Rozprawa, a obecność rodziców

  liczba postów: 13
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Rozprawa, a obecność rodziców 2014.11.27, 23:29
[autor]
10 grudnia mam rozprawę. W pozwie zawarłam oświadczenie rodziców o zgodzie na moje działania i chęci nieuczestniczenia w rozprawie i w odpowiedzi na pozew także ta prośba rodziców się pojawiła. Mimo wszystko, dostali wezwanie, a nie powiadomienie. Wg. przepisów sąd może ich ukarać grzywną jeśli się nie stawią. Czy muszą się pojawić? Ktoś miał podobną sytuację?
Czytałam na niebieskim, ale oprócz przepisów, nic nie znalazłam...
Wolałabym, żeby mój ojciec alkoholik i neurotyk nie uczestniczył w rozprawie :/ Boję się, że zacznie się awanturować i sąd powoła biegłego/przedłuży wszystko...
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.11.27, 23:35
[autor]

Moi też dostali wezwanie, mimo takiego samego oświadczenia, to napisali mi na rozprawę jescze jedno oświadczenie, że z powodów od nich niezależnych (wyjechali wtedy na wakacje :D) nie mogą się stawić w sądzie, ponieważ przebywają poza granicami kraju :p


grzywny nie dostali

Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.11.28, 23:03
[autor]
Prośbę o rozpatrzenie rozprawy w razie ich nieobecności dopiero piszą w odpowiedzi na wezwanie, więc tak, to standardowe. Niech wyślą rejestrowanym priorytetem ponowny wniosek i zadzwonią do kancelarii by spytać czy zaksięgowano.
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.11.29, 09:20
[autor]
Oświadczenie rodziców pisze się W ODPOWIEDZI na pozew, w terminie 14 dni od otrzymania wezwania (potem jest po terminie, a więc nie ma sensu pisać). Ostatecznie po to ich się pozywa... Zamieszczenie takiego oświadczenia w pozwie jest niepotrzebne, głupie i może się sądom nie podobać.
Twoi rodzice pojawiać się nie muszą, rozprawa odbędzie się bez ich udziału zgodnie z myślą "nieobecni nie mają racji".

Jeszcze tak rozwiewając Twoje obawy - sąd i tak powoła biegłego, bo jest od tego, żeby sądzić, a nie od tego, żeby znać się na medycynie i rozumieć, co wynika z Twojej dokumentacji. Zachowanie rodziców nijak na to nie wpłynie.
Można było co najwyżej wnieść w pozwie o to, by badanie przez biegłego - jako bardzo ważne - odbyło się przed pierwszą rozprawą.
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.11.29, 10:03
[autor]
marcin pisze:
Jeszcze tak rozwiewając Twoje obawy - sąd i tak powoła biegłego

Skąd masz takie info? Bo owszem, sąd zwykle powołuje biegłego ale jednak nie absolutnie zawsze. Czy się coś zmieniło?
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.01, 22:10
[autor]
Doprecyzuję.
Sąd powołuje biegłego w 9 przypadkach na 10 (dane z "Sytuacja prawna osób transpłciowych w Polsce"). Sąd nie ma obowiązku powoływać biegłego, ale dobry sędzia tak właśnie zrobi, bo jest przedstawicielem prawa, a nie specjalistą z zakresu medycyny sądowej. Jego rolą jest zestawiać ze sobą odpowiednie okoliczności. Tutaj będą to m.in. osoba transseksualna i jej historia, dokumentacja medyczna i opinia biegłego jak należy rozumieć dokumentację medyczną.
Uważa się, że orzeczenie jakiej kto jest płci wymaga wiedzy specjalnej - szerszej niż ta, której można wymagać od przeciętnego maturzysty. Ta wiedza ma pochodzić od specjalisty, czyli biegłego, a nie od sędziego. Gdyby pochodziła od sędziego, to sędzia wnosiłby wiedzę, którą następnie by oceniał, czyli wchodziłby w dwie role równocześnie. Tego się robić nie powinno, więc ten 1 przypadek na 10 bardzo mnie intryguje.
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.01, 22:28
[autor]
tylko ze sad dostaje opinie seksuologa. I, uprzedzajac Twoje watpliwosci, np u mnie bieglym zostal moj lekarz prowadzacy od ktorego mialam opinie. Gdzie logika w takim przypadku? Przeciez wyciagnac wniosek z opinii umie juz kazdy maturzysta
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.01, 22:37
[autor]
malami pisze:
tylko ze sad dostaje opinie seksuologa. I, uprzedzajac Twoje watpliwosci, np u mnie bieglym zostal moj lekarz prowadzacy od ktorego mialam opinie. Gdzie logika w takim przypadku? Przeciez wyciagnac wniosek z opinii umie juz kazdy maturzysta
To mocne jeśli biegłym został lekarz piszący opinię :) Ale nie ma powodów aby zbyt wiele oczekiwać od sędziów. Niektórzy sędziowie już przed maturą wiedzą, że będą sędziami, tak jak tata i dziadek :) :) :)
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.01, 23:19
[autor]
mocne to by bylo jakby ja zakwestionowal :D
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.02, 00:08
[autor]
malami pisze:
tylko ze sad dostaje opinie seksuologa. I, uprzedzajac Twoje watpliwosci, np u mnie bieglym zostal moj lekarz prowadzacy od ktorego mialam opinie. Gdzie logika w takim przypadku? Przeciez wyciagnac wniosek z opinii umie juz kazdy maturzysta
No tak, tylko, że tu nie chodzi o logikę a o suche akty prawne i jeśli tak nakazuje prawo to tak ma być i gdyby przepisy przewidywały, iż opinię biegłego sądowego musi potwierdzić wtórny biegły sądowy to musiało by być dwuch biegłych z których jeden potwierdzał by fakty dokumentacji sprawy a drugi potwierdzał by, że ten pierwszy ma rację. Ot Polska i tyle w temacie ;-)
Ostatnio miałam też śmieszną sytuację przy rejestracji motocykla. Z racji, że pojazd miał błędną dokumentację a co gorsza błędy w numerze ramy, nie mógł przejść przeglądu bez opinii biegłego. No więc biegły sporządził dokumentację obfotografował motor skasował za to kasę i przekazał dokumentację sobie samemu aby na podstawie własnej opinii podbić przegląd techniczny.
zmian: 1, ostatnia: gabi - 2014.12.02, 00:16
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.02, 00:55
[autor]
ale nigdzie nie ma powiedziane ze ma byc opinia bieglego, bo inaczej wsyzscy by mieli 2 rozprawy. Tak naprawde nie ma zadnych regulacji prawnych w tym mtemacie i sady dzialaja wg zasad, ktore sie po prostu "przyjely" przez ostatnie nascie lat.
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.05, 17:05
[autor]
malami pisze:
tylko ze sad dostaje opinie seksuologa. I, uprzedzajac Twoje watpliwosci, np u mnie bieglym zostal moj lekarz prowadzacy od ktorego mialam opinie. Gdzie logika w takim przypadku? Przeciez wyciagnac wniosek z opinii umie juz kazdy maturzysta
To nie jest zabronione, ale nie powinno się zdarzać. Jest na to ileś przepisów w kodeksie postępowania cywilnego, wszystkie w tonie "powinien, nie powinien". Większość sędziów nie dopuści do takiej sytuacji, bo to po prostu zamienia prowadzoną przez nich rozprawę w farsę - biegły ma być bezstronny, świadomy swojej odpowiedzialności itd., a tu nagle okazuje się, że jego opinia (dowód w sprawie) jest oceną jego własnej opinii (innego dowodu w sprawie), oczywiście na korzyść pozywającego (a co z drugą stroną procesu, rodzicami, którzy mają równe prawa do sprawiedliwego procesu...?).
Ja wiem, że to jest fajniej, jeśli biegły jest znanym już lekarzem, który na pewno nie podważy własnej opinii. Ale to jest bardzo nie w porządku, na pograniczu prawa, no i jeżeli rodzice są przeciw, mogą z łatwością zaskarżyć taką sytuację (a mają do tego święte prawo i warto sobie z tego zdawać sprawę). To prawdopodobnie przedłuży postępowanie itp.

W ogóle z procedurą uzgodnienia płci nie do końca jest tak, że to jest coś zupełnie od czapy, wziętego z sufitu i przebiegającego tak, a nie inaczej, bo tak się przez lata utarło. Ona się mieści - mniej lub bardziej - w ramach standardowego postępowania cywilnego, które jest już ładnie skodyfikowane. Owszem, po drodze procedura się wypaczyła i wydłużyła do granic możliwości, bo ludzie działają na zasadzie "nie znam się na prawie, ale kolega tak zrobił i mu się udało, to ja zrobię tak samo" (skuteczne tak samo jak "nie znam się na informatyce, ale kolega zainstalował taką aplikację i to mu jakoś naprawiło komputer, więc ja zrobię to samo"), ale jej podstawy nadal wywodzą się z k.p.c. Na Niebieskiej Stronie nawet proponują zapoznanie się z przepisami w oczekiwaniu na rozprawę - całkiem słusznie, bo k.p.c. jest tu niezłym FAQ.
Re: Rozprawa, a obecność rodziców 2014.12.18, 23:30
[autor]
Marcin, udało się bez biegłego :) Jestem tą 1 na 10 :D
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj