Wasz pierwszy pocałunek.

  liczba postów: 54
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.19, 22:32
[autor]
Postanowiłam założyć taki temat, ponieważ jestem ciekawa, jaki był Wasz pierwszy pocałunek, z kim, w jakim wieku i w jakich okolicznościach :)

Pierwszy pocałunek wydaje mi się taki mistyczny, ludzie wspominają go często, jako coś niesamowitego.

Ja mając prawie 18 lat nie przeżyłam go, ale chętnie poczytam, jak wygląda pierwszy pocałunek transseksualisty :)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.19, 23:14
[autor]

Majówka 2011. Gra w butelke. Kolega Maciek miał wylosować sobie osobę z którą się pocałuje z języczkiem. Gra była dość mało ryzykowna ze względu na grono. 6 dziewczyn 2 chłopaków no i ja :)

Wylosował mnie. Bez zastanowienia się podszedł i mnie pocałował.

 

Jak on mnie za to potem przepraszał jak popiliśmy. Do dzisiaj na każdej wspólnej imprezie mi dokucza, że mam słodkie usta :)

 

 

 

A taki na poważnie? Aktualnie brak.

Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.20, 00:28
[autor]
25 lat w nocy na działce dziewczyny i... nic specjalnego. Dopiero drugi był nieziemski.
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.21, 17:37
[autor]

kasia pisze:
Postanowiłam założyć taki temat, ponieważ jestem ciekawa, jaki był Wasz pierwszy pocałunek, z kim, w jakim wieku i w jakich okolicznościach :)

Nie było do dzisiaj żadnego.
25 lat :/
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.21, 17:41
[autor]

Raz, z koleżanką, starałam się całować jak najbardziej kobieco jak potrafię ale nie wiem, czy zauważyła jakąkolwiek różnicę.


Ale dla mnie to się nie liczy. :P Bo nastrój nie był taki jak sobie wyobrażałam. :)

Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.21, 17:53
[autor]
Z moim Maćkiem w maju tego roku. Jesteśmy szczęśliwą parą do dziś.

Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.21, 18:22
[autor]
Mój pierwszy pocałunek.Byłam z moją byłą już dziewczyną u jej koleżanki i chyba wzięła mnie tam tylko po to abym pilnowała ich dzieci haha.Ale było fajnie.Wrócilismy już do jej mieszkania,chwile posiedziałam aż trzeba było iśc do domu więc ona mnie odprowadziła po drzwi.Światło w przedpokoju było zgaszone,oboje próbowaliśmy coś mówic ale jakoś już nie było o czym.Nastała chwila ciszy i widziałam ze ona chce pocałunku jednak cos mnie blokowało a więc to ona pierwsza zbliżyła się do mnie i nasze usta spotkały się w krótkim ,delikatnym,strachliwym z mojej strony pocałunku.BYła to dla mnie magiczna chwila której nigdy nie zapomne pomimo tego że dopiero następne pocałunki w pełni usatysfakcjonowały naszą dwójkę.Miałam 25 lat i w sumie nie żałuje że tak pózno to się stało.Teraz czekam na kolejne pocałunki już jako kobieta:-)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.08.21, 19:14
[autor]
Mój był w zeszłym październiku, z przyjaciółką. Wtedy jeszcze nie wiedziała o niczym i była we mnie zakochana. Ja wobec niej pozostawałam niewzruszona, raczej chłodna i nie lubiłam mówić o uczuciach. Nawet mi się fizycznie podobała, choć psychicznie miałam blokadę przed związkiem i ogółem bliższym kontaktem z dziewczyną. Trochę piwa wypiłyśmy i jakoś tak jej w domu się zdarzyło. I to zdarzyło się dość długo i całkiem intensywnie ;-) . Następnego dnia miałam strasznego moralniaka i w końcu jej powiedziałam. Teraz raczej o tym nie mówimy. Obie wolimy jednak facetów :-) . (Niedługo 19 lat mi stuknie)
zmian: 1, ostatnia: papercat13 - 2011.08.21, 19:15
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.09.23, 15:15
[autor]
Mój pierwszy taki "poważny" pocałunek wspominam bardzo przyjemnie :)
Było to na prywatnej imprezie sylwestrowej :) u znajomego, był tam chłopak który bardzo mi się podobał, wzdychałam do jego zdjęcia od dawna :) miałam 19 lat , w pewnej chwili podszedł do mnie, zaczęliśmy rozmawiać, okazało sie że ja też mu się podobałam i po jakimś czasie pocałował mnie... w pierwszym momencie czułam się dziwnie, bo nie wiedziałam co robić , hehe ale po chwili już nie musiałam się tym martwić :)  było naprawdę przyjemnie
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.09.23, 17:55
[autor]
Nareszcie coś sensownego :)
Pierwszy pocałunek?...Oszałamiający!!! Była młodsza o dwa lata...Impreza u koleżanki po której zostaliśmy na noc...Miała na imię Jola :)...Piwne oczy...czarnulka :)... mulatka :)...niesamowite piersi :)...to było coś niesamowitego!...
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 13:21
[autor]
Wiele razy całowałam się z kobietami i nic specjanego nie czułam. Cały czas uważam że mnie nie da się pokochać. Boje się tego...
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 15:22
[autor]
martuskalca pisze:
Wiele razy całowałam się z kobietami i nic specjanego nie czułam. Cały czas uważam że mnie nie da się pokochać. Boje się tego...
Może po prostu jesteś hetero?
Wiesz, bo można kogoś pokochać jako człowieka noo i tak w pełni pokochać, jeszcze zgodnie z orientacją. Jak na moje myślenie to dopiero w przypadku drugim się czuje te wszystkie elementy dreszczyków, podniecenia przy zbliżeniach itd
zmian: 1, ostatnia: itsme_a - 2011.10.10, 15:23
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 15:29
[autor]
Nie wiem może. Ale teraz mogę być najwyżej z k/m lub gejem .... W pierwszym przypadku bym się cieszyła lecz w drugim już nie zbyt......
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 15:32
[autor]
Ja niestety przeżywałam głównie podczas gier w butelkę... Głównie z dziewczynami. Starałam się zawsze wyobrażać sobie, że są to faceci, ale nie wychodziło. Kobiety mnie nie pociągają. Jednak mimo wszystko podczas tych samych gier miałam okazje na kilka niewinnych w prawdzie (ale zawsze) pocałunków z chłopakami :) Teraz czekam tylko na stałęgo partnera, o ile daj losie jest mi pisany :)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 15:40
[autor]
I teraz dziewczyna z szkoły wali mi tekstami żebym pokazała że jestem męska... I chciała buziaka... A ja ją olałam...i ogulnie się pytają czy kiedyś miałam dziewczynę... Ale nie wie że jestem m/k
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 15:42
[autor]
W wieku 19 (przepraszam 18 :P)lat z pierwszą dziewczyną... nie wiedziałam jak się to robi. Czy można z języczkiem już za pierwszym razem? Nie były to zbyt udane całusy w każdym razie.
zmian: 1, ostatnia: martyna84 - 2011.10.10, 15:43
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 15:53
[autor]
Mój pierwszy pocałunek? Był moim pierwszym i zarazem ostatnim pocałunkiem miałem 14/15 lat było to na koloni gdy się żegnaliśmy on jechał do Gdanska ja do Torunia pamietam jak za nim tęskniłem ;p A póżniej już nie chciałem,chyba się bałem,zresztą obawiam się tego do tej pory ;p
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2011.10.10, 15:56
[autor]
martyna84 pisze:
 Czy można z języczkiem już za pierwszym razem? Nie były to zbyt udane całusy w każdym razie.
Można i taki też był mój. Około 14 lat.
Później było ich trochę, alee... Ehh. Taki wymarzony, z którego byłbym zadowolony - tego jeszcze nie było. Ale przynajmniej wiem jak w tej kwestii zadowolić kobietę, tyle dobrze :P
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.01.01, 23:41
[autor]
Mój pierwszy pocałunek był w wieku 7 lat z koleżanką w zabawie w dom. :) Byłem jej mężem. Potem całowałem się wiele razy, ale mój pierwszy, poważny był 3 lata temu. Na zabawie sylwestrowej poznałem dziewczynę, która zawróciła mi w głowie. Dowiedziałem się, że jest hetero, więc odpuściłem. Potem spotkaliśmy się na imprezie u przyjaciółki i poczuliśmy do siebie pociąg. :D Zostawili nas samych w pokoju, w pewnym momencie oboje zwróciliśmy do siebie twarze i pach ^^ Całowaliśmy się z 30 minut. :P Czułem tzw "ruchajki" i "motylki" w podbrzuszu. Jesteśmy szczęśliwą parą do dziś. :)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.01.02, 00:14
[autor]

U mnie pierwszy "erotyczny"| pocałunek to nie było nic mistycznego: 2klasa liceum, wakacje, ostro zapijana impreza, koleżanka ze szkoły, 2x tak pijana jak ja. Zagrały hormony podlane alkoholem, zaraz po pocałunku Ona osunęła się po aucie o które się oparła dla wspomożenia równowagi  i trzeba było ją odnieść do spania :)

 

A może tego pierwszego jeszcze u mnie nie było??? :)  

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2012.01.02, 00:16
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.01.02, 00:51
[autor]
itsme_a pisze:
martyna84 pisze:
 Czy można z języczkiem już za pierwszym razem? Nie były to zbyt udane całusy w każdym razie.
Można i taki też był mój. Około 14 lat.
Później było ich trochę, alee... Ehh. Taki wymarzony, z którego byłbym zadowolony - tego jeszcze nie było. Ale przynajmniej wiem jak w tej kwestii zadowolić kobietę, tyle dobrze :P
Update.
Już dawno był ten wymarzony. I to nie jeden. :D
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.01.03, 14:23
[autor]
ooo, gratuluję! :D
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.02.19, 20:52
[autor]
W te ferie zimowe podczas podróży powrotnej pociągiem z Krakowa - był bardzo nastrojowy klimat, lekko przygaszone światło i jeszcze niespodziewanie z osobą, którą jestem teraz w związku i kocham ;* Warto było czekać wiele czasu na tą wyjątkową osobę a niewątpliwie jestem właśnie z taką osobą <3
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.05.07, 16:11
[autor]
Ja się nigdy nie całowałem. To znaczy: cmoknąłem jednego kolegę w przedszkolu, ale to się nie liczy.
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.24, 10:32
[autor]
trans pisze:
...mam 16 lat, i staciłem już nadzieje na pierwszy pocałunek ...
No co ty nie powiesz? Ja miałam 25
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.24, 19:49
[autor]
To ciekawe trans, bo w innym temacie napisałeś, że masz chłopaka.
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.24, 20:19
[autor]
Wendigo też miałem takie same przemyślenia ;)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.24, 22:29
[autor]
Hmm no to może się spotkacie?
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.25, 19:32
[autor]
trans pisze:
mam..z neta ..więc nigdy się nie całowałem ;c Pasuje -.-
trans pisze:
mam..z neta ..więc nigdy się nie całowałem ;c Pasuje -.-
Skoncz juz. Prosze cie. Nie moge juz tego czytac osobiscie.
.
Masz NARZECZONEGO od ROKU z ktorym nigdy sie nie spotkales.
Masz rzekomo uzbierane 5,5 tysiecy zlotych, wiec wymowka ze nie mozesz pojechac "bo nie masz pieniedzy" raczej nie zadziala.
Wiec masz bardzo ciekawy zwiazek przez GG. 
Gratuluje,
sama nie wiem czego.

Glownymi argumentami twojej zmiany plci byly glownie: Penis, i gejowskie zwiazki
I uwazasz je za rzeczy bliskie "pelnemu szczesciu"!!
Po czym nagle - odpusciles. Bo sie nie uda. 
Czemu? 
Twoim jedynym argumentem bylo: Bo nie.

Po twoich postach wielokrotnie mozna bylo wywnioskowac, ze nawet ci sie nie chce czytac doglebnie o calym problemie transseksualizmu i procesie.
Wiec gdy zauwazyles tyyyleeee przeszkod na drodze do osiagniecia twojego 
"pelnego szczescia" - dales sobie spokoj. Odechcialo ci sie meczyc.

Wiec naprawde sie zastanow czy to jest naprawde odpowiednie miejsce by szukac "pomocy".
Nie chce ci sie meczyc, bo po co, masz narzeczonego, 5,5 tysiecy. Raj.
zmian: 1, ostatnia: morrigan - 2012.07.25, 19:33
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.25, 20:42
[autor]

Nie ma sie co wsciekac koleżanko :)

Będąc na forum każdy ma prawo pisac to co da rade przyjąc klawiatura :)

Tak poważnie, to według mojego skromnego zdania są na ludzie ktorzy nie są albo nie chcą byc akceptowani przez kogokolwiek na swiecie i próbują zwrocic na siebie uwage. Sposob lepszy niż drapanie na pokaz nadgarstków lub inne odpały. Nie sądze że powinno byc to powodem tak silnego wzburzenia, ale wolna wola, i nie moje nerwy :)

O dziwo też podobnie się zachowywałam tyle że nie miałam w latach wczesno- sredniej młodosci dostępu do kompa, tym bardziej do neta więc uciekałam w swiat książkowych przygód wyobrażając sobie moją osobe w wybranej postaci.

Żeby nie odbiegac aż tak radykalnie od tematu..... pocałunki, takie szczere, z dreszczykiem to tylko wieczorem przed snem..... w wyobrazni.

Pozdrawiam wszystkich oczekujących na chwile rozkoszy.

Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.25, 21:59
[autor]
Eh. Masz rację. Nic się nie uda. Pozostaje się upić sokiem grejfrutowym ;) 
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.25, 22:59
[autor]
trans:
Myślałem że tu się odnajdę ! że spotkam osoby które pomogą mi jakoś zrozumieć siebie i stanąć na nogach

Ale co byśmy nie mówili, Twoją jedyną wypowiedzią jest: nie bo nie, bo się nie uda, bo taką mam rodzinę, bo nie.
Wszystko rozumiem, takie poczucie też (bo miałem takie samo), ale... czego właściwie od nas oczekujesz? Jak możemy Ci pomóc? Bo wybacz, ale "masz rację, nie uda się" Ci nie powiem, a wiesz dlaczego? Właśnie dlatego że miałem IDENTYCZNE poczucie jak Ty... a jednak się udało. Bo CUDA się zdarzają.
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.26, 00:25
[autor]

Ponieważ dostałem zgodę, uzupełnię:


Trans ma w domu piekło. Realne piekło, nawet w skali "patologia" jest to coś ostrego. Terror i zaszczucie pod płaszczykiem porządnego domu. Zero normalnej komunikacji, tylko wrzaski, wyzwiska, bicie i poniżanie - łącznie z takimi zachowaniami, które są niebezpieczne dla zdrowia. 


Jego starsza siostra jest dorosła, ale kompletnie stłamszona i tak przerażona, że choć nadal jest dziewicą, ze strachu robi sobie testy ciążowe, bo rodzice wmawiają jej, że jest dziwką i grożą, że ją wyrzucą na bruk, jeśli zajdzie w ciążę. Wątpię, by prędko wyrwała się z domu, jest zupełnie niesamodzielna.

Trans radzi sobie bez porównania lepiej: walczy z tym terrorem, odkłada pieniądze, szuka wsparcia i normalnych relacji, ale jest mu naprawdę ciężko uwierzyć, że cokolwiek może, ma jakikolwiek wpływ na życie i kiedykolwiek będzie wolny od rodziny, bo rodzice zwyczajnie zrobili mu pranie mózgu. Ba, czasami nawet nie traktują go jak człowieka. Jak na swoją sytuację, radzi sobie nad podziw dobrze, ale ma momenty załamania.


Rodzina nieruszalna, ma wtyki.


Poza nami Trans ma BARDZO niewiele osób, z którymi może porozmawiać, jest też wyjątkowo wrażliwy na odrzucenie i wyuczony interpretacji na swoją niekorzyść (pranie mózgu). Teraz myśli, że Wam się narzuca, nie lubicie go i nie powinien tu pisać, a bardzo Was szanuje i dlatego nie chce, żebyście o nim źle myśleli. Panicznie boi się, że ktoś będzie na niego zły (patrz pierwszy akapit). Wyjątkowo potrzebuje, by ktoś w niego uwierzył i podtrzymywał w nim myśl, że może jednak będzie dobrze. I nie do końca radzi sobie w sytuacjach społecznych, bo nie miał gdzie się tego nauczyć.


Jeszcze nie umie tego wszystkiego sam zakomunikować, więc zapytałem, czy mogę to zrobić ja.

Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.26, 12:03
[autor]
cholera jasna to że ty masz tak akceptowanych rodziców, zaczynasz zabieg i wszystko jest dla ciebie piękne to nie moja sprawa  !
Jasne. Wszystko jest dla mnie piekne i latwo mi idzie, tylko ty masz najwieksze trudnosci na calym swiecie. Oswiece cie. Mylisz sie, bardzo. Udowodnie to ponizej.
PS. Moj ojciec nie zyje.

tak daje sobie spokój bo NIE WIERZE we własne możliwości, przepraszam niestety nikt mnie nie nauczył że coś osiągne w życiu ! 
Niestety malo osob z tego forum mialo otwartych rodzicow, i sami musieli wszystko zrobic. Sami sie tego nauczyli.

 i możesz mi nie wypominać że mam 5.5 tysiąca?! to że ty jesteś rozrzutna nie oznacza że ja taki jestem !  
No przepraszam ze poswiecam wszystkie swoje pieniadze na leczenie zeby odciazyc mame. Sama na to zarabiam. 
Jestem bardzo rozrzutna. Wybaczysz mi? :(

Mam narzeczonego w necie! wiecie czemu?! bo nie wiem co to bliskość z drugim człowiekiem więc wielkie sorry że cieszę się z tego bo tak na prawde ten ZWIĄZEK to zwykła ściema ale czy mogłabyś chociaż tej iluzji mi nie niszczyć?! 
Tutaj chyba nic nie musze wyjasniac. Sam wszystko wyjasniles ze caly ten zwiazek to iluzja, tracac do tego zaufanie innych. Taka jest twoja droga do odnalezienia sie i spotkac osoby ktore ci pomoga, wymyslajac dziecinne klamstwa?

Co jeszcze.. co cię to że główne argumenty to penis, i związek?! 2 rzeczy których nie miałem ! Jesteś tak w cholere płytka i powierzchowna że aż wrrr !!!!!!!!!!! 
A niektorzy ludzie w ogole nie uprawiali seksu bo nie moga i mieli zwiazek o wiele pozniej.
Dziś singlami jest już sporo więcej niż 50 proc. dorosłych Amerykanów, czyli 31 milionów obywateli kraju.
O, do tego, tak troche dziwnie, ale zyja.
Lec do lekarza i powiedz ze chcesz miec penisa.
Zareaguje tak samo jak na m/k ktora chce miec piersi.

5.5 mam ale do jakiś 46 nie uzbieram za szybko sam ! booo nie mam tak zajebiśce jak ty i rodzice mi tego nie zafundują !  
Za wszystko place sama. I bedzie tak do samego konca. Booo.

samo czytanie mnie dobija bo wiem że będę przy tym sam ! SAM ! Sam będę musiał lezeć w szpitalu, sam będę bez przyjaciół, sam bez rodziny ! 
Na pewno wymyslanie klamstw nie da ci mozliwosci poznania przyjaciol.

Ty mówisz że wszystko jest możliwe, większość z was tak pisze ! oświece was !! nie dla mnie ! jasne?! nie dla mnie i może nie na tym świecie!! A zwłaszcza ty ! rozwalasz mnie swoim pisaniem ! chciałbym mieć takie życie jak ty ! albo dobijasz po całości albo mówisz jak to piękne !
Wiekszosc z nas widzi w calym tym leczeniu jedyna szanse na szczescie, J.E.D.Y.N.A.
"Wszystko jest mozliwe" Tak. Jak sie chce, tak. 
Ludzie bez rak maluja piekne obrazy, slepi ucza jak rysowac i niepelnosprawni graja na wozkach w koszykowke.
Och no na pewno. Ja cale zycia mialam raj a ty pieklo.

Ladna drama. :3

zmian: 2, ostatnia: morrigan - 2012.07.26, 12:05
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.26, 13:09
[autor]

Panie, panowie i mlodzieży. Chyba dosc tych prywatnych wycieczek?!

Taki miły temat się zaczynał więc miejcie na tyle rozumku i wywalcie sobie swoje bóle na pw.

Nie musicie angażowac w to całej społecznosci na forum.

Każda osoba ma swoje problemy i skoro przestaje sobie z nimi radzic i komus musi je wykrzyczec to polecam psychologa.

Jeszcze raz was proszę o odrobine rozsądku. 

 

Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.26, 13:53
[autor]
natulka1983 pisze:

Panie, panowie i mlodzieży. Chyba dosc tych prywatnych wycieczek?!

Taki miły temat się zaczynał więc miejcie na tyle rozumku i wywalcie sobie swoje bóle na pw.

Nie musicie angażowac w to całej społecznosci na forum.

Każda osoba ma swoje problemy i skoro przestaje sobie z nimi radzic i komus musi je wykrzyczec to polecam psychologa.

Jeszcze raz was proszę o odrobine rozsądku. 

 

" Będąc na forum każdy ma prawo pisac to co da rade przyjąc klawiatura :) "
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.07.26, 14:26
[autor]
I co potem zaakceptuje moderacja. Akurat za wycieczki osobiste lecą ostrzeżenia i ban.
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2012.10.08, 19:51
[autor]
Mój taki prawdziwy z jakiegoś uczucia hmm wcześniej,było ich mnóstwo,ale taki prawdziwy to wydaje mi się,że z moim pierwszym chłopakiem na początku 1gim jakoś tak pamiętam nawet datę 8 września zerwaliśmy,z lekcji i poszliśmy na takie tory i tam,było cudownie miło wrócić do wspomnień.Teraz czasami widzę go na ulicach i mówimy sobie tylko "cześć" smutne,ale prawdziwe ja zakończyłem związek szczerze to nawet żałuje tego,ale cóż.
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2014.05.31, 18:00
[autor]
Hejo ;) To ja założycielka wątku. Ostatnio sobie przypomniałam, że kiedyś go tutaj założyłam. Powiem tylko, że zaraz mi stuknie 21 lat, a ja nadal czekam na swój wymarzony pocałunek ;)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2014.05.31, 19:14
[autor]
Ja swój pierwszy taki prawdziwy pocałunek miałem 17 lutego tego roku. Było to z moją obecną dziewczyną, pojechałem do niej na ferie, pierwsze spotkanie. Akurat tak dziwnie się złożyło, że odbył się on na klatce schodowej :p Ale choć nie było nastroju ( w końcu to normalna klatka schodowa ) to ten pierwszy pocałunek - choć zabrzmi to oklepanie - był magiczny. Były te wszystkie fajerwerki, motyle w brzuchu, serce szybciej biło, nogi mi się ugięły, nie mogłem się utrzymać w miejscu. Lat 20 :)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2014.05.31, 20:31
[autor]
kasia pisze:
Powiem tylko, że zaraz mi stuknie 21 lat, a ja nadal czekam na swój wymarzony pocałunek ;)
Mnie stuknie 28. I nie czekam na wymarzony tylko jakikolwiek :D (no może prawie ;) ).
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2014.05.31, 21:08
[autor]
Ja do tej pory nie byłem właściwie w żadnym poważnym związku, mam trochę fobię społeczną. Też w tym roku kończę 21 lat i nadal nic :P Ale nie tracę nadziei, że może kiedyś spotkam tę jedyną ;)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2014.06.01, 08:08
[autor]
wendigo pisze:
kasia pisze:
Powiem tylko, że zaraz mi stuknie 21 lat, a ja nadal czekam na swój wymarzony pocałunek ;)
Mnie stuknie 28. I nie czekam na wymarzony tylko jakikolwiek :D (no może prawie ;) ).

Wendigo - to się zdecyduj - "jakikolwiek" czy "prawie jakikolwiek"? :) bo od tego, oraz od tego jak daleko mieszkasz zależy czy mogę być wróżką spełniającą życzenia :) :) :)
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2014.06.01, 09:50
[autor]
wendigo no to masz przerąbane hahahah :D
Re: Wasz pierwszy pocałunek. 2014.06.01, 19:50
[autor]
fizia:
Wendigo - to się zdecyduj - "jakikolwiek" czy "prawie jakikolwiek"? :) bo od tego, oraz od tego jak daleko mieszkasz zależy czy mogę być wróżką spełniającą życzenia :) :) :)


Hahaha :D raczej daleko ;) I raczej miałem na myśli pocałunek z facetem :D


@onaczcigodna
No :D
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj