Gdzieś pomiędzy

  liczba postów: 20
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 19:17
[autor]
Witam wszystkich zgromadzonych na forum. Od roku, może dwóch mam problem ,który według mojego "detektywistycznego" dochodzenia dotyczy transseksualizmu. Szukam kogoś kto pomoże mi rozwiązać tą całą zagadkę, a właściwie pomoże mi odpowiedzieć na pytanie: "co się ze mną dzieje?". Zaczynając od początku: rok temu, a może to już dwa lata temu rodzice znaleźli w moim pokoju damskie ubrania. Nie ukrywam ,że lubię przebierać się za kobietę. Czasem robię to dla zwykłego zaspokojenia ,a czasem zwyczajnie przebierałem się i zachwycałem w lustrze. Po pewnym czasie rodzice znów znaleźli w moim pokoju rzeczy. Tym razem damskie kosmetyki i perukę. Po tym incydencie znaleźli jeszcze dildo (nie używane na całe szczęście). Przeprowadziliśmy wiele rozmów na mój temat oraz tego jak się czuję ,ale do niczego to nie doprowadziło. Przyznam się również z ręką na sercu ,że chciałbym poczuć jak to jest być kobietą podczas stosunku. Kwestią wartą uwagi jest również mojego związku, z dziewczyną. Jesteśmy razem od 2,5 roku. Dobrze dogaduję się z dziewczynami, niektórym się podobam ,a niektóre mówią mi (co zauważyłem dopiero niedawno): "jak taka dziewczynka". Moja mam dodała również swoje wspomnienie z przeszłości kiedy to w dzieciństwie znaleźli mnie przebranego na strychu u babci w ubrania mojej mamy z młodości. Wyspowiadałem się przed wami z wszystkich rzeczy jakie mnie okrywają ,a teraz proszę Was o pomoc /
zmian: 1, ostatnia: wawrzynka - 2014.10.12, 19:21
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 19:42
[autor]
Pomoc w czym?
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 19:44
[autor]
wawrzynka pisze:
Szukam kogoś kto pomoże mi rozwiązać tą całą zagadkę, a właściwie pomoże mi odpowiedzieć na pytanie: "co się ze mną dzieje?".
Cóż, skoro sam/a nie wiesz, jak to z Tobą jest, raczej nikt Ci gotowej odpowiedzi pod nos nie podrzuci :P Wszyscy dochodzimy do własnej tożsamości sami.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 20:16
[autor]
prolaktynka pisze:
Pomoc w czym?
"Szukam kogoś kto pomoże mi rozwiązać tą całą zagadkę, a właściwie pomoże mi odpowiedzieć na pytanie: "co się ze mną dzieje?"."
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 20:48
[autor]
wawrzynka pisze:
Zaczynając od początku: rok temu, a może to już dwa lata temu rodzice znaleźli w moim pokoju damskie ubrania. Nie ukrywam ,że lubię przebierać się za kobietę. Czasem robię to dla zwykłego zaspokojenia ,a czasem zwyczajnie przebierałem się i zachwycałem w lustrze. Po pewnym czasie rodzice znów znaleźli w moim pokoju rzeczy. Tym razem damskie kosmetyki i perukę. Po tym incydencie znaleźli jeszcze dildo (nie używane na całe szczęście).
Ten fragment brzmi trochę tak, jakby te rzeczy były Ci podrzucane przez jakąś inną osobę. Oczywiście wiem, że to Ty je gromadzisz i kolekcjonujesz, ale sposób, w jaki to opisujesz... Chyba się BARDZO dystansujesz do tego, o czym piszesz. Nasuwa się pytanie (istotne) z czego to wynika?

Przebieranie się za kobietę, żeby się zaspokoić/zachwycać to bardziej transwestytyzm. Trochę w tym fetyszyzmu, trochę narcyzmu.

wawrzynka pisze:
Przyznam się również z ręką na sercu ,że chciałbym poczuć jak to jest być kobietą podczas stosunku.
To dość powszechna chęć. Ludzi to ciekawi, a niektórzy czasami o tym fantazjują. Czasami fantazjują o tym często, a czasami pragną tego tak bardzo, że chcieliby zrobić sobie operację, żeby spełnić swoje pragnienie.
Tylko że to jeszcze nie jest transseksualizm - to dalej potrzeba seksualna.

wawrzynka pisze:
Wyspowiadałem się przed wami z wszystkich rzeczy jakie mnie okrywają ,a teraz proszę Was o pomoc /
Szczerze, to nie brzmisz na transseksualistę. Nie piszesz ani słowa o tym, że czujesz się kobietą, chcesz nią być przez całe życie itd. Piszesz za to sporo o seksie. To sprawia, że brzmisz mi na transwestytę. Ale nie chcę, żebyś to potraktował jako prawdę na całe życie. Jest możliwość, że czegoś sobie nie uświadamiasz, czegoś się obawiasz, coś w sobie tłumisz tak bardzo, że nie jesteś w stanie się do tego dokopać, zobaczyć i do tego przyznać - nawet przed sobą, a co dopiero napisać o tym na forum. Możesz też po prostu nie uważać tego za ważne. Ty wiesz to najlepiej :)

Z transpłciowością jest trochę tak, że czasami wyrażanie swojej kobiecości przez seks jest dopiero początkiem drogi, a czasami... to jedyna płaszczyzna, w której ktoś, kto na co dzień dobrze czuje się jako mężczyzna, chce pobyć sobie kobietą.
Jesteś jeszcze bardzo młodą osobą i trochę się u Ciebie może pozmieniać, aczkolwiek... nie wpadaj na pomysł wyrzucania, palenia lub oddawania innym swoich kobiecych rzeczy. Bo chęć ich posiadania i zakładania prawdopodobnie będzie Ci towarzyszyła zawsze :) Wiele osób ma tak, że im bardziej ją tłumi, z tym większą siła powraca - więc w ciągu swojego życia przerobiły wielokrotne odtwarzanie całej swojej kobiecej garderoby. Szkoda kasy :)

Poprzyglądaj się sobie :) Pozaglądaj jeszcze na crossdressing.pl, poczytaj tamtejsze wątki i dyskusje, może weź udział w jakimś TransParty. Zajrzyj też na transseksualizm.pl i blogi transseksualnych kobiet. Spróbuj zobaczyć siebie na tle innych osób M/K - i transwestytów, i transseksualistek, i osób, które trudno jednoznacznie określić. A przede wszystkim - zobacz, że nie jesteś sam. Że jest wiele innych osób, które przeżywały kiedyś to samo co Ty, które mają te same potrzeby i bardzo podobne doświadczenia. To Ci ułatwi znalezienie odpowiedzi, której będziesz pewien: nie takiej, którą Ci podpowie ktoś z internetu, tylko takiej, która jest w Tobie.

Piszesz o wielu rozmowach z rodzicami - czy Cię akceptują i wspierają? I czy Twoja dziewczyna wie o wszystkim? Jak Wam się ze sobą układa?
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 20:53
[autor]
A na początek możesz sobie przejrzeć podobne wątki w tym dziale:
http://forum.transfuzja.org/pl/watki/portal/ratunku_kim_ja_jestem.htm
Co inni w podobnej sytuacji pisali i co im odpisano.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 21:13
[autor]

Ciekawe czemu tu jeszcze nie ma żadnego mojego wpisu? Bo wydaje mi się, że powinien znaleźć się tam już dawno, ale to i tak kwestia niemożliwa do rozwikłania
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 21:17
[autor]
@marcin

Trudno mi to wszystko ubrać w odpowiednie słowa.
W dzieciństwie przebierałem się w damskie ubrania mojej mamy. Z czasem moją uwagę przyciągnęła moda (oczywiście damska moda). Marzy mi się wyjść wyjść na miasto jako prawdziwa kobieta. Chciałbym mieć szafę pełną ubrań i przymierzać je. Kupiłem parę rzeczy online ,żeby choć z drobnym stopniu spełnić to "marzenie". Z czasem doszły kosmetyki. Są dni gdy jestem sam w domu. Siedzę wtedy cały dzień w damskich ubraniach. Mówiąc "zachwycam", miałem myśli to ,że wyglądam tak jak bym chciał. Później przyszły rozmowy z rodzicami ,którzy również zastanawiali się nad wątkiem transseksualizmu. Mówili ,że w pełni zaakceptowaliby to. Jednak ja sam nie mam pojęcia czy jestem osobą zaliczającą się do grupy osób transseksualnych i czy ten problem dotyczy również mojej osoby. W prawdzie zawsze myślałem "ciekawe czemu nie urodziłem się dziewczyną" ,ale nie wiem czy to wszystko co teraz dzieje się w moim życiu jest objawami trans. Gdy doszły ubrania, kosmetyki, damskie zainteresowania jak paznokcie, włosy czy gotowanie w głowie zaiskrzyła myśl o damskich narządach płciowych. Seks nie jest głównym celem moich przebieranek co również zauważyła moja mama. Wszyscy mówią ,że jestem inny niż reszta chłopaków: drobniejszej budowy, bardziej uczuciowy ,a koleżanki dodają ,że mam przejawem typowych zachowań dziewczyn. To jest również przyczyną dosyć częstych kłótni w moim związku.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 21:44
[autor]
Tak se myślę, że może mniej patrz na to i pisz o tym, co inni o tobie myślą i mówią, a skupiaj się raczej na tym, czego ty byś chciał. Transseksualizmu nie diagnozuje się na podstawie cudzych opinii o sobie tylko na podstawie przekonania o tym, że by się chciało na stałe funkcjonować jako płeć przeciwna. Na stałe posiadać tamte a nie te narządy itp.

No bo jeśli doszedłbyś do wniosku, że ubrania i kosmetyki to wszystko, czego ci tutaj potrzeba, to mamy raczej TV.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.12, 21:46
[autor]
wawrzynka pisze:
nie wiem czy to wszystko co teraz dzieje się w moim życiu jest objawami trans.
To wszystko jest objawami bycia trans, ale nie wiadomo, jaką osobą trans jesteś i jak wiele kobiecości w życiu będzie Ci potrzebne zanim się w nim odnajdziesz i powiesz "to ja". Bycie trans to nie tylko bycie osobą transseksualną, ale w ogóle bycie gdzieś na spektrum pomiędzy zwykłymi mężczyznami i zwykłymi kobietami. Transwestytyzm to też trans. Tylko w innym nasileniu.

Super, że masz tak duże wsparcie rodziców :)

Wiem, że o tym się trudno mówi, zwłaszcza na początku, gdy ma się w głowie spory chaos i za mało doświadczeń, by móc wiele rzeczy tak na pewno powiedzieć. Dlatego nadal twierdzę, że dobrze byłoby nawiązać kontakty z innymi osobami transpłciowymi - zarówno TS, jak i TV - i zobaczyć na żywo, do kogo Ci najbliżej. Możesz wystąpić przy nich jako kobieta i to będzie dla wszystkich OK - możesz też pozostać w codziennych ubraniach i też będzie OK. Zobacz, jak się czujesz w ich gronie, poeksperymentuj z własną rolą płciową, pogadaj, spędź miło czas :) Taki etap poszukiwań zajmie Ci trochę czasu, ale dla wielu osób okazał się kluczowy w odkryciu kim są i czego potrzebują od życia, a czego nie :)
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.13, 12:51
[autor]
wawrzynka pisze:
@marcin

Trudno mi to wszystko ubrać w odpowiednie słowa.
W dzieciństwie przebierałem się w damskie ubrania mojej mamy. Z czasem moją uwagę przyciągnęła moda (oczywiście damska moda). Marzy mi się wyjść wyjść na miasto jako prawdziwa kobieta. Chciałbym mieć szafę pełną ubrań i przymierzać je. Kupiłem parę rzeczy online ,żeby choć z drobnym stopniu spełnić to "marzenie". Z czasem doszły kosmetyki. Są dni gdy jestem sam w domu. Siedzę wtedy cały dzień w damskich ubraniach. Mówiąc "zachwycam", miałem myśli to ,że wyglądam tak jak bym chciał.
Taka fiksacja na ciuchach i sprowadzanie "prawdziwej kobiecosci" do tego to faktycznie kojarzy się z tv/crossdressingowo. Co się z tobą dzieje? Nic szczególnego - zdarza się. Jeśli chcesz w tym bardziej dłubać możesz pogadać z jakimś seksuologiem.
zmian: 1, ostatnia: prolaktynka - 2014.10.13, 12:54
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.13, 14:33
[autor]
prolaktynka pisze:
Taka fiksacja na ciuchach i sprowadzanie "prawdziwej kobiecosci" do tego to faktycznie kojarzy się z tv/crossdressingowo. Co się z tobą dzieje? Nic szczególnego - zdarza się. Jeśli chcesz w tym bardziej dłubać możesz pogadać z jakimś seksuologiem.
Głupio to zabrzmi ,ponieważ na tę chwilę wychodzi ,że praktykuję crossdressing ,ale nie trawię transwestytów. Owłosieni, nie zadbani i przebierający się w ubrania żony po kryjomu panowie nie przemawiają do mnie, zwłaszcza ,że zależy im jedynie na chwilowej satysfakcji spowodowaną założeniem damskiej bielizny. Nie chcę nikogo obrażać. Toleruję transwestytów. Są oni wszechobecni i niczego im nie bronię ,ale osobiście nie chciałbym stać się jednym z nich w przyszłości, tzn. owłosionym panem po 40 ,który założy pończochy czy majtki żony tylko po co ,żeby zrobić sobie dobrze.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.13, 15:02
[autor]
Heh, przypomniało mi się, że kiedyś bardzo nie chciałem zidentyfikować się z transseksualnością, bo to by oznaczało, że musiałbym regularnie chodzić na siłownię XD
Potem dopiero dotarło do mnie, że nie muszę, bo jest przecież mnóstwo chłopaków, których to wcale, ale to wcale nie interesuje.

Tylko że takich chłopaków widziałem wokół siebie codziennie, a TV jednak na co dzień są niewidoczni.

Jest dużo więcej różnych osób, które są transwestytami i na przykład:
- w wersji en femme wyglądają bardzo ładnie, mają duże wyczucie stylu i estetyki, potrafią dobrać ubiór, makijaż, włosy i wszystkie inne dodatki do swoich cech fizycznych
- przebierają się całkowicie, a nie częściowo
- zakładają tylko swoje własne ubrania
- nie robią tego w celach seksualnych (albo nie robią tego jedynie w celach seksualnych)
- mają akceptację bliskich, w tym partnerki lub partnera

Poznałem dużo takich osób. Ty też możesz :) Wiem, że jestem monotematyczny - ale pomyśl nad tym. Wyjdź do ludzi tak, jak kiedy siedzisz samotnie w domu. Pokaż się im - to też jesteś Ty. Warto, żeby ta część Ciebie, która jest kobieca, miała swoją przestrzeń i swoich znajomych, i osoby, które docenią Twój wysiłek włożony w wyglądanie tak jak chcesz :) No, chyba że nie jest tak, że ten pomysł ogólnie Ci się podoba i jedynie czujesz, że teraz jest za wcześnie, ale po prostu Cię całkowicie odrzuca.

Poza tym nikt nie mówi, że jeśli rzeczywiście transwestytyzm czy crossdressing to jest ten opis, który jest najbliżej aktualnego Ciebie, to w przyszłości staniesz się taką osobą, jaką teraz nie chcesz. To w końcu Twoje życie, Twoje decyzje, Twoje poczucie estetyki, granic itd. W swoim życiu będziesz (oby!) realizować swoje własne potrzeby, a nie potrzeby wynikające z tego, że Tak Robią Osoby Określone Słowem X.

Prosty przykład: jeżeli odrzuca Cię zakładanie cudzej bielizny, to bez względu na to, jakim słowem się określisz - nie zrobisz tego. Bo Ty - bez względu na opis - jesteś osobą, która tego nie robi.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.14, 17:39
[autor]
marcin pisze:
Heh, przypomniało mi się, że kiedyś bardzo nie chciałem zidentyfikować się z transseksualnością, bo to by oznaczało, że musiałbym regularnie chodzić na siłownię XD
Potem dopiero dotarło do mnie, że nie muszę, bo jest przecież mnóstwo chłopaków, których to wcale, ale to wcale nie interesuje.

Tylko że takich chłopaków widziałem wokół siebie codziennie, a TV jednak na co dzień są niewidoczni.

Jest dużo więcej różnych osób, które są transwestytami i na przykład:
- w wersji en femme wyglądają bardzo ładnie, mają duże wyczucie stylu i estetyki, potrafią dobrać ubiór, makijaż, włosy i wszystkie inne dodatki do swoich cech fizycznych
- przebierają się całkowicie, a nie częściowo
- zakładają tylko swoje własne ubrania
- nie robią tego w celach seksualnych (albo nie robią tego jedynie w celach seksualnych)
- mają akceptację bliskich, w tym partnerki lub partnera

Poznałem dużo takich osób. Ty też możesz :) Wiem, że jestem monotematyczny - ale pomyśl nad tym. Wyjdź do ludzi tak, jak kiedy siedzisz samotnie w domu. Pokaż się im - to też jesteś Ty. Warto, żeby ta część Ciebie, która jest kobieca, miała swoją przestrzeń i swoich znajomych, i osoby, które docenią Twój wysiłek włożony w wyglądanie tak jak chcesz :) No, chyba że nie jest tak, że ten pomysł ogólnie Ci się podoba i jedynie czujesz, że teraz jest za wcześnie, ale po prostu Cię całkowicie odrzuca.

Poza tym nikt nie mówi, że jeśli rzeczywiście transwestytyzm czy crossdressing to jest ten opis, który jest najbliżej aktualnego Ciebie, to w przyszłości staniesz się taką osobą, jaką teraz nie chcesz. To w końcu Twoje życie, Twoje decyzje, Twoje poczucie estetyki, granic itd. W swoim życiu będziesz (oby!) realizować swoje własne potrzeby, a nie potrzeby wynikające z tego, że Tak Robią Osoby Określone Słowem X.

Prosty przykład: jeżeli odrzuca Cię zakładanie cudzej bielizny, to bez względu na to, jakim słowem się określisz - nie zrobisz tego. Bo Ty - bez względu na opis - jesteś osobą, która tego nie robi.
Myślę ,że mam ten sam problem. Nie chcę zidentyfikować się z transseksualnością. Boję się być sam. Jeśli odtworzę się i powiem to wszystko mogę stracić rodzinę, znajomych. Czy warto stracić tak wiele ,żeby zmienić płeć? Poza tym pytanie: co jeśli zabraknie pieniędzy? Czytałem ,że to bardzo kosztowne, a nie chciałbym utknąć w momencie kiedy będę bez rodziny, znajomych i wsparcia oraz z piersiami, hormonami i penisem po środku. Tak nawiasem mówiąc to mama chce zabrać mnie do specjalisty.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.14, 20:34
[autor]
jeśli chłopak fantazjuje że chce mieć pochwe macice i odczuwac sex jak kobieta tj autogenofilia przedsionek bycia trans
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.14, 21:17
[autor]
Autogynefilia.
Auto - ja, moje
Gyne - kobiecość (nie geny, please. Geny to tutaj są męskie...)
Filia - pociąg


Specjalista to niezły pomysł. Tylko póki masz tyle wątpliwości, ile masz teraz - lepiej nie podejmuj gwałtownych, nieodwracalnych kroków.
Skoro jesteś z łódzkiego, to może po prostu Robacha i jej zespół? Tylko nie traktuj ich jako wyroczni, zdarza im się kogoś wcisnąć do nie tej szufladki.

W ogóle to wygląda na to, że Ty się boisz i tego, że możesz być TS (i co wtedy) i tego, że możesz być TV (i fuj). Spróbuj oswoić swoje oba lęki, bo na razie lęk jest tym, co Ci robi galimatias:i trudno powiedzieć, czy coś Cię nie interesuje dlatego, że Cię nie interesuje, czy dlatego, że tak Ci jest bezpieczniej.
Jeśli przestaniesz się bać i tego, że możesz być TV, i tego, że możesz być TS (oraz tego, że możesz wiecznie być gdzieś pomiędzy), to będzie Ci łatwiej zobaczyć, która ścieżka jest dla Ciebie bardziej atrakcyjna i raczej nie wybierzesz błędnej tylko dlatego, że ta lepsza dla Ciebie jest bardziej straszna.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.15, 08:44
[autor]
Hej nie jesteś tutaj sam-a.Ja znam i pamiętam nadal to poszukiwanie siebie i wiem ze jest to trochę trudne. Najgorsze jest gdy widzisz i czujesz w swodie i głowie tylko mętlik który z czasem staje się kończyc.Przerabiałam kiedyś to sama jak wiele osób z pomiędzy nas. Mozesz siebie obrzerwowac ,co pragniesz , co tobie dobrze służy ,kim może jesteś częściowo i co tak naprawdę pragniesz. Albo moze wiecznie w sobie chcesz myśli kotłowac - czy może wreście spróbowac zaakceptowac wreście siebie. To kim może , kim naprawdę właśnie jesteś. Decydujesz osobiście.Czas potrzebny tobie zacznie odsłaniac twoją drogę kim będziesz chciec naprawde pozostac,tą właściwą osobą. Ja ciebie nie zmuszam twój wybór i decyzja :-).Pozdrawiam
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.15, 12:31
[autor]
Wiem ,że muszę uważać ,żeby nie podjąć pochopnej decyzji ,ale wczytując się w informację o transseksualizmie dorwałem fragment mówiący ,że im wcześniej zacznie się terapię tym lepsze są jej efekty. To mnie zaniepokoiło. Mam mętlik w głowie. Wciąż nie jestem pewny czy chcę odejść od rodziny i znajomych i zmienić płeć, być kobietą i zacząć wszystko od nowa. Gdy przyjdzie spotkanie ze specjalistą wypadałoby mieć co nieco poukładane w głowie ,ale we mnie budzi się coraz więcej pytań i strachu niż odpowiedzi.
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.15, 13:07
[autor]
wawrzynka pisze:
Wiem ,że muszę uważać ,żeby nie podjąć pochopnej decyzji ,ale wczytując się w informację o transseksualizmie dorwałem fragment mówiący ,że im wcześniej zacznie się terapię tym lepsze są jej efekty. To mnie zaniepokoiło. Mam mętlik w głowie.
To mit - nie sugeruj się tym. Chyba, że masz z 12 lat i nie zaszło jeszcze dojrzewanie. Ludzie mają różną podatność i niestety nie zależy to tak bardzo od wieku.

zmian: 1, ostatnia: prolaktynka - 2014.10.15, 13:08
Re: Gdzieś pomiędzy 2014.10.15, 13:37
[autor]
prolaktynka pisze:
To mit - nie sugeruj się tym. Chyba, że masz z 12 lat i nie zaszło jeszcze dojrzewanie. Ludzie mają różną podatność i niestety nie zależy to tak bardzo od wieku.

Więc już nie ma znaczenia mój wiek? Zmiany zawsze będą takie same?
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj