a jak to wygląda w angli

  liczba postów: 15
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
a jak to wygląda w angli 2013.04.20, 12:50
[autor]
ponad pół roku siedzę bez pracy a chcę rozpocząć w końcu kurację hrt zaczynam załamywać ręce.
mogę wyjechać do angli na zmywak ale mam dość czekania na jakieś możliwości. 
wiem tak czy siak to musi trwać ale im szybciej się zacznie tym szybciej będą efekty.
czy w angli jest łatwiej , gdzie sie udać co zrobić itd.
bo jazda co 3 miesiące do pl może być dużym problemem.
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.20, 18:50
[autor]
W Szkocji mamy przerąbane bo mamy STRASZNE kolejki jeżeli ktoś chce się leczyć przez publiczną służbę zdrowia. Można oczywiście prywatnie, ale takich lekarzy u mnie brak. W Anglii całe szczęście prościej.

W każdym większym mieście jest klinika seksualności i płci (u nas to Sandyford, w Londynie to Charing Cross). Na wizytę w takiej przez NHS czeka się obecnie rok, ale wiem że w Charing Cross są lekarze przyjmujący prywatnie, tak samo jak i w reszcie Londynu (jeżeli tam się wybierzesz). Publicznie, spotkasz się z psychologiem, który oceni jak się tobą zająć i skieruje dalej do psychiatry który oceni czy nie masz problemów ze zdrowiem (widziałem psychologa w czerwcu zeszłego roku, psychiatrę w marcu tego roku, dla zobrazowania owych kolejek). Następnie klinika kieruje cię do endokrynologa na badania, a endo wystawia zlecenie lekarzowi rodzinnemu, który wypisuje receptę (i tutaj właśnie na to czekam). Prywatnie, pierwszy lekarz, czyli psycholog lub psychiatra już może dać skierowanie do endo, ale zwykle dają do tych NHSowskich, a to jest z 3 miesiące czekania.

Jak już rozpoczniesz leczenie, możesz zmienić papiery (chociaż nie ma restrykcji, możesz i w trakcie tudzież przed). Robi się to przez Deed Poll - drukuje specjalny certyfikat zmiany danych i wysyła do odpowiednich urzędów. Przykładowo do banku, do urzędu miasta, do sieci telefonicznej, itd. Generalnie, nie ma tu dowodów, a paszporty lub prawa jazdy. O paszport możesz się ubiegać po 5 latach, a prawo jazdy możesz wymienić od razu na Brytyjskie i przy okazji zmienić dane (tutaj znam cenę ;) - 50f). Jeżeli chcesz się dodatkowo zabezpieczyć to możesz wyrobić Gened Recognition Certificate, ale jest to drogie, bo 100f i prawnie zbędne.

Co do operacji, to nawet jak prywatnie zaczniesz leczenie, to następnie musisz i tak się do ów kliniki umówić, bo to oni skierowują, o tyle lepiej że jest refundacja na terenie Brytanii, ale nie wypowiem się co do jakości kobiecych zmian, jednak nie bardzo kto tu się decyduje.

Jeżeli jednak pozostaniesz przy Polsce, to chyba starczy by ktoś ci podszedł do lekarza, odnowił recepty, wykupił i przesłał leki z receptami i paragonami (z kserem, bo w aptece zabierają). Robię tak na leki, których nie mogę tu dostać i nie miałem problemów.
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.20, 21:48
[autor]
Tez wybieram sie do Uk na dniach ,pytanie po recepty moge chodzic do lekarza rodzinego (mam zmienione dane lecze sie od 2010).
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.20, 23:26
[autor]
Tak, jak już jesteś na stałych lekach, to idziesz tylko do rodzinnego.
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 06:47
[autor]
Dziękuję za wyczerpującą wypowiedź twoje informacje będą dla mnie pomocne bo jadę właśnie do Londynu do operacji jeszcze czas ale  raczej się skuszę w PL.
co do leczenia będę musiała się rozeznać jak będę miała możliwość to będe jeździć do 
Polski bo w Angli ciężko będzie płynnie mówić po angielsku ja znam podstawy co z pewnością utrudni zadanie lekarzom.
korekta prawna wygląda łatwiej w Angli a zmiany w bankach itd i tak trzeba wykonać w obu krajach cóż jeszcze mam czas ale wiem jedno jeśli będzie mnie na  to stać to wolę  zapłacić niż czekać.
w Polsce pół roku jeździłam do seksuologa któremu jak mi się wydaje chodziło o kasę więc jak będę się bawić w PL to pojadę do dulko albo libera.


Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 18:03
[autor]
To ciekawe, bo ja albo mam pecha albo wy nie macie racji bo mimo zmienionych dokumentów, + opinii seksuologa oryginału + tłumaczenia 3 lekarzy rodzinnych (czyli właściwie te 3 całe placówki, bo oni nie odmawiali z biegu tylko konsultowali się ze swoimi przełożonymi, a nawet szpitalami pod którymi byli) odmówiło mi wypisania leków :D 1 zgodził się tylko wysłać prośbę do NHS i czekam już czwarty miesiąc, i spraawa wygląda tak, że kupuję hormony z malezji :D ale powodzenia wam. Jezeli myslicie ze pojdziecie do lekarza i powiecie ajm transdżender i wam z biegu wypiszą całą sortę leków to zebyscie sie nie rozczarowali, ale piszcie moze sie wam uda i bede miała jakies haki na moje placówki :D 
zmian: 2, ostatnia: duzami - 2013.04.21, 18:05
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 18:28
[autor]
duzami pisze:
To ciekawe, bo ja albo mam pecha albo wy nie macie racji bo mimo zmienionych dokumentów, + opinii seksuologa oryginału + tłumaczenia 3 lekarzy rodzinnych (czyli właściwie te 3 całe placówki, bo oni nie odmawiali z biegu tylko konsultowali się ze swoimi przełożonymi, a nawet szpitalami pod którymi byli) odmówiło mi wypisania leków :D 1 zgodził się tylko wysłać prośbę do NHS i czekam już czwarty miesiąc, i spraawa wygląda tak, że kupuję hormony z malezji :D ale powodzenia wam. Jezeli myslicie ze pojdziecie do lekarza i powiecie ajm transdżender i wam z biegu wypiszą całą sortę leków to zebyscie sie nie rozczarowali, ale piszcie moze sie wam uda i bede miała jakies haki na moje placówki :D 

To mnie zmartwilas :( a z tego co wiem leki sa za darmo w ramach ubezpieczenia.
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 18:42
[autor]
@Dużami: Tak, to masz niestety pecha, też słyszałem że niektórzy lekarze tak robią, ale prawnie nie powinno być problemu. Wiem, że wiele osób takiego problemu nie miało, ale ja sam mam z nasennymi i wysyłam sobie z Polski. Moja znajoma ma za to problem z mlekiem hipoalergicznym dla dziecka. Zależy od lekarza, a niestety rodzinny to główny kontakt i tak on zajmuje się wypisywaniem hormonów, nawet jak dostanie zlecenie od endokrynologa. Jednak nie ma problemu ze zmianą przychodni jakby co. 
zmian: 1, ostatnia: sig - 2013.04.21, 18:43
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 20:18
[autor]

Jak pisałam zmieniałam już 3 razy i nic nie dało :D Nikt nie chce wypisywać. Oni chcą angielskie papiery czyli musiałabym iść na tą roczną terapię psychologiczną

Ich nie interesuje co masz w papierach lub jakie masz dokumenty.

Zadzwonie jutro czy NHS sie odezwał, chociaz juz 4 miesiace czekam, ale jesli myslicie ze pojedziecie i powiecie siema jestem trans chce hormony i wam wypiszą i to ZA DARMO to zebyscie sie nie zdziwili

Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 20:49
[autor]
duzami czy mogła byś mi podać na maila coś więcej na temat twoich hormonów z malezi? 
mianowicie ile to kosztuje jakie normy trzeba spełniać itd.
a muj mail to trela5@wp.pl
zmian: 1, ostatnia: ania515 - 2013.04.21, 20:50
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 21:09
[autor]
@Dużami: Współczuję D: . Nie wiem, może to różnica między lekarzami Szkockimi a Angielskimi? Znajomy z Glasgow rozpoczął leczenie hormonalne w Czechach i tutaj miał zero problemów u rodzinnego. Niegdyś faktycznie istniała konieczność przejścia rocznej terapii przed przyjęciem hormonów, ale zmienili wytyczne z dwa lata temu i i tak dotyczyły nowych pacjentów. Jak masz zaświadczenie od psychologa i recepty to lekarz nie ma prawa robić problemów, ale jest jak jest. 
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 23:32
[autor]
Witaj Sig. Mam wielką prośbę do Ciebie......bo tak sie składa że sama teraz mieszkak w Glasgow i jestem na dłuuuuuuugiej kolejce do Sandyford. I chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej "o tym" wszystkim tutaj. Jeśli mogłabyś poświęcić mi trochę czasu, to byłabym bardzo wdzięczna....
Re: a jak to wygląda w angli 2013.04.21, 23:51
[autor]
Jasne :D i fajnie że ktoś tu jest ;) . Te kolejki są mordercze, ale czasem ktoś rezygnuje z wizyty, więc dzwoń, dzwoń mogą cię nawet z dnia na dzień wcisnąć. Jak masz konkretne pytania, to daj znać mi na maila (wsadziłem do profilu ;) ). 
Re: a jak to wygląda w angli 2013.05.26, 10:03
[autor]
Dobre wieści ku pocieszeniu serc :D lekarz wreszcie mi wypisał leki, nie wiem po co mnie tak długo przetrzymywał zanim mi je dał.. nic się nie zmieniło, żadnej dodatkowej dokumentacji nie dostał, wręcz czuje jakby te przetrzymywanie mnie przez niego było testem XD zapisal mi spiro + jakąś pochodną estrofemu, ponadto zapisał mnie do psychiatry odnośnie srs :o dzień dziecka czy co
Re: a jak to wygląda w angli 2014.09.20, 13:15
[autor]
Zgadam sie,
pomimo przetlumaczonych opinii bieglych, wyroku sadu i zmienionych dokumentow GP wyslalo mnie do gender clinic. Dostalem papiery od nich,wiem jakie zastrzyki dostane,ich czestotliwosc brania i ciagle czekam na wypisanie recepty przez GP.

na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj