Odroczenie sprawy z mojej prośby

  liczba postów: 19
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.19, 11:27
[autor]
Hej.
Jakoś tydzień temu miałam drugą rozprawę w Sądzie. Niestet moja opinia biegłych nie była idealna o czym już kiedyś wspominałam i tak naprawdę jedynym istotnym agrumentem dla Sądu był wymagany wg biegłych czas 2 lat funkcjonowania w społeczeństwie w płci odczuwanej.
Sędzina na samym początku rozprawy zaproponowała mi że mogę odroczyć pozew, złożyć go ponownie za pół roku i w między czasie zgłosić się na stacjonarne leczenie psychologiczne. A jeżeli nie to przeprowadzi dalej rozprawę. Jednak zaznaczyła że z tą opinią nie może mi teraz postawić wyroku pozytywnego.
Dlatego odroczyłam pozew, gdyż czułam że chce mi pomóc i dlatego zaproponowała mi takie wyjście (a tak naprawdę wcale nie musiała).
Powiedziała też żebym się nie martwiła i poczekała te pół roku i koło sierpnia bez żadnych konsekwencji dla mnie ponownie złożyła pozew powołując się na wcześniejsze akta i że sprawa potoczy się pozytywnie, gdyż jedyny istotny agrument w opinii biegłych dotyczył tych dwóch lat życia jako kobieta. Na koniec też zaznaczyła we wnioskach koncowych że ja dalej planuje leczenie hormonalne, życie w społeczenstwie w płci odczuwanej i kontynuację leczenia psychologicznego.
Co o tym myślicie? Miał ktoś z Was podobny przypadek?
Staram się myśleć pozytywnie i biore sobie do serca to co powiedziała sędzina, żebym się nie martwiła. Ale i tak trochę mnie ta sytuacja stresuje. Tym bardziej że mam już dosyć poukładane życie jako kobieta i nie wyobrażam sobie życia z takimi dokumentami jakie mam ( no i czywiście z takimi narządami jakie mam bo operacja jest dla mnie strasznie ważna) całe życie.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.19, 12:59
[autor]
Dobrze postąpiłaś i bardzo fajnie ze strony sędzi, że zaproponowała Ci takie rozwiązanie. Jest najlepszym z możliwych działań w Twojej sytuacji. Gdybyś się uparła kontynuować - przegrałabyś sprawę. A tak kupiłaś sobie czas, żeby spełnić wymagania, które Ci postawiono. Sędzia ewidentnie jest Ci przychylnie nastawiona (nie musiała Ci tego sugerować, a już na pewno nie musiała się na to zgadzać, te wnioski też brzmią bardzo optymistycznie) i kiedy spełnisz wymagane warunki, nie powinnaś mieć żadnych problemów z uzyskaniem pozytywnego wyroku :) Tak więc nie stresuj się tylko zgłoś na to stacjonarne leczenie, odczekaj pół roku - i będzie dobrze.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.19, 13:09
[autor]
Dziękuję za odpowiedź, chciałam żeby ktoś na to spojrzał z innej perspektywy.
Do psychologa już się zgłosiłam i byłam na pierwszej wizycie, nie czekałam z tym bo stwierdziłam że nie mam na co czekać.
Byłam u Pani psycholog Oli Zych - Krzemińskiej. Powiedziałam jej jaka jest moja sytuacja i będę z nią miała spotkania do lipca/sierpnia, raz w miesiącu. Wydała mi się bardzo w porządku kobietą i taką życiową.

zmian: 1, ostatnia: michaell - 2014.12.19, 13:10
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.19, 13:35
[autor]
O, no to super, że tak szybko i skutecznie działasz! Trzymam kciuki za dalsze spotkania z Twoją psycholog i Twój sukces za pół roku :)
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.19, 13:48
[autor]
Trochę niepokojące, bo i o jakie "istotne argumenty" może chodzić? Biegli jak do tej pory opierali się głównie na poprzednich opiniach.
Rozumiem, że to biegły z Instytutu Neurologii ale czego mogą wymagać dodatkowo w sytuacji gdy ktoś ma za sobą 2+ lata real life testu i wszystkie standardowe opinie?
zmian: 1, ostatnia: ktynka - 2014.12.19, 13:50
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.19, 13:57
[autor]
Pisząc istotne argumenty miałam na myśli to że to był jedyny dla sądu agrument który zaważyłby na tym że nie dostałabym wtedy pozytywnego wyroku.
Biegli nie stwierdzili u mnie zaburzeń psychicznych, na testach wypadłam ok. Jedyne do czego się jeszcze czepili to to że ich zdaniem nie jestem dojrzała emocjonalnie.
Ale dla sądu nie miało to znaczenia bo dla niego liczyły się fakty dotyczące pytań jakie postawili biegłym. Pytania były 4. Dwa z nich były pozytywne dla mnie, ale zabrakło mi tych potwierdzonych dwóch lat życia jako kobieta no i mieli wątpliwości co do opinii psychologicznej którą miałam dlatego zaznaczyli, że przez te kolejne pół roku musze się zgłosić do stacjonarnego psychologa.
Ps. Dziękuję marcin, mam nadzieję że wszystko potoczy się pozytywnie :)
zmian: 1, ostatnia: michaell - 2014.12.19, 13:59
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 01:13
[autor]
Dwa lata? To to jest dalej stosowane czy z jakiś specjalnych względów? Przepraszam za ciekawość, jeśli nie chcesz nie odpowiadaj.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 12:56
[autor]
W przypadku biegłych których miałam, tak, wymagali tego ode mnie, a co za tym idzie sąd również.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 13:10
[autor]
michaell pisze:
W przypadku biegłych których miałam, tak, wymagali tego ode mnie, a co za tym idzie sąd również.

Nie, no to chore jest. "Jestem Kazik Kowalski i jestem kobietą" i tak przez dwa lata?
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 13:15
[autor]
Bo to się po prostu nadal zdarza. W artykule z 2012 roku - na temat postępowania biegłego w sprawach o uzgodnienie płci - udokumentowany dwuletni test realnego życia jest wskazywany jako najlepsze i najpewniejsze narzędzie diagnostyczne.
Ponadto sąd nie orzeka, że Kowalski jest osobą transseksualną. Sąd orzeka, że - zgodnie z przedstawionymi dowodami - Kowalski bezsprzecznie żyje jako kobieta, wygląda jak kobieta, zachowuje się jak kobieta, pragnie dalej żyć jak kobieta itd., czyli po prostu Kowalski jest kobietą i jako taka ma interes prawny w uzgodnieniu danych ze stanem faktycznym (a nie życzeniowym).
Tak więc niestety należy być przygotowanym, że jeżeli stosujący się do powyższych zaleceń biegły nie dostanie dowodów, że taki test się odbył (najlepiej pod kontrolą lekarza prowadzącego/psychologa wystawiającego opinię, ale wydaje mi się, że różne osobiste papierki i zdjęcia z ostatnich dwóch lat powinny wystarczyć), to napisze o tym w opinii.
Na szczęście w takiej sytuacji wystarczy zrobić dokładnie to, co doradziła sędzia :)
zmian: 1, ostatnia: marcin - 2014.12.20, 13:34
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 16:34
[autor]
Ale to jest bez sensu, bo takie dowody łatwo podrobić. Kilka zdjęć w kieckach z rożnych miejsc paru lewych świadków. Za to osoba uczciwa ma kłodę pod nogi. Bo skoro uczciwie żyje ma uczciwą pracę gdzie z wiadomych powodów nie może funkcjonować jako kobieta bo od lat pracowała jako facet to musi wszystko rzucić bo pan biegły stwierdzi, że pani halinka kłamie gdyż w pracy jest panem zbyszkiem A może panom biegłym chodzi o naturalne dowody, że pani halinka jest kobietą i to w każdej pozycji? ;-)
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 21:22
[autor]
gabi pisze:
Bo skoro uczciwie żyje ma uczciwą pracę gdzie z wiadomych powodów nie może funkcjonować jako kobieta bo od lat pracowała jako facet to musi wszystko rzucić bo pan biegły stwierdzi, że pani halinka kłamie gdyż w pracy jest panem zbyszkiem A może panom biegłym chodzi o naturalne dowody, że pani halinka jest kobietą i to w każdej pozycji? ;-)
Takie właśnie osoby ma odsiewać test realnego życia i w tym się akurat sprawdza.

Bo jeśli z "wiadomych powodów" ktoś nie może funkcjonować w kobiecej roli, to nowe dokumenty byłyby niezgodne ze stanem faktycznym.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 21:48
[autor]
Ale prola ktynko takie odsiewanie nie ma sensu bo każdy gej może przedstawić setkę świadków, którzy potwierdzą, że zachowuje się jak baba a ts wcale nie jest.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 22:03
[autor]
marcin pisze:
Sąd orzeka, że - zgodnie z przedstawionymi dowodami - Kowalski bezsprzecznie żyje jako kobieta, wygląda jak kobieta, zachowuje się jak kobieta, pragnie dalej żyć jak kobieta itd., czyli po prostu Kowalski jest kobietą i jako taka ma interes prawny w uzgodnieniu danych ze stanem faktycznym (a nie życzeniowym)

Matko Boska Jedyna... i wszyscy mówią mi, że mam zmienić dane, a to co jest tu wyżej opisane jest dla mnie nie realne ... Nie rozumiem jak mam niby te dane zmienić, skoro nie spełniam ani jednego z powyższych stwierdzeń ????
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.20, 23:04
[autor]
gabi pisze:
Bo skoro uczciwie żyje ma uczciwą pracę gdzie z wiadomych powodów nie może funkcjonować jako kobieta bo od lat pracowała jako facet to musi wszystko rzucić bo pan biegły stwierdzi, że pani halinka kłamie gdyż w pracy jest panem zbyszkiem
Biegłego w takiej sytuacji zapewne zainteresuje, jak "pan Zbyszek" ma zamiar zacząć żyć jako pani Halinka, skoro wszyscy znają panią Halinkę tylko jako "pana Zbyszka". I kiedy właściwie miałby się ten wielki coming-out dokonać. I czy przypadkiem nie skończy się to przejściem pani Halinki na bezrobocie. I czy pani Halinka ma szansę ujść na ulicy i w procesie rekrutacyjnym jako pani Halinka. Słowem - czy pani Halinka jest gotowa na bycie panią Halinką i czy umie to jakkolwiek udowodnić przed sądem. Bo sąd ma orzec, że pan Zbyszek jest kobietą (panią Halinką), a nie że pan Zbyszek jest mężczyzną z orzeczonymi przez grono specjalistów zaburzeniami identyfikacji płciowej, które skutkują tym, że pan Zbyszek czuje się kobietą i na potwierdzenie tego chce mieć w dokumentach pani Halinka. Sądu te odczucia i pragnienia w ogóle nie interesują - to interes osobisty, a nie interes prawny. Sąd chce dowodów, które mógłby sądzić. I to my mamy tych dowodów dostarczyć.


Przepraszam za bycie adwokatem diabła, ale odkąd znam ten tok myślowy, uważam, że warto być na niego gotowym, żeby się o niego nie rozbić w sądzie. Bo jeśli się przegra tę rozprawę, to drugiej szansy nie będzie.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.21, 00:03
[autor]
Pana Zbyszka mogą wszyscy znać ale nie koniecznie mogą o nim wszystko wiedzieć a już napewno nie, że Pan Zbyszek jest Panią Halinką. A co jeśli Pan Zbyszek ma zamiar zerwać z dawnym życiem raz na zawsze i wreszcie zacząć żyć jako Pani Halinka? Ma pracę gdzie pracowała od X lat a w której rozbierać się nie musi, do pracy nie zacznie nagle przychodzić w szpilkach i sukience bo wezwą kaftaniarzy. W pracy figuruje jako Pan Zbyszek więc nikt do niej/ niego Pani Halinko nie mówi. Zmiany na twarzy mogą ujść bez echa a cycków nikt nie widzi. Jednak Pan Zbyszek chce zacząć nowe życie już jako Pani Halinka, ma już nagraną pracę ale dla Pani Halinki więc jako Pan Zbyszek się tam pojawić nie może i czeka na nowe papiery. To teoretyczny i hipotetyczny przykład na to jak można skrzywdzić osobę. Nie każda osoba TS wiedzie życie osoby TV. Co do paradoksu gdzie Pan Zbyszek pomimo tego, że uważa się za kobietę nie robi i nie ma zamiaru robić nic bo uważa, że w dobie wolności poglądów ma prawo uważać się za kobietę będąc mężczyzną bo taki ma kaprys, np. po to aby nie iść do wojska w przypadku poboru powszechnego lub chce w pracy być traktowany ulgowo przepuszczany w kolejkach bo jest kobietą i tym podobne bzdury to jak najbardziej się zgadzam.
zmian: 2, ostatnia: gabi - 2014.12.21, 02:27
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.21, 03:39
[autor]
jak miałam 20-25 lat dokumenty pokazywałam: kanarom, policjantom, i jak wynajmowałam pokój na wakacjach. Czyli w sumie średnio 2 razy w roku.
Teraz mam 39 lat i okazuję dokumenty raz na tydzień przynajmniej.
Test real life - w sumie jestem "za" - bo fantazje od reala trzeba odsiać, tylko podrzucam sytuację w której czasem siedzą starsze osoby podczas korekty:
- praca unikalna i b.dobrze płatna ,znalezienie alternatywnej satysfakcjonującej wpromieniu 300km -praktycznie niemożliwe.
Przykład- ano np jestem specjalistą w chemii fizycznej, profesorem akademickim. Mam 40lat, zaczynam "test" real life, mając w dokumentach 20-letnią udokumentowaną historię kontaktów z seksuologiem ws. transseksualizmu. Mam pytanie - czy robiąc out i zaczynając "test" , jeśli po 6miesiącach się rozmyślę, że bycie kobietą jest za trudne bo ze względu na nie-passing dostaję raz na tydzień po ryju od osiedlowych oprychów, czy mogę wtedy wrócić do męskiej roli i udawać, że jest OK? :) NIE - to nie będzie test tylko podróż w jedną stronę, a brak dokumentów tylko dodaje temu jakiegoś tragicznego wymiaru
Wiecie - wesoło się czyta o real life 19latka, który sobie jeszcze zrobił przerwę na studiach czy w szkole średniej. Bez stałej pracy, ewentualnie pracującego w hurtowni artykułów spożywczych, których za przeproszeniem jest "co druga ulica" Nie - ja nie chcę obrazić nikogo, tylko pokazać, że czasem wystarczy zmienić miejsce pracy o dwie ulice i jest OK. Oczywiście ktoś może powiedzieć - przecież 40 letnia pani profesor też może iść do McDonalda pracować - teoretycznie tak, a teraz na poważnie - ile osób widzi to realnie? Tym bardziej jeśli okaże się, że wpływ złotówek na konto jest 10x mniejszy? Proszę młodszych o użycie wyobraźni i empatii, bo o ile ja już miałam 20lat, byłam studentką, zaczynałam pracę za 700zł na miesiąc i wiem jak to było i jaki wtedy świat był prosty to obawiam się, że niewielu 20 latków może sobie wyobrazić jak wyglądał będzie ich świat za 20lat. ...i test real life w tym wieku :)

I to chyba się przebija przez wypowiedź Gabi.
Brak prawdziwych dokumentów podczas testu "real life" może sam w sobie okazać się testem nie do przejścia.

ja o ile sobie wyobrażam, życie jako kobieta, czasem nawet słaby passing (co jest w gruncie rzeczy sprawą pracy i kasy na operacje) itp o tyle nieposiadanie swoich dokumentów przez więcej niż 3 miesiące - nie bardzo :/
Każda kontrola dokumentów i to upokarzające tłumaczenie - "Proszę Pana/Pani...errr... bo wie Pani/Pan, ja mam w gaciach f...a....." - napiszcie mi czego to jest test?
W przypadku posiadania dokumentów - ktoś mówi na "Pan" - poprawiam, kontrola dokumentów- proszę - i g...komuś do tego czy mówię altem czy barytonem.
Re: Odroczenie sprawy z mojej prośby 2014.12.21, 05:31
[autor]
Marcin:
Bo jeśli się przegra tę rozprawę, to drugiej szansy nie będzie.

Ej, czekaj, jak to? Są przecież tacy co przegrali i po 2 latach mieli składać po prostu pozew ponownie.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj