Nie wiem dlaczego...

  liczba postów: 12
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 20:36
[autor]
Nie wiem czy to dobre miejsce abym o tym tu napisac.. ale ja juz sie sam pogubilem. Ile czasu mozna kochac kogoś kto traktowal Cie jak Kogos najgorszego. Twoja tranzycje traktowal jako Twoja zachcianke.  A ty pomimo to nadal go kochasz i nie mozesz zapomniec... no do diabla Ile....
Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 21:25
[autor]
Tak do trzech lat od dnia rozstania ;)
Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 21:37
[autor]
freja pisze:
Tak do trzech lat od dnia rozstania ;)
Marna mi pociecha. :P

Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 21:44
[autor]
chcebycsoba pisze:
freja pisze:
Tak do trzech lat od dnia rozstania ;)
Marna mi pociecha. :P
Można sobie trochę pomóc:
- nie myśl o niej,
- nie chodź w miejsca, gdzie z nią chodziłaś,
- nie czytaj waszych listów / wierszy,
- staraj się być aktywna,
- spotykaj się z ludźmi i poznawaj nowych ludzi,
- zajmuj się czymś i ucz się nowych rzeczy.
Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 21:47
[autor]
freja pisze:
chcebycsoba pisze:
freja pisze:
Tak do trzech lat od dnia rozstania ;)
Marna mi pociecha. :P
Można sobie trochę pomóc:
- nie myśl o niej,
- nie chodź w miejsca, gdzie z nią chodziłaś,
- nie czytaj waszych listów / wierszy,
- staraj się być aktywna,
- spotykaj się z ludźmi i poznawaj nowych ludzi,
- zajmuj się czymś i ucz się nowych rzeczy.
Mysle o nim codzien.. nie umiem ostatnio jeszcze wczoraj znajoma mi powiedziala ze go widziala na dworcu i wszystko wrócilo.
Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 21:59
[autor]
chcebycsoba pisze:
freja pisze:
- nie myśl o niej,
Mysle o nim codzien.. nie umiem ostatnio jeszcze wczoraj znajoma mi powiedziala ze go widziala na dworcu i wszystko wrócilo.
I przez jakiś czas tak niestety będzie. Takie myśli będą przychodzić niezależnie od twojej woli. Natomiast jak się już pojawią, to możesz zdecydować, co z nimi robisz: czy sprawiasz sobie bolesną przyjemność fantazjami czy z nich rezygnujesz.

Inna jeszcze metoda do "destrukcja wspomnień". Umęczliwe wizje pewnych wydarzeń w naszym życiu trzymają się nas twardo, bo w kółko "odtwarzamy" je w głowie i ciągle utrwalamy. Ala jak już przyjdą, to można w nie zaingerować. Wyobrazić sobie, że oglądamy daną scenę z boku albo na filmie. Na czarno-białym filmie, niemym albo z głosem Kaczora Donalda. Można wyobrażać sobie, że dana scena przebiegła zupełnie inaczej, z innymi aktorami, zatrzymać ją, odwrócić czas, przyspieszyć itp. W efekcie mózg po pewnym czasie zacznie trochę głupieć i nie będzie tak, że jeden obraz wywoła ci zawsze w głowie w kółko te same łańcuchy scen.
zmian: 2, ostatnia: freja - 2014.01.11, 22:02
Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 22:01
[autor]
ja chcialbym zapomniec. nawet nie wiesz jak... ale ja mam zadobra pamiec...
freja pisze:
chcebycsoba pisze:
freja pisze:
- nie myśl o niej,
Mysle o nim codzien.. nie umiem ostatnio jeszcze wczoraj znajoma mi powiedziala ze go widziala na dworcu i wszystko wrócilo.
I przez jakiś czas tak niestety będzie. Takie myśli będą przychodzić niezależnie od twojej woli. Natomiast jak się już pojawią, to możesz zdecydować, co z nimi robisz: czy sprawiasz sobie bolesną przyjemność fantazjami, czy z nich rezygnujesz.

Inna jeszcze metoda do "destrukcja wspomnień". Umęczliwe wizje pewnych wydarzeń w naszym życiu trzymają się nas twardo, bo w kółko "odtwarzamy" je w głowie i ciągle utrwalamy. Ala jak już przyjdą, to można w nie zaingerować. Wyobrazić sobie, że oglądamy daną scenę z boku albo na filmie. Na czarno-białym filmie, niemym albo z głosem Kaczora Donalda. Można wyobrażać sobie, że dana scena przebiegła zupełnie inaczej, z innymi aktorami, zatrzymać ją, odwrócić czas, przyspieszyć itp. W efekcie mózg po pewnym czasie zacznie trochę głupieć i nie będzie tak, że jeden obraz wywoła ci zawsze w głowie w kółko te same łańcuchy scen.

Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.11, 23:54
[autor]
gabi pisze:
Nie sądzę abyś chciał zapomnieć ;-) Ale to moje odczucie Twojej podświadomości.
Ale jest też inny sposób, niż Freja proponuje choć wiem, że Słuchanie słów Freji to najlepsze co możesz zrobić.
Otóż zamiast ciągle myśleć o tym dobrych chwilach przypominaj sobie te najgorsze, te, które sprawiły najwięcej bólu. No chyba, że wasza życie było jednym wielkim pasmem szczęścia usłanym różami, ale chwila, podobno się rozstaliście? więc nie było tylko szczęścia i miłości na jedwabnej chmurce. Ja jak chciałam o kimś zapomnieć a raczej o miłych chwilach z kimś związanych, rozpamiętywałam te najgorsze i po pewnym czasie dochodziłam do wniosku, że nie ma za czy tęsknić.
eh... to boli a ja jestem chlop nie baba zeby ryczec.
Re: Nie wiem dlaczego... 2014.01.12, 13:20
[autor]
gabi pisze:
chcebycsoba pisze:
gabi pisze:
Nie sądzę abyś chciał zapomnieć ;-) Ale to moje odczucie Twojej podświadomości.
Ale jest też inny sposób, niż Freja proponuje choć wiem, że Słuchanie słów Freji to najlepsze co możesz zrobić.
Otóż zamiast ciągle myśleć o tym dobrych chwilach przypominaj sobie te najgorsze, te, które sprawiły najwięcej bólu. No chyba, że wasza życie było jednym wielkim pasmem szczęścia usłanym różami, ale chwila, podobno się rozstaliście? więc nie było tylko szczęścia i miłości na jedwabnej chmurce. Ja jak chciałam o kimś zapomnieć a raczej o miłych chwilach z kimś związanych, rozpamiętywałam te najgorsze i po pewnym czasie dochodziłam do wniosku, że nie ma za czy tęsknić.
eh... to boli a ja jestem chlop nie baba zeby ryczec.
A kto Ci zabroni ?! Wiesz, kiedyś mówiłam sobie dokładnie tak samo, mimo iż wiedziałam, że nic tak dobrze nie robi jak szczery płacz, który rozładowuje napięcie i daje odprężenie i wyłam po nocach w poduchę ;-). Teraz z biegiem lat chyba z mężniałam X-D bo zamiast ryczeć częściej się buntuję i stawiam okoniem. 
Tyle juz lez wylalem przez niego ze mi ich chyba juz zabraklo.
Re: Nie wiem dlaczego... 2014.02.14, 00:08
[autor]
chcebycsoba: Czasami ciężko jest zapomnieć osobę którą się kocha i tak z dnia na dzień przestać myśleć.. Wiem to boli :( Ale cóż takie jest życie że sprawia nam ból :) czasami jak nie boli to zastanawiamy sie czy w ogóle żyjemy :/ naprawdę lepiej Sobie popłakać wylać te łzy nie ważne czy jest się kobietą czy mężczyzną jakie to ma znaczenie wszyscy jesteśmy ludźmi a tak szczerze mówiąc to tekst typu "faceci nie płaczą" jest zwykłą fikcją :P Zapomnieć?? łatwo powiedzieć trudniej wykonać :)  Ale gdybyśmy ni cierpieli i ciągle byli szczęśliwi to życie byłoby strasznie nudne. Życzę Ci z Całego Serducha jak najmniej łez i więcej uśmiechu :) Czasami Najtrudniejszy jest ten uśmiech przez łzy ale daje Ci najwięcej radości :) Pozdrawiam
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj