Witam wszystkich.

  liczba postów: 22
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Witam wszystkich. 2011.01.20, 16:56
[autor]

Długo się wahałam, zanim zarejestrowałam się tutaj...Nie wiem, jakoś tak cały czas się boję, nawet nie wiem, czego, chyba siebie.

W zasadzie jestem dziewczyną, za tydzień kończę 16 lat...Wiem, że to bardzo mało.

Nie wiem, co mam robić. Pewna rzecz nie daje mi spokoju...Nie czuję się do końca kobietą. Chciałabym być Rock'N'Roll'owcem na wzór lat '80-ych, mieć własny zespół, chodzić z kumplami do Pub-u, nawet wymyśliłam sobie nowe imię i nazwisko, prosiłam koleżanki, żeby nazywały mnie gitarzystą, by nie zwracały się do mnie, jak do kobiety...Po prostu nie lubię tego, nie lubię czuć się dziewczyną, niecierpię, jak...jak mało czego. Tylko, że właśnie...Nawet nie wiem, jak to opisać. Wydaje mi się, że jestem transgender. Wiele teorii zakładałam, zanim doszłam do tego wniosku. Męczy mnie to od małego. Zawsze w snach byłam mężczyzną, w myślach miałam męski głos(swojego wolę nawet nie słyszeć), w mężczyzn się bawiłam...Potem wszystko tłumaczyłam sobie płcią mózgu i charakterem po ojcu. Próbowałam żyć ,,normalnie". Ale mam już dość, nie chcę dłużej udawać. Męczy mnie to, ale mam tyle wątpliwości, że nawet nie potrafię dokładnie się określić.

 

Pozdrawiam.

Re: Witam wszystkich. 2011.01.20, 20:30
[autor]
Może po prostu zgłoś się do seksuologa albo psychologa zajmującego się pomocą osobom trans.Wiesz chodzi o to żeby fachowiec stwierdził czy jesteś czy jesteś tg, czy ewentualnie ts.
Bo jeśli na przykład okazałoby się,że jesteś ts to ważne jest żebyś jak najwcześniej rozpoczęła leczenie.W każdym razie chyba nie ma sensu żebyś się z tym gryzła z tym,bo z tego co pieszesz to już od wielu lat nie daje ci to spokoju.Po prostu idz do specjalisty.
Pozdrawiam Natalia

Re: Witam wszystkich. 2011.01.21, 05:03
[autor]

ojj jak jest k/m to może zacząć leczenie w każdym wieku przecież:) u "NAS" m/k jest gorzej wiadomo :|

 Powiedz nam kochanie, przeszkadzaja Ci Twoje piersi? Nie bedzie Ci to przeszkadzalo, ze bedziesz miala owlosienie na calym ciele, jak zaczniesz brac TESTOSTERON ? przemysl to dobrze, obyś później nie żałowała ;)

 

No chyba, że jestes TG, to zmienia sprawe

Re: Witam wszystkich. 2011.01.21, 13:21
[autor]

Czasem...Nie zawsze co prawda, ale niekiedy zdarzają się chwile, że mam ich dosyć. Zwłaszcza, jak słyszę od rodzicielki swej:,,Matko, taki wielki biust! Będziesz go miała na całe życie!" Myśli, że taki sobie wymarzyłam, ale nie wie, że kiedyś(zanim jeszcze zaczęłam podejrzewać, że jestem trans) rozważałam, czy by się go w przyszłości nie pozbyć.

Co do drugiego pytania, to...Hm, nie, raczej by mi to nie przeszkadzało.

 

Chciałabym się wybrać do specjalisty, ale...Musiałabym o tym mówić rodzicom? Z nimi napewno byłby wielki problem...

 

Bardziej czuję się TG.

 

zmian: 1, ostatnia: tormentor - 2011.01.21, 13:22
Re: Witam wszystkich. 2011.01.21, 14:40
[autor]
tormentor pisze:
Chciałabym się wybrać do specjalisty, ale...Musiałabym o tym mówić rodzicom? Z nimi napewno byłby wielki problem...
Jeśli nie jesteś pełnoletni, to raczej musiałbyś :/
Re: Witam wszystkich. 2011.01.21, 14:45
[autor]
Niedobrze...Moja matka jest bardzo konserwatywna, uważa trans za największe zło tego świata(i parę innych, ale mi przez gardło nie przejdzie), boję się, że by się mnie wyrzekła, jest strasznie uprzedzona, nic nie wie na te tematy i raczej trudno do niej dotrzeć.

No, ale gdyby...Znacie jakiegoś dobrego specjalistę w Warszawie?
zmian: 6, ostatnia: tormentor - 2011.01.22, 11:40
Re: Witam wszystkich. 2011.01.22, 15:45
[autor]
ja bym nie mowila....
Re: Witam wszystkich. 2011.01.22, 16:12
[autor]
Czyli co mam robić? Proszę, doradźcie mi coś, bo ja już nie wytrzymuję w tej niepewności.
Dobrze, że przynajmniej znajomi traktują mnie tak, jak chcę.
Re: Witam wszystkich. 2011.01.22, 18:57
[autor]
Wyboru nie masz niestety zbytniego, jeśli nie chcesz czekać. Musisz pogadać z rodziną i musisz przekonać ich do udzielenia ci wsparcia.. Inaczej nie będzie cię stać na leczenie i nie mówię o hormonach, które niektórzy sami sobie załatwiają, tylko o dużych sprawach jak operacja czy nawet potrzebna do niej zmiana dokumentów. Tyle jeśli chodzi o TS ale jeśli jesteś TG pewnie najlepiej byłoby załatwiać sprawę delikatniej.
Re: Witam wszystkich. 2011.01.22, 19:43
[autor]
Delikatniej to znaczy, jak?
Oni nawet nie wiedzą o istnieniu TG.
Ale nawet, jakby się okazało, że faktycznie TG jestem, zdecydował(a)bym się na hormony, na operację też, gdyby to ode mnie zależało.
Z nimi jest o tyle ciężko, żeby, aby mnie wspierać musieliby zerwać ze swoimi przekonaniami, a to raczej byłoby trudne, jeśli nie niemożliwe...
zmian: 1, ostatnia: tormentor - 2011.01.22, 19:54
Re: Witam wszystkich. 2011.01.22, 21:35
[autor]

No to może zacznij od grupy wsparcia w Warszawie (idź, posłuchaj, porozmawiaj) albo od spotkań indywidualnych http://transfuzja.org/pl/artykuly/spotkania_indywidualne.htm - napisz i umów się Anią i Gretą. Pogadacie sobie, może Cię oświeci. A potem możesz się wybrać do jakiegoś psychologa w Warszawie. 


Jeśli chodzi o rodziców, to może kup im jakąś książkę (Np. Aleksandra Zamojska jest mężczyzną) albo podrzuć film czy artykuły do poczytania. Niech się zaczną z tematem oswajać. Nie musisz od razu mówić wszystkiego.


Być może zanim oznajmisz to wszystko rodzicom, będziesz mogła/mógł pogadać o tym, jak to zrobić, z kimś dorosłym i doświadczonym. Może Lalka Podobińska lub Ania Grodzka porozmawiają z Twoimi rodzicami w Twoim imieniu albo mama jakiejś teeski? W dziale "redakcja" znajdziesz ich mejle. Pamiętaj, że rodzice niektórych osób trans bardzo je wspierają. W Poznaniu na grupę wsparcia przychodzą też rodzice z dziećmi. I dla Ciebie jest nadzieja :) 

zmian: 1, ostatnia: voca - 2011.01.22, 21:36
Re: Witam wszystkich. 2011.01.22, 23:28
[autor]
Dzięki za pomysły, z czegoś na pewno skorzystam. ;)
zmian: 1, ostatnia: tormentor - 2011.01.22, 23:30
Re: Witam wszystkich. 2011.01.23, 00:14
[autor]
Jeśli chciał(a)byś pogadać o tych sprawach z kimś TS z Warszawy, to moje gadu stoi otworem ;) Nawet jeśli bardzo wiele nie dam rady pomóc merytorycznie("będąc w drugą stronę"), to jednak zawsze pewne rzeczy będą takie same, a myślę, że dobrze czasem pogadać z kimś kto sam przechodzi takie rzeczy.
Re: Witam wszystkich. 2011.01.23, 01:52
[autor]
Dzieki, napisze na pewno, jak tylko bede miec dostep do kompa(bo na telefonie gg nie mam niestety :/ ). Dobrze by bylo z kims porozmawiac, trudno to ciagle dusic w sobie, wiadomo.
Re: Witam wszystkich. 2011.01.23, 19:54
[autor]
tormentor pisze:
Z nim [rodzicami] jest o tyle ciężko, żeby, aby mnie wspierać musieliby zerwać ze swoimi przekonaniami, a to raczej byłoby trudne, jeśli nie niemożliwe...
Ludzie mają to do siebie, że potrafią przejawiać jednocześnie wiele sprzecznych ze sobą przekonań. Poczytaj o redukcji dysonansu poznawczego.

Próbuj szukać sposobów na przedstawienie im sprawy w taki sposób, żeby ułatwić im przełknięcie "tej żaby". No i staraj się o tym mówić spokojnie przedstawiając to jako przemyślaną decyzję dojrzałej osoby, ze spokojem i pewnością siebie (wiem wiem - łatwo się mówi). Broń boże zaś metodą: ja się przed wami otwieram, a wy mnie, jak zwykle, nie rozumiecie, wrrrr.....

I nie oczekuj cudów. Przełknięcie tego może im zająć miesiące, albo lata, ale z własnych doświadczeń ci powiem, że czasem beznadziejnie wyglądające przypadki mogą się okazać wcale nie takie beznadziejne, jeśli dobrze dobierzemy metodę i wykażemy się konsekwencją
zmian: 1, ostatnia: freja - 2011.01.23, 20:31
Re: Witam wszystkich. 2011.01.23, 20:12
[autor]
Ok, spróbuję jakoś do nich dotrzeć. Prędzej czy później trzeba będzie...
Droga raczej długa(zwłaszcza patrząc, jak niedawno ,,bez powodu" spytałam matkę, co sądzi o trans...), ale, skoro Tobie się udało...To trzeba liczyć na cud.
Re: Witam wszystkich. 2011.01.23, 20:37
[autor]
tormentor pisze:
ale, skoro Tobie się udało...To trzeba liczyć na cud.
Cuda zdarzają się tym, którzy w nie wierzą
Kiedyś nie wierzyłam...
Re: Witam wszystkich. 2011.01.23, 21:04
[autor]
Hm, no, to chyba najpierw muszę porządnie uwierzyć...
A od czego najlepiej jest zacząć? Tak, żeby nie wzbudzić przypadkiem żadnych podejrzeń?
Pomijając pomysł książki, podsunięty przez Vocę, bo z niego na pewno skorzystam, jak tylko takową znajdę...

Re: Witam wszystkich. 2011.01.23, 21:55
[autor]
Droga długa przed Tobą , ale powodzenia.
Ja proponuje najpierw ochłonąć , a jak ochłoniesz porozmawiaj
z kimś kto ma większe doświadczenia niż Ty .
Jak ochłoniesz i zrozumiesz swój problem ,wtedy zastanowisz
się co dalej zrobić , pomysły wszystkich są dobre jak się niema
swoich .
Puki co poczytaj co cię czeka ,ceny są różne ale kolejność
zabiegów i operacji takie same http://www.transseksualizm.pl/p99.
Re: Witam wszystkich. 2011.01.24, 08:20
[autor]
tormentor pisze:
Hm, no, to chyba najpierw muszę porządnie uwierzyć...
A od czego najlepiej jest zacząć? Tak, żeby nie wzbudzić przypadkiem żadnych podejrzeń?
Myślę, że rada Angeli jest tutaj całkiem zasadna. Spróbuj najpierw pozbierać się do końca ze sobą. Z tego co tutaj piszesz, wynika, że jesteś obecnie na etapie: nie pasuje mi jaki jestem, ale nie wiem jaki właściwie chciałbym być.

Stając do rozmowy z innymi (przeciw innym) w tym stanie będziesz łatwy do zaatakowania i zbicia z pantałyku. A jest baaardzo duże prawdopodobieństwo, że twoi rozmówcy będą starali się właśnie sprowadzić cię do poziomu zbuntowanego nastolatka/ki, któremu we łbie się poprzewracało i sam nie wie, czego właściwie chce.

Jeżeli oglądałeś polski film z lat 80-tych "Konsul" z Fronczewskim, to być może pamiętasz scenę, w której główny bohater mówi:
- Proszę pana. Ja MUSZĘ rozmawiać z ordynatorem.
I mówi to z takim przekonaniem, że nie pozostawia u swego rozmówcy miejsca na najmniejszą wątpliwość, co do owej konieczności. Ma się wrażenie, że to nawet nie tyle on czegoś chce, co referuje informację o pewnym prawie fizyki, którego nie sposób kwestionować, chociaż prawie nie podnosi przy tym głosu

I tak to myślę powinno optymalnie wyglądać, ale żeby tak móc, to najpierw w sobie samym trzeba być śmiertelnie przekonanym do swoich racji.
Re: Witam wszystkich. 2011.01.24, 14:43
[autor]

Macie rację...Najpierw muszę ochłonąć, spróbuję jakoś dojść do siebie, najlepiej z dala od wszystkich definicji. No, i spojrzeć na wszystko jeszcze raz trzeźwym okiem. Może przynajmniej będzie łatwiej się wtedy nad czymkolwiek zastanawiać...

Dzięki za radę. Sam próbuję sobie pomóc, ale jakoś słabo to wychodzi, więc każda opinia jest dla mnie ważna.

Re: Witam wszystkich. 2011.01.26, 12:41
[autor]
Wiesz... ja też jestem za tym, żeby dać sobie czas. Wiem jak to jest się ze sobą męczyć, ale potrzebowałem kilku lat żeby sobie wszystko poukładać, więc na Twoim miejscu też bym się tak nie spieszył (chociaż wiem, że jest ciężko).
Tak na prawdę to trochę dziwią mnie te rady z psychologiem... żaden lekarz nie powie nam kim jesteśmy, to my musimy to wiedzieć, lekarz jest by wykluczyć inne zaburzenia. Znaczy może inaczej powiem: pogadać z psychologiem zawsze jest dobrze, ale nie nastawiać się na to, że on "jest specjalistą więc oceni". Nie, nie zrobi tego, tylko Ty możesz powiedzieć kim jesteś. Ale też być może będziesz potrzebować na to kilku miesięcy bądź lat.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj