Czy warto przefarbować włosy na czarne???

  liczba postów: 18
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.21, 14:23
[autor]

Tym razem postanowiłam zalożyć trochę luźniejszy wątek. Mam pytanie przede wszystkim do dziewczyn. Naturalnie jestem ciemną satynką, ale bardzo mi się podobają czarne włosy. Za pewien czas chciałabym przefarbować sobie włosy na czarne. Jednak słyszałam, że czarny kolor postarza, poza tym farba niszczy włosy. Mam koleżankę, ktora przefarbowala sobie włosy na czarne i wygląda świetnie. Tak, wiem mogę użyć szamponu koloryzującego, jednak moja koleżanka z podstawówki, była blondynką i nałożyła na wlosy szampon o kolorze brązowym i wyszly jej rude włosy, ktorych bardzo się wstydziła, chociaż sama nie rozumiem czemu, ładnie wyglądała.

 

Zatem chciałabym się Was doradzić.

Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.21, 16:02
[autor]
chica pisze:

Czy warto przefarbować włosy na czarne???

Nie warto. Tylko farbowanie się na rudo ma sens
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.21, 17:11
[autor]
freja pisze:
chica pisze:

Czy warto przefarbować włosy na czarne???

Nie warto. Tylko farbowanie się na rudo ma sens
Dobrze mówi, polać jej!
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.21, 17:47
[autor]
Jasne że warto i łatwo to zrobisz sama. Potrzebujesz tylko 3 rzeczy. Dobrej farby, timera i przeczytania instrukcji. Teraz są farby bez amoniaku, które mało niszczą włosy. Po za tym jak już masz ciemne to zrobić z nich czarne to żaden problem. Gdybym ja (jasny blond) chciała to zrobić to kicha bo za duża różnica. Na opakowaniach masz adnotację o ile odcieni będzie zmiana. Nie wolno trzymać farby za długo bo spalisz włosy. Ja farbuje od lat a mam w kolorze mojego avatara tylko dłuższe. 
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.21, 19:30
[autor]
barbwire pisze:
Jasne że warto i łatwo to zrobisz sama. Potrzebujesz tylko 3 rzeczy. Dobrej farby, timera i przeczytania instrukcji. Teraz są farby bez amoniaku, które mało niszczą włosy. Po za tym jak już masz ciemne to zrobić z nich czarne to żaden problem. Gdybym ja (jasny blond) chciała to zrobić to kicha bo za duża różnica. Na opakowaniach masz adnotację o ile odcieni będzie zmiana. Nie wolno trzymać farby za długo bo spalisz włosy. Ja farbuje od lat a mam w kolorze mojego avatara tylko dłuższe. 
Jeśli farba jest bez amoniaku to zawiera jego pochodne, które tak samo niszczą włosy. Farbowanie włosów w odpowiednich odstępach czasowych nic im nie zrobi (oprócz rozjaśniania, dekoloryzacji itp). To zależy czy masz porowate włosy czy nie. Jeśli tak to farba szybko się wypłucze (dobra opcja, gdyby jednak czarny kolor Ci nie odpowiadał) natomiast jeśli masz zdrowe, mocne włosy to kolor już tak szybko nie zejdzie i albo czekasz aż odrosną albo możesz poddać włosy dekoloryzacji, która BARDZO niszczy włosy. Ja bym się nad takim kolorem zastanowiła xrazy. Może na początek przyciemnij o 1, 2 tony? Czarny potrafi strasznie się wgryźć we włosy i potem lipa, gdybyś chciała go zmienić. Poza tym to, że koleżance jest ładnie nie oznacza, że Tobie też musi. Każda kobita jest inna.. Idź do fryzjera co Ci dobrze kolor dobierze :)
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.21, 20:11
[autor]
Też jestem naturalną szatynką (tyle, że jasną). Od roku farbuje włosy na czarno, sobie się podobam.
Uzywam farb z amoniakiem (teraz są całkiem inne farby niz kiedyś i tego amoniaku jest znikoma ilość) i moje włosy maja się dobrze, są zdrowe.

Nigdy nie trzymam farby tak jak jest na opakowaniu (ok.30-40min) zawsze się zagadam i wychodzi po 1.5 - 2 godzin i nie mam spalonych włosów.
Barbwire teraz są całkiem inne farby niż 30 lat temu i nie spalą włosów, to nie czasy kiedy fryzjer musiał pilnować klientki żeby jej się włosy nie zaczeły dymić podczas rozjaśniania etc.
zmian: 1, ostatnia: am_cla - 2012.09.21, 20:12
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.21, 22:41
[autor]
No nie do konca... ja mam swoje naturalne czarne i rok temu rozjasnialam koncowki i niestety sie spalily. Wyszedl bialy makaron i normalnie sie odklejaly gdzies w polowie. A wszystko bylo profesjonalne + mam wlosy bardzo zdrowe i mocne.
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.22, 07:21
[autor]
Ja też mam taki kolor i zafarbowałam na czarno.
Jak byłam gruba to wysuptelniała twarz optycznie, niby dobrze a źle się czułam z czarnym. Minusem jest w lecie że czarny kolor bardzo przyciąga słońce i trzeba nosić nakrycie głowy.
Jak schudłam i twarz schudła to postanowiłam pozbyć się czerni na głowie.
I koleżanka fryzjerka zrobiła mi dekoloryzacje i z czerni zrobiły się wszystkie odcienie od ciemnego brązu po jasny blond - potem przykryła to farbą ciemny blond. Teraz wypłukała się. Teraz albo rozjaśnię albo tak jak jest zostawie.
Ale moja opinia NIGDY WIĘCEJ CZERNI
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.22, 13:34
[autor]
safiya pisze:
No nie do konca... ja mam swoje naturalne czarne i rok temu rozjasnialam koncowki i niestety sie spalily. Wyszedl bialy makaron i normalnie sie odklejaly gdzies w polowie. A wszystko bylo profesjonalne + mam wlosy bardzo zdrowe i mocne.
Masz racje, zagalopowałam sie. Zależy dużo od struktury włosa, grubości, jak silny jest pigment.
U mnie żeby rozjaśnić potrzeba było dwa razy dłużej trzymać na włosach żeby pigment się usunął.
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.22, 15:51
[autor]
Ja z kolei włosy rozjaśniam. Mój naturalny kolor jest o ok 2 tony ciemniejszy niż mojego avatara. Teraz od lutego nie farbowałam i ledwie widać odrosty. Planuje na święta zafarbować tak żeby na sylwestra zrobić się na super blond laskę.
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.23, 01:04
[autor]
Warto :) Zawsze warto spróbować czegoś, na co mamy ochotę.
Ja jestem blondynem, a przefarbowałem się kiedyś na czarno :) wyglądałem w porządku (ładnemu we wszystkim ładnie ;P )
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.23, 13:58
[autor]
Ja tez przefarbowałem włosy na czarno (naturalnie jestem blondynem) no to taki test jak wyglądam w ciemnych włosach, bardzo fajnie wiec warto ;)
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.23, 17:07
[autor]
To trochę z innej beczki. Jakiego używacie balsamu do ciała po porannym prysznicu? I jak często depilujecie nogi?
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.23, 17:46
[autor]
barbwire pisze:
To trochę z innej beczki. Jakiego używacie balsamu do ciała po porannym prysznicu? I jak często depilujecie nogi?
Wogóle xD
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.23, 18:35
[autor]
Ja niestety narazie jestem biologicznie mężczyzną i robię wszystko, żeby wygladać jak kobieta, nogi depiluję prawie co dzień, gdzieś tak co drugi dzień, bo prostu od początku goliłam i włosy rosną mi dość szybko
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.24, 14:44
[autor]
Golenie się jest bez sensu, włosy za szybko odrastają. Jeśli Cię stać i chce Ci się eksperymentować, to spróbuj sobie kupić krem do depilacji (koło 20 zł), smarujesz się, po 10 minutach ściągasz włosy szpatułką i po włosach. Trzeba powtarzać co jakieś 5 dni.

Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.24, 17:29
[autor]
nastka pisze:
Golenie się jest bez sensu, włosy za szybko odrastają. Jeśli Cię stać i chce Ci się eksperymentować, to spróbuj sobie kupić krem do depilacji (koło 20 zł), smarujesz się, po 10 minutach ściągasz włosy szpatułką i po włosach. Trzeba powtarzać co jakieś 5 dni.


No jeszcze mam trochę oszczędności, poszukam w sklepach
Re: Czy warto przefarbować włosy na czarne??? 2012.09.24, 21:28
[autor]
Co do włosów: ja bym radziła najpierw sprawdzić, jak się będzie wyglądało w danym kolorze. wystarczy dobra peruka. Zawsze mi się podobały czarne włosy, a kiedy przymierzyłam perukę, okazało się, że wcale w nich nie wyglądam dobrze.
Obecnie nawet nie biorę pod uwagę farbowania na jakikolwiek kolor, bo przy moim uczuleniu to naprawdę niebezpieczne. Zawsze mam mniej lub bardziej podrapane wśród włosów i ostatnim razem (jakieś 9 lat temu) efekt był dość drastyczny: farba mi "przeżarła" te ranki i obudziłam się z włosami posklejanymi ropą. Przez jakieś 3-4 dni mama z samego rana dokładnie mi to myła i rozczesywała (dodam, że z powodu tegoż uczulenia mogę sama myć włosy tylko w rękawiczkach lateksowych - od szamponu potwornie szczypią rany), potem się zagoiło. A kolor i tak nieszczególnie złapał.
Raz udało mi się całkiem ładnie ufarbować włosy henną Rubina, natomiast jeżeli chodzi o farbowanie "chemiczne" - działały u mnie tylko farby, "płukanki" nie dawały nawet cienia efektu.

Co do depilacji - od lat w ogóle nie golę nóg ani pach. Po pierwsze: również jest to nieobojętne dla mojego zdrowia. Zwykłe golenie to tam odrobina podrażnienia, też mi coś, za to po wosku zawsze miałam straszną wysypkę i pieczenie. Po cholerę? (Zaś brak ochronnej warstwy włosów pod pachami powoduje obtarcia, takie jest moje oparte na empirii przekonanie.) Po drugie: nie widzę powodu. Nie uznaję poglądu, że każda osoba z "K" w dowodzie musi mieć gładkie nogi i żadna osoba z "M" w dowodzie nie może mieć gładkich nóg. W tej sprawie powinno decydować osobiste zdanie, a nie płeć - a moje zdanie jest takie, że włosy na nogach są w porządku.
Mam silne przekonanie, że gdyby ludzie mieli ogony*, nie brakowałoby społeczności, które obcinałyby je dziewczętom...


* A to już tak na luzie: jako tygrysomanka trochę żałuję, że ludzie nie mają ogonów... W dzieciństwie miałam szlafrok o pewnym podobieństwie do tygrysiego futra - u zwykłego rudego tygrysa futro jest rudo-czarne, a na brzuchu biało-czarne, zaś mój szlafrok był ciemnobrązowo-jasnobrązowo-biały, natomiast do tygrysich prążków upodabniało go to, że ten wzór to nie były zwykłe proste paski, tylko właśnie coś trochę falistego i nie całkiem regularnego. Więc brałam pasek od szlafroka, wsadzałam koniec za rajstopki i udawałam, że mam ogon...
Bardzo proszę NIE porównywać ogona z interesem - interes jest obrzydliwy, natomiast ogon piękny. Tygrys to jeszcze, ogony mają raczej cienkie i nie aż tak długie (choć widziałam tygrysicę o nadzwyczaj długim ogonie - chyba odrobinę jej przeszkadza, bo musi go przy chodzeniu zawijać na końcu jakby w kawałek spirali), właściwie najwspanialsze ogony należą do irbisów (inaczej panter śnieżnych). Grube, puchate, mniej więcej długości reszty irbisa, i ogólnie w proporcji do ciała na tyle długie, że irbis bez specjalnego wyginania się jest w stanie złapać własny ogon pyszczkiem. Podobno na mrozie irbisy ogrzewają się, przykrywając sobie pyszczek ogonem...
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj