Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )...

  liczba postów: 101
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.28, 23:57
[autor]
Jurekaleks zainspirował mnie do tego tematu swoim postem w innym wątku: "Facet, którego my, trans kobiety, chcemy znaleźć ", ale nie chcę żeby to był jakiś poważny temat, popiszmy sobie luźno kogo chcielibyśmy znaleźć :P I niech to nie będzie temat tylko dla m/k. A jak ktoś woli kobitkę, to też może opisać swój ideał. Ja się wypowiem później :D

Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 00:26
[autor]
Wg, mnie to powinna/ powinien być egoistą wpatrzonym we mnie. Jeśli potrafi sprawić że będę się czuła przy nim szczęśliwa.. to nie potrzeba niczego więcej.

Reszta to sprawa.. " kosmetyczna ", fajnie jeśli potrafiłby być kulturalny. Miał dystans do siebie i do świata. Który potrafi się zaangażować i dostrzegać drobnostki :P

Choć pewnie i tak to są już wygórowane wymagania. I to nie jest żart ! :D
Ludzie naprawdę się zgorszyli, ceniąc przyjemności ponad zasady i moralność :D


// Czuję się tak, jakbym pisała anons matrymonialny. Haha :D
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 01:06
[autor]
wendigo pisze:
A jak ktoś woli kobitkę, to też może opisać swój ideał.
A jak ktoś nie wie, kogo woli?

Ja mam, więc nie szukam. Gdybym szukała, to kryteria byłyby +/- takie:
- Musi, absolutnie musi interesować się fantastyką.
- Powinien/na lubić pisać i czasami gadać trochę od rzeczy
- Stuknięty/a (bo ja jestem stuknięta i bez tego nie da rady).
- Uczciwy/a i w podobny do mojego sposób ozumiejący/a pojęcie związku, wierności.
- Komunikatywny/a (tzn. jeśli coś jest nie tak, to rozmawiamy o tym i staramy się to wyjaśnić).
- Dobrze jak będzie słuchać gotikopodobnej muzyki.
- A jakby jeszcze lubił/a klimaty BDSM, to mniam
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 08:52
[autor]
ja jóbię jak facet.
-dorównuje mi wzrostem minimum 175
- taki troszkę ciapowaty ale kochający
- z nieprzeciętną urodą dbający o siebie ale bez przesady :)
- żeby w łóżku dawał a nie brał by interesowało go moje zadowolenie
- miał wspólne zainteresowania
- mógł by być bogaty chociaż przeciętny robol też ujdzie :P
- by traktował mnie jak księżniczkę i rozpieszczał
- by był czuły i wrażliwy, tak jak bym mu powiedziała SPI....LAJ to potrafił by mnie pocieszyć
- TOLERANCYJNY
i z tego oto powodu jestem samotna bo szukam ideału który nie istnieje więc zapowiada się że mogę liczyć tylko na partnera z plastiku bo spełnia większość kryteriów :P
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 09:41
[autor]
ania515 pisze:
- by był czuły i wrażliwy, tak jak bym mu powiedziała SPI....LAJ to potrafił by mnie pocieszyć
Ja tam nie wiem, może to dlatego, że nie jestem facetem, ale jak ktoś mi mówi SPI....LAJ, to pokazuję mu palec :p
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 11:56
[autor]
‹!--[if gte mso 9]› 12.00 No to teraz mój mężczyzna marzeń. ;)

Co do wyglądu i fizyczności to:

- naturalny, wolę takiego trochę zapuszczonego niż wiecznie wygolonego, wypachnionego z żelem/ lakierem we włosach, typ metroseksualny kompletnie mnie nie pociąga, to tak jakby Krzysztof Ibisz albo Justin Bimber albo chłopaki z One Direction oni dla mnie są Aseksualni

-mam 175 cm, idealnie jakby on miał tak około 183 cm, bo gdybym założyła szpilki to byłabym z nim za równi,

Jednak może mieć nawet te 160 cm, bo męskość nie mierzy się wysokim wzrostem czy rozmiarem bicepsu,

No i bez długich włosów, nie przepadam za długimi włosami ;)

Charakter/ Zachowanie

-może mieć taki trochę głupkowaty śmiech bo i ja taki mam i często śmieję się z byle czego jak głupi do sera,

-Poczucie humoru mieć musi,

-dobrze będzie jak będzie gadatliwy, lubię gadatków ale cichutki też mnie ucieszy

-musi umieć rozmawiać nawet jak jest obrażony, nie ma tak że zachowuje się jak gówniarz (mój brat :D) że mówi mi wyjdź i zakłada słuchawki na uszy i że obraża się o byle gówienko, jak mam mu coś do powiedzenia to musi to wysłuchać mojego kazania, nie ma że tylko pochwały ale krytykę tez musi potrafić wysłuchać do końca, on mi tak samo ma prawo wytknąć moje błędy a moim obowiązkiem jest tego wysłuchać,

- żeby lubił rozmawiać na tematy trudne/ TABU, o eutanazji, o prostytucji w Polsce, o głodzie w Afryce, o domniemanym homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego, religii, seksie, cywilizacjach pozaziemskich, śmierci, gejach, lesbijkach i transach, polityce, aborcji, In-vitro o wszystkim innym czego jeszcze tutaj nie wymieniłam

- musi sobie ze mną gdybać, czyli co by było gdyby ona po dziesięciu latach małżeństwa :D poznał inną kobietę która mu się bardziej podoba ode mnie, co by było gdyby mi ktoś kiedyś wylał żrący kwas na twarz, albo gdybym trafiła na wózek inwalidzki, na te wszystkie pytanie i wiele wiele innych gdybań na wszystkich randkach taki kandydat będzie musiał przejść, wiem że piekło ale dla mnie rozmawianie i jeszcze raz rozmawianie to będzie główny motyw mojego związku

Co do reszty

- marzę o takim dziwaku trochę który ma swój świat, studencie filozofii) ale ok., nie musi być typowym kujonem z teleskopami na oczach

- może więc być jednym z tych bezdomnych którzy zawsze są dla mnie bardzo mili kiedy kupuję im coś ciepłego do jedzenia, zawsze jest to też jakaś ciekawa historia, może w końcu trafi się taki młodszy koło trzydziestki ;) to wtedy na randki będziemy chodzili na dworzec centralny we wrocku, kupię mu zawsze Knyszę, ja biorę z trzema kotletami, na autobusowym jest biedronka więc obowiązkowo do picia zielona pycholandia :P i potem jemy na ławce i dokarmiamy ptasie towarzystwo, będzie chciał ze mną być to mu pomogę znaleźć lokum, prace, na początku ja go utrzymam, jak jest do tego narkomanem i alkoholikiem to tez nie ma problemu jak będzie chciał to zawsze może z tego wyjść, ja mu bym wsparcie dała


- bogaty być nie musi, może zarabiać tak jak ja czyli 1108 zł na rękę pensji minimalnej :D w okresie letnio wiosennym na prezenty nic by nie wydał bo kwiaty rosną wtedy za darmo, wystarczy zerwać i mi dać, byle by nie chwasta, ale jak chwasta to też się będę cieszyć

- Na urodziny, imieniny, gwiazdkę to zawsze bym chciała od niego dostać najpiękniejszy prezent czyli taki że on przychodzi z kwiatkiem (albo tym chwastem :D) i mówi mi życzenia takie sam od siebie, nie taki standard że wszystkiego naj, tylko za co mnie kocha, co najbardziej we mnie lubi i że jest ze mną szczęśliwy, żadnych prezentów nie chcę chyba że białą czekoladę albo ptasie mleczko które razem opylimy :P


- Jak by mi się miał oświadczać to ta obrączką może kupić u Wietnamczyków na straganie za 5 zł albo jak znajdzie gdzieś na chodniku, tylko żeby najpierw otarł z kurzu :)) i jak by się miał oświadczać to nie tak jak większość ludzi tylko aby znów powiedział sam od siebie za co chce ze mną być i co go tak do mnie przyciąga

- musi być mężczyzną, jeśli w jego towarzystwie ludzie, kumple zaczną sobie żartować z gejów, czy transów on musi zareagować i się odezwać że z czego się śmiejecie przecież to są normalni ludzie

Więc ogólnie aby był podobny do mnie, podobne spojrzenie na świat, wrażliwy na tych co mają gorzej, dobrze by było aby może pracował w jakiś służbach ratunkowych albo chociaż tak jak ja jakiś wolontariat czy coś, ale na pewno bardzo wrażliwy i emocjonalny, z i jeszcze poproszę aby miał taki sam światopogląd jak ja (by był lewakiem), taki społecznik, pracowity, uczciwy i skromny


- no i żeby nie palił, nie pił, nie palił marihuany, tylko lubił biegać tak z rana od 4 do 6 rano :P jeździć na rowerze, i jeszcze aby seks był dla niego na drugim miejscu i żeby nie miał żadnych fetyszy no i chyba bydzie wszystko :D


A i jeszcze jedno, ja jestem ze wsi i jak jadę do Wrocławia to się czuję jak w wariatkowie, niech to więc będzie chłopak ze wsi, ale z takiej prawdziwej wsi nie takiej która wygląda jak osiedle domków jednorodzinnych tylko takiej wsi z ciągnikiem, wykopkami we wrześniu, kury kaczki, cisza spokój, nie chcę mieszkać w bloku, no błagam…, ja chcę z rana iść wybrać świeże jajka z kurnika :P


Więc po operacji SRS zgłoszę się do programu "Rolnik szuka żony"

Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 15:24
[autor]
Martyna, ty jesteś jakaś dziwna haha
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 15:51
[autor]
kokosowa pisze:
Martyna, ty jesteś jakaś dziwna haha
Dlaczego? :))
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.29, 16:47
[autor]
a dla mnie to WOW jest co Martyna napisala :) ale szerzej to odniose się z domu, a nie z przerwy w pracy :P
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.30, 10:23
[autor]
Może specjalnie dla Martyny zrobią program " Trans szuka męża"

hihihihi
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.10.30, 18:47
[autor]
Moja wymarzona kobieta:
- niezainteresowana seksem;
- inteligentna, rozmowna, ogólnie lubiąca wielogodzinne pogaduchy na wszelkie tematy;
- zainteresowana literaturą, filozofią, duchowością, psychonautyką;
- a gdyby jeszcze była zainteresowana skoczniołazostwem i bardziej mobilna niż ja (ja mam ten problem, że nie umiem prowadzić i wręcz boję się samochodów), to już raj na ziemi.
Ale jeżeli nie znajdę - trudno, nie jest to dla mnie najważniejsza rzecz w życiu...
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 00:03
[autor]
Mi jest już wszystko jedno, bo i tak zawsze będę sam. Jak to mówi dziadek: "nasermater".
zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.11.02, 00:06
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 01:57
[autor]
Artystka :)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 04:24
[autor]
A więc Martyna... z Ciebie to jest taaaka romantyczka :P ale bardzo mi się Twój post podoba :)
martyna_1989 pisze:

- żeby lubił rozmawiać na tematy trudne/ TABU, o eutanazji, o prostytucji w Polsce, o głodzie w Afryce, o domniemanym homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego, religii, seksie, cywilizacjach pozaziemskich, śmierci, gejach, lesbijkach i transach, polityce, aborcji, In-vitro o wszystkim innym czego jeszcze tutaj nie wymieniłam

- musi sobie ze mną gdybać, czyli co by było gdyby ona po dziesięciu latach małżeństwa :D poznał inną kobietę która mu się bardziej podoba ode mnie, co by było gdyby mi ktoś kiedyś wylał żrący kwas na twarz, albo gdybym trafiła na wózek inwalidzki, na te wszystkie pytanie i wiele wiele innych gdybań na wszystkich randkach taki kandydat będzie musiał przejść, wiem że piekło ale dla mnie rozmawianie i jeszcze raz rozmawianie to będzie główny motyw mojego związku

Jak dla mnie to nie piekło, też bym tak mógł :P
Tylko uważaj z tymi uzależnionymi - pomóc takiemu wyjść z nałogu jest prawie niemożliwe niestety... więc tych lepiej sobie odpuść ;) co nie znaczy że każdy np. bezdomny taki jest.


No to teraz ja... Mój wymarzony facet to chciałbym żeby wyglądał jak ten, który mi się obecnie podoba :P czyli najlepiej nie za wysoki, nie za chudy, nawet dobrze jakby był trochę przy kości ;) nie zaraz jakiś gruby (choć już lepiej gruby niż chudy), ale fajnie jak facet jest "dobrze zbudowany" ale nie przez mięśnie! (bo jak przez mięśnie to mam wrażenie, że tylko mu w głowie siłownie jakieś, a co ja bym robił z człowiekiem, który na tym spędza swój czas ;) ), no i cała reszta też jak u niego - sposób poruszania się, gesty, głos (jakby miał taaaki sexy akcent ), nooo i ten uśmiech...
Z charakteru to... ja nie umiem opisać. Nie żebym nie miał żadnych oczekiwań, po prostu... a może nawet nie mam żadnych skonkretyzowanych. No może poza tym że powinien wyrażać się o innych z szacunkiem. Fajnie jakby miał podobne do mnie zainteresowania, nie jest to konieczne (byle w ogóle jakieś miał :D ), ale moje powinien przynajmniej szanować. No i jednak pewne takie przekonania powinien mieć podobne, bo inaczej nic z tego nie będzie (pomimo najszczerszych chęci, nie potrafię wyobrazić sobie związku np. z katolikiem/chrześcijaninem czy odwrotnie: z ateistą; no może z ateistą jeszcze jako-tako, pod warunkiem że jak mówię: szanowałby moje poglądy ale to jednak ciężko jest chyba osiągnąć, zawsze jakiś przytyk może się mu wymsknąć).
Co ważniejsze jednak, to nie tyle charakter co takie jakieś... no np. żeby był niepalący (no chyyyba żeby faktycznie wyglądał jak mój ostatni obiekt westchnień, a z tym paleniem ograniczał się, palił na zewnątrz itp. to moooże jaaakoś by to się udało), nie nadużywający alkoholu i przede wszystkim: nie imprezowy W ogóle żeby był człowiekiem poważnym! Nie w tym sensie że bez poczucia humoru, bo to jest jak najbardziej mile widziane, ale po prostu żeby miał już jakieś ułożone życie a nie typ studenta czy imprezowicza (czy - już całkiem odpada - jakiś kryminalista ;) ). Żeby lepiej myślał o pracy i rachunkach niż imprezach i balangowaniu. Żeby nie miał psa ani najlepiej żadnych innych kłopotliwych zwierząt.
A, co chyba najważniejsze: żeby do mnie i do transseksualizmu miał taki stosunek jak ja: że jest to wada (nie zaleta) i w ogóle kijowo że tak jest ale przez wzgląd na inne rzeczy można to zaakceptować.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 07:40
[autor]
wendigo pisze:
A więc Martyna... z Ciebie to jest taaaka romantyczka :P ale bardzo mi się Twój post podoba :)
No gdybyś tylko był zainteresowany kobietami to mam nadzieję że byś się do mnie zgłosił. :P
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 07:54
[autor]
wendigo pisze:
Żeby nie miał psa ani najlepiej żadnych innych kłopotliwych zwierząt.
Zamarłam. :))

No to chociaż rybki? Coś im się tam sypnie raz na jakiś czas i niech sobie ciumkają planktonik.:) Rybki są wydajne bo jak Cię nie stać na karmę to zawsze jakąś Vegetę można im sypnąć, albo przyprawę do kurczaka albo wiem lepiej! Przyprawą do ryb!

Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 08:52
[autor]
wendigo pisze:
No i jednak pewne takie przekonania powinien mieć podobne, bo inaczej nic z tego nie będzie (pomimo najszczerszych chęci, nie potrafię wyobrazić sobie związku np. z katolikiem/chrześcijaninem czy odwrotnie: z ateistą; no może z ateistą jeszcze jako-tako, pod warunkiem że jak mówię: szanowałby moje poglądy ale to jednak ciężko jest chyba osiągnąć, zawsze jakiś przytyk może się mu wymsknąć).
Też bym nie dała rady gdyby ta moja druga polówka miala mieć inne przekonania niż ja. Później w kręgu znajomych kiedy by się rozmawiało na jakiś temat on by do mnie wypali -Martyna co ty im pier****sz...
Trzeba mieć podobne podejście do wielu kluczowych spraw. ie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji że przebywając z grupka znajomych kiedy w towarzystwie rozmawiano by na temat gejów i się z nich wyśmiewano to że mój chłopak robił by to samo... a jak by się naśmieali z transów to tego bym nie przeżyła. Albo jest facetem, ma jaja i odezwie się w towarzystwie że hej tak nie można to są normalni spoko ludzie albo hasta la vista i idź do tej prawdziwej genetycznej.

Wendi, powinieneś kurcze może jednak chodzić na te imprezy. Wiesz nie mowie tutaj o jakimś balangowaniu czy coś ale do tych klubów gejowskich. Jak w wielu miejscach będziesz bywał, wielu facetów będziesz poznawał to zawsze będzie to większa szansa że gdzieś tam spotkasz takiego który byłby odpowiedni.
Jak nawet imprez nie lubisz to warto pójść żeby kogoś poznać, a później w domku sobie będziecie razem siedzieć przed telewizorkiem i oglądali Perfekcyjną panią domu podjadając ptasie mleczko. :-)
Mnie w takich miejscach to już sama muzyka denerwuje jak nie jakieś tehno, to umc umc albo disco polo...
Ja do swojej koleżanki raz wypaliłam że jak u niej będzie disco polo albo jakaś biesiada na weselu to ja po prostu wychodzę i tym samym straci największego VIPa na swoim ślubie. :D
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 10:45
[autor]
Do Martyny i innych - i tak nie ma sobie co planować wymarzonej osoby, bo tak znając życie, mogę powiedzieć, że trafi się nam jakiś figus i to w dodatku innej płci, niż byśmy sobie życzyli. I tylko ta osoba będzie nam się podobać, mimo, że będzie bardzo odbiegać od ideału. Takie "planowanie sobie" kogoś jest bez sensu, bo to i tak się nigdy nie sprawdzi. To tak jak by wymyślić jak b y miało wyglądać czyjeś życie od A do Z nie biorąc pod uwagę wypadków losowych - to się tak nie uda. Dlatego ja nie mam żadnych, ABSOLUTNIE żadnych oczekiwań, bo to i tak zda się na nic. Mi jest pisana okrutna samotność od teraz po wsze czasy i nie ma co, żebym się rozczulał jaki kto tam ma być, bo to mija się z celem, bo do mnie mogą się tylko i wyłącznie przypieprzać starzy dziadkowie, proponując mi przy okazji czynności. Albo inne zboczky. Na nic innego nie ma co liczyć. Najlepiej poddać się temu co przynosi los i nie kłócić się z tym.
,
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 13:11
[autor]
Martyna_1986:
No gdybyś tylko był zainteresowany kobietami to mam nadzieję że byś się do mnie zgłosił. :P


Możliwe :D Chociaż ja jak na razie to przeżywam euforię związaną z mieszkaniem w dużym mieście :D (ale jednak nie w PL), może mi kiedyś przejdzie i się znudzi ale i tak myślę, że głęboka wieś to też nie dla mnie... ;) najbardziej to lubię chyba obrzeża małych miasteczek (ale spoko, tam też ludzie do niedawna mieli jeszcze krówki czy świnki :D a kurki to i na osiedlach bliżej centrum mają, więc da się zrobić :D ), tak żeby w miasteczku był lekarz, straż pożarna i policja, i coś więcej niż jeden sklep ;) a tak to też lubię spokój.


Martyna_1986:
Zamarłam. :))

No to chociaż rybki? Coś im się tam sypnie raz na jakiś czas i niech sobie ciumkają planktonik.:)


Hehe. Po prostu psów się boję (i zwykle nie pachną zbyt przyjemnie no chyba że się je baaardzo często kąpie, a to kłopot :P ), a są i inne zwierzęta, które dużo szkody w domu mogą narobić: fretki, szynszyle itp... więc cóż, rybki są ok! :D jakiś kotek spokojniejszej rasy też chętnie (ale ja lubię podróżować a to też może być problem), jakieś gady w terrarium też spoko.


Martyna_1986:
Wendi, powinieneś kurcze może jednak chodzić na te imprezy. Wiesz nie mowie tutaj o jakimś balangowaniu czy coś ale do tych klubów gejowskich. Jak w wielu miejscach będziesz bywał, wielu facetów będziesz poznawał to zawsze będzie to większa szansa że gdzieś tam spotkasz takiego który byłby odpowiedni.


No właśnie nie jestem pewien czy w takim klubie znalazłby się ten odpowiedni z którym potem można by w domku siedzieć :P Ale nie musielibyśmy w domku siedzieć, lubię np. podróże :)
Ale planują zacząć coś robić... może jakaś grupa wsparcia dla gejów. No i profil na jakimś portalu... jak już go w końcu przygotuję :D

Ale z muzyką to się nie zgadzamy, la jubię disco polo! :D (ale nie takie staroświeckie weselne :D )

@EmilyMae
A ja się nie zgadzam :) To że nigdy ta druga osoba nie będzie dokładnie taka jak zaplanowana, to trudno, ale mimo to uważam że warto sobie wyobrażać i planować. Dzięki temu np. precyzujemy nasze oczekiwani. Z resztą warto już choćby dlatego że takie marzenia są przyjemne :P
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 13:18
[autor]
wendigo pisze:
takie marzenia są przyjemne :P

Ja marzę wyłącznie o kolejnych zleceniach, o reszcie już przestałem, bo nie ma po co. Może jeszcze o domku na wsi, ale to marzenie ściętej głowy. Ale głównie o pracy.
zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.11.02, 13:19
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 13:33
[autor]
emilymae, czytając Twoje posty to zauważyłam, że praca to jest twój system obronny przed tym kim jesteś, nie dopuszczasz do siebie prawdy, nie chcesz jej zaakceptować, nie chcesz spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć sobie prawdę. Stawiasz siebie tak pośrodku, ale to nie prawda, boisz się dokładnie określić, dlatego uciekasz się do pracy, ciągle o niej mówisz, to jest twoja zasłona dymna. Ciekawa jestem jak długo tak można żyć, nie określając siebie?
zmian: 1, ostatnia: lena_kazuro - 2014.11.02, 13:34
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 14:08
[autor]
lena_kazuro pisze:
Ciekawa jestem jak długo tak można żyć, nie określając siebie?

Bardzo długo, nawet dożywotnio. Poza pracą praktycznie nie mam innego życia towarzyskiego, to dla mnie jedyny powód by wyjść rano z wyra. Poza tym nie zrezygnuję z czegoś, co robię już większość życia i co lubię.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 21:53
[autor]
wendigo pisze:
Jurekaleks zainspirował mnie do tego tematu swoim postem w innym wątku: "Facet, którego my, trans kobiety, chcemy znaleźć ", ale nie chcę żeby to był jakiś poważny temat, popiszmy sobie luźno kogo chcielibyśmy znaleźć :P I niech to nie będzie temat tylko dla m/k. A jak ktoś woli kobitkę, to też może opisać swój ideał. Ja się wypowiem później :D

Moja obecna dziewczyna.
Wygralam zycie? ;)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 21:57
[autor]
kittyolusia pisze:
Moja obecna dziewczyna.
Wygralam zycie? ;)

Ja nie mam nikogo i też jest dobrze.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:18
[autor]
Moja obecna dziewczyna.
Wygralam zycie? ;)
Nie chwal się ( ale to oczywiście dobrze że jesteś szczęśliwa) tylko opisz dlaczego właśnie ona!
Na tym polega ten wątek. A w ogóle powinny pisać osoby czekające na swoją połówkę i właśnie o to chodzi aby się przekonać jakie są te oczekiwania , kogo oczekuja ts-ki : księcia na białym koniu czy może np . słodkiego brutala.
---------------------------------------------------------
W prywatnym mailu Fereja napisała mi ( tylko trochę przewrotnie) że idealny facet dla kobiety trans , to wg samych transek , taki który ich nienawidzi.
Czyli coś jest nie tak.

zmian: 1, ostatnia: jurekaleks - 2014.11.03, 16:06
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:27
[autor]
W prywatnym mailu Fereja napisała mi ( tylko trochę przewrotnie) że idealny facet dla kobiety trans , to wg samych transek , taki który ich nienawidzi.
Ach nie, idealny facet to taki który traktuje jak to nazwałeś "transki" jak kobiety, a jak szuka do seksu transwestyty, to nie pisze że jest heteroseksualnym mężczyzną szukającym ts m/k.

Dziwnym trafem zawsze jest jakieś drugie dno którego zainteresowani ts m/k nie chcą ujawniać.
zmian: 3, ostatnia: mikro - 2014.11.02, 22:30
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:27
[autor]
jurekaleks pisze:
W prywatnym mailu Fereja napisała mi ( tylko trochę przewrotnie) że idealny facet dla kobiety trans , to wg samych transek , taki który ich nienawidzi.

Dla Ng AS to będzie szalenie trudno kogoś przypasować. Może nie powinienem o tym wspominać, ale.... ... znam pewnego prawiczka po 50 tce, o którym jego znajomi mówią ładnie, że jest kawalerem i ja też tak wyobrażam siebie w przyszłości, ale wielkiej straty nie ma, bo przynajmniej nikt nie będzie musiał się męczyć z ciężko schorowaną osobą
zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.11.02, 22:28
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:29
[autor]
Dla Ng AS to będzie szalenie trudno kogoś przypasować.
Skoro jesteś aseksualny to czemu tak zależy ci żeby znaleźć kogoś - do czego? Przecież do wspólnego spędzania czasu przecież wystarczą wspólne zainteresowania.
zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.11.02, 22:30
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:30
[autor]
emilymae pisze:
Na nic innego nie ma co liczyć. Najlepiej poddać się temu co przynosi los i nie kłócić się z tym.
,
Nie zgadzam się z Tobą.
Takie piękne hasła że trzeba się przyjmować to co dalej los to może tyczyć się zdrowia czy sytuacji materialne. Trzeba się cieszyć z tego co się ma zgoda.
Jednak w relacjach partnerskich już nie. Mamy brać co daje los? Więc jak los dalej kobiecie mężczyznę alkoholika który ją jeszcze poniewiera to też ma się cieszyć z tego co daje los bo co ma zrobić z dwójką dzieci?
Ok to był skrajny przypadek. Ale nie można być z byle kim. Trzeba się umieć dogadywać. Co to ma być za związek/ relacja w której partnerzy się non stop o coś kłócą.
Już nie muszą to być od razu wspólne pasje ale kurcze po prostu trzeba być trochę do siebie nawzajem podobnym. Trzeba umieć i lubić ze sobą rozmawiać, lubić podobne rzeczy, podobnie spędzać wolny czas.

Ja bym wolała być samotną babą czytającą prenumeratę "Twój Kot" niż żyć z kimś z kim się trochę męczę. To że my jesteśmy trans kobietami i mężczyznami to nie znaczy że jesteśmy jakimiś gorszymi ludźmi i że mamy przyjmować takich partnerów/ki jakich "daje nam los". Też miejmy jakieś oczekiwania. Bo jeśli nie to tak jakbyśmy sami siebie nie szanowali i przyznali do tego że jednak jesteśmy tylko imitacją kobiety/mężczyzny i że powinniśmy się cieszyć jeśli ktokolwiek się nami zainteresuje.
Taka ucieczka od samotności za wszelką cenę nie jest dobra.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:31
[autor]
jurekaleks pisze:
W prywatnym mailu Fereja napisała mi ( tylko trochę przewrotnie) że idealny facet dla kobiety trans , to wg samych transek , taki który ich nienawidzi.
Czyli coś jest nie tak.
No bo taki obraz po uśrednieniu całokształtu wypowiedzi zwykle wychodzi. Z resztą, żeby daleko nie szukać masz powyżej dosłowną wypowiedź Wendigo, która mówi dokładnie to samo:
A, co chyba najważniejsze: żeby do mnie i do transseksualizmu miał taki stosunek jak ja: że jest to wada (nie zaleta) i w ogóle kijowo że tak jest ale przez wzgląd na inne rzeczy można to zaakceptować.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:32
[autor]
Z resztą, żeby daleko nie szukać masz powyżej dosłowną wypowiedź Wendigo, która mówi dokładnie to samo
Naprawdę, dla ciebie to znaczy to samo, czy specjalnie prowokujesz?

No bo jak m/k może śmieć oczekiwać, żeby chcieć zadawać się z normalnymi ludźmi? Chyba ją powaliło!
zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.11.02, 22:34
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:35
[autor]
mikro pisze:
Dla Ng AS to będzie szalenie trudno kogoś przypasować.
Skoro jesteś aseksualny to czemu tak zależy ci żeby znaleźć kogoś - do czego? Przecież do wspólnego spędzania czasu przecież wystarczą wspólne zainteresowania.

Dobry punkt zaczepienia. Tyle że i tak trzeba mieć z kim dzielić te zainteresowania. Ja póki co nie mam kogoś takiego, ale ratuje mnie tylko przed kompletną destrukcją zlecenie u klienta. Niestety z nim "wspólnych zainteresowań" dzielić nie ma jak.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:36
[autor]
jurekaleks pisze:
W prywatnym mailu Fereja napisała mi ( tylko trochę przewrotnie) że idealny facet dla kobiety trans , to wg samych transek , taki który ich nienawidzi.
Czyli coś jest nie tak.
Mnie też już kiedyś ktoś to wytknął...
A swoją drogą znasz takie powiedzenie Groucho Marxa: "Nigdy nie wstąpiłbym do klubu, który przyjąłby mnie na członka"?
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:37
[autor]
@emilimae
Tyle że i tak trzeba mieć z kim dzielić te zainteresowania.
żeby mieć z kim pogadać trzeba wyjść z domu i spotykać się z ludźmi

@wendigo
Nie daj sobie tego wytykać, ja wierzę że osoby transseksualne mogą liczyć jednak na coś więcej niż bycie pornograficznym fetyszem. I wiem, że tak jest, bo większość transseksualistów obu płci które znam jest w szczęśliwych związkach z normalnymi ludźmi, zarówno cis jak i nie cis; nie warto dawać się podejściu z forum Transfuzji.
zmian: 2, ostatnia: mikro - 2014.11.02, 22:40
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:40
[autor]
mikro pisze:
Z resztą, żeby daleko nie szukać masz powyżej dosłowną wypowiedź Wendigo, która mówi dokładnie to samo
Naprawdę, dla ciebie to znaczy to samo, czy specjalnie prowokujesz?
Właśnie że to co Wendigo napisał bardzo dobrze oddaje nasz problem.

My ts mki chcemy paradoksalnie chłopaka który z natury nas nie chce. Bo który hetero chłopak chce drugiego chłopaka który faszeruje się hormonami i robi się na kobitkę? My chcemy takiego hetero chłopaka ale chcemy aby on nas zaakceptował i to że same byłyśmy chłopakiem a nie chcemy chłopaka który interesuje się nami bo go podniecamy czyli fanów shemali.
Więc faktycznie raczej m/ki chcą aby chłopak postrzegał to jako wadę niż zaletę ten nasz transseksualizm, ale jednocześnie aby to zaakceptował i aby nie stanowiło to dla niego problemu, aby patrzył na nas jak na inne kobiety.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:41
[autor]
mikro pisze:
Tyle że i tak trzeba mieć z kim dzielić te zainteresowania.
żeby mieć z kim pogadać trzeba wyjść z domu i spotykać się z ludźmi

Wychodzę jak mam zlecenie. W innych wypadkach mi się nie chce i mam na to total zlew
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:51
[autor]
My ts mki chcemy paradoksalnie chłopaka który z natury nas nie chce. Bo który hetero chłopak chce drugiego chłopaka który faszeruje się hormonami i robi się na kobitkę?
Żaden, ale ja nie jestem chłopakiem.

Więc faktycznie raczej m/ki chcą aby chłopak postrzegał to jako wadę niż zaletę ten nasz transseksualizm
Nie potrzebuję żeby postrzegał jako wadę. W ogóle nie musi mnie postrzegać przez ten pryzmat i fajnie by było gdyby tego nie robił. Tak samo zresztą dziewczyna, bo jestem biseksualna.

W ogóle zaczynam nie rozumieć co dla transfuzji znaczy słowo "transseksualizm" bo zaczynam się już gubić.

Czy transseksualizmie możemy mówić gdy:
- chłopak faszeruje się hormonami i przebiera za kobietę / dziewczyna faszeruje się hormonami i przebiera za mężczyznę.
- jest shemale czy też kobieta z penisem, albo kobieta z brodą i wąsami,
- mamy do czynienia z osobą która sama nie chce się określać płciowo i płeć nie gra dla niej roli,
- ktoś chce funkcjonować społecznie jako mężczyzna z kobiecym ciałem lub kobieta z męskim ciałem,
- czy może transseskualizm to sytuacja gdy ktoś dąży do zmiany swojej płci?

Co do tego czego oczekujemy "my m/ki" to tak naprawdę większość z nas potrzebuje tego samego co genetyczne osoby tej samej płci. Naprawdę nie trzeba tu żadnego wnikania. Większość "shemaleloverów" gdyby podchodziła do relacji z cis dziewczynami tak samo jak to relacji z nami dostawałaby kosza od razu.
zmian: 3, ostatnia: mikro - 2014.11.02, 22:57
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:56
[autor]
mikro pisze:
@wendigo
Nie daj sobie tego wytykać, ja wierzę że osoby transseksualne mogą liczyć jednak na coś więcej niż bycie pornograficznym fetyszem. I wiem, że tak jest, bo większość transseksualistów obu płci które znam jest w szczęśliwych związkach z normalnymi ludźmi, zarówno cis jak i nie cis; nie warto dawać się podejściu z forum Transfuzji.
Ja też chcę wierzyć w takiego księcia z bajki (a najlepiej żeby to był ten, który już mi się podoba ;) ). Ale widzisz, problem jest w tym, że... to jest trochę tak jak Martyna napisała: chcemy żeby nas chcieli ci, którzy nas nie mogą chcieć...

mikro:
W ogóle zaczynam nie rozumieć co dla transfuzji znaczy słowo "transseksualizm" bo zaczynam się już gubić.


Piękne masz założenia, ale szkoda, że jednak wielu ludzi widzi to mimo wszystko tak jak Martyna napisała...
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 22:57
[autor]
Piękne masz założenia, ale szkoda, że jednak wielu ludzi widzi to mimo wszystko tak jak Martyna napisała...
Ludzie widzą to co im pokażemy.

chcemy żeby nas chcieli ci, którzy nas nie mogą chcieć...
Widzę że "wsparcie" forum Transfuzji działa i dałeś sobie to wmówić...

Powiedz mi Wendigo, ilu znasz gejów? Cis gejów, takich zwykłych? Skoro piszesz że nie mogą cię chcieć. Spotykasz się w ogóle z nimi, angażujesz się w grupy LGBT?

No chyba że miałeś na myśli że chciałbyś być z hetero facetem, ale to faktycznie raczej niemożliwe. Ale nie martw się, bo nie ma człowieka na ziemi który mógłby być z każdym. Mnie się dla odmiany podoba wielu gejów, a też nie mam szans.

zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.11.02, 23:05
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 23:00
[autor]
mikro pisze:
My ts mki chcemy paradoksalnie chłopaka który z natury nas nie chce. Bo który hetero chłopak chce drugiego chłopaka który faszeruje się hormonami i robi się na kobitkę?
Żaden, ale ja nie jestem chłopakiem.

Ja w 50% jestem, w dodatku -andro.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 23:01
[autor]
czyli chcesz powiedzieć że jesteś męskim chłopakiem emilimae, ale tylko w 50%? :)
zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.11.02, 23:02
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 23:05
[autor]
mikro pisze:
czyli chcesz powiedzieć że jesteś męskim chłopakiem emilimae, ale tylko w 50%? :)
1 androgynicznym
2 w drugich 50% jestem K
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 23:15
[autor]
jurekaleks pisze:
Moja obecna dziewczyna.
Wygralam zycie? ;)
Nie chwal się ( ale to oczywiście dobrze że jesteś szczęśliwa) tylko opisz dlaczego właśnie ona!
Na tym polega ten wątek. A w ogóle powinny pisać osoby czekające na swoją połówkę i właśnie o to chodzi aby się przekonać jakie są te oczekiwania , kog ooczekuja ts-ki : księcia na białym koniu czy np . słodkiego brutala.
---------------------------------------------------------
W prywatnym mailu Fereja napisała mi ( tylko trochę przewrotnie) że idealny facet dla kobiety trans , to wg samych transek , taki który ich nienawidzi.
Czyli coś jest nie tak.

Jest w sumie taka sama jak ja. Podobne problemy, zainteresowania, zyciorys. Pomocna, uczynna, jestem dla niej oczkiem w glowie.
Tak samo jak ja lubi gry komputerowe, fantastyke.
Nie pali, nie pije, akceptuje mnie taka jaka jestem. Wspiera w trudnych momentach i pomaga sie ogarnac.
Dzieki niej jakos zyje i spelniam swoje marzenia, bo jest rozwinieta w tych dziedzinach, ktorych chce sie nauczyc (rysowanie i ogolnie pojeta sztuka).
Czyli ogolnie trafil mi sie ideal, bo sprawia tez problemy i ma wady, a przeskakujac te problemy i akceptujac wady sprawia, ze jeszcze bardziej sie przywiazuje.

BTW. wlasnie czesze mi wlosy :D
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 23:28
[autor]
kittyolusia pisze:
jurekaleks pisze:
Moja obecna dziewczyna.
Wygralam zycie? ;)
Nie chwal się ( ale to oczywiście dobrze że jesteś szczęśliwa) tylko opisz dlaczego właśnie ona!
Na tym polega ten wątek. A w ogóle powinny pisać osoby czekające na swoją połówkę i właśnie o to chodzi aby się przekonać jakie są te oczekiwania , kog ooczekuja ts-ki : księcia na białym koniu czy np . słodkiego brutala.
---------------------------------------------------------
W prywatnym mailu Fereja napisała mi ( tylko trochę przewrotnie) że idealny facet dla kobiety trans , to wg samych transek , taki który ich nienawidzi.
Czyli coś jest nie tak.

Jest w sumie taka sama jak ja. Podobne problemy, zainteresowania, zyciorys. Pomocna, uczynna, jestem dla niej oczkiem w glowie.
Tak samo jak ja lubi gry komputerowe, fantastyke.
Nie pali, nie pije, akceptuje mnie taka jaka jestem. Wspiera w trudnych momentach i pomaga sie ogarnac.
Dzieki niej jakos zyje i spelniam swoje marzenia, bo jest rozwinieta w tych dziedzinach, ktorych chce sie nauczyc (rysowanie i ogolnie pojeta sztuka).
Czyli ogolnie trafil mi sie ideal, bo sprawia tez problemy i ma wady, a przeskakujac te problemy i akceptujac wady sprawia, ze jeszcze bardziej sie przywiazuje.

BTW. wlasnie czesze mi wlosy :D
To fajnie masz! Więc tylko dużo Zdrowia Wam można Życzyć. :)

No widzisz mikro a jednak na forum piszą także osoby żyjące w szczęśliwych związkach, więc nie musi być tylko pesymistycznie.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.02, 23:34
[autor]
mikro pisze:
Większość "shemaleloverów" gdyby podchodziła do relacji z cis dziewczynami tak samo jak to relacji z nami dostawałaby kosza od razu.
Ale jak ja bym sie dowiedziala że jego to podneica to już bym chyba go nie chciała mimo iż by nie wiedział o mojej przeszłości. :))
Jakoś bycie z chłopakiem którego podnieca to że może zrobić kobiecie l**a i i być pasywnym w analu to nie dla mnie. Więc dobrze że są też Ci shemale lovers bo dzięki temu wiem że wtedy wolałabym być starą babą z dwoma kotami na parapecie. :)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 00:31
[autor]
gabi, jesteś tym "przeciętnym chłopakiem" skoro wiesz co on myśli?

bo tutaj widzę że za najbardziej reprezentatywne dla wszystkich uważa się osoby które tranzycji nie zrobiły bo nie mogą albo nie chcą, czuja się trans albo swojej biologicznej płci, a poglądy na temat kim ktoś jest są konserwatywne niczym na forum Frondy...
zmian: 3, ostatnia: mikro - 2014.11.03, 00:37
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 00:41
[autor]
co do pogladów "mk zawsze będzie postrzegana jako chłopak", "mk nie może być atrakcyjna dla chłopaka hetero" itd. to obejrzyjcie może sobie jak wyglądają (albo potencjalnie mogą wyglądać) transseksualne kobiety:



a no tak, zapomniałam: przecież zdradzają ją ramiona - NIE MA SZANS :P
zmian: 6, ostatnia: mikro - 2014.11.03, 00:50
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 00:42
[autor]
nie było by tylu przypadków w których emki zostały pobite lub zabite przez swoich partnerów lub zwykłych przygodnie poznanych facetów
zastanów się jak często genetyczne kobiety zostają pobite lub zabite przez swoich partnerów lub zwykłych przygodnie poznanych facetów, czy oznacza to że nie są postrzegane jako kobiety?

Dorabianie sobie szczytnych ideologii niestety lub wyśnionych światów nie zmieni rzeczywistości.
ideologie, nieszczególnie szczytne szczerze mówiąc moim zdaniem, :P rzeczywiście różni ludzie, nie tylko transpłciowi, zbyt często do zmiany płci dorabiają, ale to już osobna dyskusja...

zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.11.03, 00:45
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 00:54
[autor]
I co z tego, że emki mogą wyglądać ekstra i mogą zataić swoje pochodzenie, ale na jak długo? w końcu kiedyś coś ją wyda, rodzina, przeszłość, można zmienić papiery ale życia przeszłego nie zmienisz.
nie muszą zatajać swojej przeszłości, ale też nie muszą do końca życia nią żyć

nie twierdzę że jestem "jedyna prawdziwa" a jedynie że płeć MOŻNA zmienić, i wcale nie jest się zamkniętą w łatce "brzydkiej dziewczyny", czy "laski z penisem" albo "trans" i że przez ostatni czas poznałam naprawdę masę transseksualnych osób obu płci które żyją normalnie i mogą, i wcale nie są to osoby które wyglądają idealnie jak modele i modelki, ani osoby strasznie płciowo stereotypowe, ani takie, które zaczęły brać hormony w wieku 14 lat...

mężczyźni nie są tacy źli wbrew pozorom, jeżeli nie jest człowiekiem bardzo uprzedzonym, to dlaczego miałby nie zaakceptować? nie każdy jest konserwatywny i nam wrogi. jeżeli chłopakowi się podobasz i poznał cię jako dziewczynę to będziesz dla niego po prostu atrakcyjną dziewczyną... wiem że nie każdego stać na to, nie każdy zaczął zmianę na tyle wcześnie żeby testosteron nie napsuł dużo, ale genetyczne kobiety też bywają nie najpiękniejsze i muszą sobie z tym radzić, a nie trzeba być ideałem

kobiety z penisem nie zaakceptuje każdy, to oczywiste, ale przecież każdy ma prawo być z kimś z kim będzie się komfortowo czuł i z kim będzie szczęśliwy, większości ludzi to przeszkadza, ale na SRS można uzbierać... wiem, powinno być to refundowane, ale musimy sobie radzić póki co samodzielnie
zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.11.03, 01:01
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 01:04
[autor]
Ale to co my wiemy i myślimy niestety nie odzwierciedla większość społeczeństwa.
No to ja się pytam, czy ty jesteś tą "większością społeczeństwa" czy nie, skoro wiesz co ona myśli... Tak się składa że czytelnicy Gościa Niedzielnego mimo że bardzo by chcieli większością społeczeństwa nie są. I faktycznie działa to tak, że jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak chłopak" to inni odbierają cię jako chłopaka, a jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak dziewczyna" to odbierają cię jako dziewczynę. Biologia organizmu, chromosomy itd. mają tu niewielkie znaczenie.
zmian: 1, ostatnia: mikro - 2014.11.03, 01:06
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 01:20
[autor]
Nie jestem ale w tej większości obracam się na co dzień.
to musi być trudne, spotykać codziennie ponad 20 milionów ludzi...

jednak z tego co wiem to większość polaków deklaruje się jako katolicy
więc większość Polaków jest też przeciwna legalności rozwodów bo tak mówi moralność katolicka? :)

zresztą to tak jakby pisać że ateista nie ma szans na znalezienie dziewczyny / chłopaka bo większość ludzi w Polsce deklaruje się jako katolicy

ale stereotypy kulturowe niestety już tak i możesz wyglądać, zachowywać się i pachnieć jak 100% kobieta a jak ktoś się dowie, że nazywałaś się Krzysiu to nic ci nie pomoże w oczach transfobów
ale dokumenty się zmienia i stare dane nie są dostępne w żadnej publicznej bazie danych; zresztą nieprawda że nie pomoże bo z tego co widziałam to raczej większość ludzi nie powiąże starego imienia z tobą

co do transfobów to unikam, wokół mnie prawie ich nie dostrzegam a przecież mam życie towarzyskie

zmian: 4, ostatnia: mikro - 2014.11.03, 01:34
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 01:33
[autor]
Może i mogą, ale raczej nie zdarza się to tak często żeby poważniej bać się tego niż że zabije nas samochód na ulicy. :P
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 01:52
[autor]
mikro:
Ludzie widzą to co im pokażemy.


Może i tak ale to jest trochę błedne koło. Ludzie widzą... więc ja zaczynam widzieć to co oni widzą... więc jak mam im pokazać coś innego...
Z resztą to nawet nie o to chodzi jak się określimy. Nawet jeśli określę się facetem z mikropenisem, to w dalszym ciągu problem pozostaje ten sam - nie chcę być z kimś, komu to by się podobało, a jak mogę być z kimś innym? Przecież jak się komuś nie spodobam, to się nie spodobam. A tych, którym mógłbym się spodobać ja nie chcę? ;)


mikro:
Powiedz mi Wendigo, ilu znasz gejów? Cis gejów, takich zwykłych? Skoro piszesz że nie mogą cię chcieć. Spotykasz się w ogóle z nimi, angażujesz się w grupy LGBT?


Nie znam - masz rację. Ale znam siebie (i to mnie nie pociesza :P ).


Gabi:
Jejku, nie mam już do Ciebie siły. Czy ty naprawdę myślisz, że tylko Ty wiesz co i jak a reszta to bezmózgie głąby że tylko Ty jesteś "prawdziwa a reszta to przebierańcy? I co z tego, że emki mogą wyglądać ekstra i mogą zataić swoje pochodzenie, ale na jak długo? w końcu kiedyś coś ją wyda, rodzina, przeszłość, można zmienić papiery ale życia przeszłego nie zmienisz. I jeśli oprzesz związek na kłamstwie to zaliczysz w końcu klapę jeśli nie będziesz mieć szczęścia i nie trafisz na faceta, któremu nie robi to różnicy lub nie znajdziesz takiego któremu bez strachu opowiesz o sobie. Niestety nie będzie to przeciętny facet, tylko taki który potrafi to zrozumieć a tych jest jak na razie niewielu.


Ale tak właściwie to tu mikro ma rację - już te morderstwa na osobach TS to nie znowu taka częsta rzecz, jednak kobiety genetyczne też giną z rąk mężczyzn i to nie wiem czy nie nawet częściej (nawet proporcjonalnie patrząc)...


Gabi:
Nie jestem ale w tej większości obracam się na co dzień.


A bierzesz pod uwagę, że mogą być nieszczerzy? :) Myślisz, że ja się odzywam jak się ktoś naśmiewa z homo- czy trans- seksualistów? W sumie zależy od okoliczności ale często się nie odzywam, bo mi się nawet nie chce gęby otwierać. A czasami to jakiś żart nawet jest śmieszny (nie uważam żeby trzeba było wszystko aż tak do siebie brać). Ktoś za przeproszeniem per****** jakąś głupotę, reszta przytaknie i takie to jest "zdanie" większości ;)

Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 02:02
[autor]
Nie znam - masz rację.
No widzisz, czyli masz problemy ze związkami takie jak wielu innych homoseksualnych facetów... Poznaj ich po prostu więcej, integruj się ze środowiskiem. Może to spowoduje że przestaniesz wierzyć w niektóre stereotypy o gejach w które wielu wierzy... I może okaże się że osoba której mógłbyś się spodobać wcale nie jest dla ciebie też nieatrakcyjna i nie będzie ją pociągało akurat to czego nie lubisz. :)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 11:00
[autor]
martyna_1989 pisze:
Jakoś bycie z chłopakiem którego podnieca to że może zrobić kobiecie l**a i i być pasywnym w analu to nie dla mnie.
Dla mnie też nie, z resztą jedną z przyczyn tranzycji jest u mnie właśnie niechęć do wiadomej roli w łóżku. Natomiast, gdyby dla jakiejś osoby pociągająca była moja budowa (którą mogę poprawiać, ale której nie przeskoczę choćbym zjadła fabrykę leków a potem dała się pokroić i poskładać z powrotem) to czemu szukać w tym problem?
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 17:07
[autor]
freja pisze:
Natomiast, gdyby dla jakiejś osoby pociągająca była moja budowa (którą mogę poprawiać, ale której nie przeskoczę choćbym zjadła fabrykę leków a potem dała się pokroić i poskładać z powrotem) to czemu szukać w tym problem?
Ja nie szukam w tym problemu, to jest po prostu problem :P Chyba że zacznę wmawiać sobie że podoba mi się to co mi się nie podoba.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 17:22
[autor]
freja pisze:
martyna_1989 pisze:
Jakoś bycie z chłopakiem którego podnieca to że może zrobić kobiecie l**a i i być pasywnym w analu to nie dla mnie.
Dla mnie też nie, z resztą jedną z przyczyn tranzycji jest u mnie właśnie niechęć do wiadomej roli w łóżku. Natomiast, gdyby dla jakiejś osoby pociągająca była moja budowa (którą mogę poprawiać, ale której nie przeskoczę choćbym zjadła fabrykę leków a potem dała się pokroić i poskładać z powrotem) to czemu szukać w tym problem?
Do roli jaką mam pełnić w łóżku to faceci myślą że jak jestem trans to że ja będę dominą która będzie ich zaspokajała analnie...

Ale do budowy to ja się zgodzę. Jeśli masz na myśli budowę ciała, sylwetkę? Jeśli komuś podoba się moje ciało to ok. Gorzej jeśli podobam się głównie przez pryzmat fantazji erotycznej.
Tak na prawdę większość (albo nawet wszyscy) tych facetów z portali erotycznych nigdy nie napisaliby do mnie gdybym tego penisa nie miała, bo w kategorii kobiet bez ptaszka to od razu wskakuję do grupy tych brzydkich dziewczyn.

I ja też wolę być w przyszłości samotną brzydulą niż związać się z fanem shemali który byłby ze mną tylko dlatego że mam "to coś wyjątkowego".
zmian: 1, ostatnia: martyna_1989 - 2014.11.03, 17:25
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 17:24
[autor]
Jeżeli nie boi się traktować życia jako nieustającej przygody każdego dnia, to wiem że coś się dzieje :D
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.03, 21:22
[autor]
fajna dyskusja
i wychodzi na moje
Ale w tym szczególnym wypadku, wcale to mnie nie cieszy...
zmian: 1, ostatnia: jurekaleks - 2014.11.03, 21:23
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.04, 02:17
[autor]
martyna_1989 pisze:


Ja bym wolała być samotną babą czytającą prenumeratę "Twój Kot" niż żyć z kimś z kim się trochę męczę. To że my jesteśmy trans kobietami i mężczyznami to nie znaczy że jesteśmy jakimiś gorszymi ludźmi i że mamy przyjmować takich partnerów/ki jakich "daje nam los". Też miejmy jakieś oczekiwania. Bo jeśli nie to tak jakbyśmy sami siebie nie szanowali i przyznali do tego że jednak jesteśmy tylko imitacją kobiety/mężczyzny i że powinniśmy się cieszyć jeśli ktokolwiek się nami zainteresuje.
Taka ucieczka od samotności za wszelką cenę nie jest dobra.

Chyba najmądrzejszy fragment jaki można przeczytać w tym temacie.

Brawo !
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.05, 08:41
[autor]
- Wierzący (katolik) - tak, to nieprawdopodobne...
- Nie za stary (max. 5 lat różnicy)
- Lubiący moich przyjaciół i bliskich a najlepiej jak się z nimi koleguje (jestem wierna swoim przyjaciołom i bliskim)
- Nie dążący w trybie natychmiastowym do seksu (nie tylko gra tu rolę religia ale zasady)
- Mający takt
- Żeby nie był zdesperowany oraz aby miał własne grono znajomych
- Żeby nie był no-lifem nie wychodzącym z domu
- Bez problemów psychicznych
- Ważne aby z wyglądu nie był gargulcem, żeby pachniał i był zadbany
- I najważniejsze: żeby nie opuścił mnie i nie był tchórzem wobec mojego stanu zdrowia (i nie chodzi tu o TS)

ostatniego punktu najbardziej się boję
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 13:46
[autor]
moja wymarzona dziewczyna
- wygląd obojętny, jedyne co bym chciał, to żeby była niższa ode mnie, ale jak będzie wyższa, to też nieszkodzi, figura, włosy - obojętne, może mieć trądzik czy tam cellulit, nie przeszkadza mi to, idealne ciało to mają tylko ludzie z okładek
- żeby miała poczucie humoru ale też bez przesady, tzn żeby śmieszył ją np dobry kabaret a nie to, że mucha leci albo że ktoś się potknął
- żeby była wrażliwa i miała w sobie empatię (nienawidzę znieczulicy i chamstwa)
- żeby miała podobne poglądy polityczno-religijne
- żeby można było z nią porozmawiać na wiele tematów a nie tylko ile wypiła na ostatniej imprezie i kto komu na osiedlu dał w mordę
- żeby doceniła to że jestem abstynentem a nie namawiała mnie na picie, bo niepijący facet to w dzisiejszych czasach rzadkość że się tak sam pochwalę :P
- żeby jej nie przeszkadzało że oglądam mecze a najlepiej to jakby oglądała razem ze mną :P
- żeby nie robiła scen zazdrości o niewiadomo co i nie strzelała fochów
- no i przede wszystkim żeby jej zależało na mnie, bo jak do tej pory to byłem w relacjach gdzie mi ja pokazywałem jak bardzo mi zależy, a ona jedynie mówiła, że jej zależy. Bo gadać że się kocha a okazywać to, to dwie różne rzeczy
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 16:43
[autor]
Witam!
To ja też chciałabym się podzielić moją idealną partnerką... ^^ (jestem biseksualna, ale bardziej ukierunkowana na dziewczyny) :
1) Wygląd - generalnie do wyglądu nie przywiązuję aż tak dużej wagi. Często zdarzało mi się na przykład, że dziewczyna nie wywarła do mnie pozytywnego pierwszego wrażenia, ale zdecydowanie nadrobiła to innymi cechami. Mimo to mile widziane będą takie cechy jak:
- najważniejsze, aby była zadbana;
- nie przesadnie muskularna;
- raczej niższa ode mnie (ja sama już jestem wysoka);
- uwielbiam duże, brązowe, żywe oczy - ale to też nie wymóg;
- nie musi być cis;
To chyba wszystko jeśli chodzi o wygląd.

2) Osobowość. Ten punkt ma dla mnie bardzo wysoką wagę.
- otwarty umysł;
- mądra;
- ambitna;
- najlepiej gdyby posiadała ambitne hobby, albo miała motywację aby zająć się ambitnym hoby;
- bardzo empatyczna, wyrozumiała, troskliwa, przyjacielska;
- mile widziane zainteresowania filozoficzne lub religijne;
- ogólniej, mile widziane ciekawe zainteresowania;
- z inteligentnym poczuciem humoru;
- lubiąca spędzać czas raczej inaczej niż w klubach na dyskotekach czy imprezach gdzie główną atrakcją - poza spotkaniem się z ludźmi - jest picie alkoholu.

To chyba wszystko ! :)

Na koniec cytat z tej dyskusji który bardzo mi się spodobał i dlatego postanowiłam zamieścić go we własnym poście:
mikro pisze:
I faktycznie działa to tak, że jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak chłopak" to inni odbierają cię jako chłopaka, a jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak dziewczyna" to odbierają cię jako dziewczynę. Biologia organizmu, chromosomy itd. mają tu niewielkie znaczenie.

Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 17:09
[autor]
mikro pisze:
jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak chłopak" to inni odbierają cię jako chłopaka, a jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak dziewczyna" to odbierają cię jako dziewczynę.

Ok, no to będę dociekliwy: w takim razie co z no-genderami ? Jeśli wyglądają, zachowują się i pachną jak Ng .....
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 17:30
[autor]
emilymae pisze:
Ok, no to będę dociekliwy: w takim razie co z no-genderami ? Jeśli wyglądają, zachowują się i pachną jak Ng .....

Nie wiem, wybacz Emilymae, jednak tak naprawdę głębiej dopiero teraz wnikam w temat. Chciałam tylko pokazać cytat, który szczególnie mi się spodobał, ale nie mam wystarczającej wiedzy by o tym dyskutować na takim poziomie. Nie czytałam żadnych książek, oglądałam mało filmów, w realu nie spotkałam się z żadną osobą - w sytuacji gdzie byłabym tego świadoma - transpłciową czy też no-gender.
Dopiero wnikam w to środowisko, zaczynając od tego forum.
A powyższy cytat wydał mi się bardzo motywujący.
Dlatego bardzo proszę o życzliwość.
Tak naprawdę, to nie wiem jeszcze co oznacza termin "Ng".
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 18:25
[autor]
emilymae pisze:
Ok, no to będę dociekliwy: w takim razie co z no-genderami ? Jeśli wyglądają, zachowują się i pachną jak Ng .....
Nie wiem, jak to wygląda gdzie indziej, ale na tym forum, to chyba kumplują się z Katonem Starszym W razie niejasności patrz też: Słoń a sprawa polska.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 18:43
[autor]
freja pisze:
emilymae pisze:
Ok, no to będę dociekliwy: w takim razie co z no-genderami ? Jeśli wyglądają, zachowują się i pachną jak Ng .....
Nie wiem, jak to wygląda gdzie indziej, ale na tym forum, to chyba kumplują się z Katonem Starszym W razie niejasności patrz też: Słoń a sprawa polska.

Gdyby to był jakiś pojedynek, a ja byłabym w nim sędzią to właśnie bym przyznała punkt Frei ;)

Śledząc ten wątek też się zastanawiałam na cechami wymarzonej partnerki( partnera) i najbliżej mojego ideału jest opis kasi_89 :)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 20:28
[autor]
emilymae pisze:
mikro pisze:
jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak chłopak" to inni odbierają cię jako chłopaka, a jeżeli wyglądasz, zachowujesz się i pachniesz "jak dziewczyna" to odbierają cię jako dziewczynę.

Ok, no to będę dociekliwy: w takim razie co z no-genderami ? Jeśli wyglądają, zachowują się i pachną jak Ng .....

No coś Ty? NG są bezwonne ;-)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.10, 20:31
[autor]
gabi pisze:
No coś Ty? NG są bezwonne ;-)

hehehhehe Ciekawe spostrzeżenie i nawet pasuje
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 00:02
[autor]
freja pisze:
Nie wiem, jak to wygląda gdzie indziej, ale na tym forum, to chyba kumplują się z Katonem Starszym W razie niejasności patrz też: Słoń a sprawa polska.

Nie wiem czy masz rację freja, nie znam jeszcze dobrze tutejszych forumowiczów. Nie mniej jednak w tej konkretnej sytuacji poczułam się trochę dziwnie, więc dzięki :)

misia_m pisze:
Śledząc ten wątek też się zastanawiałam na cechami wymarzonej partnerki( partnera) i najbliżej mojego ideału jest opis kasi_89 :)

To miłe, że mamy podobny gust jeżeli chodzi o ideał, misia_m... ^^
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 12:16
[autor]
kasia_89 pisze:
Nie wiem czy masz rację freja, nie znam jeszcze dobrze tutejszych forumowiczów. Nie mniej jednak w tej konkretnej sytuacji poczułam się trochę dziwnie, więc dzięki :)

Wybacz emilymae, uświadomiłam sobie że nie powinnam tak mówić.
Nie mniej jednak, tak jak napisałam wcześniej, proszę o nieco więcej wyrozumiałości :)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 12:34
[autor]
kasia_89 pisze:
Wybacz emilymae,

Ja tam się nie gniewam - Ci co już mnie znają, to mają serdecznie dość, trochę tu posiedzisz, to też będziesz miała.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 13:07
[autor]
emilymae pisze:
Ja tam się nie gniewam - Ci co już mnie znają, to mają serdecznie dość, trochę tu posiedzisz, to też będziesz miała.
Że ci (w końcu) zwróciłam uwagę, iż w każdym możliwym wątku nawiązujesz do as, nie znaczy jeszcze, że cię nie lubię
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 13:10
[autor]
freja pisze:
Że ci (w końcu) zwróciłam uwagę, iż w każdym możliwym wątku nawiązujesz do as, nie znaczy jeszcze, że cię nie lubię

Nie w każdym, bo naprzemiennie z Ng, pracą, samotnością i innymi.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 19:10
[autor]
mikro pisze:
to obejrzyjcie może sobie jak wyglądają (albo potencjalnie mogą wyglądać) transseksualne kobiety:

no tak, zapomniałam: przecież zdradzają ją ramiona - NIE MA SZANS :P

Ja tak NA PEWNO nie wyglądam. No ale w końcu jestem aberracją - mężczyzną m/k, więc mój wygląd może wprowadzać w błąd.

Mnie zdradza gender. No gender.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 20:09
[autor]
emilymae pisze:
mikro pisze:
to obejrzyjcie może sobie jak wyglądają (albo potencjalnie mogą wyglądać) transseksualne kobiety:

no tak, zapomniałam: przecież zdradzają ją ramiona - NIE MA SZANS :P

Ja tak NA PEWNO nie wyglądam. No ale w końcu jestem aberracją - mężczyzną m/k, więc mój wygląd może wprowadzać w błąd.

Mnie zdradza gender. No gender.
Ja też nie będę tak wyglądać.
I będzie zdradzać mnie więcej niż ramiona :D
NIE MAM SZANS ^^
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 20:12
[autor]
emilymae pisze:
kasia_89 pisze:
Wybacz emilymae,

Ja tam się nie gniewam - Ci co już mnie znają, to mają serdecznie dość, trochę tu posiedzisz, to też będziesz miała.

Nie chodzi o to czy się gniewasz czy nie, ale nie powinnam mówić w takiej formie. Podczas gdy na dodatek lepiej jeszcze Ciebie nie poznałam.
I zwłaszcza, że wysłowiłam się wcześniej.
Ale ok, skoro się nie gniewasz to może już lepiej zostawić ten temat... :)
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 20:12
[autor]
kasia_89 pisze:
Ja też nie będę tak wyglądać.

Zawsze możesz zostać Ng ! Freja stworzy nam pododdział forum i będzie nas już dwójka.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 20:14
[autor]
emilymae pisze:
kasia_89 pisze:
Ja też nie będę tak wyglądać.

Zawsze możesz zostać Ng ! Freja stworzy nam pododdział forum i będzie nas już dwójka.

Nie, sory, ja nie jestem Ng ^^
Prędzej się wybiorę do otherkin. I to mówię serio.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 20:14
[autor]
kasia_89 pisze:
nie powinnam mówić w takiej formie.

Forma jest dowolna i dobrowolna.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2014.11.11, 20:16
[autor]
kasia_89 pisze:
Nie, sory, ja nie jestem Ng ^^
Prędzej się wybiorę do otherkin.

Echhh, pewnie będzie ze mną, jak z innymi odkrywcami, że docenią mnie dopiero po śmierci.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2015.02.02, 14:52
[autor]
Chciałbym kogoś, z kim czułbym pokrewieństwo dusz, z kim czułbym się szczęśliwy, kochany i bezpieczny, i kto akceptowałby fakt, że nie chcę uprawiać seksu. Fajnie by było, gdybyśmy nie potrafili się rozstać ani na chwilę :) a płeć jest mi totalnie obojętna.
Mile widziany byłby gust muzyczny zbliżony do mojego.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2015.02.22, 10:50
[autor]
No i teraz mi się jakoś tak smutno zrobiło no :(
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2015.02.22, 11:49
[autor]
silveira pisze:
Fajnie by było, gdybyśmy nie potrafili się rozstać ani na chwilę :)
O bogowie, toż to brzmi jak najgorsza tortura :D Jakże różne są podejścia.
Moja wymarzona kobitka powinna szanować moją prywatność i wiedzieć, że nie będziemy się spotykać codziennie. Niższa ode mnie, nieprzeciętnie inteligentna, brońcie bogowie nie feministka, lubiąca wyruszyć w nieznane, poczytać, pójść do teatru. I niepijąca, niepaląca.
Jestem okropny XD
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2015.02.22, 12:38
[autor]
Jaki tam okropny, to lepiej że masz wymogi, a nie bierzesz co popadnie :D
To nierozstawanie się to opcjonalne takie, :D ale u mnie tak jest
że jak kocham, to zbyt mocno :D

No i smutno mi, bo chciałbym znowu kochać. :<
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2015.02.22, 14:41
[autor]
Ja nie chcę akurat nikogo znaleźć. Bo każdego interesuje seks a mnie nie i to by na tyle było, prucz tego to najlepiej jednak się czuję w samotności a wielkich masowych imprez czy łażenia po różnego typu spelunach nienawidzę! I mam gdzieś że jakieś 90% społeczeństwa uważa mnie za dziwadło.
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2015.02.22, 15:02
[autor]
A tam zaraz dziwadło, świat nie od dziś dzieli się na ekstrawertyków i introwertyków :o ja to też jak wychodzę z domu, to zawsze idę tam, gdzie prawdopodobienstwo spotkania drugiego człowieka wynosi mniej niż 5%, toteż nic dziwnego w tym nie widzę :o
Re: Facet, którego chcemy znaleźć (albo kobieta ;) )... 2015.02.22, 15:15
[autor]
silveira pisze:
A tam zaraz dziwadło, świat nie od dziś dzieli się na ekstrawertyków i introwertyków :o ja to też jak wychodzę z domu, to zawsze idę tam, gdzie prawdopodobienstwo spotkania drugiego człowieka wynosi mniej niż 5%, toteż nic dziwnego w tym nie widzę :o

No to znowu sztama!
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj