Papierosy i inne szatańskie cuda.

  liczba postów: 11
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.03.13, 22:04
[autor]
Mam pytanko, słyszało się różne opinie na temat palenia papierosów u osób typu m/k. Czy rzeczywiście rujnuje to resztki delikatności; kobiecości o które tak bardzo walczymy? A co z innymi typu alkoholowatego ? :D ? Branie hrt obniża ciśnienie, uszkadza wątrobę  - czy alkohol dla dobra zdrowia musi się wynieść z naszego rock'n'roll'owego trybu życia? Pozdrawiam Was, wasza buntowniczka :) 
Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.03.13, 22:52
[autor]
lifenewyorkbabycola pisze:
[dym tytoniowy] Czy rzeczywiście rujnuje to resztki delikatności; kobiecości o które tak bardzo walczymy?
Wiesz, to jest akurat najmniejszy z problemów z tym spajsem, bo np
"Palący żyją średnio o ok. 14 lat krócej niż niepalący"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dym_tytoniowy#Oddzia.C5.82ywanie_czynnego_palenia_na_zdrowie

lifenewyorkbabycola pisze:
A co z innymi typu alkoholowatego ? :D ? Branie hrt obniża ciśnienie, uszkadza wątrobę  - czy alkohol dla dobra zdrowia musi się wynieść z naszego rock'n'roll'owego trybu życia?
Każda (legalna i nielegalna) substancja psychoaktywna jaką zdecydujesz się zażywać ma jakiś wpływ na organizm. To czego możesz się po niej spodziewać jest iloczynem:
szkodliwość × częstotliwość × dawka = koszty zdrowotne

Jeśli pijesz / zjadasz / palisz kilka razy w roku coś względnie mało szkodliwego i o niewielkim potencjale uzależniania, i nie masz np. trudnej sytuacji życiowej, która mogłaby cię popychać do coraz częstszego ulżania sobie w taki sposób, możesz zakładać, że koszty takiego rekreacyjnego spożywania będą prawie pomijalne.

Jeśli palisz (mało) 10 × 365 × 40 lat = 150 tys papierosów, albo pijesz kilka razy w tygodniu, albo czymś innym się nałogowo raczysz, to trudno nie doświadczyć w efekcie zauważalnych efektów.
Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.03.13, 23:19
[autor]
lifenewyorkbabycola pisze:
Mam pytanko, słyszało się różne opinie na temat palenia papierosów u osób typu m/k. Czy rzeczywiście rujnuje to resztki delikatności; kobiecości o które tak bardzo walczymy?
Wiesz... to rujnuje kobiecość nawet u genetycznych, więc resztę dopowiedzieć możesz sobie nawet sama :) (poważnie, posłuchaj jak mówią wieloletnie palaczki, jak wyglądają...)
Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.03.13, 23:24
[autor]
Ja palę od 12 roku życia, raczej nie ograniczam się z alkoholem i innymi używkami. Próby wątrobowe super... ale wygląd cóż, tryb życia daje się we znaki szczególnie jeżeli chodzi o cerę i ogólny stan skóry.
Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.03.13, 23:53
[autor]
Moje używki, to jedynie słodycze :) więc cieżko mi cokolwiek powiedzieć, ale jak jedna forumowiczka stwierdziła, nabijam posty na forum :) Dlatego, temat może iść dalej a chętnie poczytam :)
Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.03.14, 09:17
[autor]
Nie wiem nawet jak smakują papierosy i nawet nie chcę się nigdy dowiedzieć.
Narkotyków także nigdy żadnych nie próbowałam, chociaż moja koleżanka (córka polonistki) zachwala mi marichuanę do której zachęcił ją jej chłopak.
Alkoholu też nie pijam, zamiast alkoholu spożywam soczek "Pycholandia" z Biedronki, koniecznie zielona ;p koszt to tylko 99 groszy! :) Polecam!
Kawy nie piję, nie potrzebuję dopalaczy bo ja już bez żadnych używek mam niezłe ADHD. Poza tym nigdy nie mogę po niej zasnąć.
Coli też nie piję, nie chcę mieć czarnego żołądka. Nie piję bo miałam problemy z sercem i jak odstawiłam Cole to od razu poczułam różnicę, po kawie także.

A moją używką są słodycze, czekolady. Uwielbiam kotlety mielone, frytki, wszystko co dobre. Ogólnie niezdrowe żarcie to najlepsze żarcie a ja nie zamierzam z tego rezygnować. Tłustego jedzenia to nie powinni jeść otyli i chorzy na nadciśnienie i cukrzycę ale nie ja!
Uwielbiam knysze/ hamburgery z dworca centralnego we Wrocławiu :D najlepiej z trzema kotletami naraz i wszystkimi sosami! :))

Wiek 23, wzrost 175, waga 59, nie uważam siebie za grubą, ostatnio przytyłam z 55 do 59 ale to wynik głównie tego że mniej biegam przez zimę.
Aby utrzymać formę i nie tyć na takiej ilości jedzenia które w siebie wchłaniam to po prostu biegam, 2 razy w tygodniu około 1,5 godziny i sylwetka, stan zdrowia, wydolność płuc, jest na prawdę na dobrym poziomie. Wszędzie wchodzę bez zadyszki gdzie młodsze osoby mówią abym na nich zaczekała. ;p

Jak jeździłam na studia to aby dojechać na 8 rano do Wrocka musiałam wstawać codziennie o 4 rano, wracałam do domu o 20.20 i nigdy nie narzekałam na brak energii. :)
Po wrocku też nie poruszam się komunikacją miejską no chyba że muszę ze względu na czas.
Ludzie potrafią w dużych miastach nawet 2 km małego dystansu pokonać tramwajem, dla mnie to jest śmieszne bo od 12. roku życia codziennie do szkoły miałam w jedną stronę 2,5 km.
Ludzie tyją i nie ruszają się ze względu na zwykłe lenistwo. Ja wprost nie cierpię leżeć długo w łóżku. Zawsze wstaję o tej siódmej czy jak biegam to i o 4.
Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.07.17, 12:15
[autor]
Palę od wielu lat. Próbowałam rzucić wiele razy, ale się nie udało i za każdym razem nałóg wracał.
Nie wiem co mam zrobić.
Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.07.17, 15:54
[autor]
ania20 pisze:
Palę od wielu lat. Próbowałam rzucić wiele razy, ale się nie udało i za każdym razem nałóg wracał.
Nie wiem co mam zrobić.

Do zerwania z nałogiem trzeba dorosnąć.
Na nic się zdadzą wszelkie "cudowne" środki, jeśli nie znajdziesz w sobie wystarczającej woli, by powiedzieć - DOŚĆ! - Od dziś nie palę.

Paliłam ponad 20 lat!
Nie palę 13!!!
Rzuciłam z dnia na dzień - w Sylwestra.



Re: Papierosy i inne szatańskie cuda. 2013.07.17, 19:17
[autor]
Papierosy i hormony to niedobre połączenie, bo jedno i drugie zwiększa ryzyko zakrzepów. Dlatego zdecydowanie radziłabym rzucić. Zwłaszcza jeśli dopiero się zaczyna przemianę - może podjęcie jednej wielkiej zmiany w swoim życiu może ułatwić inną?
Mam bardzo negatywne zdanie na temat papierosów i szczerze przyznaję, że uważam palenie za głupotę. Żeby jeszcze to dawało jakieś ciekawe efekty - ale poprawa nastroju w stopniu całkowicie osiągalnym bezużywkowo? Ja nawet zrozumieć nie mogę, jak można dla takich odczuć wdychać tak potwornie szkodliwe substancje. Poza tym: przyznaję, że nigdy w życiu nie próbowałam papierosa i raczej nie spróbuję, bo jestem bardzo dumna, że nigdy nie paliłam - ale jako niejednokrotna bierna palaczka (a także na podstawie lektury paru tekstów zniechęcających młodzież do palenia) jestem szczerze przekonana, że zanim organizm palacza przyzwyczai się do używki, najpierw z nią walczy. Po prostu nie mogę pojąć, jak w imię przekonania, że palenie uspokaja / poprawia nastrój / dodaje pewności siebie / że papieros to dorosłość można tak się nad sobą znęcać - bo najwyraźniej początek palenia jest dla organizmu bardzo przykry.
Więc siłą rzeczy zawsze będę odradzać palenie. A wygląd? Nie wiem, czy palenie wpływa na wygląd, wiem tylko, że u transek może być jeszcze bardziej szkodliwe pod względem sercowo-naczyniowym, niż u populacji ogólnej - ale wychodzę z prostego wniosku: każdy powód do rzucenia palenia jest dobry. Więc jeżeli obawiasz się, że pety Ci popsują feminizację wyglądu, trzymaj się tego przekonania i oby Ci się udało zerwać z nałogiem.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj