Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość.

  liczba postów: 73
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.09.22, 18:43
[autor]
Witam wszystkim. Trochę tu nie pisałam, gdyż wiele spraw zaprzątało mi głowę. Chcę powiedzieć na wstępie, że dostałam się do wymarzonego liceum i rzeczywiście, ludzie nie są tacy wredni, jak w gimnazjum, ale i tak widzą, że coś ze mną nie tak i szepczą :/ Ale mniejsza o to, chciałam poruszyć temat miłości. Po długich badaniach stwierdziłam, że transi maja najgorzej. Powiem szczerze, że jestem zazdrosna, bo koleżanki mają już pierwszych chłopaków, wszyscy zwracają na nie uwagę itp. A ja jestem jak dziwoląg. Jestem za kobieca dla geja.. A facet hetero mając do wyboru dziewczynę genetyczną i mnie nie wybierze mnie. Więc zostaje na lodzie sama. Nie wiem, jak los mógł sobie zakpić i zrobić mi taką krzywdę. Nie żebym miała jakieś problemy na tym punkcie, bo teraz najważniejsza jest nauka, ale przeciez to oczywiste, że nic się nie zmieni w najbliższym czasie. Czuje się fatalnie. Omijają mnie wszystkie rzeczy, które są najwspanialsze dla nastoletniej dziewczyny. Jakieś pierwsze miłości, nikt nigdy nie napisał mi walentynki. Nie chodzę na imprezy, bo nie będę tańczyła z drugą dziewczyną, i denerwują mnie też osoby z rodziny, które ciągle (mimo mojego widocznego kobiecego zachowania) pytają "czy mam już dziewczynę?" itp. Często śpię, bo wtedy śnię, że jestem normalną dziewczyną. To kilka moich refleksji, które musiałam wyrzucić z siebie. :) Pozdrawiam.
zmian: 1, ostatnia: kasia - 2010.09.22, 18:53
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.09.23, 18:52
[autor]
Wszystko jeszcze przed Tobą...
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.09.24, 09:01
[autor]

Widzisz, mówiłam Ci, że w liceum będzie ok :)

A szeptać to zawsze będą. Takie jest życie.

Najlepiej jakbyś zaczęła brać hormony.

Masz 16/17lat, efekty powinny być baardzo zadowalające.

Po roku będziesz wyglądała jak genetyczna.

Kupisz lub pożyczysz sobie damskie ciuszki, pójdziesz na dyskotkę,

i napewno nie jeden koleś będzie do Ciebie zarywał !!!!!!

A seksu na razie nie musisz uprawiać, możesz mieć dużo przyjaciół

i wybierać się z nimi na kawę czy do restauracji.

 

zmian: 4, ostatnia: magneticgirl - 2010.09.24, 23:05
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.09.24, 17:18
[autor]
magneticgirl pisze:
Jak chcesz to mogę ci załatwić hormony ;]

Ja sama biore nielegalnie

Kochani, jeśli nie chcecie, żeby nas zamknęli za pośrednictwo w nielegalnym obrocie medykamentami, to piszcie proszę takie oferty na priv.

Co do meritum zaś: branie hormonów bez konsultacji z lekarzem i badań jest jak ech... no nierozsądne jest po prostu.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.09.24, 18:37
[autor]

Spokojnie, ludzie są różni, mają różne gusta i na pewno znajdziesz sympatie jeśli zaczniesz dobrze szukać :)

Są geje którzy lubią bardziej kobiecych, są hetero którzy po zakochaniu mogą Cię zaakceptować.

I tak jeszcze całe życie przed Tobą, a szczególnie jeśli chodzi o sprawy miłosne!

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.09.24, 23:05
[autor]
Dobra zlikwidowalam to :D
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.10.16, 16:20
[autor]
Jak byłem w liceum było podobnie, pewnego dnia coś we mnie pękło i postanowiłem poderwać najładniejszą dziewczynę jaką zobaczę na korytarzu. Może to był idiotyzm bo ona była  idealną hetero a ja średnio urodziwą panną, ale udało się jesteśmy razem 4 lata. pozdrawiam :)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.10.16, 20:53
[autor]
Moja dziewczyna zainteresowała się mną na początku niestety jako kobietą, ale z biegiem czasu chyba powoli zaczyna się przyzwyczajać do tego kim naprawdę jestem w głębi i dostrzegła cechy męskie. Powiedziała, że cokolwiek postanowię, Ona będzie ze mną, bo mnie kocha i sama nie może się doczekać jak zacznę brać hormony, bo wtedy oboje będziemy mogli stopniowo żyć normalnie. Na razie jest ciężko, ale jeszcze trochę... Nie mogę się doczekać zmian :)
zmian: 2, ostatnia: unknown - 2010.10.16, 20:56
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.10.27, 15:53
[autor]
magneticgirl pisze:

Widzisz, mówiłam Ci, że w liceum będzie ok :)

A szeptać to zawsze będą. Takie jest życie.

Najlepiej jakbyś zaczęła brać hormony.

Masz 16/17lat, efekty powinny być baardzo zadowalające.

Po roku będziesz wyglądała jak genetyczna.

Kupisz lub pożyczysz sobie damskie ciuszki, pójdziesz na dyskotkę,

i napewno nie jeden koleś będzie do Ciebie zarywał !!!!!!

A seksu na razie nie musisz uprawiać, możesz mieć dużo przyjaciół

i wybierać się z nimi na kawę czy do restauracji.

 


O seksie żadnym jeszcze nie myślę :P Za młoda jestem. A z tymi ciuszkami to nie dla mnie, bo jakoś póki nie zaczęłam się przemieniać w kobietę, to ubrania nie są ważne. Po prostu u mnie ciało jest na pierwszym miejscu. Ale dzięki za poradę. :)


Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.10.28, 12:00
[autor]
//"Po długich badaniach stwierdziłam, że transi maja najgorzej."

Wybacz ale jakie ty jako nastolatka mogłaś przeprowadzić wnikliwe badania ????
Twoje patrzenie i 'badania' nie wychodzą poza czubek twojego nosa.
Bo ja, ja, JA, JA. Popatrz trochę szerzej niż tylko na siebie.

Piszesz że transi mają najgorzej a co maja powiedzieć ludzie sparaliżowani?
Co mają powiedzieć ludzie z zespołem Downa ? itd.
Oni tez maja potrzeby miłości.
A co im nasz rzeczywistość zaoferuje? Najwyżej mogą pokochać psa i czy kota.

Wiec przestań bredzić że transi maja najgorzej.
Weź się w garść i poszukaj partnera, partnerki, kogokolwiek .... człowieka !


Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.10.31, 10:09
[autor]

Slivia, ale żeś naskoczyła:)


To, że masz rację, nie znaczy, że młodej osobie TG jest łatwo, kiedy ma wrażenie, że wszystko na świecie obraca się przeciwko niej:) Ale teraz pozytywna wiadomość - jeśli my kochamy nas samych i akceptujemy siebie, znajdą się inni, którzy mogą nas pokochać:) Problem jest chyba wtedy, kiedy uważamy, że jesteśmy nieatrakcyjni, głupi, brzydcy, że nie zasługujemy na miłość, że życie z nami będzie trudne i ciężkie, pełne wyrzeczeń i poświęcenia. Jeśli tak uważamy i siebie samego widzimy jako problem (jak mnie można pokochać? przecież jestem do niczego!), jeśli sami ze sobą czujemy się okropnie (sam siebie nienawidzę, nie mogę ze sobą wytrzymać!), to wtedy będzie bardzo trudno, aby ktoś inny nie odczytał tych sygnałów, nie wziął ich na poważnie i nie zwiał na koniec świata.


Wiem, że to, co piszę, może być uważane za banalne, mało realne, a na dodatek pokazane od d**y strony:), ale tak to jest. Jeśli chcesz, żeby ktoś cię pokochał, najpierw pokochaj się sam/a. I zrozum to, że jesteś wyjątkową osobą, która ma bardzo dużo do zaoferowania innym:)


To raczej nie sprawi, że od razu pojawi się królewicz z bajki, ale sprawi, że jeśli się już pojawi - to nie ucieknie w popłochu. 


Macie rację, że Wam jest trudniej niż zwykłym nie-trans-nastolatkom. To fakt niezaprzeczalny, ale Wy tak samo, jak inni, możecie kochać, być wspaniałymi ludźmi, cudownymi kochankami i partnerami oraz partnerkami. Miłość bowiem dzieje się w sferze emocji i namiętności - i dlatego sprawa jest ułatwiona :) 


I nie radziłabym się porównywać z kimś, kto ma gorzej. W ogóle nie porównywać się z nikim. Bo zawsze będzie ktoś od nas "lepszy" i "gorszy". Ale chyba nie chodzi o to, żeby mieć lepiej, gorzej, czy łatwiej, ale o to, żeby być szczęśliwym :)


No i na koniec, nie kocha się za coś, tylko mimo że:)

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2010.10.31, 10:30
[autor]


Kasiu, pozwolisz, że odniosę się bezpośrednio do tego, co napisałaś:)


A facet hetero mając do wyboru dziewczynę genetyczną i mnie nie wybierze mnie.

Niekoniecznie. Gdyby tak faktycznie było, to żadna transka nie wyszłaby za mąż. A wiele wychodzi! Wielu ma chłopaków, partnerów, mężów! Jeśli wierzysz, że zasługujesz na heteto faceta, jeśli uważasz, że jesteś pełnowartościową osobą i chcesz być z takim chłopakiem, to możesz być. Jeśli sama się zamkniesz na taką okoliczność i spiszesz na straty, to się nie uda. Przykład: kręci się wokół ciebie chłopak-marzenie, ale ty nieświadomie zniechęcasz go, bo nie chcesz go rozczarować albo też wiesz z góry, jak sytuacja musi się potoczyć i nie chcesz wierzyć we własne szczęście. To jest samosprawdzająca się przepowiednia. Jeśli założysz, że coś nie wyjdzie, to prawie na pewno nie wyjdzie. 


Więc zostaje na lodzie sama.

Teraz jesteś sama, co nie znaczy, że ta sytuacja nie ulegnie zmianie. Oczywiście, zanim zmieni się sytuacja, musisz zmienić się ty sama i twoje myślenie i życiu i świecie. Jeśli wyobrazisz sobie, że świat jest pełen możliwości, także dla dziewcząt tg, jeśli uwierzysz, że i trans-dziewczyna zasługuje na miłość i może poznać kogoś wspaniałego, to dopiero wtedy coś będzie się mogło zmienić.


Nie wiem, jak los mógł sobie zakpić i zrobić mi taką krzywdę. Nie żebym miała jakieś problemy na tym punkcie, bo teraz najważniejsza jest nauka

To wcale nie tak. Nauka zazwyczaj jest najważniejsza dla nauczycieli i rodziców:). A każdy z nas pragnie miłości i zrozumienia. A najbardziej chyba pragnie jest młoda osoba, która czuje, że nikt jej nie rozumie i nikt jej nie pokocha. Dlaczego cierpiał młody Werter w "Cierpieniach młodego Wertera"? Ale prawda jest taka, że pokocha:) 


...ale przeciez to oczywiste, że nic się nie zmieni w najbliższym czasie.

Dla kogo oczywiste? Dla mnie to wcale nie jest oczywiste. Znasz cytat "Szukajcie a znajdziecie, proście, a będzie wam dane"? To, co się stanie, w dużym stopniu zależy od Ciebie.


Czuje się fatalnie.

Wcale mnie to nie dziwi. Też bym się czuła fatalnie. Ale powiem Ci jedną rzecz - nasze samopoczucie wypływa przede wszystkim z wnętrza. Więc jeśli popracujesz nad sobą, może czuć się znakomicie i być pełna radości. To my sami sterujemy tym, jak się czujemy. Jeśli chcesz się poczuć szczęśliwa i zadowolona, doceniaj dobre rzeczy, które dzieją się w Twoim życiu.


Co do samopoczucia i wnętrza, polecam Ci książkę "Poskrom swojego gremlina":) A co do szczęścia, polecam zapoznanie się z pracami Victora Frankla i jego teorią proaktywności. :) Może później coś napiszę o jego odkryciu, bo bardzo mi się to podoba.



Linki do ViKtora Frankla i proaktywności 2010.10.31, 11:29
[autor]

Czy masz wpływ na własne życie?


Proaktywność

Re: Linki do ViKtora Frankla i proaktywności 2010.10.31, 17:42
[autor]
Dzięki Voca :) Poczytam w wolnej chwili.  Wiem, że inni mają gorzej i sobie radzą, ale po prostu tutaj porównywałam się do koleżanek z klasy itp., gdzie one mogą się nie kryć ze swoimi uczuciami, a ja niestety muszę, bo od razu jestem brana za geja (chociaż i tak jestem za niego brana za sam sposób bycia) :/

P.S. I dziękuję Voca, że wspierasz każdą osobę na forum, która tego potrzebuje :) Myślę, że podreperowałaś trochę moją samoocenę :)
zmian: 2, ostatnia: kasia - 2010.10.31, 22:34
Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość 2010.11.06, 12:49
[autor]

A tak w ogóle, to przyszła mi do głowy taka myśl:

Niestety, czas bycia nastolatkiem (czyli gdzieś do 17-18-19 roku życia) bywa przykry, i chyba większość z nas w tym czasie doświadczyła odrzuczenia, czuła się mało atrakcyjna itd. To oczywiście jest mało pocieszające, ale zazwyczaj, gdy kończymy szkołę średnią, to nasz szanse (szanse dziwaków, odmieńców itd) się wyrównują. Kończy się wielkie porównywanie, zwracanie uwagi tylko i wyłącznie na wygląd. Zaczynają się też liczyć zupełnie inne rzeczy. 


Kiedy jesteśmy dorośli, mamy stałych partnerów itd, kwestie, które wcześniej były najważniejsze - np. związane z wyglądem czy "dziwactwem" - nagle tracą prawie całą moc, zaczyna się zwracać uwagę na to, czy ktoś jest wesoły, odpowiedzialny, czy dobrze się z nim rozmawia, czy można na niego liczyć. A atrakcyjność seksualna zazwyczaj jest liczona tym, jak ktoś zachowuje się w seksie - czy otwarcie, spontanicznie i aktywnie, czy jest pozamykany i trudno się z nim kontaktować. To może być dziwne, co powiem, ale myślę, że za kilka lat, wy, transi, możecie mieć lepiej, będziecie np. lepiej rozumieć osoby, z którymi się zwiążecie, bo będziecie mogli wykorzystać doświadczenia jednej i drugiej płci. A tym czasem już teraz możecie się zastanowić, jacy chcecie być w przyszłości, jakich chcecie mieć partnerów, i zacząć pracować nad cechami, które chcecie w sobie rozwinąć. 


Ale musicie pamiętać, że osoby trans (bez względu na to, jak bardzo posunięte w transformacji) bardzo często tworzą szczęśliwe związki. Tylko, że wtedy są troszkę bardziej dorosłe. To się może wydawać niesprawiedliwe - inni mają lepiej, kochają się wcześniej itd, ale - prawda jest taka, że wiele z nas-nie-trans znajduje miłość i szczęście dopiero w wieku studenckim, a nawet i poźniej. Dorosłość jednak jest prostsza i bardziej łaskawa:) 


Ja sama, pierwszego chłopaka, który naprawdę mnie zaakceptował, znalazłam dopiero gdy miałam 18 lat. Oczywiście, wcześniej przeżywałam jakieś miłostki, ale i tak ciągle dręczyło mnie uczucie niespełnienia i niezrozumienia (oraz nieakceptacji:). Oczywiście, że uważałam, że to dużo za późno mnie spotkała ta miłość, bo moje koleżanki już jako 13-latki miały swoich chłopaków! Skąd mogłam wiedzieć, że takie "chodzenie ze sobą" w wieku lat 13-15 ma niewiele wspólnego z tym, czego się naprawdę chce? Głupi wiek - bardzo-bardzo chcemy z kimś być, móc się przytulić, zwierzyć, przeżyć coś erotycznego, a tu dookoła pustynia! I co robić?


Pozostaje jedynie w jak najlepszy sposób wykorzystać te atuty, które mamy i sytuacje, które się zdarzają. Jest takie powiedzenie: Rób coś, a okazje przyjdą same. Więc jeśli macie możłiwość chodzić na spotkania, imprezy, mieć szkolne przyjaźnie, internetowych znajomych, być częścią paczki przyjaciół, jeździć na różne obozy, wakacje itd - róbcie to:) Być może tam znajdziecie, czego szukacie. 

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 18:29
[autor]
Dokładnie wiem o czym mówisz. Mam 18 lat i już od trzech miesięcy jestem na hormonach. Tak samo jak ty uczę się w liceum. Ja też pragnę miłości, nawet zakochałam się w pewnym chłopaku, lecz wiem, że on się ze mnie śmieje i drwi. To przykre, ale z miłości jestem w stanie mu to wybaczyć. Wszyscy w szkole rzucają na mnie dzikie spojrzenia, bo wyglądam jak dziewczyna, a większość uczniów ma świadomość tego, że póki co jestem chłopcem. Wszyscy uważają mnie za jakieś dziwadło, babochłopa. Przez to wszystko rezygnuję z wszelkich spotkań, imprez nawet na studniówkę zdecydowałam się nie iść bo jako CO miałam bym pójść? W garniturze? Z dziewczyną? Póki co tylko w snach mogę być sobą. Mnie też podejrzewają o homoseksualizm przez dziewczęcy wygląd i sposób bycia. Bardzo cierpię, ale staram się tego nie okazywać. Jakoś to będzie.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 18:58
[autor]
dominika18 pisze:
Jakoś to będzie.
O to, to właśnie. Prócz tego, warto pamiętać, że "zgrabny tyłek nie jest dany na całe życie, w pewnym wieku warto mieć osobowość"
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 19:13
[autor]
bozena pisze:
dominika18 pisze:
Jakoś to będzie.
O to, to właśnie. Prócz tego, warto pamiętać, że "zgrabny tyłek nie jest dany na całe życie, w pewnym wieku warto mieć osobowość"
To nie zmieniaj plci. W koncu liczy sie osobowosc
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 19:20
[autor]
Safija??? A kim Ty jesteś, że mi takie rady dajesz??? W dodatku głupie (lub celowo złośliwe). I co ma do tego zmiana płci? Bo ja takiego związku nie widzę. Wytłumacz mi proszę, co???
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 19:35
[autor]

BoRZeno jestem SafiYa a nie Safija. A kim mam być? Stwierdzam fakt. Osobowość znaczy nic w dzisiejszym świecie. Osobowość mogą docenić co najwyżej twoi bliscy, obcy ludzie i wszyscy których codziennie mijasz widzą cię taką jaką jesteś zewnętrznie.


Poza tym nie rozumiem czemu to głupia rada? Skoro osobowość to faktor decydujący a fajne ciało nie ma znaczenia, to po co zmieniasz płeć? Skoro fajnie mieć osobowość w pewnym wieku to idąc tym tropem za 30/40 lat i tak będziesz pomarszczona i siwa, niezależnie od tego czy będziesz kobietą czy mężczyzną.

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 20:03
[autor]
wszyscy których codziennie mijasz widzą cię taką jaką jesteś zewnętrznie
Tylko zwróć uwagę, że to jak wyglądasz zewnętrznie to nie tylko warunki fizyczne, ale to też jak się zachowujesz, jak się ruszasz, mówisz itd. czyli ogólnie jak wyrażasz swoją osobowość. :P
zmian: 3, ostatnia: jul7 - 2011.10.30, 23:15
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 20:09
[autor]
Cóż, jeśli się to w ten sposób odmienia to mogę tak pisać. Przynajmniej mam świadomość, że nie pisałam w ten sposób celowo jak niektórzy to widać lubią.
Ja  żyję właśnie wśród znajomych i nadal uważam , że osobowość jest bardzo ważna, ludzi mijanych na ulicy są setki i mam każdego oceniać z wyglądu? To dopiero :D Żart przedni.
Jeśli zaś nie widzisz różnicy między starą i pomarszczoną kobietą, a facetem... to... Żal mi Cię. Naprawdę.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 21:33
[autor]
bozena pisze:
Żal mi Cię. Naprawdę. 
Paradoks... bo ja mogę napisać to samo ;)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.30, 21:57
[autor]
safiya pisze:
bozena pisze:
Żal mi Cię. Naprawdę. 
Paradoks... bo ja mogę napisać to samo ;)
Proszę bardzo. Pisz.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 13:20
[autor]
Prawda jest bolesna.
Ludzie postrzegają nas po wyglądzie. W szkole dokuczały mi głównie dzieciaki z innych klas bo widzieli mnie jako dziwadło.
Zaś ludzie z mojej klasy aż tak bardzo mi nie dokuczali. Bo jednak dobrze mnie poznali i mimo to że byłam takim kobiecym chłopcem to mnie nie dręczyli bo znali moją osobowość i nawet mnie tam podświadomie lubili. xD

Największą krzywdę robili mi ludzie z innych klas bo oceniali mnie po wyglądzie. Zapamiętajcie to!. Ludzie którzy bliżej was poznają, czyli znajomi, przyjaciele, rodzina. Ale obcy ludzie zawsze oceniają po wyglądzie. Przykre ale prawdziwe.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 13:31
[autor]
Znam ten ból ;( ;( ;(
z mojej klasy nawet kilka osób mnie bardzo lubi zwierzają mi się bo wiedzą jakim jestem człowiekiem ale jak wychodzę na korytarz......masakra "to baba czy chłop"
"on ma cycki"  :(
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 17:04
[autor]
No i co? Z powodu kilku... tysięcy oszołomów nie mam zamiaru wyrzekać się swojej osobowości. Niech sobie wyglądam jak mieszanka płci. Ci co są tego warci znają (za)wartość nie tylko spodni, czy spódnicy, ale i to co w głowie. Co mnie obchodzą obcy?
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 18:15
[autor]
Jeśli chodzi o wygląd to głównie twarz, a mam niezmierne nadzieje że będę mogla wam oferować źródło naprawdę dostępnych operacji nawet na nieco pusta kieszeń. Ale tego musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy do momentu kiedy usiądę i pogadam z kliniką o zniżkach dla byłych komunistów/stek :)
zmian: 2, ostatnia: inna - 2011.10.31, 18:17
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 18:26
[autor]
inna pisze:
Jeśli chodzi o wygląd to głównie twarz, a mam niezmierne nadzieje że będę mogla wam oferować źródło naprawdę dostępnych operacji nawet na nieco pusta kieszeń. Ale tego musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy do momentu kiedy usiądę i pogadam z kliniką o zniżkach dla byłych komunistów/stek :)
i sponsoringu na bilety :P i w ogóle... a i pamiętaj... ja zarobki mam tzw. normalne dla Polki... czyli ok. 300$ na miesiąc. Niech ta zniżka będzie i dla mnie dostępna ;>
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 18:28
[autor]
Z własnego wyglądu jestem zadowolona, każdego dnia moje ciało się zmienia, a każda zmiana cieszy mnie ogromnie. Publicznie muszę być jednak ostrożna. Moja osobowość jest niezwykle wrażliwa, wszelka krytyka, drwina strasznie mnie dołują. Zdaję sobie sprawę jednak, że to tylko okres przejściowy, przez który chcę czy nie chcę muszę przejść. Najbardziej boli mnie brak towarzystwa, takiego w którym ja mogłabym się  nie kryć ze swoją prawdziwą tożsamością. W klasie jestem lubiana, szanowana, bo mnie znają bliżej niż reszta oszołomów ze szkoły, która potrafi tylko rzucać nędzne komentarze. Ja znam swoją wartość i nie pozwolę się zdeptać.
zmian: 1, ostatnia: dominika18 - 2011.10.31, 19:54
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 20:31
[autor]
26 lat w samotności... i pewnie pozwolę sobie się zakochać dopiero po SRSie...a tak bardzo pragnę szalonych niewinnych miłości i nie wiem czy już nie mam na to za dużo lat...
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 20:56
[autor]
dominika18 pisze:
Dokładnie wiem o czym mówisz. Mam 18 lat i już od trzech miesięcy jestem na hormonach. Tak samo jak ty uczę się w liceum. Ja też pragnę miłości, nawet zakochałam się w pewnym chłopaku, lecz wiem, że on się ze mnie śmieje i drwi. To przykre, ale z miłości jestem w stanie mu to wybaczyć. Wszyscy w szkole rzucają na mnie dzikie spojrzenia, bo wyglądam jak dziewczyna, a większość uczniów ma świadomość tego, że póki co jestem chłopcem. Wszyscy uważają mnie za jakieś dziwadło, babochłopa. Przez to wszystko rezygnuję z wszelkich spotkań, imprez nawet na studniówkę zdecydowałam się nie iść bo jako CO miałam bym pójść? W garniturze? Z dziewczyną? Póki co tylko w snach mogę być sobą. Mnie też podejrzewają o homoseksualizm przez dziewczęcy wygląd i sposób bycia. Bardzo cierpię, ale staram się tego nie okazywać. Jakoś to będzie.
Ja niestety mam podobne doświadczenia, jestem jeszcze przed całą przemianą. Mam jeszcze kilka miesięcy do osiemnastki, ale z półmetka zrezygnowałam właśnie dlatego, że wiedziałam, że inne dziewczyny przyjdą z chłopakami, w super sukienkach, a ja niby jak? Na studniówkę pewnie też się nie wybiorę. Na razie daję sobie jakoś radę, ale niestety ostatnio poczułam coś do chłopaka, ale on nic do mnie nie czuje, jednak ja oczywiście odbieram każdy jego gest jako jakiś znak:/ Tyle się mówi, że liczy się wnętrze, więc dlaczego, nawet jeżeli ludzie widzą, że zachowanie mamy kobiece, nie widzą w nas tych kobiet :( W klasie mam też chłopaka, który jest gejem, oczywiście ja o tym się dowiedziałam przypadkowo, reszta klasy nic nie wie. On zachowuje się zwyczajnie, nikt go nigdy nie zaczepia, ani nawet nie podejrzewa o homoseksualizm (ja się nikomu nie wygadałam też), a ja notorycznie jestem brana za geja co doprowadza mnie do szału.

Na dodatek koleżanki strasznie lubią mi się zwierzać ze swoich problemów miłosnych, a ja slucham i się bardziej dołuję, bo wiem, że nikt na mnie uwagi nie zwraca.

Zgadzam się też z Martyną, ludzie często na podstawie pierwszego wrażenia są nastawieni negatywnie do mnie, ale po bliższym poznaniu zaczynają mnie lubić, mimo mojego "innego" zachowania :)
zmian: 2, ostatnia: kasia - 2011.10.31, 20:57
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 21:27
[autor]
megami pisze:
26 lat w samotności... i pewnie pozwolę sobie się zakochać dopiero po SRSie...a tak bardzo pragnę szalonych niewinnych miłości i nie wiem czy już nie mam na to za dużo lat...
Miłość...którą spotkasz będzie niebywała :D
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.10.31, 21:45
[autor]
bozena pisze:
No i co? Z powodu kilku... tysięcy oszołomów nie mam zamiaru wyrzekać się swojej osobowości. Niech sobie wyglądam jak mieszanka płci. Ci co są tego warci znają (za)wartość nie tylko spodni, czy spódnicy, ale i to co w głowie. Co mnie obchodzą obcy?

Nie trzeba cię znać żeby stwierdzić zawartość spódnicy. Nie chcę zabrzmieć złośliwie, ale potraktuj to jako przyjacielską radę - moja znajoma, pacjentka (ciężarna) doktora Libera w Krakowie miała zaszczyt spotkać cię w jego gabinecie parę miesięcy temu, generalnie trochę zszokowana bo była pewna że m/k wyglądają dość przekonująco, bardzo zdziwiona opowiadała że jakaś pani mierzyła ci ciśnienie i huczał bas... zarost przebijał... ale skoro ty wolisz się upierać że hetero facet spojrzy na ciebie jak na równorzędną innym genetycznym kobietę... to czaruj się dalej. Tyle ode mnie i kończę temat. Życzę ci samych hetero facetów, z całego serca. :) 


KAŻDY BĘDZIE CIĘ OCENIAŁ PO WYGLĄDZIE. KAŻDY. Nawet heteryk który cię polubi nie przestanie nagle zauważać rysów twarzy i zarostu. I musicie być naprawdę spragnieni związku albo seksu żeby w to wierzyć.


po raz któryś: proszę grzeczniej!

zmian: 1, ostatnia: julita_borowska - 2011.10.31, 22:29
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 11:53
[autor]
Ja chyba powiem tak , czytając te wszystkie posty myślę,że każdy ma trochę racji. Niestety jest tak,że ludzie oceniają po wyglądzie i to strasznie czasem boli,ale nie tylko dotyczy to transów. Ja nie jestem ts,ale również miałam docinki i inne problemy w szkole. Bolało mnie to tak samo mocno,bo przecież każdy ma swoje uczucia. Możemy teraz oczywiście się kłócic kto ma gorzej zwykła hetero czy ts ,ale myślę że tak czy siak każdy z nas chce tylko poczuc się dobrze w swoim ciele i poznac osobę lub osoby które to akceptują i pokochają nas całych- z wadami i zaletami ! : )
Cieszę się,ze Ty Kasia i inny chcecie tego by pojawiła się taka osoba,ale co wtedy gdy ona jest tylko Wy nie chcecie jej przyjąc? Przecież tak też się zdarza. I co wtedy ma zrobic druga osoba, która też ma ciężko bo musi niedośc,że walczyc ze swoimi uczuciami to jeszcze z ta druga stroną i przekonywac ją,że kocha ją ' pomimo wszystko'. Nad tym nikt nie myśli, bo wydaje się przecież logiczne,że problem jest w znalezieniu osoby która pokocha Ts. A jednak nie zawsze tak tylko jest, pomyślcie o tym ; ) 
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 12:26
[autor]
safiya pisze:

Nie trzeba cię znać żeby stwierdzić zawartość spódnicy. Nie chcę zabrzmieć złośliwie, ale potraktuj to jako przyjacielską radę - moja znajoma, pacjentka (ciężarna) doktora Libera w Krakowie miała zaszczyt spotkać cię w jego gabinecie parę miesięcy temu, generalnie trochę zszokowana bo była pewna że m/k wyglądają dość przekonująco, bardzo zdziwiona opowiadała że jakaś pani mierzyła ci ciśnienie i huczał bas... zarost przebijał... ale skoro ty wolisz się upierać że hetero facet spojrzy na ciebie jak na równorzędną innym genetycznym kobietę... to czaruj się dalej. Tyle ode mnie i kończę temat. Życzę ci samych hetero facetów, z całego serca. :) 


KAŻDY BĘDZIE CIĘ OCENIAŁ PO WYGLĄDZIE. KAŻDY. Nawet heteryk który cię polubi nie przestanie nagle zauważać rysów twarzy i zarostu. I musicie być naprawdę spragnieni związku albo seksu żeby w to wierzyć.


po raz któryś: proszę grzeczniej!

Ale zabrzmiało. Wzięłam tą poprawkę jednak.
Musiało to być jednak więcej niż kilka miesięcy. Jeśli to mnie w ogóle widziała, bo ciśnienia mi tam nie mierzą, tylko sczytują z książeczki pomiarów. A zarost... cóż M/K mają z tym problem, ja tak samo, dlatego chodzę na fotodepilację i już za bardzo nie ma co przebijać. Basu nie miałam nawet jako facet, a idąc dalej tropem... petenci rozpoczynają rozmowę przez telefon zawsze per pani, a i osobiście również, chyba że są do mnie personalnie kierowani. Więc jakieś niekonsekwencje się wkradły. Albo nie mnie widziała, albo to było dobry rok temu i więcej.
Za życzenia dziękuję ;)

po raz pierwszy: proszę wziąć temperament w karby!
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 12:27
[autor]
malinowa_mamba pisze:
Ja chyba powiem tak , czytając te wszystkie posty myślę,że każdy ma trochę racji. Niestety jest tak,że ludzie oceniają po wyglądzie i to strasznie czasem boli,ale nie tylko dotyczy to transów. Ja nie jestem ts,ale również miałam docinki i inne problemy w szkole. Bolało mnie to tak samo mocno,bo przecież każdy ma swoje uczucia. Możemy teraz oczywiście się kłócic kto ma gorzej zwykła hetero czy ts ,ale myślę że tak czy siak każdy z nas chce tylko poczuc się dobrze w swoim ciele i poznac osobę lub osoby które to akceptują i pokochają nas całych- z wadami i zaletami ! : )
Cieszę się,ze Ty Kasia i inny chcecie tego by pojawiła się taka osoba,ale co wtedy gdy ona jest tylko Wy nie chcecie jej przyjąc? Przecież tak też się zdarza. I co wtedy ma zrobic druga osoba, która też ma ciężko bo musi niedośc,że walczyc ze swoimi uczuciami to jeszcze z ta druga stroną i przekonywac ją,że kocha ją ' pomimo wszystko'. Nad tym nikt nie myśli, bo wydaje się przecież logiczne,że problem jest w znalezieniu osoby która pokocha Ts. A jednak nie zawsze tak tylko jest, pomyślcie o tym ; ) 
Uwierz mi malinowa, że my tu mamy doświadczenia niejednokrotnie z niejednego związku...nie chcesz znać finału takich znajomości :-) ... z zasady każdy z nas mocno się angażuje ale boi się zranienia...
zmian: 1, ostatnia: atropos - 2011.11.01, 12:27
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 13:21
[autor]
Strach rzeczą ludzką tylko trzeba się nauczyc go pokonywac, bo przecież nie można pozwolic by przez niego tracic tyle dobrych chwil czy wyjątkowych osób;) Ja nauczyłam się cierpliwosci, małymi kroczkami, powolutku do celu  i może wyjśc coś na prawdę fajnego w tym naszym pokręconym życiu ;)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 15:02
[autor]
malinowa_mamba pisze:
Strach rzeczą ludzką tylko trzeba się nauczyc go pokonywac, bo przecież nie można pozwolic by przez niego tracic tyle dobrych chwil czy wyjątkowych osób;) Ja nauczyłam się cierpliwosci, małymi kroczkami, powolutku do celu  i może wyjśc coś na prawdę fajnego w tym naszym pokręconym życiu ;)
Twój optymizm na tym forum bardzo nam się przyda :)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 17:49
[autor]
atropos pisze:

Twój optymizm na tym forum bardzo nam się przyda :)

o dziękuję bardzo! :) mogę się nim dzielic jeśli ktoś potrzebuje ;)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 18:14
[autor]
magneticgirl pisze:

Najlepiej jakbyś zaczęła brać hormony.

Masz 16/17lat, efekty powinny być baardzo zadowalające.

Po roku będziesz wyglądała jak genetyczna.


 

Podpowiem tyle, że jeżeli masz przyjaciółkę/przyjaciółki - możesz poprosić ją o to aby poszła do ginekologa po tabletki antykoncepcyjne. Zawierają one dosyć sporo żeńskich hormonów płciowych (te mocniejsze około 30-35ug etynyloestradiolu).Faktem jest,że bedziesz potrzebowała kilku takich koleżanek (które Cię w pełni rozumieją) oraz kasy, żeby im oddać za lekarza i za tabletki.
Żeńskie hormony powinny wywołać żeński wygląd ciała oraz przynajmniej częściowo zahamują testosteron (męskie hormony).

Życzę dużo sukcesu i szczęścia w leczeniu transseksualizmu.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 18:24
[autor]
pantera pisze:
Podpowiem tyle, że jeżeli masz przyjaciółkę/przyjaciółki - możesz poprosić ją o to aby poszła do ginekologa po tabletki antykoncepcyjne.
A ja dodam jeszcze, że wcinanie żeńskich hormonów bez zablokowania testosteronu nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Nie jest też najszczęśliwszym pomysłem branie hormonów bez kontroli lekarza, bo można sobie wątrobę rozwalić.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:04
[autor]
Wątrobę można sobie badać okresowo...  Poza tym z tego co kojarzę w hormonalnych tabletkach antykoncepcyjnych są też blokery testosteronu jakieś.
zmian: 1, ostatnia: jul7 - 2011.11.01, 19:06
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:14
[autor]
Wątrobę trzeba badać okresowo. Równie ważne jest obserwowanie reakcji własnego ogranizmy na brane hormony. Lekarz lekarzem ale tylko my wiemy jak one na nas działają i tylko my możemy zweryfikować efekty. W polsce nie ma leków przeznaczonych specjalnie dla nas. W ulotce żadnego leku nie znałazłam ani jednego słowa jak dany lek działa na osoby TS. Jakie są zalecane dawki. Wszystko co robimy i tak robimy na "nosa", bo nie istnieją szczegółowe opracowania.  
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:19
[autor]
Znam osobę, która brała po jednej tabletce antykoncepcyjnej w wieku 18 lat i miała poziom testosteronu przy dolnej granicy żeńskiej normy. Co do rozwalenia wątroby - fakt, gdy bedzie się przedawkowywać do czego osoby transseksualne sa zdolne, bo myślę, że im więcej tym lepiej - a to nie jest prawdą. Organizmu nie da się przyspieszyć
freja pisze:
pantera pisze:
Podpowiem tyle, że jeżeli masz przyjaciółkę/przyjaciółki - możesz poprosić ją o to aby poszła do ginekologa po tabletki antykoncepcyjne.
A ja dodam jeszcze, że wcinanie żeńskich hormonów bez zablokowania testosteronu nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Nie jest też najszczęśliwszym pomysłem branie hormonów bez kontroli lekarza, bo można sobie wątrobę rozwalić.

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:22
[autor]
Można badać i są blokery... ale wiesz ile tego będzie musiała łykać??? I wszystko poza lekarzem? Ja osobiście bym się trochę bała...
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:27
[autor]
bozena pisze:
Można badać i są blokery... ale wiesz ile tego będzie musiała łykać??? I wszystko poza lekarzem? Ja osobiście bym się trochę bała...
Lekarze sami nie wiedzą ile powinny brac hormonów  osoby leczące transseksualizm. Przykładem moze być rozbieżność dawek Dulki i Libera.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:29
[autor]
Z ciekawości... co i le zapisuje Dulko???
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:30
[autor]
pantera pisze:
bozena pisze:
Można badać i są blokery... ale wiesz ile tego będzie musiała łykać??? I wszystko poza lekarzem? Ja osobiście bym się trochę bała...
Lekarze sami nie wiedzą ile powinny brac hormonów  osoby leczące transseksualizm. Przykładem moze być rozbieżność dawek Dulki i Libera.
Dokładnie. To samo pisałam niedawno za co zostałam zbesztana. Lekarze w Polsce nie wiedzą jak leczyć hirsutyzm a co dopiero zmieniać gospodarkę hormonalną u osób TS.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:31
[autor]
bozena pisze:
Z ciekawości... co i le zapisuje Dulko???
Androcur w zależności od wieku 2x1 lub 2x0,5, Diane 35 i Estradot MX100
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:39
[autor]
Z dawkami za granicą też nie jest najlepiej. Jest tylko jedno randomizowane badanie nad osobami leczącymi transseksualizm M/K. W badaniach tych wyszło, że dawka skuteczna etynyloestradiolu jest mniejsza lub równa 100ug (badano tylko dla dawek 100ug i 500ug i nie widać było różnic). W badaniu tym wykazano też, że skuteczniejszy jest etynyloestradiol 100ug od skoniugowanych estrogenów w ilości 4,5mg.

100ug etynyloestradiolu to 3 tabletki antykoncepcyjne
zmian: 1, ostatnia: pantera - 2011.11.01, 19:40
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:49
[autor]
To  niewiele raczej .
Ja mam teraz 2xAndrocur, 2x Flutamid, 3x Estrofem, 2x Estreva, 2xLuteina, 2xtyg System Conti.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:49
[autor]

Ja ogólnie jestem raczej za podawaniem osobom z zaburzeniami hormonalnymi, osobami is i ts tylko i wyłącznie estradiolu valerate lub tak jak napisałaś skoniugowanych estrogenów pochodzenia zwierzęcego (Primarin na przykład, bardzo fajny lek). Etynoloestradiol występuje najczęściej podawany w tabletkach antykoncepcyjnych a one niestety zagęszczają krew i prowadzą do zatorów i w konsekwencji zawałów (szczególnie jak ktoś nie dba o swoją kondycję fizyczną) + są dość mordercze dla wątroby... dlatego zastrzyki i czysty estradiol górą!


Mi najbardziej podoba się leczenie w USA - implant podskórny uwalniający estradiol w połączeniu z comiesięcznym zastrzykiem z progesteronu. I chyba efekty też są całkiem dobre no i co najważniejsze - małe obciążenie dla wątroby.

Ale w Polsce nawet nie ma implantów, więc leczenie wygląda jak wygląda... Najbardziej szokuje mnie mimo wszystko że np. w pracach naukowych z lat 90' leczenie wygląda DOKŁADNIE tak samo. Przecież teraz są różne alternatywy i nie trzeba nikogo szpikować czymś co wyniszcza... szkoda że nierzadko pacjenci mają w tym zakresie większą wiedzę od lekarzy... :/

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:58
[autor]
Co do zagęszczania krwi - Estrofem również ma taką właściwość. Więc osobie biorącej doustne estrogeny nic się nie stanie gdy zje codziennie trochę czosnku i zazstosuje zapobiegawczo polopirynę (zmniejszają krzepliwość krwi) (-;

O zakrzepach i innych tympodobnych rzeczach przeczytamy dużo w ulotce każdego leku zawierającego etynyloestradiol, estradiol lub inny estrogen.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 19:58
[autor]
barbwire pisze:
Wątrobę trzeba badać okresowo. Równie ważne jest obserwowanie reakcji własnego ogranizmy na brane hormony. Lekarz lekarzem ale tylko my wiemy jak one na nas działają i tylko my możemy zweryfikować efekty. W polsce nie ma leków przeznaczonych specjalnie dla nas. W ulotce żadnego leku nie znałazłam ani jednego słowa jak dany lek działa na osoby TS. Jakie są zalecane dawki. Wszystko co robimy i tak robimy na "nosa", bo nie istnieją szczegółowe opracowania.  
Moze to jest dobry pomysł zeby takie specjalnie oznakowane/przetestowane dokładnie leki sie pojawiły. Jezeli pojawia sie urzedowo pewnie bedzie na nie zniżka.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 20:22
[autor]
Osoby TS i inne osoby poddające się HRT mają refundację leków.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 20:30
[autor]
safiya pisze:
Osoby TS i inne osoby poddające się HRT mają refundację leków.
Tylko niektórych i to częściową choć jest to przewlekłe. Flutamid i estreve są 100% płatne, reszta (z tego co ja mam) refundowana w 30%. A powinno być na P.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2011.11.01, 20:47
[autor]
Wiec jest to jakiś pomysł :) ...szczegolnie jeżeli wezmnie sie pod uwage czynniki
-  okres stosowania
- początek terapii (młody wiek - brak dochodów , brak kasy).

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.01.01, 23:16
[autor]
Powiem Ci tak - nigdy nie wiadomo kto Cię pokocha i nie mów, że jesteś za kobieca dla geja czy facet hetero Cię nie wybierze, bo to głupstwa. :) Ja jestem szczęśliwy już 3 rok z dziewczyną hetero. Zakochała się we mnie, nie w moim ciele. Oczywiście, musiała się przełamać do pieszczot itd.. NIE TRAĆ WIARY!
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.01.02, 00:55
[autor]
marsl pisze:
Powiem Ci tak - nigdy nie wiadomo kto Cię pokocha i nie mów, że jesteś za kobieca dla geja czy facet hetero Cię nie wybierze, bo to głupstwa. :) Ja jestem szczęśliwy już 3 rok z dziewczyną hetero. Zakochała się we mnie, nie w moim ciele. Oczywiście, musiała się przełamać do pieszczot itd.. NIE TRAĆ WIARY!
Podpisuje się pod tym postem.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.01.02, 01:54
[autor]
Kobietę łatwiej rozkochać :)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.01.02, 14:21
[autor]
martyna pisze:
Kobietę łatwiej rozkochać :)
Fakt, że procentowo więcej kobiet niż facetów jest czułych emocjonalnie i tak dalej nie oznacza, że należy w tym przypadku generalizować. Przynajmniej w swojej historii słowa "łatwo" w życiu bym nie zastosował ;) .
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.01.03, 00:34
[autor]
martyna pisze:
Kobietę łatwiej rozkochać :)
Niestety.
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.01.03, 09:54
[autor]
martyna pisze:
Kobietę łatwiej rozkochać :)
Zależy co rozumiemy pod tym "łatwiej"?
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.04, 23:47
[autor]
Jejku, już trochę czasu minęło od kiedy założyłam ten temat i właściwie od tamtego czasu nic się nie zmieniło. 

A z tym łatwiejszym rozkochiwaniem kobiet, to pewnie chodzi o to, że kobieta jako osoba bardziej empatyczna potrafi zaakceptować różne odmienności fizyczne na rzecz wnętrza. Faceci (nie wszyscy, ale myślę, że większość) są wzrokowcami, najpierw patrzą na to, czy ktoś jest atrakcyjny i dopiero później chcą taką osobę poznać głębiej. Ja właściwie przyzwyczaiłam się do myśli, ze na razie żaden facet na mnie nie spojrzy, ale właściwie widzę w tym pewne plusy. Moje znajome rozpaczają z powodu rozstań, kłótni. A ja nie mam takich problemów, mogę skupić się na razie tylko na dobrych wynikach w liceum, aby je dobrze ukończyć i dostać się na studia :P Zawsze to jakieś pocieszenie :P

I pozdrawiam wszystkich, którzy się w temacie do tej pory wypowiedzieli, fajnie jest poczytać takie różne punkty widzenia :)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.05, 12:02
[autor]

^^^


Jakbym siebie słyszała... Wierzę w to, że jednak jest dla mnie nadzieja i znajdę kogoś, kogo będą mogły mi pozazdrościć moje przyjaciółki/koleżanki i w ogóle wszyscy :)

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.06, 20:46
[autor]

dla mnie najważniejsze jest, żeby mieć kogoś, kogo będę mogła obdarzać swoją miłością, bez względu co o tej osobie powiedzą koleżanki

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.06, 20:50
[autor]
itsme_a pisze:
martyna pisze:
Kobietę łatwiej rozkochać :)
Fakt, że procentowo więcej kobiet niż facetów jest czułych emocjonalnie i tak dalej nie oznacza, że należy w tym przypadku generalizować. Przynajmniej w swojej historii słowa "łatwo" w życiu bym nie zastosował ;) .
/cytat No z tymi kobietami i ich sławetną wrażliwością to... nie zawsze jest tak jak się może wydawać...hehe
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.06, 21:08
[autor]
z tymi kobietami i ich sławetną wrażliwością to... nie zawsze jest tak jak się może wydawać

niestety wśród nas można natrafić na osoby które są zaprzeczeniem wszystkiego około wyrazów "empatia" i "wrażliwość"

Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.06, 22:17
[autor]
jul7 pisze:
z tymi kobietami i ich sławetną wrażliwością to... nie zawsze jest tak jak się może wydawać

niestety wśród nas można natrafić na osoby które są zaprzeczeniem wszystkiego około wyrazów "empatia" i "wrażliwość"

Wrażliwość - tak kobiety mają większą.
Empatia - tutaj mam dylemat, jako postrzeganie (rozpoznawanie emocji i uczuć innych) na pewno większe, jeśli chodzi reakcję na postrzegane emocje, to już zależy od kobiety.
Etyczność - u większości kobiet jest poniżej krytyki, za to moralność na najwyższym poziomie ;)
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.06, 22:32
[autor]
wronowata pisze:
jul7 pisze:
z tymi kobietami i ich sławetną wrażliwością to... nie zawsze jest tak jak się może wydawać

niestety wśród nas można natrafić na osoby które są zaprzeczeniem wszystkiego około wyrazów "empatia" i "wrażliwość"

Wrażliwość - tak kobiety mają większą.
Empatia - tutaj mam dylemat, jako postrzeganie (rozpoznawanie emocji i uczuć innych) na pewno większe, jeśli chodzi reakcję na postrzegane emocje, to już zależy od kobiety.
Etyczność - u większości kobiet jest poniżej krytyki, za to moralność na najwyższym poziomie ;)
/cytat Powaliła mnie teraz ta "moralność" :P
Re: Transi mają najgorzej, jeżeli chodzi o miłość. 2012.02.07, 10:03
[autor]
Wiesz, moralności są różne np. Moralność Pani Dulskiej.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj