na dół strony
|
| kokosowa | Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 12:40 |
![]() |
Hej odwiedziłam już inne kraje i zastanawiam się skąd u nas taka sztywność, np w Tajlandii czy Austrii ludzie są na ulicy uśmiechnięci do siebie i w ogóle pytają np jak się czujesz, każdego pytasz na Ty są bardziej otwarci? Dlaczego u nas ciągle proszę Pana Proszę Pani, zapytasz kogoś jak ci mija dzień to pomyśli że masz coś z głową, każdy idzie jak na stracenie wszyscy na ulicy mają takie maski, kamienna twarz, zero uśmiechu mijają cię jak roboty, albo np nie tolerancja do trans itd, skąd to u nas się bierze, początkowo myślałam że to chodzi o to że w Polsce dużo ludzi jest biednych i nie ma nastroju, ale tajlandia jest jeszcze biedniejsza troche, a tam ludzie tryskają szczęściem, czyli widać mit o biedzie obalony, byłam w szoku jak z nędznej haty wyszła w bangkoku do mnie kobieta w zniszczonej sukience biedna i z uśmiechem na ustach zapytała how are you? i nie nie chciała mi nic sprzedać odpowiedziałam i wróciła do swoich zajęć, a w Polsce to każdy raczej patrzy jak tu komuś dopieprzyć, np jak sąsiad kupi auto to się nie cieszy polak że sąsiad ma auto tylko myśli dlaczego on ma lepsze niż moje, nie wiem skąd to się bierze taka sztywność w nas. Po powrocie z Bangkoku poszłam do apteki po lubrykant i prezerwatywy a starsza babka do mnie ledwo idąca, "Pani stoi w kolejce" ? jak się staro poczułam, ale przecież nie będę każdemu odpowiadała jaka ze mnie pani wolę po imieniu, bo za dużo tych ludzi. Jeszcze to dzień dobry to mnie wkurza wolałabym np w urzędzie powiedzieć Witaj jak ci mija dzień, od razu dystans skrócony. Przykładowo jak robiłam nos to do doktora panie doktorze mam pytanie panie doktorze to panie tamto, sztywniak w ogóle odpowiadał spokojnie, a Kamol to było hello uśmiechnąl się hello i ani razu nie powiedziałam doctor tak samo tajski psychiatra, też luzik, od razu człowiek zapomina że jest w przychodni, urzędzie itd, kurde nawet w głupim mc donaldzie już jest co dla Pani a nie można co dla Ciebie? porażka |
|
|
zmian: 1, ostatnia: kokosowa - 2015.01.01, 12:44
|
||
| xyz | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 14:10 |
![]() |
Podzielmy Twój temat na dwie części: 1. Brak uśmiechu Nie zapominaj, że jesteśmy krajem postkomunistycznym, który dopiero zmienił ustrój 25 lat temu. Jeszcze za dużo osób komunę pamięta. Chyba nie powiesz, że dzisiejsza młodzież (która urodziła się po, albo nie pamiętają, bo za młodzi) jest taka ponura jak to inni 40-latkowie (wzwyż)? ;) Niestety, ale komuna robi swoje, i trzeba po prostu przeczekać tę chorobę (jeszcze z 2 pokolenia). Kraj musi odbudować mentalność sprzed komuny, i kolejne pokolenia będą już czyste od tego syfu, który był u nas tyle czasu. Polska w dawnych czasach również była super tolerancyjna - to u nas tolerowano żydów gdzie w reszcie europie ich tępiono. Komunizm sprawił, że jesteśmy podejrzliwi i przeciwni wszystkiemu co jest fajne. Patrz co teraz robi banda narodowców czy innych prawiczków (prawica), że Unia chce wprowadzić u nas komunizm, a to Gędęrr to zamorduje Polskie dzieci niczym Smutni Panowie, i ogólnie wszystko jest blee :P Oczywiście nie generalizujmy, że każdy stoi z kamienną twarzą. Ludzie się zmieniają, społeczeństwo się zmienia i na pewno z roku na rok będzie lepiej - ja widzę różnicę teraz vs 15 lat temu :) 2. Mówienie roszę Pana Akurat taką budowę języka mamy. Nie powiesz w Polsce starszej osobie 'cześć', bo to nie pasuje po prostu językowo. Oczywiście możesz tak mówić, ale to nie jest nawet naturalne tak mówić. Wiadomo, w innych językach to jest inaczej zbudowany język, i stąd możesz gadać do dziadka per Ty. Polecam poczytać o języku japońskim jak jest skonstruowany, to zobaczysz, dopiero że tam to każdy 'liże tyłek drugiemu' słowami ;) Ale muszę Ci niestety przyznać rację - w innych krajach to ludzie są bardziej uczciwi, uśmiechnięci i nie chcą Cię zamordować wzrokiem :p Mam okazje podróżować dość często po wielu zakątkach Europy czy Ameryki i widzę po prostu różnice między polską mentalnością a innych. Ja taką 'zachodnią' (otwartą) mentalność przyniosłam do Polski, i ludzie dziwnie na mnie patrzą, ale dzięki temu w pracy czy w szkole jakoś lepiej mi zaczęło iść :D BTW - trochę śmiesznie piszesz o tym Twoim podróżowaniu - niczym super doświadczona globtroterka :P Żeby zostać podróżniczką to jeszcze wieeele przed Tobą jest ;) Jak byś kiedyś poleciała jeszcze raz do Krainy Uśmiechów, to polecam zwiedzić ją wzdłuż. Bangkok jest super, ale to esencja Tajlandii jest w całym kraju poza BKK ;P |
|
| kokosowa | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 14:23 |
![]() |
wiesz nie trzeba wyjechać wystarczy w youtube wpisać np wakacje filipiny czy moja podróż do usa by zobaczyć jak koleś idzie po ulicy z kamerą i jakich wesołych np ludzi mija a co do tego twojego mówienia że ze dwa pokolenia to według mnie w polsce zawsze będą wodorosty i metr mułu, bo przykładowo rodzice komunistyczni mówią w domu pedały do gazu itd i syn ich też tak uważa on splodzi dzieci i też ich tego nauczy więc w pl nie ma opcji na tolerancje itd, albo np dres będzie robił dzieci które też będą prawdopodobnie kradły itd i znowu to idzie na kolejne pokolenia |
|
|
zmian: 1, ostatnia: kokosowa - 2015.01.01, 14:28
|
||
| xyz | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 14:51 |
![]() |
Filmik na YouTube czy ogolnie film NIGDY nie pokaże prawdziwego kraju. Taki filmik to wiadomo, że bedzie pozytywny, bo kto by oglądał cos co jest negatywne? Żeby poznać na serio dany kraj, to trzeba tam mieszkać, i żyć tamtymi codziennymi problemami. Jak ktoś jak Ty se polecisz do Tajlandii, to jedynie co zobaczyłaś to zalążek kraju, a to jeszcze jest cała góra lodowa pod woda ;) Co do pokoleń. Od tego wlasnie mamy szkoły (i stad wprowadzane sa nauki o tolerancji), żeby jak najbardziej wyplenić brak tolerancji w młodych osobach. Wiadomo - znajdą się tacy co są wszystkimi przeciwni, ale szkoła właśnie od tego jest, żeby jak najbardziej zminimalizować taką mniejszość z brakiem krzty tolerancji. Zresztą - ktoś kogo rodzice są dresami czy pijakami nie będzie znaczyło, że tak samo skończy. |
|
| wendigo | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 15:03 |
![]() |
Tak, dwa pokolenia nie wystarczą, bo to nie tylko PRL. kokosowa: Dlaczego u nas ciągle proszę Pana Proszę Pani, zapytasz kogoś jak ci mija dzień to pomyśli że masz coś z głową, każdy idzie jak na stracenie wszyscy na ulicy mają takie maski, kamienna twarz, zero uśmiechu mijają cię jak roboty, 123 lata pod zaborami + 2 wojny światowe i okupacja + 44 lata komunizmu. Dlatego nie wystarczy wyjść z pokolenia PRL, zawsze będzie: "a my tacy biedni, zabory, wojny..." Nie wiem czy to się kiedykolwiek zmieni, Polacy lubują się w zagrzebywaniu w nieszczęśliwej przeszłości. |
|
| freja | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 16:36 |
![]() |
xyz pisze: 2. Mówienie roszę PanaAkurat taką budowę języka mamy. Nie powiesz w Polsce starszej osobie 'cześć', bo to nie pasuje po prostu językowo. Oczywiście możesz tak mówić, ale to nie jest nawet naturalne tak mówić. Wiadomo, w innych językach to jest inaczej zbudowany język, i stąd możesz gadać do dziadka per Ty. Polecam poczytać o języku japońskim jak jest skonstruowany, to zobaczysz, dopiero że tam to każdy 'liże tyłek drugiemu' słowami ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Japo%C5%84skie_zaimki_osobowe |
|
| freja | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 17:03 |
![]() |
wendigo pisze: 123 lata pod zaborami + 2 wojny światowe i okupacja + 44 lata komunizmu.Dlatego nie wystarczy wyjść z pokolenia PRL, zawsze będzie: "a my tacy biedni, zabory, wojny..." Nie wiem czy to się kiedykolwiek zmieni, Polacy lubują się w zagrzebywaniu w nieszczęśliwej przeszłości. Parę lat temu miałam to szczęście, że zmieniłam mocno swój sposób myślenia i sposób życia, zmieniłam bardzo pozytywnie i ogólnie to się cieszę, ale w efekcie... straciłam wspólny język z wieloma osobami, w tym także bliskimi przyjaciółmi. Przychodzę do nich i słyszę, że: jest źle, są niezadowoleni ze swojej pracy i zarobków, rząd im tego i tamtego nie daje, a Tusk im owego i siamtego nie zapewnia, i że wszyscy tak mają. No i co im mogę na to odpowiedzieć? Że: stawiam sobie cele i staram się je realizować. Że myślę, analizuję sytuacje i staram się w możliwie dużym stopniu decydować o swoim życiu, biorąc odpowiedzialność za to życie i za swoje decyzje. Że nawet, jak akurat mam jakiś kryzys, to wiem, że takim marudzeniem niczego absolutnie nie zmienię, tylko staram się zrozumieć przyczyny i szukać sposobów na jego rozwiązanie. Nie. Od jakiegoś czasu nie mówię już wtedy niczego takiego, bo i tak nie słuchają albo patrzą jakoś tak dziwnie, jakbym gadała o siedmiogłowych smokach. I nawet ich trochę rozumiem, bo jakieś 10 lat temu sama patrzyłabym w taki właśnie sposób na kogoś, kto mówiłby przy mnie coś podobnego. Nawet na tym forum zetknęłam się z czymś podobnym, bo: - jeśli ktoś pisze, że właśnie zrobił SRS, to mu winszują, - jeśli ktoś pisze, że nie może zrobić SRS, bo nie ma za co, to mu współczują, - ale jeśli pisze, że od 3-4 lat, pomimo wzlotów i upadków kondycji, konsekwentnie pracuje nad czymś, w czym upatruje finansowej podstawy swojej przyszłej tranzycji i bytu w ogólności, to wiele osób uznaje to tylko za pobredzanie jeśli JUŻ nie przynosi pieniędzy, a wiele innych dochodzi do wniosku, że to najwidoczniej nie może być ts, skoro JUŻ nie robi tranzycji ![]() |
|
|
zmian: 1, ostatnia: freja - 2015.01.01, 17:05
|
||
| npol | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 18:33 |
![]() |
freja pisze: Ano... obejrzyj sobie toto i nie narzekaj więcej na polskie formalne Pan/Pani/Państwo.http://pl.wikipedia.org/wiki/Japo%C5%84skie_zaimki_osobowe |
|
| xyz | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 18:35 |
![]() |
npol pisze: Po przeczytaniu tego już chyba nie mam prawa narzekać że ,,polski jest trudny". |
|
| npol | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 18:44 |
![]() |
xyz pisze: npol pisze: Po przeczytaniu tego już chyba nie mam prawa narzekać że ,,polski jest trudny". |
|
| freja | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 20:01 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
xyz pisze: npol pisze: Po przeczytaniu tego już chyba nie mam prawa narzekać że ,,polski jest trudny".
Do tego dochodzi jeszcze odmiana przez czasy / tryby:
I nie wiem jak wy, ale ja tam jednak wolę polski |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| npol | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.01, 21:10 |
![]() |
freja pisze: nie wiem jak wy, ale ja tam jednak wolę polski |
|
| fizia | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.02, 15:56 |
![]() |
A niech mi ktoś znający angielski wytłumaczy czy "You" to jest polskie "Ty" czy "Wy" Bo nam (tym powyżej 30-tki) się kojarzy "Wy" z "Towarzyszu" natomiast Angole tak do siebie cały czas ... :)? |
|
| orange91 | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.02, 16:01 |
![]() |
Fiziu, ja za każdym razem jak oglądam filmy tłumaczone z angielskiego, zadaję sobię pytanię, skąd tłumacz wie, czy ludzie są ze sobą na Pan/Pani czy na Ty?! Oczywiście, istnieją w angielskim bardzo oficjalne formy sir/madam, ale są one używane niezwykle rzadko w porównaniu z polskimi formami grzecznościowymi. Ja natomiast mieszkam w kraju, gdzie do tej pory do starszych osób trzeba grzecznie zwracać się na "Wy", więc zdarza mi się tak mówić nawet w Polsce z przyzwyczajenia! :) |
|
| wannabeboy | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.02, 17:22 |
![]() |
no ja raz straciłam raz sztywnosc po 0,7 wodki ( pdobnie mają sztywni Finowie ( czyli mieszkancy Finlandii) i nie pamietąm co się wtedy działo i z kim:)? |
|
|
zmian: 1, ostatnia: wannabeboy - 2015.01.02, 17:23
|
||
| tomek_wwa | Re: Sztywność w naszym kraju | 2015.01.02, 18:09 |
![]() |
Czemu tacy smutni?
Bez obrazy ale Polska to katolicki kraj. A co mówi katolik ... "moja wina, moja bardzo wielka wina". Umartwianie się jest nam wpajane od dziecka. Ja generalnie też jestem pesymistą, ale to już wrodzone ;). |
|
na górę strony
|