Dieta

  liczba postów: 22
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Dieta 2014.02.04, 23:29
[autor]
Po rozpoczęciu terapii moje nawyki żywieniowe stały się dziwaczne.
Mam ochotę jeść, jeść i jeść. Najlepiej pączki. Abstrahując od gigantycznego głodu, czy podczas HRT należy zwrócić uwagę na włączenie bądź wyłączenie pewnych produktów z diety?

Re: Dieta 2014.02.04, 23:36
[autor]
Ja mam to samo na HRT.
Ale staram się jeść regularnie 5 posiłków dziennie (np. jabłko licz jako jeden posiłek).
I najpóźniej jedz 3 godz przed pójściem spać.
Chrom pomaga przy napadach ''głodu na słodycze''.

Ja np. w diecie zamieniłam ziemniaki na ryż, jak pieczywo to ciemne. Dużo wody, zamiast herbaty często pokrzywa z miodem.

Po prostu staram się zdrowo odżywiać. Nie dopuszczać do głodzenia się i przejadania wtedy mam cukier na w miare stałym poziomie a miałam z tym problemy bo cukier u mnie był dwa razy poniżej normy. Teraz całkiem ok jest.
Re: Dieta 2014.02.05, 14:50
[autor]
To ja robie tak samo z tym, że na mój jeden posiłek przypada z reguły coś co kiedyś jadłam rozłożone na 5 posiłków.
Dla przykładu to co zjadłam wczoraj:
Kaszka instant nestle mleczno-ryżowa na 0,5l mleka.
chicker, mcwrap i 1,5 porcji małych frytek z mcdonalda
pączek z budyniem i kaszka na 0,5l mleka
ciabata pieczona z szynka, serem, cebula i pomidorem
potrawka z mięsa wołowego i mieszanki warzywnej

Mniej więcej w tej kolejności, ostatni posiłek o 18 i o dziwo nadal chciałam jeść. :<

Chyba muszę zacząć się ograniczać.
Re: Dieta 2014.02.05, 15:53
[autor]
Kitty, przede wszystkim nie życzę Ci, abyś od nadmiaru jedzenia za jakiś czas wyglądała tak ja ja - we wszystkim najważniejszy jest umiar, w słodyczach także.

Re: Dieta 2014.02.05, 21:32
[autor]
kittyolusia pisze:

Chyba muszę zacząć się ograniczać.
Po prostu... nie jedz tyle :P Uczucie głodu, to nic strasznego, nie zabije nas - warto o tym pamiętać ;)
A poza tym warto jeść na mniejszych talerzykach (bo są pełne, a wtedy nasza podświadomość odbiera jakbyśmy duże zjedli), jeść dłuugo, maleńkimi kęsami i długo gryźć itp...
Re: Dieta 2014.02.05, 22:11
[autor]
1. Nie korzystam z talerzy xd.
2. To nie jest głód tylko potrzeba jedzenia. Zaczęłam żuć gumy, trochę pomaga.
3. Jeść długo? Z chęcią. Jedną potrawę jem bardzo dużo czasu.

Nie wiem. Postaram się ograniczyć węglowodany i cukry oraz zastąpić to białkiem. Od jutra start diety. Miejmy nadzieję, że się uda.
Jak to nie pomoże, to wracam do slow-carba.
Re: Dieta 2014.02.06, 12:27
[autor]
Problemem nie jest ile jesz, ale co jesz.
Myślałaś, aby przestać jeść tyle słodyczy/fast foodów/instant syfów?
Zamiast tego zjedz:
1. owsiankę
2. kanapki z chlebem razowym
3. jabłko/a lub pomarańcza
4. kurczaka pieczonego z ryżem brązowym i sałatką
5. kanapki z chleba razowego/jajka na twardo
I cały dzień pij non stop zieloną herbatę na zmianę z wodą przefiltrowaną lub mineralną nie gazowaną. Zapewniam Cię, że głód zaspokoisz. Jeśli będziesz czuła głód między posiłkami to możesz próbować go opanować (jeśli zaplanowałaś np. obiad na 16 i jest 15, a Ty jesteś głodna to chyba 1h wytrzymasz?) lub zagryźć owocami lub warzywami. Zielona herbata również świetnie zaspokaja taki mały tymczasowy głodek.
Re: Dieta 2014.02.06, 15:52
[autor]
Nazywają to dietą, ale pojecie w naszej polskiej kulturze o diecie jest uważane jako okresowe ograniczenie kalorii aby zgubić nadwagę. Jest to bardzo niewłaściwą metodą a i także pomyleniem znaczenia.
dieta jako żywienie to ciągły proces dostarczania energii aby ciało mogło funkcjonować w najwyższej wydajności. 
A wiec czym więcej odżywki względem kalorii, tym więcej energii a mniej zmęczenia!
Zupełnie jak pociąg towarowy może dostarczyć tysiące ton towaru 100 razy taniej od ciężarówki.

Wiem dużo o nutrition, znaczy odżywianiu ale jedno jest bardzo istotnym detalem, a mianowicie, spożywanie chlebów, i ciast jest absolutnie niepotrzebne, cokolwiek łączy się z chlebowym, glutyna, powinno się totalnie odstawić!!!
Samo to że posiłki teraz będą bez chlebowe, pozwoli organizmowi na bardziej wydajny metabolizm.

Teraz jedynie to pytanie, czy jesteście w stanie na odstawienie chleba????????


zmian: 1, ostatnia: inna - 2014.02.06, 16:20
Re: Dieta 2014.02.06, 22:26
[autor]
kittyolusia:
1. Nie korzystam z talerzy xd.


To zacznij :) Może w tym problem.


autumn:
Problemem nie jest ile jesz, ale co jesz.


I tak i nie.
Re: Dieta 2014.02.07, 00:39
[autor]
Od kiedy to czy jesz z talerza bądź nie, wpływa na twoją wagę?
Re: Dieta 2014.02.07, 10:34
[autor]
lidocainum pisze:
Od kiedy to czy jesz z talerza bądź nie, wpływa na twoją wagę?
To jest bardzo istotne. Gdy jesz z gazety/drewnianej tacki/papierowego talerza, to w końcu z głodu wpadasz na pomysł żeby też je zjeść. I z diety nici, tym bardziej że drewniana tacka jest kaloryczna. No a tradycyjnego talerza nie zjesz, a nawet jak zjesz to nie zaburzysz diety.
Re: Dieta 2014.02.07, 13:05
[autor]
wendigo pisze:
autumn:
Problemem nie jest ile jesz, ale co jesz.


I tak i nie.
Rozwiniesz?
Re: Dieta 2014.02.07, 18:48
[autor]
@autumn
ograniczyłam śmiecie. Nie pomaga. Zamiast pączka jem sobie jajecznice o podobnej wartości kalorycznej.
pieczywa (niesłodkiego) nie jem, makaronów, kasz, ryżu, ziemniaków też nie. Zamiast tego wole brokuły czy kalafior.
Do tego unikam tłustego pieczonego mięsa.
Owoce? OK. Tylko znowu, potrafię zjeść kilka jabłek czy też pomarańczy.

@inna, chleba nie jem, o ile nie jest pieczony. Po prostu pieczywo mi nie smakuje (chyba, że słodkie). +też wiem sporo o odżywianiu i żaden ze sposobów na hamowanie głodu nie działa. Jedzenie produktów z niskim IG czy też takich, które nie powodują skoków glukozy skutkuje niczym.

@wendigo
wole miski ;)

Problemem nie jest też to ile jem, bo liczy się to ile mój organizm z tego przyswoi. Boje się tylko czy to wpłynie jakoś na mnie negatywnie, a słyszałam, ze na HRT ludzie mają tendencje do nadprogramowych kilogramów.
Re: Dieta 2014.02.07, 19:54
[autor]
szybki_nick pisze:
lidocainum pisze:
Od kiedy to czy jesz z talerza bądź nie, wpływa na twoją wagę?
To jest bardzo istotne. Gdy jesz z gazety/drewnianej tacki/papierowego talerza, to w końcu z głodu wpadasz na pomysł żeby też je zjeść. I z diety nici, tym bardziej że drewniana tacka jest kaloryczna. No a tradycyjnego talerza nie zjesz, a nawet jak zjesz to nie zaburzysz diety.
Jedz ze ściany razem z tynkiem, dostarczysz sobie duuużo wapnia ;)
Re: Dieta 2014.02.07, 20:50
[autor]
lidocainum:
Od kiedy to czy jesz z talerza bądź nie, wpływa na twoją wagę?


Bo bez talerza można jeść i jeść, i jeść, i jeść... i jeść ;) Rzecz w tym żeby jeść z talerza (może być pewnie i tacka, byle konkret :P ), całego pełnego ale małego - oczy mają wrażenie, że oto mamy pełny talerz żarcia - i mamy! tyle że mały :) I o to chodzi.

autumn:
Rozwiniesz?


No bo to jest tak... 100kcal to 100kcal - to nadal będzie 100kcal czy ono będzie pochodziło z marchewki czy z cukierków (oczywiście, że wraz ze 100kcal z marchewki dostarczamy organizmowi witamin itp. a cukierki to tylko śmiecie, ale nie o to chodzi teraz), a jak chcemy schudnąć, to musimy ograniczyć liczbę kalorii. I teraz jeżeli ktoś powie: ok, od dziś nie będę dostarczał sobie tych kalorii ze słodyczy i rezygnuję z nich całkiem, a marchewkę jem jak dotychczas - no to super. Ale ja bym np. nie chciał zrezygnować ze wszystkich przyjemności żywieniowych. Osobiście wolę zredukować nieco jedno i drugie.


kittyolusia:
@wendigo
wole miski ;)

To wypróbuj miseczki! :P
Re: Dieta 2014.02.07, 21:25
[autor]
wendigo pisze:
lidocainum:
Od kiedy to czy jesz z talerza bądź nie, wpływa na twoją wagę?


Bo bez talerza można jeść i jeść, i jeść, i jeść... i jeść ;) Rzecz w tym żeby jeść z talerza (może być pewnie i tacka, byle konkret :P ), całego pełnego ale małego - oczy mają wrażenie, że oto mamy pełny talerz żarcia - i mamy! tyle że mały :) I o to chodzi.

No tak bo jak już zjesz to się nie da nałożyć na talerz kolejnej porcji ;)
Re: Dieta 2014.02.07, 21:42
[autor]
@wendigo - tylko, że ja w sumie nie chce schudnąć. Chce ustabilizować sytuacje z jedzeniem i ewentualnie poprawic sylwetke.
Małe talerze czy miski się nie sprawdzają. Dołożenie sobie kolejnej porcji to góra 5 minut.
Może to jest wina rozepchanego żołądka?
Postaram się jeść mniejsze porcje, ale bardziej kaloryczne.

Do tego chce schudnąć w talii, a przytyć w biodrach, bo sylwetkę mam jak 12 latka.

Re: Dieta 2014.02.08, 19:47
[autor]
Hm to ciekawa sprawa jak ma przybywać na wadze z każdym talerzem zjedzonym :-) Musi to być widocznie jakiś duży ten talerz:-)

Re: Dieta 2014.02.09, 01:26
[autor]
lidocainum:
No tak bo jak już zjesz to się nie da nałożyć na talerz kolejnej porcji ;)


Dołożyć zawsze możesz, ale skoro mówimy o diecie to chodzi o to żeby nie dokładać :P Mały talerz zapełnić i tyle zjeść, nie więcej. Ale jeść DŁUGO, gryźć każdy kęs (może być malutki) też długo. Podobno do mózgu sygnał o najedzeniu dociera późno, więc jeść wolno ;)


kittyolusia:
Postaram się jeść mniejsze porcje, ale bardziej kaloryczne.


Lepiej chyba odwrotnie ;)
A na poprawę sylwetki to chyba lepsze jednak ćwiczenia, bo jeśli nie chcesz schudnąć, to po co się w żarciu ograniczać :P

Re: Dieta 2014.02.09, 14:05
[autor]
wendigo pisze:
autumn:
Rozwiniesz?


No bo to jest tak... 100kcal to 100kcal - to nadal będzie 100kcal czy ono będzie pochodziło z marchewki czy z cukierków (oczywiście, że wraz ze 100kcal z marchewki dostarczamy organizmowi witamin itp. a cukierki to tylko śmiecie, ale nie o to chodzi teraz), a jak chcemy schudnąć, to musimy ograniczyć liczbę kalorii. I teraz jeżeli ktoś powie: ok, od dziś nie będę dostarczał sobie tych kalorii ze słodyczy i rezygnuję z nich całkiem, a marchewkę jem jak dotychczas - no to super. Ale ja bym np. nie chciał zrezygnować ze wszystkich przyjemności żywieniowych. Osobiście wolę zredukować nieco jedno i drugie.

Czyli twoim zdaniem nie ma różnicy jak te kalorie dostarczamy? I czy są to węglowodany, białka czy cukry? Słyszałeś o pojęciu o nazwie: puste kalorie? Świat nie jest tak prosty. Kalorie nie są jedynym wyznacznikiem tego co jemy. O ile w sprawie mięs można dyskutować (ale też nie bez powodu dietetycy zalecają ryby i białe mięso ponad czerwone, a mięso z fast foodów jest napchane substancjami wzmagającymi łaknienie), o tyle cukierki to najczystsza postać pustych kalorii, które nie są efektywnie wykorzystywane w procesie przemiany materii. Dodatkowo niektóre  formy pożywienia powodują nasycenie, a inne wzmagają łaknienie.

kittyolusia pisze:
@autumn
ograniczyłam śmiecie. Nie pomaga. Zamiast pączka jem sobie jajecznice o podobnej wartości kalorycznej.
pieczywa (niesłodkiego) nie jem, makaronów, kasz, ryżu, ziemniaków też nie. Zamiast tego wole brokuły czy kalafior.
Do tego unikam tłustego pieczonego mięsa.
Owoce? OK. Tylko znowu, potrafię zjeść kilka jabłek czy też pomarańczy.

I ile trwał Twój okres zdrowego żywienia? Bo jeszcze parę dni temu jadłaś żarcie z MC i jakieś instanty. Nie będę się wymądrzać bo dietetykiem nie jestem, ale mi np. pomagają zapychacze jak brązowy ryż. Po obiedzie z odrobiną brązowego ryżu jestem najedzona. Od jabłek tak nie utyjesz jak od pączków.

kittyolusia pisze:
@wendigo - tylko, że ja w sumie nie chce schudnąć. Chce ustabilizować sytuacje z jedzeniem i ewentualnie poprawic sylwetke.
Małe talerze czy miski się nie sprawdzają. Dołożenie sobie kolejnej porcji to góra 5 minut.
Może to jest wina rozepchanego żołądka?
Postaram się jeść mniejsze porcje, ale bardziej kaloryczne.

Do tego chce schudnąć w talii, a przytyć w biodrach, bo sylwetkę mam jak 12 latka.

Jak pisze Wendigo: więcej małych posiłków.
Co talii i bioder to takie rzeczy tylko w erze, ewentualnie ćwiczeniami ;) i operacjami. Nie bez powodu nawet cis laski męczą się na siłowniach i kładą pod nóż.
Re: Dieta 2014.02.09, 23:02
[autor]
autumn:
Słyszałeś o pojęciu o nazwie: puste kalorie?


Owszem (aczkolwiek mogłem coś niewłaściwie rozumieć pod ich pojęciem ;) ).


autumn:
Dodatkowo niektóre  formy pożywienia powodują nasycenie, a inne wzmagają łaknienie.


O tym też wiem, ale to nadal nie zmienia faktu, że 100kcal to 100kcal. Że one albo wzmagają łaknienie albo nie, że wraz z nimi dostarczamy witaminy i ważne dla organizmu składniki albo nie, to inna sprawa (i o tym też pisałem).
Re: Dieta 2014.11.30, 17:16
[autor]

Jasne, juz to zrobilam i czuje sie fantastycznie,kilogramow tez ubywa mimo zazywania hormonow.pozdr.Ela


na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj