Problem z ukryciem M/K

  liczba postów: 10
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Problem z ukryciem M/K 2013.11.21, 04:43
[autor]
Mam 18 lat, 1.5 lat na terapii hormonalnej..wyglądam atrakcyjnie rzekomo.

Otóż jakiś czas temu poznałam chłopaka.. on nie wie o mnie. A zdarzyło mi się go odwiedzić na dwa dni i pod jego namowami spałam z nim w spodenkach. Poprosiłam go jedynie by się tam nie zbliżał bo nie jestem jeszcze gotowa - zgodził się.

Uff, nie skapnął się <3 :D

Ale.. zbliżają się święta i sylwester, chcę do niego się wybrać... ale ukrycie może być bardzo Ciężkie.

I właśnie w Tym sęk.. czy znajdę gdzieś w jakimś sklepie polskim czy zagranicznym coś co pomoże mi ukryć moje narzędzie zbrodni :D

Co pozwoli skórze oddychać, nie będzie odparzało i jednocześnie przyciskało do dolnych części ciała, pupy go. Tak jak w tradycyjnym jego ukrywaniu. Żebym nie musiała się co jakiś czas poprawiać i się bać że jak się zbliży to coś poczuje.

Ma ktoś namiary? Mogę dostać gdzieś coś takiego na zamówienie?

//Edit;
znalazłam coś ciekawego:
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,8287684,Tajowie_chowaja_penisy.html

I jest tam taki tekst: Zapytał mnie jeden Taj, czy chcę wiedzieć, jak schować penisa, żeby nie było go widać pod bikini. Kręcę głową, że nie, ale wybałuszone gały mówią co innego. - Więc przylepiasz do niego mocny plaster, a z tyłu ktoś ci go naciąga pod kroczem i przykleja do półdupka - tłumaczy. Cała filozofia. Po tajsku ta czynność nazywa się taep.

Co o Tym myślicie? Jak to dokładnie zrobić?
zmian: 1, ostatnia: wiktoria1995 - 2013.11.21, 04:59
Re: Problem z ukryciem M/K 2013.11.21, 05:52
[autor]

musisz mu powiedziec o sobie, jak mozesz to ukrywac?!?!?!?!! 


ok a serio, bo pewnie zaraz dostaniesz wlasnie takie odp, jest pare sposobow. ja kiedys uzywalam dodatkowo takich rajstop modelujacych sylwetke, rozmiar mniejszych niz moj rozmiar i ucinalam nogawki. trzymaja bardzo dobrze, przezylam wiele chwil intymnych i facet nie mial pojecia. kolezanka uzywala tej techniki "tajskiej", chodzi o zwykle zabezpieczenie sie np. tasma klejaca. ale to ma jedna zasadnicza wade - po wizycie w toalecie wszystko jest znacznie slabsze o ile w ogole bedzie sie dalej trzymac (chociaz przed ta wizyta jest to lepszy sposob niz moj wlasny). zalezy wiec na jak dlugo zamierzasz sie z nim spotkac. tasma jest dobra na kilka godzin, rajstopy (moga tez byc bardzo male majtki, takie dzieciece) na dluzej.



Re: Problem z ukryciem M/K 2013.11.21, 09:28
[autor]

dziewczyny, czy do was naprawdę nie dociera, że ukrycie przed chłopakiem tak istotnej przeczy jak wasza fizyczna płeć (!) i pójście z nim do łóżka to może być z duzym prawdopodobieństwem wykorzystanie seksualne albo nawet gwałt?


jeżeli macie choć cień podejrzenia, że waszemu partnerowi mogłoby się nie spodobać, że między nogami macie coś innego niż zwykła dziewczyna, to należy mu o tym niezwłocznie powiedzieć - a jeżeli wtedy odejdzie, to jest jego święte prawo


zastanawia mnie niezmiernie, dlaczego m/k często mają tak egocentryczne podejście do seksu, gdy w ogóle nie zwracają uwagi na to, że w tym bierze udział też druga osoba, która też ma swoje wyobrażenia, oczekiwania, uczucia?

zmian: 4, ostatnia: hikaru - 2013.11.21, 09:35
Re: Problem z ukryciem M/K 2013.11.21, 11:21
[autor]
jeżeli nie będziesz ściągać bluzki ani spodenek to spróbuj bielizny modelującej, co prawda co jakiś czas trzeba to poprawiać (średnio co godzine, dwie) ale jest chyba najmniej bolesne 
Re: Problem z ukryciem M/K 2013.11.22, 03:58
[autor]
hikaru pisze:

zastanawia mnie niezmiernie, dlaczego m/k często mają tak egocentryczne podejście do seksu, gdy w ogóle nie zwracają uwagi na to, że w tym bierze udział też druga osoba, która też ma swoje wyobrażenia, oczekiwania, uczucia?

Ponieważ k/m mają jeszcze trochę trudniej ;)
Ale tak poważnie: jeśli się chce z kimś spędzić życie itp. to oczywiście powiedzieć trzeba, chociaż też wcale nie jestem co do tego przekonany że już teraz niezwłocznie... myślę, że można trochę pozwlekać, trudno jednoznacznie ocenić kiedy będzie najlepiej.
Jak dziewczyna nie jest pewna i nie zamierza z nim iść do łóżka, to nie widzę nic złego w tym że jeszcze trochę chce się namyślić, a jednocześnie czuć jak najswobodniej i dlatego pyta o to, o co pyta.
Re: Problem z ukryciem M/K 2013.11.22, 08:12
[autor]
Posłuchaj. Nie będę oceniał czy to etyczne czy nieetyczne ukrywać prawdę, ale to na pewno jest bardzo lekkomyślne. Nie zatajanie prawdy leży w Twoim interesie, a może nawet w interesie Twojego zdrowia i życia. Nie chcę dramatyzować, ale fakty przedstawiają się następująco: W ciągu ostatniego roku śmierć poniosło 238 osób trans*. O tylu przynajmniej dowiedzieli się twórcy projektu Transgender Murder Monitoring. Jeśli głebiej pogrzebać w statystykach, dowiedzieć się można, że 98% z ofiar stanowiły trans-kobiety. 
Nie wiadomo na kogo się trafi. Jeden mężczyzna się z tym pogodzi, drugi potrafi zamordować własną żonę, która ukrywała przed nim taki sekret. Niestety to nie jest bezpieczna gra bo lwia część społeczeństwa uważa trans-kobiety za zboczeńców, którzy po to zmieniają płeć, żeby zaliczać facetów.
Re: Problem z ukryciem M/K 2013.12.09, 03:49
[autor]
Jaka taśma byłaby najlepsza? Najtrwalsza, jednocześnie nie zdradzająca że w ogóle istnieje?

Re: Problem z ukryciem M/K 2013.12.09, 13:04
[autor]
Gdybyś miała wzwód to dopiero Ci się zrobi niewygodnie...
Bez sensu ukrywać. Właśnie, przypomnijcie sobie "Historię Gwen Araujo" - uprawiała ze znajomymi seks oralny, do czasu zdemaskowania nikt się jej do majtek nie dobierał... a połapali się dlatego, że miała duże dłonie, a koleżanka wiedziała dlaczego i z głupiego odruchu zemsty to powiedziała. Zawsze coś może wyjść na jaw. Rozumiem maskowanie tego i owego na basenie - ostatecznie tam nie wchodzisz z nikim w kontakt intymny, ryzyko przemocy fizycznej w damskiej przebieralni jest nikłe... ale w związku to po prostu niebezpieczne.
Re: Problem z ukryciem M/K 2013.12.11, 19:24
[autor]
Ja Tylko zadałam pytanie, i oczekiwałam odpowiedzi. Nie kazań... każde z nas ryzykuje czymś, to chyba oczywiste, prawda? :-)
Re: Problem z ukryciem M/K 2013.12.11, 20:36
[autor]
tak, ale nie każdy musi doradzać jak przejść bez detektora pole minowe a na koniec jeszcze rozbroić minę nieznanej konstrukcji

jestem w związku 12lat i nie wyobrażam sobie , miałam już dowodów wiele , że nie przetrwałby dłużej niż rok dwa, gdybym była nieszczera, nawet w znacznie mniejszym stopniu niż uchodzenie za inną osobę niż jestem. Nawet po operacji, jeśli będę żyła mniej jak 5000 km od obecnego miejsca to bym sobie nie pozwoliła na kłamanie bo "takie" rzeczy "wychodzą" niespodziewanie. A ponieważ byłam wychowana w męskim świecie to mogę sobie wyobrazić jak facet mógłby zareagować na taki "news" , pomijając już nawet ludzki aspekt - w którym nie wyobrażam sobie ukrywania takich rzeczy komuś do kogo mówię "kocham cię"...No chyba, ąe sprawa w ogóle dotyczy przygodnego seksu i dylematu jak to ukryć - myślę, że napalone, podpite chłopaczki się nadadzą, przyklej "to" taśmą, na to ciasne majtki z otworem tylko w jedynym możliwym miejscu, powiedz, że "tam" to wpuścisz tylko po ślubie, albo że masz okres i dziś możesz tylko "tu" i spoko - jak będzie mocno napalony to się uda, a może, jak się postarasz a on zagapi to skończy się na "oralu" i będzie Cię jeszcze bardziej kochał pędzony poczuciem winy że "nawalił" :) i za wcześnie zakończył, najwyżej jeszcze niech tam coś pogmera przez majtki (jak dobrze przykleisz to będzie OK), po minucie, dwóch (nie dłużej - żeby taśma nie puściła) udasz orgazm i będziecie zadowoleni że właśnie zaliczyliście super seks :)      

zmian: 1, ostatnia: fizia - 2013.12.11, 21:04
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj