proszę o pomoc.

  liczba postów: 21
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
proszę o pomoc. 2013.07.03, 23:19
[autor]
witam , proszę o rozmowę z ludźmi , którzy są w takiej samej sytuacji jak ja . 
Re: proszę o pomoc. 2013.07.03, 23:21
[autor]

Witaj, njq :)


Cieszę się, że do nas zajrzałaś/eś. Żebyśmy mogli Ci pomóc - w ogóle z Tobą porozmawiać - czy możesz powiedzieć coś więcej o sytuacji, w której się obecnie znajdujesz? 

zmian: 1, ostatnia: marcin - 2013.07.03, 23:22
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 08:10
[autor]
Jestem tu osobą nową , wszedłem z ciekawości , w celu przeczytania / zapoznania się podobnymi czynnikami . 
Jestem chłopakiem , który lubi damskie ubrania - i dla mnie nie ma w tym nic złego , ale dla mojej nazwijmy to sympatii pewnie będzie coś zboczonego etc. 
Jak to wygląda u innych , czy są dziewczyny , którzy tolerują to , i np. sami pożyczają swoj ubiór / czy pokazują jak je mieszać ( ciuchy ). Chciałbym , aby w tym poscie wypowiedzieli się możliwie wszyscy , którzy maja doświadczenie czy , ze tak to nazwę "czują się kimś innym ". Na razie tyle .Pozdrawiam 
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 08:39
[autor]
njq pisze:
Jak to wygląda u innych
Partnerki tv są bardzo różne i wykazują zachowania: od pełnej akceptacji i wręcz fascynacji transowaniem partnera, po absolutną niechęć i odrzucenie. Z uwzględnieniem naturalnie wszystkich możliwych stanów pośrednich.

Natomiast, jak wskakujemy "oczko wyżej" i taki partner dochodzi do wniosku, że jest jednak ts, to sytuacja może się zmienić i kobieta, która nie miała nic przeciwko przebierankom, jest przerażona pomysłem zmiany płci przez partnera.

Ale pytałeś chyba raczej o ten pierwszy przypadek.
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 09:05
[autor]
Przebieranie się w czyjąś bieliznę jest stricte już zboczeniem.

Ja mam swoje ubrania, swoją bieliznę oraz kosmetyki. 

Zboczeniem również jest osiąganie satysfakcji seksualnej poprzez "przebieranki" i nazywa się ono crossdresingiem (czy jakoś tak). Przepraszam  - nie mogę się skupić by dokończyć post, zakichane tabletki mącą mi umysł :(

Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 09:06
[autor]
nie 'czuję się kimś innym', ale jestem dziewczyną, która daje swoje sukienki i chodzi czasem na zakupy nie-do-końca-dla-siebie(;
Ogólnie - czytałam trochę wypowiedzi partnerek, które czuły się zdezorientowane po wiadomości,że ich partner 'lubi damskie ciuszki'. Potem pomagały im wybierać stroje,malować się i podobała im się ta druga strona mocy partnera. Ale wiadomo, szukają pomocy osoby,które chcą zrozumieć z czym mają styczność. 
Ja za pierwszym razem,gdy mój Kochany się przebrał,nie bardzo wiedziałam jak to ugryźć. Pierwsze zmieszanie jednak zostało wyparte przez ciekawość i.. miło było patrzeć jaki jest szczęśliwy. Spodobało mi się i potem szukaliśmy w mojej szafie kiecek dla niego, co łatwe nie było ze względu na spore różnice w naszych wymiarach :D
Więc - tak,istnieją dziewczyny tolerujące takie 'zachowanie'. Trzeba tylko czasem dać delikatny sygnał i dobrze poprowadzić rozmowę. Walenie prosto z mostu może nie odnieść zamierzonego skutku.
Powodzenia(:

zmian: 1, ostatnia: ikar - 2013.07.04, 09:11
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 09:18
[autor]
waher pisze:

Zboczeniem również jest osiąganie satysfakcji seksualnej poprzez "przebieranki" i nazywa się ono crossdresingiem (czy jakoś tak).

To się nazywa fetyszyzm transwestytyczny, a nie crossdressing. Crossdressing to noszenie strojów płci odmiennej z przeróżnych pobudek: dla podniecenia (przypadek wspomniany przez Ciebie), dla zadowolenia emocjonalnego (zwykły transwestyta podwójnej roli), bo się tak woli i tyle (Dawid, Antyfacet...), w ramach odgrywania roli (drag queens, drag kingi, aktorzy i aktorki w filmach z wątkiem transowym czy przebierankowym...)...
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 10:03
[autor]
emu pisze:
waher pisze:

Zboczeniem również jest

To się nazywa fetyszyzm transwestytyczny, a nie crossdressing. Crossdressing to noszenie strojów płci odmiennej z przeróżnych pobudek: dla podniecenia (przypadek wspomniany przez Ciebie), dla zadowolenia emocjonalnego (zwykły transwestyta podwójnej roli), bo się tak woli i tyle (Dawid, Antyfacet...), w ramach odgrywania roli (drag queens, drag kingi, aktorzy i aktorki w filmach z wątkiem transowym czy przebierankowym...)...
Dodam jeszcze dwie uwagi.
Uwaga 1:
"Zboczenie" jest niejasnym, nacechowanym emocjonalnie terminem-workiem, do którego wrzucane są najróżniejsze pojęcia:
- homoseksualnizm - kwalifikowany obecnie (podobnie jak heteroseksualizm) jako orientacja seksualna,
- parafilie - czyli zasadniczo takie nieszkodliwe seksualne dziwactwa, które w najgorszym razie utrudniają życie samem zainteresowanemu, np: fetyszyzm, w tym  fetyszyzm transwestytyczny, BDSM itp.
- dewiacje seksualne - czyli upodobania seksualne, których praktyczna realizacja związana jest z popełnianiem przestępstw: pedofilia, nekrofilia, ekshibicjonizm.

Uwaga 2:
Podział na tv-fetysz, tv, ts w oparciu o: (podnieca, nie podnieca, w ogóle nie podnieca) jest podziałem szkolnym, który opisuje z grubsza zjawisko, ale nie mówi całej prawdy (podobnie jak szkolny podział na 10 części mowy). W praktyce, granice pomiędzy powyższymi zjawiskami mogą być nieostre. A samo "kryterium podniecania" nie wystarczy, żeby zakwalifikować osobę do wybranej grupy, bo przebieranki mogą kręcić erotycznie (przynajmniej w pewnym okresie) zarówno tv, jak i ts.
zmian: 1, ostatnia: freja - 2013.07.04, 10:04
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 10:20
[autor]
czyli jednak są takie dziewczyny jak naprzyklad ty - Ikar. Czy można z kims popisac na mailu /gg? 
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 11:22
[autor]
waher pisze:
Przebieranie się w czyjąś bieliznę jest stricte już zboczeniem.

Ja mam swoje ubrania, swoją bieliznę oraz kosmetyki. 


Noo, to zmienia postać rzeczy XD Zabicie czyjegoś dziecka to morderstwo, ale swojego to po prostu spóźniona aborcja!
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 12:30
[autor]
waher pisze:
Przebieranie się w czyjąś bieliznę jest stricte już zboczeniem.

Ja mam swoje ubrania, swoją bieliznę oraz kosmetyki. 

Uzupełnię wcześniejsze wypowiedzi:


Zakładanie cudzej bielizny jest przez wiele osób traktowane jako naruszenie granic ich prywatności i dlatego jest niemile widziane. Jeżeli ktoś celowo chce w kimś wzbudzać dyskomfort albo po prostu lekceważy istnienie granic cudzej prywatności, trudno mówić o partnerskiej relacji - ktoś tu jest krzywdzony.


Njq pyta jednak o coś innego - o istnienie dziewczyn, które same pożyczają swoją bieliznę. To zupełnie odrębny temat, ponieważ tutaj wszystko odbywa się za zgodą obydwu stron i może wręcz budować partnertwo i poczucie więzi w danej relacji. I jak najbardziej takie dziewczyny istnieją, nie tylko Ikar ma podobne podejście. Sam słyszałem od kilku znajomych, że dla nich to zupełnie ok. Tylko trzeba szukać, rozmawiać i cenić siebie na tyle, by nie przejmować się odmową :)


Współczesna seksuologia nie ocenia zachowań jako takich (zakładanie cudzej bielizny złe, pozycja misjonarska dobra) tylko sprawdza, jak dane zachowanie funkcjonuje w danej relacji i co robi zaangażowanym osobom. Jeśli coś jest za zgodą, nikogo nie krzywdzi i wszyscy zaangażowani są dzięki temu szczęśliwsi - nie ma problemu.

Aha, i obecnie nie mówi się o "zboczeniach".

Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 12:50
[autor]
njq pisze:
czyli jednak są takie dziewczyny jak naprzyklad ty - Ikar. Czy można z kims popisac na mailu /gg? 
Są, ale mało. Stosunek takich dziewczyn do tv szukających takich dziewczyn to jakieś 1 do 10, jeśli nie mniej.
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 20:17
[autor]

safiya, mam nadzieję że to o aborcji to nie do mnie. Bo jeżeli porównujesz ubieranie cudzych ciuchów do aborcji - gratuluję myślenia.


Sukienki, jakieś koszuli pożyczać sobie można myślę, ba! nawet zdarza się iż owe zachowanie rozpala związek, lecz bielizny... nie, zdecydowanie odradzam :D



Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 20:23
[autor]
Ja kiedyś pożyczyłam majtadały mojego taty. Oczywiście świeżo prane. Akurat wróciłam z wyjazdu i okazało się, że brakuje czystych gaci, więc pożyczyłam...
Abstrahując od obecności rozporka i luzu w kroku, zasadniczo pod względem rozmiaru były dobre, bo już wtedy byłam dużą babą. ;)
Jeżeli piżama to bielizna (chyba tak...), to nadal noszę jakieś resztki piżam po ojcu...
Re: proszę o pomoc. 2013.07.04, 22:51
[autor]
emu - znaczy już są Twoje- w końcu gacie (piżamy) po tacie. Osobiście na w-f i do spania głównie noszę męskie koszulki, bo są wygodne(:

Bielizna jest częścią ubioru najbardziej osobistą, więc 'wymiany' nią raczej nie są komfortowe.. Prościej gdy jedna strona daje, a druga przyjmuje (: Zawsze jest milej mieć coś swojego i zarządzać tym kiedy i jak się chce niż pytać o pozwolenie.

Re: proszę o pomoc. 2013.07.05, 09:44
[autor]
Dla mnie wymienianie się bielizną jest w porządku tylko w rodzinie. Stanika koleżanki już bym raczej nie nosiła, ale w rodzinie... związek pewnie też się tu liczy, więc nie zamierzam na Was wytrzeszczać oczu. Mam też, a propos, trochę majtek, które zrobiły się przyduże na mamę, ale niestety - na mnie pozostają za małe, wchodzą na siłę i nie sięgają tak wysoko jak powinny. (A jako kobieta uczulona, zbuntowana i aseksualna jestem wybredna i noszę tylko bardzo zabudowane GACIE 100% bawełny. Ktoś pamięta gacie frotte? Superwygodne, niestety nikt ich już nie produkuje...)
A propos anegdotka: święta, przyjechała ciotka i wyciąga jakieś potencjalne prezenty. "Ewa to biustu trochę ma" - ano mam (grrrrr). No to ciotka wyciągnęła coś takiego, że reszta rodziny pokładała się ze śmiechu, to były po prostu staniki w rozmiarze "spadochron".
Re: proszę o pomoc. 2013.07.05, 16:31
[autor]
waher pisze:

safiya, mam nadzieję że to o aborcji to nie do mnie. Bo jeżeli porównujesz ubieranie cudzych ciuchów do aborcji - gratuluję myślenia.


No przecież to nie ja nazwałam noszenie należących do kogoś damskich ubrań zboczeniem, ale damskich kupionych przez siebie normalnością!!
XD
Re: proszę o pomoc. 2013.07.21, 02:43
[autor]
Oczywiście, że są dziewczyny, które tolerują nasze upodobania mniej więcej tak samo, jak dziwactwa w stylu ulubionego widelca z długimi zębami czy niechęci do pomiętych gazet. Tam, gdzie chodzę na terapię do seksuologa, w Poradni Psychologiczno-Psychiatrycznej Magdaleny Senderowskiej, są też lekarze od terapii małżeństw i par. Czasem pary w ramach wspólnej terapii chodzą też do seksuologa i niekiedy rozmawiamy czekając na naszych lekarzy. Upodobanie do damskich ubrań to jeden z mniejszych problemów, z jakimi ludzie tam przychodzą. Temat transseksualizmu i nietypowych zachowań w związku z tym, jest jak najbardziej do omówienia wspólnie z dziewczyną w ramach takiej terapii dla par. Ci lekarze są naprawdę cierpliwi i otwarci na wszystko co ludzkie. 
Re: proszę o pomoc. 2013.07.21, 03:09
[autor]
Ja sidzę sama sącząc malibu. Chyba się upiłam, bo jesy mi smutno, masakra. Całuski dla wszustkich.
Re: proszę o pomoc. 2013.07.21, 11:27
[autor]
olimpia pisze:
Ja sidzę sama sącząc malibu. Chyba się upiłam, bo jesy mi smutno, masakra. Całuski dla wszustkich.


XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD


nie ogarniesz

Re: proszę o pomoc. 2013.08.05, 17:11
[autor]
olimpia pisze:
Ja sidzę sama sącząc malibu. Chyba się upiłam, bo jesy mi smutno, masakra. Całuski dla wszustkich.
...o...dziś to i ja z upału piwko sączę...ale czy to zakręci mi w głowie(: ...? ...oby (;
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj