Tolerancja w formie

  liczba postów: 14
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Tolerancja w formie 2011.06.01, 22:05
[autor]

Jeszcze kilka miesięcy temu myślałam że to możliwe dzis wiem że nie. Teraz szefowie na każdym kroku starają się znaleźć powód żeby mi dowalić. Dziś doczepili się że w czasie pracy napisałam coś na forum. Jak inni wiszą godzinami na allegro czy innych serwisach to OK, jak ciągle są na papierosku to też OK a jak ja w trakcie jedzenia coś napisałam to wielkie halo. Dodam że jeden z szefów wierzy że zablokował allegro. To dopiero komedia bo takie blokady to omija się w 30s. Dziś byłam na obiekcie z kolegą którego zatrudnili na moje miejsce. Gość jest beznadziejny. Pojechał na obiekt i nawet śróbokręta nie miał. Ja wożę własne przywatne narzędzia i oczywiście miałam je ze sobą. Najbardziej mnie wkurza że np. wczoraj na instalacji zarobiłam na czysto cały panel a on polazł gdzieś sobie i nawet się nie zainteresował instalacją. Ale to ja jestem ta zła. To mnie szefowie obcinają pensję po raz kolejny. Ale jak coś sie psuje w firmie to zawsze do mnie po ratunek. Wtedy jestem OK i mądra i pracowita i zaangażowana a jak przychodzi do wypłaty to słysze że jestem nic nie warta, nie przydatna dla firmy i zabieramy ci kasę.  To jest dopiero chamstwo, a wszystko dlatego że wiedzą że nie mam zmienionych dokumentów i na razie nie mam wyjścia.

 

Taki jest ten nasz zasrany kraj kochani

Re: Tolerancja w formie 2011.06.01, 23:50
[autor]
Boję się właśnie czegoś takiego, bo jeszcze nie zaczęłam na dobrę pracy a w naszej dziedzinie (bo z tego co widzę to chyba mamy podobne wykształcenie i zainteresowania...) i tak jest mało kobiet, więc będę na siebie zwracała uwagę podwójnie...  


Dlatego myślę nad tym, żeby może wyemigrować do Anglii, język znam jakoś, tam może będzie lżej?

zmian: 1, ostatnia: mi71 - 2011.06.01, 23:50
Re: Tolerancja w formie 2011.06.02, 14:18
[autor]
Witajcie, Koleżanki :-)
Czyżbyście były Elektryczkami? Ja- Elektryk :-)
Pozdrawiam, bądźmy w... kontakcie! :-) :-) :-)
Re: Tolerancja w formie 2011.06.02, 22:25
[autor]
Barbwire co Ty piszesz?Twierdzisz,ze spotykasz się w pracy z nietolerancją bo w pracy wiedzą,że nie masz zmienionych dokumentów?Co ma jedno do drugiego?Jeśli już, to dokuczają Tobie bo jesteś TS ale sorki w teorię z dokumentami w ogóle nie wierzę.Ja też spotykałam się w pracy z nietolerancją ale bynajmniej niezmienione dokumenty nigdy nie miały nic do rzeczy a fakt,żer jestem TS.A poza tym nie można też wszystkich niepowodzeń w pracy zganiać na nietolerancję,że ja to jestem zawsze niewinna a dostaje mi się bo jestem TS.Trochę więcej obiektywizmu,jak coś nabroisz w pracy,to uderz się w pierś i przyznaj się przed sobą,że to moją wina,a nie że to wszystko to nietolerancja.
Re: Tolerancja w formie 2011.06.03, 00:00
[autor]
supernata pisze:
Barbwire co Ty piszesz?Twierdzisz,ze spotykasz się w pracy z nietolerancją bo w pracy wiedzą,że nie masz zmienionych dokumentów?Co ma jedno do drugiego?Jeśli już, to dokuczają Tobie bo jesteś TS ale sorki w teorię z dokumentami w ogóle nie wierzę.Ja też spotykałam się w pracy z nietolerancją ale bynajmniej niezmienione dokumenty nigdy nie miały nic do rzeczy a fakt,żer jestem TS.A poza tym nie można też wszystkich niepowodzeń w pracy zganiać na nietolerancję,że ja to jestem zawsze niewinna a dostaje mi się bo jestem TS.Trochę więcej obiektywizmu,jak coś nabroisz w pracy,to uderz się w pierś i przyznaj się przed sobą,że to moją wina,a nie że to wszystko to nietolerancja.
Myslę ze Barbwire piszac o niezmienionych dokumentach i sytuacji w jej pracy miala na mysli to że pracodawcy wiedza ze mogłaby miec problem ze znalezieniem innej pracy przez to ze nie ma zmienionych dokumentów i to wykorzystują traktujac ją tak a nie inaczej
Re: Tolerancja w formie 2011.06.03, 07:56
[autor]
Dokładnie tak to wygląda. W maju nic nie nabroiłam a powiem więcej, bardzo starałam się być pożyteczna dla firmy i wykazałam dużo własnej inicjatywy i zaangażowana w sprawy firmy. Nagrodą było obniżenie pensji. Jak w tym przysłowiu chcesz uderzyć psa kij się zawsze znajdzie. Najgorsze jest to, że mnie zawsze zależy żeby zrobić wszystko najlepiej jak potrafię i pomimo takiego traktowania nie potrafię jak to się mówi olać wszystkiego. Choć z góry wiem że moje starania i zaangażowanie nie zostaną docenione.
Re: Tolerancja w formie 2011.06.04, 23:08
[autor]
Barbwire,to chyba mamy zupełnie różne doświadczenia w tej kwestii bo ja już rok i 10 miesięcy,żyje po drugiej stronie z niezmienionymi dokumentami i co prawda z nietolerancją w pracy spotykałam się ale w tym czasie chyba 4 razy zmieniałam pracę i na prawdę nikt nigdy nie robił mi problemów ze względu na niezmienione dokumenty,fakt zawsze trochę głupio się i niezręcznie czułam się jak podpisywałam umowę o pracę wpisując stare imię ale z czasem nauczyłam się szybko i bez stresu wyjaśnić tą sytuację w administracji.Jak napisałam spotkałam się z nietolerancją ze względu ,że jestem TS ale nigdy nie miałam wrażenia,że mają coś do tego niezmienione dokumenty.
Ale z tego co piszesz to rzeczywiście mogli Tobie dokuczać z tego powodu bo jak jeszcze wyczuli,że mogłabyś mieć problemy ze znalezieniem nowej pracy, to znając ludzką mentalność jak najbardziej.
Trzymaj się i głowa do góry
Re: Tolerancja w formie 2011.06.05, 17:57
[autor]
barbwire pisze:
Dokładnie tak to wygląda. W maju nic nie nabroiłam a powiem więcej, bardzo starałam się być pożyteczna dla firmy i wykazałam dużo własnej inicjatywy i zaangażowana w sprawy firmy. Nagrodą było obniżenie pensji. Jak w tym przysłowiu chcesz uderzyć psa kij się zawsze znajdzie. Najgorsze jest to, że mnie zawsze zależy żeby zrobić wszystko najlepiej jak potrafię i pomimo takiego traktowania nie potrafię jak to się mówi olać wszystkiego. Choć z góry wiem że moje starania i zaangażowanie nie zostaną docenione.

Babwire poczuliśmy się wywołani do tablicy twoją prowokacją na łamach forum transfuzja.org
Myślę ze nie jest to miejsce na wylewanie żali ale cóż :( może ten post zmieni twoje nastawienie.
Swoimi postami wprowadzasz w błąd osoby które nie mogą się jak Ty odnaleźć i trochę innej rzeczywistości.
Jedni się asymilują -wtapiają w społeczeństwo inni atakują je jak by świat należał tylko do nich i każdy przejaw sprzeciwu nawet słusznego był DYSKRYMINACJĄ .
W twoim przypadku zastanowił bym się czy na pewno jesteś dyskryminowana.
Firma od samego początku przyzwalała i przymykała oko na wiele sytuacji o których tak otwarcie piszesz np. o problemie alkoholowym i częstych absencjach.
Trochę wstyd że atakujesz i wyśmiewasz ludzi którzy z nieznanych i niezrozumiałych do tej pory powodów chronili cię jak członków własnej rodziny (którą również zatrudniają),co zresztą do tej pory sprawia dyskomfort pracownikom firmy.
Właściciele nie maja żądnych oporów zlecając Ci wyjazdy do klientów gdzie reprezentujesz firmę i jej pracowników , opinie firm które maja z tobą kontakt są całkowicie ignorowane przez szefów firmy co świadczyć może o tym że nie maja żadnych uprzedzeń co do twojej osoby.
Pracownicy firmy maja własne zdanie czasami nawet nie tak neutralne ale czy spotkałaś się z nasza nietolerancją czy agresją ?
Uderz się w pierś i powiedz jak bardzo stałaś się przydatna od momentu twojej  "przemiany " ?  czy masz tak strasznie dużo pracy ?czy jest jej jednak dużo mniej niż parę miesięcy temu ? Według wielu osób ta wydajność spadła i to w znacznym stopniu.
Wszyscy powinniście zdać sobie sprawę że widzimy was takimi osobowościami jakimi jesteście nie inaczej.
Jeśli ktoś jest miłą, empatyczną osobowością to tak odbierają go inni jeśli jest złośliwy  i roszczeniowy to tak tez będzie traktowy.
Wydaje mi się że trochę pokory i umiaru potrzebne jest z obydwu stron , to pracownicy firmy muszą tłumaczyć  " co stało się z waszym kolegą/koleżanką " a tak na prawdę nie wiemy nic poza tymi co czytają to  forum.
Trzeba porozmawiać z  ludźmi z którymi pracujecie czasem od kilku lat .Wyjaśnić zaistniałe zmiany.
Kwitek od psychologa do sekretariatu nie załatwia sprawy .Pozostali czują się" olani" a szefom brak śmiałości żeby wyjaśnić zaistniała sytuacje.
Postawcie się w sytuacji gdzie wszyscy znają was jako faceta lub kobietę a potem wszystko się zmienia jeśli uważacie że akceptacja takiego stanu rzeczy trwa dzień albo dwa to jesteście w błędzie.

pozdrawiam/my
Re: Tolerancja w formie 2011.06.05, 18:28
[autor]
Sorki ale chyba jednak moje na wierzchu.Mnie od początku wydawało się niewiarygodne,że te domniemane wszystkie problemy w pracy Barbwire to z powodu nie zmienionych dokumentów.Jak napisałam już rok i 10 miesięcy żyję po drugiej stronie z nie zmienionymi dokumentami i na prawdę w pracy nigdy nie maiłam z tego powodu problemów a jedyny stres jaki przezywałam z tego powodu, to kiedy podpisywałam umowę o prace.Tak jak napisałam w pierwszym poście na ten temat, jeśli same coś nabroimy w pracy to uderzmy się w pierś i powiedzmy po prostu Mea Culpa, a nie tak,że spóznimy się do pracy,nasz szef zwróci nam na to uwagę a my od razu podnosimy larum,że to nietolerancja i dyskryminacja.A poza tym z własnego doświadczenia wiem,że w pracy ale i w codziennym życiu, czy to w stojąc w kiosku po gazetę,czy robiąc zakupy w spożywczym,na prawdę to nie ma większego znaczenia czy jest się TS czy nie,ludzie traktują Cię odpowiednio do tego jak się zachowujesz,jak jesteś dla ludzi miła,uprzejma i uczynna,to na praktycznie wszyscy w Twoim otoczeniu będą Cię lubili,w pracy ,na Twoim osiedlu i gdzie się nie znajdziesz.A  sorki jak wychodzisz z domu z cmentarną miną i tylko czekasz aż ktoś Ci sprawi przykrość to na pewno tak będzie.Jeszcze raz to napiszę.Na prawdę nie ma większego znaczenia czy ktoś jest TS czy nie.Jak ktoś jest w porządku wobec ludzi nawet będąc TS ludzie będą dla takiej osoby mili i spotka się z akceptacją.
Re: Tolerancja w formie 2011.06.06, 11:37
[autor]

Pewnie znów mnie ktoś za to pożre, ale już gdzies napisałam że osoby TS (do których de facto należę) uwielbiają się nad sobą użalać, szukać dziury w całym i ogólnie każdą drobną sprawę która pójdzie nie po ich myśli zwalać na karg NIETOLERANCJI! DYSKRYMINACJI! Co jest oczywiście bzdurą. 

Sama kończyłam rok temu liceum i nie miałam zmienionych dokumentów kiedy je zaczynałam i co? Jedni to akceptowali, inni dziwnie patrzyli, ale w gruncie rzeczy doceniali mnie za to jaką jestem osobą, za moje kompetencje, a nie za to co miałam wpisane w legitymacji. 


Nasze życie naprawdę jest proste, wystarczy podchodzić do ludzi z sercem, spełniać ich oczekiwania wobec nas i zobowiązania których się podejmujemy i po prostu dużo się uśmiechać a naprawdę to do nas wróci. Ale widzę że niektórzy obrali inną drogę, oczerniania wszystkiego i wszystkich dookoła, cóż. Ofensywa w tym wypadku nie zadziała. 

Oczywiście podpisuję się obiema łapkami pod postem Naty i cóż mogę powiedzieć, domyślałam się już, że jest tak jak napisał Marvel.

Re: Tolerancja w formie 2011.06.06, 21:50
[autor]
Ja sosbiście jestem zawsze uśmiechnięta, i życzliwie nastawiona do ludzi. W ralacjach z osobami które o mnie wie wiedzą nie mam najmniejszego problemu. Z większością którzy o mnie wiedzą też. Choć są osoby czytaj sąsiedzi którzy nawet nie odburkną na moje dzień dobry i nie odpowiedzą na usmiech. Jestem wesołą osobą a odkąd jestem soba staram się pozytywnie patrzeć na świat. Oczywiście czasaem dopadną mnie demony przeszłości ale skutecznie z nimi walczę.
Re: Tolerancja w formie 2011.06.07, 21:24
[autor]
Harajuku
To dobrze,0 że tolerancja dla "innych" w naszym społeczeństwie rośnie.
Niestety, nie zawsze tak było.
:)
Ciesz się szczęściem i nie marudź


Re: Tolerancja w formie 2011.06.13, 16:30
[autor]
Ostatnio padło w moim kierunku pytanie od strony przyjaciółki, czy jestem TS, to ta sama co spytała czy jestem hetero. Ominęłam odpowiedź, bo był jeszcze z nami kolega, ale przyznam, że zadała to pytanie tak naturalnie, jakby to nie maiło znaczenia dla naszej relacji. Nawet wyznaczyła mnie jako organizatorkę (jedną z 2) jej potencjalnego wieczoru paneńskiego. W żartach oczywiście, bo dobiero co znalazła chłopaka :P Widzę, że raczej nie będzie tak, źle jak mi się wydaje, a nawet zaryzykowałabym, że dobrze, bo często używam w formie żartu jak narazie, że jestem kobietą, albo że zmienię płeć i nikt nie robi z tego jakiegoś obiektu drwin ze mnie :)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj