Rada - Pomoc

  liczba postów: 25
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Rada - Pomoc 2014.12.10, 20:47
[autor]
Cześć wszystkim,
Jestem 18 letnim, biologicznym mężczyzną. Mam poważny problem, z którym borykam się od długiego czasu. Nie potrafię więcej radzić sobie jako mężczyzna, nie chce mi się rywalizować ani zabiegać o względy u płci pięknej. Ten problem zaczął się jak miałem 9 lat, tylko że wtedy, tylko i wyłącznie od czasu do czasu używałem form żeńskich, czy zachowywałem się jak ,,dziewczynka''. Około dwa lata później, w chwili rozpoczęcia grania w gry komputerowe przez internet jak i te zwykłe, wybierałem postać jako kobietę, pisałem z żeńskimi końcówkami, udawałem? dziewczynę, nigdy nikt nie przypuszczał, że pisze z ,,chłopczykiem". Ten problem pogłębiał się z miesiąca na miesiąc, nawet i w tym momencie, grając od czasu do czasu w jakąś grę, to gram jedynie postaciami kobiecymi i używam żeńskich końcówek. Tylko że.. od trzeciej klasy gimnazjum te uczucie stało się o wiele silniejsze, ubieram się również raz w damskie, raz w męskie a nawet mieszam ubrania, to samo tyczy się bielizny. Od razu mówię, że to mnie nie podnieca, tylko ubieram instyktownie. Zaczynam się o siebie martwić, nie wiem co mi dolega. Z tego problemu, zacząłem mieć problemy w szkole, brak chęci do nauki, przygotowania się do matury. Jeżeli chodzi o moje fantazje, tylko i wyłącznie wyobrażając się jako kobietę, jestem w stanie się podniecić, leżąc nawet w łóżku czuje się jakbym był kobietą. Moje ciało nie jest mocno zbudowane; 69 w talii, 94 w biodrach i 84 w klatce piersiowej. Dłonie szczupłe i małe, dla porównania mógłbym stwierdzić, że takie same jak u 17-18 letniej szczupłej dziewczyny. Stopy tak samo. Ciało depiluje gdyż włosy na ciele mnie obrzydzają (raz na tydzień). Przyjaciele jak i przyjaciółki akceptują mnie, gdyż dla nich liczy się jakim człowiekiem jestem. Ten problem mnie strasznie męczy i za nim wybiorę się do psychologa/ psychiatry, chciałbym poznać wasze rady, czy jest ze mną coś nie tak?
Dziękuje za pomoc.
Re: Rada - Pomoc 2014.12.11, 14:24
[autor]
Przyjaciele jak i przyjaciółki akceptują mnie, gdyż dla nich liczy się jakim człowiekiem jestem.

Tak naprawdę to zdanie jest kluczowe :) Bardzo duże znaczenie w odkrywaniu siebie ma zobaczenie kim jesteś, kiedy Cię ludzie akceptują. Kiedy okazują Ci, że z Tobą nic nie jest "nie tak" i Ty też tego nie czujesz. Kiedy cały świat wydaje się być na swoim miejscu, wszystko jest poukładane i wiesz, że tak właśnie ma być, a zewnętrze Cię nie obchodzi.
Sięgnij do tego i popatrz kim jesteś, kiedy czujesz, że jesteś sobą. I zobacz, co ewentualnie trzeba zrobić, żeby czuć się tak częściej. Czasami będziesz widzieć, że coś trzeba poświęcić w imię tego poukładania sobie świata, czasami będzie Cię to kosztowało trochę - lub nawet dużo - nerwów, ale będziesz mieć poczucie, że warto.
Gdzieś w Tobie jest bardzo dużo samowiedzy. Piszesz, że instynktownie dobierasz sobie ubrania, że dla Twoich przyjaciół jesteś OK. Gdzieś tam w środku dobrze wiesz, kim jesteś i czego chcesz. To pewnie jest najsilniejsze, kiedy czujesz się komfortowo i niczym nie stresujesz. Tylko Twój świadomy umysł jeszcze tego nie poukładał.
Re: Rada - Pomoc 2014.12.11, 21:24
[autor]
Dziękuje za odpowiedź Marcinie. Czasami nie rozumiem dlaczego czuje się bardziej sobą jako kobieta, a jak mam ,,udawać'' typowego mężczyznę to ogarnia mnie smutek, rozpacz. Przyjaciele jak i przyjaciółki zawsze mnie pocieszają, wspierają, i mówią żebym był sobą, postępował tak jak uznaję za słuszne, a jeżeli będę miał jakiś problem to zawsze będę mógł liczyć na ich pomoc. Masz całkowitą racje, że trzeba robić wszystko, żeby czuć się komfortowo, być sobą. W środku czuję się kobietą i tak jak pisałem, mam to od wielu lat, ale jak zapewne mówisz, mój świadomy umysł nie zdążył jeszcze tego poukładać.
Re: Rada - Pomoc 2015.01.16, 16:37
[autor]
Myślę, że dobrze zrobiłyby Ci spotkania z psychologiem. Sam byś samego siebie mógł lepiej poznać i zastanowić się co dalej. Ponadto wizyta u wybitnego seksuologa Stanisława Dulko na pewno byłaby znaczącym doświadczeniem !
Re: Rada - Pomoc 2015.01.17, 01:17
[autor]
transik_transik pisze:
Myślę, że dobrze zrobiłyby Ci spotkania z psychologiem. Sam byś samego siebie mógł lepiej poznać i zastanowić się co dalej. Ponadto wizyta u wybitnego seksuologa Stanisława Dulko na pewno byłaby znaczącym doświadczeniem !
a jak chcesz poważnej diagnostyki to zawsze można ją zrobić też u kogoś innego
Re: Rada - Pomoc 2015.01.17, 01:23
[autor]
transik_transik pisze:
Ponadto wizyta u wybitnego seksuologa Stanisława Dulko na pewno byłaby znaczącym doświadczeniem !
...dla portfela :D

(przepraszam, nie mogłem się powstrzymać :D )
Re: Rada - Pomoc 2015.01.17, 09:50
[autor]
W mordę jeża, czy Dulko już zatrudnia reklamiarzy? Coś jak ruska ambasada płacąca za wychwalanie Putlera... ;)
Dulko jest jako człowiek całkiem sympatyczny, bywa też skłonny do pomocy osobie, której nie stać na jego zwykłe pomysły cenowe (koleżankę przyjął na NFZ, płacić musiała tylko za badania typu EEG, poziom hormonów itp.)... ale ogólnie jest człowiekiem chciwym. Ot, koleżance wychwalał SRS w Gdańsku, mówił, że tam robią na światowym poziomie... kolega aż odniósł wrażenie, że Dulko ma z lekarzami z Gdańska jakąś umowę i nagania im pacjentki...
Re: Rada - Pomoc 2015.01.18, 20:48
[autor]

Hej lefleurdamour

jeżeli masz wątpliwości co do swojej sytuacji, kim jesteś etc. odradzam wizytę u Dulko. Ja akurat jestem rodzicem dziecka TS i też byliśmy u tego pana, ponieważ wydawał nam się dobrym specjalistą. Ale on jest dobry dla tych, którzy na 100% wiedzą czego chcą i chcą to zrobić szybko! No i nie tanio :( Nasz syn (córka) był bardzo rozczarowany wizytą u pana D. Myślał, że ktoś coś mu wytłumaczy bo naprawdę jest zagubiony i nie wie kim jest. To samo my, rodzice. Nie będę tu opisywał całej wizyty ale jeżeli jednak wybierzesz pana D. a masz wątpliwości to polecam abyś równolegle znalazł/a psychologa niezależnego ale specjalizującego się w TS. Bo pan D. załatwia sam wszystko (odradzał nam psychologa mówiąc, że to strata czasu i on wszystko sam ogarnie). Ale jego ogarnięcie trwało 5 min i polegało na zadaniu 3 pytań synowi i diagnoza postawiona (300 zł). Powodzenia w dojściu do siebie!

Re: Rada - Pomoc 2015.01.18, 21:33
[autor]
tomek_wwa pisze:

Hej lefleurdamour

jeżeli masz wątpliwości co do swojej sytuacji, kim jesteś etc. odradzam wizytę u Dulko. Ja akurat jestem rodzicem dziecka TS i też byliśmy u tego pana, ponieważ wydawał nam się dobrym specjalistą. Ale on jest dobry dla tych, którzy na 100% wiedzą czego chcą i chcą to zrobić szybko! No i nie tanio :( Nasz syn (córka) był bardzo rozczarowany wizytą u pana D. Myślał, że ktoś coś mu wytłumaczy bo naprawdę jest zagubiony i nie wie kim jest. To samo my, rodzice. Nie będę tu opisywał całej wizyty ale jeżeli jednak wybierzesz pana D. a masz wątpliwości to polecam abyś równolegle znalazł/a psychologa niezależnego ale specjalizującego się w TS. Bo pan D. załatwia sam wszystko (odradzał nam psychologa mówiąc, że to strata czasu i on wszystko sam ogarnie). Ale jego ogarnięcie trwało 5 min i polegało na zadaniu 3 pytań synowi i diagnoza postawiona (300 zł). Powodzenia w dojściu do siebie!

Hej Tomku,
Nie będę brała wizyty u dr. Dulko z paru przyczyn:
- Nie mieszkam w Polsce, ale za granicą.
- Jestem pewna w stu procentach czego pragnę.
- 7. stycznia byłam u lekarza rodzinnego. Opowiedziałam mu wszystko i wyjaśniłam problem, on zarazem zlecił mi listę badań (NFS+P, glycemie, eal, gamma gt, creatine, tsh, seria hiv 1+2, zapalenie watroby C, hb, lipasemie i parę innych), ale oprócz tych badań napisał mi skierowanie/ ,,list'' do endo, w którym wyjaśnił jaki mam problem i żeby mi pomógł wraz z terapią.
-9. stycznia byłam u endo, zbadał mnie, przepytał i zlecił mi następujące badania do zrobienia:
T4 T3, LH. FSH, testosterone, sdhea, kariotyp (nie miał pewności czy mam kariotyp XX).
- 15 i 17. stycznia otrzymałam wszystkie wyniki zleconych badań. Wszystkie wyniki są w porządku i nie ma powodów do niepokojeń, ale niemniej jednak jak będę u endokrynologa to on będzie musiał zadzwonić do laboratorium, żeby zapytać się o mój kariotyp.
- 21 stycznia, czyli w tę środę będę szła do endokrynologa po receptę, czyli innymi słowy będę miała początek mojej terapii.
- 13. lutego jestem umówiona u psychologa, żeby mieć opinię do sądu. (zdobycie opinii potrwa około sześciu miesięcy, ale tego pewna nie jestem).
Dziękuje za zainteresowanie się moim tematem (wszystkim) i życzę żeby się udało Twojemu dziecku znaleźć tę prawdziwą drogę, czyli tę osobę, którą się czuje. :)
Re: Rada - Pomoc 2015.01.22, 21:13
[autor]
Mam mały problem, może Wy mi powiecie co ze mną się dzieje.

Podczas rozmowy z ludźmi, słuchaniu spokojnej muzyki, relaksowaniu czuję się jako kobieta.
Nawet podczas mycia nie potrafię ,,spojrzeć'' na narządy płciowe, a w lustrze widzę się jako kobietę.
Ale problem pojawia się gdy zaczynam wściekać się, słuchać bardziej agresywniejszych utworów, dynamicznych
i oglądaniu filmów, w których występują przystojni aktorzy, umięśnieni, dobrze zbudowani - w takich przypadkach mam chęć bycia tak jak oni, być nimi innymi słowy.
Przykładowy film: Aguila Roja (w tym filmie mam zazwyczaj chęć wcielenia się w komisarza lub głównego bohatera czerwonego orła, ale nie wiem dlaczego?).

Moglibyście mi powiedzieć, co mi dolega? wizytę u psychologa mam w lutym.
Byłam wczoraj u endokrynologa i powiedział, że nie przepiszę mi hormonów.
Dał wytłumaczenie jako: bardzo wysoki poziom testosteronu i sdh. Powiedział do tego, że ,,Nie powinien pan marnować tego wysokiego teścia, gdyż dobrze pana natura wyposażyła i moim skromnym zdaniem powinien pan pójść na siłownie, i by panu mineła ta chęć bycia kobietą".

Moje wyniki: testosteron 16,9pg/ml lub jak kto woli 58,6mol/L, SDH(dehydroepiandrosteron) 17,72umol/L [laboratorium podaje, że dehydroespiandrosteron w najmniejszej ilości powinien mieć 1,91umol/L, a w największej 13,40umol/L innymi słowy mam go strasznie dużo], Estradiol 109,5 pmol/L.
Re: Rada - Pomoc 2015.01.22, 21:24
[autor]
Choćbyśmy tu mieli na forum psychiatrów i seksuologów to i tak nie powinni stawiać diagnozy pod wpływem tak skąpych informacji.

Poruszasz dwie sprawy - jedna to dosyć głupie zachowanie endokrynologa, który zdaje się nie rozumie czym jest transseksualizm ...i tu się szkoda rozwodzić - kto głupiemu zabroni głupoty opowiadać?

a drugie to te Twoje "marzenia" o byciu bohaterem ...- w tej sprawie powinien Cię psychiatra posłuchać i sprawdzić na ile to jest ważne w Twoim życiu
Re: Rada - Pomoc 2015.01.23, 01:54
[autor]
lefleurdamour pisze:
Przykładowy film: Aguila Roja (w tym filmie mam zazwyczaj chęć wcielenia się w komisarza lub głównego bohatera czerwonego orła, ale nie wiem dlaczego?).
Spoko, też "byłam" Hansem Klossem, Janosikiem, Lukiem Skywalkerem, Geraltem...
Geraltem już tak nie na serio, bo miałam wtedy z 17-18 lat, ale robił wtedy na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza te oczy z pionowymi źrenicami

A obecnie, od nastu lat jestem po prostu 7 (i pół) metrowym, szarozielonym smokiem
Re: Rada - Pomoc 2015.01.23, 08:59
[autor]
@Gabi, czyli mozna zrozumiec, ze tesc probuje zablokowac mi chec bycia kobieta i przemowic do rozsadku? Czy powinnam posluchac sie tego endo i pochodzic przez jakis czas na silownie?
@Freja Geralta rowniez lubie, a smoki nawet bardzo :)
Re: Rada - Pomoc 2015.01.23, 09:24
[autor]
lefleurdamour pisze:
- 13. lutego jestem umówiona u psychologa, żeby mieć opinię do sądu. (zdobycie opinii potrwa około sześciu miesięcy, ale tego pewna nie jestem).

i tego się trzymaj. Endokrynolog wyraził swoją prywatną opinię i tyle. Wątpliwości rozwiewaj sobie u psychologa i psychiatry.....ja wiem, że to śmiesznie i tragicznie zarazem brzmi, ale tak naprawdę to TY jesteś największą specjalistką od siebie, tylko Ty wiesz jak Ci jest co czujesz itd a endokrynolog jest od nadzoru układu hormonalnego.
Re: Rada - Pomoc 2015.01.23, 19:28
[autor]
lefleurdamour pisze:
Czy powinnam posluchac sie tego endo i pochodzic przez jakis czas na silownie?
Po co? Żeby zarysowały ci się mięśnie, żebyś była bardziej męska? Ten endokrynolog to żart.

Masz podobno dużo testosteronu, a nadal czujesz się kobietą więc to na 100% nie jest problem hormonalny.

Co do problemu z utożsamianiem się. Miałam tak samo, ale to raczej dlatego, że nie ma praktycznie żadnej fajnej żeńskiej bohaterki, znowu męskich jest całe multum.
Z rzeczy mojego dzieciństwa
-Hobbit: 14 facetów
-Narnia: niefajni bohaterownie
-Władca pierscieni: 9 facetów
-Dragon Ball: Postacie żeńskie marginalne
-Naruto: jw.
Tak można wymieniać książki, filmy, kreskówki, anime. Żyjemy w patriarchalnym społeczeństwie, więc nie mamy wzorca "fajnej" kobiety. Takim przykładem "fajnej" jest chyba Ciri z Wiedźmina u Sapkowskiego.
Pozostałe bohaterki są albo odsunięte na drugi plan, albo po prostu meh.
zmian: 1, ostatnia: kittyolusia - 2015.01.23, 19:30
Re: Rada - Pomoc 2015.01.24, 21:37
[autor]
Gabi:
I to właśnie jest reakcja normalnego faceta któremu testosteron mówi "ja pierdziu... co to za wygibas?! Jak można nie chcieć być facetem?!"


Buhahaha! padłem :D Ale no właśnie, też tego nei rozumiem! Jak można nie chcieć?! ;)


lefleurdamour:
wizytę u psychologa mam w lutym.
Byłam wczoraj u endokrynologa i powiedział, że nie przepiszę mi hormonów.


Zaraz, to jak to? Zaczęłaś leczenie od wizyty u endokrynologa? To rzeczywiście nie tędy droga, on nie ma podstaw by Ci przepisać hormony. Najpierw psycholog/psychiatra/seksuolog. W Polsce do endokrynologa to ma sens pójście dopiero po zmianie danych.
Re: Rada - Pomoc 2015.01.24, 23:01
[autor]
kittyolusia pisze:
-Dragon Ball: Postacie żeńskie marginalne

No, zasadniczo to nie było zakazu oglądania Czarodziejki z Księżyca.
Ale fakt, faktem - większość bohaterów większości historii, filmów, książek itp, to faceci.

kittyolusia pisze:
Pozostałe bohaterki są albo odsunięte na drugi plan, albo po prostu meh.
Powiedz to tej lasce

Re: Rada - Pomoc 2015.01.25, 07:44
[autor]
freja pisze:
kittyolusia pisze:
-Dragon Ball: Postacie żeńskie marginalne

No, zasadniczo to nie było zakazu oglądania Czarodziejki z Księżyca.
Ale fakt, faktem - większość bohaterów większości historii, filmów, książek itp, to faceci.

kittyolusia pisze:
Pozostałe bohaterki są albo odsunięte na drugi plan, albo po prostu meh.
Powiedz to tej lasce

Czarodziejek z księżyca nie oglądałam, bo kolidowało z rozkładem zajęć w przedszkolu.

A ta laska to Yennefer? Dla mnie właśnie była meh, bo ciężko się utożsamić z miliardletnią kobietą, skoro się jest nastolatką.

Re: Rada - Pomoc 2015.01.25, 13:29
[autor]
kittyolusia pisze:
A ta laska to Yennefer? Dla mnie właśnie była meh, bo ciężko się utożsamić z miliardletnią kobietą, skoro się jest nastolatką.
No bez przesadyzmu, coś koło 70 chyba
A wygląda niczego sobie
Re: Rada - Pomoc 2015.01.25, 17:53
[autor]
lefleurdamour pisze:
Ale problem pojawia się gdy zaczynam wściekać się, słuchać bardziej agresywniejszych utworów, dynamicznych
i oglądaniu filmów, w których występują przystojni aktorzy, umięśnieni, dobrze zbudowani - w takich przypadkach mam chęć bycia tak jak oni, być nimi innymi słowy.
Przykładowy film: Aguila Roja (w tym filmie mam zazwyczaj chęć wcielenia się w komisarza lub głównego bohatera czerwonego orła, ale nie wiem dlaczego?).
A jak reagujesz na silne żeńskie postacie? Wiem, problem polega na tym, że takich jest mało, takich wzorców się dziewczętom i kobietom nie daje... (Ja takie postacie sama wymyślałam i w ten sposób znajdowalam wzorce, z którymi mogłam się utożsamiać. Kobiety z moich opowiadanek były z reguły dziewicze, niezależne i silne fizycznie - od rycerki-renegatki po młodocianą skoczkinię narciarską. ;))
Re: Rada - Pomoc 2015.01.25, 21:48
[autor]
emu pisze:
lefleurdamour pisze:
Ale problem pojawia się gdy zaczynam wściekać się, słuchać bardziej agresywniejszych utworów, dynamicznych
i oglądaniu filmów, w których występują przystojni aktorzy, umięśnieni, dobrze zbudowani - w takich przypadkach mam chęć bycia tak jak oni, być nimi innymi słowy.
Przykładowy film: Aguila Roja (w tym filmie mam zazwyczaj chęć wcielenia się w komisarza lub głównego bohatera czerwonego orła, ale nie wiem dlaczego?).
A jak reagujesz na silne żeńskie postacie? Wiem, problem polega na tym, że takich jest mało, takich wzorców się dziewczętom i kobietom nie daje... (Ja takie postacie sama wymyślałam i w ten sposób znajdowalam wzorce, z którymi mogłam się utożsamiać. Kobiety z moich opowiadanek były z reguły dziewicze, niezależne i silne fizycznie - od rycerki-renegatki po młodocianą skoczkinię narciarską. ;))
Silne żeńskie postacie nic na mnie nie wywołują, oprócz śmiechu.
Za to męskie wywołują na mnie jakąś dziwną presję, że mam ochotę być nimi :O
Muszę poczekać na wizytę u psychologa i zobaczymy co będzie.
Re: Rada - Pomoc 2015.01.25, 23:26
[autor]
lefleurdamour pisze:
Silne żeńskie postacie nic na mnie nie wywołują, oprócz śmiechu.

Ta moja druga* strona się buntuje w tym momencie
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj