Stres, strach lęk

  liczba postów: 56
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Stres, strach lęk 2012.03.04, 22:45
[autor]
 Ostatnimi czasy żyję w potwornym stresie i lęku przed przyszłością najbliższa tym bardziej, że rodzina grozi mi wyrzuceniem z domu jeśli pójdę do pracy a zarabiac muszę, aby mieć na leczenie a rodzina kasy mi nie da, zresztą nie chce ciągnąć jak jakiś pasożyt kasy. Zresztą wykańcza mnie psychicznie to co doświadczam w domu - uważanie osoby i wszystkiego co zrobi (nawet coś skonstruuje) za coś gorszego bo jest się taką a nie inną osobą. Kłopoty związane z szukaniem pracy a raczej kombinowaniem jakimkolwiek bo skoro grożą mi wywaleniem tylko za to, ze sama chce zarabiać.

Sama nie wiem już co mam robić, aby wyzbyć stresu i ciągłego przejmowania się. Mam dosyć tych debili w domu. Ten tekst musiałam pisać z wieloma przerwami bo ciągle zaglądają z tym swoim złośliwym uśmieszkiem co pisze, z kim i dlaczego. Spada mi nastrój już mimowolnie, najgorsze jest to, że z powodu mnie cierpią inni wokół mnie, chociaż mówią, że wszystko ok. jest. Z drugiej strony – oni również mają swoje życie i swoje problemy o wiele gorsze od moich. Nie wiem – może powinnam bardziej dojrzeć i w tym wszystkim tkwi mój problem.

Nie chcę, aby z mojego powodu cierpiała osoba, którą kocham – osobiście nie zasługuję na tak piękną i wspaniałą osobę. Ona dałą mi o wiele wiecej niż ja. Nie mogłam wielu rzeczy zrobić bo żyje w takim a nie innym miejscu, gdzie już po 18/19 musze być w domu, gdzie poza domem mogę być max.5-6h a to za mało czasu, tymbardziej, że ta osoba mieszka daleko ode mnie.

Z powodu tych stresów zaniedbuje niektóre kontakty z ludźmi, które nabyłam – po prostu czasem już z powodu tych myśli nie mam ochoty na kontakt z osobami, którymi wcześniej chciałam gadać a rozmawiam tylko z najbliższym gronem osób w tym z moją miłością.

Wybaczcie, że znów żale się z swoich problemów….ale nie wiem jak już walczyć z tym i uspokoić się wewnętrznie.

Pzdr.

zmian: 1, ostatnia: samantha - 2012.03.04, 22:45
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 01:03
[autor]
Uciekaj z tego domu - to przede wszystkim. Znajdź pracę i wynajmij coś choćby w kilka osób, a jak już będziesz na tym etapie, to kombinuj, jak zacząć leczenie i gdzie wtedy zamieszkać.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 02:13
[autor]
samantha pisze:
 Ostatnimi czasy żyję w potwornym stresie i lęku przed przyszłością najbliższa tym bardziej, że rodzina grozi mi wyrzuceniem z domu jeśli pójdę do pracy a zarabiac muszę, aby mieć na leczenie a rodzina kasy mi nie da, zresztą nie chce ciągnąć jak jakiś pasożyt kasy. Zresztą wykańcza mnie psychicznie to co doświadczam w domu - uważanie osoby i wszystkiego co zrobi (nawet coś skonstruuje) za coś gorszego bo jest się taką a nie inną osobą. Kłopoty związane z szukaniem pracy a raczej kombinowaniem jakimkolwiek bo skoro grożą mi wywaleniem tylko za to, ze sama chce zarabiać.

Sama nie wiem już co mam robić, aby wyzbyć stresu i ciągłego przejmowania się. Mam dosyć tych debili w domu. Ten tekst musiałam pisać z wieloma przerwami bo ciągle zaglądają z tym swoim złośliwym uśmieszkiem co pisze, z kim i dlaczego. Spada mi nastrój już mimowolnie, najgorsze jest to, że z powodu mnie cierpią inni wokół mnie, chociaż mówią, że wszystko ok. jest. Z drugiej strony – oni również mają swoje życie i swoje problemy o wiele gorsze od moich. Nie wiem – może powinnam bardziej dojrzeć i w tym wszystkim tkwi mój problem.

Nie chcę, aby z mojego powodu cierpiała osoba, którą kocham – osobiście nie zasługuję na tak piękną i wspaniałą osobę. Ona dałą mi o wiele wiecej niż ja. Nie mogłam wielu rzeczy zrobić bo żyje w takim a nie innym miejscu, gdzie już po 18/19 musze być w domu, gdzie poza domem mogę być max.5-6h a to za mało czasu, tymbardziej, że ta osoba mieszka daleko ode mnie.

Z powodu tych stresów zaniedbuje niektóre kontakty z ludźmi, które nabyłam – po prostu czasem już z powodu tych myśli nie mam ochoty na kontakt z osobami, którymi wcześniej chciałam gadać a rozmawiam tylko z najbliższym gronem osób w tym z moją miłością.

Wybaczcie, że znów żale się z swoich problemów….ale nie wiem jak już walczyć z tym i uspokoić się wewnętrznie.

Pzdr.

/cytat Uważaj!!!
Nie słuchaj Fleji. Masz umysł analityczny, użyj go i przechytrz wszystkich.
Zastanów się, bo każde podjęte decyzje determinują Twoją przyszłość i za każdym razem możliwości wyboru będą mniejsze. Nie ma nic za darmo, za wszystko musisz płacić, wyrzeczeniami, poniżeniem i cierpieniem. Świat jest okrutny dlatego do celu trwaj powoli. Wylej fundament dla nowej osoby którą chcesz być, uzyskaj wykształcenie (dla Ciebie pewnie żaden problem) by jedynym Twoim zmartwieniem nie było przetrwanie. Załóż konto. Zbieraj środki na terapię od prawdziwych altruistów (Freja zabuli za swój tekst).
Zasiej nasiona jeśli chcesz zbierać plony. To trwa. Jesteś młodym człowiekiem i praca w tym wieku to fikcja tak samo jak samodzielność, trzeba być idiotą by pójść na gościniec świata!
Wzruszenie pozwala mi tylko na tyle. Życzę wytrwałości i konsekwencji w działaniach.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 02:26
[autor]
freja pisze:
Uciekaj z tego domu - to przede wszystkim. Znajdź pracę i wynajmij coś choćby w kilka osób, a jak już będziesz na tym etapie, to kombinuj, jak zacząć leczenie i gdzie wtedy zamieszkać.
/cytat Czy ty na pewno wiesz co czynisz? Czy odpowiedzialność może kosztować Twoje życie? na pewno tak. Myślę że  &§®#$@%?*€©!!!!!!!!
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 09:18
[autor]
Ona nikogo nie krzywdzi i nigdy nie skrzywdziła, Barbwire, i nie pisz jej głupot, bo samobójstwo nigdy nie jest wyjściem. Byłoby przekreśleniem wszystkiego co jej zostało, wszystkich szans, bo życia pozagrobowego nie ma i w niebie dziewczyną nie będzie ani się jako kobieta nie odrodzi.    


Ale wytrzymasz, Samantho. Już niewiele Ci zostało.

zmian: 3, ostatnia: jul7 - 2012.03.05, 09:28
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 09:21
[autor]
simone pisze:
freja pisze:
Uciekaj z tego domu - to przede wszystkim. Znajdź pracę i wynajmij coś choćby w kilka osób, a jak już będziesz na tym etapie, to kombinuj, jak zacząć leczenie i gdzie wtedy zamieszkać.
/cytat Czy ty na pewno wiesz co czynisz? Czy odpowiedzialność może kosztować Twoje życie? na pewno tak. Myślę że  &§®#$@%?*€©!!!!!!!!

"Nie słuchaj Fleji.  (Freja zabuli za swój tekst)."
Simone
czy możesz wyjaśnić co miałaś na myśli ?
J.B.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 09:23
[autor]
simone pisze:
freja pisze:
Uciekaj z tego domu - to przede wszystkim. Znajdź pracę i wynajmij coś choćby w kilka osób, a jak już będziesz na tym etapie, to kombinuj, jak zacząć leczenie i gdzie wtedy zamieszkać.
/cytat Czy ty na pewno wiesz co czynisz? Czy odpowiedzialność może kosztować Twoje życie? na pewno tak. Myślę że  &§®#$@%?*€©!!!!!!!!
Dom, który opisała ta laska jest chory. Może oczywiście próbować dostosować się do tamtejszych wymogów, zgodzić na kontrolowanie siebie, inwigilację, nie pójść do pracy, bo jej zabraniają itp, po to, żeby ktoś płacił za jej studia. Ok - jeśli uważa, że da tak radę, niech próbuje, ale podejrzewam, że po kilku kolejnych latach (już jako osoba dorosła) w takiej rodzinie, będzie musiała potem leczyć się ze wszystkich skrzywień, których się przy okazji nabawi. Usamodzielnianie się w tym wielu nie jest może nagminne, ale raczej nikomu nie zaszkodzi. Ludzie wjeżdżają na studia do innego miasta, mieszkają w akademikach, szukają roboty. Owszem, może być trudno, ale ma szansę przy okazji czegoś się nauczyć i poznać swoją wartość.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 10:17
[autor]
Współczuję Ci Samanto. Nic nie jest ważniejsze niż to co nazywamy "domem". Choć zarzucę pewnym wyświechtanym tekstem, to ma on dużo prawdziwości w sobie. "Nie ma tego złego co na dobre by nie  wyszło". I nie oznacza to bynajmniej podejścia w stylu: "optymista to i na cmentarzu widzi same plusy" - jednak swoją drogą to też jest prawdziwe.
Wszystko zależy od Twojego źródłowego nastawienia. Możesz pomyśleć w sposób następujący: "to, że jest tak chu?@wo oznacza, że mam motywację do tego by coś zmieniać". Z doświadczenia wiem, że im gorzej tym lepiej dla motywacji i działania na rzecz zmiany.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 13:13
[autor]
barbwire pisze:
A NIE JUŻ WIEM. Wykorzystujesz sytuację żeby pozbyć się z forum jedynej osoby której naprawdę zależy na pomaganiu innym.
Wiedziałam! Rządzą nami Reptilioni!!!!
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 13:43
[autor]
kurde ...jest pytanie i znowu waśnie i spory
powiedzcie mi kto tak naprawde na tym korzysta bo nie zauwazyłem jeszcze
Ja uwazam ze postawa wszystko albo nic to postawa depresyjna.
Powiedzmy ze depresji jeszcze nie przerobiłem do końca.
Moim zadaniem poza wszystko i nic tak naprawde jest cała reszta ktora wymaga dopiero omówienia.
zmian: 2, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.05, 13:45
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 14:21
[autor]

Ściemniaczu, słusznie mówisz. Postawa wszystko albo nic jest typowa dla osób dramatyzujących, zdesperowanych, nerwowych i nieodpornych na stres, czyli bardzo podatnych na depresję lub już ją mających. Ogólnie jest bardzo szkodliwa, bo osłabia odporność i zdolność radzenia sobie z problemami. Zamiast pomyśleć "jestem w takiej a takiej sytuacji, jakie mam wyjścia?" i poszukać ich jak najwięcej (nie uda się to? spróbujemy innego!), człowiek koncentruje się na dwóch ekstremalnych opcjach, nie widząc żadnej innej drogi, nie umiejąc podzielić celów na drobniejsze i dążyć do nich po kawałku albo poprosić o wsparcie... Wtedy albo działa i wygrywa, albo się poddaje i umiera (tu: dosłownie!), ale kompletnie nie umie znaleźć innej drogi do celu, bo odgórnie zakłada, że takich dróg nie ma.


Co do rozwiązań TEJ sytuacji - przychylam się do propozycji usamodzielnienia się jak najszybciej. Wiem, jak wygląda toksyczny dom i jak to niszczy psychikę, widziałem osoby, które zwlekały i w efekcie są totalnie rozbite. Im szybciej się z takiego środowiska ucieknie, tym lepiej. I dopiero kiedy się uwolni od TAKIEJ rodziny - można koncentrować się na realizowaniu innych celów, już bez takich przeszkód. Bo w takim domu po prostu na starcie jest się 10x słabszym i mniej odpornym na wszystko, co się dzieje poza nim.

Ludzie świeżo po maturze radzą sobie w obcych miastach. Nawet sami, na własną rękę. Owszem, czasem to oznacza jakieś wyrzeczenia, porozkładanie realizacji planów w czasie - ale żyją i są wolni. Także od dalszych toksyn.

Tak naprawdę: byle do 18, potem można układać sobie życie po swojemu i rodzicom nic do tego :)

Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 16:24
[autor]
freja pisze:
simone pisze:
freja pisze:
Uciekaj z tego domu - to przede wszystkim. Znajdź pracę i wynajmij coś choćby w kilka osób, a jak już będziesz na tym etapie, to kombinuj, jak zacząć leczenie i gdzie wtedy zamieszkać.
/cytat Czy ty na pewno wiesz co czynisz? Czy odpowiedzialność może kosztować Twoje życie? na pewno tak. Myślę że  &§®#$@%?*€©!!!!!!!!
Dom, który opisała ta laska jest chory. Może oczywiście próbować dostosować się do tamtejszych wymogów, zgodzić na kontrolowanie siebie, inwigilację, nie pójść do pracy, bo jej zabraniają itp, po to, żeby ktoś płacił za jej studia. Ok - jeśli uważa, że da tak radę, niech próbuje, ale podejrzewam, że po kilku kolejnych latach (już jako osoba dorosła) w takiej rodzinie, będzie musiała potem leczyć się ze wszystkich skrzywień, których się przy okazji nabawi. Usamodzielnianie się w tym wielu nie jest może nagminne, ale raczej nikomu nie zaszkodzi. Ludzie wjeżdżają na studia do innego miasta, mieszkają w akademikach, szukają roboty. Owszem, może być trudno, ale ma szansę przy okazji czegoś się nauczyć i poznać swoją wartość.
/cytat Aaach 94, rocznik 94 wydawał mi się niepełnoletni. A tu prawie matura. Dobra, sytuacja  Samanty jest prosta, to znaczy jest beznadziejna. Dlaczego Frejo jej wierzysz, może nawet "nadinterpretujesz". Pomyśl, rodzic który za złamanie zakazu wyrzuci z domu ale posłusznej będzie płacić za jej studia (chyba bo to Ty powiedziałaś), jakim może być człowiekiem? raczej typowym. Stary daje ultimatum. Czy chce się pozbyć dziecka? ano chyba nie. Zgaduję że Samantha ma rodzeństwo bo inaczej nie byłoby nawet internetu. A teraz prosta sprawa czyli samodzielność i przy tym Frejo mam pytanie do Ciebie - Wiesz ile kosztuje kWh? Wiesz jakie są zarobki w fabryce chłodnic, supermarkecie lub prywatnym sklepie? bo ceny wynajmu mieszkania są dobrze znane 1000zł i masz luksus media 500, żarcie jest cholernie drogie... a jeszcze zadatek na wynajem 2000zł. Frejo gdzie Ty żyjesz? Rzeczą ogólnie znaną wszystkim rodzicom, dziadkom, wnukom i polityką jest to że niema takiej opcji by człowiek w wieku 20 lat był samowystarczalnym. Opcja następna to mieszkanie z bandą studentów. wesoło i nawet tanio, tylko to niczego nie zmienia bo współlokatorzy się rozejdą i człowiek z 1600zł w kieszeni znów musi wynajmować samemu. Można też skakać z jednego miejsca na drugie. Człowiek Cyborg. Wiesz jaką swoją wartość odkryje Samanta? 1200 złotych w pierwszym roku zatrudnienia. Tyle właśnie Samantha jest warta. Moja propozycja:
ZRZUĆMY SIĘ NA NIĄ!!!! bando hipokrytów!!!
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 16:29
[autor]
julita_borowska pisze:
simone pisze:
freja pisze:
Uciekaj z tego domu - to przede wszystkim. Znajdź pracę i wynajmij coś choćby w kilka osób, a jak już będziesz na tym etapie, to kombinuj, jak zacząć leczenie i gdzie wtedy zamieszkać.
/cytat Czy ty na pewno wiesz co czynisz? Czy odpowiedzialność może kosztować Twoje życie? na pewno tak. Myślę że  &§®#$@%?*€©!!!!!!!!

"Nie słuchaj Fleji.  (Freja zabuli za swój tekst)."
Simone
czy możesz wyjaśnić co miałaś na myśli ?
J.B.
/cytat § 281 KK
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 16:35
[autor]

Samantho - Przemyśl dokładnie sprawę jak uniezależnić się finansowo. Masz w sobei pokłady normalności i dobra i mimo że nie masz łatwo to nie ma sytuacji bez wyjścia. Twój przeogromny atut to młodość, za rok, dwa będziesz miałą szanse na realną samodzielność i wtedy zrobisz jak uważasz. Pozostawanei w domu rżnei Ci psychikę ale po tym co piszesz widać że masz już wykształconą posatwę obronną i możesz jezszce rok dwa przetrzymać . Skok w samodzielność bez realnego wsparcia z zewnątrz jest niezwykle trudny, szczególnie w Polskich realiach trynku pracy oraz tego że wykształcenia w tym momencie praktycznei nie masz. Ewentualne problemy masz szansę za rok dwa szybko przepracować w czasie psychoterapii, może nawet teraz by Ci to bardzo pomogło.

 

Krótko mówiąc - przygotuj sobie trochę "gruntu" oderwij sie wtedy od rodziny (jesli nie będzie innego wyjścia) i zacznij żyć, jesteś mocna, transy tak mają - dasz radę.   

Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 16:45
[autor]

@Simone:


Ja byłem samowystarczalny w wieku 21 lat. Pracowałem (pierwsza firma), zarabiałem ówczesne minimum krajowe i mieszkałem najpierw za darmo sam w mieszkaniu użyczonym mi przez znajomą, a potem z kilkorgiem studentów i płaciłem za pokój połowę zarobków. Nie tylko dało się żyć, ale nawet byłem dużo szczęśliwszy niż kiedykolwiek przedtem. Choć oczywiście idealnie nie było.
Jako że chodziłem wcześniej do liceum dla trudnej młodzieży, widziałem mnóstwo samodzielnych osiemnasto- i dziewiętnastolatków, którzy pouciekali z domów i jakoś żyli oraz nigdy w życiu nie wróciliby do rodziny. Mam z nimi kontakt - w większości wyszli na swoje, mają się dobrze, poukładali swoje życia. Ale gdyby dłużej zostali z rodziną, byłoby im trudniej: toksyczne rodziny rozwalają psychikę.

Nie wiem, czemu zarażasz Samanthę swoją frustracją i niezadowoleniem ze świata oraz przekonaniem, że się nie da.
Ostatnie, czego potrzebuje człowiek w kryzysie, to informacji, że sytuacja jest beznadziejna i sam sobie nie poradzi. Zwłaszcza fałszywa. Owszem - różowo nie będzie. Ale jeśli ktoś naprawdę chce się usamodzielnić, może to zrobić nawet w liceum, byle by był pełnoletni.

Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 16:56
[autor]
Życie płata różne figle. Jednemu da bezinteresownych przyjaciół, innym bogatych rodziców, jeszcze innym problemy z identyfikacją płciową, niektórym wszystkiego po trochu. Nie oznacza to bynajmniej, że mogę powiedzieć "Ja w twoim wieku miałam/em ....". Egzystencja jednego jest niesprowadzalna do drugiego i tyle.
Miarą cierpienia jest subiektywna ocena osoby cierpiącej.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 17:02
[autor]
simone pisze:
julita_borowska pisze:
"Nie słuchaj Fleji.  (Freja zabuli za swój tekst)."
Simone
czy możesz wyjaśnić co miałaś na myśli ?
J.B.
/cytat § 281 KK
Hm...

Kradzież rozbójnicza - art. 281 Kodeksu karnego


art. 281 Kto, w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy, bezpośrednio po dokonaniu kradzieży, używa przemocy wobec osoby lub grozi natychmiastowym jej użyciem albo doprowadza człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Coś mi tu chyba normalnie umyka :-/
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 17:19
[autor]
No dobrze, trochę faktów.
Student wynajmuje mieszkanie w Łodzi - dwupokojowe ok 100m2 z garażem.
Koszt 1500zł/miesiąc. 
Mieszka razem ze swoją dziewczyną w jednym pokoju.
Drugi pokój podnajmuje dwójce studentów za 750zł.
Zatem miesięczny koszt najmu wynosi go 375zł +opłaty ok 150zł
= 525 zł

Ów student dorabia sobie w czasie wolnym od nauki w kilku firmach. - W warsztacie samochodowym, pub-ie i u mnie.
Miesięcznie wyciąga ok 1500zł, co jak na czasy kryzysu, oraz fakt, że jego dziewczyna też pracuje, nie jest najgorszą sytuacją. 

Podobnych studentów w Polsce jest wielu i jakoś sobie radzą.
J.B.
 

Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 17:22
[autor]
simone pisze:
Dlaczego Frejo jej wierzysz, może nawet "nadinterpretujesz". Pomyśl, rodzic który za złamanie zakazu wyrzuci z domu ale posłusznej będzie płacić za jej studia (chyba bo to Ty powiedziałaś), jakim może być człowiekiem? raczej typowym. Stary daje ultimatum. Czy chce się pozbyć dziecka? ano chyba nie.
A dlaczego wierzę komukolwiek? Zakładam wstępnie, że człowiek mówi prawdę, dopóki, nie natknę się na dowody mówiące, że kłamie.
On w żadnym razie nie ma prawa dawania jej takiego ultimatum. Widać wyraźnie, że zależy mu na utrzymaniu nad nią kontroli, a zależność finansowa jest jedną z lepszych metod. Jakim jest człowiekiem? Zaborczym, zaborczym wobec dorosłego człowieka, próbując go łamać, zamiast pozwalać mu się rozwijać.

simone pisze:
A teraz prosta sprawa czyli samodzielność i przy tym Frejo mam pytanie do Ciebie - Wiesz ile kosztuje kWh? Wiesz jakie są zarobki w fabryce chłodnic, supermarkecie lub prywatnym sklepie? bo ceny wynajmu mieszkania są dobrze znane
Są znane i tyczą się tak 18-latka, jak i 30-latka. Ktoś te mieszkania wynajmuje, ktoś w nich mieszka, ktoś zarabia na swoje życie. Nie wiem, ile kosztuje kWh, ale rachunki płacę co miesiąc. Przy dwóch ludziach, dwóch odpalonych większość czasu kompach i dość rozrzutnym zużywaniu wody i gazu wychodzi jakieś 500-700 zł miesięcznie.

simone pisze:
Rzeczą ogólnie znaną wszystkim rodzicom, dziadkom, wnukom i polityką jest to że niema takiej opcji by człowiek w wieku 20 lat był samowystarczalnym. Opcja następna to mieszkanie z bandą studentów. wesoło i nawet tanio, tylko to niczego nie zmienia bo współlokatorzy się rozejdą i człowiek z 1600zł w kieszeni znów musi wynajmować samemu.
Rodzice też jej nie będą utrzymywać w nieskończoność. Usamodzielnić będzie się musiała prędzej czy później. Czy może zasugerujesz jej żeby do śmierci pozostała na garnuszku rodziców, bo przecież za pieniądze, które można w Polsce zarobić, nie da się w Polsce utrzymać?
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:08
[autor]
julita_borowska pisze:
No dobrze, trochę faktów.
Student wynajmuje mieszkanie w Łodzi - dwupokojowe ok 100m2 z garażem.
Koszt 1500zł/miesiąc. 
Mieszka razem ze swoją dziewczyną w jednym pokoju.
Drugi pokój podnajmuje dwójce studentów za 750zł.
Zatem miesięczny koszt najmu wynosi go 375zł +opłaty ok 150zł
= 525 zł

Ów student dorabia sobie w czasie wolnym od nauki w kilku firmach. - W warsztacie samochodowym, pub-ie i u mnie.
Miesięcznie wyciąga ok 1500zł, co jak na czasy kryzysu, oraz fakt, że jego dziewczyna też pracuje, nie jest najgorszą sytuacją. 

Podobnych studentów w Polsce jest wielu i jakoś sobie radzą.
J.B.
 

/cytat O wreszcie konkretne przykłady. Zaczynacie układać plany i może rozwiążecie problem Samanthy.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:10
[autor]
marcin pisze:

@Simone:


Ja byłem samowystarczalny w wieku 21 lat. Pracowałem (pierwsza firma), zarabiałem ówczesne minimum krajowe i mieszkałem najpierw za darmo sam w mieszkaniu użyczonym mi przez znajomą, a potem z kilkorgiem studentów i płaciłem za pokój połowę zarobków. Nie tylko dało się żyć, ale nawet byłem dużo szczęśliwszy niż kiedykolwiek przedtem. Choć oczywiście idealnie nie było.
Jako że chodziłem wcześniej do liceum dla trudnej młodzieży, widziałem mnóstwo samodzielnych osiemnasto- i dziewiętnastolatków, którzy pouciekali z domów i jakoś żyli oraz nigdy w życiu nie wróciliby do rodziny. Mam z nimi kontakt - w większości wyszli na swoje, mają się dobrze, poukładali swoje życia. Ale gdyby dłużej zostali z rodziną, byłoby im trudniej: toksyczne rodziny rozwalają psychikę.

Nie wiem, czemu zarażasz Samanthę swoją frustracją i niezadowoleniem ze świata oraz przekonaniem, że się nie da.
Ostatnie, czego potrzebuje człowiek w kryzysie, to informacji, że sytuacja jest beznadziejna i sam sobie nie poradzi. Zwłaszcza fałszywa. Owszem - różowo nie będzie. Ale jeśli ktoś naprawdę chce się usamodzielnić, może to zrobić nawet w liceum, byle by był pełnoletni.

/cytat Firma też jest jakimś pomysłem. Gratuluje.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:16
[autor]
freja pisze:
simone pisze:
Dlaczego Frejo jej wierzysz, może nawet "nadinterpretujesz". Pomyśl, rodzic który za złamanie zakazu wyrzuci z domu ale posłusznej będzie płacić za jej studia (chyba bo to Ty powiedziałaś), jakim może być człowiekiem? raczej typowym. Stary daje ultimatum. Czy chce się pozbyć dziecka? ano chyba nie.
A dlaczego wierzę komukolwiek? Zakładam wstępnie, że człowiek mówi prawdę, dopóki, nie natknę się na dowody mówiące, że kłamie.
On w żadnym razie nie ma prawa dawania jej takiego ultimatum. Widać wyraźnie, że zależy mu na utrzymaniu nad nią kontroli, a zależność finansowa jest jedną z lepszych metod. Jakim jest człowiekiem? Zaborczym, zaborczym wobec dorosłego człowieka, próbując go łamać, zamiast pozwalać mu się rozwijać.

simone pisze:
A teraz prosta sprawa czyli samodzielność i przy tym Frejo mam pytanie do Ciebie - Wiesz ile kosztuje kWh? Wiesz jakie są zarobki w fabryce chłodnic, supermarkecie lub prywatnym sklepie? bo ceny wynajmu mieszkania są dobrze znane
Są znane i tyczą się tak 18-latka, jak i 30-latka. Ktoś te mieszkania wynajmuje, ktoś w nich mieszka, ktoś zarabia na swoje życie. Nie wiem, ile kosztuje kWh, ale rachunki płacę co miesiąc. Przy dwóch ludziach, dwóch odpalonych większość czasu kompach i dość rozrzutnym zużywaniu wody i gazu wychodzi jakieś 500-700 zł miesięcznie.

simone pisze:
Rzeczą ogólnie znaną wszystkim rodzicom, dziadkom, wnukom i polityką jest to że niema takiej opcji by człowiek w wieku 20 lat był samowystarczalnym. Opcja następna to mieszkanie z bandą studentów. wesoło i nawet tanio, tylko to niczego nie zmienia bo współlokatorzy się rozejdą i człowiek z 1600zł w kieszeni znów musi wynajmować samemu.
Rodzice też jej nie będą utrzymywać w nieskończoność. Usamodzielnić będzie się musiała prędzej czy później. Czy może zasugerujesz jej żeby do śmierci pozostała na garnuszku rodziców, bo przecież za pieniądze, które można w Polsce zarobić, nie da się w Polsce utrzymać?
/cytat Wszyscy zaczęli myśleć konstruktywnie i tworzyć alternatywy z których Samantha może skorzystać, tylko Ty ciągle stoisz w miejscu.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:21
[autor]
simone pisze:
julita_borowska pisze:
No dobrze, trochę faktów.
Student wynajmuje mieszkanie w Łodzi - dwupokojowe ok 100m2 z garażem.
Koszt 1500zł/miesiąc. 
Mieszka razem ze swoją dziewczyną w jednym pokoju.
Drugi pokój podnajmuje dwójce studentów za 750zł.
Zatem miesięczny koszt najmu wynosi go 375zł +opłaty ok 150zł
= 525 zł

Ów student dorabia sobie w czasie wolnym od nauki w kilku firmach. - W warsztacie samochodowym, pub-ie i u mnie.
Miesięcznie wyciąga ok 1500zł, co jak na czasy kryzysu, oraz fakt, że jego dziewczyna też pracuje, nie jest najgorszą sytuacją. 

Podobnych studentów w Polsce jest wielu i jakoś sobie radzą.
J.B.
 

/cytat O wreszcie konkretne przykłady. Zaczynacie układać plany i może rozwiążecie problem Samanthy.

Simone
Nikt biznesplanu dla Samanthy nie ułoży.
Nie wiemy gdzie mieszka, jak wygląda rynek pracy w jej okolicy, czym się interesuje i w jakich zawodach czułaby się najlepiej. 
Możemy co najwyżej, na znanych nam przykładach podpowiadać kierunki, w których mogłaby spróbować pójść, by się usamodzielnić.
(Tutaj muszę zastrzec, że zakładam, że Samantha jest osobą pełnoletnią)
:)
Zatem Samantho, opowiedz coś o sobie, jeśli oczekujesz z naszej strony pomocy.
J.B. 
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:25
[autor]
simone pisze:
Wszyscy zaczęli myśleć konstruktywnie i tworzyć alternatywy z których Samantha może skorzystać, tylko Ty ciągle stoisz w miejscu.
nie ma to jak dobry scenariusz ...musze przyznac ze mnie to rozbawiło

zmian: 3, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.05, 19:28
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:26
[autor]
Wszystko fajnie, są przykłady że ludziom się udaje. Podajecie nawet własne ale chyba tylko po to żeby udowodnić że się mylę, a wy jesteście zajebiści. Teraz schylcie wasze ogromne ciała nad Samanthą i stwórzcie rozwiązanie skrojone na jej miarę.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:31
[autor]
simone pisze:
Wszystko fajnie, są przykłady że ludziom się udaje. Podajecie nawet własne ale chyba tylko po to żeby udowodnić że się mylę, a wy jesteście zajebiści. Teraz schylcie wasze ogromne ciała nad Samanthą i stwórzcie rozwiązanie skrojone na jej miarę.
  No dobrze a co Ty w takim razie proponujesz od siebie ?

zmian: 1, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.05, 18:31
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:34
[autor]
julita_borowska pisze:
simone pisze:
julita_borowska pisze:
No dobrze, trochę faktów.
Student wynajmuje mieszkanie w Łodzi - dwupokojowe ok 100m2 z garażem.
Koszt 1500zł/miesiąc. 
Mieszka razem ze swoją dziewczyną w jednym pokoju.
Drugi pokój podnajmuje dwójce studentów za 750zł.
Zatem miesięczny koszt najmu wynosi go 375zł +opłaty ok 150zł
= 525 zł

Ów student dorabia sobie w czasie wolnym od nauki w kilku firmach. - W warsztacie samochodowym, pub-ie i u mnie.
Miesięcznie wyciąga ok 1500zł, co jak na czasy kryzysu, oraz fakt, że jego dziewczyna też pracuje, nie jest najgorszą sytuacją. 

Podobnych studentów w Polsce jest wielu i jakoś sobie radzą.
J.B.
 

/cytat O wreszcie konkretne przykłady. Zaczynacie układać plany i może rozwiążecie problem Samanthy.

Simone
Nikt biznesplanu dla Samanthy nie ułoży.
Nie wiemy gdzie mieszka, jak wygląda rynek pracy w jej okolicy, czym się interesuje i w jakich zawodach czułaby się najlepiej. 
Możemy co najwyżej, na znanych nam przykładach podpowiadać kierunki, w których mogłaby spróbować pójść, by się usamodzielnić.
(Tutaj muszę zastrzec, że zakładam, że Samantha jest osobą pełnoletnią)
:)
Zatem Samantho, opowiedz coś o sobie, jeśli oczekujesz z naszej strony pomocy.
J.B. 
/cytat Cholera strasznie mało wiecie. Rynek=0, miejsce zamieszkania=0, zainteresowania=0, wymarzony zawód=0, wiek=0. No to jest straszne!!!!
A może by tak zainteresować się wreszcie drugą osobą!!!!! i google też pomoże jak i instytucje państwowe (wiecie że takie istnieją?) które o rynku pracy w okręgu coś niecoś powiedzą.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:36
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
simone pisze:
Wszystko fajnie, są przykłady że ludziom się udaje. Podajecie nawet własne ale chyba tylko po to żeby udowodnić że się mylę, a wy jesteście zajebiści. Teraz schylcie wasze ogromne ciała nad Samanthą i stwórzcie rozwiązanie skrojone na jej miarę.
  No dobrze a co Ty w takim razie proponujesz od siebie ?

/cytat Już mówiłem zabrać twoje pieniądze.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:36
[autor]
simone pisze:
julita_borowska pisze:
simone pisze:
/cytat Cholera strasznie mało wiecie. Rynek=0, miejsce zamieszkania=0, zainteresowania=0, wymarzony zawód=0, wiek=0. No to jest straszne!!!!
A może by tak zainteresować się wreszcie drugą osobą!!!!! i google też pomoże jak i instytucje państwowe (wiecie że takie istnieją?) które o rynku pracy w okręgu coś niecoś powiedzą.
  Tyle to kazdy mozesz wykombinowac wydlubując troche brudu spod paznokcie.
A tak powaznie ?
zmian: 1, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.05, 18:37
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:37
[autor]
Widzę, że temat mocno się rozburzył....

Mimo wszystkiego dziękuje wam za rady, jakie udzieliliście mi tu, zwłaszcza Marcinowi : ) (sama myślałam nad tym rozwiazaniem). Ogólnie rzecz biorąc ostatnimi czasy siedzę trochę w tematyce opłat związanych nie tylko z leczeniem, ale też i utrzymaniem - chociaż przyznam, że osoba, która mnie kocha chce bardzo pomóć mi finansowo, co pomoze mi w starcie jeśli chodzi o własne utrzymanie - dobrze, że w tym wszystkim mam ukochaną osobę, którą kocham <3

Co do moich zaintersowań to w profilu są wyjaśnione, ale jeśli ktoś nie wie to:

Matematyka: Analiza matematyczna, Algebra, Geometria
Chemia
Fizyka: Mechanika klasyczna, Elektromagnetyzm, F.jądrowa, Mechanika kwantowa, Elektronika.
Biologia: Immunologia, Neurologia, Genetyka
Programowanie: C/C++/Assembler
Manga i Anime

Wszelkie rady, jakie pojawią się tutaj będą mi przydatne. Co do wyniesienia się z domu - chcę to zrobić, dlatego mimo pomocy osoby ukochanej, ukłądam i analizuje wszystkie możliwe wyjścia, sytuacje itp.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:39
[autor]
Najlepiej idź w stronę programowania. Programista to dziś taki rproletariusz XXI wieku, zawsze potrzebny i praca się znajdzie. 
zmian: 1, ostatnia: wronowata - 2012.03.05, 18:40
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:40
[autor]
wronowata pisze:
Tak poważnie, to tylko w łeb można sobie strzelić.
Wrona, a cóż to za tekst?
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:42
[autor]
wronowata pisze:
Najlepiej idź w stronę programowania. Programista to dziś taki rproletariusz XXI wieku, zawsze potrzebny i praca się znajdzie. 
No i można pracować zdalnie.
A tak swoją drogą chyba połowa ts-ek w tym kraju to informatyczki.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:54
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
simone pisze:
julita_borowska pisze:
simone pisze:
/cytat Cholera strasznie mało wiecie. Rynek=0, miejsce zamieszkania=0, zainteresowania=0, wymarzony zawód=0, wiek=0. No to jest straszne!!!!
A może by tak zainteresować się wreszcie drugą osobą!!!!! i google też pomoże jak i instytucje państwowe (wiecie że takie istnieją?) które o rynku pracy w okręgu coś niecoś powiedzą.
  Tyle to kazdy mozesz wykombinowac wydlubując troche brudu spod paznokcie.
A tak powaznie ?
/cytat No ten brud, muszę długo szczotkować a i tak zostaje. Jeśli nie chcecie oddać forsy to trudno. No więc ten tego...
Matematyka: Analiza matematyczna, Algebra, Geometria
Chemia
Fizyka: Mechanika klasyczna, Elektromagnetyzm, F.jądrowa, Mechanika kwantowa, Elektronika.
Biologia: Immunologia, Neurologia, Genetyka
Programowanie: C/C++/Assemble
Myślę że na cv jak obok średniego postawi swoje zainteresowania to oho ho. "informatyk" za 5 koła gwarantowany. Matma więc może skarbówka, miła państwowa posada.
A ja z takimi zainteresowaniami zatrudniłbym cię na wyższej uczelni, JAKO STUDENT!
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 18:58
[autor]
No nieeee zdalne pracowania :( gdziejajestemmuszę sie napić gdzie są moje ręce?!
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:02
[autor]
simone pisze:
No nieeee zdalne pracowania :( gdziejajestemmuszę sie napić gdzie są moje ręce?!
A wiesz że się mylisz?
Zatrudniam transkę na umowę zlecenie, która przygotowuje mi projekty.
Na odległość.
To dziewczyna, która pracuje w ten sposób dla wielu firm i jakoś sobie radzi.
J.B.

Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:06
[autor]

Nie którzy wolą biadolić jakto źle w tym kraju i czekać na cud (sczególnie taki po studiach, gdy nagle z mgr i inż i bez doświadczenia, jedyne na co mogą liczyć to 1500 na ręke), a inni pracując po pubach czy marketach, starają się sami kuć swój los. Co człowiek to inne podejście ;).

Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:11
[autor]
julita_borowska pisze:
simone pisze:
No nieeee zdalne pracowania :( gdziejajestemmuszę sie napić gdzie są moje ręce?!
A wiesz że się mylisz?
Zatrudniam transkę na umowę zlecenie, która przygotowuje mi projekty.
Na odległość.
To dziewczyna, która pracuje w ten sposób dla wielu firm i jakoś sobie radzi.
J.B.

/cytat NO I MAMY ZWYCIĘZCE KONKURSU NA PRACODAWCĘ SAMANTHY!!!! BRAWA! BRAWA!!!
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:16
[autor]
simone pisze:
julita_borowska pisze:
simone pisze:
No nieeee zdalne pracowania :( gdziejajestemmuszę sie napić gdzie są moje ręce?!
A wiesz że się mylisz?
Zatrudniam transkę na umowę zlecenie, która przygotowuje mi projekty.
Na odległość.
To dziewczyna, która pracuje w ten sposób dla wielu firm i jakoś sobie radzi.
J.B.

/cytat NO I MAMY ZWYCIĘZCE KONKURSU NA PRACODAWCĘ SAMANTHY!!!! BRAWA! BRAWA!!!

Czy aby Tobie coś się nie pomyliło?
J.B.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:29
[autor]
simone pisze:
Wszystko fajnie, są przykłady że ludziom się udaje. Podajecie nawet własne ale chyba tylko po to żeby udowodnić że się mylę, a wy jesteście zajebiści. Teraz schylcie wasze ogromne ciała nad Samanthą i stwórzcie rozwiązanie skrojone na jej miarę.
//no wiec scenariusz jest "bez wszystko albo nic" i reszty z tego sajta
http://www.clinical-depression.co.uk/dlp/understanding-depression/all-or-nothing-or-black-and-white-thinking-and-depression/

No wiec zakładając ze miałbym w zyciu "transeksualny epizod" założył bym sobie następujące rzeczy
a) zycie bedzie trwało około 60 lat
b) nie chciałby bym dopuscic do sytuacji w ktorej coś poważnie spieprzy i bedzie sie to ciągneło za mna jeszcze jakiś kawałek albo dopuszcze do jakiejś sytuacji "bez wyjścia"
c) chciałbym być zadowolony z zycia - życie  w funkcji  realizacji(stały dochód, partner/ka, i inne,pewna przyszłość)
d) cała zmiana trwała by 2-3 lata z operacjami
e) przyszły student/studentka


Cele motywacja(1),utrzymanie więzi z rodzina(2)rozwój zawodowy(3),dopływ gotówki(4),lokum(5)

1) Przyjmując założenia ze okres transeksualny to mały wycinek czasu w zyciu w odniesieniu do całości jest chyba łatwiej. Natomiast trzeba wiedzieć gdzie sie idzie. Dlatego wykombinował bym sobie jakiś statyczny cel .
Np oczami wyobrazni  po pracy widze otwarte dzwi do mieszkania w rece trzymam kluczyki do samochodu w mieszkaniu ktoś na mnie czeka(ktos czy ktosia). Statyczny dlatego zeby nie robic z tego vr bo to niebezpieczne ,pozatym zeby nie doprowadzić do stanu ze mozg przyjmie iz zadanie jest wykonane i odpala sie nagrody za ukończenie zadania co zatrzyma albo spowolni cały proces dochodzenia do celu.  Mając taki cel ktory wydaje sie atrakcyjny mozna smiało każdego dnia zblizac sie do niego drobnymi kroczkami.  W krytycznych momentach trzeba go miec zawsze przed oczami ze dokądś sie idzie cały czas. Pewnym ułatwieniem jest przyjęcie iz robi sie to nie dla siebie ale dla kogos. Materializm to lipa nie da sie robic czegoś na dlusza meta dla samej kasy chyba ze dla FLOWa :)
To juz powinno byc  latwiejsze proste z takim podejściem ze przejsciowe problemy nie beda trwały wiecznie i stanowia tylko ułamek zycia w drodze do jakiegoś celu.
Wiadomo , rodzina ,przyjaciele , milosc , grupa wsparcia itp.
2) Rodzice nie rozumieja pewnie mojego problemu do końca. Natomiast zapewne znaja cie lepiej niz ty sama i pewnie sie boja czegoś czego nie rozumieja . Dlatego cie inwigiluja . Przynajmniej taka wersja jest w miare dobra zeby nie traktować ich jak wrogów.
Aczkolwiek są jedynym ratunkiem w sytuacji kiedy nie ma pracy ,przyjaciele okażą sie baranami , a miłośc odpłynie. Tak wiec uwazam że utrzymanie wiezi z rodzicami na poziomie ze zawsze mozesz do nich wrócic to podstawa.
Jezeli problemem jest przekonie zwiazane z tym co mowi kk. To jak ci zalezy zawsze mozesz poszukac ksiedza ktoremu wylozysz cale story i poprosisz go zeby zachował sie jak czlowiek a nie jak ksiadz i wytłumaczyl wszystko rodzicom. Jak pierwszy , drugi , trzeci nie bedzie chcial sie podłozyc i ryzykować to zawsze jakiś sie znajdzie. Zreszta od tego jest psycholog.

3) Jak studia to jak sie da to dzienne. Akademik młodzi zyczliwi ludzie do rodziców na swieta.
Kredyt studencki . Jaki kierunek taki jakie umiesz. Duzo ludzi pracuje a rzadko kiedy ich praca to hobby :)
Trzeba patrzec na rynek i swoje umiejętności. Sa tez szkolenia unijne , parp , up podnoszące kwalifikacje, praktyki , prace dorywcze i podobne.

4) Po skonczonych studiach płaci sie "pańszczyzne- mało płacą" przez 2-3 lata . Dlatego warto zmieniac prace co rok i iśc tam gdzie daja pare stów wiecej albo zalozyć swoj biznes. Ale to co kto lubi.

5) Kredyt preferencyjny rodzina na swoim jest nawet teraz dla samotnych ale do 2012 wiec slabo.
Aczkolwiek warto złożyc do UM wniosek o przynanie mieszkania do remontu .
Ponieważ to jakas alternatywa , pozatym czasami mozna je wykupic.
Warto to zrobic wczesnie bo czeka sie na to albo pare miesiecy albo bardzoooo dlugo .
Zalezy od miasta.
to tak jak ja to widze
zmian: 3, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.05, 19:39
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:30
[autor]

Myślę że na cv jak obok średniego postawi swoje zainteresowania to oho ho. "informatyk" za 5 koła gwarantowany
Pewien mój znajomy z średnim wykształceniem pracował w Anglii jako inżynier automatyk, na zł wychodziło mu ok. 25 tys. / miesiąc.


Inny pracuje jako programista Java. Też ze średnim bo nawet licencjata nie ma, choć jest studentem informatyki zaocznej. Na razie zarabia 3500 zł na miesiąc brutto - może nie jest to szczyt marzeń informatyka ale jest to dobry zarobek.


Nie liczy się papier tylko to, co potrafi. Jeśli pokaże co umie zrobić to nikt nie będzie się patrzył na wykształcenie, może kariery nie zrobi na dłuższy okres ale zarobić może. A nawet z najlepszym papierem najlepszej uczelni jeśli nie skupiło się na niczym i nie ma konkretnych umiejętności można sobie szukać pracy w zawodzie choćby i przez rok bez skutku.

zmian: 3, ostatnia: jul7 - 2012.03.05, 19:34
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:40
[autor]
simone pisze:
Myślę że na cv jak obok średniego postawi swoje zainteresowania to oho ho. "informatyk" za 5 koła gwarantowany. Matma więc może skarbówka, miła państwowa posada.
A ja z takimi zainteresowaniami zatrudniłbym cię na wyższej uczelni, JAKO STUDENT!

Miła posada za 5000 zł może nie, ale zarobić można. Specyfika pracy i przyjmowania zleceń przez net jest taka, że nikt cię nie pyta o papiery. Ktoś ma zlecenie do zrobienia, ktoś deklaruje, że umie je wykonać. Nie jest to etat, ale na zleceniach też na początek można zarabiać. W takim układzie, prywatnie możesz być nawet panseksualną fioletową kaczuszką - byleś umiał wykonać zamówioną robotę.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:47
[autor]
freja pisze:
wronowata pisze:
Tak poważnie, to tylko w łeb można sobie strzelić.
Wrona, a cóż to za tekst?
No tak, to też można z humorem zrobić.
http://www.youtube.com/watch?v=WlBiLNN1NhQ
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 19:53
[autor]
nudne to w sumie moze nowy watek ;)
moze wydac sie to dziwne ale z racji tego iz transeksualizm.pl ma brzydki odstraszający layout nigdy nie zalozylem tam konta , skonczylem na poziomie artykułow
natomiast czytanie watków z crosdresing gdzie kazdy przecinek i kropka jest wycyzelowany powoduje u mnie bol głowy i zmeczenie intelektualne ,pozatym uzywaja kijowego fonta
zmian: 2, ostatnia: stary_sciemniacz - 2012.03.05, 19:59
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 20:29
[autor]
stary_sciemniacz pisze:
nudne to w sumie moze nowy watek ;)
moze wydac sie to dziwne ale z racji tego iz transeksualizm.pl ma brzydki odstraszający layout nigdy nie zalozylem tam konta , skonczylem na poziomie artykułow
natomiast czytanie watków z crosdresing gdzie kazdy przecinek i kropka jest wycyzelowany powoduje u mnie bol głowy i zmeczenie intelektualne ,pozatym uzywaja kijowego fonta
Sądzę, że powinieneś założyć nowy temat.
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 20:34
[autor]
wronowata pisze:
stary_sciemniacz pisze:
nudne to w sumie moze nowy watek ;)
moze wydac sie to dziwne ale z racji tego iz transeksualizm.pl ma brzydki odstraszający layout nigdy nie zalozylem tam konta , skonczylem na poziomie artykułow
natomiast czytanie watków z crosdresing gdzie kazdy przecinek i kropka jest wycyzelowany powoduje u mnie bol głowy i zmeczenie intelektualne ,pozatym uzywaja kijowego fonta
Sądzę, że powinieneś założyć nowy temat.
  wypstyrkałem sie kreatywnie po przedostatnim poscie flow mi sie skonczyl ,dzis juz nic nie wymysle
ewentualnie jeszcze cos namieszam w watku samolubne ja lepiac cos ale tez nie dzis
Re: Stres, strach lęk 2012.03.05, 22:16
[autor]
simone:
Nie słuchaj Fleji. Masz umysł analityczny, użyj go i przechytrz wszystkich. Zastanów się, bo każde podjęte decyzje determinują Twoją przyszłość i za każdym razem możliwości wyboru będą mniejsze. Nie ma nic za darmo, za wszystko musisz płacić, wyrzeczeniami, poniżeniem i cierpieniem. Świat jest okrutny dlatego do celu trwaj powoli.

Ty tak poważnie? o.O

wronowata:
Wiedziałam! Rządzą nami Reptilioni!!!!

Raptilianie!! :DDDD
Re: Stres, strach lęk 2012.03.06, 00:31
[autor]

Sądząc z wymowy wszystkich notek - simone tak poważnie. Simone wierzy, że świat to jeden wielki wróg, a pomoc polega na wykreowaniu komfortowej sytuacji. Zdaniem simone, mamy wziąć pełną odpowiedzialność za (prawie) dorosłą Samanthę, dać jej kasę, dać jej pracę - i to będzie pomoc.

Ewentualnie simone trolluje na potęgę XD


W każdym razie lepiej tego nie słuchać, bo jeszcze się uwierzy, że świat chce nas pożreć i wypluć...

Re: Stres, strach lęk 2012.03.06, 07:52
[autor]
wendigo pisze:
wronowata:
Wiedziałam! Rządzą nami Reptilioni!!!!

Raptilianie!! :DDDD
Skąd wiesz jak się naprawdę nazywają hę? Może ty jesteś jednym z nich :P
Re: Stres, strach lęk 2012.03.06, 18:49
[autor]
wronowata pisze:
wendigo pisze:
wronowata:
Wiedziałam! Rządzą nami Reptilioni!!!!

Raptilianie!! :DDDD
Skąd wiesz jak się naprawdę nazywają hę? Może ty jesteś jednym z nich :P
Z pewnością ]:-> :DDD
Re: Stres, strach lęk 2012.03.06, 18:50
[autor]
A jednak nie... bo pisze się "Reptilianie" :DDD
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj