Jak się zmotywować?

  liczba postów: 38
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Jak się zmotywować? 2015.03.05, 16:59
[autor]
Konkretnie do biegania :D
Codziennie jeżdżę przynajmniej godzinę na rowerze, bardzo lubię długie piesze wędrówki, prowadzę też trening siłowy, ale uznałem, ze przydałoby się też zainteresować bieganiem - nowa forma ruchu, zwiększenie wydolności organizmu (i może droga do normalnego wyglądu). Tylko... nienawidzę biegać xD Zamówiłem na razie krokomierz, ale ma ktoś pomysły, jak się bardziej nakręcić? Żeby bieganie było przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem?
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 18:04
[autor]
U niektórych osób jest skuteczne wymyślenie nagrody za daną czynność. Musiałbyś ustalić sobie konkretny dzień, w który biegasz, załóżmy czwartek. Idziesz biegać i w nagrodę za to na przykład oglądasz wieczorem jakiś film, jesz coś, co bardzo lubisz... ogólnie rzeczy, które są dla Ciebie przyjemne. Dzięki takiemu systemowi wyrobisz w sobie nawyk, co znacznie ułatwia czynności, za którymi nie przepadamy :)
Niestety, jak już wspomniałem, nie każdemu taki sposób odpowiada. Ja na przykład szybko uznaję, że sama nagroda wystarczy, po co się męczyć xD
Niemniej warto spróbować c:
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 18:11
[autor]
Fajnie by było dobrać sobie kogoś do tego biegania.

Weź sobie jakiś plan rozbiegowy, np:
http://www.biegaj40minut.pl/
na początek biegaj wolno, noga za nogą i absolutnie nie przekraczaj podanych tu wartości i częstotliwości ćwiczeń. Po kilku razach powinieneś załapać się na taki etap, kiedy masz poczucie, że truchtając odpoczywasz po szybszym biegu.

Jeśli masz przygotowanie w marszach i jeździe na rowerze, to praktycznie po kilku dniach treningów będziesz w stanie przebiec 4-5 km i mieć przy tym poczucie, że możesz nawet więcej, ale uleganie tej euforii, to prosta droga do kontuzji, które mogą cię wyłączyć z biegania / długich marszów nawet na kilka tygodni.

Poza tym na mnie dobrze robi, jak sobie pooglądam laski, które biegają i pomyślę, że ja też chcę tak wyglądać. Zwłaszcza taką jedną, którą często mijam na swoich rowerowo-marszowych trasach. Ja jadę rowerem, na liczniku mam 12-ty kilometr od mojej mieściny, a ona... sobie biegnie.
zmian: 2, ostatnia: freja - 2015.03.05, 18:13
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 18:45
[autor]
Sorry, że tak nie pomocnie chyba, ale mnie to by zmotywowało chyba tylko kupienie sobie bieżni, ustawienie jej przed telewizorem/komputerem i nadrabianie filmowych zaległości przy tym XD
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 19:52
[autor]
Hm, dzięki Freju za garść konkretnych porad :)
A jakieś obuwie specjalistyczne będzie wymagane, czy wystarczą zwykłe trampki?
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 20:03
[autor]
wytrych pisze:
Hm, dzięki Freju za garść konkretnych porad :)
A jakieś obuwie specjalistyczne będzie wymagane, czy wystarczą zwykłe trampki?
Najlepiej to takie, które amortyzuje wstrząsy :o
W ogóle to Cię podziwiam, że Tobie się w ogóle chce :D mnie by chyba nic nie pomogło XD
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 20:04
[autor]
Po prostu nie mogę znieść swojego odbicia w lustrze, jakbyś musiał taki widok oglądać codziennie, też by Ci się zachciało, uwierz :D
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 20:18
[autor]
Chyba my wszyscy znamy ten ból :D
Wczoraj się dowiedziałem, że z moim sercem powinienem unikać nadmiernego wysiłku, więc teraz tym bardziej ;_; :D
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 20:35
[autor]
wytrych pisze:
A jakieś obuwie specjalistyczne będzie wymagane, czy wystarczą zwykłe trampki?

http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/1,105612,9690529,Kupujemy_obuwie_biegowe__parametry_buta.html

http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/56,105612,14481877,Test_tanich_butow_biegowych.html#MlynHPSST

Chociaż przyznam, że biegam (kiedy biegam) przeważnie w czym popadnie.

I jeśli możesz, staraj się unikać biegania po asfalcie - sprzyja kontuzjom.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 20:47
[autor]
W miejscu, gdzie mieszkam problemem będzie znalezienie dłuższego odcinka asfaltu, więc raczej powinno się udać.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 21:00
[autor]
O to to, wszędzie zalecają, żeby biegać po w miarę miękkim podłożu, więc jakieś polne/leśne drogi będą dobre.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.05, 21:13
[autor]
Kiedy biegałem, trzymałem się tego: http://treningbiegacza.pl/training-plans/plan-treningowy-od-zera-do-60-minut-ciaglego-biegu-10-najczestszych-pytan-zadawanych-przez-poczatkujacego-biegacza
Początkiem motywacji było dla nie wyjście z domu - jak już wyszedłem, to mogłem biegać. :P
I nawet całkiem to polubiłem, a wcześniej tego nie cierpiałem. Nie osiągnąłem jakichś szczególnych wyników, robiłem to przede wszystkim dlatego, że mam problemy z krążeniem w nogach, co czasem prowadzi do bolesnych skurczy podczas szybkiego marszu i chciałem z tym walczyć. Trochę pomogło, ale przede wszystkim poprawiło mi wydolność.
Biegałem właśnie po lasach (zero ludzi, psa można wziąć i ze smyczy spuścić, duża przestrzeń), a jeśli chodzi o obuwie, to zakładałem zawsze takie stare pseudobuty do biegania, które udało mi się wygrzebać z dna szafy. I mimo że nie były idealnie dopasowane, to kroki się w nich stawiało takie lekkie i w ogóle, zwłaszcza dla osoby, która na co dzień łazi w glanach. Wiadomo, że jak ktoś chce, to i bez tego da radę, ale biegało mi się w nich lepiej niż w którychkolwiek innych butach (a trampki mają za cienką i miękką podeszwę raczej), więc ja polecam się wyposażyć w coś takiego (ale wcześniej poczytać o obuwiu do biegania, bo są różne rodzaje, zależne od budowy stopy i chyba także sposobu stawiania kroków).
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.06, 19:29
[autor]
JA to bym się cieszył jakbym codziennie choć na rowerze pojeździł :P a nawet tego mi się nie chce...
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.06, 21:40
[autor]
wendigo pisze:
JA to bym się cieszył jakbym codziennie choć na rowerze pojeździł :P a nawet tego mi się nie chce...
:D :D
a właśnie dzisiaj sobie na rowerku byłem :3 żeby do mojej wiochy z miasta dojechać to trzeba około 1 km drałować pod górkę, oczywiście nie podjechałem, ale to się wytnie :D
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 15:47
[autor]
No i się przemogłem :D pomijając atak ze strony dwóch dość pokaźnych psów - było po prostu fantastycznie. Nawet się zdziwiłem, bo pamiętałem, że bieg kiedyś sprawiał mi więcej trudności - a teraz nawet nie miałem ochoty przechodzić do marszu.
I jeszcze pięknego jelenia spotkałem, o.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 16:02
[autor]
A zdjęcie jelenia masz? :D
Ależ motywujący jesteś, :D a ja siedzę na łóżku i oddechu nie mogę złapać ;_;
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 16:07
[autor]
silveira pisze:
A zdjęcie jelenia masz? :D
Ależ motywujący jesteś, :D a ja siedzę na łóżku i oddechu nie mogę złapać ;_;
Niestety, nie miałem aparatu, serce płacze ;-;

Czemu nie możesz złapać oddechu?
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 16:15
[autor]
silveira pisze:
A zdjęcie jelenia masz? :D
Ja mam. Z telefonu bez zoomu optycznego, a bliżej się już nie dał podejść, ale chyba widać, co widać. Czasami spotykam też dostojniejsze.


Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 16:31
[autor]
freja pisze:
silveira pisze:
A zdjęcie jelenia masz? :D
Ja mam. Z telefonu bez zoomu optycznego, a bliżej się już nie dał podejść, ale chyba widać, co widać. Czasami spotykam też dostojniejsze.


Aaa, jaki ładny :3 i nawet nieźle go widać :D
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 16:34
[autor]
wytrych pisze:
silveira pisze:
A zdjęcie jelenia masz? :D
Ależ motywujący jesteś, :D a ja siedzę na łóżku i oddechu nie mogę złapać ;_;
Niestety, nie miałem aparatu, serce płacze ;-;

Czemu nie możesz złapać oddechu?
U mnie norma, serce trochę niewydolne ;_; chyba jednak czas do lekarza iść :x
A telefonem chociaż? :o zawsze tam byłoby co widać :3 a co to z tymi.psami było? :o
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 16:47
[autor]
O moim telefonie to szkoda gadać, nie wyłapałby go wśród gałęzi. Popatrzyliśmy na siebie, łyknąłem wody i pobiegłem dalej XD
Psy poskromiła jakaś miłościwa babuleńka, a to spotkało mnie już 500 metrów od domu :D
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 18:13
[autor]
To chociaż już blisko :D ale nie mów, że te psy luzem puszczone były? :o
A to co Ty za telefon masz, że nie byłoby widać? :D nie uciekał chociaż? :D

W ogóle to kiedyś znalazłem w jednej z gazet mojej matki wywiad czy coś tam z Pauliną Sykut-Jeżyną, i ona tam mówiła, że uwielbia bieganie i 10 km to dla niej zaledwie rozgrzewka. Aż z krzesła spadłem, ja to ledwo 100 m wyciągnę i już umieram XD
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 18:26
[autor]
silveira pisze:
i 10 km to dla niej zaledwie rozgrzewka
Jeśli ktoś kondycyjnie dociągnie do 10 km, to jest w stanie biec też i dłużej. Organizm się przestawia i bieg (trucht) nie jest już masakrą tyko podobną formą ruchu jak np. długi marsz. Problemem nie jest już wtedy ogólna wydolność czy zmęczenie mięśni tylko stawy, którym trzeba ostrożnie dawkować kolejne obciążenia, jeśli nie chce się zafundować sobie problemów z chodzeniem w ogóle.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.07, 20:20
[autor]
Ja widywałem i sarny, i lisy, a na wsi przed moim domem latały sowy i gacki (wszędzie drzewa). Natomiast moja mama jak jeździ do pracy, to ma dużą szansę zobaczyć łosia lub jelenia.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 16:54
[autor]
Hm. W sumie zastanawiałem się, jak ująć ten temat i zdecydowałem, że najlepiej będzie rozszerzyć ten, który już sam założyłem.
Zatem: jak motywujecie się do życia, kiedy widzicie, że wszystkie próby i starania, które podjęliście spełzły na niczym? Kiedy niby jest dobrze, ale nie możecie wytrzymać sami ze sobą, a nienawiść do siebie wygrywa z miłością do życia?
Nie jest jeszcze ze mną tak źle, jak było, ale czuję, że kryzys jest blisko - już nie potrafię myśleć o sobie pozytywnie, nie chcę spoglądać w lustro, nie mogę znieść myśli, że mogę być - zupełnie nieświadomie - dla innych ludzi ciężarem. Wyznaczanie sobie terminów na zasadzie "a spróbuję jeszcze kilka dni/miesięcy/lat" powoli przestaje działać :/
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 17:39
[autor]
Ale żeś zagwozdkę zadał :< każdy powinien chyba po swojemu, no ale fakt, czasem trudno. Ty jesteś młodszy ode mnie, prawda? Teraz brzmisz dokładnie tak, jak ja przez wiele lat, wszystko działo się fazami i narobiłem w życiu trochę błędów, aż wraz z odejściem mojej byłej nastąpił w moim życiu swoisty przełom, :o najpierw ciężki epizod depresyjny - do tego stopnia,.że nie wstawałem już w ogóle z łóżka i chciałem tylko umrzeć, aż mnie matka siłą zabrała do lekarza, dostałem leki i mam się coraz lepiej. Teraz cieszy mnie każda pierdoła, np. to, że dziś po raz pierwszy jechałem rowerem bez trzymanki - zawsze chciałem się tego nauczyć, udało się dopiero w wieku 24 lat i 10 miesięcy, lepiej późno niż wcale :D Ale to jedno, drugie to że zacząłem myśleć o sobie i o wszystkim.dookoła inaczej niż dotychczas, zrobiłem pewien rachunek sumienia i teraz już czuję się coraz bardziej gotowy,.by samemu sobie wybaczyć. No i wierzę, że wszelkie staranie dążenia do bycia tym, kim.się czuję mają sens. Może po prostu dorosłem?
Co się w ogóle stało, jeśli mogę zapytać? :(
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 18:16
[autor]
Ha, w sumie przechodziłem nawet etap, w którym doszedłem do wniosku, że też zasługuję na życie, ale z czasem zauważam, że jestem... jakby to ująć... troszeczkę zbędny społeczeństwu. Na zasadzie: "jest to jest, jak go nie będzie to nic się nie stanie". Nie jest jeszcze ze mną aż tak źle - bo też miewałem okresy w życiu, kiedy leżałem w łóżku bezczynnie spoglądając w sufit bez ani jednej myśli - ale coraz częściej przyjemność sprawiają mi myśli o własnej śmierci. I to jest trochę chore. Czuję się niedopasowany. Jestem gruby, nie mogę siebie znieść. Moja sytuacja społeczna uległa poprawie, ale za to ja się troszkę posypałem. Na wierzch wyszły wszystkie moje skrywane kompleksy, po prostu współczuję ludziom, że muszą na mnie patrzeć, bo to przykre. Kurczę, no, trochę mi głupio, że zalewam innych moim bólem, lecz nie ośmielę się powiedzieć o tym komuś znajomemu. Będąc niemal anonimowym jest łatwiej. A muszę to z siebie wyrzucić, bo mnie rozszarpie od środka.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 18:54
[autor]
Matko jedyna :o to jasne, że zasługujesz na życie :o nie myślałeś o tym, żeby iść z tym do psychologa chociaż? Tylko że znaleźć dobrego też czasem trudno :x bo to co mówisz już brzmi poważnie i tak czy inaczej może świadczyć o depresji, a to lepiej zwalczyć zanim Cię zeżre :(
Nie wiem, czy Cię to pocieszy jakoś, ale ja tam Ciebie lubię. :3
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 19:31
[autor]
silveira pisze:
Nie wiem, czy Cię to pocieszy jakoś, ale ja tam Ciebie lubię. :3
Dzięki, to miłe :)


Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 19:55
[autor]
wytrych pisze:
silveira pisze:
Nie wiem, czy Cię to pocieszy jakoś, ale ja tam Ciebie lubię. :3
Dzięki, to miłe :)


Szczere, a nie miłe :D tak miało być :3
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 19:59
[autor]
Ja się zmotywowałem do diety. Nagle i nieoczekiwanie. Ale na jak długo to nie wiem.
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 20:11
[autor]
Ha, ja całe życie jestem na diecie, która nic nie daje, więc mam nadzieję, że Tobie się uda ^^ Powodzenia!
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 20:14
[autor]
wytrych pisze:
Powodzenia!

dzięki

moja dieta w 3słowach :

co schudnę to utyję
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 21:16
[autor]
A to ja będę trzymać kciuki za Was obydwóch. :3
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 21:44
[autor]
silveira pisze:
A to ja będę trzymać kciuki za Was obydwóch. :3

aa dzięki, przyda się
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 22:00
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
A to ja będę trzymać kciuki za Was obydwóch. :3

aa dzięki, przyda się
Będę trzymać mocno. :3
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.10, 23:49
[autor]
wytrych:
Zatem: jak motywujecie się do życia, kiedy widzicie, że wszystkie próby i starania, które podjęliście spełzły na niczym? Kiedy niby jest dobrze, ale nie możecie wytrzymać sami ze sobą, a nienawiść do siebie wygrywa z miłością do życia?


Trudne pytania...


wytrych:
Ha, w sumie przechodziłem nawet etap, w którym doszedłem do wniosku, że też zasługuję na życie, ale z czasem zauważam, że jestem... jakby to ująć... troszeczkę zbędny społeczeństwu. Na zasadzie: "jest to jest, jak go nie będzie to nic się nie stanie".


Ja miewam okresy, gdzie myślę, że wręcz przeszkadzam społeczeństwu a nie tylko jestem zbędny :P Ostatni był w środę (akurat pomogło mi to, że mi majster zaproponował "stałą" pracę, ale i tak mam podejrzenia, że zrobił to bo ludzie robią takie rzeczy z litości dla mnie XD ).

Jak sobie radzę? Chyba marzeniami, wyobraźnią, którą mam dość rozwiniętą i potrafię się tak w nią wczuć, że prawie wierzę w to że jest tak jak sobie właśnie wyobrażam :P Więc po prostu zaczynam wyobrażać sobie, że jest inaczej niż jest w rzeczywistości... I żyję w tych wyobrażeniach, więc praktycznie jakby tak było ;)


wytrych:
Ha, ja całe życie jestem na diecie, która nic nie daje,


A co to za dieta? Jakie ogólnie preferujesz diety, to może coś podpowiem? (bo ja tylko dwa rodzaje: taką bez wyrzeczeń, co najwyżej "ŻP" /"żryj połowę" :P / albo jakąś w miarę do zaakceptowania ale krótkotrwałą).
Re: Jak się zmotywować? 2015.03.11, 07:47
[autor]
O, to widzsz Wendigo, ja to samo.
Przez 3 lata katowałem się 1000 kalorii, ale po półtora roku waga nie dość, że przestała spadać, to z 54 podskoczyła na 70. Matka stwierdziła, że jestem nienormalny i teraz nie pozwala mi zejść poniżej podstawowej przemiany materii (czyli jakieś 1400-1500 kcal na dzień). Właściwie ostatnio postawiłem na białko i po prostu zdrowe, racjonalne odżywianie, ale mija 3 miesiąc, a ja nie schudłem nawet durnego kilograma, nie wspominając, że uda i tyłek są jakie były.

Cóż, na razie ustaliłem sobie termin wydłużenia do rekrutacji na studia, jak się nie dostanę, będę miał przynajmniej logiczny powód :D
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj