmij się stanami lękowymi o których piszesz - są na to bezpiecznie i nieuzależniające prochy , które dobierze Ci nawet lekarz pierwszego kontaktu- albo skieruje Cię do psychiatry ( bo to właściwie już jego działka i może on wypisywać lepsze leki , skuteczniejsze). Takie prochy łyka się długo , miesiącami , poprawa nastroju przychodzi powoli ale przychodzi. A jak pokonasz już napady lęku , to dopiero wtedy będziesz kombinować co dalej i czy w ogóle jeszcze coś trzeba sprawdzać. TS nie jesteś. Może możesz TS zostać ( ???), ale teraz nie jesteś.
Tym co sobie wyobrażasz w stanie podniecenia, tym się nie przejmuj kompletnie.

zmian: 1, ostatnia: jurekaleks - 2014.12.02, 17:29
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 18:08
[autor]
lena_kazuro pisze:
NIE WYKLUCZA, oj nie.
"zawsze utożsamiałem się z płcią męską, nigdy w najmniejszym stopniu z dziewczynami"

Brak tożsamości kobiecej/identyfikacji z płcią żeńską przez całe dotychczasowe życie według ciebie nie wyklucza transseksualizmu m/k?

Fizia, Gabi, Lena - powiedzcie mi może w takim razie czym wdg. was jest transseksualizm? Bo mam wrażenie, że mylicie z nim fetysze i fantazje (które wykluczać nie muszą, ale tożsame TS też nie są).
Istnieją TS z autoginefilią, ale autoginefilia to nie transseksualizm i dążenia do zmiany/korekty płci na żeńską, które nie wynikają z kobiecej tożsamości płciowej, a tylko z chęci zaspokojenia swoich fantazji mogą się źle skończyć. Zresztą mam wrażenie, że o tym doskonale wiecie.

... no chyba, że uważacie, że tożsamość płciowa może się zmieniać z biegiem lat pod wpływem fetyszów i że u was tak było. Ale wtedy dlaczego uważacie się za ten sam typ zwierza, co transseksualne dzieci?
zmian: 2, ostatnia: ktynka - 2014.12.02, 18:24
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 21:07
[autor]
ktynka pisze:
lena_kazuro pisze:
NIE WYKLUCZA, oj nie.
"zawsze utożsamiałem się z płcią męską, nigdy w najmniejszym stopniu z dziewczynami"

Brak tożsamości kobiecej/identyfikacji z płcią żeńską przez całe dotychczasowe życie według ciebie nie wyklucza transseksualizmu m/k?

Fizia, Gabi, Lena - powiedzcie mi może w takim razie czym wdg. was jest transseksualizm? Bo mam wrażenie, że mylicie z nim fetysze i fantazje (które wykluczać nie muszą, ale tożsame TS też nie są).
Istnieją TS z autoginefilią, ale autoginefilia to nie transseksualizm i dążenia do zmiany/korekty płci na żeńską, które nie wynikają z kobiecej tożsamości płciowej, a tylko z chęci zaspokojenia swoich fantazji mogą się źle skończyć. Zresztą mam wrażenie, że o tym doskonale wiecie.

... no chyba, że uważacie, że tożsamość płciowa może się zmieniać z biegiem lat pod wpływem fetyszów i że u was tak było. Ale wtedy dlaczego uważacie się za ten sam typ zwierza, co transseksualne dzieci?
Nie żebym się czepiała. Ale gdzie ja pisałam o fetyszach lub czymkolwiek innym? Bo z tego co widzę jedyne co pisałam w tym wątku to odczucie własnej tożsamości. A może ja czego nie rozumiem, bo może być i tak. W szak nie jestem nieomylna :-/
Fetysze i fantazje to akurat sprawy nie związane z płcią czy wiekiem.
Uważam, że tożsamość się nie zmienia a jedynie może się wyostrzać z wiekiem co z resztą chyba jest jak najbardziej naturalne i normalne.
Cóż czy moja rozwijała się z wiekiem? Tak jak najbardziej, bo o ile pamiętam to zaczęłam nosić sukienki dopiero w wieku 4-5 lat wcześniej chyba tego nie robiłam ale pewności nie mam.
zmian: 2, ostatnia: gabi - 2014.12.02, 21:26
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.02, 22:20
[autor]
uff.....
1. ktynka i jurekaleks - skąd przekonanie , że "psycholog od transów" namawia na dokonanie korekty? Pierwsza osoba - seksuolog - do jakiego trafiłam w związku z moimi wątpliwościami nie był "lekarzem od transów" wysłuchał mnie spokojnie i z całej mojej 20min mowy wyłowił, że w seksie z kobietą muszę fantazjować, że jestem kobietą bo inaczej nie mogę uzyskać i utrzymać erekcji. Wyłowił to i co - wyszłam z gabinetu z receptą na Viagrę :) :) :) - o takich "ekspertów" Wam chodzi? Zejdźcie na ziemię - ze swoich rozmów z lekarzami wnioskuję, że większość nie ma prawie w ogóle pojęcia co to jest transseksualizm. Psycholodzy - podobnie, może trochę lepiej. I dlatego lepiej iść do tych "od transów" , bo Ci "od transów" z samych transów by nie wyzyli więc przeważnie prowadzą też terapie osób nietranspłciowych i wątpię aby którąś z nich udało im się namówić na zmianę płci -więc krótko mówiąc jakieś bzdury tworzycie

2. z tego co wiem to są takie powiedzmy kanony transseksualistów - tych co wiedzieli od zawsze i tych dla których cyrk zaczął się później. Czy transwestytyzm albo fetyszyzm może się przerodzić w transseksualizm? - ja w to nie wierzę, natomiast jestem przekonana, że czasem jedyne wczesne objawy transseksualizmu to właśnie "przebieranki" A fetyszyzm to w ogóle inna bajka bo doskonale się odnajduję w świecie kobiet,z których wiele posiada potrzebę gromadzenia babskich ciuchów, w szczególności np 30 par butów i już teraz jest dla mnie żałosne próbowanie tłumaczenia tego, że skoro ja tak robię to jestem fetyszystą czy transwestytą a skoro robi tak genetyczna kobieta to jest ..."kobieca"- czyli to czy ktoś jest dewiantem czy jest "seksi" zależy od tego z czym między nogami się urodził?
Ja już wiem , że można latami wiedząc, że coś jest nie tak, oszukiwać się, liczyć, że to przejdzie, uciekać we właściwe do zawartości majtek zabawy, hobby, małżeństwa, zawody i powiem WAM - NIC z tego nie przesądza transpłciowości.

3. Ktoś napisał, że feromony nie zawsze działają tak jak trzeba tzn, że nie zawsze te samcze oddziałują na ciało samicy i na odwrót - te babskie nie zawsze oddziaływują na ciało męskie - to oczywiste, jak pisałam o tym wyżej to myślałam raczej o "standardowym układzie" natomiast nie zamierzam dyskutować, że to nie jest reguła, bo ja to wiem i znane jest to nie tylko u ludzi.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 00:35
[autor]
I tak ja Fizia pisze często początki objawów to właśnie przebieranki a zwłaszcza u osób które swoje pierwsze przebieranki zaczynały lata temu gdzie o TS prawie nikt nie słyszał, a jeśli ktoś słyszał to był to temat tabu. Naprawdę rozbawiają mnie istotki które wyskakują z tekstem "ja to wiedziałam od samego początku, że jestem dziewczynką" mające po kilkanaście lat a swoją pierwszą przebierankę zaliczyły po znalezieniu w internecie stron ze zdjęciami transek.
Co do fetyszów również się zgadzam z Fizią bo sama mam koleżankę która ma fioła na punkcie wszelkich atrybutów rodem z fetyszshopu. uwielbia szpile i wszystko co gumowe, latexowe i skórzane i bardzo w to wątpię aby nosiła to z uwagi na wygodę. ;-) a jest jak najbardziej cis laską.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 01:38
[autor]
Miło, że ktoś widzi świat podobnie :)
Jedno tylko skomentuje bo jest niejasne trochę - tak na poważnie zgadzamy się, że są osoby transseksualne, która naprawdę wiedzą, że jest "nie tak" od momentu jak zaczynają dostrzegać podział na płcie- czyli mając ok. 4-5lat? Chciałam to uściślić bo znam takie osoby u których tak to było (zresztą jedna z nich ma 7 lat teraz i już od 3 lat jest wychowywana tak jak chce być postrzegana)
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 01:56
[autor]
fizia pisze:
uff.....
1. ktynka i jurekaleks - skąd przekonanie , że "psycholog od transów" namawia na dokonanie korekty? Pierwsza osoba - seksuolog - do jakiego trafiłam w związku z moimi wątpliwościami nie był "lekarzem od transów" wysłuchał mnie spokojnie i z całej mojej 20min mowy wyłowił, że w seksie z kobietą muszę fantazjować, że jestem kobietą bo inaczej nie mogę uzyskać i utrzymać erekcji. Wyłowił to i co - wyszłam z gabinetu z receptą na Viagrę :) :) :) - o takich "ekspertów" Wam chodzi? Zejdźcie na ziemię - ze swoich rozmów z lekarzami wnioskuję, że większość nie ma prawie w ogóle pojęcia co to jest transseksualizm. Psycholodzy - podobnie, może trochę lepiej. I dlatego lepiej iść do tych "od transów" , bo Ci "od transów" z samych transów by nie wyzyli więc przeważnie prowadzą też terapie osób nietranspłciowych i wątpię aby którąś z nich udało im się namówić na zmianę płci -więc krótko mówiąc jakieś bzdury tworzycie
"Specjaliści" w Polsce, którzy reklamują się jako "trans-friendly" akurat robią na tym spore pieniądze i łączy ich tylko to, że są absurdalnie chciwi.
Na transseksualiźmie się znają tak samo (i mają takie same uprzedzenia do rzeczy których nie rozumieją) jak reszta. Wielu wypisuje diagnozy od ręki za gotówkę, niezależnie od wyników testów, inni w ogóle diagnozą się nie zajmują i przepisują tylko hormony lub odsyłają do "swoich" ludzi w innych branżach. Nawet z transowymi problemami lepiej iść do kogoś, kto się takimi na ogół nie zajmuje.
2. z tego co wiem to są takie powiedzmy kanony transseksualistów - tych co wiedzieli od zawsze i tych dla których cyrk zaczął się później. Czy transwestytyzm albo fetyszyzm może się przerodzić w transseksualizm? - ja w to nie wierzę, natomiast jestem przekonana, że czasem jedyne wczesne objawy transseksualizmu to właśnie "przebieranki" A fetyszyzm to w ogóle inna bajka bo doskonale się odnajduję w świecie kobiet,z których wiele posiada potrzebę gromadzenia babskich ciuchów, w szczególności np 30 par butów i już teraz jest dla mnie żałosne próbowanie tłumaczenia tego, że skoro ja tak robię to jestem fetyszystą czy transwestytą a skoro robi tak genetyczna kobieta to jest ..."kobieca"- czyli to czy ktoś jest dewiantem czy jest "seksi" zależy od tego z czym między nogami się urodził? Ja już wiem , że można latami wiedząc, że coś jest nie tak, oszukiwać się, liczyć, że to przejdzie, uciekać we właściwe do zawartości majtek zabawy, hobby, małżeństwa, zawody i powiem WAM - NIC z tego nie przesądza transpłciowości
Transseksualizm objawia się zwykle przed albo w trakcie wieku dojrzewania. Jego objawami nie jest fetyszyzm o jakim piszesz tylko posiadanie kobiecej tożsamości. Naprawdę czym innym jest małe dziecko sprawdzające ciuchy i kosmetyki mamy z chęci wyglądania trochę bardziej jak dziewczynka od przypadku, gdy ktoś to robi po to, żeby się podniecić (bez związku z tożsamością).

A fetyszyzm to w ogóle inna bajka bo doskonale się odnajduję w świecie kobiet
I co? Sporo gejów również się odnajduje w świecie kobiet tak rozumianym, a transseksualistkami nie są.

potrzebę gromadzenia babskich ciuchów, w szczególności np 30 par butów i już teraz jest dla mnie żałosne próbowanie tłumaczenia tego, że skoro ja tak robię to jestem fetyszystą czy transwestytą a skoro robi tak genetyczna kobieta to jest ..."kobieca"- czyli to czy ktoś jest dewiantem czy jest "seksi" zależy od tego z czym między nogami się urodził?
Nie wiem po co ci te buty i nie będę w to wnikać, ale fetyszysci kolekcjonują je przeważnie dla jednej rzeczy, a kobiety dla innej... Taka sama różnica między tv fetyszystą a ts.
Mniej ważne z czym się kto urodził od tego jak to wykorzystuje.

Ja już wiem , że można latami wiedząc, że coś jest nie tak, oszukiwać się, liczyć, że to przejdzie, uciekać we właściwe do zawartości majtek zabawy, hobby, małżeństwa, zawody i powiem WAM - NIC z tego nie przesądza transpłciowości.
Fetysze owszem nie przechodzą. Jeśli są dla kogoś bardzo uciążliwe to można je leczyc m.in androcurem. Ale to, że nie przechodzą nie oznacza, że wykreują u kogoś nową tożsamość płciową...

3. Ktoś napisał, że feromony nie zawsze działają tak jak trzeba tzn, że nie zawsze te samcze oddziałują na ciało samicy i na odwrót - te babskie nie zawsze oddziaływują na ciało męskie - to oczywiste, jak pisałam o tym wyżej to myślałam raczej o "standardowym układzie" natomiast nie zamierzam dyskutować, że to nie jest reguła, bo ja to wiem i znane jest to nie tylko u ludzi.
Homoseksualizm istnieje - naprawdę ;) Ja to wiem i znane jest to nie tylko u ludzi.

To, że pociągają cię feromony kobiece nie bierze się z tego jakie masz ciało. Na lesbijki działają mimo, że nie mają męskiej biologii, a gejów jakoś nie ruszają w taki sposób.
zmian: 3, ostatnia: ktynka - 2014.12.03, 02:12
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 02:07
[autor]
gabi pisze:
I tak ja Fizia pisze często początki objawów to właśnie przebieranki a zwłaszcza u osób które swoje pierwsze przebieranki zaczynały lata temu gdzie o TS prawie nikt nie słyszał, a jeśli ktoś słyszał to był to temat tabu.
Transseksualizm podobnie jak hermafrodytyzm istniały "nieco" dłużej niż jakiekolwiek media. Nie przeszkodziło jakoś osobom, które to dotknęło istnieć i mieć tożsamości odmiennej od tego co by wynikało z urodzenia.

Naprawdę rozbawiają mnie istotki które wyskakują z tekstem "ja to wiedziałam od samego początku, że jestem dziewczynką" mające po kilkanaście lat a swoją pierwszą przebierankę zaliczyły po znalezieniu w internecie stron ze zdjęciami transek.
Gdzie takie znajdujesz? ;P
Ja takich nie znam (teksty o "swiadomosci od samego początku" zwykle rezerwują późne zmiany, młodsze zwykle nie czują potrzeby uzasadniania swojej tożsamości w taki sposób).
Ale jeśli istnieją to faktycznie brzmią na ciekawe stworzenia.
zmian: 6, ostatnia: ktynka - 2014.12.03, 02:19
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 02:16
[autor]
ktynka pisze:

Transseksualizm podobnie jak hermafrodytyzm istniały "nieco" dłużej niż jakiekolwiek media. Nie przeszkodziło jakoś osobom, które to dotknęło istnieć i mieć tożsamości odmiennej od tego co by wynikało z urodzenia.

Gdzie takie znajdujesz? ;P
Bo ja takich nie znam, ale faktycznie brzmią na ciekawe stworzenia.
Oczywiście tylko, że zapominasz o jednym. Większość ludzi w Polsce wychowywana była w rodzinach katolickich w których takie rzeczy były "grzechem śmiertelnym i karane były ogniem piekielnym" mam nadzieję, że potrafisz to zinterpretować i zrozumieć dlaczego większość osób trzymała swoją inność w ścisłej tajemnicy.
W mojej rodzinie po dziś dzień sa osoby które uważają, że informacje o pedofilii księży to atak szatana na pana boga za pośrednictwem czerwonych komunistów. a wszelkie "zboczeńce to powinni się smażyć w piekle" przykre ale prawdziwe.

Gdzie je znajduję? a choćby tutaj.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2014.12.03, 02:20
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 03:08
[autor]
gabi pisze:
Gdzie je znajduję? a choćby tutaj.
Do zestawu ich intrygujących cech dochodzi zatem także niewidzialność...
Ale może uda ci się odczarować post którejś z nich? ;)

To jest o ile nie są to bezzasadne pomówienia na temat konkretnej osoby oczywiście. Ale po osobie tak dojrzałej i obytej w świecie nie sposób byłoby spodziewać się czegoś podobnego.
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 17:48
[autor]
Czy ktoś czytał książkę "Mężczyźni uwięzieni w ciałach mężczyzn"?
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 22:59
[autor]
Ja nie czytałam, ale brzmi interesująco.
Dasz trochę więcej informacji o niej, bo google coś mi nie pomogło :/
Re: nagły transseksualizm? czy to minie? 2014.12.03, 23:48
[autor]
ktynka pisze:
gabi pisze:
Gdzie je znajduję? a choćby tutaj.
Do zestawu ich intrygujących cech dochodzi zatem także niewidzialność...

To jest o ile nie są to bezzasadne pomówienia na temat konkretnej osoby oczywiście. Ale po osobie tak dojrzałej i obytej w świecie nie sposób byłoby spodziewać się czegoś podobnego.
Jaka niewidzialność? One są jak Supernowa. Potężny rozbłysk a po kilku tygodniach znikają.

Dziękuję Ci za tak ciepłe słowa co do mojej osoby , ale naprawdę nie trzeba było (uwielbiam sarkazm ;-) tak masz rację staram się nigdy nie podawać przykładów personalnie, chyba że dany przykład jest godny naśladowania bądź polecenia innym.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2014.12.04, 02:13
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj