Inna ale taka sama....

  liczba postów: 6
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Inna ale taka sama.... 2013.06.23, 18:48
[autor]
Tytuł taki bo głownie koncentruję się nad M/K.

Watek na temat Miss Trans jest całkiem na temacie, aczkolwiek, różnice jakie odczuwamy w naszym wspólnym środowisku wcale nie powinny być ani tabu ani brane negatywnie.
Zapewne rozmowa o innych w podtekście "Gorsi", nigdy nie powinna być tolerowana, bo jak by nie było oznacza nietolerancje i opresje.

Jestem zwolenniczką teorii liniowej, to znaczy, że eksploracje w kobiecość, to objawy Transseksualizmu, aczkolwiek w okresie wstępnym.
Nie znaczy wcale że osoba która przebiera się w ciuszki damskie skończy na Operacjach SRS, ale znaczy to że w tym momencie w jej świadomości tkwi chęć do utożsamienia się w kobietę, choćby tymczasowo.

Na zadawane pytanie, "gdyby możliwości finansowe i społeczne były by tobie sprzyjające, czy byś zdecydował na całkowitą przemianę?" jak na razie, niemalże wszyscy odpowiadają "TAK"

A wiec, myślę że różnice które nas dzielą, są jedynie stadium zrozumienia samego siebie odpowiednim do teraźniejszości.
zmian: 2, ostatnia: inna - 2013.06.23, 18:50
Re: Inna ale taka sama.... 2013.06.23, 20:26
[autor]
inna pisze:
Na zadawane pytanie, "gdyby możliwości finansowe i społeczne były by tobie sprzyjające, czy byś zdecydował na całkowitą przemianę?" jak na razie, niemalże wszyscy odpowiadają "TAK"
Też tak kiedyś myślałam, ale jednak nie. Są transwestyci, którzy wyglądają bosko bez żadnych hormonów, których byłoby stać i którzy by mogli przejść pełną przemianę, ale zwyczajnie nie chcą.

Natomiast to jest jakieś contiuum:
facet --- tv --- tg --- ts --- genetyczna kobieta
i jak ktoś jest na tej osi, to jest na tej osi i jeżdżenie po kimś, bo jest trochę bardziej na prawo czy na lewo niż ja, jest IMHO bez sensu.

Ale to w wielu środowiskach tak właśnie działa. Geje są ok, ale przegięte cioty już nie, bo psują nam wizerunek. Leski są ok, ale butchowate lesby już nie, bo psują nam wizerunek. Ts są ok, ale tv psują nam wizerunek. Tv są ok, ale tv fetyszystyczni nie, bo psują nam wizerunek. Tv fetyszystyczni są ok, ale ci którzy nie golą nóg i nie mają zbyt wielkiej urody inie są ok, bo psują nam wizerunek...

Każda wykluczona społecznie grupa potrafi znaleźć sobie wewnątrz siebie jakąś jeszcze mniejszą podgrupę i... ją wykluczyć, chociaż sama doświadcza wykluczenia :(



Re: Inna ale taka sama.... 2013.06.23, 21:49
[autor]
Jestem bliższa stwierdzeniu Inki.

Myślę, że zarówno ts i tv jest oparty na potrzebie autotranscendencji - samoprzekraczaniu i ujmowaniu siebie.
Ta proba złapania siebie, uchwycenia, prowadzi z automatu do chęci odrzucenia innych ujęć, innego podejścia (przecież hindusi nie moga być zbawieni bo wierza w jakiegoś boga słonia o tysiącu rąk - co za idiotyzm).
Ten faszystowski brak tolerancji proponowany przez pewne osoby wynika - moim zdaniem - z dwóch powodów, braku akceptacji siebie i doskonałym dopasowaniu się do tego co samemu uznaje się za normę. Podwójna tragedia - brak przekroczenia siebie, brak transcendencji.

Myślę, że jedynym prawdziwym powodem przemiany, powinna byc chęć zmiany percepcji, samoprzekroczenia siebie, szczególnie przekroczenia swoich norm tworzacych personę. Wszelka inna przemiana jest faktycznie tylko korektą.
zmian: 3, ostatnia: wronowata - 2013.06.23, 22:00
Re: Inna ale taka sama.... 2013.06.23, 22:55
[autor]
wronowata pisze:
Jestem bliższa stwierdzeniu Inki.

Myślę, że zarówno ts i tv jest oparty na potrzebie autotranscendencji - samoprzekraczaniu i ujmowaniu siebie.
Ta proba złapania siebie, uchwycenia, prowadzi z automatu do chęci odrzucenia innych ujęć, innego podejścia




Re: Inna ale taka sama.... 2013.06.23, 23:31
[autor]
Wronia jest na dobrym tropie! A i Frejcia też cudo, otwiera swój domek dla jakichkolwiek, czy dobrze ubranych czy też........

Mianowicie, temat jaki Wronka podsuwa jest niezmiernie ważny, niemalże bezcenny. Dwu-fuzyjna przemiana, z jednej strony cielesna, z drugiej, duchowa. Jak gdyby, danie temu nieprawdziwemu umrzeć a tym samym, Jej narodzić się w tym świecie.

Re: Inna ale taka sama.... 2013.06.24, 08:13
[autor]
No, no Freju całkiem zgrabne ujecie tego co napisałam - z jednym zastrzeżeniem - ten "Pan" jest w sukience, zatem zgodnie z moją poprawnością polityczną powinno tam stać napisane "Pani" ;)
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj