Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi itd.

  liczba postów: 21
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi itd. 2012.03.20, 11:11
[autor]
Zauważyłam jedną rzecz która pojawia się polskich i zagranicznych forach transowych, ludzi któzy przez swoją orientację lub większe dopasowanie do stereotypu jakoś próbują określać się jako "bardziej transowych". To bardzo szkodliwe i ofiarą tego mogą zostać zagubieni ludzie, którzy potrzebują poczucia akceptacji.



Słyszałam nie raz zaskakująca pytanie "skoro jesteś homosekualny/a to po co zmieniasz płeć" albo tezy, że późne zmiany są "mniej transowe" (czyli tak jakby w mniejszym stopniu kobiece/męskie). I masę bzdur o tym, jak to transeksualna osoba powinna brzydzić się swojego ciała i tak dalej; najwięcej chyba to na forach transowych spotkałam się z podważaniem czyjejś tożsamości na takiej podstawie.



Z tego co patrzę po sobie i swoich myślach, i jak to na mnie wpływa - to po prostu szkodzi i utrudnia leczenie. Oczywiście, wiaodmo że trzeba mieć dystans i nie traktować poważnie bzdur z internetu (weryfikuje je choć jedno spotkanie irl choćby na grupie wsparcia) ale zawsze to jaokś na cżłowieka odziałuje.
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 11:32
[autor]
Zgadzam się z tobą Julka.
Czyż nie lepsza jest otwartość?
Przez krytykę innego podejścia nie staniemy się bardziej kobietami, czy mężczyznami, będziemy tylko transseksualistami krytykujący innych transseksualistów, a co za tym idzie będziemy innym dawać znać patrzcie "jestem mniej dziwaczna niż te dziwadła bo mam banana w uchu, a oni mają mandarynki w nosie".
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 11:52
[autor]
Po to w sumie powstało to forum. Był już crossdressing.pl, ale tam wolno było rozmawiać tylko o przebierankach, a zasadnicza teza brzmiała, że "chłop, zawsze zostanie chłopem nawet w kiecce". Było niebieskie forum, ale tam były same konkretne ts, co chciały wiedzieć jakie badania, jakie leki i jak się zmienia papiery (przynajmniej ja to tak odbierałam). A jak ty człowieku masz właśnie największy problem, bo jeszcze sam nie wiesz "o co kaman", albo nawet już wiesz, ale jesteś trochę inny niż standard, to idź się sam męcz, albo dostosuj się na siłę do którejś z tych grup.

Tymczasem widziałam już w życiu trochę ludzi, co najpierw twierdzili, że są tv, a parę lat później zaczynali wcinać hormony.

Tak sobie myślę, że wiele osób rozumuje mniej więcej tak: jestem dobry/a, bo dobrze się wpisuję w definicję kobiety/mężczyzny. O cholercia, nie wpisuję się, no ok, ale jestem dobry, bo dobrze się wpisuję w definicję tv/ts. O diabli, nie wpisuję się? To może się chociaż dobrze wpiszę w definicję tg? Tak jakby o naszej wartości decydowało to jak bardzo jesteśmy kobiecy/męscy, jak bardzo transseksualni. Na zasadzie: "Ja jestem bardziej kobieca niż ty i najtransseksualniejsza z was wszystkich, a wy to jacyś dziwni jesteście".
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 15:15
[autor]
jest to temat rozwiązły a i braku stereotypowego podejścia do życia nie jest brak. Niemalże cale życie przed krokiem wyzwalającym mialam świadomość, tkwiłam w wiezieniu stereotypu męskiego. Jako zwierzęta typu Homo.....sapiens :) niestety widzimy świat poprzez zaćmione okulary nauk społeczeństwa i od dziecka jesteśmy uczone/czeni żeby być kimś lepszym, lepiej się uczyć, lepiej grac w piłkę, lepiej jeździć na rowerze ale nigdy nie zastanawiamy się od kogo mamy być lepsi.......znaczy ktoś ma być gorszy!  I zapewne to nie my!

Zajęło mi cale życie aby w końcu stanąć nad brzegiem przepaści duchowej i skoczyć, głową w dół, nie dbając o to czy lądowanie będzie miękkie czy tez, cóż mówić, śmiertelne.

Ale ten skok był wyzwoleniem od brudów ludzkości, od kłamstw i winy, od kościoła, od matki i ojca, od szkoły, od rówieśników, lecąc w dol byłam sam na sam z sobą, i poznałam to co brzydkie i to co piękne.

Doceniłam ze w glebi serca jestesmy wszyscy/tkie tacy sami, tek samo piekni i tak samo spragnieni milosci i akceptacji, ale takze zrozumialam ze nie jedna osoba przezyje cale zycie bez tego skoku w przepasc. I ze wiekszosc bedzie nosila ciezar tej czarnej nauki poprzez cale swoje zycie.

Otwórzmy swe serca dla każdego nieważne jak inny, wszyscy jesteśmy tak samo zagubieni i tak samo piękni, a to czym się różnimy to kłamstwo  bycia lepszym od siebie samych.
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 15:34
[autor]
Mnie też się wydaje, że to kwestia dowartościowywania się kosztem kogoś innego. I może być jeszcze tak, że ktoś podczas budowania swojej tożsamości "wprawdzie jestem trans, ale jestem ok" zrobił to w kontraście do kogoś, kto jest mniej ok.

BTW i a propos mandarynek w nosie/bananów w uchu.
Zetknąłem się ostatnio bliżej ze społecznością fanów BDSM. Ludzie tam dyskutują intensywnie o tym, czy taka a taka postawa lub praktyka to "prawdziwe BDSM". Czy sama dominacja to BDSM, czy sam sadyzm to BDSM, czy jak partnerzy są na co dzień partnerami, można mówić o BDSM... Oczywiście dyskusje nie są tylko teoretyczne - oceniani są konkretni ludzie i ich upodobania, a niepasujące osoby są często klasyfikowane jako nieprawdziwe/waniliowe/bawiące się w BDSM.
Czytałem to z rosnącym szczękoopadem, bo brzmiało bardzo znajomo, aż w końcu dotarłem do stwierdzenia, że wielbiciele jakiejś tam praktyki "psują wizerunek BDSM" i to przez nich fani BDSM są postrzegani jako zboczeńcy.

Wygląda zatem, że to nie jest specyfika transów, tylko ogólnie "dziwnych" mniejszości, że odrzucają własną dziwność w oczach Kowalskiego i twierdzą, że ci obok są gorsi. Tak jakby Kowalskiego to przekonywało...

A dodatkowo takie "bardziej trans" to często więcej problemów ze sobą i otoczeniem, które nie są w tym ujęciu problemami (złe), tylko wyznacznikiem rozwiniętej transowości (dobre).
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 16:24
[autor]

Ludzie są mężczyznami bądź kobietami. Każda inna sytuacja postrzegana jest jako zaburzenie. Przykładowo, transseksualizm nie jest – jak chcą queerowcy – innym sposobem przeżywania swojej seksualności. Jest zaburzeniem tożsamości, nie zaś orientacji seksualnej. Mamy tu bowiem do czynienia z dysforią między subiektywnym poczuciem tego, kim jestem, a tym, jakie mam ciało. Oczywiście Kościół przyjmuje, że „męskość” i „kobiecość” są do pewnego stopnia konstrukcjami kulturowymi i społecznymi. Jednak w przeciwieństwie do reprezentantów teologii queer, nie zgadza się z twierdzeniem, że płeć jest konstruowana bez względu na biologię. Zdaniem Kościoła jest ona najpierw odkrywana, a dopiero potem interpretowana.

 

o. JACEK PRUSAK, SJ – teolog, psychoterapeuta, publicysta, redaktor „Tygodnika Powszechnego”

 

Stanowisko Przenajświętszego Kościoła Powszechnego jest w mniejszym stopniu oparte o stereotypy i mniej nacechowane dogmatyzmem niż sposób myślenia nas prawdziwych truuu TS, dla nas płeć oznacza dwa przeciwstawne bieguny, tzn. jeśli kobieta robi A to mężczyzna nie robi A lub B, ale robi A do miuns pierwszej albo Z. Jeśli ktoś się w schemat nie umie wpasować to nie jest godzien żyć jako k lub m, a jeśli nie jest truuuuu ts to nie dozna zaszczytu akceptacji środowiska. Cóż trzeba się z tym pogodzić i... odciąć od środowiska, ośmieszając je - wracamy więc do punktu wyjścia, bo przecież nikt z nas nie pasuje do tego ZŁEGO obrazu TS. I dlatego połowa TS brandzluje się, że nie są tak wykrzywieni jak truuu ts, a druga połowa brandzluje się tym, że są bardziej truuuu niż reszta udawanych zboków pseudo ts. Jest fajnie dla jednych i drugich - pielęgnujmy nasze truuu przekonania!!!

zmian: 1, ostatnia: nightmare - 2012.03.20, 16:28
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 18:21
[autor]
Rodzina przyszła na kolację do restauracji. Kelnerka przyjęła zamówienie od dorosłych, a potem zwróciła się do siedmiolatka.
„A ty, co zjesz?” zapytała.
Chłopiec popatrzył lękliwie dookoła stołu i powiedział: „Chciałbym hot-doga”.
Zanim kelnerka zdążyła zanotować zamówienie, włączyła się matka. „Żadnych hot dogów”, powiedziała. „Proszę mu przynieść stek z ziemniakami i marchewką”.
Kelnerka ją zignorowała. „Chcesz ketchup czy musztardę do hot doga?” zapytała chłopca.
„Ketchup”.
„Zaraz podam”, powiedziała kelnerka ruszając w stronę kuchni.
Po jej wyjściu zapadła pełna zdumienia cisza. W końcu chłopiec spojrzał na wszystkich obecnych i powiedział: „Wiecie, co? Ona uważa, że jestem prawdziwy!”
„Jak się mają twoje dzieci?”
„A dziękuję, obydwoje czują się świetnie”.
”W jakim są wieku?”
„Lekarz ma trzy lata, a prawnik pięć”.

Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 18:57
[autor]
Chyba już wiem, dlaczego jestem ts. Mamusia zabierała mnie na obiad do mc donalda :( na hamburgera, przez co PRAWDZIWE wartości są mi nie znane. Chociaż co do przyczyn występowania transseksualizmu, tak do końca nie mogę się zgodzić z Panem Terlikowskim. Uważam jednak, że tansseksualiści z porządnych rodzin są bardziej truu. Ech cholera, nie wiem w ogóle czy mam prawo się wypowiadać, bo chyba nie jestem ts, tylko zwykłą przeróbką, po prostu oszukuje innych ludzi, że jestem przedstawicielem innej płci niż moja PRAWDZIWA biologiczna - dziwne, że znajomi też się czasem nabierają i mylą. Absurd.
zmian: 3, ostatnia: nightmare - 2012.03.20, 19:05
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 19:28
[autor]
hmm
Ja bym powiedział ze transeksualizm (moim okiem) funkcjonuje po części jako społecznośc
( przeważnie chyba dla kogoś przez okres terapii). Raczej maksymalnie przez kilka lat.

Osoba odnajduje sie w tej społeczności (zlewa sie z nią ) , potem szuka róznic nastepnie podejmuje rywalizacje z innymi osobami  zeby zaznaczyć swoja obecność(zależnie jaką opcje reprezentuje).
 Na samym końcu zaprzestaje porównywaniu sie pozostałymi członkami społeczności tylko idzie krok dalej (kończy leczenie) i wchodzi zupełnie w inny ekosytem(stary ekostytem tylko z innymi możliwościami).

No wiec w sumie jak bija sie miedzy soba osoby ts to chyba do niczego to nie doprowadzi bo kazda raczej opuszcza te społeczność pozostawiając ta w miare naturalna czynność(rywalizacje i odnalezienie sie) następcą. Kontynuując rywalizacje już w docelowym zyciu.
Rywalizacje z mężczyznami lub kobietami na płaszczyżnie meżczyzna -mężczyzna , kobieta-kobieta albo w innych wariantach tylko już nie ts -ts albo ts-kobieta albo ts-mezczyzna.

Wiec widze to tak że to kwestia horyzontów(mozliwości) po części a po części to okres jakiś dostosowawczy.
Natomiast czy trzymanie sie wzrorców ma sens ?
Zalezy pewnie dla kogo przeciez jakos trzeba zacząć żeby ten życiorys przeżyć.
Wiec w sumie kwestie skali co jest true uwazam niejako za bezsensowana z racji na jej waskie ramy czasowe oraz ograniczona przydatnośc.
Natomiast ciekawym jest czy okreslenia kobieta , mężczyzna rzeczywiscie mają zastosowania w przypadku całej populacji. Pewnie nie ale na to recepty pewnie nie ma.
Tyle o ile mi sie wydaje ...
zmian: 2, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.20, 19:33
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.03.20, 19:35
[autor]
nightmare pisze:
Chyba już wiem, dlaczego jestem ts. Mamusia zabierała mnie na obiad do mc donalda :( na hamburgera, przez co PRAWDZIWE wartości są mi nie znane. Chociaż co do przyczyn występowania transseksualizmu, tak do końca nie mogę się zgodzić z Panem Terlikowskim. Uważam jednak, że tansseksualiści z porządnych rodzin są bardziej truu. Ech cholera, nie wiem w ogóle czy mam prawo się wypowiadać, bo chyba nie jestem ts, tylko zwykłą przeróbką, po prostu oszukuje innych ludzi, że jestem przedstawicielem innej płci niż moja PRAWDZIWA biologiczna - dziwne, że znajomi też się czasem nabierają i mylą. Absurd.
Specjalnie dla Ciebie inna przypowiastka :)
ODRÓŻNIANIE CHŁOPCÓW OD DZIEWCZYNEK
Widzą, nie to, co jest,
ale to, co ich nauczono widzieć.
Tommy właśnie wrócił z plaży.
„Czy były tam inne dzieci?” zapytała go matka.
„Tak”, powiedział Tommy.
„Chłopcy czy dziewczynki?”
„Skąd mogłem wiedzieć! Nie mieli na sobie ubrań'


‹!--[if gte mso 9]› Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE MicrosoftInternetExplorer4
zmian: 2, ostatnia: wronowata - 2012.03.20, 20:11
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 10:27
[autor]
marcin pisze:
Wygląda zatem, że to nie jest specyfika transów, tylko ogólnie "dziwnych" mniejszości, że odrzucają własną dziwność w oczach Kowalskiego i twierdzą, że ci obok są gorsi. Tak jakby Kowalskiego to przekonywało...


Co ciekawe, nie dotyczy to wyłącznie ludzi LGBT i środowisk lewicowych, ale także... skrajnej prawicy. To, co opisujesz, przypomina mi kłótnie w środowisku prawicowych nacjonalistów. Spieranie się, kto jest naprawdę ideowy, a kto pełni funkcję konia trojańskiego (przysłanego przez ABW lub obcą agenturę).

 

Ale tak samo jest w subkulturach młodzieżowych, gdzie dzieli się ludzi na "true" i "pozerów". Dotyczy to rozmaitych subkultur, zwłaszcza tych, które słuchają różnych odmian rocka i metalu.

 

Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 10:54
[autor]
osoba_fizyczna pisze:
marcin pisze:
Wygląda zatem, że to nie jest specyfika transów, tylko ogólnie "dziwnych" mniejszości, że odrzucają własną dziwność w oczach Kowalskiego i twierdzą, że ci obok są gorsi. Tak jakby Kowalskiego to przekonywało...


Co ciekawe, nie dotyczy to wyłącznie ludzi LGBT i środowisk lewicowych, ale także... skrajnej prawicy. To, co opisujesz, przypomina mi kłótnie w środowisku prawicowych nacjonalistów. Spieranie się, kto jest naprawdę ideowy, a kto pełni funkcję konia trojańskiego (przysłanego przez ABW lub obcą agenturę).

 

Ale tak samo jest w subkulturach młodzieżowych, gdzie dzieli się ludzi na "true" i "pozerów". Dotyczy to rozmaitych subkultur, zwłaszcza tych, które słuchają różnych odmian rocka i metalu.

 

To dotyczy wszelkich dziedzin życia. Np. wśród graczy podział na hardcorowców i niedzielnych graczy, wśród linuxowców na GNUjników i tych spod ciemnej gwiazdy. Jednocześnie  świat przyrody pokazuje, że najlepiej być oportunistą np. taki lis to dziki stwór a w mieście sobie świetnie radzi, czego o lwie powiedzieć nie można.
Ja tam jestem casual ts i wszystkim true wara od tego.
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 11:31
[autor]
Za bycie true aktualnie wypłacane są spore dotacje od państwa więc się nie dziwię, że wielu ludziom na tym zależy. Dodatkowo pytają o zawartość majtek w czasie rozmów kwalifikacyjnych dlatego da się zauważyć, że true zarabiają w gruncie rzeczy więcej i pracują na lepiej sytuowanych stanowiskach niż nie true ts, czy o zgrozo tg. Tych ostatnich nie raz widuje się jak żebrzą pod kościołami.
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 11:40
[autor]
autumn pisze:
Za bycie true aktualnie wypłacane są spore dotacje od państwa więc się nie dziwię, że wielu ludziom na tym zależy. Dodatkowo pytają o zawartość majtek w czasie rozmów kwalifikacyjnych dlatego da się zauważyć, że true zarabiają w gruncie rzeczy więcej i pracują na lepiej sytuowanych stanowiskach niż nie true ts, czy o zgrozo tg. Tych ostatnich nie raz widuje się jak żebrzą pod kościołami.
A to jakiś wniosek musze napisać? Wniosek true ts o dotację? Ja moge być nawet i murzynką jeśli dostanę z tej racji kasę ;D
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 12:50
[autor]
Do tego dochodzi elitarność :)
zmian: 1, ostatnia: autumn - 2012.05.06, 12:52
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 15:42
[autor]
To ja mogę dodać jeszcze kilka poziomów:
- transgenderyści,
- transwestyci typu podwójnej roli (których to nie podnieca),
- transwestyci typu podwójnej roli (których to podnieca,
- fetyszyści tranwestytystyczni (których to tylko podnieca),
- fetyszyści tranwestytystyczni (których to tylko podnieca i nie depilują nóg),

Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 20:47
[autor]
Idąc dalej tropem wieży Babel możemy zejść do piwnic i podziemi, gdzie na dziewiątym poziomie piekieł siedzi mężczyzna, a na 16 sam Diablo.
zmian: 2, ostatnia: wronowata - 2012.05.06, 21:07
Re: Szkodliwość ˝true transowości˝, warotściowania ludzi it 2012.05.06, 21:41
[autor]
wronowata pisze:
a na 16 (ujemnym poziomie) sam Diablo.
No... bo on taki męski


na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj