Problemy z uczuciami

  liczba postów: 8
na dół strony  
Problemy z uczuciami 2013.12.25, 15:13
Witam wszystkich :) Mam mały bądź duży trudno to określić problem w tym roku zaczęłam pierwszą klasę Technikum poznałam w klasie mnóstwo ciekawych ludzi kumpli przyjaciół każdy odgrywa ważna rolę w moim życiu ponieważ od dziecka byłam totalnie odciętym dzieckiem od reszty (dziewczęca uroda , problemy w domu i inne czynniki na to wpływały) i ciężko było mi z tym faktem niestety wszyscy nadal mają mnie za zimną wredną małpę tak mówią ale ja jakoś tego tak nie odczuwam bądź mówią na mnie blondyna często mnie mylą z dziewczyną nie ważne gdzie jestem ale przejdę do setna poznałam w tej klasie który urzekł i przeżyłam chyba w życiu pierwsze zauroczenie jak nie zakochanie tyle że on jest totalnie po moim zasięgiem a gdy gadamy ze sobą to zawsze się śmiejemy i tak jakby nikogo obok nas nie było ale jednak ktoś zawsze jest i słucha oo czym gadamy czasami zerkamy na siebie i to w tym samym momencie zatrzymujemy się w tych samych pozycjach i szybko odwracamy wzrok ale nie chodzi w tym poście o to ja tak bardzo chciałabym mu powiedzieć że jestem TS ale wiem że mogę tego żałować ponieważ moja klasa nie jest tolerancyjna w dodatku niestety nie umiem wyrażać uczuć ani robić wszystkiego co ma z nimi wspólnego nawet płakać nie umiem ...
trochę to dziwne nawet patrząc na mój wiek jestem dopiero na samym początku leczenia dodam że jestem M/K jak wy sobie radzicie w takich sytuacjach lub jak okazujecie uczucia albo jakbyście powiedzieli komuś że zależy mu na relacjach jak i na tej osobie ... sorki że zrobiłam takie lekkie mydło powidło z tego po prostu nie umiem tak sama z siebie na spokojnie napisać a w ogóle zastanawiałam czy w ogóle o tym pisać także byłabym wdzięczna za szczere i wyrozumiałem odpowiedzi z radami :D i Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku .... ;)
Re: Problemy z uczuciami 2013.12.26, 02:44
[usuniety]
route pisze:
Witam wszystkich :) Mam mały bądź duży trudno to określić problem w tym roku zaczęłam pierwszą klasę Technikum poznałam w klasie mnóstwo ciekawych ludzi kumpli przyjaciół każdy odgrywa ważna rolę w moim życiu ponieważ od dziecka byłam totalnie odciętym dzieckiem od reszty (dziewczęca uroda , problemy w domu i inne czynniki na to wpływały) i ciężko było mi z tym faktem niestety wszyscy nadal mają mnie za zimną wredną małpę tak mówią ale ja jakoś tego tak nie odczuwam bądź mówią na mnie blondyna często mnie mylą z dziewczyną nie ważne gdzie jestem ale przejdę do setna poznałam w tej klasie który urzekł i przeżyłam chyba w życiu pierwsze zauroczenie jak nie zakochanie tyle że on jest totalnie po moim zasięgiem a gdy gadamy ze sobą to zawsze się śmiejemy i tak jakby nikogo obok nas nie było ale jednak ktoś zawsze jest i słucha oo czym gadamy czasami zerkamy na siebie i to w tym samym momencie zatrzymujemy się w tych samych pozycjach i szybko odwracamy wzrok ale nie chodzi w tym poście o to ja tak bardzo chciałabym mu powiedzieć że jestem TS ale wiem że mogę tego żałować ponieważ moja klasa nie jest tolerancyjna w dodatku niestety nie umiem wyrażać uczuć ani robić wszystkiego co ma z nimi wspólnego nawet płakać nie umiem ...
trochę to dziwne nawet patrząc na mój wiek jestem dopiero na samym początku leczenia dodam że jestem M/K jak wy sobie radzicie w takich sytuacjach lub jak okazujecie uczucia albo jakbyście powiedzieli komuś że zależy mu na relacjach jak i na tej osobie ... sorki że zrobiłam takie lekkie mydło powidło z tego po prostu nie umiem tak sama z siebie na spokojnie napisać a w ogóle zastanawiałam czy w ogóle o tym pisać także byłabym wdzięczna za szczere i wyrozumiałem odpowiedzi z radami :D i Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku .... ;

Droga Route,

Nie jesteś sama, mam taki sam problem !!! Lecz ty masz o tyle lepszą sytuację że on cię LUBI, mnie niestety mój wybranek nie lubi... :( Kłócimy się itd. Musisz sama wyczuć moment w którym mu powiesz... Jeżeli nie jesteś pewna nie mów, a najlepiej powiedz mu tuż przed "finałem". To będzie szok, ale jeżeli kocha... to wróci, a jeżeli nie, to nie trać czasu na osoby, które nie obchodzi to,że Cię tracą. Ja również życzę Ci cudownego nowego roku z mnóstwem miłości :*

Pozdrawiam Zuza.

Re: Problemy z uczuciami 2013.12.26, 03:38
Ja bym się jeszcze wstrzymał z ujawnianiem się. Tymbardziej, że sama piszesz, że ludzie z Twojej klasy są nietolerancyjni. Czeka Cię jeszcze 3 lata w tej szkole, w tej klasie i jeśli znajomi Cię nie zaakceptują to możesz tam poprostu nie mieć życia. Młodzież potrafi nieraz mieć okrutne żarty. 
Re: Problemy z uczuciami 2013.12.26, 09:30
Fizia
Route - Też miałam tyle lat co TY, pamiętam , że wszystko co miało się stać za rok , dwa było jak lata świetlne a ludzie, którzy mieli ponad 30 lat to byli dziadkowie już :)   Robię taki wstęp po to aby Ci powiedzieć, że mimo iż bardzo byś chciała to lepiej się wstrzymać z coming-outem do końca szkoły średniej. Młodzież w tym wieku jest jeszcze nie do końca dojrzała, potrafią być bezmyślnie okrutni. Podczas gdy dla nich naigrywanie się z Ciebie będzie będzie niegroźną swawolą to wiem, że Tobie będą mogli zatruć życie. Sprawa najpewniej wypłynie poza szkołę, trafi na osiedle, wśród znajomych. To nawet nie, że każdy Ci będzie chciał zrobić krzywdę, ale będzie sensacja, no - sensacyjka, smaczek na zaczęcie rozmowy, na pokazanie palcem "zjawiska". Większość "success  stories"  "coming-outów" przed studiami o jakich słyszałam  dotyczy jednak "KM" - ze względów naszej kultury przechodzi to chyba jednak znacznie "gładziej" O ile "wczesny" KM będzie w pewien sposób korzystał z opinii: metalówy, pankówy, zbuntowanej "chłopczycy", zbuntowanej nastolatki co to gada głupoty bo dostała miesiączki- co na skali miedzy akceptowalne-nieakceptowalne mieści się gdzieś "pośrodku" o tyle jakikolwiek porządny przejaw kobiecości u biologicznego mężczyzny będzie postrzegany co najmniej jako "niemęski", a to już od razu jest prawie równe "pedalski" a "pedał" to już będzie często zboczeniec, dewiant, chory psychicznie. Uważam, że biologiczny facet po coming oucie "na surowo" wskakuje od razu w zakresy "nieakceptowalne" i musi , POWINNA, mądrze przygotować sobie czas, miejsce i zakres ujawnienia się. Ja uważam, że liceum to jest jak najlepszy czas na ujawnienie się rodzicom, na rozpoczęcie diagnostyki transseksualizmu po to aby po zakończeniu szkoły średniej zrobić możliwie szybko zmianę, aby (i tu jeszcze jeden powód pójścia na studia :) i na pierwszy rok studiów wejść, nawet na podstawie zaświadczeń lekarskich jako kobieta (co przy życzliwości władz dziekańskich  uczelni jest możliwe, żeby nawet przy innych danych oficjalnych funkcjonować na listach zajęć w dobrej płci).

POCZEKAJ :)  Wydaje mi się, że bardzo Ci zależy z powodu sytuacji osobistej (miłosnej chyba nawet? ;) ) Gdybyś była genetyczną kobietą ewentualne odrzucenie Ciebie dotyczyłoby przyszłości układów miedzy Tobą a niedoszłym partnerem, w przypadku MK źle przyjęte ujawnienie może wiązać się dla Ciebie z ujawnieniem się w mniejszej miejscowości lub na osiedlu (jeśli mieszkasz w mieście). Ludzie rezygnowali na skutek takich ujawnień ze szkół nawet w maturalnej klasie, albo ze studiów. Zastanów się czy w tym momencie jesteś na tyle silna psychicznie, niezależna od rówieśników, aby , "jeśli coś pójdzie nie tak" móc dalej robić swoje. A wiedza, edukacja to jest Twoja praca na ten moment, to Ci może bardzo ułatwić całe Twoje życie, nie tylko dwa, trzy lata - jako kobieta bez studiów, "bez szkoły" będziesz miała ograniczony dostęp do ofert pracy, a zostanie utrzymanką mężczyzny jest bardzo, bardzo ryzykowne.  
 Twoje atuty to młody wiek, świadomość problemu i głowa, z racji wieku - chłonna na wiedzę. Wykorzystaj ten czas na w miarę naukę (oficjalnie) oraz (nieoficjalnie) na diagnostykę i przygotowywanie się do upadku "na cztery łapy" - co jak każda rasowa kocica powinnaś potrafić ;) 

Wiem, że to banalnie zabrzmi ale ja WIEM na 100%, że to prawda: "Jak kocha to poczeka"    

       
zmian: 1, ostatnia: fizia - 2013.12.26, 09:39
Re: Problemy z uczuciami 2013.12.26, 12:28
Freja Draco
route pisze:
gdy gadamy ze sobą to zawsze się śmiejemy i tak jakby nikogo obok nas nie było ale jednak ktoś zawsze jest i słucha oo czym gadamy czasami zerkamy na siebie i to w tym samym momencie zatrzymujemy się w tych samych pozycjach i szybko odwracamy wzrok
Moja sugestia jest taka - odpuść sobie pomysły tupu: "powiem mu, bo go kocham i liczę z jego strony na zrozumienie". Najprawdopodobniej widzisz to, co chcesz widzieć i interpretujesz sytuację podług swoich oczekiwań.

Jeśli nawet faktycznie coś by się miało dziać emocjonalnie pomiędzy wami (także z jego strony), to nie jest powiedziane, że on jest gotów wprost to nazwać i się do tego przed samym sobą oficjalnie przyznać.

Gdyby zaś faktycznie ob był tobą zainteresowany i gdyby był gotów o tym porozmawiać, to - nie wydaje ci się - że on widzi w tobie faceta i jeśli budzisz jego zainteresowanie, to jako facet właśnie?

Oczywiście mogę się mylić, bo wróżką nie jestem, ale osobiście odradzam ci granie w rosyjską ruletkę z pięcioma kulami w bębenku.

Ale cóż... zrobisz, jak zechcesz.

p.s. Współczuję sytuacji :/
Re: Problemy z uczuciami 2013.12.27, 19:57
Dziękuję wam za odpowiedzi na pewno każda się przyda :D
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj