Dokumenty do sądu

  liczba postów: 17
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Dokumenty do sądu 2012.04.01, 18:13
[autor]
Jakie dokumenty załączaliście/łyście na rozprawę w sądzie?
Interesuje mnie czy opinia seksuologa, psychologa, psychiatry + all pack of badania krwi(te od Libera, a więc sporo), badanie okulistyczne i powtórzone badania hormonalne ponad dwa miesiące lub trzy(jeszcze się nie zdecydowałem kiedy dokładnie zrobię) na hormonach wystarczą? Ogólnie rozprawę będę przechodził w stosunkowo małym mieście, z relacji kolegi wynika nawet, że wszystko może skończyć się bez biegłego.

A i skoro już o to pytam to jak to potem wygląda. Piszę ten pozew do sądu(z niebieskiej strony) i zanoszę?
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.02, 23:58
[autor]
Zawsze się dziwię po cholerę (za przeproszeniem ;) ) ludzie pakują do sądu te wszystkie pierdoły typu badania krwi, może jeszcze moczu i ginekologiczne też dołączają? :D
Powiem tak: ja dołączyłem opinię psychologa (2 kartki A4), opinię Libera (jedna kartka A... chyba A6, ten taki świstek) i... i to wszystko chyba :D (no jeszcze oświadczenie majątkowe i z Urzędu Pracy potwierdzenie, żem bezrobotny, bo się starałem o zwolnienie z kosztów). To było wszystko (z resztą wiele więcej nie miałem, bo ja nie miałem tam żadnych prześwietleń, badań oczu itp. a żeby dołączyć te badania krwi, moczu itp. od Libera to mi nawet do głowy to nie przyszło), aczkolwiek polecam jeszcze mieć opinię psychiatry i kariotyp z tego co wiem teraz się dołącza. Więcej bym nic nie pakował, bo tak na zdrowy rozum, po co sądowi Twoje badania krwi? Czy sąd jest lekarzem i będzie sobie je interpretował czy jak? ;) Jeśli dostaniesz biegłego, to jemu potem takie rzeczy się pokazuje, moim zdaniem do sądu są zupełnie zbędne.

Tak, piszesz pozew, robisz chyba 2 kopie (albo 3), zanosisz do sądu. No i tam w pozwie wszystkie załączniki trzeba wymienić.
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.03, 00:22
[autor]
wendigo pisze:
Zawsze się dziwię po cholerę (za przeproszeniem ;) ) ludzie pakują do sądu te wszystkie pierdoły typu badania krwi, może jeszcze moczu i ginekologiczne też dołączają? :D
(...)
Tak, piszesz pozew, robisz chyba 2 kopie (albo 3), zanosisz do sądu. No i tam w pozwie wszystkie załączniki trzeba wymienić.
No tak... Są dwie szkoły, tak jak Ty robiłeś - biegły zarząda to okazujemy dodatkowe dokumenty, jeśli chodzi o badania krwi to w moim przypadku prosili lekarz prowadzącego o przesłanie dokumentacji. W sumie zdrowe podejście, ale też czasami jest tak że do sądu trafia pozew i ONI nie wiedzą co z tym robić - czasem w takich przypadkach udaje się to przepchnąć na pierwszej rozprawie o ile dokumentacja jest kompletna. Właściwie to prawo nic nie reguluje, my nie musimy nic poza zaświadczeniem od seksuologa załączać, a jednocześnie nie zależnie od szczegółowości dołączonej dokumentacji sąd nic nie musi orzekać.  Czyli może i warto w takim przypadku (gdy ze źródeł nioficjalnych coś wiadomo) dołączyć do pozwu ten świstek od proboszcza i ginekologa, skoro jest realna szansa, że sprawa będzie załatwiona szybciej niż zwykle.
zmian: 1, ostatnia: nightmare - 2012.04.03, 00:25
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.03, 00:24
[autor]
wendigo pisze:
Zawsze się dziwię po cholerę (za przeproszeniem ;) ) ludzie pakują do sądu te wszystkie pierdoły typu badania krwi, może jeszcze moczu i ginekologiczne też dołączają? :D
Powiem tak: ja dołączyłem opinię psychologa (2 kartki A4), opinię Libera (jedna kartka A... chyba A6, ten taki świstek) i... i to wszystko chyba :D (no jeszcze oświadczenie majątkowe i z Urzędu Pracy potwierdzenie, żem bezrobotny, bo się starałem o zwolnienie z kosztów). To było wszystko (z resztą wiele więcej nie miałem, bo ja nie miałem tam żadnych prześwietleń, badań oczu itp. a żeby dołączyć te badania krwi, moczu itp. od Libera to mi nawet do głowy to nie przyszło), aczkolwiek polecam jeszcze mieć opinię psychiatry i kariotyp z tego co wiem teraz się dołącza. Więcej bym nic nie pakował, bo tak na zdrowy rozum, po co sądowi Twoje badania krwi? Czy sąd jest lekarzem i będzie sobie je interpretował czy jak? ;) Jeśli dostaniesz biegłego, to jemu potem takie rzeczy się pokazuje, moim zdaniem do sądu są zupełnie zbędne.

Tak, piszesz pozew, robisz chyba 2 kopie (albo 3), zanosisz do sądu. No i tam w pozwie wszystkie załączniki trzeba wymienić.

Wendigo
Zgadzam się z Tobą.
Przedłożenie sądowi dokumentów, na których z samej natury rzeczy nic nie jest w stanie zrozumieć, może skutkować powołaniem biegłego, który owe dokumenty przełoży na normalny język.
Zatem proponuję minimum konkretów:
Opinia seksuologiczna, psychiatryczna, ew. zaświadczenie o podjętym leczeniu hormonalnym, czy też chirurgicznym w kierunku zmiany płci. 
No i głębokiej wiary, że sąd okaże zrozumienie i podejmie decyzję na pierwszej rozprawie, bez powoływania biegłych.

Kiedyś, aby "pomóc losowi" osoby spoza Warszawy, szukały możliwości czasowego zameldowania się w stolicy, aby w tamtejszym sądzie, jako najbardziej obeznanym w temacie, przeprowadzić zmianę. W sądach "prowincjonalnych" sprawy spotykały się z niezrozumieniem i ciągnęły w nieskończoność, wywołując często niepotrzebne emocje, kiedy nagle się okazywało, że pracuje tam ktoś z rodziny sąsiadów, itd.
J.B.
zmian: 1, ostatnia: julita_borowska - 2012.04.03, 00:32
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.03, 18:56
[autor]
Ja właśnie złożyłam wszystko co się dało, w celu, aby biegły nie wymyślił sobie nagle, że czegoś potrzebuje i zlecił mi wykonanie tego. Mojej znajomej tak kazał i wcale nie na wizycie, gdy mogłaby dać badanie do ręki, ale z użyciem sądu jako pośrednika, co opóźniło proces. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby skserować te badania jeszcze kilka razy i dołączyć do pozwu.
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.03, 22:20
[autor]
Dzisiaj odebrałem swoją opinię od psycholożyki :) Swoją drogą mam tam pokaźny czas leczenia - ponad 6 miesięcy. A zanim sąd wyznaczy rozprawę to jeszcze kilka dojdzie.
Czyli został mi ten pitolony kariotyp. No ciekawe czy mi wyjdzie, że ufo jestem... Jak dla mnie badanie zupełnie nieuzasadnione w przypadku braku hermafrodytyzmu.
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.03, 23:57
[autor]
autumn pisze:
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby skserować te badania jeszcze kilka razy i dołączyć do pozwu.
Niby nic, ale... mnie by było głupio takie coś dołączać - tak szczerze powiem. Sąd = urząd. Jak idę do urzędu to też nie pokazuję wyników badań tylko ewentualnie jakieś podsumowanie wystawione przez lekarza, bo urzędnik nie jest od tego żeby w moje wyniki zaglądać (bo nie jest lekarzem aby mógł je zinterpretować).
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 09:34
[autor]
a sąd jako urząd ma jeszcze jedną słabość - ktoś za jakiś czas nasze dokumenty może znaleźć na wysypisku :)
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 09:46
[autor]
itsme_a pisze:
Dzisiaj odebrałem swoją opinię od psycholożyki :) Swoją drogą mam tam pokaźny czas leczenia - ponad 6 miesięcy. A zanim sąd wyznaczy rozprawę to jeszcze kilka dojdzie.
Czyli został mi ten pitolony kariotyp. No ciekawe czy mi wyjdzie, że ufo jestem... Jak dla mnie badanie zupełnie nieuzasadnione w przypadku braku hermafrodytyzmu.
A nawet jeśli byłabym hermafrodytą? Co to zmienia? Co zmieni, że wyszłoby np. że mam kariotyp XX, albo XXY, albo XYY? Co to zmienia odnośnie mojego transseksualizmu?

Liber też chce mi podbić na nastepnej wizycie papiery do sądu. Kurde po 6mc? Powiedział, że mam tylko jedną pierdołę w opinii, mianowicie to, że żyję codziennie w roli męskiej i będzie trzeba odczekać te 6mc od opinii psychologa.

Wendigo, miałeś tylko 2 strony opinii psychologa? Mi napisał 8, a w niej dosłownie wszystko o czym mówiłam. Teraz uświadomiłam sobie, że to jakiś pryszczaty urzędas będzie trzymał i przeglądał... masakra jakaś. Czy można już bezpośrednio na rozprawie dać opinię?
zmian: 1, ostatnia: wronowata - 2012.04.04, 10:07
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 11:24
[autor]
Nie bo to dowód i prawo wglądu do materiału dowodowego ma przeciwna strona i sam sędzia.
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 11:34
[autor]
autumn pisze:
Nie bo to dowód i prawo wglądu do materiału dowodowego ma przeciwna strona i sam sędzia.
Strona przeciwna? Moje meskie "ja"?  Chyba, że idzie o rodziców - to tez jest jakieś popapraństwo.
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 11:39
[autor]
wronowata pisze:
autumn pisze:
Nie bo to dowód i prawo wglądu do materiału dowodowego ma przeciwna strona i sam sędzia.
Strona przeciwna? Moje meskie "ja"?  Chyba, że idzie o rodziców - to tez jest jakieś popapraństwo.

Skoro mówisz, że masz czas bo "wciąż nie jesteś sobą" to pozwij... hmmm naczelnika USC.
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 19:03
[autor]
wronowata pisze:
Liber też chce mi podbić na nastepnej wizycie papiery do sądu. Kurde po 6mc? Powiedział, że mam tylko jedną pierdołę w opinii, mianowicie to, że żyję codziennie w roli męskiej i będzie trzeba odczekać te 6mc od opinii psychologa.
Ja akurat mam tak, że zacząłem odnajdywać się w swojej roli zanim jeszcze zacząłem jakiekolwiek diagnozy itd Więc w opinii mam o tyle  fajnie, że tam widnieje: żyje na co dzień w roli męskiej, zarówno w rodzinie, wśród znajomych, w związku jak i na uczelni.
Ale ten kariotyp. Gdyby nie fakt, że do pracy musiałem pójść bo miałem ostatnio mały kryzys pieniężny to nic bym nie mówił - ale tak muszę czekać, aż zarobię :/ .
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 19:08
[autor]
itsme_a pisze:
wronowata pisze:
Liber też chce mi podbić na nastepnej wizycie papiery do sądu. Kurde po 6mc? Powiedział, że mam tylko jedną pierdołę w opinii, mianowicie to, że żyję codziennie w roli męskiej i będzie trzeba odczekać te 6mc od opinii psychologa.
Ja akurat mam tak, że zacząłem odnajdywać się w swojej roli zanim jeszcze zacząłem jakiekolwiek diagnozy itd Więc w opinii mam o tyle  fajnie, że tam widnieje: żyje na co dzień w roli męskiej, zarówno w rodzinie, wśród znajomych, w związku jak i na uczelni.
Ale ten kariotyp. Gdyby nie fakt, że do pracy musiałem pójść bo miałem ostatnio mały kryzys pieniężny to nic bym nie mówił - ale tak muszę czekać, aż zarobię :/ .


Istnieje teoretyczna możliwość wykonania kariotypu na NFZ, zniechęca konieczność dość długiego oczekiwania, przynajmniej kiedyś tak było dlatego ja zapłaciłem 400 zł jak pokorne ciele, które kiedy dorośnie ciągnie dwa pługi - nie orientowałeś się jak to wygląda w tej chwili?

Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 19:14
[autor]
nightmare pisze:
itsme_a pisze:
wronowata pisze:
Liber też chce mi podbić na nastepnej wizycie papiery do sądu. Kurde po 6mc? Powiedział, że mam tylko jedną pierdołę w opinii, mianowicie to, że żyję codziennie w roli męskiej i będzie trzeba odczekać te 6mc od opinii psychologa.
Ja akurat mam tak, że zacząłem odnajdywać się w swojej roli zanim jeszcze zacząłem jakiekolwiek diagnozy itd Więc w opinii mam o tyle  fajnie, że tam widnieje: żyje na co dzień w roli męskiej, zarówno w rodzinie, wśród znajomych, w związku jak i na uczelni.
Ale ten kariotyp. Gdyby nie fakt, że do pracy musiałem pójść bo miałem ostatnio mały kryzys pieniężny to nic bym nie mówił - ale tak muszę czekać, aż zarobię :/ .


Istnieje teoretyczna możliwość wykonania kariotypu na NFZ, zniechęca konieczność dość długiego oczekiwania, przynajmniej kiedyś tak było dlatego ja zapłaciłem 400 zł jak pokorne ciele, które kiedy dorośnie ciągnie dwa pługi - nie orientowałeś się jak to wygląda w tej chwili?

Podobno coś się da w tej sprawie zrobić w Łodzi ale tak - to ode mnie kawałek, kompletnie nie znam miasta. Trzeba by było podzwonić, pójść na jakąś wizytę, zdać skierowanie nie mając pewności czy na takie pójdą... Jest to strata szmatu czasu. Już wolę chyba wydać te 250 zł w Warszawie i czekać zdecydowanie mniej, żeby jak najszybciej odebrać od Liberka papierki i w końcu stanąć przed sądem.
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.04, 23:17
[autor]
wronowata pisze:
A nawet jeśli byłabym hermafrodytą? Co to zmienia? Co zmieni, że wyszłoby np. że mam kariotyp XX, albo XXY, albo XYY? Co to zmienia odnośnie mojego transseksualizmu?
No w sumie niewiele :P poza tym, że podobno jeszcze komplikuje procedury...

wronowata pisze:
Wendigo, miałeś tylko 2 strony opinii psychologa?
Noo moja opinia była dość grzeczna ;)
Re: Dokumenty do sądu 2012.04.06, 22:17
[autor]
Ja złożyłam do Sądu opinie od lekarza prowadzącego i to wystarczyło.
Pozdrawiam
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj