TS k/m bez operacji I, II, III

  liczba postów: 14
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.14, 23:39
[autor]
Miałabym kilka pytań na temat możliwości unormowania sytuacji prawnej (zmiana danych) oraz poprawienia sytuacji społecznej TS k/m bez przeprowadzania operacji I, II, III. Pewnie to gdzieś było już na forum, ale ciężko mi znaleźć, więc jeśli znacie jakieś strony www/artykuły związane bezpośrednio z pytaniami lub znacie takie przypadki, będę wdzięczna za komentarz (lub maila: nastka003@gmail.com).

1. Czy można wnioskować w sądzie o zmianę danych osobowych bez mastektomii i czy zdarza się, że to się udaje?

2. Czy mammoplastyka mniej ingeruje w zdrowie organizmu niż mastektomia?

3. Czy po, powiedzmy, rocznej terapii hormonalnej i odstawieniu hormonów na stałe, głos utrzymuje się na niższym tonie czy wraca do stanu poprzedniego?


Teraz jedno zdanie o mnie :). Od dziesięciu lat jestem dziewczyną TS mężczyzny :) (z przyczyn życiowych nie leczonego operacyjnie ani hormonalnie).

zmian: 1, ostatnia: nastka - 2012.09.14, 23:40
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.15, 00:06
[autor]
1. Czy można wnioskować w sądzie o zmianę danych osobowych bez mastektomii i czy zdarza się, że to się udaje?

Oczywiście, ja najpierw zmieniłem dane, a dopiero potem przeszedłem wszystkie operacje. A teraz to nawet chyba niechętnie chirurdzy robią nawet mastektomię bez zmiany danych.


2. Czy mammoplastyka mniej ingeruje w zdrowie organizmu niż mastektomia?

A jakże to znowu mastektomia strasznie ingeruje w zdrowie? :P Bez przesady (w ogóle co do naszych operacji), to nie jakieś przeszczepy serca ;) Po mastektomii niektórzy od razu do domu wychodzą.
Ale odpowiadając wprost na Twoje pytanie... to nie wiem, jednak nie sądzę - to cięcie i to cięcie, ryzyko takie samo.


3. Czy po, powiedzmy, rocznej terapii hormonalnej i odstawieniu hormonów na stałe, głos utrzymuje się na niższym tonie czy wraca do stanu poprzedniego?

Raczej utrzyma się (zależy jeszcze jak bardzo się komu obniży, wbrew pozorom nie każdy k/m, /bo i nie każdy facet/ ma super niski głos), może nieznacznie podskoczyć.

Mimo, że nie zadałaś pytania wprost: ja bym nie kombinował z przyjmowaniem hormonów przez jakiś czas, a potem odstawianiem... generalnie jak na żeńskie narządy (macica, jajniki) podziała testosteron, to to już nie jest sytuacja normalna i pół biedy jak się zamierza to i tak wyciąć, a jak nie... to nie wiem. Tragedii w większości przypadków pewnie nie będzie, ale...
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.15, 00:47
[autor]
Ojej, ktoś mi odpowiedział, dzięki, a myślałam, że mnie spławicie, żebym poszła się dokształcać gdzie indziej.. :D.

Oczywiście, ja najpierw zmieniłem dane
:))))

to nie jakieś przeszczepy serca ;)
Hmm, sugerujesz, że jestem hipochondryczką? :P Tak, jestem, niestety, na myśl o tych wszystkich cięciach słabo mi się robi...

ja bym nie kombinował z przyjmowaniem hormonów
A czy z głosem da się zrobić co innego niż testosteron? Może operacja strun głosowych? To już nie wiem, czy hormony nie lepsze.
zmian: 1, ostatnia: nastka - 2012.09.15, 00:48
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.15, 11:59
[autor]

Postanowiłem się wypowiedzieć bo temat jest ważny. Wiesz ja popieram w 101% Bena - nie można tak po prostu przyjmować przez rok uderzeniowej(zwykle taką przepisują) dawki testosteronu a potem nagle... nic Wiesz dlaczego?


1. Testosteron po jakimś czasie działa troszkę jak hmm... Narkotyk, alkohol, papieros - jak coś, od czego jesteśmy uzależnieni i co warunkuje nasz humor. Ja jestem chyba jakoś 7/8 miesiąc na T i naprawdę jakby mi ktoś powiedział, że to koniec zastrzyków - załamałbym się. Pomijając fakt, że jak raz przez 14 dni nie miałem(przyjmuję co 10) to wpadłem w ciężką depresję, nie mogłem zasnąć, miałem stany lękowe, widziałem wszystko w najgorszych barwach itd Dopiero potem zrozumiałem, że to jest wynikiem testo. *

 To bardzo ważne nie tylko, żeby to brać jak już przyzwyczaimy organizm. Ważne jest też aby być regularnym.


2. Punkt drugi będzie wynikał bezpośrednio z pierwszego: jak dla mnie przyjmowanie ileśtam lat testo(i planowanie tego dożywotnio) bez drugiej operacji to szczyt głupoty. Okej. Bierzesz już rok i wszystko jest dobrze? Albo półtora? Każdy organizm jest inny. Ale poczekaj a być może obudzisz się w sytuacji bez wyjścia, gdzie będziesz miał już raka lub coś tego typu na narządach rodnych. I co wtedy? Oprócz bólu. Oprócz tego, że w szpitalach będziesz "zjawiskiem" - no bo przecież wyglądasz tak, a masz tam to - to nie będą lekarze trans przyjaźni. Ból jest taki, że pojedziesz na sygnale karteki do najbliższego pogotowia... Zresztą lekarze też pewnie popatrzą jak na kosmitę - no sorry, po coś się tą operację nr II wykonuje. A skoro nie daje ona efektów wizualnych to jak myślisz, po co? Po to, żeby właśnie nie paść w męczarniach. I pomyśl o tym czy chciałabyś widzieć jak Twój chłopak skręca się z bólu** ;)


3. Co do mastektomii - tu też myślę tak jak Ben. Cięcia to cięcia. I tu nawet bezpieczniejsze jest pójście do lekarza, który operował transów. Głównie dlatego, że on wie co ciąć i jak itd WG mnie ten zabieg jest naprawdę względnie bezpieczny i jedynym niebezpieczeństwem(poza efektami wizualnymi, ale to logiczne) jest pełna narkoza. Nie słyszałem o przypadku powikłań zdrowotnych. Natomiast rezygnowanie z tego zabiegu?

 Cóż. Ja bym w życiu się nie zdecydował. Głównie dlatego, że dla mnie to by się równało cierpienie przez całe życie itd Natomiast nie wiem jak zdrowotnie wypada połączenie ts km + testo + tylko II operacja ale jeżeli już to próbowałbym tylko tak.


* Tu dodam, że to nie było specjalnie z tym nie przyjęciem dawki.

** Mam kumpla ts km który miał takie przejścia choć PLANOWAŁ II operację i był po pierwszej. Tylko niestety genetyka w jego rozdzinie jest taka, że niechciane rzeczy stały się bardzo szybko...


Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.15, 21:45
[autor]
Co do hormonów - ok, rozumiem, dzięki za szczegóły.
Co do mastektomii - ooooook :P, mój facet mówi to samo, że to żadne wielkie cięcia, no, pożyjemy, zobaczymy.
Co do kumpla - współczuję :/.

No to ja muszę dalej, aż mi się wyczerpie temat. Tym razem sąd. Jak myślicie, co mógłby powiedzieć sąd na taki stan rzeczy:
- operacja I, bez hormonów i bez zamiaru ich brania.

Dodam, że on ma to szczęście w nieszczęściu, że ma dobre warunki na brak operacji. Nie idealne, ale niezłe, jakby tą mastektomię zrobić, to już w ogóle. Niezłe warunki fizyczne, zdolności aktorskie i do tego jest wyszczekany. Zakładam, że lekarzy wcześniej się przekona albo przekupi..
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.16, 00:13
[autor]
nastka pisze:
Tym razem sąd. Jak myślicie, co mógłby powiedzieć sąd na taki stan rzeczy:
- operacja I, bez hormonów i bez zamiaru ich brania.

Bez hormonów, to mu żaden lekarz nie da opinii do sądu - zacznijmy od tego :P Poza tym nie zajdą także żadne "nieodwracalne zmiany" więc i sąd nie ma podstaw do orzeczenia pozytywnego wyroku. Reasumując: zapomnij. Nie wyobrażam sobie żeby to się udało ;)
I w ogóle dziwne jakieś kombinacje :D
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.16, 00:45
[autor]
Czy dziwne... co w tym dziwnego, że zastanawiasz się na zdrowiem osoby, na której Ci zależy? Po prostu chcę odhaczyć wszelkie możliwe warianty.

Edit: tak czy inaczej, dzięki za komentarz. Co do "nieodwracalnych zmian", to powiedziałabym, że one są w mózgu, ale domyślam się, że ewentualny sąd może mieć problem ze sprawdzeniem tego..
zmian: 1, ostatnia: nastka - 2012.09.16, 01:39
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.16, 07:36
[autor]
Chodzi o zmiany na ciele, wyłącznie. Wiesz ile m/k dostało negatywny wyrok bo sąd stwierdził że nie nastąpiły nieodwracalne zmiany?

Tak jak pisze Wendigo, to nie ma szans ;)
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.16, 12:49
[autor]
Ok, rozumiem, Safi, to właśnie chciałam wiedzieć. No to chyba koniec pytań..

Ale myślałam o tym, co napisał itsme_a i jeszcze coś dopiszę. Wydaje mi się, że niewiele się o tym pisze, a tak naprawdę powinno się pisać wszystko, co się da, bo ts jest mało, więc konkretnych informacji medycznych też jest mało na temat:

1. Hormony z doskoku. Coś mam wrażenie, że to wcale nie jest taka odosobniona sprawa, że ktoś bierze, a potem przestaje. Z różnych powodów, pewnie najczęściej finansowych. I nie chodzi o to, żeby straszyć, tylko żeby przynajmniej się regularnie badać, skoro się już tak zdarzyło.

2. Negatywne skutki brania hormonów w ogóle. I znowu, nie o to chodzi, żeby straszyć ani żeby kogokolwiek odwodzić od decyzji leczenia hormonalnego, tylko o to, żeby podejmować decyzje świadomie "mam zwiększone ryzyko tego i tego, ale się decyduję na coś, bo to i to", a nie "uuuha, lecę na wszystkie możliwe operacje i nic mnie nie obchodzi" :P i o nic nie pytam, bo jak zapytam, to jeszcze ktoś mi powie, że ja tak naprawdę nie chcę tej operacji (jak, zdaje mi się, sugerował kolega Wendigo :P).

Dobra, to były teorie o trzeba się regularnie badać, praktyka jest taka, że sama dostałam ostatnio skierowanie na jakieś tam badania i nie poszłam, bo kolejki, bo lekarze są głupi i zaraz wynajdą 30 innych chorób itd itp :). A potem jest mądry Polak po szkodzie :D.
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.16, 19:59
[autor]
nastka:    
Czy dziwne... co w tym dziwnego, że zastanawiasz się na zdrowiem osoby, na której Ci zależy? Po prostu chcę odhaczyć wszelkie możliwe warianty.


Po prostu przypomina mi to wyważanie otwartych drzwi ;) Skoro jest mniej lub bardziej określone postępowanie w przypadku k/m, to znaczy, że w ciągu upływu lat wyklarowało się, że tak jest najkorzystniej dla zdrowia. Najbezpieczniej ze względu na zdrowie jest zrobić mastektomię i histerektomię oraz do końca życia przyjmować hormony w rozsądnych dawkach. No i to tyle w sumie. Trzeciej operacji chyba faktycznie lepiej nie robić, bo to największe ryzyko (możliwe przetoki, zwężenie cewki, utrata czucia).

Co do Twojego ostatniego posta:
Ad.1. Pewnie masz rację, że odosobniona sprawa to nie jest (zwłaszcza w przypadku m/k, bo dziewczyny mają droższe hormony), ale jeśli mówimy o k/m i kwestiach finansowych to i owszem, brzmi mi to podejrzanie ;) bo nasze hormony nie są takie drogie.

Ad.2. Tu się zgadzam całkowicie, świadomość trzeba mieć. Ale przyznam szczerze, że faktycznie forma zadawanych przez Ciebie pytań kazała mi przypuszczać, że to jakieś kombinacje by tylko zmienić dane, nie przechodząc operacji i leczenia :P (co oczywiście też teoretycznie może być jakąś opcją, ale ja bym się poważnie zastanowił nawet jeśli to opcja "najzdrowsza" - nie będzie łatwo takiemu człowiekowi choćby u lekarzy się tłumaczyć).
Po prostu te kwestie zdrowotne są już na Niebieskim Forum (www.transseksualizm.pl) tak przewałkowane chyba, że nie wiem co jeszcze można nowego powiedzieć ;) Generalnie tak jak mówię - hormony to nie cukierki, jak już się zaczyna leczenie hormonalne, to chyba lepiej to pociągnąć niż rzucać i fundować organizmowi huśtawkę. Z kolei jeśli się długo bierze hormony (w przypadku k/m), to nie wiem jak na biust (choć tam też jakieś gruczoły są), ale na jajniki ma to niekorzystny wpływ, stąd sugerowana jest histerektomia możliwie jak najszybciej (oczywiście bez przesady, kilka lat jest ok ale kilkanaście czy kilkadziesiąt bym nie ryzykował). No a trzecia operacja to tak jak wyżej napisałem - pewnie lepiej nie robić :P (o ile ktoś potrafi tak żyć).
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.16, 22:13
[autor]
Po prostu te kwestie zdrowotne są już na Niebieskim Forum (www.transseksualizm.pl) tak przewałkowane chyba, że nie wiem co jeszcze można nowego powiedzieć ;)

Jest ok, wiem już to, co chciałam wiedzieć i dzięki wam, kochani , będę sobie powoli myśleć nad tematem.

Ale tak na marginesie, to wiesz, one są przewałkowane dla Ciebie, bo je mnóstwo razy czytałeś, ale jak się wchodzi na takie forum, to się gubisz (dużo postów, nie zawsze wiesz, co czytać), więc pomyślałam, że zapytam wprost o to, co mnie interesuje. Po to są fora, nie? :)


Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.17, 19:36
[autor]
nastka:
Ale tak na marginesie, to wiesz, one są przewałkowane dla Ciebie, bo je mnóstwo razy czytałeś,

No w sumie :P
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2012.09.18, 19:41
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.09.17, 22:02
[autor]
a właśnie, miałam dopisać jeszcze coś :P

ale jeśli mówimy o k/m i kwestiach finansowych to i owszem, brzmi mi to podejrzanie ;) bo nasze hormony nie są takie drogie.


"pooodejrzanie", Sherlock Wendigo :P. Powiedziałabym, że jak doliczysz kasę np. na wyprowadzkę od rodziców, to robi się całkiem drogawo... :P.
Re: TS k/m bez operacji I, II, III 2012.10.03, 01:19
[autor]
Dwa tygodnie później.

Stanęło na tym, że weźmie hormony, potem I i II. Czyli klasyka.
Hormony to już ma :P, możecie zgadywać, który lekarz taki szybki :D.

Hormony mało bezpieczna rzecz, ale pocieszam się, że mogło być gorzej - związałam się z transem, a co by było, jakbym się związała ze strażakiem, żołnierzem albo operatorem dźwigu (robota na wysokości, omg) :) ??

A tak na serio to leki, nie leki, ale nie bardzo się daje inaczej ten problem rozwiązać, więc pomimo dużej ilości "przeciw" w końcu stanęło na tym.

Dzięki wszystkim za pomoc .


na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj