Zdjecia?

  liczba postów: 23
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Zdjecia? 2013.10.25, 10:12
[autor]
Witam.

Przejrzalem forum i nie znalazlem podobnego tematu, wiec pozwole sobie zapytac:

Po co niektorzy lekarze robia zdjecia transplciowym? Jaki to ma cel? I co jest fotografowane?

Dziekuje za odpowiedz.
Re: Zdjecia? 2013.10.25, 20:03
[autor]
Masz pewnie na myśli dra Libera, on ma taki zwyczaj. Ale nie jestem pewna czy jest to regułą u innych lekarzy. 
Re: Zdjecia? 2013.10.25, 23:24
[autor]
Chyba tylko jeden lekarz w Polsce robi.
Foto ciała z przodu, tyłu (bez głowy) i narządy płciowe.
Po co? Nikt do końca nie wie, podobno robi tam jakieś badania (może statystyczne porównania). Aczkolwiek spotkałem się też z opinią, że za granicą to jest normalna praktyka - tzn. zdjęcia ciała, sylwetki itp. do dokumentacji i nie ma w tym nic nienormalnego.
Re: Zdjecia? 2013.10.26, 09:27
[autor]

Zmieniam płeć za granicą i nic mi na ten temat nie wiadomo. O.o Lekarz mi tylko badania krwi robi, rozmawia ze mną i wysyła na operacje po iluśtam spotkaniach (chyba, że nie chcę - przymusu nie ma ;)). Stąd to moje zdziwienie...

Re: Zdjecia? 2013.10.26, 17:17
[autor]
To co pisze pan powyżej. Gdyby jakiś lekarz w Szkocji u którego nie spodziewacie się robić zdjęć (w sensie, nie przed operacją, nie ortopeda, etc.), zażyczył sobie jakichś zdjęć intymnych to by otrzymał pozew sądowy :) . Plotka gminna głosi że Liber wykorzystuje fotki we własnych pracach profesjonalnych, ale ktokolwiek widział ... ktokolwiek wie.
Re: Zdjecia? 2013.10.27, 13:06
[autor]
A może ktoś powinien wreszcie utrzeć mu nosa? Zacząć się stawiać (trzeba by całej serii osób trans, które by mówiły: sam pan sobie rób zdjęcia), może nawet zaskarżyć... Żeby nie myślał, że może robić co mu się zywnie podoba, bo osoby trans to biedni petenci, którzy dla upragnionej diagnozy dadzą sobą pomiatać.
Re: Zdjecia? 2013.10.27, 13:44
[autor]
Temat zdjęć był wałkowany już multum razy, na przykład tu* gdzieś od jednej czwartej wątku. Swoją drogą temat można potraktować również jako kopalnię wiedzy a propos doktora Libera i jego praktyk medycznych oraz sposobu prowadzenia terapii.

_____
*) http://forum.transfuzja.org/pl/watek/portal/transseksualizm/seksuolog.htm
Re: Zdjecia? 2013.10.27, 14:45
[autor]
Nie rozumiem czemu tak nagłaśniacie sprawę tych zdjęć? Dlaczego uważacie że on to robi dla jakichś swoich niecnych celów te zdjęcia i nie wiadomo gdzie je publikuje. Dr Liber jest lekarzem i jest po to by nam pomóc i szczerze nawet jeżeli potem moje zdjęcie znalazło by się w jakiejś książce medycznej jego autorstwa to była bym dumna z tego że mogłam się przyczynić do tego by pomóc innych ts w diagnozie i jestem pewna że nie zrobiłby tego bez mojej zgody. Dr tez robił mi zdjęcie i szczerze, nie zrobiło to na mnie większego wrażenia, a nie uważam siebie za jakąś rozpustną osobę bez zahamowań.
Więc uważam że robienie z niego jakiegoś zboczucha jest trochę nie taktem, bo pamiętajcie tez że jako lekarza obowiązuje go tajemnica lekarska, a to nie są jakieś tam słowa rzucone na wiatr.

zmian: 1, ostatnia: michaell - 2013.10.27, 14:47
Re: Zdjecia? 2013.10.27, 16:47
[autor]
Tez mi afera, nie pasuje wam lekarz to idzcie do do takiego ktory wam odpowiada i po problemie
Re: Zdjecia? 2013.10.28, 00:19
[autor]
Ja uważam, że sprawę warto nagłaśniać, bo Liber wykorzystuje zależność - wykorzystuje to, że ktoś chce dostać diagnozę, zwykle jak najszybciej, więc z zalożenia jest na słabszej pozycji. Osobiście nie sądzę, by on to faktycznie robił w jakichś "niecnych" celach, choć można twierdzić, że jego działanie ma słabe podstawy naukowe. Ale narzuca swoją wolę, stawia "petenta" w sytuacji, w której trudno się nie zgodzić na zrobienie zdjęć i to już jest drastyczne naruszenie cudzej prywatności.
Jak wskazują zasugerowane przykłady zagraniczne, można potraktować korektę płci jako coś związanego przede wszystkim z płcią społeczną (bo to jest przecież najważniejszy aspekt płci - płeć prawna powinna odzwierciedlać to, jako kto dana osoba faktycznie funkcjonuje społecznie, a nie jej fizyczne cechy płciowe, które mogą podlegać licznym odchyleniom od założonego idealnego wzorca), a nie z tym, co kto ma w majtkach.
Minidygresja osobista: są dwa podstawowe powody, dla których nie latam samolotami. Po pierwsze lęk (może statystycznie ryzyko wypadku jest najniższe, za to gdyby już do czegoś doszło, ma się najmniejsze szanse uratowania), a po drugie - "rozbierające" skanery na lotniskach. Dopóki coś takiego funkcjonuje, dopóki nie mam pewności, że nawet obsługa skanera nie będzie mogła zobaczyć np. zarysu mojego biustu, moja noga w samolocie nie postanie. (Nie obchodzą mnie kwestie bezpieczeństwa - ja zagrożenia nie stanowię, chyba że zaraz zostanę uznana za niebezpieczną radykałkę z racji mojego przekonania o prymacie jednostki nad państwem i rynkiem. Choćby z tej racji uważam, że celem powinno być maksymalne wyeliminowanie sytuacji, w których ktokolwiek może żądać od osoby obnażenia się.) Więc nie mogę nie rozumieć osób, które oburza takie naruszanie prywatności, jakie beztrosko uprawia sobie Liber.
Re: Zdjecia? 2013.10.28, 00:21
[autor]
PS. Na forum nie działa zmiana czasu na, buuu buuu, zimowy - czy to się jakoś samodzielnie ustawia?
Re: Zdjecia? 2013.10.28, 02:14
[autor]
meffistowy:
Zmieniam płeć za granicą i nic mi na ten temat nie wiadomo. O.o Lekarz mi tylko badania krwi robi, rozmawia ze mną i wysyła na operacje po iluśtam spotkaniach (chyba, że nie chcę - przymusu nie ma ;)). Stąd to moje zdziwienie...


No wiesz, "za granica" to też bardzo ogólne ;) Może miała na myśli inny kraj. Może zmyślała ;) nie wiem.


emu:
A może ktoś powinien wreszcie utrzeć mu nosa? Zacząć się stawiać (trzeba by całej serii osób trans, które by mówiły: sam pan sobie rób zdjęcia), może nawet zaskarżyć... Żeby nie myślał, że może robić co mu się zywnie podoba, bo osoby trans to biedni petenci, którzy dla upragnionej diagnozy dadzą sobą pomiatać.


Może tak, ale szczerze... komu by się chciało? Mnie by się nie chciało. Wiem że masz taki stosunek do tej sprawy jaki masz, ale na mnie podobnie jak na kimś wyżej - nie zrobiło to większego wrażenia. To było takie: ziew, i tak za kilka lat to ciało będzie zupełnie inaczej wyglądało.
Re: Zdjecia? 2013.10.28, 03:32
[autor]
michaell pisze:
Nie rozumiem czemu tak nagłaśniacie sprawę tych zdjęć? Dlaczego uważacie że on to robi dla jakichś swoich niecnych celów te zdjęcia i nie wiadomo gdzie je publikuje. Dr Liber jest lekarzem i jest po to by nam pomóc i szczerze nawet jeżeli potem moje zdjęcie znalazło by się w jakiejś książce medycznej jego autorstwa to była bym dumna z tego że mogłam się przyczynić do tego by pomóc innych ts w diagnozie i jestem pewna że nie zrobiłby tego bez mojej zgody. Dr tez robił mi zdjęcie i szczerze, nie zrobiło to na mnie większego wrażenia, a nie uważam siebie za jakąś rozpustną osobę bez zahamowań.
Więc uważam że robienie z niego jakiegoś zboczucha jest trochę nie taktem, bo pamiętajcie tez że jako lekarza obowiązuje go tajemnica lekarska, a to nie są jakieś tam słowa rzucone na wiatr.

Chodzi o to, że o ile pamiętam to mówił niektórym pacjentom że zdjęcia są KONIECZNOŚCIĄ by uzyskać u niego leczenie. Niestety, o ile wiem w Polsce brakuje lekarzy co w szybkim tempie wystawiają recepty toteż pozostaje on. Prawnie, nawet jak dana osoba wyrazi zgodę na zdjęcia to musi wiedzieć gdzie i w jakim celu będą użyte a w razie publikacji podpisać stosowne dokumenty o prawie autorskim i zezwolić na wykorzystanie. Problem jest taki, że ów doktor nie przedstawia żadnych dokumentów pacjentom co na zdjęcia wyrazili zgodę a także nie podaje jasnej informacji do czego służą. Niektórym mówił że jako materiał dowodowy do sądu, gdzie potem owe zdjęcia się nie znalazły.
Re: Zdjecia? 2013.10.28, 10:30
[autor]
Wendigo - mieszkam w Anglii i naprawde musialaby nadejsc jakas wielka rewolucja, by to wszystko pozmieniac na gorsze. Tutaj, jesli lekarz wymagalby ode mnie tak prywatnych zdjec, abym otrzymal leczenie, to na pewno skonczyloby sie to w sadzie z wyrokiem korzystnym dla mnie. Juz pomijajac fakt, ze tutaj sa "placowki", ktora zajmuja sie w duzej mierze transami i maja ustalone zasady, jak postepowac z ludzmi (chociaz w ulotce NHS-u czytalem, ze prywatnie jak idziesz to otrzymujesz wiecej szacunku :)). 

Mnie by sie to osobiscie nie podobalo, bo zamiast samej pomocy (za ktora i tak bym placil!) otrzymuje narzucone zadanie co do zdjec, ktore nie wiadomo w jakim celu zostana wykorzystane. 
Re: Zdjecia? 2013.10.29, 02:48
[autor]
sig:
a w razie publikacji podpisać stosowne dokumenty o prawie autorskim i zezwolić na wykorzystanie.


Chyba się mylisz. Po zdjęciach bez twarzy nie sposób nas zidentyfikować, więc nie obronilibyśmy swoich praw.


meffistowy:
Tutaj, jesli lekarz wymagalby ode mnie tak prywatnych zdjec, abym otrzymal leczenie, to na pewno skonczyloby sie to w sadzie z wyrokiem korzystnym dla mnie.

Ale niewykluczone, że dla dr L też by się tym skończyło tu w Polsce :) Tylko nikt jeszcze jakoś nie wyszedł z pozwem.


meffistowy:
Juz pomijajac fakt, ze tutaj sa "placowki", ktora zajmuja sie w duzej mierze transami i maja ustalone zasady, jak postepowac z ludzmi


i z tego co wiem trochę trwa u Was leczenie :( Jeśli dwa lata, to w sumie wychodzi na to samo jakby iść w Polsce do Robachy - masz za darmo, nie masz zdjęć i czekasz 2 lata. Co kto woli.
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2013.10.29, 02:49
Re: Zdjecia? 2013.10.29, 06:25
[autor]
Jak pisałam byłam wczoraj u Dr Libera, zdjęcia robił i nie czułam się w żaden sposób skrępowana czy żeby Dr czerpał z tego jakąkolwiek przyjemność.
Jak Wendigo pisał zawsze można iść do Dr Robacha tylko że ona teraz od większości wymaga testu realnego życia, to ja już wolę zdjęcia do playboya mieć zrobione :)
Re: Zdjecia? 2013.10.29, 18:14
[autor]
wendigo pisze:
sig:
a w razie publikacji podpisać stosowne dokumenty o prawie autorskim i zezwolić na wykorzystanie.


Chyba się mylisz. Po zdjęciach bez twarzy nie sposób nas zidentyfikować, więc nie obronilibyśmy swoich praw.


meffistowy:
Tutaj, jesli lekarz wymagalby ode mnie tak prywatnych zdjec, abym otrzymal leczenie, to na pewno skonczyloby sie to w sadzie z wyrokiem korzystnym dla mnie.

Ale niewykluczone, że dla dr L też by się tym skończyło tu w Polsce :) Tylko nikt jeszcze jakoś nie wyszedł z pozwem.


meffistowy:
Juz pomijajac fakt, ze tutaj sa "placowki", ktora zajmuja sie w duzej mierze transami i maja ustalone zasady, jak postepowac z ludzmi


i z tego co wiem trochę trwa u Was leczenie :( Jeśli dwa lata, to w sumie wychodzi na to samo jakby iść w Polsce do Robachy - masz za darmo, nie masz zdjęć i czekasz 2 lata. Co kto woli.

Nie chodzi o zidentyfikowanie siebie po fakcie - chodziło mi tutaj, że PRZED zrobieniem zdjęć doktor powinien ci przedstawić papiery przedstawiające detale, zezwolenia, wykorzystanie. Przy prawie autorskim może nawet być widać twoją stopę, a nadal ty posiadasz prawa do tego zdjęcia i musisz być objęty odpowiednimi umowami. Jeżeli chodzi o nagie fotki bez publikacji, to mam wrażenie że też wymagają umów między pacjentem a lekarzem. Co do czasu leczenie, to zawiodę cię, prywatnie załatwisz tak samo jak u Libera :P, dnia następnego. Czeka się na leczenie refundowane +  refundację operacji. Co prawda ja czekam tak czy siak, bo u mnie w mieście nie ma prywatnych lekarzy (w sumie 1,5 roku, mam już polecenie na T, ale czekam teraz na wydanie - nie ganiali mnie w sensie badań czy psychologicznie, miałem w sumie 3 wizyty w tym okresie xD).
Re: Zdjecia? 2013.10.29, 23:42
[autor]
Wendigo - czy ja wiem, czy długo? Ja przyśpieszyłem sobie tylko fakt brania hormonów (wkrótce pierwsza dawka :)) i chciałbym mieć usunięte piersi w miarę szybko, bo to cecha najbardziej widoczna i najbardziej irytująca pod względem ukrycia. Resztę operacji załatwię w ciągu mniej więcej dwóch, trzech lat licząc od teraz, bo nie lubię pośpiechu i chcę się też nauczyć cierpliwości. Zresztą, najlepsze efekty na metoidiopalstyce otrzymuje się po latach, więc jestem skłonny poczekać. :)

Natia - wolałbym test życia realnego. Jestem facetem i żyję jak facet, praktycznie od maleńkości, więc co za różnica, że ktoś to jeszcze udokumentuje pisemnie. :) Ale to Twój wybór i rozumiem go na swój sposób, chociaż się z nim nie zgadzam.

Sig - absolutnie się zgadzam. Zgoda pacjenta jest podstawą.

Re: Zdjecia? 2013.10.30, 01:53
[autor]
Meffistowy:
Natia - wolałbym test życia realnego. Jestem facetem i żyję jak facet, praktycznie od maleńkości, więc co za różnica, że ktoś to jeszcze udokumentuje pisemnie. :)

W tym nie byłoby żadnego problemu także dla mnie :D ale jeśli to miałoby oznaczać jeszcze +2 kolejne lata do oczekiwania na hormony... Równie dobrze można powiedzieć, że żyję jak facet od maleńkości i mam już dość takiego życia bez testosteronu.
No ale co my tu gadamy z resztą, każdy wybiera tak jak mu pasuje :) W sumie też planowałem kiedyś, że się będę u Robachy leczył i może i bym się leczył gdyby nie to, że do Łodzi miałem naprawdę kiepski dojazd i żadnej rodziny w pobliżu.
Re: Zdjecia? 2013.10.30, 04:34
[autor]
meffistowy pisze:
Natia - wolałbym test życia realnego. Jestem facetem i żyję jak facet, praktycznie od maleńkości, więc co za różnica, że ktoś to jeszcze udokumentuje pisemnie. :) Ale to Twój wybór i rozumiem go na swój sposób, chociaż się z nim nie zgadzam.

Ja jestem kobietą i  żyję jak kobieta tylko że w chwili obecnej nie mogę wyjść na ulicę jako kobieta w dzień, w ciągu 1,5 roku pobili mnie dwa razy, więc wiem jak na dłuższą metę to by się skończyło, więc dla mnie wybór był oczywisty, k/m mają jednak troszkę łatwiej tutaj, szczególnie że ja troche latek mam :)
Zresztą ja wyboru lekarza nie żałuję bo cokolwiek ludzie mówią o Dr. L to już na pierwszym spotkaniu bardzo mi pomógł ( rozmowa nie hormony ) i przekonał że nie ma się czego bać, dzięki temu wczoraj był najszczęśliwszy dzień jaki miałam wżyciu :)
zmian: 1, ostatnia: natia - 2013.10.30, 04:35
Re: Zdjecia? 2013.10.30, 09:31
[autor]
Wendigo - w Anglii podobno tez to jest przedluzenie o ten rok, czy dwa, ale w moim przypadku trwalo to z dwa, moze trzy miesiace (i wcaleby bez tego testu krocej nie trwalo z tego, co mi powiedziano :)). Jako dowod wystarczyl im moj facebook, zalozony kilka lat temu i stare zdjecie w krotkich wlosach. Znajomy przyprowadzil ze soba kolege i tez mu to zajelo chwilke. Problem jest w tym, ze tutaj chca pomagac, a w Polsce na bank zrobia z tego swego rodzaj utrudnienia. Moze nie specjalnie, moze nie z wlasnej inicjatywy... Ale jakos zycie to utrudni, czyz nie?

Natia - tylko dwa razy? Szczesciara. Ja nie zlicze, ile w tym dzikim kraju dostalem za ubranie sie po mesku. Juz nie wspominajac o gorszych rzeczach niz samo pobicie, wiec ciesz sie, ze Tobie grozi to w duzo mniejszym stopniu. Ale to kwestia tego dzikiego kraju i jeszcze dzikszych ludzi. W Anglii to nie tak, ze ludzie akceptuja, tylko maja na to wylane. Wola Cie obgadac jak juz (mniejszy wysilek fizyczny?) niz Ci cos zrobic.
No, ale ciesze sie, ze jestes zadowolona i mam nadzieje, ze doktor pomoze Ci przejsc ten caly proces. :) Trzymam za Ciebie kciuki. :)
Re: Zdjecia? 2013.10.30, 09:45
[autor]
Tylko 2x w ciągu 1,5 roku, ale nie będę tego wspominać już :)

Dziękuję oby wszystko było ok :)
Re: Zdjecia? 2013.10.30, 10:28
[autor]
Na pewno bedzie, wiec sie nie przejmuj. ;)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj