Ojciec chce odwołać się od wyroku

  liczba postów: 15
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.17, 23:04
[autor]
Opiszę sytuacje:

Zaledwie przedwczoraj uslyszałam pozytywny wyrok w sprawie o zmianie dokumentów. Biegli lekarze stwierdzili transseksualizm m/k, był nim W. Czernikiewicz i D. Baran. Moja matka oraz ojciec byli za zmianą płci, mało tego - ojciec na 2 rozprawie zgodził się na sądowną zmianę dokumentów.

Dzisiaj do mojej matki przyszedł sms:
"Przekaż (moje imie) wiadomość, że podjąłem decyzję i będę odwoływać się od wyroku i wstąpie o powołanie nowych biegłych i skierowanie (moje imie) na leczenie"
W odpowiedzi na sms'a, że przegra sprawę odpisał:
"Zobaczymy. Jesli to jest mój syn to nim zostanie"

Drugi sms był napisany bełkotliwym tekstem. Nie wiadomo o co mu poszło bo ni z gruchy ni z pietruchy nagle odwidziało mu się - uspokajam się myślą, że znów się spił bo dobijał się do naszych rodzinnych drzwi cały pijany. Mój ojciec to nałogowy alkoholik, zadłużony na parenaście tysięcy złotych, z komornikiem na karku. Nigdy mnie nie wychowywał. Na dodatek bezczelny jak świnia na 2 drugiej rozprawie o ogłoszenie wyroku zapytał się mnie, czemu nie wycofałam wniosku o to, aby zrezygnować z zasądzonych mu alimentów na mnie. Prawdopodobnie ta informacja go wkurzyła i chce się na mnie mścić.

Teraz bardzo ważne pytanie - co mam robić ? Bać się go ? Przecież wątpie, aby wygrał skoro po mojej stronie mam grono specjalistów i matkę. Najbardziej irytuje mnie to, że przez takiego pasożyta społecznego znów odwlecze mi się zmiana dokumentów.

Pomocy!
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.17, 23:52
[autor]
gabi pisze:
Jeśli to alkoholik to najlepiej podsuwaj mu pieniądze niech pije ile się da byle by nie trzeźwiał do uprawomocnienia wyroku potem może sobie po gwizdać. ;-) taka mała dywersyjka. Z reszta na złożenie wniosku o uzasadnienie ma chyba tylko 7 dni od wyroku, potem musiałby jeszcze złożyć wniosek o odwołanie się od wyroku.
Heh dzięki za pocieszenie tą dywersyjką, ale boje się go szczerze mówiąc. Wiem jak wyglądały z nim sprawy o alimenty gdy bezczelnie nie przychodził na nie przedłużając proces sądowy i powołując jakichś adwokatów, którzy go jak widać nie uratowali.

W sumie nie wiem co on chce zdziałać ? Czytając niebieską uspokajam się, że nie wniósł wniosku o powołanie nowych biegłych i protokolant w aktach sprawy jasno zapisał, że na rozprawie sądowej ojciec zgodził się na zmiane danych.

Choć już sama nie wiem. Najbardziej irytuje mnie fakt, że przez niego znów nie doczekam się zmiany papierów a sprawa ciągnie się już ponad rok....chyba, że jest szansa że sąd jego wniosek odrzuci ?
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.18, 00:16
[autor]
gabi pisze:
są na to pewne sztuczki, ale pogadaj z dobrym adwokatem ;-) Jest wiele przesłanek, alkoholizm, alimenty, pewnie też rozwód i ograniczone prawa rodzicielskie. Poza tym obecnie jest tak, że jeśli nie stawi się na rozprawie to nic mu to nie da. Sąd uznaje , że powód wycofuje się ze swojego stanowiska. Dzisiaj nawet nie musi odebrać wezwania na sprawę wystarczy że doręczyciel napisze notatkę "przesyłka nie odebrana" z resztą ja zawsze doręczałam przesyłkę tylko raz, nie odebrał lub udał, że go nie ma w domu, zostawiałam awizo z terminem 5 dni a później robiłam adnotację odmowa przyjęcia przesyłki i sprawa zakończona bez ponownego wysyłania przesyłki,przesyłka była traktowana jako doręczona. A że delikwent nie stawiał się na sprawę to i nie miał prawa jej wygrać ;-)
Na adwokata (zresztą ja kase mam) to mnie stać, więc w razie czego ratuje się tą myślą, że gdyby udało ,mu się złożyć apelacje to lecę do Dulki po opinie od niego + adwokat i gościu (bo raczej ojcem to ja już go nie nazwę) będzie skończony.

W ogóle dziwie się, że problemy zaczęły się po ogłoszeniu wyroku a nie przed jak ma większość z was ._.
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.18, 00:34
[autor]
gabi pisze:
Jak znam życie to zapewne przyczynił się do tego jakiś koleś od flaszki. Mówiąc zapewne coś w stylu "Kaziu ty się nie daj a co ci gu..arz będzie robił wodę z mózgu (ty zapewne parę niecenzuralnych epitetów) jesteś chłop czy nie jesteś? pierd..j pięścią w stół i pokaz kto tu rządzi, a teraz polej bo szklanki schną"
Niestety faceci do dziwne stworzenia i czasem mają problem z myśleniem. Sorki chłopaki, wy jesteście wyjątkowo inni ;-)
Też takie coś podejrzewam.

Nic - wszystko okaże się w ciągu tygodnia. Jeśli w sądzie usłyszę, że ojciec wniósł o uzasadnienie wyroku to jadę do Warszawy po adwokata i po opinie Dulki. Kij, że wydam na to sporo kasy, ale warto wydać kasiore i mieć swój dowód niż męczyć się z takimi pasożytami jak on (z tego co wiem to utrzymuje go jego była żona z ktora mieszka bo z innego mieszkania go eksmitował komornik).
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.18, 08:33
[autor]
kwiatku - rób swoje, praktycznie może Ci "naskoczyć". Alimentów możesz nie brać, ale kto Ci da gwarancję, że to rozwiąże sprawy na zawsze?

Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.18, 10:36
[autor]
fizia pisze:
kwiatku - rób swoje, praktycznie może Ci "naskoczyć". Alimentów możesz nie brać, ale kto Ci da gwarancję, że to rozwiąże sprawy na zawsze?

Alimentów nie pozbędę się głównie z powodu matki (trochę skomplikowana sprawa) dopóki mieszkam z nią.

Jeśli do 7 dni od ogłoszenia wyroku nie wniesie o uzasadnienie wyroku (potrzebne do apelacji) to czy sprawa zostanie zakończona ? Jeśli wniósłby apelacje to o ile przedłuży się ten cały bajzel ?
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.18, 11:54
[autor]
Hej co jeszcze z tego ja pamiętam , to każdy wyrok zazwyczaj upoważnia się 30 dni od ogłoszenia wyroku.Miejmy nadzieję ze moze się nie zdecydują na wniesienie apelacji.Ona sama jak jest wnoszona automatycznie po samym ogłoszeniu jest najbardziej skuteczna. Ty mażesz teraz jednie spokojnie czekać - może się ojciec zapomni, albo się z tą decyzją rozmyśli. Od siebie życzę powodzenia i dobrej pozytywnej myśli- najwyżej dadzą jeszcze 1 biegłego i już będzie okej :-)
Powodzonka :-)
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.18, 12:48
[autor]
Apelacja to nie nowy proces od początku. Musi wykazać błędy proceduralne lub merytoryczne w pierwszym procesie, a dodatkowo zgodził się z wszystkim w pierwszym procesie. Nie martwiłabym się. Prawnika warto się poradzić, w Wawie Lambda współpracuje z jednym pro bono, któremu jednak ja zapłaciła i tego prawnika polecam. Mec. Piotr Łada, poproś kontakt przez Warszawską Lambdę lub wyślij mi maila to poszukam gdzieś kontaktu do niego. (zresztą można go wyguglać).
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.18, 17:28
[autor]
Wyrok uprawomocnia się po 14 dniach od jego ogłoszenia. Odwoływać się można przez 7 dni (tzn. przez 7 dni od wyroku strona może złożyć informację, że będzie się odwoływać, a na odwołanie ma 7 <albo 14 dni> od momentu otrzymania uzasadnienia wyroku). Jeśli przez 7 dni od wydania wyroku nie wpłynie informacja o odwołaniu się, wyrok uprawomocni się równo po 2 tygodniach (od jego wydania).
Re: Ojciec chce odwołać się od wyroku 2014.04.27, 11:32
[autor]
Minęło 7 dni, ojciec nie złożył pisma o uzasadnienie wyroku.
Czyli mam być spokojna :P ?
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj