˝Kobieta-niekobieta˝

  liczba postów: 5
UWAGA: Forum Trans-Fuzji zostało zamknięte. Tworzenie i edycja postów nie są już możliwe.

Wszystkich forumowiczów zapraszamy pod nowy adres: http://transpomoc.pl
do naszego własnego, społecznościowego, Wolnego Forum Transowego.

Zawartośc starego forum zostanie zapisana i przeniesiona w nowe miejsce w postaci archiwum.

na dół strony  
˝Kobieta-niekobieta˝ 2009.10.24, 23:11
[autor]

Dziś przez cały dzień starałam się nie myśleć o Tobie. 
Mówiłam Ci już, że jestem bardzo nierówna, że zmieniam się nie tylko z dnia na dzień, a z godziny na godzinę. Jesteś w stanie to znieść i dalej mnie kochać? Bo ja bardzo Cię kocham.

Co więcej... uśmiecham się z ulgą... I ufam Ci, wiesz? Ufam bardzo mocno. Nie puścisz mnie, wiem... Ja jestem Twoja, Ty jesteś moja. To już ustaliłyśmy.

Ale masz tyle sił, żeby mnie bronić przede mną samą. Przynajmniej teraz, kiedy jest mi to najbardziej potrzebne... 

Już prawie stoję na nogach. Jeszcze chwila... moment... sekunda... I wszystko będzie dobrze... i u Ciebie również. Wszystko się ułoży. Będziemy mogły rozsiąść się wygodnie na ławce w parku i wspomnieć ze śmiechem, jak każda z nas walczyła ze swoimi pragnieniami. Dlatego jestem spokojniejsza.
I już nie przestraszę się niczego, bo już jestem silna. Wiem, że dam sobie radę z tym wszystkim.

Wyciszam się, chcę Cię po prostu kochać, rozumieć, wspierać, "czarować", adorować i chcę mówić Ci o tym. Więc kochaj mnie i nie żałuj mi zapewnień o swojej miłości. Bo chcę Cię kochać i chcę słyszeć, że mnie kochasz. Jest to dla mnie cudownym przeżyciem. Bo daje mi to niesamowitą radość.

Twoje listy, spotkania z Tobą, uścisk ręki... dawno nic nie sprawiało mi takiej przyjemności.

Kocham Cię, tak bardzo Cię kocham, moja kobieto-niekobieto...

zmian: 1, ostatnia: motylek - 2009.10.24, 23:14
Thank God I'm a Woman - Tak brzmi hasło reklamowe Orsay. Fir 2009.12.09, 19:05
[autor]

Poodbny tekst umiesciałam na crossdressingu, ale interesuje mnie jak najwiecej opinii, stad ten dualizm :).

Thank God I'm a Woman - Tak brzmi hasło reklamowe Orsay. Firma  robi całkiem ładne rzeczy, choć bywały moim zdaniem lepsze kolekcje. jednak nie o modzie chce porozmawiać.
Thank God I'm a Woman - Coz z jednej strony moge sie podpisac pod tym hasłem. jak to dobrze że czuję się kobietą - bedzie to prawda. Nie zrezygnowałabym z siebie za cene dopasowania umysłu do ciała. Wiec dzieki Ci Boże, że pozwalasz mi mieć taką wielobarwną optykę widzenia spraw tego świata, a nie zawężoną do kultury "Macho" Ale kobietą na zewnatrz niestety nie jestem. Nie dorastałam jako nastolatka, nie miesiaczkuje, nigdy nie bede rodziła i nie bede miala doswiadczen takich jakich moze  doswiadczyc tylko matka. Obce mi są nawet doswiadczenia ktore nie chciałabym odswiadczac jako kobieta "seksizmu", przemocy czy ubezwłasnowolnienia, ale ktore jednak wiele kobiet doswiadcza. Nie mogę chodzić na codzien tak jakbym chciała,aby się dobrze czuć. Wkurza mnie, ze gdy muszę sobie coś kupić do ubrania i wchodzę do sklepu z ciuchami to od razu ciagnie mnie na "babską" stronę choc, do codziennego chodzenia wiekszosc rzeczy się nie nadaje dla mnie, meskie rzeczy wybieram obecnie z koniecznosci.
Zeby było jasne mam szczesliwe zycie, bliskie kochane osoby które kocham, moja żona wie o mnie wszystko i mnie akceptuje. Zawsze mowie jej, że jest dla mnie zoną, kochanką, przyjacielem i przyjaciólką :) i to jest prawda.Jeżeli napisałabym infantylnie, że Moja Partnerka jest dla mnie drogowskazem, swiatłem, i moim uspokojeniem to choc brzmi to pretensjonalnie to nie skłamałabym. Zycie zawodowe jest poukladane. Mam wspaniała dziecko ktore kocham ponad wszystko.
Dlatego nie rzuciłabym tego dla mirażu SRS. Dlamnie SRS nie wchodzi w grę, bo przekresliłabym siebie jaka byłam przez wiele lat i skrzywdziłabym osoby bliskie. Przekreslajac swoje dotychczasowe zycie i strasznie krzywdzac osoby najbliższe przekresliłabym tą pewną równowagę która osiagnełam,, byłabym nieszczesliwa bardziej. Nie pisze tego by powodowac dyskusje o SRS, kazda z nas jest inna, każda musi to przerobić w swojej głowie i wybrać jak najlepiej dla siebie. Dla mnie ta opcja nie wchodzi w grę, ale rozumie, ze są dziewczyny które bez tego zabiegu nie mogą normalnie funkcjonować i to szanuję. Wspominam o tym by inne dziewczyny uszanowały moj wybór i nie próbowały udowadniac - "tylko SRS". Interesuje mnie tylko jak  "dziewczyny"  sobie z tym radzą, jak znaleść równowagę, bo przeciez   zal sciska gdy czytam te hasło - Thank God I'm a Woman - bo to jednak nie o mnie.

Re: Thank God I'm a Woman - Tak brzmi hasło reklamowe Orsay. Fi 2009.12.09, 19:21
[autor]
A ja, podobnie jak Ty odpowiedziałam tam i odpowiem tu:
Kto Cie namawia do SRS? Jeśli masz takie osoby w swoim otoczeniu, po prostu je olej. Nie można nikomu narzucać jedynie słusznych rozwiązań, ”bo mi sie tak wydaje” lub ”w moim przypadku sie sprawdziło”. To co dobre dla mnie, nie koniecznie musi sie sprawdzić u Ciebie. I odwrotnie.
zmian: 1, ostatnia: marcin - 2009.12.09, 22:06
Re: Thank God I'm a Woman - Tak brzmi hasło reklamowe Orsay. 2009.12.09, 22:05
[autor]

Dla mnie to oczywiste, że jesteś kobietą i to hasło jest o Tobie.

Masz inne priorytety niż większość transkobiet o których wiem i to główna różnica między wami, wybory w związku z tym też podejmujcie różne, ale czy to czyni Cię mnie kobiecą? Nie wydaje mi się.


(a z poprzedniej notki wyrzuciłem to coś w kodzie html, co rozwalało stronę...)
zmian: 1, ostatnia: marcin - 2009.12.09, 22:08
Re: Thank God I'm a Woman - Tak brzmi hasło reklamowe Orsay. Fi 2010.02.01, 10:23
[autor]
Pięknie napisane. Jesteś kobietą, choć może obcy człowiek przechodzący obok tego nie zauważa. Jesteś kobietą, jesteś sobą i nie musisz nic zmieniać, jeśli Ci z tym dobrze. A SRS nie jest potrzebny nawet wielu z tych, które rozpoczęły nowe życie po zmianach.
na górę strony  

forum / dział

  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj