Dziecko BEZ narządów

  liczba postów: 18
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Dziecko BEZ narządów 2012.04.09, 00:35
[autor]
Witam. Mam taką sytuacje w rodzinie, że narodziło się dziecko BEZ narządów płciowych. Bez narządów wewnętrznych i zewnętrznych. W ogóle bez niczego tam jeżeli mam to nazwać na chłopski rozum.
Zaraz po urodzeniu ustalono płeć na: dziewczynka. Po 3 dniach na chłopiec. Kariotypu raczej w 3 dni nie zrobili, więc chyba rzucali monetą... Poza tym powiedzieli np, że wykonają operacje na dole "na wygląd" narządów męskich. Ciekawy jestem bardzo - przecież z wiedzą jaką mam nie trudno zgadnąć, że to byłaby martwica...

Anyway. Czuje jakiś tam prawda związek z tym przypadkiem( może luźny no ale ;) ). Natknęliście się może w jakichś artykułach, filmach, w czymkolwiek na coś podobnego? Co się wtedy robi?
W ogóle ciekawy jestem jakie hormony zaczną działać i przede wszystkim - jako kto będzie się to dziecko czuło.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.09, 05:16
[autor]
Obawiam się, że dopóki dziecko samo się nie określi, dopóty przypisywanie go do którejś z płci może się okazać strzałem w płot. Kilka lat temu oglądałam film o przypadku interseksualnym. W stanach przyszło na świat dziecko posiadające zarówno gonady żeńskie, jak i męskie. Lekarze wspólnie z rodzicami postanowili poprzez usunięcie jednej z nich, niejako wskazać mu konkretny rozwój. Nie pamiętam już którą płeć wybrali, nie to jest bowiem najistotniejsze.
Otóż dziecko dorosło. I wtedy się okazało, że psychicznie nie utożsamia się ani z jedną, ani z drugą płcią. Jest gdzieś pomiędzy i o taką pozycję formalnie walczy. Domaga się wpisu w rubrykach płeć - interseksualizm.
J.B.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.09, 11:45
[autor]
itsme_a pisze:
Natknęliście się może w jakichś artykułach, filmach, w czymkolwiek na coś podobnego? Co się wtedy robi?

Robi się wtedy zwykle straszną głupotę czyli tzw. "porządek", żeby rodzice i otoczenie nie musieli przeżywać dyskomfortu związanego z posiadaniem dziecka nieokreślonej płci. Robi się tak, kiedy występują narządy obu płci, albo narządy wyglądają w ogólności jakoś dziwnie. A potem człowiek dorasta i się okazuje, że musi ponosić dodatkowe koszty w razie przypisania go po urodzeniu do innej płci niż mu pasuje. Znam np. hermafrodytę, która rozpoczęła proces zmiany płci i dopiero wtedy dowiedziała się, że w niemowlęctwie chirurdzy majstrowali jej coś między nogami.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.09, 16:54
[autor]
freja pisze:
itsme_a pisze:
Natknęliście się może w jakichś artykułach, filmach, w czymkolwiek na coś podobnego? Co się wtedy robi?

Robi się wtedy zwykle straszną głupotę czyli tzw. "porządek", żeby rodzice i otoczenie nie musieli przeżywać dyskomfortu związanego z posiadaniem dziecka nieokreślonej płci. Robi się tak, kiedy występują narządy obu płci, albo narządy wyglądają w ogólności jakoś dziwnie. A potem człowiek dorasta i się okazuje, że musi ponosić dodatkowe koszty w razie przypisania go po urodzeniu do innej płci niż mu pasuje. Znam np. hermafrodytę, która rozpoczęła proces zmiany płci i dopiero wtedy dowiedziała się, że w niemowlęctwie chirurdzy majstrowali jej coś między nogami.
Tak tak oglądałem o tym wczoraj i film i kiedyś cośtam czytałem. Tylko tu problem jest, że dziecko urodziło się bez niczego w ogóle. Jedyne co ma to chyba dziwna cewka moczowa, nie ma nawet pęcherza - dzięki tej cewce zrobili właśnie te rurki i woreczki na siusiu/to drugie. Na dole ma po prostu gładką skórę i o ile o hermafrodytach/interach słyszałem o tyle o ludziach bez genitaliów nie bardzo...
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.10, 22:17
[autor]
Faktycznie też nie słyszałem o takim przypadku... Ale dlaczego nie zrobili kariotypu? Moim zdaniem od tego trzeba zacząć! To już jest coś, jakiś punkt odniesienia (że nie daje 100% pewności no to cóż, to jak z nami ;) ), ale od czegoś trzeba zacząć.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.11, 09:01
[autor]
Aktywiście Interseksualni i spora część specjalistów postuluje o nie wykonywanie operacji na dzieciach. Jednak lekarze w szpitalach mają to najwyraźniej ciągle głęboko w poważaniu. Dziecko powinno samo zdecydować, ale to wymaga sporo od rodziców.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.11, 20:46
[autor]
No dobrze, ale jeżeli dziecko ma nawet problem z układem wydalniczym to już operacja jest nieunikniona... kształtowanie narządów ewentualnie można by odłożyć. Z drugiej strony to ja rozumiem zapędy do tego żeby jakąś płeć dziecku nadać (choćby dlatego się nie czuło inne), tyle że no nie na oko :/ Ten kariotyp to powinna być podstawa.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.11, 21:30
[autor]
Ciekawe jakbyś się czuł jakbyś się dowiedział, że mógłbyś być chłopakiem od zawsze, ale rodzina Ci namieszała z lekarzami i dlatego musisz przechodzić tą drogę i te wszystkie operacje.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.12, 21:11
[autor]
Źle.
Ale przeczytałaś uważnie mojego posta? Z tego co napisał itsme_a, to w tym przypadku operacja byłą konieczna - to raz. Dwa - napisałem że kształtowanie narządów możnaby odłożyć. A trzy - też napisałem, rozumiem poniekąd dążenie do nadania jakiejś płci dziecku i sądzę, że gdybym to był ja to też bym to zrozumiał.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.13, 10:54
[autor]
Przeczytałam i z tym właśnie trzecim punktem się nie zgadzam. Rozumiem, że operacja była konieczna, ale decyzja odnośnie płci już nie. Nikt nie ma prawa podejmować TAKIEJ decyzji za kogoś i ja osobiście nie tylko bym miała pretensje do rodziny, ale dochodziła swoich praw od szpitala i lekarzy. Dokładnie tak jak to dzieje się coraz częściej w cywilizowanym świecie np. w USA.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.13, 20:30
[autor]
Hmm ja troszke nie rozumiem o jakiej operacji piszecie bo hmm. Żadna nie jest w najbliższym czasie planowana, polscy lekarze powiedzieli że "do końca życia będzie się wypróżniał przez te woreczki" itd Odtworzenie genitaliów chyba nie jest w tym wypadku w ogóle możliwe bo tam nie byłoby żadnych połączeń nerwowych, żyłowych czy jakichkolwiek żeby to nie była martwica. Na moje oko to tak jakby sobie doszyć kawał skóry w dowolne inne miejsce - takie coś nie wyjdzie. Chociaż w szpitalu Wrocławskim powiedzieli, że "oczywiscie za ileś lat zrobimy mu na nfz coś "na wygląd". Jak dla mnie głupie gadanie, dlatego własnie postanowiłem poszukać czy istnieją inne takie dzieciaki "bez niczego" i czy jest jakaś możliwość choćby normalnego załatwiania się dla nich...
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.13, 21:48
[autor]
to z tym doszywaniem czegoś kompletnie od czapy w dziwnych miejscach jest do zrobienia.
Jak studiowałem na wydziale sztuk to pamiętam że był taki amerykański artysta co przeszczepiał sobie różne swoje części ciała na innych i niektóre mu się przyjmowały nawet. Więc za kilka lat z pewnością będzie możliwe mu coś "doszyć". Pytanie jest tylko co, tzn. po pierwsze czy genetycznie jest k czy m oraz kim się będzie czuć.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.14, 16:41
[autor]

Z problemem wybrania płci w momencie urodzenia dziecka nie posiadającego narządów płciowych lub posiadający oba jest jak z chrztem noworodków w katolickich rodzinach. I tak samo jak uważam, że nie powinno się chrzcić dziecka tuż po urodzeniu tak tez nie jestem za wybieraniem przez rodziców płci no chyba, że stan zdrowia dziecka jest tak fatalny z powodu pewnych narządów płciowych. WTedy decyzja nalezy do lekarza, ktory wie który narząd stanowi zagrozenie dla życia/zdrowia dziecka - tylko współczuje takiej/takiemu ts w przyszłości, który dowiedział/ła się, że mogła być dziewczynką/chłopakiem od urodzenia.

Z kolei jest tutaj pewna kwestia dosyć sporna. Otóż hormony płciowe nie odpowiadają tylko za rozwój określonych cech płciowych, ale bez nich człowiek żyć nie może, ponieważ w pewnym momencie dochodzi do zakłócenia pracy innych układów anatomicznych (przykład jest taki, aby nie brać ciągle blokerów a blokery + estrogen, ponieważ bez hormonów płciowych niszczej nam ukłąd kostny). DLtaego też taka osoba musiałaby mieć zapewnioną opiekę lekarska do momentu, kiedy świadomie zdecyduje się na swoją płeć - takie jest moje zdanie na ten temat.
zmian: 1, ostatnia: samantha - 2012.04.14, 16:42
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.15, 19:13
[autor]

samantha pisze:
Z kolei jest tutaj pewna kwestia dosyć sporna. Otóż hormony płciowe nie odpowiadają tylko za rozwój określonych cech płciowych, ale bez nich człowiek żyć nie może, ponieważ w pewnym momencie dochodzi do zakłócenia pracy innych układów anatomicznych (przykład jest taki, aby nie brać ciągle blokerów a blokery + estrogen, ponieważ bez hormonów płciowych niszczej nam ukłąd kostny). DLtaego też taka osoba musiałaby mieć zapewnioną opiekę lekarska do momentu, kiedy świadomie zdecyduje się na swoją płeć - takie jest moje zdanie na ten temat.

A jakie hormony płciowe Twoim zdaniem ma dziecko do momentu rozpoczęcia dojrzewania płciowego?
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.19, 05:05
[autor]
autumn pisze:


A jakie hormony płciowe Twoim zdaniem ma dziecko do momentu rozpoczęcia dojrzewania płciowego?
hormony nadnerczy, przysadki, tarczycy. nadnercza chyba tu sa najwazniejsze, oczywiscie to za malo, nie jestem lekarzem ale wydaje mi sie ze dziecko przed okresem dojrzewania ma male ilosci hormonow produkowanych przez gonady. Więc jest jakies tam ryzyko, ale nadal uwazam ze dziecko powinno miec mozliwosc okreslenia plci. Takie rzeczy dzieja sie dosc wczesnie - 2-3 lata i juz powinno byc mniej wiecej jasne.
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.20, 01:14
[autor]
samantha pisze:

Z kolei jest tutaj pewna kwestia dosyć sporna. Otóż hormony płciowe nie odpowiadają tylko za rozwój określonych cech płciowych, ale bez nich człowiek żyć nie może, ponieważ w pewnym momencie dochodzi do zakłócenia pracy innych układów anatomicznych (przykład jest taki, aby nie brać ciągle blokerów a blokery + estrogen, ponieważ bez hormonów płciowych niszczej nam ukłąd kostny). DLtaego też taka osoba musiałaby mieć zapewnioną opiekę lekarska do momentu, kiedy świadomie zdecyduje się na swoją płeć - takie jest moje zdanie na ten temat.


Z tego co wiem, to jednak brak gonad statystycznie wpływa na wydłużenie średniej długości życia. Papiescy kastraci dożywali sędziwego wieku, kobiety które bardzo wcześnie przeszły menopauze są mniej narażone na większość nowotworów i statystycznie żyją dłużej. Dzieciom rosnącym osteoporoza nie grozi, a tak na prawde nie wiem czy nie jest to jedyne realne zagrożenie związane z brakiem hormonów. Hormony to dobry wygląd i płodność, ale zrowie? Raczej to płodność kosztem zdrowia.

Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.20, 02:04
[autor]
nightmare pisze:
samantha pisze:

Z kolei jest tutaj pewna kwestia dosyć sporna. Otóż hormony płciowe nie odpowiadają tylko za rozwój określonych cech płciowych, ale bez nich człowiek żyć nie może, ponieważ w pewnym momencie dochodzi do zakłócenia pracy innych układów anatomicznych (przykład jest taki, aby nie brać ciągle blokerów a blokery + estrogen, ponieważ bez hormonów płciowych niszczej nam ukłąd kostny). DLtaego też taka osoba musiałaby mieć zapewnioną opiekę lekarska do momentu, kiedy świadomie zdecyduje się na swoją płeć - takie jest moje zdanie na ten temat.


Z tego co wiem, to jednak brak gonad statystycznie wpływa na wydłużenie średniej długości życia. Papiescy kastraci dożywali sędziwego wieku, kobiety które bardzo wcześnie przeszły menopauze są mniej narażone na większość nowotworów i statystycznie żyją dłużej. Dzieciom rosnącym osteoporoza nie grozi, a tak na prawde nie wiem czy nie jest to jedyne realne zagrożenie związane z brakiem hormonów. Hormony to dobry wygląd i płodność, ale zrowie? Raczej to płodność kosztem zdrowia.


Jesteś bezpłodny (bezpłodna), dzięki czemu dłużej żyjesz?... To trochę marne pocieszenie.
Dla wielu ludzi potrzeba posiadania potomstwa jest najważniejszym celem w życiu, a ich brak staje się prawdziwą udręką.  
Re: Dziecko BEZ narządów 2012.04.21, 01:27
[autor]
nightmare pisze:
Z tego co wiem, to jednak brak gonad statystycznie wpływa na wydłużenie średniej długości życia.
Z tego co ja wiem, brak gonad obniża ogólną odporność organizmu (stąd prawdopodobnie moja choroba oczu, dość upierdliwa i nieuleczalna raczej), a przynajmniej po tym jak wykluczono najczęstsze przyczyny tej choroby (toksoplazmozę, HIV, inne zakażenia) a powiedziałem że jestem ts, to dwóch okulistów zasugerowało "brak gonad - obniżona odporność organizmu" (chociaż może tylko na choroby autoimmunologiczne).
Nie wiem tylko czy to samo grozi komuś kto urodziłby się bez gonad...
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2012.04.21, 01:44
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj