orientacja seksualna

  liczba postów: 58
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
orientacja seksualna 2012.05.27, 01:36
[autor]
cześć wszystkim, mam pytanie chyba troche nietypowe. 

na początku czerwca mam umówioną wizyte do dr Jabłońskiego i hmmm... wiele razy słyszałem (nie o nim konkretnie, ale o sytuacji), że transi wolą od razu mówić, że są heteroseksualni i uniknąć w ten sposób ewentualnych trudności podczas diagnozy, w sądzie czy gdziekolwiek. 

ja sam do niedawna nie byłem pewny 100% mojej orientacji, ale z całą pewnością moge przyznać teraz, że jestem gejem. wolałbym mówić prawde- ale jeżeli mam przez to być np. dłużej diagnozowany, to dziękuje- już wole pozaznaczać gdzieś na testach to całe hetero. i prosze nie pisać, że jak np. nie jestem pewien czy jestem trans to lepiej powiedzieć itd. itp., bo to pomoże w diagnozie czy coś tam. z góry mówię- wiem kim jestem i chcę niemiłe formalności załatwić jak najszybciej, zwłaszcza że leczę sie u Libera i biore już danazol. 

ma/miał ktoś podobny problem? 
jest tu w ogóle ktoś nie-hetero? ;>
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 09:49
[autor]
W niektórych krajach jest tak, ze jak się nie jest hetero to nigdy nie dadzą ci diagnozy. Jeśli jestem pewna, to np w Szwajcarii. Troche to mnie zdenerwowalo jak uslyszalam pierwszy raz bo co ma orientacja do plci? Nigdzie nie jest powiedziane ze dziewczyna ma lubic chlopakow, a chlopaki dziewczyny, tylko w kosciele.

Niestety jest to polska i rozne glupoty ludzie maja w glowach, wiec z checia uslysze opinie o tym bo sama niedlugo musze isc do psychologa.

Tak, np ja :3
zmian: 1, ostatnia: morrigan - 2012.05.27, 09:49
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 10:21
[autor]
nie pamietam czy Jabłonski pytał o orientacje sexualną sedzina na rozprawie spytała mnie tylko czy mam obecnie jakąs sympatie nie było pytań czy jestem hetero
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 11:50
[autor]
morrigan pisze:
Niestety jest to polska i rozne glupoty ludzie maja w glowach, wiec z checia uslysze opinie o tym bo sama niedlugo musze isc do psychologa.

Tak, np ja :3
Wydaje mi sie, ze z trans dziewczynami które są homo nie mają jakiegoś większego kłopotu (?) w  każdym razie ja słyszałem o wielu les, wiec to chyba typowe ;) ale trans-gej? dla niektórych bycie gejem totalnie sie wyklucza z męskoscią... wiec... 

własciwie nawet bym nie pytał, bo jestem niemal przekonany do skłamania jakby co, ale boje sie, że średnio mi wychodzi udawanie heteryka xD
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 12:15
[autor]
frydrys pisze:
cześć wszystkim, mam pytanie chyba troche nietypowe. 

Cześć...no to kim się w ogóle czujesz? Kim chcesz być? Osobiście zawsze chciałem być facetem i nim jestem, zawsze też...interesowały mnie jedynie kobiety. Nie pamiętam by wśród testów było inne pytanie jak to...czy mam partnerkę (co zresztą potwierdziłem...zgodnie ze stanem faktycznym). W sądzie nikt o orientacje nie pytał.
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 13:26
[autor]
atropos pisze:
frydrys pisze:
cześć wszystkim, mam pytanie chyba troche nietypowe. 

Cześć...no to kim się w ogóle czujesz? Kim chcesz być? 
Czuje sie facetem i będe nim również fizycznie, mam nadzieje ze juz niedługo. To dziwne? twoje pytanie tak jakby sugeruje, ze nie można czuć sie facetem lubiąc męzczyzn... 
 
Lubisz kobiety, ale nigdy przeciez nie byles lesbijką. Tak samo ja lubie mezczyzn, ale nie ma to nic wspólnego z byciem kobieta. Swoją drogą długi czas wstydziłem sie swoich preferencji i wmawiałem wszystkim ze wole kobiety- to przeciez jest bardziej "męskie". nie ma to jak stereotypy. 

Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 15:19
[autor]
To jest dopiero krejzi sprawa. Mamo jestem trans. A no i homo też jestem. :D Nie zebym się smiala czy cos, ale chodzi mi o to, jacy my jestesmy kolorowi. :)))
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 20:18
[autor]
moniczka pisze:
To jest dopiero krejzi sprawa. Mamo jestem trans. A no i homo też jestem. :D Nie zebym się smiala czy cos, ale chodzi mi o to, jacy my jestesmy kolorowi. :)))
Hahahah :) no :)...istne krejzi :)
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 20:21
[autor]
frydrys pisze:
atropos pisze:
frydrys pisze:
cześć wszystkim, mam pytanie chyba troche nietypowe. 

Cześć...no to kim się w ogóle czujesz? Kim chcesz być? 
Czuje sie facetem i będe nim również fizycznie, mam nadzieje ze juz niedługo. To dziwne? twoje pytanie tak jakby sugeruje, ze nie można czuć sie facetem lubiąc męzczyzn... 
 
Lubisz kobiety, ale nigdy przeciez nie byles lesbijką. Tak samo ja lubie mezczyzn, ale nie ma to nic wspólnego z byciem kobieta. Swoją drogą długi czas wstydziłem sie swoich preferencji i wmawiałem wszystkim ze wole kobiety- to przeciez jest bardziej "męskie". nie ma to jak stereotypy. 

No to po co zmieniasz płeć? Zostań tym kim jesteś będzie Ci łatwiej..mniej namieszasz w życiu innych...
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 20:40
[autor]
atropos pisze:
frydrys pisze:
atropos pisze:
frydrys pisze:
cześć wszystkim, mam pytanie chyba troche nietypowe. 

Cześć...no to kim się w ogóle czujesz? Kim chcesz być? 
Czuje sie facetem i będe nim również fizycznie, mam nadzieje ze juz niedługo. To dziwne? twoje pytanie tak jakby sugeruje, ze nie można czuć sie facetem lubiąc męzczyzn... 
 
Lubisz kobiety, ale nigdy przeciez nie byles lesbijką. Tak samo ja lubie mezczyzn, ale nie ma to nic wspólnego z byciem kobieta. Swoją drogą długi czas wstydziłem sie swoich preferencji i wmawiałem wszystkim ze wole kobiety- to przeciez jest bardziej "męskie". nie ma to jak stereotypy. 

No to po co zmieniasz płeć? Zostań tym kim jesteś będzie Ci łatwiej..mniej namieszasz w życiu innych...
Fajny sposob myslenia, zostan tym kim jestes, cierp, nienawidz siebie z dnia na dzien coraz bardziej, bo jestes gejem i namieszasz w zyciu innych. 
zmian: 1, ostatnia: morrigan - 2012.05.27, 20:41
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 22:24
[autor]
atropos pisze:
frydrys pisze:
atropos pisze:
frydrys pisze:
cześć wszystkim, mam pytanie chyba troche nietypowe. 

Cześć...no to kim się w ogóle czujesz? Kim chcesz być? 
Czuje sie facetem i będe nim również fizycznie, mam nadzieje ze juz niedługo. To dziwne? twoje pytanie tak jakby sugeruje, ze nie można czuć sie facetem lubiąc męzczyzn... 
 
Lubisz kobiety, ale nigdy przeciez nie byles lesbijką. Tak samo ja lubie mezczyzn, ale nie ma to nic wspólnego z byciem kobieta. Swoją drogą długi czas wstydziłem sie swoich preferencji i wmawiałem wszystkim ze wole kobiety- to przeciez jest bardziej "męskie". nie ma to jak stereotypy. 

No to po co zmieniasz płeć? Zostań tym kim jesteś będzie Ci łatwiej..mniej namieszasz w życiu innych...
Zmieniłeś płeć bo bycie lesbijką namieszałoby w życiu innych? Dlatego jesteś facetem?
moniczka pisze:
To jest dopiero krejzi sprawa. Mamo jestem trans. A no i homo też jestem. :D Nie zebym się smiala czy cos, ale chodzi mi o to, jacy my jestesmy kolorowi. :)))
Większość z nas zmienia płeć bo jest poprostu kobietą/męższczyzną w nie odpowiednim ciele. Orientacja tu nie ma nic do rzeczy. Tak robi większość, ale podobno (naprawdę podobno) są tacy, którzy zmieniają ją dlatego, że nie akceptują swojej orientacji homoseksualnej. Lepiej zmienić płeć niż być gejem, tak sobie myślą. To jest dopiero krejzi, w tej sytuacji rozumiem czemu niektórym z trudnością przychodzi akceptacja homo transów. Dla nich bycie trans to poprostu bycie przegiętym homo.

frydrys pisze:
morrigan pisze:
Niestety jest to polska i rozne glupoty ludzie maja w glowach, wiec z checia uslysze opinie o tym bo sama niedlugo musze isc do psychologa.

Tak, np ja :3
Wydaje mi sie, ze z trans dziewczynami które są homo nie mają jakiegoś większego kłopotu (?) w  każdym razie ja słyszałem o wielu les, wiec to chyba typowe ;) ale trans-gej? dla niektórych bycie gejem totalnie sie wyklucza z męskoscią... wiec... 

własciwie nawet bym nie pytał, bo jestem niemal przekonany do skłamania jakby co, ale boje sie, że średnio mi wychodzi udawanie heteryka xD

Znam sporo homo trans, znam w tym gejów kmów. Myślę, że nie musisz się z tym obnosić u lekarzy, ale i nie przejmować. Ja o swojej orientacji nie powiedziałam szczerze chyba nikomu poza moją psycholog, która sama jest les. Dziwne, że nam trudniej być zaakceptowanym przez polskich lekarzy. Mi moja psycholog odpowiedziała, że przynajmniej w moim wypadku odpada diagnozowanie wyparcie homoseksualizmu. Według jej wiedzy jest to najczęstrza przyczyna błędnych decyzji ludzi o transition.
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 22:54
[autor]
Jabłoński pytał i zaznacza to na opinii (bo jeśli byłeś kiedyś w jakichś związkach to i o to jest kilka pytań, ale ja nie byłem, więc nie było o czym gadać :D ). Sędzia też pytała (przynajmniej mnie). Także nie wiem co by Ci doradzić. dr Jabłoński jest raczej spoko, jak ja robiłem opinię to jeszcze nie byłem pewien swojej orientacji, więc powiedziałem tylko (zgodnie z prawdą) że zainteresowanie ze strony mężczyzn również by mnie ucieszyło gdyby widzieli we mnie mężczyznę. Dla mnie raczej najbardziej krępujące byłoby rozmawianie o tym na sali sądowej przy rodzicach :/

atropos pisze:
No to po co zmieniasz płeć? Zostań tym kim jesteś będzie Ci łatwiej..mniej namieszasz w życiu innych...
Atropos, Ty to poważnie mówisz? o.O Bo normalnie mnie ścięło :P Serio nie widzisz różnicy np. pomiędzy uprawianiem seksu pomiędzy kobietą a mężczyzną a pomiędzy dwoma mężczyznami?
I że niby co będzie łatwiej? Bo ja bym się przed facetem przed leczeniem nie rozebrał. Więc nie tylko że byłoby trudniej, ale byłoby to wręcz niemożliwe :D Poza tym... ech, no przedmówcy chyba już wszystko powiedzieli.
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 23:08
[autor]
autumn pisze:
Znam sporo homo trans, znam w tym gejów kmów. Myślę, że nie musisz się z tym obnosić u lekarzy, ale i nie przejmować. Ja o swojej orientacji nie powiedziałam szczerze chyba nikomu poza moją psycholog, która sama jest les. Dziwne, że nam trudniej być zaakceptowanym przez polskich lekarzy. Mi moja psycholog odpowiedziała, że przynajmniej w moim wypadku odpada diagnozowanie wyparcie homoseksualizmu. Według jej wiedzy jest to najczęstrza przyczyna błędnych decyzji ludzi o transition.
wszystko przez to, że zaklada sie ze prawdziwy facet musi lubić kobiety, a prawdziwa kobieta mężczyzn bo w przeciwnym razie nie jest męski/nie jest kobieca... ale dziwne, że lekarze obeznani w temacie trans mogą miec też tak ograniczony pogląd na temat seksualności. 
wyparcie homoseksualizmu? nigdy o tym nie słyszałem. mozna aż tak sie wstydzić, żeby aż zmieniac płeć? az ciezko mi to sobie wyobrazić 
a komentarza ze powinienem pozostać jaki jestem nie spodziewałem sie na takim forum, szczerze mówiąc. życie geja nie rózni sie niczym od życia kobiety? moje ciało niby mi nie doskwiera? fajnie mi byc kim jestem, jassne. psychicznie jestem jak kazdy inny (trans czy nie trans) facet. no ale skoro czuje sie gejem to pewnie mam same babskie zainteresowania no i oczywiscie dobrze mi z takim ciałem... no bo w sumie po co mi inne, facetów hetero jest wiecej niz gejów, będe miał wieksze powodzenie w życiu i będzie mi łatwiej. no skoro lubie facetów, co to przeszkadza... z takim myśleniem to lepiej od razu sie zabic. na tej zasadzie trans hetero moze być lesbijką. żadnej różnicy, a mniej sie namiesza w życiu innych. 
Re: orientacja seksualna 2012.05.27, 23:26
[autor]
wendigo pisze:
Jabłoński pytał i zaznacza to na opinii (bo jeśli byłeś kiedyś w jakichś związkach to i o to jest kilka pytań, ale ja nie byłem, więc nie było o czym gadać :D ). Sędzia też pytała (przynajmniej mnie). Także nie wiem co by Ci doradzić. 
nie byłem, co prawda raz nieudolnie próbowałem wejść w związek i to nawet ze 100% gejem, ale to incydent nie warty nawet uwagi... w pore uświadomiłem sobie ze nie będe w stanie z nim być w takim ciele- dokladnie to co ty napisałes: nie rozebrałbym sie w życiu, na tyle brzydzi mnie własne ciało, ze dla mnie to próg nie do pokonania. zwłaszcza ze w moim (naszym) przypadku partner ma ciało takie jakie my też powinniśmy miec i konfrontacja byłaby... szkoda nawet gadac :D zresztą to, że brakuje mi czegoś, nie znaczy wcale że czuje sie pasywny. 

no własnie lekarza jak lekarza, bardziej sądu sie boje :P nie oczekuje od jakiegokolwiek sędziego ogarnięcia, a nawet dobrej woli. Co ty powiedziałeś na rozprawie? tak jak Jabłońskiemu? to dosyć dyplomatyczne zagranie, zwłaszcza jak sie wie na 100% :D
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 00:05
[autor]
 życie geja nie rózni sie niczym od życia kobiety?

Różni się i to bardzo, sama miałam przyjemność mieszkać z homoseksualnymi chłopakami i bynajmniej kobiecego wrażenia nie sprawiali.


Poza tym nie znam żadnego geja który naprawdę zachowywałby się jak kobieta. Niektórzy z nich są osobami androgynicznymi i mają ekspresję swojej płciowości trochę bardziej "kobiecą" - ale nie jest to reguła, poza tym ona nie jest kobieca tylko gejowska.


Tak samo jak butchowatość lesbijek nie jest męskością, to tylko inna forma kobiecości, która jest wypierana przez heternormatywne społeczeństwo.


Tak przy okazji znałam jednego bardzo "true" k/m geja (żadnych wątpliwości z mojej strony, że to mężczyzna) i co prawda kojarzył mi się właśnie bardziej z lesbijką z zachowania ale wewnętrznie był zupełnie inny niż one (a ich znam też sporo).


Co do teorii o wypieraniu homoseksualizmu - słyszałam nawet tezy, że wszyscy transi to homoseksualiści z wyparciem. :D Jak ktoś chce to każdą teorię do nas dopasuje jakiej by nie wymyślił.


ale dziwne, że lekarze obeznani w temacie trans mogą miec też tak ograniczony pogląd na temat seksualności.

To chyba wynika z przeświadczenia właśnie na podstawie różnych teorii dawnych, że transseksualizm to właśnie skrajna forma homoseksualizmu... I też dawniej uważano homoseksualizm za "inwersję płciową", słyszałam o homoseksualistach którzy w latach 60 przeszli zmianę płci której później żałowali i tak dalej, różne cuda. Nauka zawsze błądzi we mgle, a wskazówkami są dla lekarzy opowiadania ludzi, którzy zwykle powiedzą wszystko żeby tylko dostać upragnioną diagnozę. :D


Jednak w istocie tak nie jest. Częściej chyba jednak jak ktoś z kobiecym ciałem przychodzi do lekarza mówiąc "jestem gejem, proszę o hormony" to jest większa szansa, że to naprawdę transseksualna osoba niż ktoś z innymi problemami... ;)



zmian: 1, ostatnia: jul7 - 2012.05.28, 00:13
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 03:21
[autor]
wyparcie homoseksualizmu? nigdy o tym nie słyszałem. mozna aż tak sie wstydzić, żeby aż zmieniac płeć? az ciezko mi to sobie wyobrazić

Serio, niektórzy geje wolą być kobietami niż nosić to straszne piętno homoseksualisty...
W którymś z krajów arabskich osoby teoretycznie homoseksualne zmieniają płeć. Bo homoseksualizm jest nielegalny i karany. Śmiercią, jeśli dobrze pamiętam. A zmiana płci jest możliwa. Część rozwiązuje kwestię tak, że przez większość życia jest "w trakcie zmian", tylko akurat nie ma kasy na zabiegi, więc "się męczy".

Ale przecież tak samo niektórzy transwestyci rozważają zmianę płci, bo wtedy mogliby nosić rajstopy i nikt by się ich nie czepiał.


Atropos chyba nie ma świadomości, że otaczają go transi-geje. Albo żartuje.

Swoją drogą, w moim bliższym otoczeniu jest tak mało k/mów heteryków, że czasem zapominam, że ci hetero są hetero.

Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 06:07
[autor]
W którymś z krajów arabskich osoby teoretycznie homoseksualne zmieniają płeć. Bo homoseksualizm jest nielegalny i karany. Śmiercią, jeśli dobrze pamiętam. A zmiana płci jest możliwa.
Z tego co czytałam tak jest w Iranie właśnie.


Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 09:36
[autor]
Z tego co słyszę masowość homoseksualizmu u osób transseksualnych jest znacząca.

Właściwie to teraz po czasie to nie wiem czy jest taka masowa jak się często mówi; większość znanych mi ts m/k na przykład jednak w jakimś stopniu pociagają mężczyźni a k/m-ów kobiety. Osób naprawdę całkowicie homoseksualnych ktore poznałam jest jednak dość mało (chyba, że się ukrwały nawet przede mną...), więcej jest po prostu otwartych na homoseksualne relacje i biseksualnych...


Natomiast rzeczywiście częste jest u nas pozostawanie w związach z osobami tej samej płci co może mieć inne zupełnie powody niż orientacja...


Ciekawi mnie na ile orietacja jest nabyta a na ile wrodzona u nas... I czy samo to że ktoś pozostaje w zwiazku z osobą tej samej lub przeciwnej płci to determinuje jego orientację. ;)


Przykładowo kobieta jest tak mocno heteroseksualna, że aż neguje swoją kobiecość i afirmuje męskość

Co masz na myśli pisząc "tak mocno heteroseksualna"? Szczerze mówiąc nie rozumiem tego zupełnie.


Z tego co widzę konflikt płci u nas wiąże się z chęcią wypełniania innej roli w relacjach międzyludkich niż u płci biologicznej... Ale to wszystko - zachowanie, role, itd. są jak mam wrażenie wyuczone i to nie one są powodem przez który odczuwamy dysforię a jedynie jej objawem. Więc orientacja też nie wpłwa na poziom dysforii, mimo, że może być sprzeczna z kulturową rolą mężczyzn i kobiet... Szczególnie jeśli orientacja ma podłoże czysto biologiczne - a istnienie elementów naszej biologii sprzecznych z plcią psychiczną jest dość oczywita przecież...


Mówiac może mniej mętnie - dlaczego dziwi nas akurat to, że mężczyznę pociagają inni mężczyźni, a nie to, że ma on od urodzenia w pełni sprawne jajniki i macicę? (u kobiet analogicznie)

zmian: 7, ostatnia: jul7 - 2012.05.28, 09:54
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 10:40
[autor]
Dla mnie transseksualizm nie tyle wiąże się z orientacją seksualną, ale przede wszystkim z tym jak jestem postrzegana, traktowana, jaką rolę spełniam w społeczeństwie. Np. gdyby mi ktoś powiedział "Proszę tu masz pigułkę po niej urośnie ci macica będziesz miała miesiączkę, mogła urodzić dziecko" skorzystałabym od o razu. Z kolei dla osób K/M słyszałam że miesiączka jest czymś przykrym wręcz obrzydliwym. A to że często pozostajemy w związkach z partnerami z przed zmiany wynika po części z przyzwyczajenia, lenistwa, braku innych możliwości typu zmiana mieszkania, chęć opieki nad dziećmi (jeśli są). I pytanie do M/K posiadających partnerki. Jak często dochodzi do stosunków seksualnych z partnerką? Raz dziennie? Dwa razy dziennie? Częściej?
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 10:49
[autor]
Podobnie jest z preferencjami seksualnymi: jakiś mężczyzna lubi kobiety szczupłe, ktoś bardziej puszyste; jakaś kobieta woli faceta bardziej męskiego, a inna bardziej zniewieściałego - to też jest chyba orientacja ;)
Ale przecież - kobieta, która woli mężczyzn "zniewieściałych" albo uległych jej, ale tylko mężczyzn, jest tak samo heteroseksualna jak ta która lubi tylko macho-twardzieli... Ale ta, która lubi męskich mężczyzn i butchowate (czy tam "męskie") kobiety już heteroseksualna nie jest. 


wśród osób, które nie mają wizerunku (fizycznego, psychicznego, czy też w swoim przekonaniu o sobie) odpowiadającego społecznemu rozumieniu osób atrakcyjnych dla płci przeciwnej (co zapewniałoby im zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa w tym zakresie), mogą chcieć zmienić płeć by niejako (podświadomie?) zaspokoić tą właśnie potrzebę
No wiem, były takie teorie, że transseksualizm ma podłoże autoginefiliczne u m/k i może nawet autoandrofiliczne u k/m. Ale to też się kłóci z wieloma rzeczami i właściwie nie ma żadnej solidniejszej podstawy w dowodach niż swobodne niefalsyfikowalne interpretacje, na podstawie których kiedyś też tłumaczono np. że homoseksualizm wynika z problemów emocjonalnych i nerwic...


zmian: 3, ostatnia: jul7 - 2012.05.28, 11:18
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 10:59
[autor]
Musimy inaczej rozumieć orientację...  


Według mojego jej obecnego rozumienia nie... Ale jeśli możnaby tak powiedzieć, że preferencja i orientacja to jedno, że może warto by wprowadzić jeszcze 4 orientację  - pociąg do androgynii. :D


Sama mam coś takiego - o czym już wspominałam, i to różni mnie od innych biseksualnych osób które częściej wolą męskich mężczyzn i kobiece kobiety.


Takie osoby mogą myśleć (podświadomie): podobają mi się mężczyźni, a więc jestem kobietą i vice versa. W ich przypadku tożsamość jest wtórna wobec orientacji.

Ciekawe, jak te osoby potem sobie radzą po zmianie (jeśli to zrobią) i odnajdują się w życiu... Osoby o których słyszałam, że żałują zmiany płci to byli własnie homoseksualiści którzy myśleli że są osobami przeciwnej płci bo im to otoczenie wmówiło na podstawie ich zachowania i orientacji. :/

zmian: 1, ostatnia: jul7 - 2012.05.28, 11:08
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 19:01
[autor]
Z całym szacunkiem, ale nie widze sensu takich dociekań. Ja tylko zapytałem czy wedlug Was warto zaryzykować i otwarcie przyznać sie do orientacji innej niz heteroseksualna... No ale moge właściwie uznać reakcje tutaj za odpowiedź na moje pytanie. Skoro nawet wśród trans wzbudza to taką ciekawość i emocje (?) nie sądze żeby lekarz, a już na pewno sędzia byli mniej dociekliwi, a z pewnością mogą być mniej życzliwi. Poniewaz z całą pewnościa czuję sie facetem (bez względu na rodzaj porno, jakie oglądam) nie chce przeżywac dodatkowych komplikacji. Takze- problem solved ;]
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 19:26
[autor]
Niepokoi mnie stan zrozumienia transgenderyzmu w Polsce jeżeli sąd, terapeuta i ktokolwiek inny podejmują rządowe decyzje w trans sprawach biorąc także pod uwagę indywidualna seksualność.
Seksualnosc nie ma nic a nic wspolnego z płcią, nie wpływa na stan trans, i nie ma współczynnika wskazującego na mniej czy więcej trans-płciowości danej osoby. 
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 20:26
[autor]
frydrys:
zwłaszcza ze w moim (naszym) przypadku partner ma ciało takie jakie my też powinniśmy miec i konfrontacja byłaby... szkoda nawet gadac :D zresztą to, że brakuje mi czegoś, nie znaczy wcale że czuje sie pasywny.

nooo to się rozumiemy :D

Nie no, w sądzie powiedziałem że jestem hetero :D

jul7:
Co do teorii o wypieraniu homoseksualizmu - słyszałam nawet tezy, że wszyscy transi to homoseksualiści z wyparciem. :D Jak ktoś chce to każdą teorię do nas dopasuje jakiej by nie wymyślił.

Nom, a k/m gej to pewnie heteroseksualistka... z wyparciem (?) XD

wronowata:
Z tego co słyszę masowość homoseksualizmu u osób transseksualnych jest znacząca. Co osobiście mnie mocno zastanawia. Czy czasami nie jest tak, że transseksualizm w swej dużej części nie ma źródła właśnie w orientacji seksualnej? Przykładowo kobieta jest tak mocno heteroseksualna, że aż neguje swoją kobiecość i afirmuje męskość aby się seksualnie zaspokoić?

Nie rozumiem co Ty do mnie piszesz XD ale źródła częstszego homoseksualizmu u ts upatrywał bym raczej w tych nieprawidłowo ukształtowanych obszarach w mózgu... Podobno jeden odpowiada za identyfikację płciową, drugi za rolę płciową, trzeci za orientację - skoro się coś schrzaniło w tym odpowiedzialnym za identyfikację, to chyba nie jest znowu takie dziwne, że w tym za orientację też mogło się tak stać. Albo tamten rozwinął się właśnie prawidłowo w stosunku do płci genetycznej.

frydrys - nie przejmuj się, jak pobędziesz tu dłużej, to zobaczysz jak tu każdy wątek się rozmywa :D
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 21:11
[autor]
inna pisze:
Seksualnosc nie ma nic a nic wspolnego z płcią  

Płcią zajmują się seksuolodzy, a nie np. kardiolodzy ;)

Zgodnie z dość powszechnie uznawaną teorią seksuologiczną, tożsamość płciowa jest najgłębszą płaszczyzną naszej seksualności. Po niej idą kolejno: orientacja seksualna, preferencje i zainteresowania seksualne (co lubimy w łóżku), rola płciowa (wyrażanie tożsamości) i funkcjonowanie seksualne (np. zdolność do orgazmu).

Seksuologia mainstreamu do niedawna uznawała nawet (a niektórzy, np. Dulko, nadal się na to powołują), że nieheteroseksualna orientacja jest zaburzeniem identyfikacji i roli płciowej. Tak więc jeśli jakiś trans jest homo, to coś u niego z tą płcią jest niespójne...

Teorię nr 1 uznaję, teoria nr 2 jest dla mnie heteronormatywnym archaizmem - natomiast ludzie decydujący o naszym życiu mogą się z nią niestety nadal zgadzać.

Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 21:44
[autor]
marcin pisze:
inna pisze:
Seksualnosc nie ma nic a nic wspolnego z płcią  

Płcią zajmują się seksuolodzy, a nie np. kardiolodzy ;)

Zgodnie z dość powszechnie uznawaną teorią seksuologiczną, tożsamość płciowa jest najgłębszą płaszczyzną naszej seksualności. Po niej idą kolejno: orientacja seksualna, preferencje i zainteresowania seksualne (co lubimy w łóżku), rola płciowa (wyrażanie tożsamości) i funkcjonowanie seksualne (np. zdolność do orgazmu).

Seksuologia mainstreamu do niedawna uznawała nawet (a niektórzy, np. Dulko, nadal się na to powołują), że nieheteroseksualna orientacja jest zaburzeniem identyfikacji i roli płciowej. Tak więc jeśli jakiś trans jest homo, to coś u niego z tą płcią jest niespójne...

Teorię nr 1 uznaję, teoria nr 2 jest dla mnie heteronormatywnym archaizmem - natomiast ludzie decydujący o naszym życiu mogą się z nią niestety nadal zgadzać.

No wlasnie, Plcia zajmuja sie seksuolodzy, a to ze komputerowiec moze takze byc dobrym pianista nie zaprzecza odrebnosci. Najlepsi terapeuci Trans to Psycholodzy a nie seksuolodzy, psycholodzy z 20-30 letnim stazem w dziedzinie transplci.

Seksualnosc to nie plec, orjentacja seksualna to nie tozsamosc plci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Seksualnosc jest cecha zewnetrzna, odniesienie pociagu do danej plci, co mi sie podoba w partnerze i czego pragne w sferze cielesnego kontaktu.

Plec to stan psychiki odczuc wewnetrznych, kim ja jestem w swiecie, gdzie bardziej pasuje czy blizej meskosci czy zenskosci czy posrodku.

Jedno z drugim nic a nic chociaz sprawiaja wrazenie bycia w tej samej sferze.
Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 23:05
[autor]

Seksuologia jest dziedziną interdyscyplinarną, którą zajmują się przede wszystkim:

- lekarze ze specjalnością z seksuologii

- psychologowie ze specjalnością z seksuologii


Tak więc seksuologiem może być zarówno lekarz, jak i psycholog, aczkolwiek przeważnie różnią się perspektywą oraz mają inne uprawnienia (psycholog nie wypisze recepty). 

Polska seksuologia jest zdominowana przez medycynę i BARDZO zacofana w kwestiach LGBT. Jak sama mówisz, psychologowie są lepsi - między innymi dlatego, że mają nie tak zmedykalizowane podejście. Lekarza uczy się diagnozowania chorób, psychologa - dostrzeżenia w każdym jego indywidualizmu, potencjału itd. Ale psychologowi bardzo trudno jest wpłynąć na seksuologię, bo medycyna jest traktowana poważniej i głos lekarza liczy się bardziej.


Niemniej jednak tożsamość płciowa JEST powszechnie traktowana (przez lekarzy-seksuologów ORAZ psychologów-seksuologów) jako aspekt naszej seksualności. Z tego co mówisz, dla Ciebie seksualność i seks są niemalże synonimami. Seksuologia-nauka postrzega ludzką seksualność jako coś znacznie głębszego. 


Z tego NIE wynika identyfikowanie tożsamości płciowej i orientacji seksualnej jako tego samego lub zakładanie, że trans musi być hetero. To są nadal inne warstwy. Zgodnie z teorią, którą przytaczałem jako pierwszą, MOŻNA być transem i homo jednocześnie, bo to są inne płaszczyzny naszej seksualności.  Ludzie lubią myśleć, że jedna z nich ściśle wpływa na drugą, ale tak nie jest.

Inny przykład: Preferencje seksualne są bardziej zewnętrzną warstwą niż orientacja seksualna. Część ludzi myśli, że hetereseksualny mężczyzna nie może cieszyć się seksem analnym, zwłaszcza jako strona pasywna, a lesbijka musi unikać jak ognia stymulacji waginy, zwłaszcza za pomocą dildo. To też nie jest prawda. Nie ma aż tak bezpośredniego powiązania. Wydawałoby się logiczne, ale ludzka seksualność NIE JEST zero-jedynkowa, bo nie jesteśmy robotami, mamy niepoddającą się racjonalizowaniu nieświadomość (w której rozgrywa się znaczna część naszej seksualności) i każdy z nas to właściwie odrębny wszechświat.


Zero-jedynkowy jest natomiast heteronormatywizm i to on odpowiada za przekonanie, że jak trans, to hetero, jak kobieta, to długie włosy i szpilki, jak gej, to lubi seks analny, lesbijki dzielą się na kobiece i męskie itd., itp.

Re: orientacja seksualna 2012.05.28, 23:09
[autor]
a tam pierdzielicie. sranie w banie kukuryku. Plec nie ma nic zwiazanego z orientacja. No to fajnie, ze transi przed zmiana homoseksualni, bzykaja się z laskami czy tam facetami i im wlasne cialo nie przeszkadza. Przeciez homoseksualistow pociaga to samo co sami maja. Wszystko jest ze soba powiazne i koniec. Tak jak nerka z mozgiem. Ja jestem hetero laską, a jak nie skoncze zmiany to nie sni mi sie nawet zebym byla w zwiazku z facetem. i pomimo mojej orientacji, po prostu tak mnie moja biologiczna plec blokuje.
Re: orientacja seksualna 2012.05.29, 00:18
[autor]
No to fajnie, ze transi przed zmiana homoseksualni, bzykaja się z laskami czy tam facetami i im wlasne cialo nie przeszkadza.

Czy dla Ciebie stopień identyfikacji z płcią określa sztywno stopień dysforii cielesnej? Czasem mam wrażenie jakbyś tak to rozumiała - ale nie wiem czy dobrze Cię rozumiem.


W takim razie czy przychylniej patrzysz na ts którzy niby są hetero ale np. byli w związkach i z dziećmi, niż na całkowicie homoseksualnych którzy przez całe życie nie mogli kochać się tak jak ich płeć biologiczna?


Czym jest dla Ciebie kobiecość i męskość w ogóle?

zmian: 4, ostatnia: jul7 - 2012.05.29, 00:59
Re: orientacja seksualna 2012.05.29, 08:28
[autor]
moniczka pisze:
a tam pierdzielicie. sranie w banie kukuryku. Plec nie ma nic zwiazanego z orientacja. No to fajnie, ze transi przed zmiana homoseksualni, bzykaja się z laskami czy tam facetami i im wlasne cialo nie przeszkadza. Przeciez homoseksualistow pociaga to samo co sami maja. Wszystko jest ze soba powiazne i koniec. Tak jak nerka z mozgiem. Ja jestem hetero laską, a jak nie skoncze zmiany to nie sni mi sie nawet zebym byla w zwiazku z facetem. i pomimo mojej orientacji, po prostu tak mnie moja biologiczna plec blokuje.
Większość znanych mi m/k, które przed terapią miały dzieci jest bi lub po terapii deklaruje się jako hetero. Wiele m/k hetero przed terapią było w rzeczywistości kobiecymi gejami, te również były aktywne seksualnie. Prawie każdy hetero k/m jakiego znam, był przed terapią zakorzeniony w społeczności les. To nie orientacja decyduje o ym, czy ktoś przed terapią jest aktywny seksualnie, ale jego potrzeby, stopień dysforii i to jaką rolę chce pełnić w związkach.

Dodatkowo Moniczko masz niesamowicie prymitywny pogląd na pociąg płciowy, ludzką seksualność, preferencje, etc. Wszystko Ci się sprowadza do genitaliów. Pierwszym krokiem do zrozumienia dojrzałego seksualności powinno być dla Ciebie wyzwolenie się z niewoli jaką stworzyły u Ciebie mity o hydraulice. Hydraulika ma to do siebie, że jest najprostrzą i najlepiej znaną ogółowi sferą seksualności, ale człowiek jako istota seksualna. Istota, która może kochać, czuć, dzielić, pożadać, może się od tego wyzwolić. Zrozumiałe jest, że skoro sama jeszcze tej tematyki nie zgłebiłaś, a Twoje poglądy najwyraźniej ukształtowały osoby równie mało odkrywcze , to bez urazy, ale wiele aspektów pozostaje poza Twoją sferą postrzegania. Niech Ci się nie wydaje, że się tutaj w tym miejscu pusze, ale ludzka seksualność (w tym sam seks) to sporo więcej niż cycki, dupa, wagina i penis. Wiele więcej. A transi mają to do siebie, że niestety, ale natura nie obdarzyła nas tym co ma większość innych ludzi naszej płci. W tej sytuacji trzeba sobie radzić,  wyobraźnia może się naprawdę przydać. Badź co bądź nie ma powodu rezygnować z ważnej, przyjemnej i pasjonującej sfery życia, czekając w napięciu i ekscytacji na tą jedyną operację, która wcale nie musi przynieść, aż tak wspaniałych rezultatów. Szczególnie dla kogoś, kto nie zna swojego ciała, swoich potrzeb i pragnień.
zmian: 2, ostatnia: autumn - 2012.05.29, 08:31
Re: orientacja seksualna 2012.05.29, 10:55
[autor]

Nawet wprowadzając podział na piętra płciowości (ciało, identyfikacja, orientacja, preferencja, rola etc.) na każdym poziomie mówimy o pewnej binarności.


Aha, zwłaszcza na poziomie preferencji, który jest płaszczyzną dla WSZYSTKIEGO, co lubi się w łóżku, z seksowną bielizną, BDSM, przytulaniem, zwierzaczkami, sex chatami, orgiami, stymulacją oralną, dziećmi, pończochami itd. Binarne do bólu ;)
BTW, mówiłem o płaszczyznach seksualności, nie płciowości, i nie obejmowały one ciała, za to uwzględniały funkcjonowanie seksualne. Nie jestem pewien, czy mnie cytujesz, zniekształcając nieświadomie przywołaną teorię, czy świadomie wprowadzasz inną (również uzupełniając ją o ciało).

Podział na kobiece i męskie, to co neutralne płciowo na dobrą sprawę nas nie interesuje. Owszem możemy mówić o androgyni, hermafrodytyzmie itp, ale nawet te pojęcia są zbudowane na podstawie tej dychotomii. Jesteś albo meżczyzną, albo kobietą lub czymś pomiędzy


To właśnie jest heteronormatywizm.
DA SIĘ myśleć inaczej, ale masz perspektywę albo-albo i wprost stwierdzasz, że co innego Cię nie interesuje. Są kultury, które wyróżniają pięć płci. Ty jesteś z tej, która wyróżnia dwie, a resztę podporządkuje pierwszym dwóm. Możemy się pospierać, która kultura ma monopol na prawdę i czy dominacja naszej nad innymi oznacza, że to my jesteśmy najmądrzejsi, ale nie zmienia to faktu, że ludzie z różnych kultur nauczeni są postrzegać płeć inaczej.

W ramach ciekawostki: żaba ma w oku cztery detektory. Dwa z nich odpowiedzialne są za widzenie owadów, dwa za widzenie bocianów (żaby postrzega jakoś inaczej). Dla żaby wszystko, co widzi (i co się rusza) jest albo owadem, albo bocianem. My jesteśmy bocianami.


Wszelkie definiowanie, które ma charakter naukowy stwarza ten problem, że nie mamy do czynienia z konkretnym człowiekiem, ale z egzemplarzem zbioru X lub Y, lub jeszcze nie znanego zbioru Z - jeśli nieznany, to zgodnie z naukową metoda, należy taki egzemplarz pokroić na części pierwsze i każdą zbadać.


Seksuologia tak próbuje działać, ale to skazuje ją na porażkę. Seksualność człowieka naprawdę lubi się z irracjonalną nieświadomością, której nie da się posegregować i pociachać.
Re: orientacja seksualna 2012.05.29, 23:44
[autor]
wronowata:
Zatem możemy przyjąć, że transseksualizm to nie "urodzenie w złym ciele", ale swego rodzaju upośledzenie umysłowe?

Hmm... no zależy jak zdefiniujesz upośledzenie :P Ja bym to wadą wrodzoną nazwał, niekoniecznie upośledzeniem (ale jeśli dla Ciebie wada=upośledzenie, to tak).

moniczka:
Ja jestem hetero laską, a jak nie skoncze zmiany to nie sni mi sie nawet zebym byla w zwiazku z facetem. i pomimo mojej orientacji, po prostu tak mnie moja biologiczna plec blokuje.

Transi homo czują to samo.

Re: orientacja seksualna 2012.05.30, 01:11
[autor]
marcin pisze:

W ramach ciekawostki: żaba ma w oku cztery detektory. Dwa z nich odpowiedzialne są za widzenie owadów, dwa za widzenie bocianów (żaby postrzega jakoś inaczej). Dla żaby wszystko, co widzi (i co się rusza) jest albo owadem, albo bocianem. My jesteśmy bocianami.


a czy żaba wielkość bociana rozróżnia? :)

 

Widząc mnie musi sobie mysleć:

1. Jak się "toto" od ziemi odrywa?

2. Trudno... pożre mnie jak nic :) ...ale jako polskiej żabie lżej mi bo niechybnie pożre ze mną razem wszystko żywe co w stawie jest, wode też wypije i trzcinami przegryzie jako sałatką

3. Jedyna moja szansa na przeżycie jest w momencie jak bedzie "toto" bekało to zdążę wyskoczyć mu z dzioba :)

Re: orientacja seksualna 2012.05.30, 22:31
[autor]
wronowata pisze:

wendigo pisze:
wronowata:
Zatem możemy przyjąć, że transseksualizm to nie "urodzenie w złym ciele", ale swego rodzaju upośledzenie umysłowe?

Hmm... no zależy jak zdefiniujesz upośledzenie :P Ja bym to wadą wrodzoną nazwał, niekoniecznie upośledzeniem (ale jeśli dla Ciebie wada=upośledzenie, to tak).
Po przez zaczepne szarpanie tego tematu i innych podobnych chciałam wskazać tylko, że każda próba sprowadzenia transseksualizmu, homoseksualizmu do "wad mózgu" oznacza, że nasza tożsamość jest wtórna wobec ciała. To z kolei powoduje, że "leczenie" powinno się przeprowadzać na mózgu/psychice i leczyć nasze pragnienia jakimiś psychotropami lub lobotomią. Podobnie jak inne choroby mózgu/umysłu (schizofremia, padaczka, ADHD etc.).

Hmm... nie rozumiem takich wniosków :P Dla mnie sprawa jest prosta: leczy się daną chorobę/wadę/przypadłość wszystko jedno jak, byle skutecznie. Skoro transseksualizmu nie da się wyleczyć psychotropami czy lobotomią, to znaczy że należy go leczyć tak jak się to robi - operacjami ciała i hormonalnie, bo to jest skuteczne. Poza tym jak mówiłem - mi bardziej pasuje określenie "wada wrodzona", bo te choć są błędem, to nie da się ich często naprawić, a jedynie można coś poprawić - tak jak u nas.

wronowata pisze:

Uważam, że mówienie w stylu: "taka/taki się urodziłem" zarówno w przyapdku transseksualizmu, czy homoseksualizmu jest uwłaczaniem swojej godności. Jestem istotą wolną i autonomiczną to czy uznaję się za kobietę czy męzczyznę jest kwestią MOJEJ decyzji, czy to zainicjowanej już na poziomie molekularnej, komórkowej, czy też czysto duchowej - jeśli istnieje coś takiego jak dusza.

To my decydujemy kim jesteśmy i kim będziemy. Nie róbmy z siebie ofiar biologii - bo to jest niegodne nas - istot ludzkich.


"Wiecie urodziłam się z wadą, nie jestem w pełni zdrową jednostką. Czuje się kobietą i chciałabym abyście to zrozumieli, bo to nie moja wina  chlip chlip."


albo


"Jestem zdrowym i wolnym czlowiekiem, mam prawo decydowania o sobie, dlatego chcę żyć jako kobieta, bo uważam, że będę się lepiej w takiej roli realizował(a), a moje życie przyniesie mi większą satysfakcję."


Veni, vidi, vici


Możesz to widzieć jak chcesz, jak Ci wygodniej. I na poziomie duszy to nawet się zgodzę (ponieważ wierzę w reinkarnację oraz w to, że dusza wybiera sobie ciało w jakie chce się wcielić). Ale na naszym ludzkim poziomie, to mnie jest jednak bliższe to z "chlip chlip" :P bo po prostu najzwyczajniej w świecie pół mojego życia (co ja mówię, 3/4 co najmniej) było "chlip chlip".
Re: orientacja seksualna 2012.05.31, 07:34
[autor]
Skoro transseksualizmu nie da się wyleczyć psychotropami czy lobotomią, to znaczy że należy go leczyć tak jak się to robi - operacjami ciała i hormonalnie, bo to jest skuteczne.

Czy gdyby przy pomocy np. lobotomii można było zrobić z ciebie akceptującą siebie kobietę, matkę, żonę, itp. to poddałbyś się takiemu leczeniu?

Re: orientacja seksualna 2012.05.31, 07:38
[autor]
Czytałam bardzo ciekawy artykuł, w którym postawiono tezę, że u osób transseksualnych w okresie rozwoju płodowego mózg był poddany kąpieli hormonalnej i to spowodowało że np. u chłopca kąpiel była w nadmiarze estrogenu i mózg rozwinął się na kobiecy albo częściowo kobiecy, a u dziewczynki odwrotnie. Jednym z wniosków tego artykułu (niestety nie mam linka) było że transseksualizm nie jest wadą w rozwoju mózgu ponieważ jest on rozwinięty 100% prawidłowo tylko nie współgra z płcią fizyczną ciała. Ot taka zamiana miejsc. Drugim wnioskiem było, że właśnie dlatego każde leczenie psychiatryczne okazało się nieskuteczne ponieważ nie ma czego leczyć.
Jak znajdę link od razu podrzucę.
Re: orientacja seksualna 2012.05.31, 23:26
[autor]
jul7 pisze:
Czy gdyby przy pomocy np. lobotomii można było zrobić z ciebie akceptującą siebie kobietę, matkę, żonę, itp. to poddałbyś się takiemu leczeniu?
Lobotomia to w ogóle nie jest polecana "metoda lecznicza" :P Nie to chciałem moim postem przekazać ;)
Re: orientacja seksualna 2012.06.01, 14:10
[autor]
No nie wiem - patrzęna te fotki - nie uważacie że lobotomia dodaje kobiecości :)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj