Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić?

  liczba postów: 14
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 13:43
[autor]
Pisałam już w jednym wątku jak to ze mną jest. Otóż chodzę do III klasy liceum. Mam dobre oceny. Od II kocham się w pewnym chłopaku, który jest ode mnie młodszy o rok. Dosłownie usycham z tej nieodwzajemnionej miłości. Jestem już 3 miesiące na estrogenach, powoli przeistaczam się fizycznie w kobietę i przez swój dziewczęcy wygląd wzbudzam niemałą sensację w szkole. On natomiast z tego co widziałam, ma dziewczynę o rok młodszą od siebie, czyli ode mnie o dwa. Jak tylko mogę wypatruję go na korytarzu, a jeżeli się już pojawi do mogłabym spoglądać na niego godzinami. Dodam, że jest on kolegą mojego kolegi z klasy i byłym chłopakiem mojej koleżanki z klasy. Czasem zdarza się, że patrzy się na mnie. Wtedy serce bije mi sto razy mocniej i szybciej. Wiem też jednak, że zdarzyło mu się raz śmiać ze mnie - wiadomo, dziewczęce ruchy, ubrania w stylu unisex, nie mówiąc już o zmieniającym się ciele- w końcu nie da się tego tak łatwo ukryć. Przez niemożność poznania go, a tym bardziej bycia z nim (CO JEST RACZEJ NIEMOŻLIWE!) pogrążam się w melancholii. Czasem ogarnia mnie złość, a czasem pogrążam się w marzeniach, gdzie wyobrażam sobie nas razem. Wiem to głupie i banalne, ale tak jest. Od razu się przyznam, ze jestem romantyczką, wiec może dlatego tak bardzo mi na nim zależy. Wiem, że niedługo stanę się sobą, wyjadę i poznam nowych ludzi, i może nawet znajdę miłość swojego życia, ale jak na razie nie potrafię o niczym innym myśleć jak nie o nim. To boli kiedy jest się samotną, niezrozumianą i kiedy trzeba dusić w sobie uczucia. Chciałabym dać mu jakiś znak, że mi zależy, nawet nie boję tego co sobie o mnie pomyśli. Czas upływa, w wraz z końcem roku szkolnego więcej się już chyba nie zobaczymy. Co sądzicie? Czy istnieje szansa, żeby go chociaż poznać, zamienić z nim kilka zdań? O dostrzeżeniu przez niego mojej kobiecości nawet nie marzę, chociaż może?
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 14:10
[autor]
Dominiko, a czego byś chciała od takiej relacji? Porozmawiania, tak jak piszesz? To mało. Wydaje mi się, że gdybyś się do niego zbliżyła, tylko byś cierpiała: jest zajęty, młodszy (prawdopodobnie nie dość dojrzały, by z Tobą być: to kosztuje, zwłaszcza że znalazłby się na językach), sama mówisz, że nie marzysz, by traktował Cię jak kobietę, nawet się z Ciebie co najmniej raz śmiał... W takich okolicznościach patrzenie się na Ciebie może niestety oznaczać, że widzi w Tobie... no cóż, nie tę osobę, którą chciałabyś być w oczach ukochanej osoby.
Dziewczętom, zwłaszcza w Twoim wieku, często zdarza się zakochiwać beznadziejnie, w kimś z wielu powodów niedostępnym. Zdarza im się też często, że dla czegoś bardzo drobnego - porozmawiania, bycia dostrzeżoną - poświęcają bardzo wiele, w tym szacunek dla samej siebie. Pomyśl, czego potrzebujesz, na co liczysz w związku, jaki byłby realistyczny scenariusz, gdybyście pogadali, czy zaspokoiłoby to Twoje potrzeby... oraz czy widzisz w nim materiał na partnera dla Ciebie, czy może raczej kogoś w rodzaju idola, ładnego i zdolnego chłopaka, do którego fajnie wzdycha się w oddali?
Macie wspólnych znajomych, więc jeśli masz do nich zaufanie i możesz na nich liczyć - choć w Twoim opisie to kolega i koleżanka, a nie przyjaciel i przyjaciółka - możesz spróbować dyskretnie podpytać, czy wiedzą, co on o Tobie myśli. Niekoniecznie od razu o niego - jeśli oni wiedzą, kim jesteś, możesz zapytać, czy orientują się, kto ze szkoły jak o Tobie myśli i kogo w Tobie widzi.
Moim zdaniem szkoda zachodu, bo w Twoim opisie nie widzę żadnego punktu zaczepienia dla "spróbuj, odważ się, może się uda, masz szansę" - i wydaje mi się, że lepiej byłoby poczekać, aż stracicie kontakt, Twoje uczucie wygaśnie i poznasz kogoś, kto będzie widział w Tobie fantastyczną, atrakcyjną i godną szacunku dziewczynę, ale może potrzebujesz przeżyć to inaczej, mniej rozsądnie, ryzykując sparzenie się? A może właśnie do pełni szczęścia wystarczy Ci samo porozmawianie?
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 14:27
[autor]
Do pełni szczęścia nie wystarczy mi rozmowa przyznam się szczerze. Może masz rację. Może to tylko beznadziejne zauroczenie, ale to trwa już tyle czasu. Chciałabym, żeby dostrzegł we mnie kobietę, ale nie ma na co liczyć, zdaję sobie z tego sprawę. Pomyślałam sobie tylko, że może gdybym tak po prostu zapoznała się z nim to było bi miło.
A co będzie za kilka miesięcy? Zmieniam się i to wyraźnie widać. Czasem chciałabym to wykorzystać by zwrócić na siebie jego uwagę. Czasem łudzę, się że może kiedy już będę widocznie sobą to wtedy mnie dostrzeże i zrobię na nim wrażenie? A może wręcz odwrotnie? Niestety, póki co jestem nieszczęśliwie zakochana i trudno mi o nim zapomnieć. Widzę go w szkole, śni mi się, raz nawet spotkałam go na mieście. To takie niesprawiedliwe.    
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 15:36
[autor]
A czego ty oczekujesz? Ze nagle rzuci swoja dziewczyne, zaakceptuje ciebie jaka jestes i wszystko pieknie sie potoczy? No, to nie jest takie latwe. Sama sobie odpowiedz co mozesz na razie zrobic, jesli nie potrafisz, ja ci powiem: nic. My, TS(glownie m/k z tego co zauwazylam, ale k/m tez) niestety zanim nie skonczymy nie da rady nic zrobic.Chyba ze chcesz zyc z trannyloverem, albo z kobieta z fetyszem feminizacji. Mamy trudno, wiem.
Przy okazji: co ci sie tak bardzo zmienilo podczas 3 miesiecy?
zmian: 2, ostatnia: morrigan - 2011.11.08, 15:40
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 15:53
[autor]
Trochę wiem co czujesz, choć moja sytuacja była inna - z resztą każdy sytuacja jest inna, niepowtarzalna.
Wiem co to jest zakochać się, lecz bez odwzajemnienia. To "uczucie" trwało tak długo, że aż trudno w to uwierzyć. Miałem chyba 6 lat - ostatni bolesny kosz był jak miałem lat 18. W miedzy czasie moje jestestwo przeszło zmianę, taką - że gdyby ona się zgodziła być ze mną, wyznała mi uczucie to ja bym z niej zrezygnował. To nie jest to, że się wypaliłem - to było to - że ja poznałem kim jestem. 
To inna sytuacja, i przepraszam za dłuższy wywód, ale to dowód, że zauroczenie może trwać bardzo długo.
Przechodzisz zmiany - pewnie, fajnie byłoby mieć bliską osobę w tym czasie. Proponowałbym zaczekać, nie robić "głupich" kroków   bo to może się skończyć nie tylko tym, że się nie spojrzy na Ciebie. Jeżeli miłość jest komuś pisana to przyjdzie sama.Cierpieć z powodu zauroczenia...
Życzę Ci powodzenia.
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 16:17
[autor]
jak masz problem z zauroczeniem a chcesz jednak podejsc do tematu kierując sie rozumem
na podstawie opinii powyzej  to tu jest  logiczne podsumowanie

" bo Twoje zauroczenie opiera się wyłącznie na jej tajemniczości i kręćku w Twojej głowie. Spotykaj się z nią, rozmawiaj jak najwięcej, nie bój się jej, nie ugryzie i nie zgwałci Cię. Poznaj ją, może z niej wylezie coś tam i przestanie Ci się podobać szybciej niż myślis
....
Tak czy inaczej, zburz fundament tego zauroczenia, a jest nim to, że Ty widzisz tylko "warstwę prezentacyjną" Twojej koleżanki, nie znasz jej, kim ona jest.
"

Natomiast czy to działa to pewnie zalezy....

z tego tematu
http://forum.gazeta.pl/forum/w,150,129814895,,Jak_poradzic_sobie_z_zauroczeniem.html?v=2
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 16:29
[autor]
morrigan pisze:
My, TS(glownie m/k z tego co zauwazylam, ale k/m tez) niestety zanim nie skonczymy nie da rady nic zrobic.Chyba ze chcesz zyc z trannyloverem, albo z kobieta z fetyszem feminizacji.
Nie do końca. Jest też po prostu coś takiego jak "zakochanie się".
Ale to jak napisał kolega niżej - przychodzi w pewnym momencie i w tym zakresie nic na siłę.

Broń się rękami i nogami przed tym, o czym aktualnie marzysz. Przede wszystkim dlatego, że to liceum - a nie studia czy tam jeszcze dalszy okres. Ciężko by było tu znaleźć kogoś na tyle dojrzałego i tak dalej, kto po prostu nie zrobiłby Ci krzywdy widząc Twoje zaangażowanie. Czy to słownej czy jakiejkolwiek innej.
Na pocieszenie dodam, że też dusiłem w sobie szkolne zauroczenia, ale teraz patrzę na te wspomnienia z uśmiechem. Oh, jakie ja romantyczne marzenia miałem ;D
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 16:48
[autor]

Odpuść go. Patrzy na Ciebie, bo widzi dziwadło. Ja byłam zauroczona w kolesiu 4lata. Moja życzliwa przyjaciółka powiedziała mu, że go kocham. Pisałam z nim o tym na GG. Na szczęście mnie nie zwyzywał ani nic, bo jest tolerancyjny. Gdyby mu tego nie powiedziała, bylibyśmy na "cześć" i nawet bym została zaproszona na spotkanie klasowe, które on organizuje -.- Inni by mnie zaprosili, ale ON nie. Póki jesteś młoda baw się, chodź na imprezki... po prostu używaj życia na maxa ;D

 

a tak w ogóle skąd jesteś? ;]]

Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 17:11
[autor]
magneticgirl pisze:

Odpuść go. Patrzy na Ciebie, bo widzi dziwadło. Ja byłam zauroczona w kolesiu 4lata. Moja życzliwa przyjaciółka powiedziała mu, że go kocham. Pisałam z nim o tym na GG. Na szczęście mnie nie zwyzywał ani nic, bo jest tolerancyjny. Gdyby mu tego nie powiedziała, bylibyśmy na "cześć" i nawet bym została zaproszona na spotkanie klasowe, które on organizuje -.- Inni by mnie zaprosili, ale ON nie. Póki jesteś młoda baw się, chodź na imprezki... po prostu używaj życia na maxa ;D

 

a tak w ogóle skąd jesteś? ;]]

Tak po za wątkiem to Hej Magneticgirl słuchaj chciała bym się z Tobą pogadać, masz jakąś możliwość kontaktu z Tobą prywatnie? :)
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 19:34
[autor]

lindsay pisze:
magneticgirl pisze:

Odpuść go. Patrzy na Ciebie, bo widzi dziwadło. Ja byłam zauroczona w kolesiu 4lata. Moja życzliwa przyjaciółka powiedziała mu, że go kocham. Pisałam z nim o tym na GG. Na szczęście mnie nie zwyzywał ani nic, bo jest tolerancyjny. Gdyby mu tego nie powiedziała, bylibyśmy na "cześć" i nawet bym została zaproszona na spotkanie klasowe, które on organizuje -.- Inni by mnie zaprosili, ale ON nie. Póki jesteś młoda baw się, chodź na imprezki... po prostu używaj życia na maxa ;D

 

a tak w ogóle skąd jesteś? ;]]

Tak po za wątkiem to Hej Magneticgirl słuchaj chciała bym się z Tobą pogadać, masz jakąś możliwość kontaktu z Tobą prywatnie? :)


vip42@interia.eu mój email :) na GG rzadko wchodze :P wole nie podawać numeru na forum z wiadomych przyczyn ;p

Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 19:59
[autor]
Wiem, wiem, wszyscy macie rację. Widzę, że nie mogę nic zrobić jak tylko odpuścić. W końcu i tak nic by się nie wydarzyło, prawda? Najgorsze tylko, że póki co muszę walczyć z tym uczuciem. A co do pytania morrigan odpowiadam: zawsze wyglądałam jak dziewczyna nawet przed terapią. Może po prostu takie predyspozycje fizyczne. W ciągu tych trzech miesięcy dużo u mnie widać. Może też młody wiek powoduje, że efekty są szybsze i silniejsze? Po prostu na mnie tak to zadziałało. 
Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.08, 20:08
[autor]
Dominiko
Buzują w Tobie hormony. To one sprawiają, że szalejesz z miłości. Że czasami przesłania Ci ona rozsądek. Że błahe z pozoru sytuacje, czy gesty, tak bolą. Przechodzisz trudny okres. Dobrze by było, byś miała stały kontakt z psychologiem.
:)

Re: Kocham, ale bez wzajemności! Co mam robić? 2011.11.18, 20:46
[autor]

zmian: 1, ostatnia: dominika18 - 2012.04.15, 14:50
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj