ile leworęcznych???

  liczba postów: 80
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
ile leworęcznych??? 2012.03.03, 11:02
[autor]
Czytałem ostatnio że wsród homoseksualistów i transseksualistów jest wiecej osób leworecznych nie wiem czy tak jest ale ja na przyklad jestem leworeczny a wy???
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 11:10
[autor]
Ja też. W końcu leworęczność to przywilej wielkich.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 12:07
[autor]

No to ja jestem wątpliwą transką - praworęczna.........ale?.. ale!!!!!..... a jeśli sprawy "autopieszczot" załatwiam lewą reką zamiast prawej?..... to chyba jednak jestem Trans- (no bo lewa zamiast prawej) i =seksualistka (no bo to o przyprawianie przyjemności seksualnej chodzi).

Ulżyło mi -jednak jestem TS :)

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 12:21
[autor]
Fiziu
Grunt że prawą rękę masz koszerną
:)
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 12:22
[autor]
fizia pisze:

No to ja jestem wątpliwą transką - praworęczna.........ale?.. ale!!!!!..... a jeśli sprawy "autopieszczot" załatwiam lewą reką zamiast prawej?..... to chyba jednak jestem Trans- (no bo lewa zamiast prawej) i =seksualistka (no bo to o przyprawianie przyjemności seksualnej chodzi).

Ulżyło mi -jednak jestem TS :)

Nie bardzo rozumiem. Czy pod stwierdzeniem autopieszczota masz na myśli [cenzura] lewą ręką? Jeśli tak to współczuję.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2012.03.03, 12:35
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 12:32
[autor]
barbwire pisze:
fizia pisze:

No to ja jestem wątpliwą transką - praworęczna.........ale?.. ale!!!!!..... a jeśli sprawy "autopieszczot" załatwiam lewą reką zamiast prawej?..... to chyba jednak jestem Trans- (no bo lewa zamiast prawej) i =seksualistka (no bo to o przyprawianie przyjemności seksualnej chodzi).

Ulżyło mi -jednak jestem TS :)

Nie bardzo rozumiem. Czy pod stwierdzeniem autopieszczota masz na myśli mizianie wierzchowca lewą ręką? Jeśli tak to współczuję.
Barbwire
Ty znasz takie słownictwo?..
A fuj....
zmian: 2, ostatnia: julita_borowska - 2012.03.03, 12:38
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 13:33
[autor]
Cóż leżę w szpitalu zbolała i znudzona. I to skłoniło mnie do refleksji, że koniec z głaskaniem po główkach i drapaniem po brzuszkach. Na tym forum ostatnio wszystko jest rozwadniane i zamieniane w  bezwartościową filozoficzną paplaninę. Postanowiłam walić wprost. To forum ma pomagać ludziom a nie być pokazem elokwencji. I dlatego wszelkie przejawy trucia dupy będę dosadnie tępiła.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 13:35
[autor]
barbwire pisze:
fizia pisze:

        . Czy pod stwierdzeniem autopieszczota masz na myśli [cenzura] lewą ręką? Jeśli tak to współczuję.

Nigdy nie próbowałam prawą ale jak piszesz ze to takie fajne to kiedys spróbuję.

Co do autopieszczot - udało Ci się przeżyć 40lat bez "miziu miziu" ????? Nic a nic???? Byłabyś pierwsza kobietą której się to udało, no chyba że ja znam same grzesznice :)


Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 13:36
[autor]
barbwire pisze:
fizia pisze:

No to ja jestem wątpliwą transką - praworęczna.........ale?.. ale!!!!!..... a jeśli sprawy "autopieszczot" załatwiam lewą reką zamiast prawej?..... to chyba jednak jestem Trans- (no bo lewa zamiast prawej) i =seksualistka (no bo to o przyprawianie przyjemności seksualnej chodzi).

Ulżyło mi -jednak jestem TS :)

Nie bardzo rozumiem. Czy pod stwierdzeniem autopieszczota masz na myśli [cenzura] lewą ręką? Jeśli tak to współczuję.


Współczujesz samego w sobie rozładowania napięcia seksualnego czy może brzydzisz się tej czynności z powodu silnych przkonań religijnych...

 

Człowieku, ogarnij się. Żyjesz w świecie uprzedzeń, hipokryzji i tabu. Aby komuś współczuć trzeba chyba najpierw tą osobe zrozumieć, ja Ciebie nie rozumiem więc nie współczuje.

zmian: 1, ostatnia: nightmare - 2012.03.03, 13:37
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 13:38
[autor]
fizia pisze:
barbwire pisze:
fizia pisze:

        . Czy pod stwierdzeniem autopieszczota masz na myśli [cenzura] lewą ręką? Jeśli tak to współczuję.

Nigdy nie próbowałam prawą ale jak piszesz ze to takie fajne to kiedys spróbuję.

Co do autopieszczot - udało Ci się przeżyć 40lat bez "miziu miziu" ????? Nic a nic???? Byłabyś pierwsza kobietą której się to udało, no chyba że ja znam same grzesznice :)


Zazdroszcze... ech rozmarzyłem się.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 13:39
[autor]
barbwire pisze:
Cóż leżę w szpitalu zbolała i znudzona. ................ I dlatego wszelkie przejawy trucia dupy będę dosadnie tępiła.


Jak przestanie boleć to i "miziu miziu" się zachce.

 

A pamiętasz to: "nie tępcie aby i was nie tępili" i tam jeszcze było takie przesłanie "Kochajcie się"

 

Kochasz mnie ? :)

 

Szybkiego powrotu do zdrowia - trzymam kciuki za twój powrót do pełnej sprawności

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2012.03.03, 13:41
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 13:51
[autor]
fizia pisze:
barbwire pisze:
Cóż leżę w szpitalu zbolała i znudzona. ................ I dlatego wszelkie przejawy trucia dupy będę dosadnie tępiła.


Jak przestanie boleć to i "miziu miziu" się zachce.

 

A pamiętasz to: "nie tępcie aby i was nie tępili" i tam jeszcze było takie przesłanie "Kochajcie się"

 

Kochasz mnie ? :)

 

Szybkiego powrotu do zdrowia - trzymam kciuki za twój powrót do pełnej sprawności

Iwonka na chirurgii chyba leży, tak więc pewnie miziać się może, ale nie wiem jak to robi skoro ręką która grzech popełnia powinna zostać odcięta. W każdym razie musisz być wspaniałą, pełną ciepła osobą o wielkim sercu. Kocham Cię Fiziu :)
zmian: 1, ostatnia: nightmare - 2012.03.03, 13:52
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 14:12
[autor]

Nie strasz mnie że odetną mi rękę. Będziemy wtedy może razem z Barbwire na jednej sali leżały a ja nie wiem czy ona by chciała :)

Aż mi głupio, że się śmiałam, bo po takim przyszyciu rąk to musi boleć. I to wszystko naprawdę przez chwilę "miziu miziu"? 

 

PS. Też Cie kocham. Ach.... ta pogada mazurska mnie tak nastraja :)

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2012.03.03, 14:13
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 14:20
[autor]
fizia pisze:

Nie strasz mnie że odetną mi rękę. Będziemy wtedy może razem z Barbwire na jednej sali leżały a ja nie wiem czy ona by chciała :)

Aż mi głupio, że się śmiałam, bo po takim przyszyciu rąk to musi boleć. I to wszystko naprawdę przez chwilę "miziu miziu"? 

 

PS. Też Cie kocham. Ach.... ta pogada mazurska mnie tak nastraja :)


Jak będziesz po wszystkim to poprosze Cię o ręke :) Jeśli chodzi o charakter to jesteś moim ideałem kobiety.

 

Powodzenia :)

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 14:21
[autor]
fizia pisze:

Nie strasz mnie że odetną mi rękę. Będziemy wtedy może razem z Barbwire na jednej sali leżały a ja nie wiem czy ona by chciała :)

Aż mi głupio, że się śmiałam, bo po takim przyszyciu rąk to musi boleć. I to wszystko naprawdę przez chwilę "miziu miziu"? 

 

PS. Też Cie kocham. Ach.... ta pogada mazurska mnie tak nastraja :)

No... Fiźka, bo ja się już na egzamin na kartę wędkarską zapisałam
:)
aaaa no i !!!!
jeśli masz trzymać ster, to wyłącznie prawą ręką
:)
zmian: 1, ostatnia: julita_borowska - 2012.03.03, 14:24
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 14:37
[autor]
julita_borowska pisze:
:)
aaaa no i !!!!
jeśli masz trzymać ster, to wyłącznie prawą ręką
:)


Ty lepiej trzymaj, ja nigdy drążka sterowego w w reku nie miałam :) :) :)

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 14:59
[autor]
nightmare pisze:
Jak będziesz po wszystkim to poprosze Cię o ręke :) Jeśli chodzi o charakter to jesteś moim ideałem kobiety.

 

Powodzenia :)

bardzo mi miło (czerwienię się :) )

A nie boisz się, że jedynego "pana wisiorka" jakiego dotykałam to teraz chca uciąć? Może ja ta rekę pechową jakąś mam? :) :) :)

 

Zaczynam sie bać nobo jakby tak mieli za grzechy po kolei odcinać coś z mojego ciała to pewnie wpierw bedzie "tam na dole", później lewa ręka, później pewnie głowa....

 

Jak mam mieć co dwa miesiące jakąś operację to mnie za rok całkiem nie bedzie takiej jak jestem teraz.... i będe wszystkim znajomym mówiła że mnie nigdy nie było innej tylko od urodzenia taka jak teraz jestem byłam ---- poucinana :)

 

Najważniejsze, że Ktoś mnia kocha!!!!

 Ach!!!! Juz w moim brzuchu skowronki.

 Wiosna, słońce, ławeczka w parku,

 dłonie błądzace, usta żądne, wzrok wpatrzony,

 oddana, ja, cała...mmmmmmmmmmmmm

chruuuuuup!!!!!!

ławeczka się załamała,

nie mogę Ci siąść na kolanach.....

póki nie schudnę :)

 

 

 

zmian: 2, ostatnia: fizia - 2012.03.03, 15:06
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 17:09
[autor]
Ja osobiście wolę to robić razem z moim facetem. W duecie jest o wiele wiele przyjemniej. No ale rozumiem, że niektórym zostaje tylko samotne autocośtam.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 17:42
[autor]
barbwire pisze:
Ja osobiście wolę to robić razem z moim facetem. W duecie jest o wiele wiele przyjemniej. No ale rozumiem, że niektórym zostaje tylko samotne autocośtam.
czy ja wiem dobre auto nie jest złe zalezy jakie ...takie jest fajne


Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 17:52
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
barbwire pisze:
Ja osobiście wolę to robić razem z moim facetem. W duecie jest o wiele wiele przyjemniej. No ale rozumiem, że niektórym zostaje tylko samotne autocośtam.
czy ja wiem dobre auto nie jest złe zalezy jakie ...takie jest fajne



To jakies nowe Z3? Jak na moj gust to troche przerysowane ;-)
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 18:02
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
barbwire pisze:
Ja osobiście wolę to robić razem z moim facetem. W duecie jest o wiele wiele przyjemniej. No ale rozumiem, że niektórym zostaje tylko samotne autocośtam.
czy ja wiem dobre auto nie jest złe zalezy jakie ...takie jest fajne


A co to ma wspólnego z moją wypowiedzią?? Wiesz co Ściemniacz?  Jak nie umiesz pisać w temacie to wypad.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 18:19
[autor]
barbwire pisze:
stary_sciemniacz pisze:
barbwire pisze:
Ja osobiście wolę to robić razem z moim facetem. W duecie jest o wiele wiele przyjemniej. No ale rozumiem, że niektórym zostaje tylko samotne autocośtam.
czy ja wiem dobre auto nie jest złe zalezy jakie ...takie jest fajne


A co to ma wspólnego z moją wypowiedzią?? Wiesz co Ściemniacz?  Jak nie umiesz pisać w temacie to wypad.
Wyczuwam u Pani wiele negatywnych emocji...
Aczkolwiek  dziekuje za ta entuazjastyczna informacje ktora raczyła sie Pani ze mna podzielić.
Nawet musze przyznać ze troche mnie to rozbawiło.
To pontiac co prawda już ich nie dłubia ale jedno  auto to  też auto .
Nie ma sie chyba o to co niepotrzebnie awanturować.

zmian: 1, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.03, 18:21
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 18:36
[autor]
barbwire pisze:
stary_sciemniacz pisze:
barbwire pisze:
Ja osobiście wolę to robić razem z moim facetem. W duecie jest o wiele wiele przyjemniej. No ale rozumiem, że niektórym zostaje tylko samotne autocośtam.
czy ja wiem dobre auto nie jest złe zalezy jakie ...takie jest fajne


A co to ma wspólnego z moją wypowiedzią?? Wiesz co Ściemniacz?  Jak nie umiesz pisać w temacie to wypad.

Złość piękności szkodzi, nie denerwuj się tak. Przyjdzie Babcia Borowska i tutaj zaraz posprząta.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 18:58
[autor]
No mam właśnie taką nadzieję że przyjdzie i wykopie tych co zaśmiecają wątek bo nie potrafią trzymać się tematu.

Ja zdaję sobie sprawę że umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest dana każdemu. Więc jak nie rozumiesz wątku nie umiesz trzymać się tematu to się nie wypowiadaj. To takie proste.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 19:06
[autor]
barbwire pisze:
No mam właśnie taką nadzieję że przyjdzie i wykopie tych co zaśmiecają wątek bo nie potrafią trzymać się tematu.

Ja zdaję sobie sprawę że umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest dana każdemu. Więc jak nie rozumiesz wątku nie umiesz trzymać się tematu to się nie wypowiadaj. To takie proste.

A czy Twoje wypowiedzi wzbogaciły intelektualnie ten wątek? Nie pisaną tradycją tego forum jest pisanie na dowolny temat, w dowolnym wątku. Zwykła odpowiedź w temacie jest pase i tak tutaj nie wypada pisać, moderator Freja daje dobry przykład jak powinnaś się wypowiadać sprowadzając każdy temat do parapetowych wyżyn. Jak nie akceptujesz zasad to IDź STOND.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 19:40
[autor]
:D : D :D
Lubię Was :D

A taki temat już był.

A ja jestem praworęczny. Chociaż akurat w auto-cośtam przydają się niekiedy obie ręce :D ]:-> :D
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 19:49
[autor]
nightmare pisze:
Nie pisaną tradycją tego forum jest pisanie na dowolny temat, w dowolnym wątku.
Tak, takie było założenie przyświecające powstaniu tego forum. Miejsce, gdzie się można do woli wygadać nie koniecznie na temat. Jeśli ktoś bardzo pragnie tematycznej rozmowy na temat to jest już przecież transseksualizm.pl.

nightmare pisze:
Zwykła odpowiedź w temacie jest pase i tak tutaj nie wypada pisać.
Nie no bez przesady, zwykła odpowiedź jest jak najbardziej ok - byle była na temat. Bo jak jest nie na temat, to dobrze by było, żeby była jakaś niezwykła. Najlepsze są oczywiście niezwykłe odpowiedzi na temat, natomiast niezwykła odpowiedź na niezwykły temat to już po prostu orgazm forumidalny

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 19:57
[autor]
Ja jestem oburęczna :)
Pozdrawiam
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:11
[autor]
freja pisze:
nightmare pisze:
Nie pisaną tradycją tego forum jest pisanie na dowolny temat, w dowolnym wątku.
Tak, takie było założenie przyświecające powstaniu tego forum. Miejsce, gdzie się można do woli wygadać nie koniecznie na temat. Jeśli ktoś bardzo pragnie tematycznej rozmowy na temat to jest już przecież transseksualizm.pl.
hmmm, z pod deszczu pod rynne? taaaak? Luźna tematyka forum, a brak jakiego kolwiek związku postów z tematem wątku to raczej dwie osobne kwestie. Fajnie byłoby gdyby wątki były poukładane tematycznie, nie mam nic przeciwko dziwnym, kontrowersyjnym itd. Powiem więcej, nie mam nic przeciwko rozmowie na żaden temat i w każdy nawet kontrowersyjny sposób, jedyne co mnie irytuje to zaczepki personalne i to, że interesujący mnie temat przestaje mnie interesować gdyż...  na końcu wątku nikt już nie pamięta o czym piszemy i o co się bijemy. Jak żołnierze na wojnie.
zmian: 1, ostatnia: nightmare - 2012.03.03, 20:12
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:19
[autor]
nightmare pisze:
jedyne co mnie irytuje to zaczepki personalne i to, że interesujący mnie temat przestaje mnie interesować gdyż...  na końcu wątku nikt już nie pamięta o czym piszemy i o co się bijemy. Jak żołnierze na wojnie.
Ok, obiecuję, że postaram się być bardziej okrutna dla różnych pyskowników. Inna sprawa, że jak widzę, że taki jeden czy drugi próbuje nieudolnie przyczepiać się do mnie, to mnie to często bardziej bawi niż złości.

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:24
[autor]
Gdyby chcieć "posprzątać" ten wątek, trzeba by usunąć wszystko oprócz czterech prostych wypowiedzi a stylu:
- ja jestem praworęczna.
- ja jestem leworęczny.
- ja też jestem leworęczna.
mało tego 
wypowiedź "ja jestem praworęczna" powinna zostać również usunięta, bo wykracza poza jasno postawione pytanie.
Chcecie takiej moderacji? 
J.B.

zmian: 1, ostatnia: julita_borowska - 2012.03.03, 20:25
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:24
[autor]
To krótkie pytanie. Po co forum chlubnie nazywające się tranfuzja.org skoro niczemu ani nikomu nie służy. Wypaplać można się na dowolnym forum których są tysiące. Skoro każda osoba przychodząca tu z konkretnymi problemami spotyka się z lekceważeniem bo jak inaczej nazwać wypowiedzi niektórych osób na konkretne wątki. Bo jeśli odpisując na czyjś post bzdury nie w temacie to jest to co najmniej lekceważenie, choć mnie przychodzi do głowy znacznie dosadniejsze określenie. 
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:28
[autor]
barbwire pisze:
To krótkie pytanie. Po co forum chlubnie nazywające się tranfuzja.org skoro niczemu ani nikomu nie służy. Wypaplać można się na dowolnym forum których są tysiące. Skoro każda osoba przychodząca tu z konkretnymi problemami spotyka się z lekceważeniem bo jak inaczej nazwać wypowiedzi niektórych osób na konkretne wątki. Bo jeśli odpisując na czyjś post bzdury nie w temacie to jest to co najmniej lekceważenie, choć mnie przychodzi do głowy znacznie dosadniejsze określenie. 
Barbwire
Proponuję byś utworzyła nowy wątek "Po co jest to forum?".
J.B.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:31
[autor]
julita_borowska pisze:
barbwire pisze:
To krótkie pytanie. Po co forum chlubnie nazywające się tranfuzja.org skoro niczemu ani nikomu nie służy. Wypaplać można się na dowolnym forum których są tysiące. Skoro każda osoba przychodząca tu z konkretnymi problemami spotyka się z lekceważeniem bo jak inaczej nazwać wypowiedzi niektórych osób na konkretne wątki. Bo jeśli odpisując na czyjś post bzdury nie w temacie to jest to co najmniej lekceważenie, choć mnie przychodzi do głowy znacznie dosadniejsze określenie. 
Barbwire
Proponuję byś utworzyła nowy wątek "Po co jest to forum?".
J.B.

Dokładnie o to chodziło.

 

dzięki.

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:40
[autor]
No to już wiem , skąd są moje wątpliwość co do przynależności płciowej TS czy Tg bo jestem praworęczna , hehehe .


Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:50
[autor]
http://www.youtube.com/watch?v=yLmKtqDfIhE
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 20:53
[autor]
julita_borowska pisze:
barbwire pisze:
To krótkie pytanie. Po co forum chlubnie nazywające się tranfuzja.org skoro niczemu ani nikomu nie służy. Wypaplać można się na dowolnym forum których są tysiące. Skoro każda osoba przychodząca tu z konkretnymi problemami spotyka się z lekceważeniem bo jak inaczej nazwać wypowiedzi niektórych osób na konkretne wątki. Bo jeśli odpisując na czyjś post bzdury nie w temacie to jest to co najmniej lekceważenie, choć mnie przychodzi do głowy znacznie dosadniejsze określenie. 
Barbwire
Proponuję byś utworzyła nowy wątek "Po co jest to forum?".
J.B.
Tylko po co. Ten jest tak samo dobry jak każdy inny. W końcu nie ma znaczenia jaki wątek ma tytuł. Również to co napisałam widzę że do nikogo nie trafiło. Może użyłam zbyt skomplikowanego języka, choć raczej treść była zbyt trudna.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 21:41
[autor]
damon123 pisze:
Czytałem ostatnio że wsród homoseksualistów i transseksualistów jest wiecej osób leworecznych nie wiem czy tak jest ale ja na przyklad jestem leworeczny a wy???
Damonie
Jak sam widzisz, chyba nie ma wśród nas przewagi osób leworęcznych.
:) 
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 21:56
[autor]

Barbwire - Ja sądzę, że wiekszość Twoich przekazów jest aż nadto jasna- do mnie dociera taki przekaz:

 

"Ja jestem prawdziwą kobietą, dużo przeszłam żeby to zrobić. To czyni mnie nadzwyczajną. Wiekszość forumowiczów to ćwoki i mam prawo pokazywać im jedynie słuszną drogę. Ja jestem prawdą i życiem, kto mi wierzy dosięgnie prawdziwej kobiecości. Jak mi sie wątek nie podoba albo go nie rozumiem to piszę że jest głupi. Jak po jakimś forumowiczu moje mądrosci spływają jak woda po kaczce to go "ekskomunikuję" z forum. Każda inność, która się nie kaja przede mną  powinna się zapaść pod ziemię. Mam  idealne kobiece ciało i pałam do świata radością za to co mnie spotkało"

 

Dziewczyno - kto Ci dał prawo osądzać innych? Za kogo Ty się masz? Po SRS powinnaś osiągnąć spokój a Ty pałasz żalem i złośliwosciami tutaj na forum. Powiedz co TY tu robisz? O byciu szcześliwą TS-ka, pardon - KOBIETĄ wiesz wszystko, masz super udane życie i co - po to tu siedzisz na forum? Co powiesz o tych milionach genetycznych kobiet czy mężczyzn zadowolonych z bycia sobą i życia - sa tutaj? Nie, bo sa szczęśliwi - to jest forum dla ludzi z wiekszymi badx mniejszymi problemami. Po to żeby tu się wygadali, dostali pomoc w postaci dania im miejsca na bycie sobą a nie żarli prochy, cieli żyły czy chlali wóde.

 

Albo sie w końcu przyznaj przed soba, że daleko od wielu ludzi z forum nie jesteś albo ......co TY TU robisz?

 

Gwoli potwierdzenia faktów: piszesz że robisz "to" z factem a ja muszę sama. Odpowiedz sobie sama na pytanie od ilu lat swojego ponad 40letniego życia "to" robisz z facetem? - to po pierwsze, po drugie: zastanów się ile osób uwierzy, że będąc biologicznie facetem przeżyłaś z grubsza 25lat od czasu uzyskania dojrzałosci seksualnej Totalnie aseksualnie, bez masturbacji etc. Mnie nie interesują Twoje publiczne wyznania tylko nie uważaj wszystkich forumowiczów za idiotów co to ich wczoraj wykluto z jajek zruconych z obcej planety. Ja np nie widze potrzeby żeby się wypierać siebie i swojej przeszłości, która do tej pory nawet ma męskie ciało, jest męska, zrobiła dziecko i póki co je wychowuje jako TATA. Tak się stało, tak jest i żadna operacja w przyszłosci tego nie zmieni, choć marzę o tym każdego dnia i ide wkierunku naprawy tego co mi natura zepsuła, ale odróżniam marzenia od reala - bo real to jest to co jest i to co było. To w czym żyję. i bardzo rzadko mam w sobie tyle bezczelności aby będąc samemu potłuczoną próbować uchodzić za drogowskaz dla innych.

 

Załóż sobie swoje forum dla idealnych genetycznych kobiet i tam ucz innych jak idealnie żyć.

A specjaliści od leczenia problemów behawioralnych nie gryzą i nie da się ich zastapić nawet 25 operacjami chirurgicznymi.

zmian: 2, ostatnia: fizia - 2012.03.03, 22:06
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 22:17
[autor]

Dla rozrywki - komu byście przypisali ten cytat:

"Nienawidzę takiej szmiry! Nudne to i głupie" ?

 

Tak, to "Ciastek" ze "Shreka" 

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 23:00
[autor]
julita_borowska pisze:
Barbwire
Proponuję byś utworzyła nowy wątek "Po co jest to forum?".
J.B.

Ale taki wątek już jest. To był z resztą pierwszy wątek na tym forum, można poczytać:
http://forum.transfuzja.org/pl/watek/portal/pytania_i_propozycje/Po_co_jest_to_forum.htm
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.03, 23:21
[autor]
barbwire pisze:
To krótkie pytanie. Po co forum chlubnie nazywające się tranfuzja.org skoro niczemu ani nikomu nie służy. Wypaplać można się na dowolnym forum których są tysiące.
To ja się postaram udzielić krótkiej odpowiedzi. Otóż kiedyś siedziałam na crossdressing.pl (ale tam Mała Gosia kasowała mi większość postów, których nie rozumiała, albo takich, które zachaczały o TS) i na transseksualizm.pl (ale tam było niebieskie tło (błe) i jak dla mnie za bardzo technicznie i trzeba było pisać tylko o TS). Nie znalazłam zatem żadnego forum na którym osoby: TV, TG, TS mogły sobie pogadać bez krępacji i bez restrykcyjnej cenzury, i które by mi się technicznie i graficznie w pełni podobało. Poświęciłam zatem kilka miesięcy swojego życia, żeby napisać to forum, zawiesić je w necie i określić jego charakter, który to charakter można znaleźć m.in. opisany w regulaminie forum:

Pamiętając o różnicach jakie występują transseksualnością, transwestytyzmem czy homoseksualnością, pragniemy z jednakowym szacunkiem odnosić się do każdego człowieka, niezależnie od tego kim się on czuje, jak realizuje swoją seksualność oraz jak postrzega swoją płeć. Wymagamy tego od wszystkich naszych użytkowników.

barbwire pisze:
Skoro każda osoba przychodząca tu z konkretnymi problemami spotyka się z lekceważeniem bo jak inaczej nazwać wypowiedzi niektórych osób na konkretne wątki. Bo jeśli odpisując na czyjś post bzdury nie w temacie to jest to co najmniej lekceważenie, choć mnie przychodzi do głowy znacznie dosadniejsze określenie. 
Kiedy ktoś ma konkretny problem, zazwyczaj dostaje konkretne odpowiedzi. Przy okazji powstaje często też sporo oftopów, ale taki jest i taki miał być charakter tego forum, zapewniającego możliwość swobodnej rozmowy.

Jeżeli uważasz, że istnieje potrzeba stworzenia kolejnego forum trans, które będzie ścisłe i moderowane, bo np. tobie i jeszcze kilku osobom taka formuła nie pasuje, to śmiało: załóż i podaj adres, a zalinkuję. W końcu forum TF też powstało jako wynik frustracji i niezadowolenia z charakteru forów już istniejących. Może zatem masz rację i uda ci się wypełnić w ten sposób pustą niszę.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 10:11
[autor]
Nie uważam za konieczne tworzenie kolejnego forum. Żałosne jest tylko że tak często w problemowych wątkach zabierają głos osoby udające TS mające zerowe doświadczenie w terapii, zerowe doświadczenie w życiu Real Test Live. Osoby które twierdzą, że są TS a nawet nie zrobiły SAGE.

http://www.hemingways.org/GIDinfo/sage/

PS Mój wynik to jedyne 1252 pkt o ile pamiętam. Z zachowaniem całkowitej uczciwości bo robiłam go dla siebie, żeby wiedzieć.

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 10:35
[autor]
A ja mam już ponad dwuletni staż w realu, jeszcze więcej na prochach, sprawę w sądzie i takie tam. Czy to znaczy, że się mogę wypowiadać? Bo nie zrobiłam tej sagi. Nie znam angielskiego. No i jestem praworęczna i lewonożna... To co ja jestem???
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 10:54
[autor]

SAGE od wiosny 2007 roku twierdzi, że jestem cismężczyzną, któremu się pomyliła opcja "płeć" w formularzu (teraz ten wynik mnie nie dziwi, ale wtedy był trochę przedwczesny).

To jest najlepszy test diagnostyczny, jaki widziałem, ale nadal jest to TEST, a żaden test nie ma 100% rzetelności i trafności (= każdy test daje wynik mniej lub bardziej prawdopodobny, a nie w 100% pewny).

Rozwiązanie go i przejście terapii to nie jest żadna nobilitacja. Nie czyni Cię ani lepszą, ani gorszą od innych. Nie czyni Cię bardziej TS ani bardziej kobietą.

A poza tym, na wypadek gdybyś nie zrozumiała wypowiedzi Freji: to nie jest forum jedynie dla osób TS, więc te inne osoby maja takie samo prawo zabrania głosu jak Ty. Co więcej, ich doświadczenia mogą być bardzo cenne, jako że są inne niż Twoje - im szersze spektrum problemu, tym lepiej.

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 11:15
[autor]
bozena pisze:
A ja mam już ponad dwuletni staż w realu, jeszcze więcej na prochach, sprawę w sądzie i takie tam. Czy to znaczy, że się mogę wypowiadać? Bo nie zrobiłam tej sagi. Nie znam angielskiego. No i jestem praworęczna i lewonożna... To co ja jestem???
  A może tak przeczytanie mojego posta jeszcze raz pomogło by w zrozumieniu jego treści. Ja pisałam o osobach które twierdzą że są TS lub udają że są TS a nie robią nic. Ja, ty przeszłyśmy całą drogę a prawo czy leworęczność nie ma tu nic do rzeczy. Stalone jest leworęczny ale czy to go czyni TS? Ważne jest aby działać iść na przód walczyć o siebie tylko to się liczy. Prawdziwy TS robi swoje dąży do zmiany i mu się udaje bo tego naprawdę chce. Bo naprawdę jest osobą TS i zmiana jest dla niego najważniejsza w życiu. Ci którzy twierdzą że są TS a nie robią nic bo coś. Cóż wymówki nie są żadnym wytłumaczeniem. Żal mi takich osób bo tylko krzywdzą siebie i innych i nic z tego nie wynika.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 11:57
[autor]
Walczę, walczę... jak ta lwica.
Ale potrafię zrozumieć kogoś kto ma jeszcze jakieś wątpliwości i woli poczekać, żeby potem się "coś" nie okazało. To że ktoś się postrzega jako TS nie świadczy, że nim jest. Dlatego jeśli jakikolwiek ma z tym zgrzyt, to dobrze robi czekając,żeby się upewnić.
Ja jestem pewna, lekarze tak samo, znajomi widzą we mnie wyłącznie kobietę, ale nie mam nic przeciwko, jeśli ktoś inny ma inaczej.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 12:02
[autor]

Barbwire - fajny etos, na pewno motywuje do działania.  

Tyle że życie nie jest takie proste. Sporo osób ma konflikty wartości: korygować płeć, czy wychowywać małe dzieci? korygować płeć, czy nadal mieć kontakt z rodziną? korygować płeć, czy stracić pracę i możliwość spłacenia kredytów?

Owszem, przekonania, które podałaś, upraszczają życie. Pozwalają podjąć decyzję i wytrwać w jej realizacji. Na pewno były dla Ciebie pewnego rodzaju wsparciem, bo też swoje przeszłaś. Tylko są strasznie zgeneralizowane - stawiasz znak równości pomiędzy sobą a prawdziwym TS i spychasz innych gdzieś w dół, jako mniej prawdziwych. A oni po prostu mają często inny system wartości albo inne powody, które warto uszanować.

Poza tym Bożena ma rację z pisaniem o czekaniu, jeśli ma się wątpliwości. Ta decyzja jest radykalna i w zasadzie nieodwracalna, a błąd może kosztować życie lub zdrowie psychiczne.

zmian: 1, ostatnia: marcin - 2012.03.04, 12:03
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 12:43
[autor]
Czekanie z nierobieniem niczego faktycznie nie ma żadnych większych konsekwencji. A co do kredytów, konfliktu z rodziną, dzieci, pracy. Cóż prawda jest taka, że zawsze się znajdzie wymówka jeśli nie chce się czegoś zrobić. ZAWSZE. Nie będzie ten będzie inny powód na nie. ZAWSZE. Bo jeśli chcesz to zrobić to znajdziesz rozwiązanie. I TO JEST CAŁA PRAWDA.

Reszta to bla bla wymówki i żenujące usprawiedliwianie siebie w oczach innych.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 12:48
[autor]
barbwire pisze:
Czekanie z nierobieniem niczego faktycznie nie ma żadnych większych konsekwencji. A co do kredytów, konfliktu z rodziną, dzieci, pracy. Cóż prawda jest taka, że zawsze się znajdzie wymówka jeśli nie chce się czegoś zrobić. ZAWSZE. Nie będzie ten będzie inny powód na nie. ZAWSZE. Bo jeśli chcesz to zrobić to znajdziesz rozwiązanie. I TO JEST CAŁA PRAWDA.

Reszta to bla bla wymówki i żenujące usprawiedliwianie siebie w oczach innych.
Barbwire
Daj już spokój.

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 13:02
[autor]
barbwire pisze:
 Ja pisałam o osobach które twierdzą że są TS lub udają że są TS a nie robią nic............ Ci którzy twierdzą że są TS a nie robią nic bo coś.


I to jest Twoje kryterium decydujące o tym czy ktoś jest TS czy nie? No to Ty przez 40lat też chyba nie byłaś transeksualna :) Co robiłaś przez 40lat dla twojej tranzycji? przygotowywałaś się psychicznie? kondycjonowałaś organy na zniesienie terapii hormonalnej? cokolwiek?

 

Byłaś TAKA SAMA lub bardzo podobna do osób które w tej chwili wahaja się, tak jak Ty się wahałaś. Nie pisz bzdur że robiłas wszystko przez 40lat aby Ci się tranzycja udała. Bogu dziękować, że sie obudziłaś w końcu i zaczełaś ale pamiętaj kim byłaś i że teraz też są tacy jak Ty byłaś jeszcze kilka lat temu.

 

Wejście w procedurę TS to jest droga jednokierunkowa z dużymi odcinkami jazdy niekontrolowanej - jak sie ma dzieci i żonę, którzy sa ludźmi i zależą od Twojego życia to decyzje podjąć jest bardzo trudno. Bo rozumiesz Tu nie chodzi o mnie tylko. I sorki ale jak czytam te złote porady, że trzeba robic wszystko aby przejść zmianę, bez względu na cenę, bez wzgledu na otoczenie, bez wzgledu na blkiskich, którzy Ci zaufali, pokładaję w Tobie swoją przyszłość, to poza wszystkim co rozumiem i jest na TAK dla zmiany można by też ten Twój "przepis" oprawić w ramki i podpisać jako idealne credo samoluba patentowanego. Jest wśród TSów dużo ludzi, którzy zanim uznali że nie da rady inaczej żyli w nie swojej bajce, dorobili się róznych rzeczy, dorobili się rodzin i dzieci.  Czy sa gorszymi TSami niż TY?

 A testy - sa tyle warte co każdy test - daja wskazówkę, bez diagnozy i żywego specjalisty sie nie obędzie. 

 

Jak to sie stało, że mając taką zajebiastą kobiecą punktację pomylili sie lekarze przy Twoich narodzinach a i Ty żyłas 40lat jako chłopiec (czy mężczyzna)????????????

 

Pozrozmaiwaj moze z ludzmi, którzy są wiele lat po SRS co było najtrudniejsze w odnalezieniu sie pod drugiej stronie - czy samo przejście Testu Real Life i operacje SRS czy poukładanie sobie życia juz później? Pokory Ci życze bo wg mnie jeszcze dużo przed Tobą.   

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 13:41
[autor]
barbwire pisze:
Czekanie z nierobieniem niczego faktycznie nie ma żadnych większych konsekwencji.

Ma czasem ogromne konsekwencje dla zdrowia psychicznego. Ludzie, którzy za długo zwlekali, często później nie są w stanie się odnaleźć w normalnym życiu.
zmian: 1, ostatnia: nightmare - 2012.03.04, 13:46
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 14:56
[autor]
barbwire pisze:
Czekanie z nierobieniem niczego faktycznie nie ma żadnych większych konsekwencji. A co do kredytów, konfliktu z rodziną, dzieci, pracy. Cóż prawda jest taka, że zawsze się znajdzie wymówka jeśli nie chce się czegoś zrobić. ZAWSZE. Nie będzie ten będzie inny powód na nie. ZAWSZE. Bo jeśli chcesz to zrobić to znajdziesz rozwiązanie. I TO JEST CAŁA PRAWDA.

Reszta to bla bla wymówki i żenujące usprawiedliwianie siebie w oczach innych.
  Bo dla Pani najważniejsza jest chyba ta zmiana tak wnioskuje z tego co Pani pisze.
Jestem w stanie zrozumieć ze to wynika z tego jak bardzo poprawił sie Pani komfort zycia i widzi w tym Pani szanse dla pozostałych( czego hmm nie rozumieja, nie wiem czy to o to chodzi ).

A z innego wątku był taki cytat bodajże z rozmowy z diagnostą (ale nie chce mi sie szukać)...

- to czy przepisze pan /pani (hormony)?
-Ciesze sie ze wreszcie o to zapytałeś/zapytałaś.
Wiec na oko decyzja jest podejmowana jest w sposób racjonalny wynikający z gotowości do podjęcia odpowiednich kroków. Wydaje mi sie że wyrabianie entuzjazmu na wyrost jest bez sensu bo chyba lepiej jak każdy sam dojrzeje do tej decyzji i przynajmniej rozważy to wszystko w realnej perspektywie.  Poza przypadkiem kogoś dla kogo już rzeczywiście nie ma w tej formie jakiej żył żadnych szans. Aczkolwiek tak jak mowie ...ja sie nie znam.

Natomiast w zasadzie wydaje mi sie ze po prostu Pani zle znosi pobyt w szpitalu.
I to jest mniej wiecej ten sam klimat chyba w tych wątkach co przy poprzednim pobycie.

Szczerze mowiac przy okazji zastanawiałem nad tym  dlaczego osoby ktore przechodzą takie przemiany na ogół odklejaja sie od tych społeczności.
Wydaje mi sie wynika to z tego zeby  ułatwić sobie życie i przestac sie zastanawiac na pytaniami na ktore może nie być dobrej odpowiedzi. Albo odpowiedz tak naprawde może nic nie zmienić.
 Płeć kobieta , mężczyzna, tru ts czy nie bo to i tak po jakimś czasie nie bedzie miało dla Pani znaczenia osobiście. Im szybciej przestanie mieć tym chyba lepiej.
Ale tak jak mowie ...ze mi sie tak wydaje.
zmian: 2, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.04, 14:59
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 15:16
[autor]
Czekanie z nierobieniem niczego faktycznie nie ma żadnych większych konsekwencji. A co do kredytów, konfliktu z rodziną, dzieci, pracy. Cóż prawda jest taka, że zawsze się znajdzie wymówka jeśli nie chce się czegoś zrobić. ZAWSZE. Nie będzie ten będzie inny powód na nie. ZAWSZE. Bo jeśli chcesz to zrobić to znajdziesz rozwiązanie. I TO JEST CAŁA PRAWDA.

Reszta to bla bla wymówki i żenujące usprawiedliwianie siebie w oczach innych.


Zastanawiam się, z czego Ty zrezygnowałaś i jak bardzo Cię to boli, skoro jesteś aż tak zacięta i pełna ocen...


Szczerze mowiac przy okazji zastanawiałem nad tym dlaczego osoby ktore przechodzą takie przemiany na ogół odklejaja sie od tych społeczności.
Wydaje mi sie wynika to z tego zeby ułatwić sobie życie i przestac sie zastanawiac na pytaniami na ktore może nie być dobrej odpowiedzi. Albo odpowiedz tak naprawde może nic nie zmienić.


To jeden z popularniejszych powodów, ale mnie nie dotyczy - odstrasza mnie natomiast ogrom emowania i umartwiania się, frustracji i jadu w tym środowisku, a także tworzenie dziesiątek podziałów i dowartościowywanie się przez odrzucenie "gorszych".  

Znam dużo osób trans, które lubię, szanuję i podziwiam, i z którymi bardzo chętnie utrzymuję kontakt, ale jestem bardzo wrażliwy na emocje, a te związane z byciem trans często są bardzo negatywne i ich duże stężenie po prostu mnie wyczerpuje.

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 17:09
[autor]
Dobrze wiesz Fizia, że było inaczej. To że jestem kobietą wiedziałam od 7 roku życia. W wieku 12 lat już miałam duże problemy. W wieku 18 wyleciałam z domu. W wieku 19-23 brałam hormony i walczyłam w sądzie gdzie przegrałam bo Państwo zamknęło możliwość zmiany. Potem jakoś trzeba było żyć, a ja topiłam smutki w alkoholu. Aż trafiłam na odwyk wyciągnięto mnie z depresji i zrobiłam zmianę.
Jedyne możliwe wyjście.
Ale żona dzieci?? Jestem heteroseksualna i kobiety nigdy mnie nie pociągały.
A tak nawiasem mówiąc urodziłam się z blond włosami do ramion.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 17:11
[autor]
damon123 pisze:
Czytałem ostatnio że wsród homoseksualistów i transseksualistów jest wiecej osób leworecznych nie wiem czy tak jest ale ja na przyklad jestem leworeczny a wy???
/cytat O ja jestem leworęczny, ale szczoteczkę trzymam prawą, właściwie to tylko do pisanie muszę używać lewej ręki. Czy umiejętność pisania określa czy jesteśmy prawo czy leworęczni? a  seksualność? Troszkę inny obszar mózgu. Podobno fantazję o homoseksualnym kontakcie ma większość dorastających mężczyzn, po ewentualnych doświadczeniach nie każdy przy tym zostaje. tak czy siak ciekawe, jeżeli badania empiryczne tego dowodzą mamy jakąś zależność. Tylko jeżeli procentowo rozkłada się to równo, ciężko wtedy wyciągnąć jakieś wnioski.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 17:18
[autor]
Marcin cóż z tym odcinaniem się masz dużo racji. Ja też znam dużo osób TS którym staram się pomagać. Ale wiesz co? Czuję się coraz bardziej tym zmęczona borykaniem się wciąż z tymi samymi problemami. Jestem po i chcę normalnie żyć i koniecznie zapomnieć o przeszłości. Gdyby w 1992 ktoś mnie wsparł moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej. Teraz staram się pomagać młodym bo oni mają w sobie siłę i chęć i świadomość siebie i walczą swoje jutro. Nie tak jak inni napchani wymówkami i kompleksami. Mówiąc kolokwialnie trzeba mieć jaja żeby dokonać zmiany. I tym którzy je mają udzielę wszelkiej pomocy. 
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 17:33
[autor]
barbwire pisze:
Prawdziwy TS robi swoje dąży do zmiany i mu się udaje bo tego naprawdę chce. Bo naprawdę jest osobą TS i zmiana jest dla niego najważniejsza w życiu.
Płeć i planowana tranzycja są jednym z elementów moich obecnych planów życiowych. Elementem istotnym, ale nie najistotniejszym i na ten moment nie najbardziej priorytetowym. Chcę robić zmianę i chcę żyć w sposób, który będzie miał ręce i nogi, a nie na zasadzie: zacznę zmianę i jakoś to będzie.

Wedle twoich kryteriów nie jestem zatem prawdziwą TS. Trudno, będę musiała z tym żyć
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 17:44
[autor]
barbwire pisze:
Dobrze wiesz Fizia, że było inaczej. To że jestem kobietą wiedziałam od 7 roku życia. W wieku 12 lat już miałam duże problemy. W wieku 18 wyleciałam z domu. W wieku 19-23 brałam hormony i walczyłam w sądzie gdzie przegrałam bo Państwo zamknęło możliwość zmiany. Potem jakoś trzeba było żyć, a ja topiłam smutki w alkoholu. Aż trafiłam na odwyk wyciągnięto mnie z depresji i zrobiłam zmianę.
Jedyne możliwe wyjście.
Ale żona dzieci?? Jestem heteroseksualna i kobiety nigdy mnie nie pociągały.
A tak nawiasem mówiąc urodziłam się z blond włosami do ramion.
Barbwire
Nie ściemniaj.
1. Na początku lat 90-tych kłopoty z sądami mieli absolutnie wszyscy.
2. Na początku lat 90-tych z domu wylatywała większość transów.
3. Alkoholizm, depresja, odwyki?....
Jak się chce znaleźć wymówkę, znajdzie się ją zawsze!!!
Nie wciskaj więc kitów, jakoby ktoś Ci cokolwiek uniemożliwił.
W życiu trzeba być twardym, nie "mnientkim".
:)
 
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 17:52
[autor]
Czytałaś uzasadnienie przegranego wyroku?? Nie a ja tak, więc nie zabieraj głosu. A co do reszty to właśnie poszłam za własną radą i teraz jestem sobą. A to że chcę pomagać tym którzy dążą do zmiany to im po prostu mogę pomóc. Sama mam dość kompleksów i stykanie się z osobami które tylko się nad sobą użalają jest dla mnie toksyczne. 
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:06
[autor]
barbwire pisze:
Czytałaś uzasadnienie przegranego wyroku?? Nie a ja tak, więc nie zabieraj głosu. A co do reszty to właśnie poszłam za własną radą i teraz jestem sobą. A to że chcę pomagać tym którzy dążą do zmiany to im po prostu mogę pomóc. Sama mam dość kompleksów i stykanie się z osobami które tylko się nad sobą użalają jest dla mnie toksyczne. 
Barbwire.
1. Czy mogłabyś zacytować sentencję wyroku (rzecz jasna bez nazwisk), bo mimo wszystko chciałabym móc "zabrać głos" w tej sprawie? 
2. Na tym Forum pojawiały się, pojawiają się i pojawiać będą osoby użalające się nad sobą, więc albo to zaakceptujesz, albo w trosce o własne kompleksy pójdziesz tam, gdzie nikt nie narzeka.
J.B.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:21
[autor]
Uzasadnienie wyroku jest bardzo prywatnym dokumentem i nie będę go publikowała na tym forum. Znając stosunek niektórych osób z forum do mnie i do moich poglądów mówię NIE. Ustosunkowywać to się możesz do swojego wyroku. Są pewne granice.

A co do osób użalających się na tym forum. To wyraźnie napisałam komu chcę i mogę pomagać. Tamtych pozostawię na pożarcie wam.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:24
[autor]
barbwire pisze:
Czytałaś uzasadnienie przegranego wyroku?? Nie a ja tak, więc nie zabieraj głosu.
(...)
Uzasadnienie wyroku jest bardzo prywatnym dokumentem i nie będę go publikowała na tym forum.
A ja mam w domu Czarną Teczkę, a w niej mocne papiery stwierdzające, że to ja jestem jedyną Tró TS i najTSiejszą z TSnych
zmian: 1, ostatnia: freja - 2012.03.04, 18:26
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:30
[autor]

Julito, "1. Na początku lat 90-tych kłopoty z sądami mieli absolutnie wszyscy" mnie zainteresowało, bo to nie moje czasy w ogóle - rozwinęłabyś opowieść, jak to wtedy wyglądało?


Barbwire, z Twojej opowieści wynika, że miałaś za sobą dużo cholernie ciężkich przejść i wydaje mi się, że byłaś przez lata zupełnie sama. Wiem, jak alkohol rozpieprza ludziom psychikę, bycie trans też, więc powiedz mi - czy odwykowi i korekcie płci towarzyszyła u Ciebie jakaś sensowna, profesjonalna i długoterminowa terapia psychologiczna?

Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:40
[autor]
freja pisze:
barbwire pisze:
Czytałaś uzasadnienie przegranego wyroku?? Nie a ja tak, więc nie zabieraj głosu.
(...)
Uzasadnienie wyroku jest bardzo prywatnym dokumentem i nie będę go publikowała na tym forum.
A ja mam w domu Czarną Teczkę, a w niej mocne papiery stwierdzające, że to ja jestem jedyną Tró TS i najTSiejszą z TSnych
A moja kobieta ma taką plastikową karte, która podobno potwierdza, że ona umie prowadzić pojazdy mechaniczne. :d
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:45
[autor]
barbwire pisze:
Uzasadnienie wyroku jest bardzo prywatnym dokumentem i nie będę go publikowała na tym forum. Znając stosunek niektórych osób z forum do mnie i do moich poglądów mówię NIE. Ustosunkowywać to się możesz do swojego wyroku. Są pewne granice.

A co do osób użalających się na tym forum. To wyraźnie napisałam komu chcę i mogę pomagać. Tamtych pozostawię na pożarcie wam.
No to nie wiem co powiedzieć, bo jeżeli sprawa, którą przegrałaś w sądzie była związana ze sprostowaniem aktu urodzenia, nie widzę przeszkód byś miała taki wyrok przytoczyć.
Mój wyglądał mniej więcej tak:
Sąd ... po rozpoznaniu sprawy... postanawia sprostować akt urodzenia nr.... w taki sposób, by w miejsca imion.... wpisać ....., w miejsce płci.... wpisać....
Ot i cała treść.
.....................................
Na początku lat 90-tych, a były to początki prostowania aktów urodzenia osób transseksualnych w Polsce, sądy nie bardzo wiedziały jak mają postępować, toteż sprawy ciągnęły się w nieskończoność (średnio 1,5 - 2 lata). Co nie znaczy że Sądy były nastawione na "NIE".
Wręcz przeciwnie. Starały się pomóc, zachowując jednak prawidłową procedurę, która wyglądała inaczej od obecnej.
Występowało się o "sprostowanie aktu urodzenia" jako dokumentu błędnie sporządzonego z chwilą narodzin. Nie było więc konieczności ciągania po sądach rodziców, czy jakichkolwiek innych bliskich osób. W związku z tym dodatkowy stres nie przenosił się na rodzinny grunt, przeważnie już mocno skonfliktowany z osobą zainteresowaną.  
Sąd opierał się na opiniach biegłych z Warszawskiego Zakładu Seksuologii i Patologii Więzi Międzyludzkich w Warszawie, w którym pracował dr Dulko.
......................................
Co zaś się tyczy osób zagubionych, czy użalających się na Forum, chcę Cię uświadomić Barbwire, że mają one w stosunku do Ciebie uprzywilejowaną pozycję, jako osoby słabsze.
Ty już swoją drogę przeszłaś, więc jesteś gotowa, by z gniazda "wyfrunąć".
Jesteś po wszystkim, masz pracę, partnera, więc w życiu sobie poradzisz.
Ci zagubieni, narzekający, potrzebują troski i zrozumienia.
I to ONI są i będą tutaj chronieni.
J.B.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:46
[autor]
barbwire pisze:
A co do osób użalających się na tym forum. To wyraźnie napisałam komu chcę i mogę pomagać. Tamtych pozostawię na pożarcie wam.

W takim razie proszę Cię baaarzdo o wsparcie finansowe, pieniądze przeznacze na III. Pisz na PW.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 18:49
[autor]
Tak. Byłam na takiej terapii. I to dało mi siłę i wiarę w siebie i teraz jestem pewną siebie optymistycznie patrzącą w przyszłość kobietą. To pozwoliło mi otworzyć się na ludzi i świat.


Re: ile leworęcznych??? 2012.03.04, 19:02
[autor]
marcin pisze:

Julito, "1. Na początku lat 90-tych kłopoty z sądami mieli absolutnie wszyscy" mnie zainteresowało, bo to nie moje czasy w ogóle - rozwinęłabyś opowieść, jak to wtedy wyglądało?



W poprzednim poście częściowo już odpowiedziałam na Twoje pytanie.
Różnica pomiędzy tamtą procedurą, a obecną polegała na wskazaniu osoby odpowiedzialnej za niewłaściwy wpis w akcie urodzenia, co mogłoby mieć różne następstwa.
Otóż:
w przypadku prostowania aktu urodzenia, na podstawie wyroku można by próbować skarżyć Państwo za krzywdy, szkody, itd, w wyniku błędu popełnionego przez pracownika państwowego.
Czy były takie próby czynione, nie wiem. Ale jak kiedyś znajomy prawnik się wypowiedział, mogłyby się pojawić. Zwłaszcza, że tamtejszy wyrok prostował akt urodzenia WSTECZ!!!, co jest ewenementem.

Obecnie sprawę przeprowadza się "o uznanie" przeciwko rodzicom, więc jeśli by się pojawiły jakieś sprawy odszkodowawcze, itd, pociągani do odpowiedzialności byliby w konsekwencji rodzice.
................
w skrócie taka różnica w kwestiach merytorycznych.

Paradoksem w mojej sprawie byli biegli.
Otóż na pierwszą sprawę poszedł ze mną dr. Dulko.
Sąd postanowił powołać swojego biegłego. A że nie miał do kogo się zwrócić poza warszawskim Zakładem Seksuologii..., powołał asystenta dr. Dulko
:)
J.B.
  
 
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.05, 12:04
[autor]
wrócę do początku:
jestem leworęczna, poza tym prawooczna i prawonożna, lewo nosodziurkowa (prawą mam skrzywioną) i jeszcze coś by się znalazło. Jak widać moje ciało skonfliktowane na różnych poziomach.
Re: ile leworęcznych??? 2012.03.05, 13:17
[autor]

Tak. Byłam na takiej terapii. I to dało mi siłę i wiarę w siebie i teraz jestem pewną siebie optymistycznie patrzącą w przyszłość kobietą. To pozwoliło mi otworzyć się na ludzi i świat.


Wiesz co, ja Cię znam tylko z tego forum. Nie wiem, jaka jesteś w codziennych relacjach poza siecią, poza światem trans. Możliwe, że zupełnie inna niż tu, wśród osób przypominających Ci Twoje wcześniejsze przeżycia.

Zapytałem, bo wydawało mi się, że na takiej terapii nie byłaś. Brzmisz jak osoba niepewna siebie - bardzo często podkreślasz swoją kobiecość, nikt kto się czuje pewnie w swojej płci, nie odczuwa potrzeby robienia tego, a ponadto podkreślasz również swoją "lepszość" w stosunku do innych - dość często reagujesz agresywnie w rozmowach, narzucasz swoją wizję transpłciowości innym, wypowiadasz się niefajnie o osobach w Twoich oczach nie dość Tru TS, masz radykalne przekonania o tym, jak należy żyć w tym świecie. W twoich poglądach słyszę, że było Ci w życiu kiedyś bardzo źle, że musiałaś zebrać wszystkie siły, żeby się odbić i że to nadal jest u Ciebie aktywne. Ja po prostu u Ciebie nadal widzę wpływy Twojej przeszłości i Twoją frustrację.

Skoro piszesz, że jesteś po terapii i określasz się jako pewną siebie, optymistyczną i otwartą, może to wpływ środowiska? Może obecność osób trans i ich problemów źle na Ciebie działa i niejako wrzuca Cię z powrotem w Twój stary świat i stare reakcje, których już od dawna nie masz w pozatransowym i pozainternetowym świecie? Transseksualizm dla masy osób jest  życiową traumą, a dużo osób reaguje regresją na to, co im się kojarzy z traumą - czyli cofa się do dawniejszych reakcji, których nie ma na co dzień. Może to odnosi się do Ciebie?

Co o tym myślisz?

Re: ile leworęcznych??? 2012.10.11, 12:59
[autor]
Ja jestem leworęczny :)
Re: ile leworęcznych??? 2015.02.01, 11:10
[autor]
Też z założenia jestem leworęczny, ale nauczyłem się wszystko - z pisaniem włącznie - robić również prawą ręką. Tak więc dwuręczny jestem :D
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj