Szczęśliwy związek?

  liczba postów: 23
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Szczęśliwy związek? 2014.11.20, 22:41
[autor]

Trochę luźniejszy temat, można sobie potrollować, ale mam nadzieję też na trochę prawdziwych opowieści doświadczonych osób. Jest tu na forum ktoś w szczęśliwym, długotrwałym związku? Takim z miłości, nie z rozsądku ;-) Ile czasu, z kim, kobietą cyz mężczyzną? Byliście razem już przed leczeniem czy poznaliście się w trakcie albo po? On(a) wie o Tobie? Akceptuje?

Aaaa, zapomniałam! Jak się poznaliście? :-)


Tak pytam, bo mimo, że od operacji minęło już trochę czasu, żyję normalnie i na samotność nie narzekam (tzn mam mnóstwo osób dookoła i z kim spędzać czas, w sumie to głównie faceci;D) to jakoś nie spotkałam miłości życia... Parę razy się lekko zadurzyłam, ale szybko mi przeszło i potem miałam zagwozdkę jak chłopaka spławić, czasem myślałam, że miłość przyjdzie z czasem (wiem, głupie:p), albo podobał mi się ktoś zajęty. Nic na dłużej. Jakiś czas byłam sama z wyboru, bo to było wygodne, ale teraz w sumie mi brakuje drugiej osoby, tym bardziej że jest zima, a ja jestem zmarzluch i chciałabym się czasem poprzytulać pod kocem przy filmie ;-) Możliwe, ze coś jest ze mną nie tak, ale jestem ciekawa jak to wygląda u Was? Jest nadzieja na szczęście? :-)

zmian: 1, ostatnia: malami - 2014.11.20, 22:44
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.20, 23:10
[autor]
malami pisze:

Jest tu na forum ktoś w szczęśliwym, długotrwałym związku? Takim z miłości, nie z rozsądku ;-) Ile czasu, z kim, kobietą cyz mężczyzną? Byliście razem już przed leczeniem czy poznaliście się w trakcie albo po? On(a) wie o Tobie? Akceptuje?

Aaaa, zapomniałam! Jak się poznaliście? :-)

Zacznę od tego, że nie wiem, czy jako pre-op się łapię na powyższe pytanie

Co do reszty:
- Od 14 lat z kobietą.
- Z miłości, z rozsądku, z podobnych zainteresowań i podobnego usposobienia.
- Poznałyśmy się na grupie dyskusyjnej (taka usługa internetowa sprzed epoki forów na stronach www).
- Wie, dowiadywała się po trochu razem ze mną.
- Akceptuje, chociaż różnie bywało i to jest długa historia docierania się, poznawania siebie i siebie nawzajem, uczenia się siebie, zbliżania, oddalania, ponownego zbliżania, zmieniania się, zmieniania swoich poglądów i postaw itp. Zasadniczo to nadal (i całkiem rozsądnie) twierdzi, że ostatecznej odpowiedzi będzie mogła mi udzielić dopiero, kiedy będę po wszystkim i będzie mogła się przekonać, jak się z tym wszystkim czuje, ale jestem dobrej myśli :)
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.20, 23:16
[autor]
freja pisze:
malami pisze:

Jest tu na forum ktoś w szczęśliwym, długotrwałym związku? Takim z miłości, nie z rozsądku ;-) Ile czasu, z kim, kobietą cyz mężczyzną? Byliście razem już przed leczeniem czy poznaliście się w trakcie albo po? On(a) wie o Tobie? Akceptuje?

Aaaa, zapomniałam! Jak się poznaliście? :-)

Zacznę od tego, że nie wiem, czy jako pre-op się łapię na powyższe pytanie

Ja się łapię
Ja + Elektryka = NMP
razem od 12 lat. nierozłączni. for ever
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 00:53
[autor]
no najbardziej to zalezy mi na postop z ludzmi ;p ale wszystkie opinie mile widziane
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 09:44
[autor]
malami pisze:
z ludzmi

Nie nada :p To jeszcze nie ten czas.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 12:43
[autor]
Ja jestem w związku z kobietą od niecałych dwóch lat. Wiele osób może pomyśleć, że to krótko. Dla mnie jest to poważny i pełen perspektyw związek. Poznaliśmy się przez internet, gdy jeszcze nie wiedziałem, że jestem ts. Podawałem się za chłopaka, kłamałem w prawie każdej chwili. W końcu prawda wyszła na jaw, zaakceptowała ją za co bardzo jej dziękuję. Poznaliśmy się przed leczeniem i planujemy je zacząć za kilka lat. Myślę, że akceptuje mnie bardziej z dnia na dzień choć zdarzają się sytuacje, gdy chciałaby mieć 100% chłopaka ( np. podczas poznania moich rodziców, gdy wszyscy zwracali się do mnie per Pani ). Pomaga mi jak tylko może i bardzo wspiera. Więc myślę, że i Ty znajdziesz osobę, która będzie Cię Kochać i akceptować :)
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 14:05
[autor]
jakup pisze:
Więc myślę, że i Ty znajdziesz osobę, która będzie Cię Kochać i akceptować :)

Babcia mówi, że w dzisiejszych czasach nie istnieje Miłość, tylko fałsz i obłuda i że poza kasą nic się nie liczy.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 18:15
[autor]
emilymae pisze:
Babcia mówi, że w dzisiejszych czasach nie istnieje Miłość, tylko fałsz i obłuda i że poza kasą nic się nie liczy.
Kolejny przykład na to że nie każda staruszka jest mądra.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 21:00
[autor]
ja jakiś czas temu poznałam faceta wracając do domu sympatyczny ale trochę nachalny więc miłości to z tego nie będzie na dyskotece powiedziałam mu kim jestem i nie miał z tym żadnego problemu teraz chce się znów umówić a ja nie wiem jak się od niego odczepić bo nie jest w moim typie.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 21:03
[autor]
W dzisiejszym świecie nie ma Miłości. Jest tylko pieniądz i nic poza tym. Nic.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 21:18
[autor]
emilymae pisze:
W dzisiejszym świecie nie ma Miłości. Jest tylko pieniądz i nic poza tym. Nic.
masz rację w twoim indywidualnym świecie napewno

ja byłam kiedyś zakochana dawne dzieje na zabój ale bez wzajemności wiem jak to jest i chciała bym jeszcze raz się zakochać ale jak ktoś raz się sparzy to nie jest takie proste.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 21:28
[autor]
ania515 pisze:
byłam kiedyś zakochana

Nie ma Miłości. Kiedyś była, ale wpływ technologii i pieniądza ją zniszczył.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.21, 22:19
[autor]
emilymae pisze:
Nie ma Miłości. Kiedyś była, ale wpływ technologii i pieniądza ją zniszczył.
W takim razie chcesz wszystkim osobom które udzieliły się w tym wątku i są z kimś w związku, że to co ich łączy to nie miłość ?
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.22, 16:45
[autor]
emilymae pisze:
ania515 pisze:
byłam kiedyś zakochana

Nie ma Miłości. Kiedyś była, ale wpływ technologii i pieniądza ją zniszczył.
nie zebym obrazala ale
co o milosci wie spasionione/a/y AS czy jak ty sie tam okreslasz
spedzajacy cale zycie na pisaniu na forum dla transseksualistow
mieszkajacy z babcia
i ktorego/ej jedyny kontakt z facetami oprocz dziadka
to turkowie komentujacy zdjecia na fb
albo rzekomo obmacujacy bezdomni
just sayin
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.22, 17:07
[autor]
Co ci daje ta jadowitość? Radość czy spełnienie?
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.22, 18:03
[autor]
fancy pisze:
co o milosci wie spasionione/a/y AS czy jak ty sie tam okreslasz
spedzajacy cale zycie na pisaniu na forum dla transseksualistow
mieszkajacy z babcia
i ktorego/ej jedyny kontakt z facetami oprocz dziadka
to turkowie komentujacy zdjecia na fb
albo rzekomo obmacujacy bezdomni

ciekawy koment

babci się podoba, jakby co

No dobra - nic nie wiem, bo rodzice mnie tego nie nauczyli, nawet nie miałem rodziców i wiem tyle co mi powie babcia, choć teraz to już za późno
zmian: 2, ostatnia: emilymae - 2014.11.22, 18:11
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.22, 23:55
[autor]
gabi pisze:
Co ci daje ta jadowitość? Radość czy spełnienie?
W zasadzie też nie pochwalam jadowitości, ale być może inny komentarz do Emily by nie trafił... a też mam wrażenie, że nie wie nic o miłości. Tak samo jak z resztą i ja.

@Emilymae
Rodzina to swoją drogą, ale o takiej partnerskiej miłości to chyba z pewnością oboje nie wiemy nic. Też mi się te niektóre górnolotne posty wydają przesadzone, z drugiej strony wolę się wstrzymać od głosu, bo się rzeczywiście nie znam ;)
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.23, 00:06
[autor]
wendigo pisze:
gabi pisze:
Co ci daje ta jadowitość? Radość czy spełnienie?
W zasadzie też nie pochwalam jadowitości, ale być może inny komentarz do Emily by nie trafił... a też mam wrażenie, że nie wie nic o miłości. Tak samo jak z resztą i ja.

@Emilymae
Rodzina to swoją drogą, ale o takiej partnerskiej miłości to chyba z pewnością oboje nie wiemy nic. Też mi się te niektóre górnolotne posty wydają przesadzone, z drugiej strony wolę się wstrzymać od głosu, bo się rzeczywiście nie znam ;)
To, że do Emilki pewne rzeczy docierają inaczej to nie powód by jej ubliżać od ... i tu nawet nie powtórzę słów wspaniałej super zgrabnej osoby. A górnolotne wywody na temat miłości wypuszczają przeważnie właśnie ci , którzy tą miłość oglądają tylko w głupawych serialach lub wyczytują w harlekinach bo niestety w życiu miłość to pojęcie względne i płynne.
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.23, 00:57
[autor]
gabi pisze:
wendigo pisze:
gabi pisze:
Co ci daje ta jadowitość? Radość czy spełnienie?
W zasadzie też nie pochwalam jadowitości, ale być może inny komentarz do Emily by nie trafił... a też mam wrażenie, że nie wie nic o miłości. Tak samo jak z resztą i ja.

@Emilymae
Rodzina to swoją drogą, ale o takiej partnerskiej miłości to chyba z pewnością oboje nie wiemy nic. Też mi się te niektóre górnolotne posty wydają przesadzone, z drugiej strony wolę się wstrzymać od głosu, bo się rzeczywiście nie znam ;)
To, że do Emilki pewne rzeczy docierają inaczej to nie powód by jej ubliżać od ... i tu nawet nie powtórzę słów wspaniałej super zgrabnej osoby. A górnolotne wywody na temat miłości wypuszczają przeważnie właśnie ci , którzy tą miłość oglądają tylko w głupawych serialach lub wyczytują w harlekinach bo niestety w życiu miłość to pojęcie względne i płynne.
a gdzie ja jej/jemu ublizam? wymienilam same FAKTY o tej osobie
Re: Szczęśliwy związek? 2014.11.23, 01:05
[autor]
fancy pisze:
gabi pisze:
wendigo pisze:
gabi pisze:
Co ci daje ta jadowitość? Radość czy spełnienie?
W zasadzie też nie pochwalam jadowitości, ale być może inny komentarz do Emily by nie trafił... a też mam wrażenie, że nie wie nic o miłości. Tak samo jak z resztą i ja.

@Emilymae
Rodzina to swoją drogą, ale o takiej partnerskiej miłości to chyba z pewnością oboje nie wiemy nic. Też mi się te niektóre górnolotne posty wydają przesadzone, z drugiej strony wolę się wstrzymać od głosu, bo się rzeczywiście nie znam ;)
To, że do Emilki pewne rzeczy docierają inaczej to nie powód by jej ubliżać od ... i tu nawet nie powtórzę słów wspaniałej super zgrabnej osoby. A górnolotne wywody na temat miłości wypuszczają przeważnie właśnie ci , którzy tą miłość oglądają tylko w głupawych serialach lub wyczytują w harlekinach bo niestety w życiu miłość to pojęcie względne i płynne.
a gdzie ja jej/jemu ublizam? wymienilam same FAKTY o tej osobie
Faktem jest też, że niektórym brakuje taktu
Re: Szczęśliwy związek? 2015.02.02, 01:35
[autor]
Podbijam temat, tylko nie zachowujcie sie jak przekupy, nie obrazajcie, tylko wypowiadajcie sie w sprawie zwiazkow. Z tego co widzialam jest kilka dziewczyn ktore maja facetow (celowo wspomnialam o dziewczynach, bo Wy chlopaki macie chyba latwiej :) ). Jak poznałyscie swoich partnerow, jak powiedziałyście o sobie?
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj