Monica McPerscon

  liczba postów: 20
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Monica McPerscon 2012.06.27, 13:49
[autor]
http://strefa.wp.tv/i,Strefa-Wolnych-Mysli-Transseksualistka,mid,1041059,index.html?ticaid=5eb46#m1041059

Tak sobie daje, bardzo ja polubilam i moze nastawi niektore osoby bardziej pozytywnie do wszystkiego.
Re: Monica McPerscon 2012.06.27, 15:41
[autor]
Monika jest przesympatyczna :)
Re: Monica McPerscon 2012.06.27, 19:23
[autor]

Rozmawiały o dzieciństwie Moniki, o jej doświadczeniach, o osiągnięciach i planach na przyszłość, relacjach z mężczyznami, amerykańskiej kulturze, postawie życiowej... 

Mam wrażenie, że prowadząca nastawiła się na zupełnie inną rozmowę i nie umiała się odnaleźć. Monica jest totalnie pogodzona ze sobą, otwarta, radosna i nie przejęła się nawet rakiem, którego przeszła, podczas gdy prowadząca zaczęła od "kiedy zorientowałaś się, że coś jest z tobą nie tak". Potem miała lepsze wypowiedzi, ale była spięta i miała wymuszony uśmiech. Chociaż może ona tak zawsze...?

Poza tym technicy mają duuuuuży minus, bo w momencie, gdy rozmowa zeszła na penis, kamera zjechała do stóp Moniki i powoli pięła się do góry, odhaczając pokazanie krocza.

Re: Monica McPerscon 2012.06.27, 20:39
[autor]
Zna ktoś tą Monikę osobiście? Dla mnie wygląda na dosyć szczęśliwą osobę. Chciałabym mieć 1/3 zadowolenia z siebie i swojego życia jakie prezentuje w tym programie :)
Re: Monica McPerscon 2012.06.27, 20:39
[autor]
właśnie obejrzałam, super dziewucha! Prostolinijna i z wiarą w swą prawdę! 
Re: Monica McPerscon 2012.06.28, 09:40
[autor]
fizia pisze:
Zna ktoś tą Monikę osobiście? Dla mnie wygląda na dosyć szczęśliwą osobę. Chciałabym mieć 1/3 zadowolenia z siebie i swojego życia jakie prezentuje w tym programie :)

Nie znam osobiście ....ale z racji swoich kontaktów  są mi znane inne okoliczności .
Monika jest osobą bardzo wyrobioną towarzysko , w dobrym tego słowa znaczeniu.

Jej osobiste doskonalenie jest cieżką pracą nad własnymi słabościami....i to praca z psychologiem.
Osiąga sukces ....ale to nie tylko jej własna zasługa . Edukacja, edukacja, edukacja....nauka ...i status finansowy...oto jej złoty kluczyk.
Nie lubię plotkować ... więc to co jest już w sferze wiadomości  wiązanych zasadą niejawności...pomijam , zresztą to dotyczy zbyt osobistych spraw.
Ale jedno powiem...nie wszystko złote ..co się świeci....
Re: Monica McPerscon 2012.06.28, 13:46
[autor]
Z tego co zrozumiałam Monica nie bierze hormonów? W takim razie kim ona jest? Transwestytą czy transgenderystką? Nie rozumiem jak będąc genetycznie mężczyzną (z resztą jak wszystkie trans) ona nie zażywając niczego reguluje sobie pracę przysadki? Przecież, żeby wydzielały się estrogeny w organizmie trzeba mieć jajniki, a te mają tylko genetyczne kobiety. Czyżby potrafiła ona regulować pracę nadnerczy, w których są śladowe ilości estrogenów? 
zmian: 2, ostatnia: dominika18 - 2012.06.28, 14:10
Re: Monica McPerscon 2012.06.28, 15:44
[autor]

Są transwestyci którzy przyjmują hormony. I to czyni z nich osoby transseksualne? Nie, transseksualizm to stałe identyfikowanie się z płcią przeciwną do biologicznej i to na podstawie tego stawia się diagnozę. Nie do końca rozumiem tok myślenia których transseksualistów - "biorę hormony to jestem mega tru jestem prawie jak genetyczna/genetyczny"... Jeżeli tak jest jej lepiej to w czym rzecz?


A akurat kwestię przysadki/nadnerczy poruszyła moim zdaniem właśnie dlatego żeby uniknąć oskarżeń innych osób TS, że przecież nie bierze hormonów TO JAKA Z NIEJ KOBIETA?!?!?! Po co przypinać ludziom łatki?

Re: Monica McPerscon 2012.06.28, 16:08
[autor]

Na hormonach czuła się fatalnie, mówiła o migrenach.

Bez sztucznych hormonów wygląda jak sporo TS-ek na hormonach oraz jej płeć hormonalna jest żeńska.

Od zawsze czuje się kobietą i już do podstawówki chodziła jako dziewczynka.


Nie rozumiem problemu. Miałaby brać hormony, które pogarszają jej samopoczucie (nic dziwnego, wtedy miałaby ZA DUŻO żeńskich hormonów!), tylko po to, żeby udowodnić, że jest TS? Przecież to bez sensu...

Czuje się ze sobą dobrze, akceptuje swój wygląd, jest zadowolona z życia - czego chcieć więcej?


Natomiast ciekawi mnie, co sprawia, że jej organizm naturalnie produkuje aż tyle estrogenów. Siła umysłu czy coś, co da się zbadać?

zmian: 1, ostatnia: marcin - 2012.06.28, 16:22
Re: Monica McPerscon 2012.06.28, 16:37
[autor]
Testosteron jest aromatyzowany w tkance tluszczowej do estradiolu, stad u otylych mezczyzn ginekomastia, nie lipo ale gino, bo czesto rosnie gruczol, byc moze dieta sojowa i fitoestrogeny. Mozemy gdybac, nie znamy wynikow badan krwi, nie jestesmy lekarzami otylosc brzuszna wskazuje wplyw hormonow meskich. Odnosnie prob sugerowania, ze skoro nie bierze hormonow to jest facetem, no to mozna temat pociagnac dalej,  bo dla wielu kazdy kto ma XY to jest facetem, natomiast jesli ktos nie ma Y to nim nie jest i nigdy nie bedzie. Facet bez wytrysku to w sumie tez nie facet, czyli kobieta (?). Ogolnie to znudzily mnie takie tematy, czuje sie kobieta tak tez wyglada i gorzkie zale jak tak mozna, dlaczego tak jest itp. mnie po prostu nudza.
Re: Monica McPerscon 2012.06.28, 21:30
[autor]

1. około 8min40s i dalej jest mowa o nietypowych wynikach hormonów. Możliwe że Monika ma coś co z punktu widzenia meskiego ciała można by nazwac defektem natomiast z punktu widzenia płci głowy jest fajne

 

2. Nie chciałabym żeby to było poczytane za zazdrość, choc nie powiem że pewnych spraw jej nie zazdroszczę, ale opieramy sie na tym co mówi a ja juz za stara jestem aby łykać wszystko w 100% co ludzie mówią. Przyjmuje ze skoro tak mówi to tak jest ale jest akurat w tym filmie coś troszkę przerysowanego. Możliwe że w moim stanei ducha tak krzywo postrzegam czyjeś szczęście albo zadowolenie z życia ale to zadowolenie jest jakies takei niefizjologiczne :) albo przynajmniej - w Polsce niefizjologiczne :) w Ameryce to może jest własnie OK - wiecie ten słowotok - jestem najpiękniejsza, najbardziej zadowolona, najkochańsza, najmądrzejsza, kocham siebie na milard procent i mnie tak kochają, w życiu nic złego mnie nie spotkało, mam 200% wsparca....az się prosi dodac - a Ameryka jest najwspanialszym krajem na świecie :) Choc w sumei to lepsze niz takie ciagłe polskie marudzenie :)  

Re: Monica McPerscon 2012.06.28, 21:36
[autor]
Piękna i wspaniała osoba :)
Re: Monica McPerscon 2012.06.29, 07:03
[autor]
W bajki o bezhormonalnym kształtowaniu ciała  ....to raczej  nie mnie opowiadać.  Można zrobić z wielu facetów  ,,dziewczynę do zdjęcia,, ale tylko do zdjęcia a nie do funkcjonowania na codzień.

Obecnie są rożne formy stymulowania wydzielania wewnętrznego , czasem z pominięciem bezpośredniego przyjmowania hormonów...jednak zawsze  działania są walką z genetycznymi funkcjami ciała.  Duże pieniądze dają większe możliwości niż  przyjmowanie aptecznych dawek z przepisu lekarza.

Wlaściwe odczytanie funkcji ciała ( tutaj zwracam uwagę na dokładną analizę laboratoryjną a nie tylko wywiad seksuologa, psychiatry i ew. endokrynologa-neurologa) decyduje o wszystkim...
 a migreny itp. są tam gdzie następuje niezbalansowanie itd, itd....

Wiem , że da się bez hormonów ...ale  to naprawdę - nie zawsze i.... zawsze coś -za coś.
Musiałbym opisywać siebie  by to wyjaśnić - ale to zbyt prywatna sfera . Podobnie ma Monika ale poszła w nieco inną stronę.
Jest  ładna na wylansowany sposób  ...ale mnie się nie podoba absolutnie jako kobieta....
Re: Monica McPerscon 2012.06.29, 08:56
[autor]

Ale są zjawiska formalnie nazywane chorobami genetycznymi np http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Klinefeltera

które powodują że nie bierzesz hormonów a ciało jest troszkę, pożądanie nietypowe :) :) :)

Re: Monica McPerscon 2012.06.29, 09:50
[autor]
marcin pisze:

Na hormonach czuła się fatalnie, mówiła o migrenach.

Bez sztucznych hormonów wygląda jak sporo TS-ek na hormonach oraz jej płeć hormonalna jest żeńska.

Od zawsze czuje się kobietą i już do podstawówki chodziła jako dziewczynka.


Nie rozumiem problemu. Miałaby brać hormony, które pogarszają jej samopoczucie (nic dziwnego, wtedy miałaby ZA DUŻO żeńskich hormonów!), tylko po to, żeby udowodnić, że jest TS? Przecież to bez sensu...

Czuje się ze sobą dobrze, akceptuje swój wygląd, jest zadowolona z życia - czego chcieć więcej?


Natomiast ciekawi mnie, co sprawia, że jej organizm naturalnie produkuje aż tyle estrogenów. Siła umysłu czy coś, co da się zbadać?

Ok, skoro źle się czuła na hormonach to wiadomo - lepiej ich nie brać. W takim razie skoro jej organizm produkuje samoistnie estrogeny bez hormonów z zewnątrz to coś musiało być z nią nie tak pod względem zdrowia, prawda? Może jest hermafrodytą? Gdybym ja odstawiła leki za parę miesięcy stałabym się na powrót fizycznie mężczyzną. A ona skoro ich nie potrzebuje to znaczy że nie jest transseksualistką jak to się ma do definicji tego pojęcia, bo sama je produkuje. Ja tak to rozumiem. A RACZEJ NIC NIE ROZUMIEM!
Re: Monica McPerscon 2012.06.29, 10:50
[autor]

ale co ma poczucie bycia kobietą do stanu hormonów? Dziewczyna żyje zweryfikowana jako kobieta, wygląda kobieco, wygląda na zadowoloną i spełniającą się i teraz co : "dyskwalifiukujemy Panią jako transseksualistkę bo to wszystko przez hormony..." No bo nawet jesli wszystko byłoby wynikiem guza przez lata wydzielającego estrogeny etc to co...teraz miałby lekarz powiedzieć - "Czekaj Chłopcze , my tu wszystko szybciutko wyleczymy i zrobimy z Ciebie elegenackiego faceta ... to by dopiero było mega chore!

 

Co prawda mogąbyć, nawet  u nas w Polsce, osoby (tak przypuszczam na podstawie jednego przypadku) ze wspomnianym wyżej zespołem Klinefeltera i wtedy jest problem dla lekarza jak taka osoba deklaruje transeksualność. Szczerze mówiąc nie wiem co wtedy robią.

  

Monika dla mnie jest transseksualistką, fajnie wygląda a wnikanie z czego ten wygląd wynika jest dla mnie bardzo ciekawy naukowo/medycznie, natomiast w ogóle nie interferuje  z tym że ona jest kobiecą kobietą.

zmian: 2, ostatnia: fizia - 2012.06.29, 13:33
Re: Monica McPerscon 2012.06.29, 12:10
[autor]

Ooo, właśnie. Podpisuję się pod ostatnim akapitem wypowiedzi Fizi.

To ciekawe, ale NIC nie zmienia.


coś musiało być z nią nie tak pod względem zdrowia

Cytując Monikę: A może właśnie tak?

Umówmy się, większość transek chciałaby mieć jak ona... 


... ze wspomnianym wyżej zespołem Klinefeltera i wtedy jest problem dla lekarza jak taka osoba deklaruje transeksualność.


Z tego co słyszałem, część transek ma zespół Klinefeltera czyli technicznie są inter. Natomiast przynajmniej część lekarzy to ignoruje. I większość z tych transek też, bo bycie trans postrzegają jako "lepsze" niż bycie inter. Na Niebieskim kiedyś była straszna burza o to.


Mam też wrażenie, że terapia osób interseksualnych jest wciąż refundowana, ale głowy nie dam...

Re: Monica McPerscon 2012.06.29, 15:08
[autor]
Nie jest, ja urodziłam się z zespołem Klinefeltera i dysgenezją gonad i nie miałam refundacji na nic gdyż to jest interseksualizm typu męskiego, nie obojnactwo właściwe... niestety. Pod względem hormonalnym nie obeszło się bez syntetyków bo gonady za słabe na jakąkolwiek pracę. Dlatego akurat w historię Moniki o hormonach niebardzo wierzę bo znam ją osobiście i nie chcę tutaj pisać o jej osobistych sprawach dot. hormonow i tego jak zyje, ale nadmienię tylko że Monica żyje bez zmiany dokumentów i jej historia w Strefie wp jest właściwie od A do Z wymyślona na potrzeby PR'u. Nagrywa płytę z Żarsonem i podejrzewam że to w tym celu powstało Miami (wcześniej była z Rhode Island kiedy jeszcze prowadziła blogi). Ale nic więcej nie powiem, tylko chciałam wyklarować sytuację bo wchodzimy w tej dyskusji za głęboko moim zdaniem.
Re: Monica McPerscon 2012.06.29, 15:15
[autor]
A nie, przepraszam, leczenie testosteronem mężczyzn czy raczej chłopców XXY jest jak najbardziej refundowane :p I chyba swojego czasu mastektomia ginekomastii też była... Ale w odwrotną stronę nic z tego.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj