Świadome Sny i ogólnie o snach

  liczba postów: 64
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 13:43
[autor]
 Temat, według mnie ciekawy, choć według niektórych niezdrowy. Mowa o świadomych snach. Miałam to szczęście, że odkryłam je w młodym wieku i była to moja  ucieczka. Zaczęło się to w 3 klasie podstawowej, wtedy dostając 1 z mnożenia i kazanie wujka, sprawiło, że przejęta tym.  W śnie nauczyłam się mnożenia i na drugi dzień 5. Byłam młoda i głupia, zapominałam o tym, potem nastały czasy ciężkiego dzieciństwa i koszmarów, postanowiłam je zwalczyć, uświadamiając sobie, że to sen i nie bojąc się potworów. Po pewnym czasie się udało i jak mnie gonił potwór, odwróciłam się i powiedziałam, to sen. Potwór zniknął. nauczyłam się tego i zaczęła się moja ucieczka. Pomijając latanie, pływanie w oceanach, podrożę w kosmosie itd. To brałam sukienkę, torebkę, kosmetyki, przygotowana wychodziłam na miasto. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, ale czułam się dobrze. Chodziłam do sklepu, kupowałam kosmetyki, pierścionki, Sukienki. Całowałam się z chłopakami. Samo czesanie włosów mi się podobało. Bywały także sny pól świadome, np budzę się, chce się ubrać jak dziewczyna, wciągam rajstopy i naglę wchodzi moja mama. Ja przerażona, ale sobie myślę, boże, oby to był tylko sen i udawało się. ( w życiu tylko cudem, jeszcze nie przyłapała mnie mama i nie wiem jak to wyjaśnić. Np. Wieczorami jak wszyscy śpią, to przebieram się i siedzę przy komputerze, samo to jak się czuję, sprawia mi satysfakcje, tylko strach lekki, przed wpadką. jest tak, że jak wieczorami tego nie robię, bo nie muszę, albo jestem zbyt zajęta pracą przy kompie, to mama potrafi wejść do mojego pokoju o 1 w nocy. Bo słyszy psa, jak szczeka, czy coś innego. Tak cudem jakoś się udaje )
A wracając do tematu. Sny pomagały mi przetrwać trudne chwile, być sobą, być sobą w snach.

Pytanie, czy też macie takie sny? czy pomagają wam? a może nie macie świadomych snów? są różne sposoby na świadomy sen. Wymaga to treningu, jest także poradnik, z 30 dniową gwarancją, ale nie chce spamić.


To jakie są wasze sny? nie licząc tych erotycznych.

zmian: 1, ostatnia: karolciakosmyk - 2012.12.12, 13:44
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 14:54
[autor]
Ja z reguły mam jakieś dramatyczne sny, ktoś chce mnie zabić (tudzież uciekam od zombie), ja kogoś szpieguję, jestem detektywem i zbieram dowody, snów erotycznych ostatnio nie miewam do dawna, bo libido utkwiło mi w martwym punkcie

Lucid dreams czasami się zdarzają, najczęściej poznaję to po momencie w śnie kiedy mogę czarować i lewitować. Broniąc się przed mordercami i żywymi trupami rzecz jasna :D
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 18:57
[autor]
Odnośnie snów, to ja miałam dwa razy w tym roku paraliż senny. Wydaje Ci się, że już się obudziłaś, ale nie możesz się ruszyć a słyszysz za sobą sapanie, dyszenie jakiejś osoby i jej bliskość fizyczną. Było to dosyć przerażające, ale zarazem intrygujące.
Co do świadomego snu, to próbowałam to zrobić np. poprzez powtarzanie w myślach "We śnie będę kobietą" w kółko, ale jedyne co mi się udało to dojść do momentu takiego odrętwienia całego ciała. Ale z tego stanu nie potrafiłam przejść w sen, musiałam się ruszyć i wtedy kicha. 
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 19:20
[autor]
emilie pisze:
Odnośnie snów, to ja miałam dwa razy w tym roku paraliż senny. Wydaje Ci się, że już się obudziłaś, ale nie możesz się ruszyć a słyszysz za sobą sapanie, dyszenie jakiejś osoby i jej bliskość fizyczną. Było to dosyć przerażające, ale zarazem intrygujące.
Co do świadomego snu, to próbowałam to zrobić np. poprzez powtarzanie w myślach "We śnie będę kobietą" w kółko, ale jedyne co mi się udało to dojść do momentu takiego odrętwienia całego ciała. Ale z tego stanu nie potrafiłam przejść w sen, musiałam się ruszyć i wtedy kicha. 
Emilie poczytaj sobie tutaj http://swiadomesnienie.pl/ssild-senses-initiated-lucid-dream/ są darmowe artykuły i poradniki, dość skuteczne, nic nie kosztuje, tylko trochę treningu :) Link prowadzi do jednej z metod. Sama to przetestuje, bo ostatnio coś nie mogę wrócić do świadomych snów, a jedyny jaki udaje się mi śnić, to, jak jestem w sklepie i przymierzam sukienki, co dziwne, nie wiem  w tym śnie. Czy jestem facetem czy kobietą (oczywiście chodzi o ciało:) dziwne uczucie.

Jak mi się uda, to dam znać :)
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 20:14
[autor]
Jakiś czas temu bardzo fascynował mnie temat i starałam się pracowac nad świadomym śnieniem. Powtarzałam sobie przed snem, że chcę pamiętac, zapisywałam sny w zeszycie, dużo o tym czytałam, robiłam próby rzeczywistości itd.
Nawet raz byłam bardzo blisko :) był to własnie taki pół-świadomy sen.
Niestety w pewnej chwili pierwszy raz w życiu przyśnił mi się koszmar, byłam bardzo przerażona po obudzeniu i od tej chwili trochę boję się do tego wracac, może po prostu nie jestem gotowa :P
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 20:58
[autor]
karolciakosmyk:
To jakie są wasze sny? nie licząc tych erotycznych.


To takich nie ma, każdy mój świadomy sen kończy się właściwie erotyczną scenką :D (od razu widać moje priorytety ;) no ale poważnie: jak czuję, że mam świadomy sen, to zawsze sobie kieruję na sprawy łóżkowe :D ).


karolciakosmyk:
Wymaga to treningu, jest także poradnik, z 30 dniową gwarancją, ale nie chce spamić.


Jeśli to ten co podałaś linka, to poczytam :) Ćwiczyłem kiedyś z książką, ale brakło mi wytrwałości :P Od tego czasu zostało mi tylko zapisywanie snów w zeszycie - zapisuję każdy.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 21:20
[autor]
wendigo pisze:
karolciakosmyk:
To jakie są wasze sny? nie licząc tych erotycznych.


To takich nie ma, każdy mój świadomy sen kończy się właściwie erotyczną scenką :D (od razu widać moje priorytety ;) no ale poważnie: jak czuję, że mam świadomy sen, to zawsze sobie kieruję na sprawy łóżkowe :D ).


karolciakosmyk:
Wymaga to treningu, jest także poradnik, z 30 dniową gwarancją, ale nie chce spamić.


Jeśli to ten co podałaś linka, to poczytam :) Ćwiczyłem kiedyś z książką, ale brakło mi wytrwałości :P Od tego czasu zostało mi tylko zapisywanie snów w zeszycie - zapisuję każdy.
Wendigo masz potrzeby hihi, jak typowy facet

Link jest do darmowej metody, który ktoś opracował, trwa ona kilka dni, więc po tygodniu można ją opanować, nawet po 3 dniach. Płatna wersja, kosztuje chyba z 45zł u autora tego blogu. Moja koleżanka ostatnio kupowała, więc wiem, że autor jest uczciwy, ale warto spróbować darmowej wersji.

Co do erotycznych, to mam też sny takie, ale nie zawsze mam na nie ochotę i jest to niesamowite uczucie :)

A wracając do tematu, pamiętam 1 latanie, choć się bałam tego, bo mam lęk wysokości. Gonił mnie owłosiony, wielki psychopata z nożem z wściekłością wariata. Uciekałam i jak mnie już doganiał. Wtedy obudziła się świadomość. Spojrzałam w górę i w górę się wbiłam. Mówiąc sobie. To jest sen, mogę latać. To było coś. Mam także 3 koszmary nad którymi czuje się bezsilna i zawsze mnie przerażają. Więc nie zawsze się ma świadome sny.

Jeśli chodzi o stan, tak zwanego fałszywego obudzenia i koszmaru. To jest też wyjaśnione. Jest tak, że jak śnimy, to ciało jest unieruchomione, by nie biegać po pokoju. Jak wiemy, nie ma granic i zawsze zdarzają się wypadki w przyrodzie, więc czasami budzimy się, ale umysł zapomina  odblokować ciało. wtedy nie mogąc się poruszać, czujemy podświadomie strach i to pobudza koszmary. czyli kosmitów, czarne wdowy, duchy itp.  Wtedy mamy sen na jawie.
Powodzenia :)
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 22:09
[autor]
karolciakosmyk pisze:
 Temat, według mnie ciekawy, choć według niektórych niezdrowy. Mowa o świadomych snach. Miałam to szczęście, że odkryłam je w młodym wieku i była to moja  ucieczka. Zaczęło się to w 3 klasie podstawowej, wtedy dostając 1 z mnożenia i kazanie wujka, sprawiło, że przejęta tym.  W śnie nauczyłam się mnożenia i na drugi dzień 5. Byłam młoda i głupia, zapominałam o tym, potem nastały czasy ciężkiego dzieciństwa i koszmarów, postanowiłam je zwalczyć, uświadamiając sobie, że to sen i nie bojąc się potworów. Po pewnym czasie się udało i jak mnie gonił potwór, odwróciłam się i powiedziałam, to sen. Potwór zniknął. nauczyłam się tego i zaczęła się moja ucieczka. Pomijając latanie, pływanie w oceanach, podrożę w kosmosie itd. To brałam sukienkę, torebkę, kosmetyki, przygotowana wychodziłam na miasto. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, ale czułam się dobrze. Chodziłam do sklepu, kupowałam kosmetyki, pierścionki, Sukienki. Całowałam się z chłopakami. Samo czesanie włosów mi się podobało. Bywały także sny pól świadome, np budzę się, chce się ubrać jak dziewczyna, wciągam rajstopy i naglę wchodzi moja mama. Ja przerażona, ale sobie myślę, boże, oby to był tylko sen i udawało się. ( w życiu tylko cudem, jeszcze nie przyłapała mnie mama i nie wiem jak to wyjaśnić. Np. Wieczorami jak wszyscy śpią, to przebieram się i siedzę przy komputerze, samo to jak się czuję, sprawia mi satysfakcje, tylko strach lekki, przed wpadką. jest tak, że jak wieczorami tego nie robię, bo nie muszę, albo jestem zbyt zajęta pracą przy kompie, to mama potrafi wejść do mojego pokoju o 1 w nocy. Bo słyszy psa, jak szczeka, czy coś innego. Tak cudem jakoś się udaje )
A wracając do tematu. Sny pomagały mi przetrwać trudne chwile, być sobą, być sobą w snach.

Pytanie, czy też macie takie sny? czy pomagają wam? a może nie macie świadomych snów? są różne sposoby na świadomy sen. Wymaga to treningu, jest także poradnik, z 30 dniową gwarancją, ale nie chce spamić.


To jakie są wasze sny? nie licząc tych erotycznych.


Ja mam różne sny. Na przykład raz miałam sen, okropny. Śniło mi się, żę byłam na działce u babci. Zobaczyłam pająka krzyżaka ( nienawidzę pająków). Spanikowałam i zaczęłam uciekać. Jednak później zaczął na mnie się toczyć wielki ptasznik. Uciekałam najszybcie jak umiałam. W końcu mnie dogonił i w tej chwili się obudziłam. Ale miałam też milsze sny. Raz mi się śniło, że podróżowałam po Afryce
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.12, 22:18
[autor]
Też miałam sny o wielkim pająku i to było o tyle przerażające, że był na schodach, a ja chciałam do domu wejść. Po obudzeniu ciężko dojść do siebie. Pająki są obrzydliwe.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.13, 14:21
[autor]
Sny fajna rzecz.
Ja często mam sny z trupem w tle - ciekawe co to oznacza...
W jednym np. obudziłam się po imprezie studenckiej i na ziemi leżał jakiś martwy koleś. Jak wyjrzałam przez okno, okazało sie, że gliniarze obserwują mieszkanie. Musiałam się pozbyć ciała, więc wraz z współlokatorem - który wygladał tak:
wpadliśmy na pomysł posiekania go na kawałki, a potem przemielenia maszynką do mięsa i zrobienia kotletów mielonych.

Innym razem rozrywałam zębami surową ludzką wątrobę i karmiłam psy i koty - aby pozbyć się dowodów.

Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.13, 16:03
[autor]
wronowata pisze:

wpadliśmy na pomysł posiekania go na kawałki, a potem przemielenia maszynką do mięsa i zrobienia kotletów mielonych.
W rzeczywistosci to mogloby nie wyjsc.. w Rosji wpadli kieduś na coś takiego.. dwoch chopakow po imprezie zjadło koleżankę z ziemniaczkami na obiad a jakos ichnia policja do tego doszła :)

Moje sny zwykle są bardzo surrealistyczne i ciężko mi je opisać nawet jak je pamiętam.
Kiedy mam "normalny" sen zzwyczaj jest to koszmar.. 
Erotyczne miewałam dosc rzadko (od jakiegos czasu wcale) i zwykle były to takie scenki wyjęte z kontekstu w których nie uczestniczylam tylko "stałam obok"

Strach pomyslec co by z tego sklecili freudowscy psychoanalitycy...


Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.13, 16:44
[autor]
Na koszmary są sposoby. Ja np., jako dziecko miałam ich pełno, potem przeczytałam, że to zależy od naszych emocji i uczuć. Na zasadzie, jak ktoś ma wyrzuty, albo coś dręczy, to potem się to objawia w snach i co jest najgorsze, że sny o potworach nie są najgorsze. Najgorsze to ból z życia. Mroczne wizje. Np. mój sen w wieku młodym, który mi się często śnił. Ja i mama, jedziemy do miasta, trzyma mnie za ręce, naglę wsiada do autobusu i wyrzuca mnie z niego mówiąc, że mnie nienawidzi i nie chce mnie. Autobus się zamyka. Obce wielkie miasto i dziecko w wieku 10 lat, które nie wiem, co zrobić. Po takim śnie nie idzie się otrząsnąć łatwo, kilka godzin płaczu i bólu. Bo to jakby nie patrzeć, straszniejsza wizja dla dziecka, niż jakieś potwory. Bywały gorsze sny, tego typu. Więc jak ktoś się boi duchów, potworów, to proszę sobie wyobrazić, co czuje dziecko, jak jest tak potraktowane przez rodziców.

Koniec straszenia, teraz może coś miłego :)

Jest taka książka, która nazywa się, " Bogać się, kiedy śpisz - Ben Sweetland”, która mówi o zarabianiu, po przez programowanie umysłu, ale nie tylko. Co najważniejsze, to działa tak - ktoś jest nerwowy, zbliża się wieczór, umysł zmęczony, ale czuje emocje, taka osoba kładzie się spać z myślą, jutro kolejny straszny dzień i zasypia. Umysł odczytując emocje, katuje umysł, przez sen. Człowiek budzi się zmęczony, zły, patrzy w lustro, zły na świat i tak mu mija dzień. Działa to także w 2 stronę. Człowiek się wycisza, uspokaja, robi sobie afirmacje przed lustrem, ładuje się pozytywną energią i idzie spać, umysł działa, daje te emocje w snach, człowiek budzi się zadowolony i pełni energii, patrzy w lustro powtarza sobie afirmacje, uśmiech i tak mija dzień. Tak jest według tej książki. Odkąd mam tą świadomość, to jest lepiej, choć nie zawsze. Ale teraz mam rzadko koszmary i raczej fajne sny. Z tym, że teraz powinnam przypomnieć sobie lekturę, bo chyba ostatnio zapomniałam o niej.

Podsumowując, sen potrafi nam zepsuć dzień, lub go polepszyć, ale wymaga to treningu,  mózg jak mięsień, musi się nauczyć się działać, tak jak chcemy.

I tak całkiem na koniec, to ostatnio mi się śni, że piszę tutaj na forach i czytam na tematy, które mi pomogą być sobą :)

Buziaki i dobrych snów życzę :)
zmian: 1, ostatnia: karolciakosmyk - 2012.12.13, 16:45
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.13, 22:10
[autor]
karolciakosmyk:
Jeśli chodzi o stan, tak zwanego fałszywego obudzenia i koszmaru. To jest też wyjaśnione. Jest tak, że jak śnimy, to ciało jest unieruchomione, by nie biegać po pokoju. Jak wiemy, nie ma granic i zawsze zdarzają się wypadki w przyrodzie, więc czasami budzimy się, ale umysł zapomina  odblokować ciało. wtedy nie mogąc się poruszać, czujemy podświadomie strach i to pobudza koszmary. czyli kosmitów, czarne wdowy, duchy itp.  Wtedy mamy sen na jawie.


Generalnie masz rację tyle że to się nazywa paraliż przysenny i miałem to masę razy :/ bez poczucia obecności kogoś, ale i tak bardzo nieprzyjemne.


A macie czasem takie sny, że np coś czujecie? tzn. chodzi mi o dotyk. Raz mi się śniło że się przytulam do pewnego przystojniaka i normalnie czułem fakturę materiału jego koszuli - niesamowite :D ale fajny sen :P
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.13, 22:18
[autor]
wendigo pisze:
karolciakosmyk:
Jeśli chodzi o stan, tak zwanego fałszywego obudzenia i koszmaru. To jest też wyjaśnione. Jest tak, że jak śnimy, to ciało jest unieruchomione, by nie biegać po pokoju. Jak wiemy, nie ma granic i zawsze zdarzają się wypadki w przyrodzie, więc czasami budzimy się, ale umysł zapomina  odblokować ciało. wtedy nie mogąc się poruszać, czujemy podświadomie strach i to pobudza koszmary. czyli kosmitów, czarne wdowy, duchy itp.  Wtedy mamy sen na jawie.


Generalnie masz rację tyle że to się nazywa paraliż przysenny i miałem to masę razy :/ bez poczucia obecności kogoś, ale i tak bardzo nieprzyjemne.


A macie czasem takie sny, że np coś czujecie? tzn. chodzi mi o dotyk. Raz mi się śniło że się przytulam do pewnego przystojniaka i normalnie czułem fakturę materiału jego koszuli - niesamowite :D ale fajny sen :P
No tak, nie pamiętałam nazwy, no i ludzie mają te przewidzenia, ale nie każdy to musi mieć :)

Co do odczuć, to oczywiście, czy seksualne, czy jedzenie słodyczy, czy chodzenie w sukience na plaży.  Mam takie sny, że idę do sklepu i myślę, to jest sen, nic mi nie zrobią i słodycze moje :) a najbardziej wkurzający, to kasa, czy znalezione złoto na dnie oceanu. Wtedy jak się budzę, to jestem zła.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.13, 23:49
[autor]
Haha, dokładnie ! z kasą mam to samo :D Śni mi się, że mam tyle pieniędzy skądś i jak na złość te sny są najbardziej realne :D Ale dawno już ich nie miałem :P
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.13, 23:57
[autor]

to mi sie najczesciej sni ze mnie sciga policja. A to kogos zabilam, a to okradlam, a to strzelalam do policjantow... Dobrze ze sie jednak budze ^_^


A jak bylam mala mialam powtarzajacy sie sen ze na wyciagniecie reki lezy batonik, siegam go i chce ugryzc, juz czuje jego smak i bach... budze sie. Wyjatkowo irytujacy sen :D


swiadomych snow nie mam zbyt czesto. O dziwo nawet jak latam to wcale nie zdaje sobie sprawy ze to sen :-) Najczesciej zalece gdzies wysoko i wtedy zdaje sobie sprawe ze tak naprawde to ja latac nie umiem i zaraz pewnie spadne. A jesli juz mam sny swiadome to najczesciej tuz przed przebudzeniem i sa one raczej juz troche na jawie. Czasem jak obudze sie zbyt wczesnie i uwazam ze sen moglby sie fajnie dalej potoczyc to znow "zasypiam" i snie, ale w pelni kontroluje go. A mimo wszystko nie czuje ze snie. Fajne uczucie :-)

zmian: 1, ostatnia: lilith - 2012.12.13, 23:59
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2012.12.15, 19:40
[autor]
Ja słyszałam, że każdej nocy śnimy tylko rzadko sny pamiętamy, zazwyczaj budzimy się i nic nie wiemy
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.03, 17:19
[autor]
Świadomych snów co prawda nie mam (a szkoda, bo bardzo bym chciał...), ale za to moje są bardzo realistyczne, zawsze widzę w nich kilkanaście tych samych miejsc, z czego niektóre z nich odkryłem w rzeczywistości dopiero po tym, jak mi się przyśniły. Zazwyczaj pamiętam swoje sny, ale ostatnio dla pewności zapisuję je sobie w pamiętniku.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.03, 21:16
[autor]
silveira pisze:
Świadomych snów co prawda nie mam (a szkoda, bo bardzo bym chciał...),
To ćwicz :) Wiesz co się u mnie sprawdza? Np. teraz kiedy mam pierwszą zmianę i muszę wstawać przed 5:00, to kładę się po południu na jakieś 3 godziny, potem wstaję i jak idę spać "na noc", a jest to około 1-2:00 w nocy, nie jestem specjalnie senny i muszę się postarać żeby zasnąć żeby coś tam jednak jeszcze przespać przed tą 5:00... Wtedy leżę i próbuję się rozluźnić, głęboko oddycham itp... i często zapadam wtedy w sen i po chwili uświadamiam sobie że to sen :) (i niezmiennie próbuję wtedy tego samego - wywołać faceta, który mi się podoba :D czasem się niestety nie udaje :P ).
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.03, 22:09
[autor]
A to dobra porada :D tylko zastanawiam się, czy będzie na mnie działać, bo zwykle to się kręcę jak nie mogę spać :D to dziwne, jako INFJ powinienem być szczególnie podatny na tego typu rzeczy, a tu jedna wielka d... :x to chyba nie przychodzi tak od razu, prawda?
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 17:53
[autor]
Można też "testować rzeczywistość" czyli często sobie zadawać pytanie "czy ja teraz śnię?", tak często żeby weszło w krew i żebyś zaczął zadawać sobie takie we śnie :P
Każdy się kręci jak nie może spać :) Cała rzecz polega na tym, żeby położyć się na plecach i zacząć rozluźniać - głęboko oddychać, napinać po kolei mięśnie i rozluźniać (to chyba uniwersalna technika rozluźniania kolejno partii mięśni), skupić na oddechu, na tych mięśniach... Zazwyczaj wtedy wchodzę w ten świadomy sen (nawet jak nie od razu jest świadomy, to szybko go sobie uświadamiam).
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 18:10
[autor]
Brzmi trochę jak techniki relaksacyjne :D a co z takim powtarzaniem w myślach "Moje ręce robią się lekkie" itp.? :D w każdym razie dzięki, wypróbuję to sobie :3
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 18:23
[autor]
Można też powtarzać, je nie widzę takiej potrzeby... chociaż może i tak, tochę chyba właśnie ostatnio tak gadałem do siebie :PP
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 19:02
[autor]
Działało to chociaż? :D
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 19:50
[autor]
Poćwicz też z różnorakimi hipnotyzującymi i relaksującymi wideo na youtube.

Chociaż nie wiem czy świadome sny relaksują :P, od zawsze mam pół-świadome - z cyklu, wiem, że to sen, kim naprawdę jestem, pamiętam poprzednie sny jeżeli to jakiś cykl i mam wpływ na otoczenie. Jednak, dalej jestem podatny na fabułę snu.

Dlaczego nie relaksuje - otóż w większości snów chodzę sobie rano do szkoły, jestem zawalany sprawdzianami, przeżywam dramaty ... i wisi nade mną wizja, że po tym wszystkim muszę wstać i iść do pracy. Budzę się zmęczony xD . Albo, mam sen o inwazji kosmitów, świat się kończy, robię rozpierduchę ale myślę o projekcie który muszę dokończyć.

To jednak nie jest najgorszy dramat. Najgorszy dramat jest, że w snach czytam bardzo fajne książki, oglądam bardzo fajne seriale i zwykle nie dokańczam bo trza do pracy wstać. We śnie (gdzie sądzę, że istnieją pomimo, że wiem, że to sen) myślę sobie "a, skończę po pracy!". A TU NIE! NIE WIECIE ILE PIĘKNYCH DZIEŁ PRZEGAPIŁEM!
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 20:12
[autor]
Miewam świadome sny. Wygląda to u mnie tak, że zdaję sobie sprawę z faktu, że właśnie śnię, mam pewien wpływ na otoczenie (nie mogę z tym przesadzać, bo jak za bardzo się rządzę w sennym świecie, to zaczynam się budzić), ale poza tym moja świadomość pracuje nadal w sennym trybie, tzn. jestem wyrwana z normalnego kontekstu, mogę nie pamiętać za bardzo kim tak naprawdę jestem i co mi się ostatnio przydarzyło w realnym świecie.

Natomiast lepszy odlot to sny o wstawaniu. Kiedy śnię o tym, że się obudziłam i siedzę w swoim własnym pokoju, albo chyba nawet trochę łączę sen z tym, co naprawdę widzę i już sama nie wiem, czy to jest naprawdę czy mi się tylko śni.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 20:24
[autor]
Freja, mam identyko! Z tą różnicą, że przeprowadzka od lat nie zanotowała mi się w głowie i budzę się w starym mieszkaniu.

Wstaję, włóczę się, kawę piję, walam się po mieszkaniu, ubieram.

Potem znowu to samo. To męczy.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 21:47
[autor]
To opowiem lepszy numer.

Miałam jakieś 10 lat i jeździłam z ojcem do jego roboty na końcu świata, bo dla mnie to było jak wczasy, tylko że trzeba było do tego wstać o 5:00, co normalnie byłoby niewykonalne, ale jak miałam z nim jechać, to mi się w ranna senność wyłączała. No ale raz było tak, że ojciec sam zaspał, więc mnie już nawet nie budził, tylko sam szybo zebrał się i pojechał.

No ale ja się i tak obudziłam jakoś sama o 6:00, wstałam (naprawdę wstałam nie śniłam tylko), popatrzyłam na zegar i zobaczyłam, że jest 5 rano, poszłam za potrzebą mijając rozłożone łóżko, na którym widziałam leżącego ojca. Zrobiłam, co trzeba, wróciłam i zdziwiona zobaczyłam, że wyrko ojca w pół minuty zostało pościelone, jego samego nigdzie nie ma, a na zegarku jest 6.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2015.02.04, 21:48
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 22:03
[autor]
Kiedyś bawiłam się w metodę Silvy. Przez kilka lat miałam boskie rezultaty, ale poszłam na filozofię i wykładowcy mnie nauczyli sceptycyzmu ;)
Snów świadomych nie chciałabym mieć. Co jak co, ale uwielbiam kłaść się do łóżka i z rozkoszą czekać na to co mi się przyśni. Najgorzej jak się śni, że próbuję zasnąć - to chyba jest ten świadomy sen? A w drugiej kolejności najgorszych są te w których kogoś zabijam. Wówczas budzę się przerażona i zastanawiam się co mi odbiło i jak mam zatrzeć ślady :)
zmian: 1, ostatnia: czarnowron - 2015.02.04, 22:03
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 22:09
[autor]
O! O! Freja, chyba coś na rzeczy jest, miałem identyko!

To zjawisko związane z paraliżem sennym, minus ten paraliż :P - umysł się nie budzi w pełni.

U mnie, jako dzieciak też raz polazłem do łazienki i wróciłem do pokoju, gdzie spałem z mamą bowiem kanapa w salonie się popsuła (i nigdy nowej nie kupiliśmy xD). Mama stała sobie przy regale, w różowym szlafroku i lampiła się na ścianę. Nie odpowiadała na pytania. Patrzę na łóżko - mama śpi. Z powrotem na regał - mama stoi. Tak przez chwilę, potem mrugnąłem i nie ma wersji stojącej.

Innym razem, spałem na tej popsutej, więc tak średnio i płytko. Mamy nie było w domu. Budzę się, patrzę na fotel - siedzi. Pytam, kiedy wróciła. Niiiic. Tak przez kilka minut, znowu potem znikła :P .

Zwykły paraliż też jednak miałem - widywałem wszędzie pająki bo to moja fobia :D.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 22:18
[autor]
czarnowron pisze:
A w drugiej kolejności najgorszych są te w których kogoś zabijam. Wówczas budzę się przerażona i zastanawiam się co mi odbiło i jak mam zatrzeć ślady :)
Mój ranking:
1) wojna jądrowa,
2) inwazja kosmitów,
3) jest koniec roku i jakiś ważny sprawdzian, a ja się właśnie dowiaduję, a poza tym to nie mam w ogóle pojęcia co mam pozaliczane i czy się z tym wszystkim wyrobię do końca roku,
4) jak mi się śniły jakieś moje w miarę świeże byłe, co do których wydawało się, że już się w zasadzie wyleczyłam, tymczasem sen był puszczony z taką "ścieżką emocjonalną", że cały ranek potem był rozpieprzony.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 22:28
[autor]
sig pisze:
Zwykły paraliż [przysenny] też jednak miałem - widywałem wszędzie pająki bo to moja fobia :D.
To mnie na szczęście ominęło, natomiast lubię hipnagogi, to jest taki efekt, który czasami występuje jak zaczynasz zapadać w sen, ale jeszcze nie do końca i po jakimś czasie wychodzisz z tego stanu bez zaśnięcia, często np. jak próbujesz sobie uciąć drzemkę w dziwnych warunkach. No i wtedy wchodzi się w taki sympatyczny stan trochę podobny jak po trawie/grzybach, masz wizje jakichś krajobrazów, możesz słyszeć muzykę i w ogólności jest bardzo przyjemnie.

Raz w wieku lat nastu mi się coś takiego spontanicznie zdarzyło jakoś wczesnym wieczorem, jak leżałam na łóżku i zagapiłam się prosto w lampę. Nagle na chwilę miałam odlot i zobaczyłam piekielnie plastyczny i bardzo kolorowy obraz modelu samochodu, to nie przypominało snu, bo było diablo wyraźne. Trwało tylko przez chwilę i nigdy więcej nie udało mi się czegoś takiego powtórzyć, chociaż próbowałam.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 22:34
[autor]
freja pisze:

Mój ranking:
1) wojna jądrowa,
...
:D
Jeśli miałabym tak oceniać to:
1) Rozrywanie ludzkiej wątroby własnymi zębami i karmienie kotów.
2) Powrót do szkoły, gdyż okazuje się, że nie zaliczyłam jakiegoś przedmiotu w technikum i chcą mi zabrać magistra.
3) To, że nie śpię.
4) Krojenie ludzi na kawałki i robienie z nich kotletów mielonych (w celu ukrycia śladów zabójstwa).
5)... to nie sen, ale bardzo nieprzyjemne odczucie: jak budzę się ze ścierpniętą ręką. Za pierwszym razem jak tak miałam to zastanawiałam się czyja ręka leży na mnie (z kim poszłam do łóżka). Jak uświadomiłam sobie, że jest to moja ręka, to myślałam, że wyrosła mi kolejna ręka (fantomową oryginalną czułam, a ta była jak obca, ale moja) i biegałam po pokoju i waliłam nią po ścianach :)
.
.
.
6) Zawsze po Przystanku Woodstock: że uprawiam seks oralny i co chwilę wypluwam piasek.
zmian: 2, ostatnia: czarnowron - 2015.02.04, 22:38
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 22:39
[autor]
czarnowron pisze:

1) Rozrywanie ludzkiej wątroby własnymi zębami i karmienie kotów.
...
4) Krojenie ludzi na kawałki i robienie z nich kotletów mielonych (w celu ukrycia śladów zabójstwa).
To mówisz, że przeszłaś w ramach tranzycji test MMPI ?
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 22:40
[autor]
freja pisze:
czarnowron pisze:

1) Rozrywanie ludzkiej wątroby własnymi zębami i karmienie kotów.
...
4) Krojenie ludzi na kawałki i robienie z nich kotletów mielonych (w celu ukrycia śladów zabójstwa).
To mówisz, że przeszłaś w ramach tranzycji test MMPI ?
;DDD Nie miałam robionego tego testu, bo uznano mnie za w pełni normalną i wrażliwą osobę.

P.S. Same zny były straszne, ale jak się otrząsnęłam... chciałam kupić bilet jeszcze na seans 3D
zmian: 2, ostatnia: czarnowron - 2015.02.04, 22:43
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.04, 23:19
[autor]
Wrona, może głodna byłaś :P ?

Moim koszmarem są .... WESELA. W snach weselnych moja rodzina staje się psychopatyczna i wszyscy mnie nienawidzą :) . W realu, lubię wesela i nie miałem złych doświadczeń.

Za to sny apokaliptyczne lubię xD, mają ciekawe fabuły. Patrzę że szkoła to uniwersalny ból.

Te sny na granicy jawy... Ostatnio mama i jej chłopak biegali po mieszkaniu i gadali głośno co mnie bardzo wkurzało gdy siedziałem na sennej toalecie i uderzałem w ściany by przestali być głośno w realu. Mhm.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.05, 17:16
[autor]
silveira:
Działało to chociaż? :D


Jakby nie działało, to bym nie robił :P


sig:
od zawsze mam pół-świadome - z cyklu, wiem, że to sen, kim naprawdę jestem, pamiętam poprzednie sny jeżeli to jakiś cykl i mam wpływ na otoczenie. Jednak, dalej jestem podatny na fabułę snu.


Ja kiedyś miałem tak, że jak sobie uświadomiłem sen, to mogłem zrobić naprawdę wszystko i wszystko się pojawiało co sobie zażyczyłem. Ostatnio jest mi jednak ciężko wywołać to co bym chciał i udaje się albo tylko połowicznie albo wcale - czyli coś jak u Ciebie.


sig:
A TU NIE! NIE WIECIE ILE PIĘKNYCH DZIEŁ PRZEGAPIŁEM!


Hahaha, ja mam tak ze snami w których jestem bogaty :D takie rozczarowanie rano ;) i jak na złość te sny są chyba najbardziej ze wszystkich realne :D


Freja:
Natomiast lepszy odlot to sny o wstawaniu. Kiedy śnię o tym, że się obudziłam i siedzę w swoim własnym pokoju, albo chyba nawet trochę łączę sen z tym, co naprawdę widzę i już sama nie wiem, czy to jest naprawdę czy mi się tylko śni.


Też mi się parę razy przydażyło.


czarnowron:
Kiedyś bawiłam się w metodę Silvy.


No coś w tym guście (też próbowałem Silvy ale jakoś wytrwałości mi zabrakło ;) ), ale ta moja relaksacja pochodzi z Metody Evelyn Monahan (http://prosperita.edu.pl/ewelyn.html ) - kiedyś ją robiłem (działa), obecnie tylko to odprężanie wykorzystuję (ale zasypiam zanim rozluźnię wszystkie mięśnie :D ale to nieważne, no bo niezmiennie prawie zawsze potem mam te świadome sny :) ).


czarnowron:
Snów świadomych nie chciałabym mieć.


Ja chcę, albowiem... że tak sobie poprawię nieco pewnego gifka::D :D
i powiem że jest postęp! Dziś znów miałem świadomy sen i udało mi się pewnego przystojniaka objąć :D pocałować jakoś nie, bo mi akurat zaniknął :P
Ale zaprawdę powiadam Wam, jak się z nim prześpię to dam sobie spokój :D no chyyba że tak mi się spodoba, że będę chciał to powtarzać :D


Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.07, 18:43
[autor]
wendigo pisze:
Ale zaprawdę powiadam Wam, jak się z nim prześpię to dam sobie spokój :D no chyyba że tak mi się spodoba, że będę chciał to powtarzać :D


A wtedy odczujemy pewien brak ;_; :D

A tak w drugą stronę, co zrobić ze snami, nad którymi nie ma się kontroli? Jak np. cały czas mam sny, w których funkcjonuję jako facet, ale coś mi zawsze przypomina o tym, że nie jestem biologicznym, jak np. wracam do domu, rozbieram się w łazience, a tam cycki zabandażowane o.O trochę mi ta strona moich snów działa na nerwy, takie akcje to ja na jawie mam i już za dużo ._.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.07, 18:45
[autor]
a to ja mam na jawie i to na odwrót jestem kobietą ale wracam do domu rozbieram się do kąpieli patrzę a tam cipka ale cycków nima xD to dopiero komiczny widok.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.07, 19:16
[autor]
Ale miałbym zonka gdyby taki sen mi się przyśnił :D :D skąd nam to się bierze?
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.07, 20:43
[autor]

Sen jest niczym innym jak tylko wytworem wyobraźni, tzn. mózg nam płata figle podczas spania.

Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.07, 21:08
[autor]
Sama prawda, ale jak to obejść teraz ;_; po co nam sny, w których dzieje się to samo, co na jawie :O
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.07, 21:18
[autor]
silveira pisze:
Sama prawda, ale jak to obejść teraz ;_; po co nam sny, w których dzieje się to samo, co na jawie :O

Czy to dokładnie to samo co na jawie to nie wiem tak na 100% natomiast jest to bardzo ciekawe zagadnienie, obszerne, intrygujące za razem i jeszcze nie dokońca poznane także trudno jest tu coś w dwóch zdaniach powiedzieć, jeśli się tym interesujesz to jest cała masa książek, filmów, itd. choćby to https://www.youtube.com/watch?v=WuOvin3S-y8
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.08, 04:47
[autor]
Raz mi się śniło że miałem okres :D Jezu, co to był za koszmar, na szczęście się obudziłem i przypomniałem sobie, że jestem parę lat po SRS XD Innym razem śniło mi się, że jestem kobietą i mam wziąć ślub (!!!) Też się obudziłem z ulgą :D Swoją drogą to miłe, że się tak bardzo zmieniło, że się budzę z koszmarów do rzeczywistości, a nie jak kiedyś - ze snu (w którym byłem mężczyzną) do koszmaru rzeczywistości :P
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.08, 06:48
[autor]
To podświadome lęki :P .

Tak wyglądają moje sny weselne. NIKT mnie nie akceptuje, moja mama zachowuje się jak psychopatka wszystko-fobiczna (naprawdę bardzo wspierająca) a rodzina poznaje wszystkie moje sekrety.

I MUSZĘ UBRAĆ SUKIENKĘ!

Co jest kuriozalne, bo wcale nie mam awersji do sukienek i i nikt w mej rodzinie nigdy mi tego nie narzucał (na jednym weselu byłem w spodniach w panterkę [szad ap, taka moda!] i białej koszuli, na innym w czarnej sukni balowej, która podobała mi się).

Mam identyko w płcią w snach - gram postać faceta i wszyscy uważają mnie za babkę (rzadko jestem sobą w snach). Muszę wszystkim tłumaczyć, że nie, to nie tak!

Co do seksów - ZAWSZE mam z tym problem - zaczyna się akcja, umc, umc - sen ucieka (w tym momencie forsuję powrót!) albo ... partner się zmniejsza i staje się lalką (TAK, to stały temat :X ) . Z mózgiem nie wygrasz.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.08, 12:01
[autor]
wendigo pisze:
Raz mi się śniło że miałem okres :D
Jezu, nie strasz ;_; mnie ta okropna przypadłość dopadła i czuję się obco sam ze sobą teraz :(
A to teraz masz sny na odwrót? :D takie coś byłoby lepsze niż obwiązane cycki nawet we śnie :D
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.08, 12:08
[autor]
sig pisze:
I MUSZĘ UBRAĆ SUKIENKĘ!
A to jest koszmar ;_; u mnie w szafie takie śliczne kiecki wiszą i matka zła, że nieużywane :D dobrze, że siostra ma podobny gust i rozmiar :D ja tam bym się czuł jak transwestyta w nich :x
Fakt, z mózgiem wygrać nie idzie, ale czemu te podświadome lęki z nas wyłażą :O te sny o płci, albo ten z lalką co masz :O
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 02:07
[autor]
No z seksem jest problem w snach :P (chociaż nie zawsze :D raz pamiętam sen miałem że tam włóżku byłem po kolei z kilkoma... kobietami :D chociaż w sumie tych momentów w łóżku to nie pamiętam :P ) A kieeedyś (jeszcze przed ostatnią operacją) śniło mi się, że już już miałem iść z jakimś facetem do łóżka i w ostatniej chwili sobie przypomniałem że nie mam operacji i uuu... ale była lipa :P ale też się zaraz obudziłem ;)
Raz czy dwa (albo i trzy) udało mi się w świadomych snach wywołać seks, ale to się szybo kończyło :P
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 02:13
[autor]
silveira pisze:
u mnie w szafie takie śliczne kiecki wiszą

u mnie też wiszą i póki co, nadal będą
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 07:00
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
u mnie w szafie takie śliczne kiecki wiszą

u mnie też wiszą i póki co, nadal będą
Tam będą bezpieczne :D
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 07:02
[autor]
Jeju, czytam to i po raz nie wiem który w swoim życiu cieszę się, że erotycznych snów nie miewam :D
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 08:22
[autor]
W 3ciej liceum miałem pewien bardzo realny sen, po którym zbudziłem się w środku nocy mokry M O K R U S I E Ń K I, jakby na mnie wodę wylewali wiadrami a potem aż spanikowałem.
Śniło mi się, że stałym krokiem zbliżam się do lustra moich rozmiarów. ( Klasycznie - lustro ) Aż w końcu zobaczyłem swoje odbicie...czyli... nawet bardzo ładnej, ślicznie ubranej dziewczyny o przepięknych rysach twarzy. I przeglądam się, przeglądam... I JAK MNIE NIE ZERWAŁO W PEWNYM MOMENCIE Z ŁÓŻKA!!! I taki miałem atak paniki lęku i histerii, że wyskoczyłem przez okno od pokoju i dawaj przed siebie do lasu! A sen był nie powiem, przerażający, przynajmniej wtedy dla mnie.

Koniec końców, łączne ataki paniki i lęki w tamtym czasie zawiodły mnie na oddział zamknięty w Stroniu.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 08:36
[autor]
emilymae pisze:
W 3ciej liceum miałem pewien bardzo realny sen, po którym zbudziłem się w środku nocy mokry M O K R U S I E Ń K I, jakby na mnie wodę wylewali wiadrami a potem aż spanikowałem.
Śniło mi się, że stałym krokiem zbliżam się do lustra moich rozmiarów. ( Klasycznie - lustro ) Aż w końcu zobaczyłem swoje odbicie...czyli... nawet bardzo ładnej, ślicznie ubranej dziewczyny o przepięknych rysach twarzy. I przeglądam się, przeglądam... I JAK MNIE NIE ZERWAŁO W PEWNYM MOMENCIE Z ŁÓŻKA!!! I taki miałem atak paniki lęku i histerii, że wyskoczyłem przez okno od pokoju i dawaj przed siebie do lasu! A sen był nie powiem, przerażający, przynajmniej wtedy dla mnie.

Koniec końców, łączne ataki paniki i lęki w tamtym czasie zawiodły mnie na oddział zamknięty w Stroniu.
O matko, to aż tak? :O ja tam psychiatryka miło nie wspominam ._.
Ale taki sen, jak tu się nie przerazić :o
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 08:45
[autor]
silveira pisze:
O matko, to aż tak? :O ja tam psychiatryka miło nie wspominam ._.
Ale taki sen, jak tu się nie przerazić :o

Ja też nie i może sen sam w sobie nie był jakiś brutalny, czy bez krwi czy...innych takich ale sama ta świadomość i niechęć do przyznania się, że ta osoba przed lustrem to jednak ja :/ A tym bardziej, że jeszcze wtedy nie istniało w moich przemyśleniach stwierdzenie typu "jestem dziewczyną". Potem jeszcze przez parę lat unikałem jakichkolwiek dyskursów, że mogę być K czy coś w tym rodzaju.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 08:53
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
O matko, to aż tak? :O ja tam psychiatryka miło nie wspominam ._.
Ale taki sen, jak tu się nie przerazić :o

Ja też nie i może sen sam w sobie nie był jakiś brutalny, czy bez krwi czy...innych takich ale sama ta świadomość i niechęć do przyznania się, że ta osoba przed lustrem to jednak ja :/ A tym bardziej, że jeszcze wtedy nie istniało w moich przemyśleniach stwierdzenie typu "jestem dziewczyną". Potem jeszcze przez parę lat unikałem jakichkolwiek dyskursów, że mogę być K czy coś w tym rodzaju.
Dla niektórych ludzi dokonanie tego typu odkrycia u siebie to ogromny szok :o także mnie to nie dziwi :o
Swoją drogą, da się w ogóle psychiatryk miło wspominać? :x
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 09:01
[autor]
silveira pisze:
Swoją drogą, da się w ogóle psychiatryk miło wspominać? :x

Tak, o ile:
- pobyt nie jest dłuższy niż 2 tygodnie
- nie przypinają Cię do łóżka pasami
- nie ma na oddziale agresywnych pacjentów, którzy Cię pobili
- lekarze SŁUCHAJĄ co masz im do powiedzenia bardziej niż "słuchają"
- masz możliwość pójścia na spacer na zewnątrz
- nie ukradną Ci komórki na oddziale, pozbawiając tym samym kontaktu ze światem zewnętrznym
- ktoś z bliskich Cię odwiedza
- lekarze nie eksperymentują na Tobie z dziwnymi lekami na zasadzie "a może jednak to pomoże?"

Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 09:05
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
Swoją drogą, da się w ogóle psychiatryk miło wspominać? :x

Tak, o ile:
- pobyt nie jest dłuższy niż 2 tygodnie
- nie przypinają Cię do łóżka pasami
- nie ma na oddziale agresywnych pacjentów, którzy Cię pobili
- lekarze SŁUCHAJĄ co masz im do powiedzenia bardziej niż "słuchają"
- masz możliwość pójścia na spacer na zewnątrz
- nie ukradną Ci komórki na oddziale, pozbawiając tym samym kontaktu ze światem zewnętrznym
- ktoś z bliskich Cię odwiedza
- lekarze nie eksperymentują na Tobie z dziwnymi lekami na zasadzie "a może jednak to pomoże?"

O rany :o czyli wychodzi, że w naszym przypadku się nie da. ._.
Jeszcze do tego dołożę, że widziałem pacjentów z katatonią i wspomnienie tego widoku nigdy mnie nie opuści.
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 11:31
[autor]
A co do samych snów, to nie tak dawno temu śniło mi się, że poszedłem na plażę właśnie, chcę się rozebrać, a tam cycki o.O ile jeszcze takich snów >.>
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.09, 12:37
[autor]
gdy się coś w naszych ciałach lub roli społecznej w codziennym życiu poprawia to w snach zwykle też :P
zmian: 1, ostatnia: sfusfu - 2015.02.09, 12:37
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.22, 11:05
[autor]
A to pocieszenie :D

Nie tak dawno temu miałem dziwaczny sen, w którym byłem kimś innym, niż jestem, a samego siebie widziałem jako obcą osobę. I śniło mi się, że zraniłem tę osobę, a ona uciekła i bałem się, że będzie chciała się zabić czy coś, i wszędzie jej szukałem. WTF? :x
A przedwczoraj to miałem sen, że moja dawna koleżanka szukała desperacko chłopaka, i wypatrzyła sobie mnie, a nie poznała kim jestem, i spierdzielałem przed nią :D ale najdziwniejsze było to, że w tym śnie byłem normalnym, biologicznym facetem. Co te sny w ogóle mogą oznaczać? :x
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.22, 20:02
[autor]
A muszą coś oznaczać? :P
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.22, 20:25
[autor]
Chyba muszą, bo skąd by się brały :D zwłaszcza ten pierwszy dziwny taki, jak bym się z kimś na ciała zamienił czy coś :o
Re: Świadome Sny i ogólnie o snach 2015.02.22, 20:37
[autor]
Eee, moim zdaniem sny to często tylko "błędy" umysłu :P jak komputera ;)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj