Gdzie jest moje miejsce?

  liczba postów: 50
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 00:55
[autor]
Mam prawie 25 lat i chyba wciąż nie do końca wiem, kim jestem. Urodziłem się jako kobieta, oficjalnie jestem nią cały czas, jednak nienawidzę tego. Nienawidzę tych kobiecych części mojego ciała, okresu itd. Czuję, że mentalnie nieco bliżej mi do facetów, jednak takim 100% facetem też się nie czuję. Chciałbym, żeby ludzie zwracali się do mnie w rodzaju męskim, by nazywali mnie imieniem, które sobie wybrałem, zamiast imienia z chrztu. Marzę o mastektomii i pozbyciu się tłuszczu z bioder, ale z drugiej strony nie pociąga mnie wizja brania męskich hormonów. Według testów, jestem androgyniczny, zarówno pod względem zachowania, toku myślenia, jak i wyglądu, jednak nigdy nie ubieram się jak typowa kobieta, ponieważ kompletnie mi to nie odpowiada. Zdaniem moich przyjaciół nie przystaję tak do końca ani do jednej, ani do drugiej płci, ale potrafię obie "role" odgrywać znakomicie. Nie cierpię, gdy ludzie zwracają się do mnie używając formy żeńskiej, przy męskiej jestem szczęśliwy, marzę o tym, by w dowodzie osobistym mieć wpisane M zamiast K, oraz imię, którym się posługuję. W internecie od wielu lat funkcjonuję jako facet, przynajmniej tak było do czasu, gdy moja była już dziewczyna mnie wyoutowała za moimi plecami. W sumie trochę tego wyszło.
Kim ja właściwie jestem?
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 01:17
[autor]
Jesteś człowiekiem i to jest najważniejsze. A jakim to już niejako na drugi plan schodzi. Wierz mi znam ten problem od małego dziecka i konsekwencje życiowe z tym związane. Nie przejmój się tym, nie jesteś przecież żadnym wybrykiem tylko zwyczajnie człowiekiem. Ja też mam taki problem, nie umię i nie potrafię u siebie tego do końca ocenić. Niektórzy mówią że (właściwie to już klasyczne określenie) trzecia płeć ale ostateczną decyzję sam musisz podjąć pamiętaj o tym nie daj się zwieść ani lekarzowi ani opini społecznej. Musisz stwierdzić których argumentów u Ciebie jest więcej i które są silniejsze, czego właściwie oczekujesz od dalszego życia. Też chcę zachować coś z obydwu chech i męskich i żerńskich lecz nie bardzo wiem czy na dłuższą metę da się tak. Wiedz że nie jesteś sam z takim właśnie problemem, ja nawet pewnie dłużej się już z tym boryklam.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 01:51
[autor]
Cieszę się, że znalazłem tu nieco zrozumienia :) mam konto na pewnym forum i odkąd wydało się, że mam taki a nie inny "problem", dzień w dzień lecą tam na mnie kubły pomyj. Ale też czego mogę się spodziewać po "normalnych" ludziach, miło mi, że tutaj każdy jest traktowany jak człowiek :) czytam tu wątki innych osób i jestem zaskoczony, że jest tu więcej osób takich jak Ty czy ja. Co do weryfikowania życia, wydaje się, że wiek pomiędzy 20 a 30 lat jest najbardziej odpowiedni dla tego typu decyzji, ale jak to zrobić, jeśli tkwi się w takim jakby "zawieszeniu"? Nawet nie potrafię powiedzieć o swoim problemie rodzinie, tylko moja siostra wszystko wie i w pełni mnie wspiera. "Trzecia płeć" brzmi nawet nieźle, a swoją drogą, czasami śmiesznie jest widzieć miny ludzi, którzy widzą osobę ubraną jak facet, ale mającą długie włosy, pomalowane powieki i paznokcie oraz bransoletki na nadgarstkach :D tyle że niestety dla nich jest to raczej jednoznaczne z kobietą "chłopczycą".
Dziękuję za miłe słowa :)
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 19:17
[autor]
silveira pisze:
Kim ja właściwie jestem?

Trafiłem niedawno na YT na pewną osobę agender ( nie mylić z no gender ), biologicznie kobietę. Tak czy owak, stwierdzono u niej dysforię i mogła podjąć leczenie w sposób dla niej najbardziej korzystny. Zachowała kobiecą twarz i długie włosy, ale była po mastektomii i histerektomi i zdaje mi się, że przeszła na estro hrt, tak estro. Nie chciała być ani M ani K tylko andro- i teraz mi się przypomniała. Nie wiem jak u nas, ale w Ameryce agender czy nawet no gender jest uznawane za dysforię i można to jakoś leczyć. Pewnie tak jest i w Twoim przypadku.

Wgl byłoby to I D E A L N E rozwiązanie dla mnie, bo nie musiałbym ściemniać wszystkim lekarzom że jestem mk skoro nie jestem, tylko waliłbym prosto z mostu, że no gender i także chcę modyfikacji cielesnych w związku z moją " no - dysforią " i tyle w temacie.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 19:52
[autor]
Rany, ten Twój post to jak zbawienie jest :) to jest właśnie jak mój przypadek, tyle że chciałbym mieć M (albo lepiej N) i męskie imię w dowodzie, ot taki "androgyniczny facet". Tyle że właśnie Polska to nie Stany, tutaj to najwyżej uznają, że coś mamy nie tak z głową. I Ty jak widzę też masz podobny problem z tym?
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 20:28
[autor]
silveira pisze: Rany, ten Twój post to jak zbawienie jest :)

Trafiłem na tą ag osobę przypadkiem, bo szukałem wypowiedzi podobnych osób i nawet mam to video w historii https://www.youtube.com/watch?v=VJCdGw4g-vg to możesz sam posłuchać.

U mnie jest to o tyle dziwne, że o ile interesują mnie pewne operacje i zmiany kosmetyczne, tak cała reszta już nie. Może zmiana imienia i nazwiska na androgyniczne, bezpłciowe. Męskie to ostateczność, bo obecne wyprowadza mnie z równowagi ;/
Mogę mieć w dowodzie "N" czy "X" czy "płeć nieokreślona" bo byłoby to lepsze niż M czy K ale taka wzmianka w dowodzie wiązałaby się z wymianą wszystkich dokumentów w kraju, bo mamy tylko 2 płcie i w dokumencie papierowym musi się zgadzać z dowodem os ... tylko jak zmienić pesel na andro- skoro wszystkie cyfry od 0 do 9 są zajęte ???
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 21:19
[autor]
To jest właśnie problem, wymyślili numery ewidencyjne ludności uwzględniając tylko dwie płcie, i co teraz w związku z tymi, co chcą być N lub X? Nam trochę pod górkę jest, też masz wrażenie, że przypadki takie jak nasze nie są traktowane zbyt poważnie? Opcja bezpłciowego imienia też jest fajna :) gdyby tak jeszcze wszystko, o czym tu piszemy, było możliwe w praktyce...
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 21:30
[autor]
silveira pisze:
Opcja bezpłciowego imienia też jest fajna :)

Bezpłciowych imion u nas nie ma, więc takowe będzie brzmiało obco, zagranicznie. Ale to jest jeszcze do zrobienia, choć trzeba dobrze uzasadnić, bo pytałem. Jest w Pl taka osoba ( i pewnie niejedna ) ts, ag? nie wiem, ale sobie zmieniła imię na "Bambi" jako pierwsze w dowodzie i zostało uznane mimo że jest ona biologicznym M, a imię raczej bezpłciowe, przy lakonicznym uzasadnieniu. Więc wszystko zależy od lokalnego USC. Ale z płcią "X" to gorzej, bo to faktycznie wymaga masakrycznych zmian w papierologii państwa i na razie byłoby mocno utrudnione i na jakiejś podstawie musieliby stwierdzić to "X" jak u Norrie mAy Wellby na ten przykład - jej organizm nie produkował żadnych hormonów płciowych, więc nie dało rady ustalić fizycznie płci i to był jeden z argumentów. W każdym razie trudne i póki co mało realne bez medialnego rozgłosu dla takiej "X" osoby.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 22:31
[autor]
Kojarzę przypadek tej osoby, czytałem o niej mnóstwo, zwłaszcza ostatnio, i rzeczywiście, to jest argument. A jak to jest u nas? Fakt faktem, papierologia musiałaby być nieźle przerabiana, ale co z tymi uzasadnieniami właśnie, kto np. zoperuje "zdrową kobietę"? Serio był tu taki przypadek? :o to mnie zaskoczyło, szczerze mówiąc, pierwsze słyszę :o
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 22:38
[autor]
silveira pisze:
kto np. zoperuje "zdrową kobietę"?

Zdrową kobietę, to niekoniecznie, ale po odwiedzeniu psychologa, psychiatry i seksuologa już tak.

Tak, był, mówili o niej w telewizji. Ktoś w rodzaju Rafalali. Ni ts ni tg ni ag.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.01, 23:53
[autor]
O Rafalali też słyszałem :D jak to z nią jest, orientujesz się może? I zastanawiam się też właśnie, jak by to było z tą diagnozą, co mogliby mi stwierdzić i kiedy np. zezwolić na operacje i całą resztę?
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.02, 00:02
[autor]
emilio proszę o kontakt na skype
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.02, 16:13
[autor]
pepe1981 pisze:
emilio proszę o kontakt na skype

Pamiętam o Tobie, tyle, że ostatnio mam dużo pracy i załatwień, ale się odezwę.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.02, 16:23
[autor]
silveira pisze:
O Rafalali też słyszałem :D jak to z nią jest, orientujesz się może? I zastanawiam się też właśnie, jak by to było z tą diagnozą, co mogliby mi stwierdzić i kiedy np. zezwolić na operacje i całą resztę?

Z Rafalalą nikt do końca nie wie jak jest. Ale na forum znajdziesz wątki, w których jest dyskusja na jej temat.

Zależy jakiej diagnozy potrzebujesz. Jeśli chodzi Ci o dysforię typu ag, to nie wiem na ile lekarze by Ci to umożliwili w Pl, za granicą byłoby łatwiej. U nas to chyba k/m i możesz zrobić tak, że same operacje bez przyjmowania testosteronu, jeśli nie chcesz, oraz wywracania życia do góry nogami. Tak było ze mną, że musieli stwierdzić, że jestem m/k, choć mówię o sobie Ng, No gender. Ag, który chce podjąć się operacji ze względu na dysforię to u nas przypadki niespotykanie i nie wiadomo, jak diagności by na to patrzyli. Była tu na forum, dawno temu pewna osoba ag, której zależało właśnie na usunięciu piersi i macicy i nic poza tym, żadnego tst i pytała mnie, czy można tak zrobić. Można, owszem, tyle że trzeba jakoś uzasadnić, że nie możesz przyjmować testosteronu, bo np masz za słaby organizm czy coś.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:16
[autor]
Nasunęło mi się jeszcze jedno takie pytanie w związku z tym moim nie wiadomo czym, czy to możliwe, żebym był raczej tg niż ts? Skoro nie pociągają mnie ani hormony, ani robienie sobie trójki?
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:18
[autor]
silveira pisze:
Nasunęło mi się jeszcze jedno takie pytanie w związku z tym moim nie wiadomo czym, czy to możliwe, żebym był raczej tg niż ts? Skoro nie pociągają mnie ani hormony, ani robienie sobie trójki?

Możliwe jest wszystko. Którz to wie, wykluczyć na 100% tak odrazu się tego nie da.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:21
[autor]
silveira pisze:
Nasunęło mi się jeszcze jedno takie pytanie w związku z tym moim nie wiadomo czym, czy to możliwe, żebym był raczej tg niż ts? Skoro nie pociągają mnie ani hormony, ani robienie sobie trójki?

Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów, bo nie lubisz chemi i bazujesz na naturalnej medycynie? Czy czegoś się obawiasz w związku z nimi a masz chęć je brać? Czy sugerujesz się czyjimiś podpowiedziami?
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:28
[autor]
michaelaneta pisze:
Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów

Jak już wczoraj pisałem, to wredne bywa to ts społeczeństwo. Mi mówią, że mam przerwać hormony bo bla bla bla a jeśli nie to iść na rozprawę. A ja właśnie chcę hormony a kategorycznie nie chcę rozprawy. Ktoś inny tutaj wyraźnie też pisze "tego chcę, a tego nie" a niektórzy z nas "zrób to, zrób to! będzie fajnie :D Czemu tego nie robisz?" A potem bywają tragiczne detranzycje i w sumie dramat podwójny. Analogicznie - ktoś chce mieć kolczyk we brwi i pisze, że tylko tam. A my na to "czemu tylko we brwi? Zrób też w uszach!"
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:32
[autor]
michaelaneta pisze:
silveira pisze:
Nasunęło mi się jeszcze jedno takie pytanie w związku z tym moim nie wiadomo czym, czy to możliwe, żebym był raczej tg niż ts? Skoro nie pociągają mnie ani hormony, ani robienie sobie trójki?

Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów, bo nie lubisz chemi i bazujesz na naturalnej medycynie? Czy czegoś się obawiasz w związku z nimi a masz chęć je brać? Czy sugerujesz się czyjimiś podpowiedziami?
Nie no, to raczej jest tak, że chciałbym być postrzegany jako androgyniczny facet, nie taki "typowo męski", owłosiony itd. Jakoś tak nie chcę jakichś mega drastycznych zmian :o głosu też całkiem tracić nie chcę, bo, jak już kiedyś wspomniałem, trochę śpiewam, więc do mówienia wolałbym go obniżyć ćwiczeniami niż hormonami. O taki jakiś jestem dziwny :o
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:32
[autor]
emilymae pisze:
michaelaneta pisze:
Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów

Jak już wczoraj pisałem, to wredne bywa to ts społeczeństwo. Mi mówią, że mam przerwać hormony bo bla bla bla a jeśli nie to iść na rozprawę. A ja właśnie chcę hormony a kategorycznie nie chcę rozprawy. Ktoś inny tutaj wyraźnie też pisze "tego chcę, a tego nie" a niektórzy z nas "zrób to, zrób to! będzie fajnie :D Czemu tego nie robisz?" A potem bywają tragiczne detranzycje i w sumie dramat podwójny. Analogicznie - ktoś chce mieć kolczyk we brwi i pisze, że tylko tam. A my na to "czemu tylko we brwi? Zrób też w uszach!"

Co tu jest wrednego, ja się tylko pytam bo chcę sobie coś tam stwierdzić żeby się móc wypowiedzieć dalej (osobiście też mam dylemat z hormonami) byc może już o tym pisaliście w jakimś temacie ale dawniej więc tego nie wiem, przecież nie szkodzi chyba zapytać? Jesli chcecie to też pytajcie mnie możecie śmiało obojętnie na jakie tematy.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:36
[autor]
emilymae pisze:
michaelaneta pisze:
Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów

Jak już wczoraj pisałem, to wredne bywa to ts społeczeństwo. Mi mówią, że mam przerwać hormony bo bla bla bla a jeśli nie to iść na rozprawę. A ja właśnie chcę hormony a kategorycznie nie chcę rozprawy. Ktoś inny tutaj wyraźnie też pisze "tego chcę, a tego nie" a niektórzy z nas "zrób to, zrób to! będzie fajnie :D Czemu tego nie robisz?" A potem bywają tragiczne detranzycje i w sumie dramat podwójny. Analogicznie - ktoś chce mieć kolczyk we brwi i pisze, że tylko tam. A my na to "czemu tylko we brwi? Zrób też w uszach!"
No o, to wszystko prawda.
Ale gdzieś kiedyś wyczytałem, że np. niechęć do hormonów czy tam wszystkich operacji czy czegoś wcale nie czyni nas mniej "prawdziwymi". Stąd było moje pytanie, czy jestem raczej tg, bo tg są jakoś tak "zawieszeni pomiędzy".
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:37
[autor]
silveira pisze:
michaelaneta pisze:
silveira pisze:
Nasunęło mi się jeszcze jedno takie pytanie w związku z tym moim nie wiadomo czym, czy to możliwe, żebym był raczej tg niż ts? Skoro nie pociągają mnie ani hormony, ani robienie sobie trójki?

Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów, bo nie lubisz chemi i bazujesz na naturalnej medycynie? Czy czegoś się obawiasz w związku z nimi a masz chęć je brać? Czy sugerujesz się czyjimiś podpowiedziami?
Nie no, to raczej jest tak, że chciałbym być postrzegany jako androgyniczny facet, nie taki "typowo męski", owłosiony itd. Jakoś tak nie chcę jakichś mega drastycznych zmian :o głosu też całkiem tracić nie chcę, bo, jak już kiedyś wspomniałem, trochę śpiewam, więc do mówienia wolałbym go obniżyć ćwiczeniami niż hormonami. O taki jakiś jestem dziwny :o


to wcale nie jest dziwne, wiem o co chodzi, co do śpiewania to wiem wszystko na te tematy, wiem że bas nie jest zbyt dobry do tego/ wielu spiewaków operowych przykładowo kastrowano kiedys tylko z tego powodu żeby podnieść barwę głosu. Tzw. anielskie chury tez cos o tym wiem.

Tez poniekąd postrzegam siebie jako androgynicznego, niektórzy nawet mi to kiedys mówili.

Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:38
[autor]
michaelaneta pisze:
emilymae pisze:
michaelaneta pisze:
Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów

Jak już wczoraj pisałem, to wredne bywa to ts społeczeństwo. Mi mówią, że mam przerwać hormony bo bla bla bla a jeśli nie to iść na rozprawę. A ja właśnie chcę hormony a kategorycznie nie chcę rozprawy. Ktoś inny tutaj wyraźnie też pisze "tego chcę, a tego nie" a niektórzy z nas "zrób to, zrób to! będzie fajnie :D Czemu tego nie robisz?" A potem bywają tragiczne detranzycje i w sumie dramat podwójny. Analogicznie - ktoś chce mieć kolczyk we brwi i pisze, że tylko tam. A my na to "czemu tylko we brwi? Zrób też w uszach!"

Co tu jest wrednego, ja się tylko pytam bo chcę sobie coś tam stwierdzić żeby się móc wypowiedzieć dalej (osobiście też mam dylemat z hormonami) byc może już o tym pisaliście w jakimś temacie ale dawniej więc tego nie wiem, przecież nie szkodzi chyba zapytać? Jesli chcecie to też pytajcie mnie możecie śmiało obojętnie na jakie tematy.
Ale ja właśnie nie doświadczyłem tu "wredności" jako takiej od nikogo, wszyscy fajni :o
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:40
[autor]
silveira pisze:
Nie no, to raczej jest tak, że chciałbym być postrzegany jako androgyniczny facet, nie taki "typowo męski", owłosiony itd. Jakoś tak nie chcę jakichś mega drastycznych zmian :o głosu też całkiem tracić nie chcę, bo, jak już kiedyś wspomniałem, trochę śpiewam, więc do mówienia wolałbym go obniżyć ćwiczeniami niż hormonami. O taki jakiś jestem dziwny :o

A ja jako androgyniczna O S O B A bez konkretnego kierunku. Tyle, że nietypowe ts przypadki są tu na fali hejtu, wiem, bo doświadczyłem. Też jestem jakiś dziwny, no ale typowe rozwiązania się u mnie nie sprawdzą i kombinuję lub jestem zmuszony kombinować po swojemu.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:41
[autor]
Asilveira pisze:
michaelaneta pisze:
emilymae pisze:
michaelaneta pisze:
Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów

Jak już wczoraj pisałem, to wredne bywa to ts społeczeństwo. Mi mówią, że mam przerwać hormony bo bla bla bla a jeśli nie to iść na rozprawę. A ja właśnie chcę hormony a kategorycznie nie chcę rozprawy. Ktoś inny tutaj wyraźnie też pisze "tego chcę, a tego nie" a niektórzy z nas "zrób to, zrób to! będzie fajnie :D Czemu tego nie robisz?" A potem bywają tragiczne detranzycje i w sumie dramat podwójny. Analogicznie - ktoś chce mieć kolczyk we brwi i pisze, że tylko tam. A my na to "czemu tylko we brwi? Zrób też w uszach!"

Co tu jest wrednego, ja się tylko pytam bo chcę sobie coś tam stwierdzić żeby się móc wypowiedzieć dalej (osobiście też mam dylemat z hormonami) byc może już o tym pisaliście w jakimś temacie ale dawniej więc tego nie wiem, przecież nie szkodzi chyba zapytać? Jesli chcecie to też pytajcie mnie możecie śmiało obojętnie na jakie tematy.
Ale ja właśnie nie doświadczyłem tu "wredności" jako takiej od nikogo, wszyscy fajni :o

Ale kolega może trochę bo mam wrażenie że to do mnie się tyczy, aja nic wrednego na mysli nie mam bo gdyby tak było to by to było już napisane.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:45
[autor]
Na mnie każdy też psioczy że bo jak to że jestem biologicznie m i nie uprawiam seksu chociażby dlatego nawet jeśli nie wiedza o innych mych planach czy pomysłach. Ale nie oddaję tym ani dla nich ani dla innych osób bo wiem co to jest kiedy wszyscy psy wieszają.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:52
[autor]
michaelaneta pisze:
silveira pisze:
michaelaneta pisze:
silveira pisze:
Nasunęło mi się jeszcze jedno takie pytanie w związku z tym moim nie wiadomo czym, czy to możliwe, żebym był raczej tg niż ts? Skoro nie pociągają mnie ani hormony, ani robienie sobie trójki?

Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów, bo nie lubisz chemi i bazujesz na naturalnej medycynie? Czy czegoś się obawiasz w związku z nimi a masz chęć je brać? Czy sugerujesz się czyjimiś podpowiedziami?
Nie no, to raczej jest tak, że chciałbym być postrzegany jako androgyniczny facet, nie taki "typowo męski", owłosiony itd. Jakoś tak nie chcę jakichś mega drastycznych zmian :o głosu też całkiem tracić nie chcę, bo, jak już kiedyś wspomniałem, trochę śpiewam, więc do mówienia wolałbym go obniżyć ćwiczeniami niż hormonami. O taki jakiś jestem dziwny :o


to wcale nie jest dziwne, wiem o co chodzi, co do śpiewania to wiem wszystko na te tematy, wiem że bas nie jest zbyt dobry do tego/ wielu spiewaków operowych przykładowo kastrowano kiedys tylko z tego powodu żeby podnieść barwę głosu. Tzw. anielskie chury tez cos o tym wiem.

Tez poniekąd postrzegam siebie jako androgynicznego, niektórzy nawet mi to kiedys mówili.

To może my podobni :o
A co do śpiewania to też widzisz, niskim głosem trudno :o ja mam mezzosopran i np. takie coś to bez problemu zaśpiewam: http://www.youtube.com/watch?v=cte6ZWucJSs
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:56
[autor]
michaelaneta pisze:
Na mnie każdy też psioczy że bo jak to że jestem biologicznie m i nie uprawiam seksu chociażby dlatego nawet jeśli nie wiedza o innych mych planach czy pomysłach. Ale nie oddaję tym ani dla nich ani dla innych osób bo wiem co to jest kiedy wszyscy psy wieszają.
Nie pogadasz, bo ludzie nie rozumieją żadnej inności, dla wielu coś jest albo białe, albo czarne, ale że jeszcze szary jest pomiędzy nimi, to nie dostrzegają.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 13:59
[autor]
silveira pisze:
ja mam mezzosopran i np. takie coś to bez problemu zaśpiewam: http://www.youtube.com/watch?v=cte6ZWucJSs

ja jakbym musiał, to najprędzej -> https://www.youtube.com/watch?v=bBZkePRUpMw
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 14:02
[autor]
silveira pisze:
jeszcze szary jest pomiędzy nimi

Inność najlepiej zrozumieją Ci, którzy sami są mocno inni
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 14:10
[autor]
silveira pisze:
michaelaneta pisze:
Na mnie każdy też psioczy że bo jak to że jestem biologicznie m i nie uprawiam seksu chociażby dlatego nawet jeśli nie wiedza o innych mych planach czy pomysłach. Ale nie oddaję tym ani dla nich ani dla innych osób bo wiem co to jest kiedy wszyscy psy wieszają.
Nie pogadasz, bo ludzie nie rozumieją żadnej inności, dla wielu coś jest albo białe, albo czarne, ale że jeszcze szary jest pomiędzy nimi, to nie dostrzegają.

Niestety, choć niekiedy da się coś tam z kimś.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 14:12
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
ja mam mezzosopran i np. takie coś to bez problemu zaśpiewam: http://www.youtube.com/watch?v=cte6ZWucJSs

ja jakbym musiał, to najprędzej -> https://www.youtube.com/watch?v=bBZkePRUpMw
Ooo, takie coś zaśpiewać to by było coś :3
A dla rozgrzewki zarzuciłem sobie to teraz: http:// www.youtube.com/watch?v=4XopsFtdaLw :D tylko że takie coś to z palcem w tyłku za przeproszeniem, pora znaleźć coś na wyrobienie dolnych rejestrów :o
Czemuż nie mam kontraltu choć :(
zmian: 1, ostatnia: silveira - 2015.02.09, 14:13
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 14:15
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
jeszcze szary jest pomiędzy nimi

Inność najlepiej zrozumieją Ci, którzy sami są mocno inni
O to to, w znajomą sytuację łatwiej się wczuć :o
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 14:18
[autor]
michaelaneta pisze:
silveira pisze:
michaelaneta pisze:
Na mnie każdy też psioczy że bo jak to że jestem biologicznie m i nie uprawiam seksu chociażby dlatego nawet jeśli nie wiedza o innych mych planach czy pomysłach. Ale nie oddaję tym ani dla nich ani dla innych osób bo wiem co to jest kiedy wszyscy psy wieszają.
Nie pogadasz, bo ludzie nie rozumieją żadnej inności, dla wielu coś jest albo białe, albo czarne, ale że jeszcze szary jest pomiędzy nimi, to nie dostrzegają.

Niestety, choć niekiedy da się coś tam z kimś.
Kiedyś tam coś tam z kimś tam, bo nie wszyscy widzą tylko dwa kolory :3
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 14:37
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
jeszcze szary jest pomiędzy nimi

Inność najlepiej zrozumieją Ci, którzy sami są mocno inni

Inność też jest pojęciem względnym! A punt patrzenia na nią jest określany z punktu siedzenia (czyt, trwania w jakiejś wierze czy swiadomości). Zatem to nic takiego że się wyrażę ''być prawdziwie innym'' gdyż że się tak wyrażę nawet u ''ludzi prawdziwie normalnych, normatywnych i jaszcze jak można zwać'' też występuje inność i to każdym z osobna indywidualna, chociażby to że jeden nosi czrne spodnie a drugi różowe lub jeden ma kolczyk w uchu a inny na cyckach a jeszcze inni jest inny bo ma krzywe zęby (było nawet takie powiedzenie żeby komuś dociąć ''zęby jak organy jesteś poje...'') następny z kolei lubi ciągle siedzec w fotelu przed tv podczas gdy inny nie ma telewizora a czas wolny spędza na działce lub biega jeszcze inny będzie miał poglądy faszystowskie choć nie będzie np. skinem i nie będzie tego publicznie okazywał. Jeden ma tak wiesz 1,60 a inny ponad 2 wzrostu jest hudy jak sztyl od miotły a inny będzie opasły niczym wieprz i nie będzie się przejmowł wcale i jeszcze więcej chciał byc gruby i to są wszyscy niby normalni ludzi tacy sami a ściana między nimi. Najlepszym jednak dowodem na to jest to że ne ma dwóch takich samych lini papilarnych załóżmy. Różnice pewne też występują między bliźniakami. Każdy z nas jest inny i po co to bezsęsownie eksponować prowadząc do kłutni, faktem jest od czasów starożytnych że zgoda buduje a nienawiść rujnuje i to więcej jak się Wam wydaję bo nie tylko otoczenie ale i samego siebie zrzera od środka - już gdzieś to było napisane tutaj przeze mnie. Definicja inności zależy od definitatorów niczym krój spodni czy wzór karoserii auta od projektanta i tak na to ptrzcie. Gadając nieustannie że jesteś inny sam defacto się tym nakręcasz i popadasz niejako w spiralę depresji albo nawet paranoji a to zmusza człowieka do różnych zachowań nie zawsze zgodnych z nie tylko ogółem przyjętych norm czy dobrego smaku nawet prawu, ale też z własnym Ja co już wogóle jest paradoksem! Spoglądajcie może na to z takiej strony a los będzie łaskawszy i nawet jeśli się on nie odmieni będziecie bogatsi o takie doświadczenie czyli mądrzejsi o coś na przyszłość ale najwazniejsze jest to by umiec to wykorzystywać w teraźniejszości czyli w życiu codziennym i to trzeba se uświadomić i zakodować.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.02.09, 14:57
[autor]
silveira pisze:
michaelaneta pisze:
silveira pisze:
michaelaneta pisze:
silveira pisze:
Nasunęło mi się jeszcze jedno takie pytanie w związku z tym moim nie wiadomo czym, czy to możliwe, żebym był raczej tg niż ts? Skoro nie pociągają mnie ani hormony, ani robienie sobie trójki?

Właściwie to dlaczego nie chcesz hormonów, bo nie lubisz chemi i bazujesz na naturalnej medycynie? Czy czegoś się obawiasz w związku z nimi a masz chęć je brać? Czy sugerujesz się czyjimiś podpowiedziami?
Nie no, to raczej jest tak, że chciałbym być postrzegany jako androgyniczny facet, nie taki "typowo męski", owłosiony itd. Jakoś tak nie chcę jakichś mega drastycznych zmian :o głosu też całkiem tracić nie chcę, bo, jak już kiedyś wspomniałem, trochę śpiewam, więc do mówienia wolałbym go obniżyć ćwiczeniami niż hormonami. O taki jakiś jestem dziwny :o


to wcale nie jest dziwne, wiem o co chodzi, co do śpiewania to wiem wszystko na te tematy, wiem że bas nie jest zbyt dobry do tego/ wielu spiewaków operowych przykładowo kastrowano kiedys tylko z tego powodu żeby podnieść barwę głosu. Tzw. anielskie chury tez cos o tym wiem.

Tez poniekąd postrzegam siebie jako androgynicznego, niektórzy nawet mi to kiedys mówili.

To może my podobni :o
A co do śpiewania to też widzisz, niskim głosem trudno :o ja mam mezzosopran i np. takie coś to bez problemu zaśpiewam: http://www.youtube.com/watch?v=cte6ZWucJSs
Uważam że zgodnie z przysłowiem każdy śpiewać może jeden lepiej drugi gorzej. Może tylko wyjątkowe osoby z ''gumowym uchem'' nie powinny tego robic publicznie ale nie o to że np. ja je neguję czy wyśmiewam tylko żeby same np. nie czuły się powiedzmy niezbyt dobrze po wyśmianiu przez innych. Znam pewną dziewczynę co ma dość dobry głos ale ni cholery nie potrafi powtórzć prostej melodii. Tak samo z grą na instrumentach naturalnie każdy laik może próbowac sobie w zaciszu ale jeśli mu to nazbyt nie wychodzi nie powinien się sam skazywac na ośmieszanie. tak samo mechanik jeśli się na czyms nie zna nie powinien tego robić a juz napewno nie gwarantowac że to zrobi a później lipa i pysk czerwony załużmy, nie mówiąc o lekarzach bo ten temat niekiedy przekracza granice.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 16:27
[autor]
O to to :D

A czy to, że oglądam mój ulubiony serial, czyni mnie kobiecym? ;_; :D
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 18:58
[autor]
silveira pisze:
O to to :D

A czy to, że oglądam mój ulubiony serial, czyni mnie kobiecym? ;_; :D
eee, dzięki ulubionym serialom poznałem trzech fajnych chłopaków :P (może wszyscy trzej to geje, ale to szczegół XD )
A co to za serial? :P
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 19:18
[autor]
wendigo pisze:
silveira pisze:
O to to :D

A czy to, że oglądam mój ulubiony serial, czyni mnie kobiecym? ;_; :D
eee, dzięki ulubionym serialom poznałem trzech fajnych chłopaków :P (może wszyscy trzej to geje, ale to szczegół XD )
A co to za serial? :P
A tam, gej czy nie gej, ważne że fajny :D a to co za seriale? :3 ten mój to Wspaniałe Stulecie, ani jednego odcinka nie przegapiłem XD
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 19:26
[autor]
przed chwilą o nim z kimś gadałem :D ale ja ani jednego odcinka nie widziałem :D w ogóle do tyłu jestem z serialami itp. ;) Za to co innego oglądam :P o właśnie, miałem se ściągnąć "You Can Dance" już chyba leciało. I "Nasz nowy dom" fajnie by było gdzieś w necie dorwać. I "Kuchenne rewolucje" nowy sezon... ale to chyba dopiero w czwartek :P
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 19:45
[autor]
silveira pisze:
A czy to, że oglądam mój ulubiony serial, czyni mnie kobiecym? ;_; :D
Nie, jeżeli tym ulubionym serialem są Wikingowie ;)
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 20:07
[autor]
wendigo pisze:
przed chwilą o nim z kimś gadałem :D ale ja ani jednego odcinka nie widziałem :D w ogóle do tyłu jestem z serialami itp. ;) Za to co innego oglądam :P o właśnie, miałem se ściągnąć "You Can Dance" już chyba leciało. I "Nasz nowy dom" fajnie by było gdzieś w necie dorwać. I "Kuchenne rewolucje" nowy sezon... ale to chyba dopiero w czwartek :P
Aaa, Magda Gessler była na Sylwestra w Słupsku, witała go z prezydentem, no i gotowała tam bigos na Starym Rynku :D :D i knajpę jedną tam ratowała też :D
Ty to wszystko z neta ściągasz? :D Stulecie fajne, dużo lepsze niż latynoamerykańskie badziewia :D
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 20:14
[autor]
freja pisze:
silveira pisze:
A czy to, że oglądam mój ulubiony serial, czyni mnie kobiecym? ;_; :D
Nie, jeżeli tym ulubionym serialem są Wikingowie ;)
A co to za serial? :3
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 20:57
[autor]
silveira pisze:
freja pisze:
silveira pisze:
A czy to, że oglądam mój ulubiony serial, czyni mnie kobiecym? ;_; :D
Nie, jeżeli tym ulubionym serialem są Wikingowie ;)
A co to za serial? :3
Za-rom-bisty:




Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.04, 21:09
[autor]
freja pisze:
silveira pisze:
freja pisze:
silveira pisze:
A czy to, że oglądam mój ulubiony serial, czyni mnie kobiecym? ;_; :D
Nie, jeżeli tym ulubionym serialem są Wikingowie ;)
A co to za serial? :3
Za-rom-bisty:




To też chcę :D
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.05, 04:42
[autor]
Silveira:
Ty to wszystko z neta ściągasz?

W zasadzie to muszę, obejrzałbym po prostu online ze stron TVN-u czy z ipli, ale nie mogę, bo "licencja blablabla nie pozwala wyświetlać w twoim kraju blablabla..." :( Tylko że kicha z tym ściąganiem, bo nigdzie nie ma (jak coś TVNowego jest na chomiku, to zwykle znika po kilku dniach ale te kilka dni wisi, a teraz nie widzę nigdzie) i chyba będę musiał skombinować jakoś polskie IP, tak by było najprościej i najlegalniej. Kiedyś na jednej stronie dawali darmowy VPN niby testowo, ale leciałem na tym cały czas :P już nie udostępniają za darmo. Z resztą ja bym był gotowy za coś takiego zapłacić tylko jakoś nie wiem gdzie/jak/skąd... żeby było najtaniej :P
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.05, 07:55
[autor]
Najprościej to przez proxy chyba, ale strasznie zamula :D to do filmów się chyba nie nada :o a z chomika czemu usuwają?
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.05, 08:11
[autor]
silveira pisze:
Najprościej to przez proxy chyba, ale strasznie zamula :D to do filmów się chyba nie nada :o a z chomika czemu usuwają?
Prawa autorskie! TVN jest mocno natarczywe pod tym wzgledem.
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.05, 08:18
[autor]
ozma pisze:
silveira pisze:
Najprościej to przez proxy chyba, ale strasznie zamula :D to do filmów się chyba nie nada :o a z chomika czemu usuwają?
Prawa autorskie! TVN jest mocno natarczywe pod tym wzgledem.
Oni są powaleni z tymi prawami autorskimi, przecież nikt tego nie publikuje jako swoje ;_;
Re: Gdzie jest moje miejsce? 2015.03.05, 18:17
[autor]
Nawet jak przez proxy to bym nie umiał sobie tego ustawić :D (no owszem, bywałem kiedyś na TORze, ale to był cały pakiet, tylko instalowałem i przełączałem kilka ustawień według instrukcji), obecnie mam wtyczkę do FF "YouTube Unblocker" która mi odblokuwuje zablokowane w tym kraju klipy (fajna sprawa, polecam, niemal 100% skuteczności :D ), no ale to też działa z automatu :P
Nie no, kupiłbym VPN... no i może kupię: http://allegro.pl/vpnonline-na-start-30-dni-bez-limitu-vpn-i5076417707.html albo coś takiego. Chociaż może najpierw poczytam, bo może można taniej sobie zorganizować :P
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj