jak mam z tego wybrnąć?

  liczba postów: 12
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.06, 16:27
[autor]




Zacznijmy od tego, że jakieś 2 lata temu zorientowałem się, że jest coś nie tak z faktem, że utożsamiam się z płcią przeciwną. Nigdy nie byłem jakoś specjalnie towarzyski. Nigdy nie miałem wielu znajomych. Od czasu jak poszedłem do liceum wszystko się posrało. Zakochałem się w pewnej dziewczynie. Była to dosyć toksyczna znajomość, a ja miałem straszny problem z tym, że wciąż nie wyglądam tak jak chce. Dodatkowo sytuacja w domu. Odizolowałem się całkowicie. Zachowałem jedynie kontakt z moją najlepszą przyjaciółką, która zwyczajnie przyzwyczaiła się do traktowania mnie jak chłopaka.

No i aktualnie zacząłem wracać do normalnego trybu życia. Albo przynajmniej próbuję, bo nijak nie mogę, nie potrafię funkcjonować jako dziewczyna. Obsesyjnie o tym myślę praktycznie w każdej sytuacji.
Najzabawniejszy jest fakt, że jeśli chodzi o sam wygląd doszedłem do wniosku, że wolałbym zostać zdecydowanie bardziej "androgyniczny" . I właściwie to mi się udawało, bo nie ukrywałem w internecie swojej twarzy, nie okłamywałem ludzi czy cokolwiek innego. Byłem sobą. Nikt mi nigdy niczego nie zarzucił. Chociaż wciąż uważam, że to na swój sposób chore (sam bym po prostu umiał sobie sporo zarzucić). Realnie wcale nie jest tak kolorowo. Nie umiem się zachowywać na tyle autentycznie i nie sądzę też, że wyglądam tak, by ktoś bez zastanowienia zwrócił się do mnie w męskiej formie.

Chciałbym, żeby ludzie widzieli we mnie chłopaka. Chciałbym mieć męskie dokumenty, nie mieć kobiecych kształtów itp. Mógłbym zacząć w przyszłości terapię hormonalną, ale z drugiej strony panicznie boję się, żeby nie wyglądać "zbyt" męsko. Bo w końcu to nie tak, że nie lubię swojego wyglądu. Cieszę się, a nawet jestem dumny, że udało mi się go na tyle zmienić.
Milion razy zastanawiałem się nad tym jak genialnie byłoby być lesbijką, ale nie mógłbym się przemóc, by przestać myśleć o sobie w sposób w jaki myślę.
Mam różne zainteresowania. Niektóre są bardziej męskie, inne totalnie kobiece, co mi nie przeszkadza póki ludzie nie mają z tym problemu. Właściwie to ludzie wokół są największym problemem. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania "pomiędzy" płciami. Tak się chyba nie da. Nie czułbym się dalej komfortowo.
Mam wrażenie, że jeśli pójdę do seksuologa to nie weźmie mnie na poważnie, a pozostawić wszystkiego jak jest zwyczajnie nie potrafię. Ciągle tylko pytam sam siebie jak właściwie mam żyć i nic z tego. Dalej tylko ciągnę "podwójne" życie. To w necie i wokół najbliższych mi osób, gdzie zachowuję się naturalnie oraz to w szkole, na pokaz, gdzie próbuję nie wyglądać dziwnie.

Jak myślicie, co mogę zrobić? Od czego zależy jak bardzo zmienia się nasz wygląd po hormonach? Czy to w ogóle dobry pomysł? Jak prowadziliście przed zmianą swoje życie towarzyskie? Też było to tak dużym problemem? Osobiście mdli mnie, gdy muszę nawiązywać znajomość z kimś, kto zna mnie jako dziewczynę. Nie umiem się przed taką osobą w jakikolwiek sposób otworzyć. Takie znajomości mnie męczą, irytują, mam wtedy ochotę wrócić i zamknąć się na powrót w pokoju.

Nie wiem czy moja wypowiedź nie jest zbyt chaotyczna. Nie mam talentu do wyrażania swoich myśli w zrozumiały sposób (starałem się :D). Mam nadzieję, że ktoś coś napisze.
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.06, 16:39
[autor]
na HRT zarośniesz włosami i obniży się głos(co w sumie nie takie bankowe), bary ci się bez ćwiczeń nie rozrosną, wzrost też zapewne zostanie bez zmian lub zmiana w granicach paru cm. szczęka się może nieco "ukwadratowić" i to by było na tyle ze zmian. większość km do końca życia wygląda jak nastoletni chłopcy, a mniejszość wygląda tak po ogoleniu się xddddd
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.06, 16:45
[autor]
sota pisze:
Właściwie to ludzie wokół są największym problemem. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania "pomiędzy" płciami. Tak się chyba nie da. Nie czułbym się dalej komfortowo.

Jak myślicie, co mogę zrobić? Od czego zależy jak bardzo zmienia się nasz wygląd po hormonach? Czy to w ogóle dobry pomysł? Jak prowadziliście przed zmianą swoje życie towarzyskie? Też było to tak dużym problemem? Osobiście mdli mnie, gdy muszę nawiązywać znajomość z kimś, kto zna mnie jako dziewczynę. Nie umiem się przed taką osobą w jakikolwiek sposób otworzyć. Takie znajomości mnie męczą, irytują, mam wtedy ochotę wrócić i zamknąć się na powrót w pokoju.
Od genów. Dobry pomysł raczej średnio jeśli chcesz uzyskać androgyniczny wygląd, bo hormony nie są tak magiczne by dało się regulować ich efekt według swojego "chcenia", a efekty testosteronu mogłyby ci się nie spodobać... (pomijając już konieczność wykrajania sobie tego i owego i uzależniania się od nich na resztę życia)

Co do reszty to ktoś inny się wypowie lepiej, ja mam w sumie podobne problemy tylko, że po leczeniu, po szkole i w drugą stronę :F

na HRT zarośniesz włosami i obniży się głos(co w sumie nie takie bankowe), bary ci się bez ćwiczeń nie rozrosną, wzrost też zapewne zostanie bez zmian lub zmiana w granicach paru cm. szczęka się może nieco "ukwadratowić" i to by było na tyle ze zmian. większość km do końca życia wygląda jak nastoletni chłopcy, a mniejszość wygląda tak po ogoleniu się xddddd
Jeszcze skóra parszywieje, pojawia trądzik i zaczyna się śmierdzieć :B
Ale nie no... widziałam raz starszego k/ma, który wyglądał tak dziadziusiowo jakby z 30 lat undestor brał i poprawiał alkoholem. Androgyniczny by nie był nawet ze znikomym zarostem :D
zmian: 9, ostatnia: ktynka - 2014.12.06, 20:51
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.07, 01:03
[autor]
Sota - co do wyglądu KM po hormonach to powtórzę co już jakiś czas temu pisałam - jest bardzo, bardzo mała szansa, żeby po 2 latach na testo obcy ludzie Ci mówili "proszę Pani" Fakt, że nawet 40-letni KM wyglądają na początku jak 17-latkowie, ale testosteron poniewiera szybko :), poza tym chłopaki chyba odrabiają męskie zaległości bo w tym momencie mogłabym Ci tu wkleić kilka fotek KM 10 i więcej lat po zmianach odznaczających się aparycją zmęczonego pana spod budki z piwem, nie do odróżnienia od cis-panów spod budki z piwem :)

Ja tylko chciałam zwrócić twą uwagę na inny problem - zakładając, że realnie naprawdę wiele możesz osiągnąć zastanów się tylko czego dokładnie oczekujesz i czego chcesz od życia

Re: jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.07, 01:20
[autor]
jestem mk, czyli kobieta od zawsze.pzdr.Ela
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.07, 01:58
[autor]
mysle ze chodzilo Ci o m.k. otoz na chormonach zenskich jestem z przerwa od dwoch tygodni , ale uwiez ze od przerwania ostatniej kuracji t.j. jakies 12 lat wstecz, czulam ze moj organizm domaga sie estrogenow i przechodze psychicznie duzo bardziej wyluzowana i czuje , to nie jest kit , jak moje piersi rosna z dnia na dzien, wiem ze niebede barbie ale bylam i jestem kobieta , dlatego trolle od.........e sie od nas, jak jestescie trutniami to wasza sprawa , ale won stad, oczywiscie pozdrawiamy naszych kolegow k.m. Ela
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.07, 02:08
[autor]
Jestes wrazliwa osoba ,jak wiekszosc z nas borykasz sie z problemem akceptacji, a co ja mam powiedziec 185, numer buta 44 i od zawsze czulam sie kobietka, drobna, krucha, itd..., oczywiscie mozna przyjac jako zart,ale nie dla kobiety!, dlatego nos do gory, jestesmy zdrowe jeszcze , docenmy to,jestesmy i badzmy soba.Ela
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2014.12.07, 04:45
[autor]
sota:
Mógłbym zacząć w przyszłości terapię hormonalną, ale z drugiej strony panicznie boję się, żeby nie wyglądać "zbyt" męsko.


To się nie bój. Jak dla mnie większość k/m aaaaż tak męsko to nie wygląda wcale jak chcą w to wierzyć ;)


sota:
Mam wrażenie, że jeśli pójdę do seksuologa to nie weźmie mnie na poważnie,


A czemu? chcesz mu opowiadać jak chciałbyś wyglądać? ;) Po co? Czujesz się facetem, to robisz wszystko co w Twojej mocy by nim być, a jak będziesz wyglądać jako ten facet to Twoja sprawa, możesz być androgeniczny jak tak lubisz. Osobiście uważam, że k/m łatwo wylądać androgenicznie, trudniej 100% męsko :P


sota:
Jak prowadziliście przed zmianą swoje życie towarzyskie? Też było to tak dużym problemem?


Mojego praktycznie nie było wcale, więc tak: to był duży problem.


sota:
Osobiście mdli mnie, gdy muszę nawiązywać znajomość z kimś, kto zna mnie jako dziewczynę.


Nom, znam to, już jako dziecko unikałem nawiązywania znajomości właśnie dlatego żeby nie musieć się przedstawiać... Aż mi się gorzej zrobiło jak sobie to przypomniałem :/ wyobraźcie sobie 8 latka modlącego się w duchu żeby nikt go nie zagadał, bo przecież jak zapyta o imię i będzie trzeba się babskim przedstawić, to... ech... i jak tu potem nie nabawić się nerwicy? ;)
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2015.01.16, 16:49
[autor]
Mysle ze oprocz rozmowy na forum z osobami, ktore maja juz w tym jakies doswiadczenie baardzo wazne jest spotkanie z doswiadczonym seksuologiem. On może dać Ci ogląd na cała sytuacje, opowiedziec co w jaki sposob przebiega. Jakie zmiany beda zachodzic w Tobie, Twoim ciele, pozwoli Ci ocenić czego tak naprawdę potrzebujesz by czuć się w pełni szczesliwą osobą. Dla mnie spotkanie z seksuologiem Stanisławem Dulko rozjaśniło wszelkie wątpliwosci, obecne w głowie pytania i myśli. Według mnie spotkanie z seksuologiem jest bezapelacyjnie najistotniejsze. Przynajmniej w moim przypadku tak się stało, gdyż pan Dulko pomogł mi to wszystko zrozumiec.
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2015.01.17, 01:17
[autor]
transik_transik pisze:
Mysle ze oprocz rozmowy na forum z osobami, ktore maja juz w tym jakies doswiadczenie baardzo wazne jest spotkanie z doswiadczonym seksuologiem. On może dać Ci ogląd na cała sytuacje, opowiedziec co w jaki sposob przebiega. Jakie zmiany beda zachodzic w Tobie, Twoim ciele, pozwoli Ci ocenić czego tak naprawdę potrzebujesz by czuć się w pełni szczesliwą osobą. Dla mnie spotkanie z seksuologiem Stanisławem Dulko rozjaśniło wszelkie wątpliwosci, obecne w głowie pytania i myśli. Według mnie spotkanie z seksuologiem jest bezapelacyjnie najistotniejsze. Przynajmniej w moim przypadku tak się stało, gdyż pan Dulko pomogł mi to wszystko zrozumiec.
a jak chcesz poważnej diagnostyki to zawsze można ją zrobić też u kogoś innego
Re: jak mam z tego wybrnąć? 2015.01.17, 01:26
[autor]
Dobrze, że to piszesz Fizia, bo po woli brzmi jakby transik_transik bł tu przez pana Dulko przysłany żeby mu reklamę robić ;)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj