Nasze małe sukcesy i radości

  liczba postów: 52
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.27, 17:22
[autor]
Zakładam taki wątek, a co!

Jest tyle tematów, gdzie możemy trochę ponarzekać, pomarudzić, a ja chciałabym stworzyć temat gdzie możemy pogadać o tych pozytywach :) O najbardziej aktualnych wydarzeniach, o radościach dnia codziennego, o naszych małych sukcesach. Niech to będą pierdoły, drobnostki ale jeżeli poprawiły nam humor to piszmy o tym!

Może zacznę:
1. WYCHODZĘ Z DEPRESJI (chyba) (duży sukces) i chyba w końcu wszystko jest na dobrej drodze. Generalnie jestem przepełniona miłością do wszystkiego, wszystkich i obecnie nic nie jest w stanie tego zmienić, tylko trochę za długo śpię. (i dziękuję osobom stąd za wyciągnięcie do mnie ręki w najtrudniejszych momentach, dzięki Wam podniosłam się - one wiedzą o kim mowa :))

2. stworzyłam od A do Z swój pierwszy kosmetyk i może coś z tego będzie!

3. w końcu chodzę spać o normalnej porze i wstaję rano bez problemów ze snem!




Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.27, 19:16
[autor]
safiya pisze:
Jest tyle tematów, gdzie możemy trochę ponarzekać, pomarudzić, a ja chciałabym stworzyć temat gdzie możemy pogadać o tych pozytywach :)
Bożesz, wreszcie ktoś z pozytywnym podejściem :) Mi to się jakiś rok temu to nawet odechciało chodzić na grupę wsparcia, którą teoretycznie współprowadzę, bo miałam ochotę mówić wszystkim o tym, jakie życie jest fajne, kiedy już uświadomimy sobie, że możemy sami nim kierować, a większość osób tylko opowiadała o tym, jak im źle (no nie powiem, w sumie po to też jest grupa).

Skończyłam 3 (i pół) miesięczny remont i zdążyłam już nawet dojść po nim do siebie.

Zaczęłam się znowu po latach uczyć angielskiego i jakoś tak poprzypominałam sobie, że okresy, w których się go uczyłam były z reguły pozytywnym czasem mojego życia i czasem, w którym to ja się starałam kierować swoim życiem, a nie ono kierowało mną.

Ważę 77 kg i chudnę (dwa lata temu prawie 100).

Po (z przerwami) dwóch  latach pracy nad pewnym projektem internetowo-finansowym (który pierwotnie miał pochłonąć ze 3 miesiące), zostało mi 8-10 tygodni.

A poza tym: wiosna nadchodzi
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.27, 20:03
[autor]
A ja nauczyłem się pływać na brzuchu, co wydawało mi się bardzo trudne, ponieważ kiedyś o mały włos się nie utopiłem. Do tego mam nadzieję, że uda mi się skończyć książkę o przygodach trans k/m, którą wczoraj zacząłem :).
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.27, 20:47
[autor]
Safiya,jaki kosmetyk tworzysz?
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.27, 22:15
[autor]
Freja jestem, wstrzaśnięta Twoją wypowiedzią!
Ja myślałam, że to ja na grupie jestem jedną z tych która się aż tak nad sobą nie użala! Nie zapominaj o mnie :(


:)

A tak na poważnie, sukcesów, dużo. Totalna akcpetacja rodziny, w sensie już takim dosłownym, że już kazdy się przestawił, każdy już nie czuje się nie swojo w stosunku do mojej zmiany. 

Już sprawa jest w sądzie, tak mam nadzieję, że niedługo już to wszystko się skończy. 

I ogólnie jest ok, jestem szczęśliwa. I to chyba mój największy sukces :)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.27, 23:38
[autor]
Dobry temat, ale w moim słowniku nie ma słów sukcesy i porażki, tylko doświadczenia, raz na górze, raz na dole :) jak to w życiu bywa. No ale jak jest temat, to się podzielę tymi momentami szczytu :)

Jedną z największych sukcesów, to moje przyjaciółki, które są mega super pozytywne i bardzo przyjacielskie, jest to sukces, bo nie każdy ma takich przyjaciół, a życzę takich wszystkim.

Mój Blog i moja grupa na FB, to moje dumy, dzięki którym poznałam wielu wspaniałych ludzi, zdobyłam szacunek i dużo się nauczyłam.

Moja siła i świadomość jest moim sukcesem :)

Powiedzenie Mamie i przekonanie ją, że bycie transseksualnym nie jest złem. Pogodzenie się z sobą, to mega sukces :)

Pomogłam i pomagam ludziom, udaje się mi i jestem z tego dumna. To wielki sukces.

Wszystkie wygrane konkursy plastyczne i wszystkie moje rysunki :)

Wyrwanie się z nałogów :) Gry, dragi, Tigery, FB

Moje kolekcje filmów, komiksów, książek :)

Wygranie z gangami i nie wpadnięcie sidła kryminału.

Przeszłam Syriusa Sama na hardkorowym poziomie :) tak jak Diablo 2 :)

Żyje i jestem zdrowa :) czasami tracę siły, ale mam cel i za 2 lata planuje zmianę, więc to duży sukces dla mnie.

Dziękuje za możliwość podzielenia się tymi wspomnieniami :)

Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.27, 23:48
[autor]
moniczka pisze:
Freja jestem, wstrzaśnięta Twoją wypowiedzią!
Ja myślałam, że to ja na grupie jestem jedną z tych która się aż tak nad sobą nie użala! Nie zapominaj o mnie :(
O Tobie zapomnieć? Ciebie się nie da zapomnieć ;)
Spoko, to było z rok temu, jeszcze zanim się pojawiłaś na grupie. A teraz się na niej w ogóle zrobiła jakaś bardziej pozytywna atmosfera.
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.28, 08:16
[autor]
hardpinkcandy pisze:
Safiya,jaki kosmetyk tworzysz?
Pomadki :P
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.28, 08:19
[autor]
freja pisze:
safiya pisze:
Jest tyle tematów, gdzie możemy trochę ponarzekać, pomarudzić, a ja chciałabym stworzyć temat gdzie możemy pogadać o tych pozytywach :)
Bożesz, wreszcie ktoś z pozytywnym podejściem :) Mi to się jakiś rok temu to nawet odechciało chodzić na grupę wsparcia, którą teoretycznie współprowadzę, bo miałam ochotę mówić wszystkim o tym, jakie życie jest fajne, kiedy już uświadomimy sobie, że możemy sami nim kierować, a większość osób tylko opowiadała o tym, jak im źle (no nie powiem, w sumie po to też jest grupa).


Mam tak samo teraz :D Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze tylko pieniędzy (pracy :P) ale życie i tak jest fajne :) Przynajmniej przez ostatnie 3 tygodnie :)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.28, 09:48
[autor]
safiya pisze:
Jest tyle tematów, gdzie możemy trochę ponarzekać, pomarudzić, a ja chciałabym stworzyć temat gdzie możemy pogadać o tych pozytywach :) O najbardziej aktualnych wydarzeniach, o radościach dnia codziennego, o naszych małych sukcesach. Niech to będą pierdoły, drobnostki ale jeżeli poprawiły nam humor to piszmy o tym!
Super! Wreszcie coś pozytywnego!
U mnie:
1. Uwierzyłam w siebie i swoje możliwości, rzuciłam pracę i zajmuję się handlem w internecie żyjąc na swój rachunek,
2. Przyjaciele, część rodziny, a nawet znajomi przyjęli moją zmianę z otwartością; okazują mi dużo pomocy i wsparcia,
3. Zmiana idzie świetnie, mimo iż czytałam, że w moim wieku można spodziewać się różnych efektów,
4. Poznałam fajną dziewczynę :P
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.28, 09:55
[autor]
Karolciu, o jakie "Tigery" chodzi? Czy to ma coś wspólnego z tygrysami? (Jestem tygrysomanką.)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.02.28, 10:00
[autor]
emu pisze:
Karolciu, o jakie "Tigery" chodzi? Czy to ma coś wspólnego z tygrysami? (Jestem tygrysomanką.)
Źle to ujęłam, chodziło mi o napoje energetyczne :) trudno mi było się uwolnić od nich, ale się udało, za 3 próbą. :)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.03.01, 20:53
[autor]
Podpisze się do tego wątku także, a mianowicie żyję jako kobieta którą zawsze byłam. Niedawno miałam przyjemność być częścią sesji fotograficznej jako modelka. Powolutku stąpam  ku modelowaniu na serio, jest to wypełnienie mego marzenia sprzed 40 lat. Wiem że jest to możliwe chociaż wydaje się taką fantazją jaką tylko Lem był w stanie napisać.

Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.03.08, 17:28
[autor]
ZACZYNAM DIETĘ! muszę zrzucić 10-15kg do maja także trzymajcie kciuki!!
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.03.08, 20:36
[autor]

Trzymam, Ty trzymaj za mnie :)

 

Re: Nasze małe sukcesy i radości 2013.05.16, 08:27
[autor]
Ja mam postanowienie, żeby zacząć ćwiczyć :) regularnie :) najchętniej zaczęła bym biegać, ale trochę brak mi czasu. Pracę kończę o 17 trzeba coś zjeść, odpocząć i jakoś tak wychodzi, że czasem tego nie zrobię :P ale zbiorę się i powinno się udać :) życzę wszystkim wytrwałości w dążeniu do celu :)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.03, 17:06
[autor]
A to też trochę pomiauczę, a co :D

1. Dobrze reaguję na moje leki antydepresyjne, żadnych skutków ubocznych nie rejestruję <jupi>
2. Piszę sobie motywujące teksty w pamiętniku i to też pomaga :3
3. Właśnie zjadłem dobrą czekoladę :D
4. Znowu moje fotografie zbierają pochwały.
5. Mój zeszyt od grafomanii ma ładną okładkę. :3 (Jezu... aż mi go szkoda zużywać na moją tzw. "poezję" :D)
6. Bardzo komfortowo się czuję w moich okularach. No i wreszcie wszystko widzę wyraźnie i przestałem obijać się o przedmioty na swojej drodze! :D
7. Mojego kota nie obchodzi, czym jestem i jak wyglądam, ona i tak mnie lubi. :D
8. Chyba w końcu siostra mnie odwiedzi :D
9. Dostałem maile od dwójki moich przyjaciół :3 tak mnie to cieszy, że aż nie wiem, co im odpisać.
10. Pracę mi zaproponowali :D jutro się dowiem co i jak.
zmian: 2, ostatnia: silveira - 2015.02.04, 15:16
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.05, 16:15
[autor]
A z kolei dzisiaj cieszą mnie 3 rzeczy, czyli dalej:
11. Matka stwierdziła dzisiaj, że "chodzę jak jakiś facet", czym najpewniej chciała mnie urazić, a zamiast tego wywołała u mnie ogromny zaciesz :D
12. Zauważyłem coś w podobie wąsa na swojej twarzy :D
13. Najprawdopodobniej w końcu zacznę pracować. :3
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.05, 17:41
[autor]
Mnie to dzisiaj cieszy chyba tylko to, że godziny w pracy szybko zleciały, a jutro piątek to pracujemy krócej :D Aha i jeszcze facet z którym jeżdżę (którego wożę właściwie) sam od siebie dorzucił się na paliwo i nie musiałem podejmować tej rozmowy o kosztach ;)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.05, 18:14
[autor]
A to ja się cieszę, że jest taki wątek i że ludzie się w nim cieszą :D
No i teraz jeszcze to, że jutro jadę na rozmowę kwalifikacyjną (jednak nie tartak, tylko łączenie wiązek kabli elektrycznych) :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.05, 21:14
[autor]
A mnie cieszą takie rzeczy jak:

1. W końcu wyszedłem ze szpitala i na szczęście wszystko jest ze mną w porządku :)
2. Znalazłem w swoim mieście fajne lumpy gdzie jest mnóstwo męskich rzeczy
3. Ustaliłem ze swoimi współpracownikami jak mają się do mnie zwracać w pracy, gdy szefa nie ma ;p
4. Układa mi się w związku
5. Zacząłem leczenie zębów choć panicznie boję się dentysty :/
6. Rośnie mi coś ala zarost, szkoda tylko, że jasny :/
No i chyba tyle :)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.05, 21:55
[autor]
jakup pisze:
1. W końcu wyszedłem ze szpitala i na szczęście wszystko jest ze mną w porządku :)
Cieszę się wraz z Tobą, i życzę zdrowia :)
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.05, 22:00
[autor]
silveira pisze:
No i teraz jeszcze to, że jutro jadę na rozmowę kwalifikacyjną (jednak nie tartak, tylko łączenie wiązek kabli elektrycznych) :D
A do czego będą te kable? Z resztą do czego by nie były - to chyba powinna być dość fajna praca :P W mojej poprzedniej takie kable powiedzmy montowałem i właśnie sobie myślałem o tych co je składają w wiązki, że pewnie też fajna robota :D

Ja przed chwilą poukładałem papiery z dwóch miesięcy (a w tym kraju mnóóóóóstwo jest biurokracji... więcej niż w Polsce), więc no duma mnie rozpiera i jedno widmo mniej przede mną :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.05, 22:16
[autor]
wendigo pisze:
silveira pisze:
No i teraz jeszcze to, że jutro jadę na rozmowę kwalifikacyjną (jednak nie tartak, tylko łączenie wiązek kabli elektrycznych) :D
A do czego będą te kable? Z resztą do czego by nie były - to chyba powinna być dość fajna praca :P W mojej poprzedniej takie kable powiedzmy montowałem i właśnie sobie myślałem o tych co je składają w wiązki, że pewnie też fajna robota :D

Ja przed chwilą poukładałem papiery z dwóch miesięcy (a w tym kraju mnóóóóóstwo jest biurokracji... więcej niż w Polsce), więc no duma mnie rozpiera i jedno widmo mniej przede mną :D
A to z Tobą cieszę się też :D ale cóż to za kraj, że aż biurokracji więcej niż w Cebulandii naszej? :D to możliwe w ogóle? :D
Montowałeś kable? :D i jak to było? :3 takie składanie w wiązki bardzo fajne, i prościzna w końcu, :D z mojej wiochy kilka kobiet tam pracowało i wszystkie mówią, że praca do d..., bo nic nie rozumieją co mają robić. A jaka to filozofia kable połączyć? :D one podobno do samochodów mają być :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.06, 02:40
[autor]
Mnie już tam nic nie cieszy i pewnie nic mnie nie ucieszy.
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.06, 18:56
[autor]
silveira pisze:
ale cóż to za kraj, że aż biurokracji więcej niż w Cebulandii naszej? :D to możliwe w ogóle? :D
ten sąsiadujący od zachodu :P Możliwe. Jestem to kilka lat i mam 2 grube segregatory (w zasadzie to mam trzy ale niepełne, no to powiedzmy że 2 pełne), gdzie z Polski mam przez całe życie tylko jeden cienki :D

silveira pisze:
Montowałeś kable? :D i jak to było? :3
No fajnie było :P tak jak mówiłem - najlepsza praca, montaż przy taśmie :P

silveira pisze:
one podobno do samochodów mają być :D
Haa... to na pewno będzie fajna praca :D właśnie takie montowałem :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.06, 23:53
[autor]
A to też były takie do samochodów? :D to wychodzi, że podobna robota będzie :D ale to takie kable montuje się na taśmach? bo składa to chyba ręcznie :D
Ahaha, to w Niemczech aż taka biurokracja ogromna? :D nikt mi nie wspominał :D od razu różnicę widać :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.06, 23:56
[autor]
Teraz mój dzisiejszy sukces: wrzuciłem tu zdjęcie swojej paszczy. Nie, żebym miał się czym chwalić, raczej straszyć ludzi :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.07, 01:15
[autor]
gabi pisze:
silveira pisze:
Teraz mój dzisiejszy sukces: wrzuciłem tu zdjęcie swojej paszczy. Nie, żebym miał się czym chwalić, raczej straszyć ludzi :D
Wiesz co? a ja Ci powiem, że ta cała wiara w boga szatana i inne bzdety to stek bajeczek dla małych dzieci i prostego chłopstwa z XII wieku. Bo za taką Buziuchnę jak Twoja sprzedała bym duszę diabłu i co? i dupa jakoś się nie stawił a oddała bym bez targowania ;-)
Też tak nieraz mówię w przypływie złości, że sprzedam duszę diabłu wzamian za coś co jest dla mnie ciężkie do uzyskania skoro bóg nie chcę mi pomóc ani nikt inny.
Lecz to wszystko na nic, nikt z wymienionych powyżej nie wysłuchuje mnie, nie przychodzi też szatan ani bóg ani nikt inny do stolika by zawrzeć pakt.
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.07, 01:22
[autor]
gabi pisze:
michaelaneta pisze:
gabi pisze:
silveira pisze:
Teraz mój dzisiejszy sukces: wrzuciłem tu zdjęcie swojej paszczy. Nie, żebym miał się czym chwalić, raczej straszyć ludzi :D
Wiesz co? a ja Ci powiem, że ta cała wiara w boga szatana i inne bzdety to stek bajeczek dla małych dzieci i prostego chłopstwa z XII wieku. Bo za taką Buziuchnę jak Twoja sprzedała bym duszę diabłu i co? i dupa jakoś się nie stawił a oddała bym bez targowania ;-)
Też tak nieraz mówię w przypływie złości, że sprzedam duszę diabłu wzamian za coś co jest dla mnie ciężkie do uzyskania skoro bóg nie chcę mi pomóc ani nikt inny.
Lecz to wszystko na nic, nikt z wymienionych powyżej nie wysłuchuje mnie, nie przychodzi też szatan ani bóg ani nikt inny do stolika by zawrzeć pakt.
Bo nikogo nie ma, nie było i nigdy nie będzie.

No i by było na tyle w tym temacie.
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.07, 04:22
[autor]
gabi pisze:
silveira pisze:
Teraz mój dzisiejszy sukces: wrzuciłem tu zdjęcie swojej paszczy. Nie, żebym miał się czym chwalić, raczej straszyć ludzi :D
Wiesz co? a ja Ci powiem, że ta cała wiara w boga szatana i inne bzdety to stek bajeczek dla małych dzieci i prostego chłopstwa z XII wieku. Bo za taką Buziuchnę jak Twoja sprzedała bym duszę diabłu i co? i dupa jakoś się nie stawił a oddała bym bez targowania ;-)
Podzieliłbym się chętnie gdyby to było możliwe :3 a już tym bardziej, gdyby komuś dało to szczęście :o
A gdzieś coś podobnego na temat wiary pisałem nawet, był tu taki wątek :o
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.07, 14:44
[autor]
Uważam że nie ma ludzi nie wierzących. Każdy chcąc nie chcąc musi przyznać że każdy w coś wierzy np. że jutro wstanie słońce i będzie dzień, że za 2 lata kupie sobie wymarzone auto choćby używne czy nawet ze złomu (bo nowe to 20 lat by nie starczyło pracy uczciwej w tym kraju :-) , że zdoła wyjść z nałogu, że się urodi zdrowe dziecko, że będzie długo żył, czy nawet takie banalne to że za chwilę se pójdzie do sklepu i kupi sobie fajną bluzkę albo nawet fajki w kiosku i że za chwile otworzy paczkę i poczuje się lepiej. To wszystko to też wiara jak najbardziej w pełnym znaczeniu tego słowa, to że ktoś nie wierzy w boga czy rzeczy nadprzyrodzone paranormalne, nie dające się w żaden sposób naukowo lub zwyczajnie wytłumaczyć nie oznacza absolutnie że jest on nie wierzący, jest to pojęcie skrajnie błędne, nie uzasadnione a nawet można powiedzieć patologiczne lecz niestety powszechnie stosowne. Mówiąc słowo ''wiara'' odrazu na myśl przychodzi bóg czy religia.
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.08, 04:20
[autor]
silveira:
A to też były takie do samochodów? :D to wychodzi, że podobna robota będzie :D ale to takie kable montuje się na taśmach? bo składa to chyba ręcznie :D


To zależy od modelu np. fotela :P Tapicerzy nie pracowali przy taśmach, a część kabli idzie w oparcie albo siedzisko. Ale były takie modele gdzie pewne kable montowało się przy taśmie. Ale są też modele, które w sałości składa się nie przy taśmie, więc to zależy :P (i generalnie pewnie zależy też od producenta jak ustawi robotę ;) ).
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 22:36
[autor]
SKALA GŁOSU POWIĘKSZYŁA MI SIĘ O CAŁĄ OKTAWĘ! <tańczy> teraz mam ponad 4 :O
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 22:39
[autor]
silveira pisze:
SKALA GŁOSU POWIĘKSZYŁA MI SIĘ O CAŁĄ OKTAWĘ! <tańczy> teraz mam ponad 4 :O

a jak to wgl określić ? gdzie są granice pomiędzy oktawami ?
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 22:42
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
SKALA GŁOSU POWIĘKSZYŁA MI SIĘ O CAŁĄ OKTAWĘ! <tańczy> teraz mam ponad 4 :O

a jak to wgl określić ? gdzie są granice pomiędzy oktawami ?
Pierwsza oktawa to jest od c do c1, gdzie c1 jest jednocześnie początkiem następnej oktawy.
Albo od C do c, pierdzielić te oznaczenia o.O siostra wie lepiej.
zmian: 1, ostatnia: silveira - 2015.02.09, 22:48
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 22:47
[autor]
silveira pisze:
Pierwsza oktawa to jest od c do c1, gdzie c1 jest jednocześnie początkiem następnej oktawy.

oO taaa tak mi mów hehehehe xD
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 22:48
[autor]
mnie cieszy, że żyję ( jeszcze )
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 22:55
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
Pierwsza oktawa to jest od c do c1, gdzie c1 jest jednocześnie początkiem następnej oktawy.

oO taaa tak mi mów hehehehe xD
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oktawa_ (interwał) tu można posłuchać :D najprostsza to jest to co w podstawówce na muzyce uczą, do-re-mi i tak dalej :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 22:56
[autor]
emilymae pisze:
mnie cieszy, że żyję ( jeszcze )
To najlepszy powód do radości :3
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.09, 23:54
[autor]
gabi pisze:
Chce mi się jeszcze tu pisać
Od dawna tu jesteś? :o
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.10, 00:03
[autor]
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
Chce mi się jeszcze tu pisać
Od dawna tu jesteś? :o
Zwykle ukazuję się po 23 ;-)
Nocna pora najlepsza :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.10, 00:17
[autor]
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
silveira pisze:
gabi pisze:
Chce mi się jeszcze tu pisać
Od dawna tu jesteś? :o
Zwykle ukazuję się po 23 ;-)
Nocna pora najlepsza :D
Kocham noc tylko nocą potrafię oddychać
A co w dzień? :o
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.10, 13:13
[autor]
Ale mam radochę dzisiaj :D szedłem z ojcem po gaz, spotkaliśmy sąsiada, a on do nas: "Witam szanownych panów" >:D niby tylko się przejęzyczył, a ja z bananem na twarzy wracałem :D
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.10, 21:12
[autor]
1. W Sylwestra uprawomocnił mi się wyrok :)
2. W Walentynki uprawomocni mi się decyzja USC o zmianie imienia i nazwiska :D
Mam to szczęście do dat :P
Re: Nasze małe sukcesy i radości 2015.02.11, 04:58
[autor]
caprica pisze:
1. W Sylwestra uprawomocnił mi się wyrok :)
2. W Walentynki uprawomocni mi się decyzja USC o zmianie imienia i nazwiska :D
Mam to szczęście do dat :P
Aaa, gratuluję :3
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj