[usuniety]

  liczba postów: 21
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.07, 20:57
[autor]
Według mnie dzieli was za duża różnica wieku. Każdy chcę się zakochać, ale to znaczy że mamy być z każdym? 16 latka z 25 latkiem to pedofilia.. 
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.07, 21:05
[autor]
pedofilia byla by gdybym miala 15lat lub mniej.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.07, 21:23
[autor]
Troszkkę duża różnica wieku, ale jeżeli go kochasz i widać żę on cb też, to powinnaś dać mu jeszcze jedną szansę. Takie jest moje zdanie :)))) Pozdrwaiam i powodzenia
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.07, 21:35
[autor]
Powstrzymałbym się w osądach pedofilia czy nie pedofilia, ALE 10 czy 9 lat to duża różnica wieku, zazwyczaj też podejścia do życia, jego stylu, priorytetów i oczekiwań od relacji. Palenie (przynajmniej zioła) to raczej nic wielkiego, ale rozumiem Twoje obawy i że nie chcesz, żeby to robił. Może spróbuj z nim porozmawiać i wszystko wyjaśnić. Ważne też jaki sposób nie chce odpuścić, jeśli jest agresywny, śledzi Cię, czy coś w tym rodzaju to może powinnaś to komuś zgłosić.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.07, 21:56
[autor]
Naszczescie mnie nie sledzi. Pod szkole przychodzi bo zawsze po lekcjach odprowadzal mnie do domu. Kocham go i on mnie tez ale nie moge wytrzymac jak widze kiedy nabija lufke. Prosilam go ale on obiecal i nadal to robil. Ponoc juz nie jara tak mowia jego koledzy ale ile w tym prawdy to nie wiem. Chciala bym zeby przestal... Tesknie za nim ale jasno mu powiedzialam albo ziolo albo ja.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.07, 23:25
[autor]
Ale wy macie problemy. A co, jeśli ktoś lubi starszych o te kilka lat od siebie? To ma się dostosowywać do opinii publicznej i siedzieć cicho, płakać w kącie, że nie może żyć w zgodzie z sobą. Ta dam. Zachowaliście się teraz jak Ci wszyscy, którzy chcą odebrać prawa do bycia sobą transom, gejom...

Emily16 - załatw to rozmową. To najtrudniejsza rzecz na świecie, ale rozwiązuje wiele konfliktów. Jeśli umiesz argumentować swoją wypowiedź, wtedy jest duża szansa, że zrozumie i może nawet postanowi poprawę. :)
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 00:06
[autor]
meffistowy pisze:
Ale wy macie problemy. A co, jeśli ktoś lubi starszych o te kilka lat od siebie? To ma się dostosowywać do opinii publicznej i siedzieć cicho, płakać w kącie, że nie może żyć w zgodzie z sobą. Ta dam. Zachowaliście się teraz jak Ci wszyscy, którzy chcą odebrać prawa do bycia sobą transom, gejom...

Emily16 - załatw to rozmową. To najtrudniejsza rzecz na świecie, ale rozwiązuje wiele konfliktów. Jeśli umiesz argumentować swoją wypowiedź, wtedy jest duża szansa, że zrozumie i może nawet postanowi poprawę. :)
10 lat różnicy w takim wieku to dużo. 25 latek jest już samodzielny i dojrzały psychicznie (przynajmniej powinien być) a 16 latka,ts? to chyba jenda z bardziej naiwnych istot ze względu na wiek jak i sytuacje. Nie mówię tego o autorce tekstu bo jej po prostu nie znam, ale z własnych doświadczeń wiem że takie związki nie są korzystne dla młódki.. Nie rozumiem nawiązania do odbierania praw lgbt, to troche Alogiczne (heh) porównanie.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 03:10
[autor]
10 lat różnicy w takim wieku to dużo. 25 latek jest już samodzielny i dojrzały psychicznie (przynajmniej powinien być) a 16 latka,ts? to chyba jenda z bardziej naiwnych istot ze względu na wiek jak i sytuacje. Nie mówię tego o autorce tekstu bo jej po prostu nie znam, ale z własnych doświadczeń wiem że takie związki nie są korzystne dla młódki.. Nie rozumiem nawiązania do odbierania praw lgbt, to troche Alogiczne (heh) porównanie.
Znam osobiście parę gdzie różnica była identyczna ( 16 + 25 lat ) co prawda nie była to para TS, ale pobrali się po wielu latach ze sobą i nadal się kochają.
Różnie się życie układa.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 07:25
[autor]

Lifenewyorkbabycola - Nawet w wieku 30 lat człowiek może być niedojrzały i niesamodzielny, bowiem ludzie różnie się rozwijają. 10 może być różnicą taką samą jak 2 lata. Osobiście znam wielu, co żyją w takich związkach i są zadowoleni, ja sam kocham 11 lat starszą osobę i jakoś nie czuję się niedorozwinięty, aby z Nim nie być. Zresztą jest też druga kwestia: młodsi lubią jak zajmuje się nimi człowiek z doświadczeniem, który potrafi wprowadzić ich w dorosłe życie. 

To jest porównanie dość logiczne. Tobie się to nie podoba, więc to negujesz, tak jak neguje to spora część społeczeństwa. Tak samo negowany jest homoseksualizm. Tutaj masz za dużo lat, tam, że bóg/nienaturalne/nie podoba się.

Zresztą, jest to preferencja, dość istotna jak orientacja.

Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 07:55
[autor]
jeśli się naprawdę kochacie to powinniście ze sobą być. nawet w parach nietransowych ludzie łączą się ze względu na okoliczności a w społeczeństwie trans już całkiem ciężko znaleźć kogoś kto nie leci na to że jesteś trans niestety większość facetów nie patrzy na osobowość.
napisałaś że powinien wybrać albo ty albo gańdzia a to jest tylko używka jak alkohol tylko ze nie zabija i bywa nawet zdrowa :) nie cierpę tego zapachu ale jakby mój facet palił to kazała bym mu po prostu wyjść. jeśli jest normalny i jest miłość to mały błąd można wybaczyć bo nie ma ludzi idealnych. 
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 12:33
[autor]
ania515 pisze:
jeśli się naprawdę kochacie to powinniście ze sobą być. 

Oprócz miłości bardzo ważny jest szacunek. Jeżeli ktoś składa obietnice, a potem ich nie dotrzymuje, mimo że dla drugiej osoby jest to ważne, to raczej nie widzę tu szacunku.


Jestem ostatnią osobą, która krytykowałaby związki z dużą różnicą wieku, ale w relacjach osoby nastoletniej z osobą dorosłą przeważnie nie widuję szacunku.

To, że dorosły partner cieszy się tym, że leci na niego taka młoda osoba, dobrze czuje się w roli tego, kto ją wprowadza w świat, jest pierwszy, najważniejszy itd., samo w sobie złe nie jest, bo obie strony mogą na tym skorzystać. Niestety, bardzo często idzie z tym w parze lekceważenie w sytuacjach konfliktowych - no bo przecież dorosły partner jest tym mądrzejszym, wie lepiej, a potrzeby tej młodszej osoby... cóż... tak, to jej przeszkadza, nie ma racji, ale ona przecież nie rozumie mojego świata, z drugiej strony nie chcę jej stresować, więc po prostu zrobię swoje. W związkach rówieśniczych to też się pojawia, jednak różnica wieku temu sprzyja, a w sytuacji, gdy młodsza z osób ma mniej niż dwadzieścia kilka lat... zwykle trzeba się postarać, by tego zjawiska nie było.

Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 15:14
[autor]
Porozmawiam z nim, W sumie od czasu do czasu moze sobie zajarac, Skoro on akceptuje mnie to ja zaakceptuje jego "wybryki" Dzieki wam bardzo za pomoc. Pozdrawiam :*
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 15:26
[autor]
emily16 pisze:
  Skoro on akceptuje mnie to ja zaakceptuje jego "wybryki" 

Możesz je zaakceptować, jeżeli uważasz, że potrafisz i że jednak nie jest to dla Ciebie problem.

Nie musisz ich zaakceptować.

To, że on Cię akceptuje, do niczego Cię nie zobowiązuje.



Bardzo możliwe, że to Twój własny pomysł, ale chciałbym na wszelki wypadek napisać Ci jedną rzecz:


Jeżeli by Ci ktokolwiek, kiedykolwiek, próbował wmówić, że "skoro Cię akceptuje, to Ty powinnaś...", to znaczy, że ten ktoś Cię nie szanuje, manipuluje Tobą i tak naprawdę ma gdzieś Twoje uczucia. Warunkowa akceptacja nie jest akceptacją tylko wykorzystywaniem akceptacji jako karty przetargowej. 

Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 15:33
[autor]
A ja sobie myślę tak: jeżeli ktoś publicznie pyta o trafność swojego wyboru, to jest prawie pewien, że wybór jest niewłaściwy. Gdyby był pewien, że wybór jest właściwy i uczucie jest autentyczne, to nie zadawałby takich pytań publicznie.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 15:50
[autor]
mar4joiee pisze:
A ja sobie myślę tak: jeżeli ktoś publicznie pyta o trafność swojego wyboru, to jest prawie pewien, że wybór jest niewłaściwy. Gdyby był pewien, że wybór jest właściwy i uczucie jest autentyczne, to nie zadawałby takich pytań publicznie.
chodzi o to ze ja go kocham ale chce sie poradzic co mam zrobic w tej sytuacji. 
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 19:23
[autor]
Moja Droga, jeżeli żyjesz z dnia na dzień, zostań z nim. Jeżeli planujesz z nim życie, z tego związku nic nie będzie. Nie pamiętam skąd, ale mam jakie takie rozeznanie w męskiej psychice. Twoja uległość jego tylko rozzuchwali. Popatrz na te, nawet dużo starsze od Ciebie, które z miłości związały się z człowiekiem uzależnionym. A potem było zakładanie Niebieskiej Karty itd. Kroniki policyjne pełne są takich spraw. Masz przed sobą test dojrzałości, krótki, ale bolesny. Niczego Ci nie radzę, naświetlam jedynie sytuację. Ale Twoje życie, Twój wybór.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.08, 19:41
[autor]
Jeszcze jedno: miłość a wielka potrzeba bycia kochaną to zupełnie różne sprawy. Piszę to, bo szkoda mi Ciebie i jestem pewna, że w życiu spotkasz kogoś wartościowego. Bycie kobietą to nie sztuka. Prawdziwa sztuka to być damą. A tego Ci szczerze życzę. Intuicja mi mówi, że jesteś osobą bardzo wrażliwą ale trochę zagubioną, dlatego byłoby mi Ciebie żal.
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.09, 00:23
[autor]
mar4joiee pisze:
Twoja uległość jego tylko rozzuchwali. Popatrz na te, nawet dużo starsze od Ciebie, które z miłości związały się z człowiekiem uzależnionym. A potem było zakładanie Niebieskiej Karty itd. Kroniki policyjne pełne są takich spraw. 

Prawdziwe.

Doprecyzuję uległość: powiedziałaś, że się nie zgadzasz na to, by brał narkotyki. On powiedział, że ok, ale się nie dostosował i zakładasz, że się nie dostosuje. Ty z nim zerwałaś, ponieważ dla Ciebie było to ważne. On teraz naciska na Ciebie, żebyście znowu byli razem, ale Ty wiesz, że on nadal pali to zioło i będzie palił.

Narkotyk tutaj nie jest ważny. Ani to, jak szkodliwy jest ten konkretnie narkotyk, ani to, czy jest uzależniony, ani to, że w ogóle chodzi o narkotyk.

Ważne jest to, że Ty mówisz "nie", a on z tym "nie" się w ogóle nie liczy i zakładasz, że się nie będzie liczył, za to na Ciebie naciska, żebyście znowu byli razem (co jest zignorowaniem kolejnego "nie" - "nie, nie jesteśmy razem"). Tobie na nim oczywiście zależy, więc zastanawiasz się, czy może jednak mu ulec i to zaakceptować...

Twoje "nie" jest ważne. Ale jeśli będziesz mówiła "nie", a Twoje zachowanie będzie mówiło "tak", bo np. nie chcesz być sama, albo bo on ma w sobie fajne cechy, albo bo czułaś się z nim kobieca, to on będzie coraz bardziej bezczelnie ignorował Twoje sprzeciwy, granice, potrzeby... a Ty będziesz się czuła coraz mniej pewna siebie.


Nie polecam Ci tej drogi. 

Re: Młoda trans i Dres 2013.11.09, 14:42
[autor]
przyjrzyj się sytuacji;

postawiłaś przed nim ultimatum, czyli skorzystałaś z porządnego zaplecza, ale czy to co postawiłaś mu w ultimatum jest rzeczą, na którą jesteś gotowa się zgodzić? według mojej matematyki to ty bardziej ryzykujesz, stawiając na bardziej odległe opcje. on ma decyzyjność, niezależnie od decyzji jedno straci jedno obroni, ty z kolei albo jedno zyskasz i jedno obronisz, albo stracisz. a piszesz jak dla ciebie ważne jest żeby nie stracić, ale zwróć uwagę, że i tak pozostawiasz mu otwartą furtkę, to znaczy jeśli wybierze ciebie, to zawsze może zmienić zdanie, więc pewnie tak zrobi, ale to żadna gwarancja bezpieczeństwa. jeśli wykonasz to równanie to dowiesz się czy stawianie tego (akurat takiego, bo ultimatum to dobra droga by inni uszanowali nasze potrzeby) ultimatum nie było błędem. masz dwie możliwości.

=nie był błąd: bądź konsekwentna, by nie dawać cichego przyzwolenia, bo jednorazowe ciche przyzwolenie aktywuje samopowtarzający się mechanizm.

=był błąd: jeśli chcesz odejść od tego ultimatum tak, aby nie spowodować reakcji obronnej na eskalację żądań powinnaś także ustąpić ze swoich warunków i zaproponować kompromis, żeby był wilk syty i manczester siti. jedna z miliona dostępnych propozycji wyglądałaby np: obawiam się, że trawka jest lub może się stać dla ciebie ważniejsza ode mnie, ale zależy mi na tym, żebyś był ze mną szczery. pal sobie trawkę, ale mów mi za każdym razem kiedy to robisz i co najmniej tyle samo razy zabieraj mnie na randkę.
ty zastanów się dobrze i zaproponuj kompromis, jeśli tak zadecydujesz. pewnie da się jeszcze inaczej to rozwiązać, ale chwilowo nie przychodzi mi do głowy.

a co do wieku, mój ojczym jest ode mnie o dziesięć lat starszy i dziesięć lat młodszy od mojej mamy, a jednak ogarnął temat i całkiem nieźle zastąpił mi ojca, co jest poziomem WYBITNY+ wśród ojczymów... lata odmierzane czasem mogą być złudne, za pięć lat będziesz w wieku w którym był mój ojczym, kiedy zaczął być z moją mamą. w określonych przypadkach, nie widzę problemu.

i ciekawostka, mój były jest nazi, szoker że zaczął ze mną być, ale interesujące jest to, że jego koledzy mówili mu z troską, że jestem źródłem zła, ale mnie nigdy źle nie potraktowali. trochę jakbym była kotem wśród psów, ale jeden z tych psów to mój pies, a reszta rozumie, że jestem jego kotem. :D
Re: Młoda trans i Dres 2013.11.09, 17:38
[autor]

na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj