ASeksualni

  liczba postów: 61
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
ASeksualni 2014.07.15, 10:48
[autor]
Będąc osobą aseksualną, zastanawiam się, czemu w LGBT nie zawierają się osoby aseksualne? Skoro są lesbijki ( jako odstępstwo od przyjętej kulturowo normy ), geje ( jpw ), biseksualni ( jpw ) to czemu się zapomina o ASach, skoro oni też wyłamują się ze schematu ogólnie przyjętych norm hetero ? Bo też według mnie powinni się znaleźć w grupie LGBT. A jako AS czuję się dyskryminowana na tym forum przez grupę LGBT, do której jako AS powinnam przynależeć.
Np wczoraj przez przypadek trafiłam na interii na artykuł o ASach i wzmiankę, że istnieje i dla nas forum i się zarejestrowałam. Tak samo jak jest Ts, Tv, Tg, Dq, tak samo jest As i powinno się ich wpisać do grupy Lgbt i się zastanawiam czemu jeszcze do tej pory tego nie zrobiono? Czy jesteśmy w czymś gorsi od w/w przeze mnie grup?

Edit: w ogóle jak to jest że mamy 5 orientacji a tylko dwie płcie? Takie ograniczenie powoduje, że w żadnym z genderów nie potrafię się znaleźć Kto głosuje za wprowadzeniem 5ciu płci, łapka w górę
zmian: 2, ostatnia: emilymae - 2014.07.15, 11:27
Re: ASeksualni 2014.07.15, 11:28
[autor]
Mnie interesuje bardziej dlaczego T jest w LGBT skoro T to nie orientacja?
Re: ASeksualni 2014.07.15, 11:31
[autor]
gabi pisze:
skoro T to nie orientacja?
Bo ma coś z -seksem ?

Re: ASeksualni 2014.07.15, 12:06
[autor]
Bo ani o prawa do małżeństw osób aseksualnych walczyć nie trzeba, ani nie są specjalnie dyskryminowane ;)

Byłoby to czymś w stylu dodawania interów do LGBT - większość osób aseksualnych jak i interseksualnych raczej nie odczuwa związku z mniejszościami seksualnymi ani też nie mają podobnych problemów.

Z większą korzyścią dla ciebie będzie zarejestrowanie się np. na http://schizofrenia.evot.org/ ...
zmian: 1, ostatnia: prolaktynka - 2014.07.15, 12:09
Re: ASeksualni 2014.07.15, 12:18
[autor]
prolaktynka pisze:
Z większą korzyścią dla ciebie będzie zarejestrowanie się np. na http://schizofrenia.evot.org/ ...

Uderz w stół a nożyce się odezwą. Hejterzy nigdy nie śpią. Na forum schizofrenii nie zarejestruję się nigdy bo tego nie uznaję, to już prędzej u otyłych, ślepych czy bezzębnych astmatyków Ale jak chcesz, to sama możesz tam zalookać.
zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.07.15, 12:19
Re: ASeksualni 2014.07.15, 13:02
[autor]
prolaktynka pisze:
Byłoby to czymś w stylu dodawania interów do LGBT - większość osób aseksualnych jak i interseksualnych raczej nie odczuwa związku z mniejszościami seksualnymi ani też nie mają podobnych problemów.
No przecież się dodaje. Tylko że LGBTQIAO wygląda średnio, więc ludzie myślą, jakim innym skrótem oddać wszystkie mniejszości seksualne.
Osoby interseksualne mają nierzadko wiele wspólnego z transpłciowymi, a na osobach aseksualnych też wymusza się wpisanie w heteronormę...
Re: ASeksualni 2014.07.15, 15:28
[autor]
emilymae pisze:
Uderz w stół a nożyce się odezwą. Hejterzy nigdy nie śpią. Na forum schizofrenii nie zarejestruję się nigdy bo tego nie uznaję, to już prędzej u otyłych, ślepych czy bezzębnych astmatyków Ale jak chcesz, to sama możesz tam zalookać.
Nie rozumiem tylko twojego działania. Podczepiasz się raz pod jedną raz pod drugą grupę mniejszościową - gdzie dostajesz jakąś krytykę to uznajesz to za dyskryminację wobec którejś z tych grup. Może warto byłoby zamiast tego spróbować leczyć swoją chorobę?

I nie wiem gdzie napisało mi się cokolwiek nienawistnego.
Re: ASeksualni 2014.07.15, 18:55
[autor]
prolaktynka pisze:
Podczepiasz się raz pod jedną raz pod drugą grupę mniejszościową

A co? Już mi nie wolno? Skoro mentalnie jestem w takiej mniejszości, to mogę się też zapisać na takie a takie forum.
Re: ASeksualni 2014.07.15, 20:18
[autor]
Osoby aseksualne są zawarte w LGBT(QIA) mniej więcej od połowy lat 80 i wyparły inne A czyli tak zwanych 'Allies' jako osoby wspierające. Chociaż często hetero-romantyczni aseksualiści nie zaliczają siebie do grup queer. Literka T jest obecna historycznie, gdyś ludzie z grup trans niegdyś wspólnie walczyli z osobami LGB o prawa mniejszośći w głośnych zamieszkach. Poza tym wielu jest gdzieś na spektrum LGB.
Re: ASeksualni 2014.07.15, 21:36
[autor]
Ja się zupełnie nie obrażam o to, że osób aseksualnych nie ma explicite w LGBT - rozrastaniu się skrótowca mówię "nie", dla mnie wygląda on dość pokracznie już w wersji powyżej 5 liter. (Choć ciągle pozostaje krótszy niż słowo "nieheteronormatywne"...) Aseksualność dla mnie jak najbardziej mieści się choćby w szeroko rozumianym "queer". O to bym się nie obrażała - natomiast inną kwestią jest to, czy osoby aseksualne są faktycznie domyślnie obecne, czy jednak niekoniecznie - innymi słowy, jak są traktowane przez "większość" (jakże to w tym kontekście brzmi...) mniejszości LGBT(Q). Nie podoba mi się np. założenie, że w społeczeństwie panuje jakaś straszna seksofobia, więc ruch mniejszości seksualnych powinien być hurraoptymistycznieproseksualny... (Trudno mi się zgodzić co do istnienia "seksofobii" w kulturze, w której plakaty szczują cycem, nie-erotyczne "pisma dla facetów" i tak pełne są na wpół gołych panienek, a pisma dla kobiet (i, co gorsza, dziewcząt) pełne są porad typu "jak doprowadzić go do szaleństwa"... Natomiast owszem, ten seks, którego jest w kulturze tak pełno, jest skrajnie prymitywny i dlatego są powody, by to krytykować i z pozycji "proseksualnych", i "antyseksualnych".) Ot, taka inicjatywa jak Marsz Szmat... raz na nim byłam, ubrałam się niezbyt zgodnie z konwencją, tj. mimo upału miałam długą szatę (z wystającymi spod spodu legginsami i kawałkiem włochatych nóg ;)) i hidżab, bo chciałam podkreślić, że "obyczajowe" oczekiwania wobec kobiet to klasyczna sytuacja podwójnego wiązania: nieubieranie się "jak szmata" ani nie daje kobietom bezpieczeństwa, ani nie ratuje przed przykrymi komentarzami, bo system obstawia nas z obu stron...* Ale pod hasłami takimi jak "Seks tak, seksizm nie" po prostu nie mogłabym się podpisać i tu czuję jednak pewną obcość - a jednak Marsz Szmat to bardzo dobra inicjatywa przeciw przemocy seksualnej i warto pamiętać, że jej ofiarą padają także osoby aseksualne - może nawet bardziej niż większość narażone na łagodniejsze postacie przemocy seksualnej w rodzaju chamskich komentarzy z seksualnym podtekstem...
* Nie znajdę tego, ale widziałam znakomite zdjęcie: dziewczyna z wysoko podciągniętą z boku spódnicą i namalowanymi na nodze kreseczkami, obok słowa komentujące daną długość spódnicy - wyżej słowa w rodzaju "sama się prosi" czy "dziwka", niżej - "paniusia", "zacofana"... A jednak uważam, że jest dużym błędem, obniżającym wartość obrazka, umieszczenie tuż poniżej kolana kreseczki z napisem "w sam raz"... może taka długość rzeczywiście uchodzi za odpowiednią, ale jednak przy panującym w tej kulturze olbrzymim przyzwoleniu społecznym na ocenianie wyglądu kobiet w zasadzie nie ma takiego stroju, który całkiem zabezpieczałby przed niefajnymi komentarzami...
Re: ASeksualni 2014.07.15, 21:41
[autor]
emilymae pisze:
prolaktynka pisze:
Podczepiasz się raz pod jedną raz pod drugą grupę mniejszościową

A co? Już mi nie wolno? Skoro mentalnie jestem w takiej mniejszości, to mogę się też zapisać na takie a takie forum.
Ale to nie chodzi o to, czy ty się zapisujesz czy nie, tylko że zmieniasz swoje nastawienie jak skarpetki.
Jestem trans - o nie wyszlo, to jestem nogender.

Poza tym, jak ktoś wyżej napisał: osoby aseksualne nie są dyskryminowane w ten sam sposób co LGBT więc nie ma po co się napinać o coś co tak naprawdę nie ma sensu.
Re: ASeksualni 2014.07.15, 21:51
[autor]
kittyolusia pisze:
Ale to nie chodzi o to, czy ty się zapisujesz czy nie, tylko że zmieniasz swoje nastawienie jak skarpetki. Jestem trans - o nie wyszlo, to jestem nogender.

Nie zmieniam nastawienia, bo już dawno wspomniałam że jestem AS, za co zostałam dość mocno parę razy skrytykowana, o dziwo przez ludzi reprezentujących grupę LGBT, a teraz po prostu piszę o tym osobny wątek. Jest nas 1% z tego co się dowiedziałam.

A nogender to nie może być ts? Co Tobie mówi lustro jak w nie popatrzysz? Poza tym jak się nie ma innych opcji, to jest się no gender, mam na myśli nastawienie rodziny czy pracę. Nawet w Niebieskim jest o tym mowa. Poza tym czemu niby ts mi niby "nie wyszło"? Bo stoję pośrodku? Na razie nie mam innej opcji. A teraz się siebie samej zapytaj, czemu też jesteś no gender, zanim następnym razem we mnie rzucisz kamieniem.
Re: ASeksualni 2014.07.16, 07:10
[autor]
emilymae pisze:
A nogender to nie może być ts? Co Tobie mówi lustro jak w nie popatrzysz? Poza tym jak się nie ma innych opcji, to jest się no gender, mam na myśli nastawienie rodziny czy pracę. Nawet w Niebieskim jest o tym mowa. Poza tym czemu niby ts mi niby "nie wyszło"? Bo stoję pośrodku?
Lol, zacznijmy od tego, że Ts to z założenia chcąca korekty płci, i 'bycie po 2iej stronie rzeki'.
No gender jak to nazwa wskazuje - człowiek nie chce należeć ani do facetów, ani do kobiet (w największym uproszczeniu). Czyli bezpłciowy. Ts nie chce być bezpłciowy, a należeć do drugiej grupy.
Jak się nie ma innych opcji, to Ts nadal jest Ts, ale musi trochę dłużej poczekać na korektę.

A to 'no gender' to kojarzy mi się z tym potworem genderrą, która atakuje radio Maryja :P
'Noo, genderra will kill us! D:'
Re: ASeksualni 2014.07.16, 08:08
[autor]
xyz pisze:
'bycie po 2iej stronie rzeki'.

A to 'no gender' to kojarzy mi się z tym potworem genderrą, która atakuje radio Maryja :P
'Noo, genderra will kill us! D:'

Póki co nie przechodzę na drugą stronę i zostaję "w rzece". Jest ciepły nurt i nie ma piranii, więc d*** nic mi nie gryzie, nie muszę przechodzić. A jak bym to zrobiła, ile by było gadania rodziny!!! Tak więc, nie szkodząc nikomu stoję pośrodku.

Miałam dzisiaj genderowy sen, że wynalazłam 5 nowych płci, dzięki czemu nie było już żadnej dyskryminacji, bo każdy mógł sobie być jak mu się podobało. Moja obecna płeć to też interesujący wynalazek i powinna zostać opisana w najnowszych wydawnictwach naukowych. Nie mam jeszcze na to nazwy, ale pomysł żyje sobie całkiem dobrze. NO GENDER GÓRĄ

ps. Na forum dla ASów napisałam że "prezentuję unigenderowy styl typu "odczepcie się ode mnie". Kto mnie popiera łapka w górę
Re: ASeksualni 2014.07.16, 11:21
[autor]
Cześ :-) to co piszesz to ciekawy sprawi i spostrzeżenia-interesujące. Same kwestie dzender są głębokie i nają swój duży zasięg zagadnienia.Np takie środowisko jak radio Maryja wyobraża sobie ze morze jak te ,, chjeny " z szablami w rękach napadamy na wszystko i morze robimy ludziom pustynie w ich głowach.Ja uważam ze jedynie tych chcemy życ na swój sposób :-).W wielu wypadkach naszej kurtury jesteśmy zmuszani do wyrażniejszego określania swojej płci.P,S
Re: ASeksualni 2014.07.16, 17:25
[autor]
emilymae pisze:
Póki co nie przechodzę na drugą stronę i zostaję "w rzece". Jest ciepły nurt i nie ma piranii, więc d*** nic mi nie gryzie, nie muszę przechodzić. A jak bym to zrobiła, ile by było gadania rodziny!!! Tak więc, nie szkodząc nikomu stoję pośrodku.

Moja obecna płeć to też interesujący wynalazek i powinna zostać opisana w najnowszych wydawnictwach naukowych. Nie mam jeszcze na to nazwy, ale pomysł żyje sobie całkiem dobrze. NO GENDER GÓRĄ

ps. Na forum dla ASów napisałam że "prezentuję unigenderowy styl typu "odczepcie się ode mnie". Kto mnie popiera łapka w górę

I co z tego, że było by dużo gadania rodziny? No lol. Kogo to obchodzi? Co Cię ONI obchodzą? Wyrzucili Cię z domu, to ich już nie obchodzisz. To jest TWOJE życie, a nie ich. I powinnaś je na swój sposób przejść, a nie na zasadzie 'co mamusia, która mnie nienawidzi pomyśli?!'.

Siedząc po środku szkodzisz najważniejszej osobie - SAMEJ SOBIE ;)

No i co? Odczepili się od Ciebie? ;) Ty jesteś NoGender, AS,TS, schizy i inne fiku miku. No normalnie mogę jeszcze dodać, że jesteś ABC! Każdy splot literek 'reprezentujesz'! Normalnie nadajesz sobie tytuły niczym jak za ordery wojenne ;P
zmian: 1, ostatnia: xyz - 2014.07.16, 17:25
Re: ASeksualni 2014.07.16, 18:50
[autor]
emilymae pisze:
Miałam dzisiaj genderowy sen, że wynalazłam 5 nowych płci, dzięki czemu nie było już żadnej dyskryminacji, bo każdy mógł sobie być jak mu się podobało. Moja obecna płeć to też interesujący wynalazek i powinna zostać opisana w najnowszych wydawnictwach naukowych. Nie mam jeszcze na to nazwy, ale pomysł żyje sobie całkiem dobrze. NO GENDER GÓRĄ

ps. Na forum dla ASów napisałam że "prezentuję unigenderowy styl typu "odczepcie się ode mnie". Kto mnie popiera łapka w górę
Łapka w górę. :)
xyz pisze:
Siedząc po środku szkodzisz najważniejszej osobie - SAMEJ SOBIE ;)
To już za daleko posunięty wniosek. Komuś może odpowiadać pełna korekta płci, a komuś "siedzenie pośrodku" - i co z tego? To już prywatna sprawa tej osoby.
Zresztą - choć nie zgadzam się co do "szkodzenia samej sobie" (bo to zakłada, że jest jeden słuszniejszy odcień transpłciowości, a inne tożsamości koniec końców muszą zaszkodzić), przypominam, że szkodzenie sobie przez osoby dorosłe jest jak najbardziej dozwolone.
Re: ASeksualni 2014.07.16, 19:55
[autor]
emu pisze:
To już za daleko posunięty wniosek. Komuś może odpowiadać pełna korekta płci, a komuś "siedzenie pośrodku" - i co z tego? To już prywatna sprawa tej osoby.
Ale siedzenie 'po środku' nie jest złe, dopóki się nie gada głupot typu 'bycie no gender'. Po prostu się jest, i nie trzeba chwalić się tym na lewo i prawo.
Przecież bycie po środku tez można robić bez całej tej otoczki wokół siebie, nie? ;)

przypominam, że szkodzenie sobie przez osoby dorosłe jest jak najbardziej dozwolone.
Ale nie zapominaj, że EmilyMae cierpi na schizofrenię
Re: ASeksualni 2014.07.16, 20:27
[autor]
Ale nie zapominaj, że EmilyMae cierpi na schizofrenię

No i co z tego? Nadal jest dorosła i nie przypominam sobie, by pisała, że została ubezwłasnowolniona, więc domniemam, że sobie radzi ze swoją chorobą, w tym między innymi wie, co jest dla niej szkodliwe, a co nie.

Poza tym nie wiem, dlaczego masz taki problem z przyswojeniem, że ktoś może być równocześnie transpłciowy, aseksualny i mieć schizofrenię. Jedno drugiego naprawdę nie wyklucza.
Re: ASeksualni 2014.07.16, 21:05
[autor]
marcin pisze:
Poza tym nie wiem, dlaczego masz taki problem z przyswojeniem, że ktoś może być równocześnie transpłciowy, aseksualny i mieć schizofrenię. Jedno drugiego naprawdę nie wyklucza.
Nie napisałam, że się wykluczają między sobą.
Z tym wszystkim można żyć, i bez problemu sobie radzić w życiu (czego serdecznie życzę Emily). Nie neguje bycia Ts, as, życia bezpłciowo ani nic z tych rzeczy.
Po prostu to gadanie o tym na lewo i prawo jest trochę bez sensu. Pytanie po co?
Re: ASeksualni 2014.07.16, 22:55
[autor]
Jedno drugiego naprawdę nie wyklucza.
Oczywiście, że jedno drugiego nie wyklucza. Nic nie wyklucza. Każda psychoza, urojenie, czyni z człowieka Normalą Transseksualną Kobietę. Albo no gender. Albo dwu duchową istotę. Logicznie patrząc na sytuację oczywiście jest taka możliwość, że ktoś chory na schizofrenię rzeczywiście ma rację z tym, że wynajdzie perpetuum mobile albo odkryje nową metodę rozszerzenia ludzkiej świadomości. Niemniej jednak gdy to co ktoś mówi wyraźnie wpasowuje się w standardowy obraz tej choroby jaki jest u innych (tego typu transpłciowe uczucia są całkiem częste w schizofrenii) to szansa jest raczej mała.

I Janusz Korwin-Mikke może być kobietą, przecież bycie wąsatym mizoginem tego nie wyklucza. Wszyscy ludzie stają się transseksualni jedynie przez wyrażenie pragnienia sfeminizowania własnych ciał - bez względu jaka psychoza czy problemy emocjonalne za tym stoią. Są przecież dorośli, nie?
Re: ASeksualni 2014.07.16, 23:06
[autor]
Dajcie już spokój z tym filozofowaniem. Emilka po prostu ma wewnętrzny bunt bo jak na razie nie miała szczęścia i nie spotkała jeszcze swojej drugiej połówki dlatego tłumaczy to sobie aseksualnością. A że ciągle o tym pisze? Po prostu chce to z siebie wyrzucić , wyżalić się. Czy to coś złego? każdy ma takie chwile, ale nie każdy ma komu się wyżalić.
Re: ASeksualni 2014.07.17, 00:06
[autor]
xyz:
Po prostu to gadanie o tym na lewo i prawo jest trochę bez sensu. Pytanie po co?

Wiesz... mnie się czasem tak chce sexu, że mam ochotę walić głową w ścianę albo coś ;) (i chce mi się o tym pisać itp., no właśnie tak wygadać jak pisze Gabi). Całkowicie rozumiem, że ktoś może w ten sam sposób mieć potrzebę wyrażania swojej aseksualności.
Re: ASeksualni 2014.07.17, 00:36
[autor]
xyz pisze:
Ty jesteś NoGender, AS,TS, schizy i inne fiku miku.

Noo, nazbierało się tego trochę. To co akurat piszesz jest nieszkodliwe dla nikogo. Jak przeciętna osoba ts może być homo lub bi, to ja jestem AS, zresztą wiem o tym prawie od urodzenia. Gorsza sprawa u mnie niż w/w to astma, alergia czy problemy z krążeniem. Ale i tak kładę na to lagę - jest bo jest. I dlatego że mam chorobę X, mam sobie odpuścić leczenie czego innego, jak mi sugerują pewne osoby ? Niby z jakiej paki ? Na razie jestem no gender as i nikomu nic do tego. Najbardziej mnie rozbraja, jak pewna inna osoba no genderowa mówi mi, że mam pójść w którymś kierunku - kosmos normalnie. W ogóle jak wspomniałam że dobrze mi pośrodku, to od kogoś dostałam już 3cie ostrzeżenie
zmian: 1, ostatnia: emilymae - 2014.07.17, 00:37
Re: ASeksualni 2014.07.17, 00:53
[autor]
marcin pisze:
Ale nie zapominaj, że EmilyMae cierpi na schizofrenię

No i co z tego? Nadal jest dorosła i nie przypominam sobie, by pisała, że została ubezwłasnowolniona, więc domniemam, że sobie radzi ze swoją chorobą, w tym między innymi wie, co jest dla niej szkodliwe, a co nie.

Bo nie jestem. A jeśli radzenie sobie to jeżdżenie raz na 3mce do lekarza po receptę, to tak.
Re: ASeksualni 2014.07.17, 08:46
[autor]
Dziwicie się, jeśli osoby aseksualne rzeczywiście mają poczucie niedowartościowania? To weźcie pod uwagę, że prawie cały świat nam wmawia, że "nie istniejemy", że "wmawiamy sobie", że "mamy kompleksy", że "nie znalazłyśmy odpowiedniego faceta" (heteronorma ma się świetnie), że "jesteśmy niedopchane", że "taki a taki już by nas wyleczył"...
Re: ASeksualni 2014.07.17, 09:41
[autor]
prolaktynka pisze:
Aseksualizm jest brakiem. Co tu jest do wyrażania?
Koncepcje nieistnienia można niby próbować jakoś wyrażać, ale jest to już dość mocno abstrakcyjne.
Dla kogo jest brakiem? Dla seksualistów. Z racji tego tylko, że proseksualność jest formą dominującą uznaje się, że osoby nie spełniające normy seksualności są "brakiem". W sumie wchodzisz dokładnie w tą samą retorykę w którą weszli XIX (i XX) wieczni teoretycy płciowości, którzy uważali, że kobieta jest brakiem, więc o czym tu mówić?
Narracja wychodząca z fallocentyczności czy proseksocentryczności niczym się od siebie nie różni.
zmian: 1, ostatnia: czarnowron - 2014.07.17, 09:42
Re: ASeksualni 2014.07.17, 13:33
[autor]
emilymae pisze:
Noo, nazbierało się tego trochę. To co akurat piszesz jest nieszkodliwe dla nikogo. Jak przeciętna osoba ts może być homo lub bi, to ja jestem AS,
Ponoć jesteś nogender.
Dziwicie się, jeśli osoby aseksualne rzeczywiście mają poczucie niedowartościowania? To weźcie pod uwagę, że prawie cały świat nam wmawia, że "nie istniejemy", że "wmawiamy sobie", że "mamy kompleksy", że "nie znalazłyśmy odpowiedniego faceta" (heteronorma ma się świetnie), że "jesteśmy niedopchane", że "taki a taki już by nas wyleczył"...
A o homo nie słyszałaś?
Wmawiają sobie, maja kompleksy, nie mają odpowiedniego partnera płci przeciwnej, lesbijki są niedopchane, geje niemęscy, a jakiś łysol z penisem na 1km by wyleczył każdą laskę.
Bo przecież będąc kobietą nie można nie lecieć na bajceps 2,5m c'nie?

Re: ASeksualni 2014.07.17, 13:38
[autor]
Oczywiście. Bo przy wszystkich różnicach między formami, jakie przybiera wykluczenie osb homoseksualnych i aseksualnych jedno jest wspólne: odgórnie negatywny stosunek do odmienności, który nie pozwala po prostu przyjąć tego, że te osoby są jakie są.
Re: ASeksualni 2014.07.21, 04:44
[autor]
Drogi koszu na śmieci, dziękuję za adekwatne nazwanie siebie.

Psychozy pojawiają się w większości zespołów dotyczących zmagań z psychiką. Schizofrenia to jedynie ogólnikowe określenie całego spektrum zjawisk i odgałęzień rzeczy dotyczących psychologii - nawet bardzo marginalnych, jak zainteresowanie przedmiotami z cyklu paranormalnego (o ile pamiętam DSM nadal nie wykluczyło schizotypii?).

Problemy z psychiką, deluzje, psychozy i insze nadal nie wykluczają bycia spod spektrum trans. Jeżeli jednak dotyczą i bycie osobą innej / pośredniej / niezwiązanej z płcią (etc.) powodują że dana persona czuje się lepiej i funkcjonuje dobrze ... to fajnie. Koniec.
Re: ASeksualni 2015.01.04, 01:04
[autor]
https://www.youtube.com/watch?v=WaifqSq93kM - ciekawy dokument
Re: ASeksualni 2015.02.01, 11:28
[autor]
emu pisze:
Dziwicie się, jeśli osoby aseksualne rzeczywiście mają poczucie niedowartościowania? To weźcie pod uwagę, że prawie cały świat nam wmawia, że "nie istniejemy", że "wmawiamy sobie", że "mamy kompleksy", że "nie znalazłyśmy odpowiedniego faceta" (heteronorma ma się świetnie), że "jesteśmy niedopchane", że "taki a taki już by nas wyleczył"...
Z tym się zgadzam, sam jestem aseksualny i wiele razy słyszałem takie rzeczy od innych. Aseksualizm też nie jest tak do końca rozumiany, no bo przecież "jak można nie chcieć".

Re: ASeksualni 2015.02.01, 11:36
[autor]
silveira pisze:
bo przecież "jak można nie chcieć".

Można! Nie podnieca mnie, jak podstarzały lowelas proponuje mi brr... stosunek czy coś podobnego. To jest okropne!
Re: ASeksualni 2015.02.01, 12:58
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze:
bo przecież "jak można nie chcieć".

Można! Nie podnieca mnie, jak podstarzały lowelas proponuje mi brr... stosunek czy coś podobnego. To jest okropne!
A do tego też zmierzam :D tyle że mnie np. nie chce się w ogóle, ani przez chwilę, z nikim, nawet za przeproszeniem z samym sobą. A tego to już większość ludzi nie rozumie, łatwiej jest pojąć, że ktoś np. nie chce ze staruszkiem niż że nie chce w ogóle z nikim.
Re: ASeksualni 2015.02.02, 01:50
[autor]
silveira pisze:
emilymae pisze:
silveira pisze:
bo przecież "jak można nie chcieć".

Można! Nie podnieca mnie, jak podstarzały lowelas proponuje mi brr... stosunek czy coś podobnego. To jest okropne!
A do tego też zmierzam :D tyle że mnie np. nie chce się w ogóle, ani przez chwilę, z nikim, nawet za przeproszeniem z samym sobą. A tego to już większość ludzi nie rozumie, łatwiej jest pojąć, że ktoś np. nie chce ze staruszkiem niż że nie chce w ogóle z nikim.
ja ubolewam nad tym że marne szanse są abym znalazł dziewczynę aseksualną, poznawałem kilka ale wszystkie chciały prędzej czy później seksu a mi on wogóle nie potrzebny do niczego, mi wystarczy całowanie, dotykanie i przytulanie się, myśl o czymś więcej wręcz mnie odrzuca, obrzydza nawet, zresztą nie czuję wogóle potrzeby, nawet sam ze sobą i też spotykam się z niezrozumieniem że jak to może się nie chcieć
Re: ASeksualni 2015.02.02, 10:32
[autor]
danny pisze:
silveira pisze:
emilymae pisze:
silveira pisze:
bo przecież "jak można nie chcieć".

Można! Nie podnieca mnie, jak podstarzały lowelas proponuje mi brr... stosunek czy coś podobnego. To jest okropne!
A do tego też zmierzam :D tyle że mnie np. nie chce się w ogóle, ani przez chwilę, z nikim, nawet za przeproszeniem z samym sobą. A tego to już większość ludzi nie rozumie, łatwiej jest pojąć, że ktoś np. nie chce ze staruszkiem niż że nie chce w ogóle z nikim.
ja ubolewam nad tym że marne szanse są abym znalazł dziewczynę aseksualną, poznawałem kilka ale wszystkie chciały prędzej czy później seksu a mi on wogóle nie potrzebny do niczego, mi wystarczy całowanie, dotykanie i przytulanie się, myśl o czymś więcej wręcz mnie odrzuca, obrzydza nawet, zresztą nie czuję wogóle potrzeby, nawet sam ze sobą i też spotykam się z niezrozumieniem że jak to może się nie chcieć
Witaj w klubie, pod tym względem jesteśmy identyczni. :o btw, Ciebie też to obrzydza gdy ludzie rozmawiają o tym, co robią ze swoimi partnerami?
Re: ASeksualni 2015.02.02, 12:13
[autor]
Mnie bardziej obrzydza pewne zjawisko o podłożu wybitnie kulturowym: męskie afiszowanie się ze swoim popędem i społeczne przyzwolenie na publiczne wygadywanie i wypisywanie takich rzeczy. Np. artykuł o jakiejś ładnej kobiecie - często kobiecie, której uroda jest sprawą drugorzędną, nie należy do jej kompetencji (np. polityczce) - a takie samce (sorry, na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć ;)) komentują: "Ruchałbym!". Ostentacyjnie wulgarne, chamskie afiszowanie się - bardzo często służy nie tyle afiszowaniu się jako takiemu, tylko raczej publicznemu poniżeniu kobiety przez sprowadzenie jej choćby w wyobrażeniu do roli obiektu seksualnego.
Re: ASeksualni 2015.02.02, 12:36
[autor]
emu pisze:
Mnie bardziej obrzydza pewne zjawisko o podłożu wybitnie kulturowym: męskie afiszowanie się ze swoim popędem i społeczne przyzwolenie na publiczne wygadywanie i wypisywanie takich rzeczy. Np. artykuł o jakiejś ładnej kobiecie - często kobiecie, której uroda jest sprawą drugorzędną, nie należy do jej kompetencji (np. polityczce) - a takie samce (sorry, na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć ;)) komentują: "Ruchałbym!". Ostentacyjnie wulgarne, chamskie afiszowanie się - bardzo często służy nie tyle afiszowaniu się jako takiemu, tylko raczej publicznemu poniżeniu kobiety przez sprowadzenie jej choćby w wyobrażeniu do roli obiektu seksualnego.
Rany, mnie też to potwornie obrzydza, zresztą jak każdy przejaw przedmiotowego traktowania człowieka. Jest mnóstwo pięknych ludzi - zarówno mężczyzn, jak i kobiet oraz osób, które identyfikują się w dowolny inny sposób - ale tego typu komentarze stanowią ewidentny brak szacunku dla drugiej osoby. Poza tym, oni nie mogą być pewni czy skomentowana kobieta w ogóle miałaby ochotę na jakikolwiek kontakt z nimi.
Re: ASeksualni 2015.02.02, 14:45
[autor]
silveira pisze:
emu pisze:
Mnie bardziej obrzydza pewne zjawisko o podłożu wybitnie kulturowym: męskie afiszowanie się ze swoim popędem i społeczne przyzwolenie na publiczne wygadywanie i wypisywanie takich rzeczy. Np. artykuł o jakiejś ładnej kobiecie - często kobiecie, której uroda jest sprawą drugorzędną, nie należy do jej kompetencji (np. polityczce) - a takie samce (sorry, na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć ;)) komentują: "Ruchałbym!". Ostentacyjnie wulgarne, chamskie afiszowanie się - bardzo często służy nie tyle afiszowaniu się jako takiemu, tylko raczej publicznemu poniżeniu kobiety przez sprowadzenie jej choćby w wyobrażeniu do roli obiektu seksualnego.
Rany, mnie też to potwornie obrzydza, zresztą jak każdy przejaw przedmiotowego traktowania człowieka. Jest mnóstwo pięknych ludzi - zarówno mężczyzn, jak i kobiet oraz osób, które identyfikują się w dowolny inny sposób - ale tego typu komentarze stanowią ewidentny brak szacunku dla drugiej osoby. Poza tym, oni nie mogą być pewni czy skomentowana kobieta w ogóle miałaby ochotę na jakikolwiek kontakt z nimi.
bo niestety niektórzy samce to się z własnymi przyrodzeniami na głowy pozamieniali :P i zatrzymali się na etapie kamienia łupanego. Też mnie wkurzają takie komentarze, dobra można sobie wśród kolegów rzucić takim tekstem dla żartu, ale po co pisać to na publicznym forum ;/
Mnie również obrzydza gdy ktoś opowiada na głos co robi ze swoim partnerem/rką a zwłaszcza gdy robi to w sposób wulgarny, nieznoszę wulgarnego wyrażania się na temat intymności typu "r*chanie" "pi*da" itp itd, ja nie umiem rozmawiać w ten sposób, zresztą mnie nawet trudność sprawia kulturalna rozmowa na tematy seksu
Re: ASeksualni 2015.02.02, 15:16
[autor]
danny pisze:
silveira pisze:
emu pisze:
Mnie bardziej obrzydza pewne zjawisko o podłożu wybitnie kulturowym: męskie afiszowanie się ze swoim popędem i społeczne przyzwolenie na publiczne wygadywanie i wypisywanie takich rzeczy. Np. artykuł o jakiejś ładnej kobiecie - często kobiecie, której uroda jest sprawą drugorzędną, nie należy do jej kompetencji (np. polityczce) - a takie samce (sorry, na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć ;)) komentują: "Ruchałbym!". Ostentacyjnie wulgarne, chamskie afiszowanie się - bardzo często służy nie tyle afiszowaniu się jako takiemu, tylko raczej publicznemu poniżeniu kobiety przez sprowadzenie jej choćby w wyobrażeniu do roli obiektu seksualnego.
Rany, mnie też to potwornie obrzydza, zresztą jak każdy przejaw przedmiotowego traktowania człowieka. Jest mnóstwo pięknych ludzi - zarówno mężczyzn, jak i kobiet oraz osób, które identyfikują się w dowolny inny sposób - ale tego typu komentarze stanowią ewidentny brak szacunku dla drugiej osoby. Poza tym, oni nie mogą być pewni czy skomentowana kobieta w ogóle miałaby ochotę na jakikolwiek kontakt z nimi.
bo niestety niektórzy samce to się z własnymi przyrodzeniami na głowy pozamieniali :P i zatrzymali się na etapie kamienia łupanego. Też mnie wkurzają takie komentarze, dobra można sobie wśród kolegów rzucić takim tekstem dla żartu, ale po co pisać to na publicznym forum ;/
Mnie również obrzydza gdy ktoś opowiada na głos co robi ze swoim partnerem/rką a zwłaszcza gdy robi to w sposób wulgarny, nieznoszę wulgarnego wyrażania się na temat intymności typu "r*chanie" "pi*da" itp itd, ja nie umiem rozmawiać w ten sposób, zresztą mnie nawet trudność sprawia kulturalna rozmowa na tematy seksu
O to to, mam ten sam problem :x chyba że mam epizod manii, to wtedy potrafię ironizować również na takie tematy, na szczęście to nie zdarza się często, potem zawsze się wstydzę i chcę o tym zapomnieć. Ale co do innych, co nas tak właściwie obchodzi, co kto robi z kim? Akurat takie szczegóły nie są nam potrzebne do szczęścia, a jeszcze do tego w takim wulgarnym języku... Nie wiem, oni chyba myślą, że komuś tym zaimponują :D a najgorsze, że tacy wyrobili pewien stereotyp, że "każdy facet myśli tylko o jednym.
Re: ASeksualni 2015.02.02, 16:09
[autor]
silveira pisze:
a najgorsze, że tacy wyrobili pewien stereotyp, że "każdy facet myśli tylko o jednym.
a jak wsrod takich powiesz ze nie lubisz w ten sposob rozmawiac o intymnosci i szanujesz kobiety, nie traktujesz ich przedmiotowo to ci powiedzą "to co z ciebie za facet"
Re: ASeksualni 2015.02.02, 16:41
[autor]
Ja napiszę tak:
- przytulanie: w ubraniach, jak najbardziej :D
- całowanie: w policzek, tak ; w usta, niekoniecznie
- dotykanie: tak
- wulgarne pieszczoty bez ubrań: WYKLUCZONE ;/
- spanie w jednym łóżku: tak, w koszuli nocnej lub piżamie
- spanie w jednym łóżku nago: nie
- głaskanie po nagim brzuchu, plecach, pośladkach: zależy
- głaskanie po piersiach: niekoniecznie
- głaskanie "tamtego miejsca" przed srs: WYKLUCZONE
- głaskanie "tamtego miejsca" po srs: nie wiem jeszcze, ale raczej nie
- głaskanie po włosach: tak
- "podejrzane" rozmowy na zbyt intymne tematy: nie

Re: ASeksualni 2015.02.02, 16:45
[autor]
danny pisze:
silveira pisze:
a najgorsze, że tacy wyrobili pewien stereotyp, że "każdy facet myśli tylko o jednym.
a jak wsrod takich powiesz ze nie lubisz w ten sposob rozmawiac o intymnosci i szanujesz kobiety, nie traktujesz ich przedmiotowo to ci powiedzą "to co z ciebie za facet"
No właśnie, i zaraz zaczynają się różne głupie docinki :x na jednym forum jakiś "wielce mądry" biologiczny facet nazwał mnie "wielką ściemą" i stwierdził, że "zachowuję się jak typowa baba", mnie tego typu kretynizmy tylko śmieszą. Z tego wniosek, że prymitywizm to cecha "typowego faceta", mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi :o
Re: ASeksualni 2015.02.02, 17:01
[autor]
emilymae pisze:
Ja napiszę tak:
- przytulanie: w ubraniach, jak najbardziej :D
- całowanie: w policzek, tak ; w usta, niekoniecznie
- dotykanie: tak
- wulgarne pieszczoty bez ubrań: WYKLUCZONE ;/
- spanie w jednym łóżku: tak, w koszuli nocnej lub piżamie
- spanie w jednym łóżku nago: nie
- głaskanie po nagim brzuchu, plecach, pośladkach: zależy
- głaskanie po piersiach: niekoniecznie
- głaskanie "tamtego miejsca" przed srs: WYKLUCZONE
- głaskanie "tamtego miejsca" po srs: nie wiem jeszcze, ale raczej nie
- głaskanie po włosach: tak
- "podejrzane" rozmowy na zbyt intymne tematy: nie

Ja też chcę, ja też! :D pozwolę sobie również na to odpowiedzieć:

- przytulanie: w ubraniach tak, bez ubrań to chyba tylko pod kocykiem.
- całowanie: w policzek, tak ; w usta też, byle nie po francusku, bo jakoś tak fuj.
- dotykanie: tak, ale zależy jak i gdzie.
- wulgarne pieszczoty bez ubrań: mowy nie ma, prędzej bym się powiesił chyba. Tak samo z seksem w sumie.
- spanie w jednym łóżku: jak najbardziej.
- spanie w jednym łóżku nago: mogłoby być, ale tylko pod kocem czy tam kołdrą, rano głupio by mi było wstać. :x
- głaskanie po nagim brzuchu, plecach, pośladkach: całkiem miłe, ale brzucha się wstydzę.
- głaskanie po piersiach: zależy w którą stronę, gdybym miał dziewczynę i ona by mi pozwoliła to może bym i mógł, ale raczej nie wyobrażam sobie, żeby ktoś dotykał moich. :x
- głaskanie "tamtego miejsca" przed srs: nie, nie i nie. Wszędzie, tylko nie tam.
- głaskanie "tamtego miejsca" po srs: raczej nie dotyczy mnie to, ale kogoś bym też tam nie smyrał. :x
- głaskanie po włosach: fajne, ale trochę dla mnie bolesne, ja kogoś tak, ktoś mnie to zależy.
- "podejrzane" rozmowy na zbyt intymne tematy: nie, a zwłaszcza z obcymi. Razi mnie to, podobnie jak prowadzenie ogólnych erotycznych rozmów, coś obrzydliwego.
Re: ASeksualni 2015.02.02, 17:08
[autor]
silveira pisze: ...

:D hehe
Re: ASeksualni 2015.02.02, 18:01
[autor]
emilymae pisze:
silveira pisze: ...

:D hehe
Nie mogłem się powstrzymać :D jak na INFJ przystało, lubię mieć wszystko ładnie "wypunktowane" :D
Re: ASeksualni 2015.02.02, 22:10
[autor]
silveira:
Ja też chcę, ja też! :D pozwolę sobie również na to odpowiedzieć:

Ja też mogę, ale jednym słowem na wszystko: wszystko tak! :D(zwłaszcza jest taki jeden, którego bym pomacał XD yyy... czy ja zaczynam mówić jak ci, których tak krytykujecie? :P eee, no muszę se pogadać chociaż :D ).
zmian: 1, ostatnia: wendigo - 2015.02.02, 22:11
Re: ASeksualni 2015.02.02, 22:30
[autor]
wendigo pisze:
silveira:
Ja też chcę, ja też! :D pozwolę sobie również na to odpowiedzieć:

Ja też mogę, ale jednym słowem na wszystko: wszystko tak! :D(zwłaszcza jest taki jeden, którego bym pomacał XD yyy... czy ja zaczynam mówić jak ci, których tak krytykujecie? :P eee, no muszę se pogadać chociaż :D ).
A tam, "pomacanie" ewentualnie da się znieść :D o ile nie zaczniesz nam opowiadać kiedy i jak chcesz to robić :D
Btw, Twój avatar mnie rozwala, ale na pozytywnie tak jakoś :D
Re: ASeksualni 2015.02.02, 22:31
[autor]
Ja z innej beczki xD - ostatnie posty mnie wręcz odrzuciły mentalnie bo mam ciekawe "zboczenie" - nijak nie mogę czytać o takich cudach na poważnie - czy tych platonicznych czy seksualnych. Obrzydzenie totalne na maksa. Żartować mogę, sarkać też, ewentualnie porozmawiać z bliską osobą "ogólnikowo". Ale tak personalnie w odniesieniu do mnie? A FU!

Dawno temu wpadłem na osoby co lubiły wirtualne seksy (w sensie pisanym, ale kamerki to samo by u mnie zrobiły) - oh, jak szybko uciekałem. Nope, oglądanie innych w sensie "nie na żywo" - kompletnie okej.

Nie wiem skąd to D:, kiedyś podejrzewałem że mam tylko uraz do Polskiego języka w tych tematach, ale jak się okazało nie tylko.

Kontynuujcie punktowanie xD.

Ah, te komentarze gości, że "ruchałbym" i inne cuda podejrzewam że nie są na "serio" tylko infantylnym wyrażeniem aprobaty coby reszta przyklasnęła bo o tak się nauczyli. Sam tak zapewne mówię żartując, ale nie zwracam uwagi.
Re: ASeksualni 2015.02.02, 22:42
[autor]
@sig: I to też cały ja, zresztą, nawet chyba nie umiałbym tak całkiem na serio, bo chyba bym zawału dostał :x chociaż, słowa mnie aż tak nie bolą jak np. obrazy czy filmy, gdzie literalnie "to wszystko" widać, to dopiero obrzydliwość jest. Chociaż muzyki z tego typu tekstami też nie słucham, bo mnie brzydzi. Nie chcę też nikomu tu obrzydzać, bo to naprawdę okropne ._.
Re: ASeksualni 2015.02.02, 23:02
[autor]
Od siebie mogę jeszcze powiedzieć, że musiałbym być do szaleństwa zakochany (co pewnie mi się już nie przytrafi...) żeby w ogóle chcieć robić cokolwiek z tych rzeczy, bo jestem taką osobą, która ogólnie nie cierpi być dotykana. :x
Re: ASeksualni 2015.02.03, 00:13
[autor]
danny pisze:
a jak wsrod takich powiesz ze nie lubisz w ten sposob rozmawiac o intymnosci i szanujesz kobiety, nie traktujesz ich przedmiotowo to ci powiedzą "to co z ciebie za facet"
Bardzo mi się podobało coś, co kiedyś usłyszałam na Manifie. Jakiś chłopak szedł koło mnie, chyba razem byliśmy w grupie niosącej transparent, i bodajże jakaś dziennikarka poprosiła go o wypowiedź na temat tego, dlaczego przyszedł na Manifę. I on powiedział z grubsza coś takiego: że przecież każdy heteroseksualny facet powinien wspierać swoją dziewczynę, by miała równe prawa... Już nie pamiętam dokładnie tej wypowiedzi, ale coś w tę stronę. I pomyślałam: o właśnie! Doprawdy, jak to możliwe, że tylu jest facetów, którzy pożądają kobiet i jednocześnie nimi gardzą? Jak mogą utrzymywać stosunki intymne z tak żałosnymi i głupimi istotami? A poważnie: uważam, że mężczyźni (czy raczej "mężczyźni"), którzy nie szanują kobiet, nie mają moralnego prawa do wchodzenia z nimi w związki. Sorry (nie lubię nadużywania anglicyzmów, ale polskie "przepraszam" nie jest odpowiednio bezczelne ;)) - albo szacunek, albo pozostaje panu własna rąsia.
Re: ASeksualni 2015.02.03, 00:33
[autor]
Plus jeszcze mój wkład do (A)seksualnej Ankietki...
- przytulanie - jakoś tak mam, że mnie wszelki bliższy kontakt fizyczny krępuje. To już pewnie niedobrze, bo przecież dotyk nie musi być seksualny, ale jako żywo jestem przyzwyczajona do podawania ręki jako niemal jedynego kontaktu fizycznego.
- całowanie - nie lubię. Nawet z mamą się nie całuję, z przyjaciół(ka)mi nigdy się nie całowałam... Co by było, gdybym miała dziewczynę, mogę tylko domniemywać, bo nigdy nie byłam w żadnym związku.
- pieszczoty bez ubrań - nie ma mowy. W ogóle jestem skrajnie wstydliwa i gdzieś tak od 6-7 roku życia nie rozbieram się nawet przy najbliższej rodzinie.
- spanie w jednym łóżku - nie - dla dobra współspacza. ;) Źle sypiam (na tle uczuleniowym), przewracam się z boku na bok, więc współspacz po prostu może przy mnie nie zmrużyć oka. Kiedyś byłam z mamą na nartach, przez pomyłkę dali nam pokój jednoosobowy, jedyny dostępny zamienny nie miał łazienki, a ja miałam okres... Po nocy w jednym łóżku mama stwierdziła, że dłużej tego nie zniesie, skombinowała od znajomych karimatę, na to kołdrę, na łóżko koc i na zmianę spałyśmy na łóżku albo na podłodze - w ubraniach zamiast piżam, bo z powodu wykorzystania kołdry do zrobienia posłania na podłodze nie było nawet czym się ogrzać...
- głaskanie - hm... powiem tak: głaskanie po plecach albo po głowie to jeden z niewielu wyjątków od mojej niechęci do dotyku. Tylko musi być odpowiednia osoba... Mama od lat odmawia głaskania mnie (ostatnio mnie głaskała, kiedy miałam ostry atak uczulenia, leżałam i się męczyłam i czekałam aż zaczną działać leki - to już, można powiedzieć, głaskanie terapeutyczne, a nie zaspokojenie zachcianki), natomiast babcia owszem była gotowa mnie głaskać (przynajmniej kiedy bywała w Warszawie). I rzeczywiście szalenie lubiłam głaskanie, choćby ze względu na to, że to przynosi ulgę przy moim uczuleniu (a wstrząs anafilaktyczny to postać skrajna i potencjalnie groźna dla życia, ale mniejsze lub większe swędzenie ja odczuwam cały czas).
- głaskanie w miejscach intymnych - nie ma mowy, nikomu nie pozwalam ich dotykać ani nawet oglądać (tak, także w kontekście medycznym - wolę narażać swoje zdrowie, niż zrobić coś, czego czuję, że po prostu bym nie zniosła).
- rozmowy na intymne tematy - zależy jak intymne... Jakiś czas temu byłam jako "reprezentantka aseksualności" na spotkaniu z cyklu Kobieta Nieheteronormatywna i wypowiadałam się swobodnie, bo to nie były pytania zaczepne i wścibskie, tylko polityczne, a nawet filozoficzne... Jednak co feministki, to feministki - im potrafię wyjaśnić, co znaczy dla mnie bycie kobietą, bycie aseksualistką, bycie lesbijką...
Re: ASeksualni 2015.02.03, 00:51
[autor]
"a takie samce (sorry, na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć ;)) komentują: "Ruchałbym!". Ostentacyjnie wulgarne, chamskie afiszowanie się - bardzo często służy nie tyle afiszowaniu się jako takiemu, tylko raczej publicznemu poniżeniu kobiety"


Ja jak słyszę taki tekst lub czytam w jakiś komentarzach w necie to zawsze odpowiadam z ironicznym uśmieszkiem ;-) "Chciał byś". To nie służy poniżaniu kobiet a raczej na dowartościowaniu się, co ciekawe najczęściej pada z ust erotomanów teoretyków ;-) i szczerze mówiąc utwierdzają mnie w tym, że nie mam z nimi nic wspólnego. A na tekst typu "co z ciebie za chłop" odpowiadam "sorki ale pochodzę ze szlacheckiej rodziny nie z chłopstwa" X-D
Re: ASeksualni 2015.02.03, 01:05
[autor]
gabi pisze:
To nie służy poniżaniu kobiet a raczej na dowartościowaniu się, co ciekawe najczęściej pada z ust erotomanów teoretyków ;-)
Czyli sprawdza się stare przysłowie - "pies, który dużo szczeka, nie gryzie". :D
Re: ASeksualni 2015.02.03, 01:14
[autor]
@Gabi: Jakie stwierdzenie, taka odpowiedź :P .

@Emu: Właśnie to, że faceci co wyrośli w przekonaniu że kobiety to "słabsze" i "mniej kompletne istoty", "które trzeba chronić" zwykle bazują swoje związki na poczuciu władzy. Oczywiście w ich rozumieniu "władzy". Ba, ja w takim wyrosłem bo chociaż moja rodzina się tego nie ima (w części), to miasto bardzo, bardzo, BARDZO.

@Silvera: To u mnie li i jedynie w "odniesieniu do osoby". Samotni w zaciszu, spoko mogę siedzieć nocami i oglądać dziwne rzeczy. Ogólnikowo też podyskutuję o seksualności ludzkiej, formach, fetyszach i inszych. Jednak gdy ktoś pyta mnie "a lubisz ... xyz?" lub "ostatnio z partnerem_ką robiłem_am ... xyz" to zwiewam na krzaki - chyba, że jest to osoba co bardzo dobrze znam a i tak rzadko którego dnia nie dystansuję się od tego i nie żartuję.
Re: ASeksualni 2015.02.03, 16:51
[autor]
silveira:
A tam, "pomacanie" ewentualnie da się znieść :D o ile nie zaczniesz nam opowiadać kiedy i jak chcesz to robić :D


Już! Teraz! Natychmiast chcę! :D A jak... to jeszcze nie wiem :D


silveira:
Btw, Twój avatar mnie rozwala, ale na pozytywnie tak jakoś :D

To się cieszę :D chociaż u mnie tak bywa na poważnie :D


silveira:
@sig: I to też cały ja, zresztą, nawet chyba nie umiałbym tak całkiem na serio, bo chyba bym zawału dostał :x chociaż, słowa mnie aż tak nie bolą jak np. obrazy czy filmy, gdzie literalnie "to wszystko" widać, to dopiero obrzydliwość jest. Chociaż muzyki z tego typu tekstami też nie słucham, bo mnie brzydzi. Nie chcę też nikomu tu obrzydzać, bo to naprawdę okropne ._.


Nie no, mnie filmów na pewno nie obrzydzisz, nie da się :D
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj